Dodaj do ulubionych

Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen

02.04.08, 11:20
Wiem ze jest duzo watkow na temat Babesii, ale nie ma watku tego typu. Kilka,
a moze i wiecej osob leczy juz Babs od jakiegos czasu - bardzo prosze
podzielcie sie doswiadczeniami.
Czy faktycznie nastapila znaczna i radykalna (zgodnie z teoria) poprawa u osob
, u ktorych dlugotrwale leczenie abx szlo bardzo opornie? Np. Anna. Zyg
moglabys sie odezwac?
Ja mimo 5 ujemnych wynikow na Babs ostatnio zastanawiam sie nad przeleczeniem
w tym kierunku probnie przez miesiac, poniewaz nie przychodzi mi juz do glowy
nic lepszego, co mogloby zmienic moj tragiczny stan.
Bardzo prosze o Wasze doswiadczenia!!!
Obserwuj wątek
    • welwiczia1 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 17.04.08, 15:13
      Moze ktos sie odezwie? smile
      • zanka.2 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 17.04.08, 20:29
        ja lecze babeszje już 3 miesiące, na poczatku minimalna poprawa, ale
        miałam też na jakiś czas odstawiony tynidazol. Natomiast po
        dołączeniu tynidazolu cały czas czuje sie bardzo żle , sa chwile ,że
        okropnie/cała sztywna i drżąca, mam od paru dni straszne swedzenie
        ciała/mam zamiar leczyć babeszje jeszcze 2 miesiące, a potem kolejne
        bakterie bartonelle, mykoplazme i jersinie no i borelke.
        Lecze babeszje malarone i biseptolem + azitrx.
    • reni5553 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 17.04.08, 20:37
      Jeśli chodzi o moją babs. (leczoną 3 m-ce odpowiednio wysokimi
      dawkami leków)
      nie nastąpiła aż tak spektakularna poprawa, ale
      1. nie mam już objawu przewlekłego zmęczenia+dreszczy ze spadkiem
      temp.ciała.
      2. na leczeniu malarone był czas (ok.2 tyg.), gdy byłam prawie
      bezobjawowa tj. nie miałam moich ciągłych wcześniejszych objawów
      neurologicznych. W zamian pojawiły się nowe-np.mięśnie (sądzę, że to
      bart. się odezwała)

      Reasumując-nie nastąpiła wielka poprawa, ALE mam wrażenie, że
      leczenie babs. odblokowało mi coś, przez co nie mogłam ruszyć z
      leczeniem z miejsca. Przy moim zestawie koinfekcji leczenie babs.
      było koniecznością.
      • michal056 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 17.04.08, 21:12
        Czy Malarone i Artemisin można kupić w Polsce?.Wyszła mi dodatnia bebesioza divergens i trzeba sie za to wziąć. Myślałem że mam juz z górki a tu klops.
        • reni5553 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 17.04.08, 21:13
          malarone kupisz w Polsce, ale jest dość drogi
          Artemisinin niestety jest dostępny w USA (min)
          • michal056 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 17.04.08, 21:21
            Ciekawa sprawa z tą moją Babesią divergenes.W Wikipiedii podają że choruje na nią bydło.
    • likorek Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 17.04.08, 21:45
      A pani weterynarz w programie o zwierzętach w ostatnią niedzielę
      podała, że w Polsce nie ma ani jednego przypadku zachorowania na
      babesje u ludzi! Michał napiszę ci na priv, krótkiego maila.
      • aska108 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 17.04.08, 22:39
        jeżeli ktoś potrzebuje Artemisinin to mogę odstąpić
        pozdr,A
        • michal056 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 17.04.08, 23:41
          Chętnie odkupię.
          • aska108 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 18.04.08, 07:58
            michal czy działa Twoja poczta gazetowa????
            bo moja szwankuje.Pisz na alutkak2@o2.pl
            pozdr.A
    • anyx27 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 18.04.08, 15:59
      a w jakich dawkach bierzecie/ braliscie malarone?
      • michal056 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 18.04.08, 19:53
        Dostałem wiadomość że jestem jedynym pacjentem któremu Poznań zdiagnozował Babesioze divergenes.Wszystkie inne to microti.Martwić się czy cieszyć czas pokarze.
        • zanka.2 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 18.04.08, 20:51
          Michał ja mam oba rodzaje babeszji .Myśle,że poprawa jakaś jest , a
          teraz daje mi w kość bartonella.
          Anyx ja przez 1 miesiąc brałam 2x 2 malarone,a potem 2x3 i tak już
          do końca.Wydałam na zakup malarone już 8 tys. brrrrrrrr
        • ewa475 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 09:12
          Michał,czyli CBDNA robi już obie babesje w jednym badaniu?Tak to rozumiem?Jako
          Babesia spp.?
          • dx771 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 09:51
            Jak rozmawiam z chorymi na bartonellę to wyłania się obraz charakterystycznych
            tzn. takich najczęstszych objawów które są wspólne dla nas i nawet mamy dosyć
            podobnej reakcji na leczenie. A jakie są najczęściej pojawiające się objawy
            chorych na babesjozę?
            • anyx27 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 10:11
              DX, czy mozesz rozwinac mysli i napisac, jakie objawy masz na mysli?
              dzieki
              • dx771 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 11:16
                U wielu osób z bartonellą (z którymi się kontaktowałem bądź o których słyszałem)
                występuje większość z objawów: uczucie ciężkich nóg, bolących kostek, parzących
                niejednokrotnie, jakiś bóli kostnych kończyn dolnych. W czasie leczenia (rif,
                rulid) narasta się to uczucie ociężałych nóg i bóli mięśni nóg. Nie wiem czy to
                przypadek czy te objawy maja związek z bartonellą bo przecież i inne patogeny
                reagują na rif i rulid (np. mykoplazmy).
          • reni5553 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 09:52
            Babesja spp to oznacza, że bez określania gatunku ?
            mylę się ?
            Taki wynik otrzymałam ze Szczecina i z Poznania.
            • zanka.2 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 11:40
              z tego co mi mówi lekarka to babeszja i bartonella najbardziej
              atakują układ nerwowy i przy przewlekłej boreliozie np.20 letniej/ a
              taką chyba mam/ prawdopodobnie jest zaatakowany cały obwodowy układ
              nerwowy- i nawet nie umiem określić co mnie boli -bo boli wszystko
              oprócz włosów/są tylko gorsze dni i nieco lepsze/, przy babeszji
              jest też pocenie całego ciała - to już trochę mi luzuje i zapalne
              stany skóry też troche poluzowały.Mam wrażenie ,że mój kręgosłup
              jest cały sztywny stąd zaburzenia równowagi itp.
              Od bartonelli jest też sztywnienie ścięgien i trudności z nabranie
              głebszego oddechu- po prostu klatka piersiowa staje sie jakby mało
              ruchoma, czy macie też te dolegliwości ?
              • eva-79 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 12:18
                A mnie sie wydawało, ze trudnosci z napraniem pełnego oddechu wiaza
                sie z babesja. Mnie czasem tak sie zdarza ale wyglada to tak, ze w
                danej sekundzie nie moge zrobic pełnego oddechu a za moment juz
                tak.PCR na babeszjoze i bartonelle mam ujemne, wiec zastanawiam sie
                czy to mozliwe ze sama borelka daje tez takie objawy?
              • anyx27 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 12:22
                moja borelioza ma ponad 20 lat, mam tez bartonelle, cpn, mykoplazmy
                i jersinioze. lecze sie rif 3 miesiace. przed leczeniem juz mialam
                problemy z miesniami, drzenie, oslabienie, męczliwosc, sztywnosc
                miesni. problemy z rekami i nogami- ciezkosc, oslabienie, klopoty z
                chodzeniem. teraz po 3 misiacach leczenia objawy te sie nasilily. z
                oddechem tez mam problemy. nie mam za to w ogole i nie mialam nigdy
                problemow ze stawami i bolem. wnioskuje z tego, ze u mnie dominuja
                koinfekcje, nie borelioza.
                • anyx27 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 12:25
                  zapomnialam jeszcze o stopach - nie mam pieczenia, tak jak niektorzy
                  pisza, ale stopy sa jakby mniej sprawne, sztywne, palce w czasie
                  poruszania stopa (stukania o podloze) jakby sie odginaja, a potem w
                  bezruchu wracaja do normalnej formy. dziwne
          • michal056 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 19:05
            CBDNA z jednej próbki wykonuje badabie 2 gatunków Babesi za jedna cenę z cennika.
            • michal056 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 21:02
              Też sie czesto zastanawiam jak odróżnić objawy Babesi od Boreliozy i Bartonelii.Z objawów które zostały po 18 miesiącach leczenia tylko Borelii zostały:
              1]Postepujacy zanik mięśni obręczy barkowych i rąk.Bardziej prawa strona.
              2]Zaczerwienione oczy.Czesem jakby coś wpadło pod powiekę,a po wysiłku typu rower czerwone jak u królika.
              3]Pojawił się ból zębów od goracego lub zimnego tylko z prawej strony. {mam jeszcze ósemki po tej stronie co wskazywałoby że należy je usunąć}[nowość]
              4]Krótkie nerwobóle w różnych częściach ciała.
              5}Pojawił się wysoki dziwięk w uszach.Kilka godzin dziennie.[nowość]
              6]Od niedawna lekkie rzadkie uczucie kłucia i pieczenia w stopach.[Nasze stopy mają receptory wszystkich narządów wewnętrznych.W miejcu receptora żołądka trzustki i dwunastnicy utworzył sie pod skórą twardy guz wielkości migdała].
              7]Strzelajace wszyskie stawy.Barki to jeden wielki gruz.
              8]Różne żrenice.
              9]Mięśnie łydek drgają ,falują, non stop przez dwa lata.Pozostałe od czasu do czasu.
              Co z tego przypisać koinfekcjom nie mam zielonego pojęcia.Może to, iż w pierwszej fazie ostrej infekcjii miałem bardzo duże problemy ze skórą[podejrzenie AZS], oraz bardzo silne zaburzenia psychiczno emocjonalne.
              Ogólnie na dziś czuję sie całkiem nieżle.Jak zajmę sie pracą to tego wszystkiego nie czuje.Jak tylko nastąpi chwila wyciszenia zaraz tu strzyknie tam drygnie i tak w kółko.





              • zocha_30 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.04.08, 23:53
                Prosze napiszcie co o tym sadzic - jestem nowa na forum.
                Wczesniej czytalam (post z CBDNA) ze babesia microti jest w polsce
                diagnozowana bardzo rzadko
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=78067222&a=78194027
                a michal056 pisze, ze ma wiadomosc, ze jest jedynym co ma babesie
                divergens, bo wszyscy maja microti.
                Jak to jest? Jestem juz supelnie skołowana...i nie wiem co o tym
                myslec...Wiecie cos wiecej?
                Z gory dziekuje.
                • zocha_30 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 22.04.08, 19:00
                  Ja mam babesie sp. sad
                  Czy jest jakas roznica w leczeniu miedzy microti i divergens?
                  I co w koncu jest czestsze?
                  • moroszka_75 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.06.08, 12:47
                    Mam pytanie do osób które leczyły/leczą babesię kilka miesięcy - czy
                    robiliście kontrolny PCR co m-c i na podstawie wyników pozytywnych
                    przedłużaliście leczenie Malarone czy też kontrolę robiliście
                    dopiero po odczuciu wyraźnej poprawy stanu zdrowia?
                    • zanka.2 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.06.08, 12:59
                      ja jestem już po 5 cio miesięcznym leczeniu malarone , minimalna
                      poprawa
                      • moroszka_75 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.06.08, 13:43
                        Zanka ale czy 5cio miesięczne leczenie wynika z wykonywanych co m-c
                        kontrolnych badań PCR w kierunku babesii? Czy po prostu nie czujesz
                        poprawy więc uznajesz że pierwotniak nadal siedzi i na tej podstawie
                        kontynuujesz kurację?
                        • 484848a Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.06.08, 18:01
                          Ja brałam malarone przez 4 miesiące. Zakończenie leczenia wymusiła
                          moja wątroba. Zrobiłam PCRrt i był ujemny. Mam zamiar jednak go
                          powtrzyć, bo zdarza mi się nienormalnie spocić w nocy. Na leczeniu
                          poprawę miałam spektakularną. W życiu nie czułam się lepiej. Teraz
                          pewne objawy powracają, ale większość z nich przypisuję raczej
                          borelce. Tej na pewno nie wytępiłam co potwierdziło badanie.
                          • moroszka_75 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.06.08, 20:28
                            Dziękuję za odpowiedzi ale chciałabym je uściślić - czy tak długie
                            leczenie wynikało:
                            a/ z faktu potwierdzania kontrolnym PCRem co m-c obecności pasożyta
                            we krwi co wymuszało kontynuację leczenia przez kolejne m-ce,
                            b/ czy może z powodu braku poprawy stanu zdrowia co spowodowało że
                            niektóre osoby nie robiły kontrolnych PCRów co m-c tylko brały lek
                            dalej do czasu poprawy samopoczucia i dopiero wtedy robiły badanie
                            kontrolne które ew. potwierdziło brak pasożyta co oznaczało że
                            można zakończyć leczenie,
                            c/ czy powiedzmy kontrolny PCR po miesiącu wykazał co prawda brak
                            pierwotniaka ale niektóre osoby brały lek przez kolejne m-ce dla
                            pewności że zaraza została wybita ze szczętem,
                            d/ czy też kilkumiesięczna kuracja wynikła z zalecenia lekarza?
                            • moroszka_75 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.06.08, 20:41
                              Krótko mówiąc piszcie proszę:
                              a/ jak długo braliście Malarone,
                              b/ co ile m-cy robiliście kontrolny PCR,
                              c/ po jakim czasie poczuliście poprawę stanu zdrowia,
                              d/ po jakim czasie kontrolny PCR wykazał brak pierwotniaka,
                              e/ jak długo po badaniu stwierdzającym brak pierwotniaka braliście
                              jeszcze Malarone?
                              • michal056 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 19.06.08, 21:46
                                Z tego co pamietam Burrascano zaleca leczenie Babeszjozy 4-6 miesięcy.Ja mam za sobą 2 miesiące leczenia.PCR zrobie po 4 miesiącach bo wczesniej chyba nie ma sensu.Ogólnie leczenie znowu drgnęło do przodu.
                                • moroszka_75 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 20.06.08, 08:00
                                  Wg tłumaczenia Tosho Burrascano pisze:

                                  "Czas leczenia Babeszjozy kombinacją atowakwonu z antybiotykiem
                                  różni się,
                                  zależnie od stopnia zakażenia, czasu trwania zakażenia przed
                                  diagnozą, stanu
                                  zdrowia i układu odpornościowego pacjenta oraz zależnie od faktu czy
                                  pacjent ma
                                  Boreliozę. Z reguły trzytygodniowy kurs jest przypisywany w
                                  przypadkach
                                  wczesnych zakażeń, podczas gdy zakażenia chroniczne, długotrwałe
                                  wymagają co
                                  najmniej czteromiesięcznego leczenia.
                                  Zdarzają się nawroty choroby i czasem wymagane jest ponowne
                                  leczenie."

                                  I właśnie nie jestem pewna o co chodzi z tymi 4 miesiącami - czy tak
                                  długie leczenie zalecane jest ponieważ w czasie kolejnych m-cy nadal
                                  wychodzi pierwotniak w badaniach co wymusza przedłużenie kuracji czy
                                  po prostu przyjęto tu podobną zasadę co w Boreliozie że należy
                                  leczyć jeszcze przez kilka m-cy po uzyskaniu negatywnego wyniku
                                  badania po to aby wybić zarazę do nogi suspicious
                                  • reni5553 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 20.06.08, 09:01
                                    Ja leczyłam babeszjozę przez 3 m-ce
                                    nie jestem chronicznym przypadkiem, leczenie zakończyłam na
                                    podstawie dwóch ujemnych PCR-ów.
                                    podbijam wątek.
                                    • moroszka_75 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 20.06.08, 09:12
                                      Reni5553 napisz proszę czy pierwszy kontrolny PCR zrobiłaś dopiero
                                      po 2 m-cach kiedy ustąpiło przewlekłe zmęczenie?
                                      • reni5553 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 20.06.08, 09:51
                                        TAK
                                        Leczenie rozpoczęłam 13 grudnia
                                        ostatni incydent morderczego zmęczenia zanotowałam 30 stycznia
                                        dodaję do tego terminu jeszcze kilka dni na zakładkę - jako termin
                                        ustąpienia objawów "zmęczeniowych"
                                        w drugiej połowie lutego robiłam pierwszy PCR na babeszjozę, który
                                        wyszedł ujemny. Drugi w pierwszej połowie marca.
                                        Zakończyłam leczenie babeszjozy ok. 14-15 marca.
                                        • moroszka_75 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 20.06.08, 10:09
                                          Dzięki reni, właśnie o takie dane mi chodziło smile

                                          Czy znajdą się osoby którym kontrolny PCR po 3-4tygodniach kuracji
                                          nadal wychodził pozytywnie?
                                          • moroszka_75 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 20.06.08, 10:26
                                            A, znalazłam post aska108 której po 20dniach kuracji PCR wyszedł
                                            negatywny:
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=75735983&a=76219028
                                            Czyli jest nadzieja suspicious
                                            • zanka.2 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 21.06.08, 19:56
                                              ja mam przewlekła borelioze, babeszje leczyłam 5 miesięcy gdyz na
                                              tyle wystarczyło mi pieniędzy -myśle ze nie zaszkodziłoby gdybym
                                              pociągła dłużej. Nie robiłam żadnych kontrolnych badań bo lekarka
                                              powiedziała, że to obecnie nie ma sensu , gdyz przeciwciała jakis
                                              czas moga sie jeszcze utrzymywać.Lekarka zadecydowała o długości
                                              kuracji.Dzisiaj zjadam ostatnie 3 tabletki na wieczór malarone i mam
                                              nadzieję ,że wyzabijałam paskudztwo. Poprawe widze ,ale dolegliwości
                                              jeszcze mam duże ponieważ mam jeszcze nie przeleczoną
                                              bartonelle,mykoplazme i jersinie no i borelke.
                                              A co do poprawy : pocić właściwie tak jak kiedyś sie nie poce,
                                              wygładziła mi się skóra na twarzy a była okropna jak pergamin i
                                              miałam trądzik -to sie uspokoiło, mam więcej siły do życia i
                                              działania mimo jeszcze przewlwkłych bóli i sztywnień stawów i mięśni.
                                              Ogólnie wyglądam nawet na twarzy lepiej i zdrowiej mimo takiej
                                              ilosci zazywanej chemii.
                                              Od środy zaczynam wlewy z biotraxonu przez 45 dni i do tego 2x2
                                              xetrocin no i tyni. Jeśli ktoś brał biotraxon powiedzcie coś o
                                              tym.pozdrawiam
                                              • trinity28 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 05.07.08, 10:39
                                                Witam! Leczę się Malarone i Azyttromycyną 4 miesiace, rozpoczełam 5. Nie mam już
                                                tak wielkich potów nocnych, ale mam swędzenia ciała, głównie stóp, no i ciężkie
                                                nogi. Na początku czułam sie jak w niebie, ale teraz czuję się ociężała.
                                                Zastanawiam sie jak jeszcze długo ciągnąć leczenie Babesii? Mam do tego borelkę,
                                                bartonellę, i jersinię.
                                                Czy jak za miesiąc zrobię badanie PCR i wyjdzie mi ujemne to mogę zakończyć
                                                leczenie? Czy ujemny wynik da mi gwarancję "wybicia" Babesii???
                                                Proszę bardzo o rady bo nie mam już pieniążków na więcej miesięcy leczenia Malarone.
                                                • anyx27 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 05.07.08, 11:28
                                                  Swedzenie stop, ociezalosc, to raczej bart, moze tez byc grzyb. ja
                                                  zrobilabym tak- odstawilabym leczenie babs i po 4 tygodniach zrobila
                                                  pcr. jesli zrobisz pcr na lekach na babs, to wynik nie bedzie
                                                  wiarygodny. pozdrawiam
                                                  • trinity28 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 05.07.08, 11:55
                                                    Dzięki anyx, pobiorę jeszcze miesiąc Malarone i wtedy odstawie i zrobię badania.
                                                    Tylko czy wynik ujemny da mi pewność ze już tą cholerę wybiłam, bo pomimo tego,
                                                    ze mam już serdecznie dość dwuletniej antybiotykoterpaii i ciągłego uszczuplania
                                                    portfela, chciałabym wiedzieć czy na pewno wybiłam to świństwo, aby nigdy juz do
                                                    tego nie wracać (Boże jak to brzmi pięknie, nigdy juz do tego nie wracać, aż się
                                                    łezka w oku kręci....)
                                                  • anyx27 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 05.07.08, 12:07
                                                    Wynik ujemny nigdy nie da ci pewnosci. najwazniejsze sa objawy, a
                                                    raczej ich brak. pamietaj tylko o tym, zeby po zakonczeniu leczenia
                                                    babs, zrobic przerwe min. 4 tyg. i dopiero zrobic badania, nie
                                                    odrazu po odstawieniu abx.
                                                  • tosho Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 05.07.08, 14:56
                                                    Bartonella nie powoduje swędzenia stóp, tylko BÓL STÓP (najczęściej silny)
                                                  • mea_51 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 18.08.08, 09:43
                                                    Mam ból i swędzenie stóp / takie wewnętrzne głębokie swędzenie /, mam bart i
                                                    jeszcze wiele innych.Myślę,że to jednak od bart.
    • nataszkam Długość leczenia babesji, ew. kombinacje 05.07.08, 19:55

      W książce Schallera o babesji jest sugestia, że leczenie 5-cio
      miesięczne daje lepsze rezultaty, niż 4 miesięczne.

      W prezentacji, którą wkleił Paulito, Harris optuje za leczeniem 4
      miesięcznym (atovaquone z azitro), a jeśli po 2 miesiącach od
      zakonczenia nadal testy sa pozytywne, to leczyć 8-10 miesięcy sad

      Horowitz leczy bart i babesję m.in. takim zestawem:

      baktrim forte + mepron + makrolid (azitro, klarytro lub ketek)

      A babesję, bart i Bb:

      malarone+ levaquin + doxy + plaquenil


      bardzo dobrze w badaniach nad skutecznością leczenia w malarii
      wypadają:

      Alinia (nitazoxanide)

      etaquine (tafenoquine)- ponoć zupełnie zabija pasożyty, najlepsze
      wyniki


      Lariam- niezbyt dobry; ponoć działa tylko na pasozyty we krwi
      • reni5553 Re: Długość leczenia babesji, ew. kombinacje 18.08.08, 09:31
        ciarki po plecach mi przechodzą, gdy pomyślę o moich 3 m-cach
        leczenia babesji.
        zrobię PCR na babs., leczenie zakończyłam kilka m-cy temu.
    • zo_sia01 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 17.08.08, 09:48
      ^
      • mariano_84 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 18.08.08, 00:22
        Kto obecnie jest na malarone?
        • trinity28 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 09.09.08, 18:58
          Witam. Ja jestem na Malarone + Azytromycyna_ Artemisinin (ale nie regularnie), a
          raczej za kilka dni kończę 6 miesiąc leczenia (odstawię, poczekam kilka tygodni
          i zrobię PCR). Swędzenia stóp raczej nie mam , potów w nocy też, ale i tak sie
          zastanawiam czy jak wyjdzie mi ujemny PCR czy NA PEWNO nie ma babesii....?!
    • zanka.2 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 09.09.08, 19:21
      ja posłałam krew do poznania na bebeszje,leczyłam sie 4 miesiące na
      nia malarone, biseptolem,azitroxem.na dniach powinien przyjsc wynik
      to napisze
    • anna.zyg Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 09.09.08, 19:31
      Ja leczyłam babesje 4-5 miesięcy malarone. Wyniki z Lublina wcześniej pozytywny
      teraz negatywny. Kilka objawów całkowicie zniknęło. Jeszcze tylko zrobię pcr w
      Poznaniu żeby się upewnić. Mam nadzieje, że wybiłam cholerę...ale któż to wie wink.
      • zanka.2 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 11.09.08, 20:54
        dzisiaj przyszedł wynik d n a z poznania, nie stwierdzono
        babeszjozy.
        leczyłam sie 5 miesięcy,wczesniej miałam wysoki wynik z lublina.
        kiedys oblewały mnie straszne poty obecnie nie ma to juz miejsca.
        natomiast mam mase innych dolegliwosci bólowych i sztywnień pewnie
        od pozostałych bakterii.
        • beta32 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 12.09.08, 09:25
          To jeszcze sprawdźcie jaką odmianę babesji badają w Lublinie a jaką w Poznaniu sad.
          • beta32 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 12.09.08, 09:45
            ... bo sprawdziłam po otrzymaniu również negatywnego PCR-a córki.
            Rok temu w Lublinie b.microti pozytywna
            Teraz b.divergens negatywna

            Jeszcze dwa miesiące temu CBDNA babało obie bebesje (microti i divergens), teraz
            wycofało się z microti, bo to bardziej amerykańska odmiana babesji. Na naszych
            przykładach widać jednak, że badanie b.microti jest jak najbardziej zasadne.
    • zanka.2 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 14.09.08, 11:33
      cholerka, faktycznie w lublinie miałam dodatnia babeszje mikro..
      jakas tam ,a w lublinie divergens.myslałam,ze to nie ma róznicy
      miałam wykonac badanie dna w poznaniu wiec tylko taka przysłali mi
      propozycje w cenniku z poznania. jestem troche zmartwiona.we wtorek
      jade do lekarza to sie dowiem prawdy jesu....)-:
      • kosa05410 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 14.09.08, 11:48
        Co do dlugosci leczenia - babesia divirgens:
        Tesciowa byla na Malerone przez 45 dni. Po tym wynik PCR ujemny. Dolegliwosci
        minely. Mamy nadzieje , ze to starczy uncertain ($$$)
      • beta32 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 15.09.08, 09:23
        Zonka, sprawdź pocztę gazetową.
        • zanka.2 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 15.09.08, 20:11
          basiu nie załozyłam jeszcze poczty
          • beta32 Re: Leczenie Babesia - wymiana doswiadczen 16.09.08, 08:57
            Zanka, możesz napisać do mnie na beta32@gazeta.pl
            • osiulek Re: zestaw na babesie 03.11.08, 08:37
              mam zacząć leczenie,wyszły mi prawie wszystkie
              koinfekcje,tzn:babesia,bart,jersinia,chlamydia pn.,no i bb.
              mam recepte na biotraxon,azitrax,tini,malarone,quensyl.
              jednak boje sie zaczynać wlewy razem z malarone.zauważyłam że najpierw leczycie
              babesie{malarone+azitrax i ewent.arte.}a potem bb.
              co o tym sądzicie?
              gdie kupujecie malarone?
              bede wdzięczna za odpowiedzi
              aga
              • reni5553 Re: zestaw na babesie 03.11.08, 11:43
                Na marginesie
                Burrascano zaleca leczenie bartonelli przed babesją
                malarone dostaniesz w aptece po wcześniejszym zamówieniu
                ponegocjuj ceny, przy tych ilościach można walczyć o upusty, bo
                koszty są niczego sobie.
                ja na leczeniu babesji brałam abx na babs. + abx na bb - łącznie
              • bombadil.tom Re: zestaw na babesie 03.11.08, 20:27
                > wyszły mi prawie wszystkie
                > koinfekcje,tzn:babesia,bart,jersinia,chlamydia pn.,no i bb.

                mam prawie to samo tj. zamiast chlamydii mykoplazmy i całą resztę

                > mam recepte na biotraxon,azitrax,tini,malarone,quensyl

                biorę to samo

                > jednak boje sie zaczynać wlewy razem z malarone

                mam wlewy od 4 m-cy, a malarone łykam od 2

                > gdie kupujecie malarone?

                w aptece internetowej doz, do niedawna za 150 zł, teraz - 164 za 12
                tabletek (na 2 dni)
                • osiulek Re: zestaw na babesie 03.11.08, 22:24
                  dzieki za odp
    • artur737 Leki zawierajace Atovaquone zawsze z tluszczem 30.11.08, 22:32
      Nie wiem na ile jest wiadome, ale przypominam osobom leczacym babesje, ze leki
      zawierajace Atovaquone musza byc przyjmowane z tluszczem bo inaczej sie slabo
      wchlaniaja. Moze to byc maly posilek zawierajacy np 30 g tluszczu, a jak komus
      lepiej pasuje to np czubata lyzeczka masla orzechowego lub lyzka oleju.
      • osiulek Re: po 3 tyg. 19.12.08, 13:34
        1.po kilku dniach malarone 2x3 :
        -spociłam sie w nocy b. obficie{gł.głowa ,włosy mokre,plecy ,kark,nogi},jest to
        o tyle dziwne że w przeciwienstwie do wiekszosci z was wcale sie nie pociłam w
        nocy-nigdy!!!!!-kilka razy,twraz już mniej ale też
        -jest mi niedobrze ,czuje sie dziwnie,zamroczona ,zawroty-jakby,ok 1-2 godz po
        czasem dłużej,a póżniej dobrze albo nawet wspaniale-"odmulony umysł"aż do nast.dawki
        -całkowicie przeszła mi zgaga ,naktórą cierpiałam od lat a ostat.2-3 lata to non
        stop controloc 40,
        -brak apetytu totalny-2 kg.mniej
        -sucho w ustach jak po antydepresantach które kiedys brałam(może troche mniej)
        -po intensywnej jodze którą zaczełam znowu uprawiać myślałam ze umre-drżąca
        ,sztywna,ból miedzy łopatkami-nowość!

        ogólnie czuje że "coś"sie we mnie dzieje,biore:
        2x3 malarone
        -azitrox 1x500 co 2-gi dzien
        -urotrim 2x1
        -quensyl 1x1(200)
        chce zaczac artemisinin ale gdzies czytałam ze trzeba brać research group-chyba
        tak sie pisze a mi przywieżli "doctor's best"i nie wiem czy to brać?
        z innych objawów to zaczeło mi strzelać we wszystkich stawach,ale jużnie wiem
        czy mocniej niż przed abx,czy jestem przewrazliwiona,
        -kilka dni cos mi grało w lewym dole podkolanowym-b.dziwne uczucie,niebolesne
        ,przeszło
        mieliscie podobnie?
        aga
        • glowa_do_gory Re: po 3 tyg. 19.12.08, 13:42
          Moja mama ma podo bne objawy po artemisininie a teraz także po korzeniu omanu, polskim ziole które chyba jednak też działa na babesię:

          poty nocne
          brak apetytu
          sztywnienie karku
          przechodzą zaburzenia smaku ("gorzkość" w ustach, brak czucia)

          Ważne jest, że objawy powoli ustępują
          • tosho Re: po 3 tyg. 04.03.09, 19:55
            Bardzo ciekawy wątek.
            Zdjęcia krwi oglądanej pod mikroskopem na których widoczna jest Babesia.

            Pierwsze zdjęcie - po 4 miesiącach Mepronu, dużo Babesii
            Drugie zdjęcie - po kolejnych 8 miesiącach Malaronu, wciąż obecna Babesia ale
            już o wiele mniej liczna.

            flash.lymenet.org/scripts/ultimatebb.cgi/topic/1/77494?#000000
            • gra-ga Re: po 3 tyg. 04.03.09, 21:54
              To jak długo to tłuc? Ja zaczęłam 6 miesiąc (malarone)a tu na
              zdjęciach pokazują w 8 m-cu tyle tego. Czyż to dopiero początek
              drogi? Poty u mnie występują nadal tylko może mniejsze i rzadziej.
              Tylko czy te poty to tylko w babesii?
            • reni5553 Re: po 3 tyg. 04.03.09, 23:33
              Skoro babs. jest obecna po tylu m-cach leczenia we krwi to badania
              DNA w sytuacji, gdy dane testy były na nią czułe wcześniej, powinny
              ją wykryć.(?)
              Babs. lubi się ukrywać w drobnych naczynkach i tam może przetrwać.
              cóż, czeka mnie nie lada wyzwanie przy kolejnym podejściu do
              malarone...i niepewność.
              • tosho Re: po 3 tyg. 04.03.09, 23:51
                > Skoro babs. jest obecna po tylu m-cach leczenia we krwi to badania
                > DNA w sytuacji, gdy dane testy były na nią czułe wcześniej, powinny
                > ją wykryć.(?)

                Hmmm dobre pytanie, Reni. Być może wtedy po leczeniu ujemny PCR jest bardziej
                wiarygodny.
                Reni, a Ty czujesz że wracają Ci objawy Babs? Czy badałaś PCR po Malaronie?
                Nie ma sztywnych wytycznych ile trzeba leczyć Babesię sad U jednego dłużej, u
                drugiego krócej. Ta osoba od tych zdjęć pisała że leczenie wyraźnie poprawiło
                samopoczucie.
                Pozdrawiam!
                • reni5553 Re: po 3 tyg. 05.03.09, 00:20
                  Ja leczyłam babesję 3 m-ce i zakończyłam jej leczenie po dwóch
                  ujemnych PCR-ach W Poznaniu. Wcześniej to własnie min. Poznań mi ją
                  wykrył. Smopoczucie poprawiło mi się znacznie po tym leczeniu.
                  Przeszło przewlekłe zmęczenie, wiecznie zimne stopy i ręce przestały
                  być problemem, miałam więcej energii. Kilka m-cy po leczeniu
                  malarone zauważyłam nawrót licznych siniaków, a zimne stopy i ręce
                  po długim czasie "ciepłoty" znów były zimne, czasem tak bardzo, że
                  trudno było np. zasnąć. Miałam złe przeczucia, więc się zbadałam
                  kontrolnie krew. PCR w Poznaniu pół roku po leczeniu wyszedł znów na
                  plus.
                  Leczenie było za krótkie, może babs. prztrwała w naczyniach
                  włosowatych lub potwierdziła się teoria Burrascano, że w pierwszej
                  kolejności zalecane jest leczenie bartonelli przed babs.
                  Ja niestety mam też bart.
                  • tosho Re: po 3 tyg. 05.03.09, 00:26
                    Ano właśnie sad

                    Poprawiłaś się na Malaronie czyli to pewnie nie była kwestia leczenia najpierw bart.
                    Bardziej to wskazuje właśnie na chroniczny charakter Babesii, podobnie jak
                    wszystkich innych paskudztw, które mamy.
                    Jak będzie drugie podejście do Babs to trzymam kciuki smile
                    • reni5553 Re: po 3 tyg. 05.03.09, 00:32
                      trzymaj smile
                      bo będzie drugie podejście, tym razem dłuższe.
                      póki co walczę z bartonellą (min. 4 m-ce z hakiem tavanic), a ta
                      paskuda też kurczowo się trzyma swojego żywiciela.
                      • gra-ga Re: 6 miesiąc malarone 05.03.09, 12:20
                        Reni. Wiem, że 4 negatywne PCR i pół roku leczenia na malarone nic
                        nie znaczą bo przerabiasz to na sobie ale żeby była jakaś nadzieja
                        na całkowite wyleczenie i te objawy ( u mnie potliwość tylko jakby
                        co nieco mniej i trochę lepsza psychika). Powyższe zdjęcia pokazują
                        jak ciężko to leczyć, kiedy w 8 m-cu są te bakterie to nie mamy
                        pewności czy po roku też tego nie będzie. Nie jest też wiadomo jak
                        długo można przyjmować malarone. Tymczasem rozwija się bb i tego
                        zupełnie nie można leczyć całym zestawem, bo przeszkadza malarone.
                        Same wątpliwości. Być może lekarze dają nikłe szanse wylwczenia
                        całkowitego babesi bo leczą 3-4 mies.? Czy to tylko my się upieramy
                        i nie chcemy tracić nadziei?
                        Ciekawa jestem co u welwiczia1, bo nie odzywa się w tym miejscu od
                        kwietnia 2008?
                        stosują celeowo tak któtkie leczenie, bo są przeświadczeni, że tego
                        • tosho Re: 6 miesiąc malarone 05.03.09, 13:11
                          Gra-ga, Babesia jest pierwotniakiem, nie bakterią.
                          Dr Burrascano podaje czas leczenia Babs na minimum 5 miesięcy.
                          Artur kiedyś pisał chyba o kobiecie która leczyła Babs 2 lata (Mepronem, czyli
                          praktycznie to samo co Malarone).
                          Bb można leczyć w czasie brania Malarone ! Często ludzie biorą np.
                          debecylina+azytro+malarone

                          Pozdrawiam!
                          • tosho Re: 6 miesiąc malarone 05.03.09, 13:18
                            Czas leczenia wg dr-a Harris'a
                            slajd 122
                            www.lymeinducedautism.com/images/Lymewhat_is_it_part_3,_LIA.pdf
                            Jeśli po 4 miesiącach leczenia Babesia, nadal pozytywna, leczyć przez kolejne
                            8-10 miesięcy sad
                            Franiolek używała Lariam i działał - spytaj się Fran.
                            Lariam chyba podaje się raz tygodniowo. Harris pisze na tym slajdzie żeby nie
                            używać dłużej niż 5 i pół miesiąca. (chyba po tym czasie jest większa szansa na
                            działania niepożądane).
                            • tosho Re: 6 miesiąc malarone 05.03.09, 13:50
                              Mi lekarz powiedział, że ma niezłą zagwozdkę ze mną i że jednak mogę mieć Babs uncertain
                              • gra-ga Re: 6 miesiąc malarone 05.03.09, 15:28
                                tosho dziękuję za odpowiedź i cenne informacje - oczywiście babes.
                                to pierwotniak ale ja i tak mam to i to. Jak długo się leczysz czy
                                może przeleczyłeś babes. i czym? Czy umiesz jakoś rozróżnić objawy w
                                koinfekcji?
                                • tosho Re: 6 miesiąc malarone 05.03.09, 15:49
                                  Gra-ga, przeleczyłem Babesię mimo ujemnych wyników ze względu na brak poprawy.
                                  3 miesiące Malaronem 2x3 tabl./dziennie + artemisinin. Bez reakcji żadnej.
                                  Objawy koinfekcji można rozróżnić do pewnego stopnia. Sporo informacji jest w FAQ
                                  docs.google.com/Doc?id=dfs9jh96_8qkjqv7g4Pozdr!
                                  • tosho Re: 6 miesiąc malarone 05.03.09, 15:57
                                    Poprawka:

                                    docs.google.com/Doc?id=dfs9jh96_8qkjqv7g4
                            • reni5553 Re: 6 miesiąc malarone 05.03.09, 14:47
                              lariam zaleczy babs.
                              nie wyleczy jej
                              • anyx27 Re: 6 miesiąc malarone 05.03.09, 16:45
                                gra-gra, welwiczia sie odzywa, poszukaj na forum. pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka