Witam serdecznie,
Mam na imię Gosia, 21 lat, studentka. Dziwne rzeczy dziejące się na
ciele (np. mrowienia). wraz z objawami typowymi dla IBS (które jest
jednym z moich podejrzeń odnośnie złego samopoczucia) męczą mnie już
około miesiąca. Wszystko zaczęło się od chirurgicznego usuwania
zęba, stres. 2 noce przed zaczęły się dziać dziwne rzeczy- wieczorem
samopoczucie się pogarszało, jak się położyłam spać to, jak się
czułam mogę nazwać poezją...dziwne uczucie zapadania się w łóżku,
uczucie "zaraz zemdleję", potem pojawiło się odbijanie, wzdęty
brzuch itd. Następnego dnia totalny skurcz żołądka. Wizyta u
chirurga odwołana. Zabieg przesunięty na kolejny dzień. Po zabiegu
kolejna nieprzespana noc, znowu uczucie zapadania się w łóżku po
zamknięciu oczu, drzeszcze, fale zimna. Wszystko do czasu
wizyty mamy, która się położyła obok. W końcu zasnęłam. Objawy
zaczęły się uspokajać. Teraz nieprzerwanie od tamtego czasu
mam wzdęcia, bóle brzucha z prawej strony, momentami dziwne
mrowienia, co dziwne, tylko z lewej strony (lewe ramię, lewy
policzek,lewa łydka itd), przelewania się, powracające złe
samopoczucie. Stolec raz twardy, raz "pseudo- biegunka", jednego
dnia wypróżniam się 3 razy, innego tylko raz. Czasem po położeniu
się do łóżka "dziwne fazy".
Do lekarza wybieram się w przyszłym tygodniu, badania na obecność
helicobacter były robione- nic nie wykryto. Kilka dni po zabiegu
chirurgicznego usuwania zęba robione badania krwi- wszystko idealne,
zdrowa jak ryba. A jednak, już tyle czasu źle się czuję.
Nie wiem czy mogę to wiązać z wielokrotnymi (6 razy) ukąszeniami
kleszczy podczas wakacji. Były one natychmiast usuwane (do kilku
godzin), nie pojawił się rumień, nie było gorączki, bolesności
stawów..
W poniedziałek wybieram się tez zrobić badania- diagnostyka zakażeń
wywołanych przez Borrelia burgdorferi- metodą PCR. Czy moje
podejrzenia są słuszne? Dodam, że kleszczy nałapałam będąc w Anglii
i rozmawiając z ludźmi tam mieszkającymi na temat chorób
odkleszczowych byli oni bardzo spokojni- że to tylko kleszcz. Więc
chyba rzadko się tam zdarza zakażenie...
Wiem, że ludzie tutaj wypowiadający się mają niestety większą wiedze
na temat boreliozy niż ja więc proszę o odpowiedź czy moje
podejrzenia są słuszne

(