Dodaj do ulubionych

Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03.2009

23.02.09, 21:02
info od dr Piotra K.

www.cemed.pl/spotkania/2009/acod/index.php
Obserwuj wątek
    • danonek85 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 23.02.09, 21:29
      Zapowiada się interesująco.
      Ale dla zwykłych śmiertelników chyba nie ma tam miejsca?!
      • swigonka do danonka 23.02.09, 21:36
        danonek85 napisała:

        > Zapowiada się interesująco.
        > Ale dla zwykłych śmiertelników chyba nie ma tam miejsca?!

        Zapraszamy: lekarzy rodzinnych i POZ, lekarzy pediatrów, lekarzy medycyny pracy,
        lekarzy innych specjalizacji, kierowników i pracowników laboratoriów
        diagnostycznych, stacji epidemiologicznych oraz inne osoby zainteresowane
        tematem---> to jak najbardziej my! smile
    • swigonka Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 23.02.09, 21:35
      bardzo ciekawe! sądzę, że powinniśmy się wybrać! w jak największej ilości, to
      jest sobota chyba....a adres? na Łuckiej?
    • zazule Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 23.02.09, 21:53
      z info ze strony wynika ze głownym sponsorem jest cbDNA


      "wejsciówka" 150-200zł

      tematy niektore dosc intrygujace
      np
      przypadki oszustw, złej praktyki lekarskiej i niewłaściwej
      działalności mediów
      • swigonka Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 23.02.09, 22:57
        sporo kasy...uncertain
        • danonek85 to kto sie wybiera??? 24.02.09, 09:18
          Ja doszłam do wniosku czytajac formularz zgłoszeniowy że sympozjum
          nakierunkowane jest na lekarzy. Może to właściwe podejście, trzeba by namówić
          jak największą ich ilość...
          Sama chętnie bym się wybrała, ale ze wsparciem... smile
          • margolcia_63 Re: to kto sie wybiera??? 24.02.09, 22:51
            Nie mogę doczytać, gdzie to sympozjum, czy w Warszawie, jeśli tak,
            to ja bym się też wybrała. Proszę, napiszcie gdzie i zgłaszajcie
            się. Może tak wybrać się "kupą". Piwiś chciałeś sie poświęcać, gdzie
            jesteś?!
      • dx771 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 25.02.09, 08:13
        zazule napisała:

        > tematy niektore dosc intrygujace
        > np
        > przypadki oszustw, złej praktyki lekarskiej i niewłaściwej
        > działalności mediów
        >

        Będę zgadywał:
        niewłaściwa działalność mediów - czyli wyolbrzymianie skutków choroby, która wcale nie jest tak groźna jak się o tym mówi w pewnych "hipohondrycznych" kręgach.
        • wroteknowynick Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 25.02.09, 16:32
          "Czy istnieje przewlekła borelioza i co odpowiedzieć na prośby pacjenta o
          kolejne przedłużenie recept na antybiotyki, które były już stosowane przez wiele
          tygodni?""

          Smiechu warte, oni dalej sie zastanawiaja czy istnieje przewlekla borelioza. big_grin

          Kolejna propagandowa, nic nie wnosząca dla pacjenta, konferencja.
          katastrofa
          • tosho Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 28.03.09, 20:18
            > Smiechu warte, oni dalej sie zastanawiaja czy istnieje przewlekla
            >borelioza. big_grin


            Rewelacyjny komentarz big_grin Zgadzam się w 100 %
            • franiolek1 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 28.03.09, 22:32
              Wklejam tutaj sprawozdanie doktor Beaty, z jej watku, zeby wszsytko
              bylo "zgrupowane".

              bea1964 28.03.09, 18:42 Odpowiedz
              No i po Konferencji.
              Wracam do Krakowa.
              Opisywałam moje wrażenia przez ponad godzinę i cały tekst mi gdzieś
              przepadł,zaczynam od nowa.

              Konferencja dla mnie nie wniosła niczego nowego.
              Jedynym słusznym testem jest test Elisa i dopiero gdy jest dodatni
              lub wątpliwy możemy go weryfikować testem Western blota.
              Jedynym obowiązującym leczeniem jest leczenie standardowe.

              Padła tylko jedna ważna dla mnie wypowiedż wypowiedziana
              spontanicznie,nie jako odpowiedż na pytania z sali,że podstawą są
              objawy kliniczne przy diagnozie boreliozy.
              Dobrze jak są one poparte diagnostyką serologiczną pozytywną,ale
              wyniki negatywne nie upoważniają do wykluczenia boreliozy jeśli są
              jej objawy kliniczne.
              Ważna to dla mnie kwestia bo padło,że nie można wykluczyć boreliozy
              na podstawie negatywnych testów.
              Może to zmieni coś,bo narazie dokumentacje pacjentów objawowych
              nawet z dodatnimi testami pełne są wyników konsultacji na których
              napisane jest-WYKLUCZAM boreliozę.

              • franiolek1 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 28.03.09, 22:32
                bea1964 28.03.09, 18:57 Odpowiedz
                Do momentu dyskusji panelowej panowała spokojna atmosfera na sali.
                Dyskusja prowadzona jak show przez prowadzącego /może mniejsza o
                nazwisko/była dla mnie nie do akceptacji.
                Przedstawiono parę artukułów angielskojęzycznych krytykując ich
                twórców i ich strony internetowe i sugerując,że już wygląd tych
                stron świadczy o tym,że ich twórca ma coś nie tak z głową.
                Oczywiście jedyną literaturą naukową godną uwagi jest literatura
                książkowa z pewnych wydawnictw.

                Prowadzący bawił się swoim doskonałym angielskim wtrącając co chwila
                słowa angielskie do swoich wywodów.
                Osoby zabierające głos w dyskusji traktował nieco
                ironicznie,przerywał zadawanie pytań.
                Na pytania zreszta zbyt konkretnych odpowiedzi nie było,lub nie było
                ich wcale,niektóre padały dwukrotnie.

                Padło pytanie o formę L,padło pytanie o hodowle tkankowe.
                Badanie form L i hodowlę oceniono jako badania naukowe i istotne
                tylko dla potrzeb nauki,ale nie do diagnostyki ludzi chorych.
                Metody diagnostyczne muszą być wystandaryzowane.
                Diagnostyka musi być rutynowa i trekomendowana.

                Dużo było zamieszania wokół PCR.
                Na początku Konferecji PCR oceniono jako metodę dobrą,ale mało
                czułą,potem w dyskusji zanegowano jako metodę zepchniętą na margines
                przez WHO.
                • franiolek1 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 28.03.09, 22:33
                  bea1964 28.03.09, 19:09 Odpowiedz
                  Jeden z autorytetów panelowych dał radę jak postapić z osobą mającą
                  objawy choroby,która zgłasza się po dalsze leczenie po otrzymanym
                  już wcześniej,które się kończy,a nie przyniosło całkowitego
                  ustąpienia objawów-odesłać do psychiatry,tylko psychiatra w takiej
                  sytuacji może pomóc.

                  Padło pytanie w dyskusji panelowej dlaczego nie przekazano obecnym
                  ludziom w dużej mierze lakarzom informacji o sposobach leczenia
                  ILADS,wogóle o tym,że ILADS istnieje.
                  Do momentu mojego wyjścia z sali odpowiedzi nie było.

                  Pokazano slajd z dzienniczka osoby leczącej się nie standardowo z
                  dawkowaniem leków i komentarzem ,że to jest trójlekowe leczenie i,że
                  z takim leczeniem należy walczyć.
                  Miało ono spowodować uszkodzenie wątroby.

                  Jedna z osób zabierających głos zauważyła,że nie powiedziano,że jest
                  to właśnie leczenie według ILADS,a nie wytwór fantazji lekarza lub
                  pacjenta i że dokumentacje pacjentów zawierają monitoring parametrów
                  kontrolowanych regularnie i taką teczkę z dwuletniego leczenia ma do
                  wglądu.
                  Poruszyła też temat zanegowanej dzisiaj boreliozy wrodzonej
                  powołując się na istniejące doniesienia naukowe podające zupełnie
                  inne informacjie w tym monografię z Neonatologii z 2007 roku.
                  • franiolek1 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 28.03.09, 22:33
                    bea1964 28.03.09, 19:24 Odpowiedz
                    Odnośnie obecności krętków w tkankach -srebrzenie niekiedy wykazuje
                    krętki,w końcu lat 90 tych objawy kliniczne oraz obecne krętki w
                    tkankach upoważniało do leczenia przyczynowego,w twardzinie
                    ograniczonej często spotyka się krętki w tkankach.

                    Prowadzący panel dyskusyjny uznał boreliozę póżną za póżno wykrytą
                    bez leczenia wczesniejszego,a jeśli była stosowana
                    antybiotykoterapia wcześniej te wg prowadzącego to
                    najprawdopodobniej zespół po boreliozie.

                    Pytano o profilaktykę po ugryzieniu.
                    Odpowiedż
                    -rumień leczyć
                    -były badania gzie podawano amoxycyclinę po ugryzieniu przez taki
                    czas jak w leczeniu rumienia/u dzieci/i nie notowano rumienia
                    wędrującego i raczej nie rozwinęły boreliozy
                    -prowadzono badania nad ryzykiem boreliozy w USA w stanie N.Y i
                    uznano,że ryzyko wystąpienia poważnych niepożąanych działań
                    antybiotykoterapii było większe niż ryzyko boreliozy po ugryzieniu
                    przez kleszcza/???!!!-konkretów nie podano/
                    -podsumowano,że nie jest udowodniona skuteczność stosoawnai takiej
                    profilaktyki

                    Dla osób nowych-to co opisuję to przebieg Konferencji w Warszawie w
                    dniu dzisiejszym.
                    Zasady którymi kierują się lekarze leczący niestandardowo zarówno co
                    do diagnostyki jak i leczenia są zasadniczo różne.


                    franiolek1 28.03.09, 19:26 Odpowiedz

                    Dziekuje Ci bardzo Beata za tak szybkie sprawozdanie z sympozjum!
                    Jak zwykle mozna na Ciebie liczyc!

                    Niestety jest tak jak sie tego spodziewalam - nie ma problemu
                    boreliozy...mysle ze bylo tak mdlawo wlasnie dlatego, ze Ci lekarze
                    czuja , ze wiatr sie zmienia i ze mozliwe, ze oni czegos za bardzo
                    nie rozumieja.
                    Boja sie wiec mowic zbyt zdecydowanym tonem, ze borelioza jest latwa
                    w diagnozie i w leczeniu, bo wiedza, ze moze jeszcze za ich kadencji
                    trzeba bedzie zmieniac rekomendacje i , moze ktos ich pociagnie do
                    odpowiedzialnosci, ze wiedzieli a nic nie zrobili. Ja to tak czuje
                    we Francji.
                    Dwa tygodnie temu uczestniczylam w konferencji na ktorej o
                    boreliozie mowil lekarz, ktory prowadzi moje leczenie od trzech lat.
                    Jest to profesor zakaznik, szef wielkiego oddzialu w podparyskim
                    szpitalu. Jest on rowniez przedstawicielem francuskich zakaznikow we
                    wszelkich radach europejskich.
                    Ten lekarz mowil o boreliozie, przedstawil ksiazkowa wersje z
                    rumieniem, serologia, leczeniem poczym powiedzial - "tak borelioza
                    wyglada w ksiazkach a teraz ja przedstawie jak ona wyglada w
                    prawdziwym zyciu". I wtedy powiedzial o serologii, ktorej prog
                    czulosci sie uzgadnia wedlug ilosci przyapdkow, o boreliozie
                    seronegatywnej, koinfekcjach i braku testow na nie, leczeniu, ktore
                    nie przynosi efektow po trzech tygodniach, boreliozie ktora sie
                    ujawnia lata po ugryzieniu, boreliozie przenoszonej przez inne
                    sposoby niz przez kleszcze. Opowiadal dlugo i bogato, ilustrujac
                    wszystko slajdami i zdjeciami.
                    Obok siedzial inny profesor zakaznik, z rodzaju betonow. Siedzial
                    cicho, nie protestowal i nie odzywal sie. Jestem pewna, ze sie bal
                    podskakiwac, bo myslal, ze moze juz niedlugo ktos mu wypomniec
                    glupawe teorie, ktore glosil do tej pory.

                    Jeszcze raz Ci dziekuje Beata i za sprawozdanie i za obecnosc na tym
                    sympozjum.
                    • franiolek1 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 28.03.09, 22:34
                      bea1964 28.03.09, 19:41 Odpowiedz
                      Przedstawiono oferte diagnostyczną CB DNA oraz omówiono różnice
                      pomiędzy tradycyjnym badaniem PCR i PCR real-time.
                      Zwrocono uwagę na fakt,że strasza metoda wykrywa powyżej 100 kopii
                      DNA,a real-time PCR już powyżej 5 kopii DNA.
                      Badając starszą metodą wyniki niskopozytywne nie wyjdą.
                      Metoda PCR real-time zwiększyła specyficzność,czułość,szybkość oceny
                      oraz spowodowała brak możliwości kontaminacji czyli skażenia
                      produktem PCR,czyli po prostu fałszywie dodatnich wyników.
                      Badania odbywają się w zamkniętych probówkach,które następnie są
                      niszczone i nie jest dzięki temu możliwe skażenie laboratorium
                      produktem PCR.
                      Czułość real-time PCR jest 100x większa niż PCR.
                      W 2008 roku wykryto metodą PCR 82 przypadki babesii divergens na
                      terenie Polski.

                      Była część poświęcona kzm w tym także szczepieniom na kzm.

                      Narazie tyle.
                      Pozdrawiam.
                      Beata.


                      eter05 28.03.09, 19:47 Odpowiedz
                      A czy byly jakies komentarze na temat tego ze ludzie lecza sie
                      niestandardowo i
                      ze pomimo wytycznych sa lekarze ktorzy tak lecza i maja
                      wyniki .Dlaczego na
                      takiej konferencji nie omawia sie dramatycznych sytuacji pacjentow
                      leczonych wg
                      schematow jedynie slusznych?Czy jest to temat tabu,przeciez ci
                      ludzie istnieja w
                      rzeczywistosci i sa chorzy a nie nawiedzeni badz psychiczni .Ja tu
                      czegos nie
                      rozumiem -jest choroba ,sa chorzy ,sa historie chorob ,czy nikt nie
                      jest tego
                      ciekaw.Prosze mi nie zarzucac ze dopatruje sie jakiejs teorii
                      spisku -po prostu
                      jestem zdumiona dlaczego tak jest.Jestem zwyklym czlowiekiem ktory
                      ma
                      watpliwosci ,dlaczego nie maja ich lekarze ?A jesli nie maja to
                      niech jasno
                      powiedza na co choruja ludzie chorujacy na bb i dlaczego leczenie
                      standardowe im
                      nie pomaga ,przeciez nie wszyscy sa psychiczni .Pani doktor ,jest
                      pani lekarzem
                      ,czy jest mozliwe ze jest pani prawie jedyna ktora zaczela miec
                      watpliwosci co
                      do bb.?
                    • franiolek1 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 28.03.09, 22:35
                      ren.ika 28.03.09, 20:05 Odpowiedz
                      Prelegenci mówili zdecydowanym głosem. Niektórzy nawet dobitnie, z
                      pominięciem
                      zasad partnerskiej dyskusji, przekraczając granice tzw. dobrego
                      wychowania (np.
                      wyśmiewanie ludzi chorych, cierpiących, stereotypowe odsyłanie do
                      psychiatry,
                      drwiny z "jakiegoś stowarzyszenia", etc).

                      Do tej relacji dodam tylko smutna obserwację. Lekarze - uczestnicy
                      nie byli
                      przygotowani merytorycznie, przyszli się natomiast szkolić, a jest
                      pewne, że nie
                      wynieśli wiedzy przedmiotowej z tej Akademii. No, może poza
                      morfologią
                      kleszczy.Diagnostyka, leczenie - bardzo prosty schemat do opisania w
                      dwóch
                      zdaniach. Elisa (dodatnia bądź wątpliwa) + "test potwierdzenia" WB =
                      leczenie
                      14-30 dni z uzyskaniem pełnego zdrowia. Jeśli pacjent nadal
                      stwierdza
                      dolegliwości, mamy syndrom poboreliozowy.
                      Jedynie prof.Tylewska uparcie mówiła, ze podstawą jest klinika.


                      ren.ika 28.03.09, 20:16 Odpowiedz
                      eter05 napisała:
                      > A czy byly jakies komentarze na temat tego ze ludzie lecza sie
                      niestandardowo
                      i ze pomimo wytycznych sa lekarze ktorzy tak lecza i maja
                      wyniki .Dlaczego na
                      takiej konferencji nie omawia sie dramatycznych sytuacji pacjentow
                      leczonych wg
                      schematow jedynie slusznych?

                      Dyskusja panelowa miała być w zamiarze dyskusją pomiędzy samymi
                      prelegentami.
                      Moderował ją prowadzący w osobie organizatora. Pytania z sali nie
                      były
                      planowane, jednak do nich doszło. Zapoczątkował je dr Piotr, co
                      zapewne
                      kosztowało go dużo pod względem emocjonalnym. Prowadzący (prezes
                      CEMED) próbował
                      zdyskredytować zarówno merytoryczne pytania jak i osoby je zadające.


                      tosho 28.03.09, 20:33 Odpowiedz
                      Dziękuję Pani Doktor i Ren.ika za sprawozdanie!

                      Rzeczywiście, jeden wniosek znów się nasuwa, że wciąż problem
                      Boreliozy jest
                      ignorowany, a wręcz wyśmiewany. Żenada.

                      Dr Jemsek (ten co występował w filmie under our skin) mówi, że
                      obecna sytuacja
                      pacjentów z Boreliozą jest bardzo podobna do tego jak było na
                      początku w
                      przypadku AIDS (ignorowanie chorych itp...).
                      To chyba trafne porównanie. (zwłaszcza że Jemsek ma ponad 20 letnie
                      doświadczenie w leczeniu HIV/AIDS).

                      "Dr. Jemsek draws many parallels between the early days of his more
                      than 23
                      years of HIV/AIDS experience and his more recent exposure to LD
                      sufferers…e.g.
                      indifference and a propensity for
                      clinging to dogma from his peers, and a lack of scientific data on
                      which to base
                      diagnosis and therapy."

                      Więcej tu:
                      www.jemsekspecialty.com/files/DetailedLymeOverview.pdf
                      www.jemsekspecialty.com
                      • franiolek1 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 28.03.09, 22:36
                        bea1964 28.03.09, 22:01 Odpowiedz
                        Nie bardzo rozumiem Twoje pytanie eter05.
                        Nie rozumiem tez ostatniego zdania Twojego tekstu.

                        To nie była dyskusja,jak słusznie zostało napisane do dyskusji miało
                        nie dojść,posadzono zakażników którzy mieli odpowiadać na
                        przygotowane dla mich pytania które były odczytywane z kartki.
                        Kto je przygotował?
                        Może sami sobie.
                        To było spotaknie zakażników gdzie wszyscy byli uczestnikami zdanymi
                        na to na co się im pozwoli.
                        To nie byli partnerzy do jakiejkolwiek dyskusji.
                        Celem paru pytań które padły było uzmysłowienie lekarzom którzy
                        uczstniczyli,a którzy wyszliby w przekonaniu słuszności ,,jedynie
                        słusznej'' metody,że z leczeniem i diagnozowaniem to nie jest tak do
                        końca i są kontrowersje.
                        Takie jest moje odczucie.
                        I to się chyba udało.

                        Eter05 trzeba pomału dążyć do celu.
                        To było pierwsze spotkanie gdzie do pewnej dyskusji doszło,dyskusji
                        napewno nie w smak drugiej stronie,dyskusji naszczęście bez grubej
                        konfrontacji,dyskusji która może doprowadzić do poważniejszego
                        traktowania zagadnienia i poważniejszego traktowania ludzi
                        przychodzących na takie Konferencje.
                        Traktowanie przez pryzmat wiedzy tych ludzi,która tu pokazali.
                        Również celem tego spotkania nie była konfrontacja.

                        Ja do Warszawy pojechałam posłuchać.
                        My musimy zdobywać stale prowadząc leczenie dowody jego skuteczności
                        dokumentować je ze szczegolną starannością,posługiwać się
                        sprawdzonymi przez lekarzy leczących dziesiątki lat metodami pewnego
                        przynajmniej monitoringu leczenia,stale się szkolić,a to może w
                        przyszłości zaprocentować efektami i zmianami.

                        Może uda się w przyszłości zorganizować spotkanie przygotowane przez
                        drugą stronę i wtedy sytuacja będzie zupełnie inna i można będzie
                        przedstawiać i zasady diagnostyki i zasady leczenia w podejsciu
                        niestandardowym.
                        I nikt wtedy nie będzie musiał żebrać o głos i czekać ,aż go
                        łaskawie na chwilę dopuszczą.
                        I nie będzie żenujących komentarzy tylko dlatego możliwych,że
                        dzisiaj ,,ja tu karty rozdaję''
                        Dla mnie ważne było w czasie tej Konferencji by włąśnie do
                        konfrontacji nie doszło.
                        Konfrontacja nieprzemyślana to ryzyko nieprzewidywalnych skutkow dla
                        całego leczenia niestandardowego w Polsce.
                        W tak poważnej kwestii nie można kierować się tylko
                        emocjami,postępowanie lepiej aby było powolne i przemyślane niż
                        doprowadziło do jawnej walki,walki z systemem...


                        bea1964 28.03.09, 22:18 Odpowiedz
                        Właściwie cały niesmaczny show w trakcie ,,dyskusji''panelowej
                        podczas którego prowadzący sam się napędzał w atakach przerwał dr
                        Piotr bardzo konkretnymi pytaniami,których zadawanie zresztą zostało
                        przerwane.
                        Miałam wrazenie,że emanująca z pytań olbrzymia wiedza dr Piotra
                        spowodowała wyrażną utratę dobrego samopoczucia przez prowadzącego.

                        Zresztą mam odczucie ,że i część wykładowa była prowadzona z pewną
                        asekuracją,to nie były już tak jednoznacznie pewne wypowiedzi jakie
                        znamy z przeszłości.
                        Było nawet hasło możliwości leczenia testowego oczywiście
                        standardowego,ale jednak zawsze światełko w tunelu.

                        Nie zanegowano koinfekcji i zastanawiano się przez moment nad być
                        może koniecznością wdrożeniai ich diagnostyki,padło stwierdzenie,że
                        kleszcz może przenosić toxoplazmozę.
                        Nie zanegowano istnienia babesii wśród ludzi,co do niedawna było
                        regułą.
                        Przecież jeszcze niedawno słyszeliśmy,że babesię mają tylko psy,że
                        ludzi to nie dotyczy.

                        Tak na to należy spojrzeć.
                        Musi być pewien respekt przed tym co się w Polsce dzieje z
                        leczeniem.
                        Prezecież wszyscy wiedzą ,że są takiego leczenia efekty.
                        My lekarze leczący niestandardowo wiemy o tym doskonale i znamy
                        niektóre nieoficjale opinie właśnie w klinik zakażnych.
                        Oficjalnie słyszy się oczywiście tylko to na co standard pozwala.

                        Beata.
                      • dobbiaco Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 29.03.09, 22:19
                        ..Po tych relacjach..mocno podejrzewam,ze to całe sympozjum było
                        zamierzone,jako jeden z zaplanowanych ciosów w metodę leczenia
                        ILADS;nie w celu kształcenia lekarzy...Masowość tej choroby;jej
                        objawy i cierpienie wyłączajace ludzi z życia stanowi ogromne
                        zagrożenie finansowe dla systemów ubezpieczeniowych..Gdyby przyznali
                        się do powagi tej choroby;do spustoszenia,jakie sieje w organizmach-
                        pociągnęłoby to ogromne koszty leczenia
                        i..rent!!Leśnikom;np..wcale..nie należą się renty z powodu chorowania
                        na boreliozę!!Więc..sympozjum prowadziło zapewne..stado
                        wynajętych;zapłaconych działaczy"piątej kolumny" tzw.służby
                        zdrowia..Takich..kwiatków może być w przyszłości..coraz
                        więcej...Ja..też zostałam odesłana do psychiatry;a zakażnik..mimo
                        dodatniego Western Blota..zaordynował mi leczenie..plastrami
                        hormonalnymi na menopauzę!!!Brzydko z mojej strony;ale..niczego mu
                        tak nie życzę,jak..spaceru w liściastym lesie;lub warszawskich
                        Powązkach...
    • zazule Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 29.03.09, 12:05
      Moje wrazenia w duzym skrócie:

      Prowadzacym całosc spotkania i dyskusji był niejaki Pan dr Bykowski
      ( mlody biolog). Pan ten wyglosił rowniez 2 referaty. W drugim
      wysmiewał sie z badan A. MacDonalda ( patologa z filmu "under...").
      Nie była to merytoryczna krytyka, tylko dal wszystkim do zrozumienia
      ze A.M. nalezy do kategorii zdziwaczałych świrów i jego badania nie
      sa nic warte.

      Oczywiscie wysmiał tez leczenie długimi abx ( twierdził ze słyszał o
      jakis zgonach) i to wszystko co sie dzieje wokoł boreliozy w
      Internecie. Poinformował lekrzy ze gdyby mieli jakies wątpliowsci
      to zeby nie szukali w Internecie ale napisali do niego to on im
      udzieli fachowej odpowiedzi.

      Sposób prowadzenia dyskusji przez dr Bykowskiego to było swoiste
      kuriozum. Pierwszy raz widziałam zeby na konferencji naukowej
      prowadzacy dyskusje obrazał ( do tego w sposób chamski) osoby
      zadające pytania.


      W kwestii pozostałych prelegnetów mówiących na temat boreliozy
      uwazam za bardzo cenne kilkakrotne podkreślenie przez Panią Prof
      Tylewska - Wierzbanowską faktu,ze bb to chorba, którą nalezy
      diagnozowac na podstawie objawów. Testy sa tu pomocnicze.

      Pani Prof mówiła tez pare rzeczy, z którym sie nie zgadzam jak np to
      ze WB tylko wtedy warto wykonac jak Elisa jest dod lub wątpliwa.
      Wynisołam jednak wrazenie pani Prof jest osoba życzliwą i otwartą na
      dialog i warto by bylo ten dialog z nia podjąć.



      B dobrze sie stało ze na tym sympozjum byla strona reprezentujaca
      stanowisko ILADS i z trudem bo z trudem ale udalo sie paru osobom
      dosjsc do głosu i powiedziec ze pomimo b dlugiego leczenia abx czuja
      sie coraz lepiej a próby watrobowe i reszta badan sa b dobre (
      zreszta jedna z osob przywioza swoja i syna dokumentacje z 2
      letniego leczenia z ktora mozna sie było zapoznac). Dr Piotr zadał
      pare istotych, pytan ktore pokazały ze to nie wszysko wyglda tak
      pieknie jak przedstawiają prelegenci.

      Gdyby nie "wystapienie" osob reprezentujych stanowisko ILADS lekarz
      wychodzacy z tej konferencji wyniosl by nastepujace wiedze;
      Borelioza to chorba łatwa do zdiagnozowania ( testy zadko kiedy nie
      wychodza) i łatwa do leczenia. Kleszcz zaraza jak jest wbity 24h.
      Rumien trzeba leczyc anybiotykiem.
      Jezli leczenie 3 tyg boreliozy nie przynosi poprawy to trzeba szukac
      gdzie indziej - łacznie z wiyta u psychiatry. Nie padlo slowo o tym
      ze leczeniu towarzyszy rekacja J-H. Nie padlo by tez słowo o tym ze
      jest ILADS.

      Z innych rzeczy to jedzenie było b dobre, a sala wykładowa
      znajdowala sie na 14 p skąd roztaczał sie piekny widok na Warszawe.

      pozdr
      zaz

      • dartom.www Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 29.03.09, 22:31
        sorka za slowa, ale skad sie biora tacy frajerzy jak ten bykowski? skad? kto mu
        dal wytyczne, ktos musial mu powiedziec co ma mowic
        • zazule Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 08:53
          Dartom dla mnei ten człoweik nie jest frajerem.
          Ten czlowiek ma wiedze na temat krętków boreliozy. Prowadził badania
          przez 3 lata w USa.
          Jak go słuchalam to miałam wrazenia ze widze wycinki z
          filmu "under.." te kiedy wypowiadali sie przedstawiciele IDSA.

          pozdr
          zaz


          -
          wątek informacyjny o Chlamydii pn i mykoplsamach
          Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
        • aqarel Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 09:36
          dartom.www napisał:

          > sorka za slowa, ale skad sie biora tacy frajerzy jak ten bykowski? skad? kto mu
          > dal wytyczne, ktos musial mu powiedziec co ma mowic

          No tak nie można, dartom zrób sobie nadruk na koszulce "każdy lekarz u którego byłem to frajer" i wybierz się do lekarza.Może ci lekarze u, których byłeś nie pomogli Tobie a ten, ten obecny pomaga Tobie.... i co on ma sobie pomyśleć.
          • ewa475 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 09:42
            Ojej,aquarel,zdenerwować się nie możnasmile
            • aqarel Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 10:04
              ewa475 napisała:

              > Ojej,aquarel,zdenerwować się nie możnasmile
              Oj, można a nawet trzeba bo inaczej można ześwirować.Wiele razy wychodząc od lekarza wyklinałem sobie pod nosem...no ale to my idziemy po receptę. Z wiekiem wku...nie bywa sporadyczne, prawie świąteczne. wink
              • dobbiaco Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 10:16
                Lekarze mnie..przerażają!!Internistka,wiedzaca o moich
                dolegliwosciach-przegapiła rumień;nie skojarzyła z bb;teraz wie,ze
                sie leczeę niestandartowo-ta lekarka..na prośbę zapisywania leków na
                sen-odmawia;mówiąc,ze."w tym wieku sen nie jest człowiekowi tak
                potrzebny"!!!Człowiekowi,który cierpi na zakażne zakażenie systemu
                nerwowego;choremu-sen nie jest potrzebny!!!no gdzie się takie ..cuda
                lęgną???Dla mnie sen był zawsze ważniejszy od jedzenia-niespanie
                wyczerpuje mnie ..chyba gorzej od choroby..a te leki-organizm..z
                toksynami chyba słabiej na nie reaguje-bądż w ogóle nie
                reaguje..Więc..wychodzą szybciej...Ale..ona nie zapisze..
                • ewa475 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 10:57
                  Dobiaco,musisz zmienić lekarza!Nie masz wyjścia.Wiem,że ciężko,ale szukaj.Już
                  pisałam,że nie miałam żadnych problemów z lekarzem rodzinnym,miałam daleko idącą
                  pomoc i zrozumienie:leki na receptę,badania,leki na ból i spanie (właśnie
                  Clonazepam),wsparcie.
                  Czasami był jakiś zgrzyt,jak np zechciałam Debecylinęsmile,no ale to były
                  pojedyńcze wypadki.
                  Pozostając u tej lekarki szkodzisz sobie,chyba że zupełnie nie mowy o innej z
                  uwagi na miejsce zamieszkania.
                  Trzymaj się,Ewa.
                  • dobbiaco Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 21:15
                    Dziekuję Ci,Ewuniu!To mój lekarz w miejscu pracy-jest tam nieduże
                    ambulatorium..Przydatne w dorażnych sprawach..Z lekarza rodzinnego
                    prawie nie korzystałam w przeciągu przeszło 30-tu lat pracy..To
                    lekarka starej daty-dobra;ale..w dziedzinie chorób odkleszczowych i
                    odzwierzęcych,czy pasożytniczych-niespecjalnie..na bieżąco..A gdy jej
                    coś mówię,o perfidnej metodyce działania bakterii bb-usłyszałam
                    raz,że..się mądrzę...Więc już..poprzestaję na prośbie o przepisywanie
                    leków na zniżkę..To też jest chore!!Człowiek;mający jakiekolwiek
                    udokumentowanie ubezpieczenia-książeczkę,czy legitymację emerycką-
                    powinien mieć leki sprzedawane na zniżkę-jeśli takowa jest dostępna-
                    od każdego lekarza!!W tym prywatnego też!!Nie,żeby latać i płaszczyć
                    się o przepisywanie recept;skoro jest się do zniżki
                    uprawnionym!Tto..następna choroba,tocząca nasze ustawodawstwo
                    lecznicze...Czytam opinie na temat rimfapicyny-biorę od niemal 4
                    tygodni...Nie wstaję z łóżka;w tym tygodniu ominie mnie ważna sprawa
                    w pracy-zlecenie-jestem na emeryturze,ale ..jeszcze mogę pracować-i
                    nie mam na to wpływu..Jestem tak słaba i tak ..dusząca się;z
                    okresowymi bólami-jak
                    nigdy..Czytałam,że..herx,to..radość,bo..bakterie giną..Ale..czy..są
                    jakieś..rozsądne granice tej.radości?Pan Doktór,na wieść o moim
                    samopoczuciu-polecił zmniejszyć dawki r. do 1-nej tbl dziennie-na 3
                    tygodnie.Trzy tygodnie..Przeżyć trzy tygodnie...To początek
                    leczenia;czy.Wam ta..zapaść sił..minęła po jakimś czasie???
                    Pozdrawiam!
                  • dobbiaco Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 03.04.09, 10:58
                    Chciałam Ci serdecznie podziękować z wiadomość o tym
                    clonazepamie.Przepisano mi go i..po raz pierwszy od wielu miesięcy-a
                    od czasu początku ostatniego herxa-od 3 tygodni-spałam!!! 11 godzin
                    spałam po pół tabletki!!Jestem tak..wykończona tą ..bezssennością i
                    skazaniem na doznawanie tego okropnego bólu "boreliozowego",że..czuję
                    sie,jak..potłuczona;ale..silniejsza!!wybieram się na spacer..potruć
                    krętki tlenem i wiosną!!Dziekuję Ci!!Wróciłaś mnie do
                    życia!!Trochę,ale..jak to wiele w naszej chorobie...
                    • ewa475 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 03.04.09, 21:15
                      Dobbiaco,jaki jest Twój meil?Posłałam na gazetowy i odrzuciłosmile
                      Pardon,za off.
                      • dobbiaco Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 03.04.09, 23:49
                        dobbiacco.attersee@gmail.com Zwracam uwagę na podwójne"c"...
    • zazule Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 11:06
      dr Bykowski nie jest lekarzem tylko biologiem, ktorego poglady sa
      dalekie od pogladów ILADS.
      • ren.ika Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 13:06
        To będzie luźna cytata z wystąpienia dra Tomasz Bykowskiego:

        "Chroniczna debata o chronicznej chorobie, tak?
        Ludzie rozmawiają, kłócą się, a ta dyskusja staje się coraz bardziej
        spolaryzowana, niestety coraz bardziej spolaryzowana. Jedni zastanawiają się,
        czy istnieje cos takiego jak przewlekła borelioza drudzy uważają że nie Jest
        artykuł, w którym jest to wyjasnione. Przede wszystkim rozwiązuje on dwie
        rzeczy: późna borelioza, czyli późno rozpoznana. Która została u kogoś
        zdiagnozowana po wielu latach od momentu zakażenia. Człwoiek ma późne objawy.
        Rozprzestrzeniona jest w nim ta choroba od wielu wielu lat, okazuje się, ze
        akurat nie przechodził zadnej kuracji antybiotykowej, i po prostu te bakterie w
        nim zyją. Potem ten człowiek przechodzi terapię antybiotykową, i zasadniczo nie
        ma już bakterii. Te bakterie nie mają odporności na antyb., te bakterie ulegają
        wielu różnym antybiotykom, wg róznych schematów które są opisane. I tu się
        pojawia ta różnica, to jest Post Lyme Syndrom. Czyli ten człowiek MIAŁ
        rzeczywiście boreliozę, przeszedł kuracje i został wyleczony, i ma tam jakieś
        objawy. I owszem nastapiły jakieś zmiany, choćby pani doktor pokazywała zmiany
        skórne, i one się nie cofną. Podobne zmiany sa w mózgu być może, podobne zmiany
        sa w stawach, w innych miejscach, w mięśniu sercowym. Takie rzeczy się po prostu
        dzieją. Ten człowiek jest post lyme. Niektórzy będą twierdzić, że nie, że nadal
        jest chory, że powienien przyjąć kolejną dawkę antybiotyków, i kolejną, kolejną,
        a sympozjum, na którym spotykają się ci ludzie, którzy uważają się za dalej
        chorych, spotykają się z pompami infuzyjnymi, i oni biora antybiotyki non-stop,
        dzień i noc, codziennie. Jak to się dla nich konczy nie wiem, chyba były
        przypadki smiertelne opisywane."
        • tosho Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 16:40
          > Jedni zastanawiają się,
          > czy istnieje cos takiego jak przewlekła borelioza drudzy uważają że nie

          No my akurat nad niczym się nie zastanawiamy. Chroniczna borelioza i koinfekcje
          istnieją, koniec kropka.

          Tutaj chociażby kilka prac ukazujących chroniczność Boreliozy pomimo
          standardowego leczenia:
          www.lymeinfo.net/medical/LDPersist.pdf

          > a sympozjum, na którym spotykają się ci ludzie, którzy uważają się za dalej
          > chorych, spotykają się z pompami infuzyjnymi, i oni biora antybiotyki non-stop,
          > dzień i noc, codziennie.

          Tak, robią to dla zabawy, nie dlatego, że są chorzy. I to, że tak około 80%
          chorych poprawia się na antybiotykach to oczywiście placebo. No i to, że tych
          ludzi jest coraz więcej to też przypadek.


          Jak to się dla nich konczy nie wiem, chyba były
          > przypadki smiertelne opisywane.

          No właśnie widać jak Pan Doktor jest zaznajomiony. Akurat większość osób się
          poprawia.
          A jeśli były przypadki śmiertelne to tylko dlatego, że może to być ciężka
          choroba, mogą być też czasem komplikacje leczenia, które jest trudne no i przede
          wszystkim nikt nie prowadzi konkretnych badań jak najskuteczniej to leczyć!!! To
          jest największy ból.
          Czyli zamiast stać z boku, podkładać kłody pod nogi i głupio krytykować
          zachęcamy do obiektywnego przyjrzenia się problemowi i zrobienia choć jakiejś
          drobnej rzeczy dla poprawy skuteczności leczenia.

          Ja się tylko zastanawiam dlaczego tacy ludzie jak dr Bykowski tak strasznie nas
          nie lubią.
          A i tak coraz więcej zakaźników podczytuje to forum. Oczywiście skupiają się na
          tym aby wyłapać tylko jakieś nasz słowne wpadki, aby sztucznie utwierdzić się w
          swoim zakłamanym podejściu do Boreliozy.

          To musi być niesamowite uczucie leczyć Boreliozę standardowym podejściem (nie
          lubię tego słowa 'standardowym' w tym przypadku. Powiedziałbym: błędnym
          podejściem. Standard raczej kojarzy mi się z czymś pozytywnym, a przynajmniej
          tak powinno być w XXI wieku) i jednocześnie wiedzieć, że takie leczenie nie
          wystarcza i wmawiać choremu "zespół poboreliozowy".
          Ja bym tak nie mógł.

          Dla mnie te wytyczne to jest PRZESTĘPSTWO i mam nadzieję, że IDSA za to zapłaci.
          A kwestia sumienia pozostaje indywidualnie dla każdego kto leczy wg tych
          standardów wiedząc, że coś z nimi jest nie tak.

          To jak? Chroniczna infekcja naprawdę nie istnieje ?
          • tosho Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 19:49
            A to że internet jest również niestety pełen głupot na temat Boreliozy to tylko
            szkodzi znów niestety nam.
            Przykład: filmik na youtube
            www.youtube.com/watch?v=oO1SOAn373A
            Ten ktoś sądzi, że to są Borrelie. No cóż bez komentarza.

            I później niestety takie rzeczy są wykorzystywane przeciwko nam.
            • ren.ika Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 19:59
              Tosho, rozumiem, ze chciałes zilustrować dalszą część prezentacji T.
              Bykowskiego, która brzmiała jakoś tak:

              "W Polsce nie wiem jak wielu lekarzy jest pozywanych do sądów i faktycznie
              skazywanych, ale w USA jest to częste. A tu niestety trzeba włożyć troszeczkę
              swojej dobrej oceny, wiedzy, swojego zrozumienia i pamiętac o kilku rzeczach. Po
              pierwsze, nie wszystko co jest w internecie musi być prawdziwe. Może to panstwa
              obraża to co mówię, ale mam nadzieje, że nie. Naprawde można duzo rzeczy znaleźć
              w internecie. Ostatnio dostałem, ponieważ ja jestem na takiej liście GR (nie
              podaje nazwy celowo - przypisek własny)
              Nie wiem czy panstwo znają, są to co 2 lata organizowane konferencje właśnie
              przez firmę GR ona się nazywa, w takim limitowanym dostępie, że trzeba być
              członkiem jakiejś grupy, żeby na tą konferencję w ogóle pojechać, sa takie
              elitarne bardzo, no i jak się raz tam pojedzie, to jest się na tej liście. To
              była akurat rzecz żartobliwa, z YuoTub’a, jak ktoś w toalecie zaczyna wyjmować
              jakieś takie gluty, wyjął to na tackę i nagrał film i na YuoTuba to
              puścił,znalazł u siebie borrelię w toalecie, wielkości co najmniej 5 cm. Nie
              wszystko co jest w internecie, to jest prawda. Są strony, które można bardzo
              ładnie zrobić, i bardzo ładnie zatytułować, STOWARZYSZENIEM, grupą wsparcia, i
              opisywać bardzo wiele rzeczy, ale nie znaczy, ze to jest prawda.
              Co robić. Lekarze powinni szukać odpowiedzi w literaturze medycznej, w
              lieraturach naukowych, , sprawdzonych sprawdzonych. Przypuszczam, ze wiem
              dlaczego wielu lekarzy tego nie robi, nie robi. Nie ma czasu, nie ma czasu na
              czytanie literatury, albo nie jest przyzwyczajony, albo nie włada językiem
              angielski. Nawet w literaturze, która jest publikowana w takich bazach jak
              PubMed, czy panstwo kiedykolwiek z niej korzystali, przypuszczam, że tak.
              Pojawiają się artykuły z róznych czasopism, tzn są bazy. Oto człowiek pisze na
              temat borreli, nie pokazując ani jednego zdjęcia borreli, są tu zdjęcia krętków
              kiły i swoją teorię opublikował. Med Hypotheses to jest takie pismo, gdzie każdy
              może cos napisać, nawet jak jest zupełnie radykalne, przypuszczeniowe, pod
              warunkiem, ze jest w miarę dobrze wyjasnione. I proszę zwrócić uwagę, że
              czasopismo otrzymało 20 III, a 21 III już ja zaakceptowało. Dostałem, i jutro
              już publikuję, proszę, jest w PubMedzie BZDURY, totalne bzdury proszę państwa. I
              tez ten człowiek, pan McDonald, mam nadzieję, ze się nie obrazi, siedzi sobie
              gdzieś tam w Stanach i pewnie mu skóra cierpnie, opublikował 6 takich prac,
              wszystkie w tym samym czasopieśmie MH. I ma tez stronę internetową, która
              wygląda tak (tu był slajd tej strony www.molecularalzheimer.org/ )
              Ona cała tak wygląda, wiecie panstwo ja się przeraziłem jak to zobaczyłem, jest
              taka wielka, i się składa z takich rzeczy, i część z tych obrazków przejeżdża
              tam i z powrotem. I pomyslałem sobie kurcze to jest ŚWIR ten człowiek!" (i tu
              włączył się doktor Piotr K. przerywajac słowotok prelegenta)

              3-4 IV będzie sympozjum Kardiologia Interdyscyplinarnie.
              www.cemed.pl/spotkania/2009/osk/index.php
              Ad vocem:
              Dlaczego bakterie Borrelia burgdorferi sprawiają tak wiele kłopotów lekarzom i
              budzą tak wiele emocji u pacjentów?
              dr Tomasz Bykowski

              ciekawe - ta sama prezentacja będzie?
              zobaczymy
              • michal056 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 20:20
                Prosimy o jeszcze Ren.ika.Ten Bykowski nieżle sie kompromituje.
                • tosho Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 21:14
                  >Są strony, które można bardzo
                  >ładnie zrobić, i bardzo ładnie zatytułować, STOWARZYSZENIEM, grupą
                  >wsparcia, i
                  >opisywać bardzo wiele rzeczy, ale nie znaczy, ze to jest prawda.

                  No oczywiście, historie osób ze Stowarzyszenia są fikcyjne.
                  Cała nasza choroba jest fikcyjna. To że poprawiacie się po antybiotykach też
                  jest fikcją. I dodatnie testy to też nieprawda smile

                  Przecież to już urasta do rozmiarów jakiejś totalnej parodii. Człowiek zdrowy na
                  umyśle raczej by się zainteresował tym co ma do powiedzenia grupa ludzi ze
                  Stowarzyszenia, zamiast z góry wszystko negować.
              • dobbiaco Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 21:52
                Ten.."biolog"jest po prostu..nieinteligentnym tumanem...Są ludzie,dla
                których..osiągniecie..poziomu zrobionego dyplomu..z medycyny,czy
                bakteriologii-np.-jest na tyle..życiowym osiągnięciem,że..nie
                dopuszczają myśli,ze..mogą czegoś nie wiedzieć!!Że..bakteria
                bb,np.jest bakterią tak..doskonałą w swoim działaniu-jest..tak
                nieprzewidywalną;jest jeszcze pełną wielu niewiadomych-że..w swoim
                BRAKU POKORY i zadufaniu w swoje tytuły-nie przyjmują tego do
                wiadomości..Kłania się..dawne "Stowarzyszenie Płaskiej Ziemi"-też w
                odkrycia Kopernika niewierzące...O syfilisie-z bakterią z tej samej
                rodziny-istnieje opinia,ze..też nie jest on uleczalny w 100% i może
                się odezwać w 3-cim pokoleniu..wadą rozwojową płodu..Ale..o
                syfilitykach mówi się:"wyleczeni.."Tą samą procedurę stosuje się w
                bb...a..to,że człowiek dalej ma objawy i..czuje się coraz gorzej-
                to..stawia bb automatycznie w rzędzie..chorób psychicznych!!Jakie
                to..nieuczciwe!!Swą..niemoc wobec potęgi nieodkrytego do końca
                schorzenia..cedować na schorzenie psychiczne!!Jakie to..pozbawione
                empatii i pełne fałszu stanowisko!!Byle..nie przyznać się,ze..coś
                jest od wielkiego lekarza;przyjmującego pacjentów w otoczeniu
                studentów,których uczy-że jest coś..silniejszego od
                niego!!nie!!!To..tylko..psychiczne schorzenie;lekarz..jest ok!Wie
                wszystko i..już borelioze..wyleczył..Zawód lekarza..jawił mi się
                zawsze,jako..idealistyczny zawód zaufania
                społecznego..Człowieka,którego powołaniem jest niesienie pomocy w
                cierpieniu;który ..pracuje,używając swej wiedzy-na najdelikatniejszej
                substancji-na..chorym organizmie bezradnego,ufnego w uczciwe
                otrzymanie pomocy- człowieka..Od kiedy choruję na bb+jeszcze jakieś
                inne koinfekcje-moje spojrzenie na lekarzy..bardzo się zmieniło..Nie
                mam do nich zaufania..Patrzę na nich,jak..na potwory-z niewielkimi
                wyjątkami..Gehenna dra Piotra..jeszcze mi ten paskudny wizerunek
                zaostrza..Gdy wydrukowałam ogłoszenie o Sypozjum internistce;znajac
                jej stały pęd d o dokształcania-i zaniosłam,jednoczesnie zaląc się na
                swoje dolegliwosci boreliozowe-usłyszałam,że.."czy ja myslę,ze..ona
                pójdzie na sympozjum i potem..ZACZNIE MI LECZYĆ BB???"..Zwaliła mnie
                z nóg;cos tak..prostackiego nie przyszłoby mi do głowy...Pokazałam
                jej,mysląc,że..zechce się..dokształcic;jak słyszałam,że robi to..Mam
                ich dośc..Ich braku inteligencji;nieouctwa;braku elementarnego
                ..powodu,dla którego..zostaje się lekarzem...Oczywiscie-jak sami
                wiemy..są wyjatki..ale..one tylko potwierdzaja te smutną
                regułę..Pozdrawiam Was...
                • tosho Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 22:40
                  Zazule napisała:

                  >W kwestii pozostałych prelegnetów mówiących na temat boreliozy
                  >uwazam za bardzo cenne kilkakrotne podkreślenie przez Panią Prof
                  >Tylewska - Wierzbanowską faktu,ze bb to chorba, którą nalezy
                  >diagnozowac na podstawie objawów. Testy sa tu pomocnicze.

                  No to dobrze, że chociać pani prof. Tylewska - Wierzbanowska miała bardziej
                  wyważone opinie. Może trochę zmieniła zdanie po sierpniowym zjeździe
                  Stowarzyszenia. (słyszałem od znajomej, która siedziała wówczas przy pani
                  profesor, że pani prof. cała się trzęsła ze zdenerwowania jak była dyskusja o
                  Boreliozie i testach, ręce jej latały jak nie wiem co big_grin )

                  • zazule Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 30.03.09, 23:24
                    Tosho tylko ze na naszym zjedzie Pani prof została potraktowana b
                    nieładnie, co niepowinno miec miejsca. Dyskutowac trzeba ale nie
                    mozna nikogo obrażac. Pewnie dlatego była zdenerwowana. Z tego co
                    wiem została za głupia uwage przeproszona.

                    Renika mozesz napisac ten fragment gdzie Bykowski mówi o Steerze?



                    • burgdorferi Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 01.04.09, 07:28
                      burgdorferi.wrzuta.pl/audio/qX6QDRvlai/
                      Do wysłuchania w celach edukacyjnych.
                      • piotr.kurkiewicz Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 01.04.09, 14:14
                        Dziekuję bardzo za nagranie.Jest cała burzliwa dyskusja na
                        koniec,nie ma niestety wszystkich prelekcji.Pozwoliłem sobie
                        skopiować link i umiescic na forach dla lekarzy.
                        Jeszcze raz dziekuję
                        Piotrek K
                        • tosho Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 01.04.09, 17:58
                          Należy jeszcze raz podkreślić co powiedziała prof. Tylewska - Wierzbanowska. Cytuję:

                          "Podstawą rozpoznania Boreliozy są objawy kliniczne i to jest najważniejsza
                          część, natomiast badania serologiczne jedynie potwierdzają rozpoznanie kliniczne."

                          A Pan Bykowski powołuje się cały czas na EBM (Evidence Based Medicine
                          ebm.org.pl/show.php?aid=15267 ) i wszystko fajnie tylko tak jakby nie
                          chciał przyjąć do wiadomości, że sytuacja jest wyjątkowa i obowiązujące wytyczne
                          Boreliozy oparte są tylko na małej części prac naukowych i praktycznie odrzucają
                          mnóstwo prac mówiących o prawdziwym (dużo bardziej złożonym) charakterze
                          zakażenia Borrelią.
                          Jakby doktor Bykowski sam zachorował na Boreliozę i rozwinął chroniczną postać
                          choroby to by się nie pozbierał i baaaaardzo szybko zmieniłby zdanie.

                          Prof. Donta wyraźnie powiedział że te wytyczne odzwierciedlają sposób myślenia
                          tylko kilku osób, które od lat są (na nasze nieszczęście) twórcami wytycznych.

    • zazule Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 01.04.09, 19:13
      Swietna robota Burgdorferiwink

      jak ktos słucha to niech odrazau zrobi notatke gdzie sa ( w
      zanczeniu w ktorej minucie) szczegolnie "ciekawe" franenty. Nie
      kazdy ma czas i mozliwosci wysluchac prawie 3h

      pozdr
      Zaz


    • zazule Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 01.04.09, 20:10
      60 minuta doc Zajkowska mowi o wpływie temp i srodowiska na
      kleszcze - warto posłuchac

      OD 71 minuty zaczyna swoja druga prelekcje dr Bykowski

      w 81 minucie mowi na temat Alana Steera, przedstawiajac go jako
      swietnego naukowca, który byl zastrasznany przez pacjentów chorych
      na borelioze do tego stopnia ze musial dostac ochrone policyjna.

      Szkoda tylko ze dr Bykowski zapomniał dodac ze AS myslal ze borellia
      to wirus i leczył pacjentow sterydami, co wiadomo ze wprzypadku bb
      ma powazne konsewkencje.

      Słuchajac wypowiedzi Bykowskiego nie wiedziałam o co chodzi w tej
      sprawie ze Steerem dopiero potem Asmyk wyjasnil mi skad to całe
      zamieszanie wokół osoby tego pana.

      Takie przedstawianie informacji jak to zrobił dr Bykowski bez
      pelnego kontekstu to moim zdaniem manipulacja.


      83 minuta o tym jak to Lymerix to byla swietna szczepionka,nic nie
      powiedzial ze ludzie po niej chorowali na bb tylko ze u czesci
      powstaly rekacje autoimmunlogiczne.


      • michal056 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 01.04.09, 20:25
        Co z tego że dr Zajkowska mówi że klinika jest najważniejsza.Nie wiem jakie trzeba by mieć objawy żeby zakażnik wziął je za aktywną chorobę.Przecię wielu zgłaszło podczas wizyt u zakazników wiele takich objawów klinicznych i co?.I nic. Dla nich to nic ważnego.
        • agata2723 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 01.04.09, 22:24
          Czy w dyskusji panelowej wzięła udział dr. Marta Legatowicz-
          Koprowska? Wydaje mi się, że w 127-mej minucie zaczyna mówić.

          No cóż, naukowcy nie chcą się narazić zakaźnikom...
          • ren.ika Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 01.04.09, 22:43
            Tak
            Powiedziała ważną rzecz - "jesteśmy w drodze"
            www.cemed.pl/spotkania/2009/acod/index.php
            • burgdorferi Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 01.04.09, 22:59
              Początek. Niestety zła jakość nagrania, ale potem jest lepiej.
              burgdorferi.wrzuta.pl/audio/sf4DaEj47K/szkolenie_ii
              1. prof. dr hab. n. biol. Krzysztof Siuda "Biologia kleszczy przenoszących
              choroby". Profesjonalny wykład. Chciałbym zachować taką samokontrolę w wieku
              pana profesora (czas, tempo, dobór materiału.)
              Z waznych rzeczy: gatunki gniazdowo - norowe żyja z nami w domach. Strychy,
              poddasza, piwnice.
              Larwa żeruje 2-5 dni
              nimfa 2-7 dni
              samica 6-11 dni
              samiec żeruje rzadko
              Kleszcze lubią cień.
              • burgdorferi Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 01.04.09, 23:05
                2. Od 25 minuty dr Tomasz Bykowski. Biolog, absolwent UW. Doktorat z biochemii
                (Szkoła Biologii Molekuralnej PAN.) Staż w Lexingon USA.
                "Czynniki etiologiczne chorób odkleszczowych"
              • ewa475 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 02.04.09, 07:52
                Proszę o pomoc,nie przesuwa mi się pasek minutowy,czy mogę coś zrobić,aby
                przesuwać,czy mój komputer tego nie chwyta?
                • burgdorferi Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 02.04.09, 08:25
                  Wcisnij STOP i poczekaj, aż plik się załaduje. Będzie wtedy czerwoną kreską.
                  Potem możesz dowolnie przesuwać odsłuch w obie strony.
                  Piszcie swoje uwagi merytoryczne. Cytujcie literaturę.
                  • tosho Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 02.04.09, 19:47
                    >w 81 minucie mowi na temat Alana Steera, przedstawiajac go jako
                    >swietnego naukowca, który byl zastrasznany przez pacjentów chorych
                    >na borelioze do tego stopnia ze musial dostac ochrone policyjna.

                    Tak, rzeczywiście świetny naukowiec. Do tego stopnia świetny, ze nazywany jest
                    jako "dr Mengele" przez niektórych chorych na Boreliozę.
                    Tutaj jest ciekawy wątek:
                    www.lymeneteurope.org/forum/viewtopic.php?f=6&t=440&p=2656&hilit=steere#p2656
                    Polecam też reportaż:
                    vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&VideoID=47207069
                    Można obejrzeć w nim dr-a Burrascano, Dontę, ale też Steere'a.
                    I historie pacjentów.
                    Np. kobieta, która była zdiagnozowana przez 4 najlepszych neurologów ze
                    Stwardnieniem rozsianym, okazało się że ma dodatnie testy na Boreliozę i
                    leczenie abx uratowało jej życie.

                    Oczywiście takie historie nie ruszają pewnych osób. Bo to "nie musi być prawda."
                    Żenada.
                    • tosho Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 02.04.09, 20:14
                      Dr Donta jest super jeśli chodzi o sposób wypowiedzi, tak sądzę.

                      Czy umiałby ktoś zgrać ten reportaż żeby nam nie znikł? Mozna by wrzucić do
                      materiałów na stronie Stowarzyszenia, albo do FAQ.
                      • grizac Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 02.04.09, 20:34
                        Wklejasz link do pliku (adres pliku) np. tu:
                        slavo.group5.pl/index.php
                        Potem przycisk "pobierz" i po chwili "pobierz film 1 na dysk".
                        Jak skończy się pobieranie, zmieniasz nazwę pliku w kompie tak by dodać
                        rozszerzenie .flv i już.
                        Do odtwarzania potrzebny jest player flv, np. stąd:
                        www.idg.pl/ftp/pc_11975/FLV.Player.1.3.3.html
                    • grizac Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 02.04.09, 21:04
                      W reportażu nie zapomniano o śledztwie Blumenthala ws. IDSA.
    • cinusmw Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 07.04.09, 10:29
      Przesluchalem material z tej konferencji i nasuwa mi sie jeden wniosek
      a wlasciwie sprzecznosc logiczna w wypowiedziach panelistow. Kazdy z
      nich wlacznie z panem Bykowskim podkreslal ze slabo znamy ta bakterie.
      I potrzeba jeszcze czasu aby ja poznac.

      Skoro wiec tak slabo ja znamy to na jakiej podstawie tak jednoznacznie
      stwierdzaja jak nalezy sie z nia obchodzic - tzn. ze nie ma sensu dluga
      antybiotykoterapia. To jest nielogiczne, tzn. nie znaac tematu, miec
      tego swiadomosc i zajmowac taka postawe.

      Dodatkowo twierdzil on ze L-forma i cysty (czyli formy powodujace ze
      standardowe przeleczenie jest nieskuteczne) to jest cos w zaden sposob
      niedowiedzionego i ze oni nie widzial zadnych badan na ten temat. Czy
      ponizszy dokument (a tak naprawde recap wielu dokumentow) mozna uznac
      za wiarygodne badania? Pytam bo nie znam sie na zasadach uznawania lub
      nie prac naukowych.

      www.drerniemurakami.com/attachments/LDCysts.pdf
      Czy tylu ludzi z tak roznych osirodkow moze sie mylic?
      • cinusmw Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 07.04.09, 10:44
        No i jeszcze jest cos takiego.

        www.ilads.org/Presentation_ChronicLyme.html
        Tam sa dowody na to posegregowane po "Evidence Based Recomendations".
        Nie wiem czy ta segregacja jest oficjalna uznawana w swiecie naukowo /
        medycznym. Dodatkowo tam jest mnustwo oddnosnikow do prac z calego
        swiata (sporo tez jest z Polski).

        Nie wiem czy p. Bykowski mimo ze taki swiatowy nie potrafi tego
        znalezdzc czy nie chce znalezdzc? Chyba nie siedzi gledoko w jednym z
        obozow.

        Moze warto byloby to wyslac mu. Ma ktos maila do niego?

        • cinusmw Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 07.04.09, 10:45
          To posegregowanie jest na slajdach 68 i 69.
          • tosho Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 07.04.09, 15:29
            Masz rację, Cinusmw.
            To samo powiedział prof. Donta - ostrzegał IDSA, że nie jesteśmy jeszcze gotowi
            na oficjalne wytyczne leczenia. I krytykował 3-4 tygodniowe krótkie leczenie
            Boreliozy oraz słabe próby kliniczne na podstawie których takie leczenie zostało
            ustalone jako standard.

            A co do sympozjum to też przesłuchałem jakieś 80 minut od momentu jak dr
            Bykowski zaczął mówić i później cała burzliwa dyskusja.

            Chroń nas Panie Boże przed takimi osobami jak ten profesor który też się
            wypowiadał. (nie znam nazwiska). On chyba jeszcze tkwi w przekonaniu sprzed 20
            lat, że lekarz jest bogiem, a pacjent jakąś marną istotą.
            Nawet na koniec tej lekarce, która mówiła że leczy się 14 miesięcy antybiotykami
            i ma 50% poprawy, powiedział, że go nie interesuje fenomenologia.
            Gość jest wg mnie 'urzędnikiem' a nie lekarzem, zero zrozumienia dla pacjenta.
            Jego komentarz był kompletnie nieobiektywny.

            A z nieoficjalnych źródeł mogę tylko powiedzieć, że pani doc. Zajkowska dobrze
            wie jak jest z leczeniem Boreliozy i testami smile

            Z mojej strony jeszcze raz wielkie dzięki dla wszystkich, którzy tam nas
            reprezentowali!
            • franiolek1 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 07.04.09, 16:52
              Ja zrozumialam , ze jest to profesor Flisiak...
              Niech blady strach padnie na tych co wiedza i albo przecza, albo
              cicho siedza, a moga cos zrobic, by sytuacja sie zmienila...
              Mysle, ze juz niedlugo beda musieli sie z tego tlumaczyc...
              • tosho Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 07.04.09, 17:07
                Masz rację, Fran. Ja myślę, że warto dokładnie dokumentować wszystkie takie
                wydarzenia jak np. to sympozjum. Może się przydać w przyszłości.
                Ktoś musi odpowiedzieć za to, że wielu z nas LATAMI tułało się od lekarza do
                lekarza nie uzyskując żadnej pomocy i odpowiedzi na to co nam jest.
              • piotr.kurkiewicz Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 07.04.09, 17:08
                To nie jest prof Flisiak-to pan docent zastępca kierownika Zakładu
                Wirusologii Instytutu Naukowo-Badawczego PZH w Warszawie(nie
                pamietam jego nazwiska).Koordynatorem tego spotkania(Akademii Chorób
                Odkleszczowych) była doc J. Zajkowska.
                Prawda jest brutalna-jest wręcz epidemia chorób odkleszczowych,na
                których diagnostykę i leczenie nie ma funduszy nawet w USA,nie
                mówiąc o Polsce.To że Mycobacterium(np prątki wywołujące gruźlicę
                czy mykobakteriozy) mają w mikroskopii elektronowej formę L i je się
                leczy politerapią od 6 miesięcy do nawet 2 lat-tego nikt nie neguje
                (a formy L jeszcze nikt nie obserwował in vitro-na probówkach).
                Piotrek K
              • ewa475 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 07.04.09, 17:15
                Ja też mam straszną nadzieję co do tej sprawy
                naszej,Franiolku,tosho,cinus,idt,my wszyscy!
                Jestem za to pewna,że już niedługo po jednej stronie zostaną ci "fenomenalni"
                lekarze ze swoimi nic nie wiedzącymi równie fenomenalnymi pacjentami,a cała
                reszta będzie wiedziała jak leczyć i jak się leczyć z boreliozy.
                Nagranie przesłuchałam kilka razy bardzo uważnie.
                Strasznie mi się nie podobało wykładanie pana Bykowskiego,tak jakby mówił do
                ludzi naiwnych i nic niewiedzących,obecnie nie mówi się tak nawet do przedszkolaków.
                Szczególnie natomiast podobały mi się zwierzonka typu:Tomek,bo tak mówił do mnie
                profesor w Stanach,słodkie to by było,ale może niekoniecznie na
                sympozjumsmileBrzuch mnie zabolał ze śmiechusmilesmile
                Zadziwiające,że nie zostali przedstawieni Ci co niby mieli odpowiadać na pytania
                pana Bykowskiego.
                Na plus,że jednak dane było zadawać pytania z sali,na plus Pani prof.od
                reumatologii,czyli jesteśmy na początku drogi,no my może nieco dalej,albo w
                ogóle dość daleko,na plus jeszcze konkluzja końcowa:każdy lekarz może leczyć jak
                uważa za stosowne,no to i każdy pacjent może się leczyć tak jak mu się udasmilea
                raczej tak żeby mu pomogło!
                Czyli lekarze do dzieła,to nie jest aż tak trudne!
                Telefon do stowarzyszenia z prośbami o leczenie dzwoni bez przerwy!

                • franiolek1 Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 07.04.09, 17:40
                  Piotrze, czyli Flisiaka nie bylo na sali?
                  Ten docent byl strasznie hardy i bardzo cyniczny. Mysle, ze to
                  gorszy model Bykowskiego....
        • dobbiaco Re: Sympozjum na temat chorób odkleszczowych 03. 07.04.09, 21:35

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka