Witam wszystkich

chciałabym obwieścić, że moja mama została wyleczona z boreliozy (u doktor
Beaty) a była jej najstarszą pacjentką!!! Mama skończyła 70 lat i ma wiele
poważnych schorzeń na koncie. A jednak udało się

Piszę o tym żeby Wam
wszystkim dodać nadziei i otuchy oraz wiary, że konsekwentne i bardzo
rygorystyczne przestrzeganie zasad leczenia przynosi efekty. Chcę też
powiedzieć, że bez tego forum niczego by nie było (cyt.z Kononowicza

).
Jestem ogromnie wdzięczna wszystkim ,którzy dzielą się tutaj swoimi
doświadczeniami i bezcennymi informacjami, których próżno szukać w
przychodniach i szpitalach.
W trakcie leczenia, mama wykorzystywała swoją (niemałą) wiedzę na temat
naturalnych metod wspomagania organizmu , więc jeśli komuś będzie się to mogło
przydać, to proszę pisać a ja postaram się pozbierać i sukcesywnie przekazywać
wszelkie informacje.
pozdrawiam i życzę powodzenia

Monika