Dodaj do ulubionych

spowodowałam małą stłuczkę i .....

28.05.10, 10:47
Wjechałam babce w SUV-a, chyba nówka sztuka.
Ona zahamowała gwałtownie przed przejściem dla pieszych, a ja
niestety zahamowałam pół sekundy za późno. Ale przede wszystkim
głupi pospiech, bo miałam po pracy 10000 spraw...
Niby mała stłuczka...

Nie wezwała policji... i raczej dobrze... Bo w tym
roku złapałam pierwsze punkty karne... niemało... :/

Do rzeczy - wyceniono szkodę na 800 zł! Ta pani dzwoniła, że
w salonie wymiana zderzaka tylnego 300 zł. I dodatkowo 500 zł za
inne poprawki. Ja ją tylko dotknęłam! Na zderzaku widać - z kwotą
300 się zgadzam.

Czy przypadkiem na mój koszt ta Pani nie chce sobie wymienić
jeszcze czegoś? Czy nie chce mnie oszukać?


Moje OC na razie zostawmy - mam, ale z różnych względów nie
chcę na razie tego ruszać (układ, jestem wciagnięta w ubezp. flotowe
firmy, mimo że samochód prywatny i składki sama opłacam, ale na
korzystniejszych warunkach...; zorientuje się, ale nie chce ciagnać
z OC, bo szkodowość floty firmowej wzrośnie i to nie fair wobec
firmy, żeby płacili wyższe składki ... także taki lekki pat).
Jeszcze zreszta zbadam sytuację na spokojnie.

Czy ta babka chce mnie troche oszukać? I jak tego uniknąć?
Jechać z nią do salonu?
A jak ma tam znajomych? Aha. Ponieważ
nikomu sie nie przyznam teraz- to sama to muszę załatwić. Przyznam
sie, jak mi emocje miną... Bo to jednak kupa pieniędzy - 800 zeta...

Doradźcie mi cos, popełniłam jakis błąd?
Jak działać w takich
sytuacjach. Zdarza mi sie pierwszy raz od kilku lat za kółkiem.
Obserwuj wątek
    • n_l Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 11:00
      > Doradźcie mi cos, popełniłam jakis błąd?
      Tak, za blisko i za szybko jechałaś :-)

      > Do rzeczy - wyceniono szkodę na 800 zł!
      <cut>
      > Na zderzaku widać - z kwotą
      > 300 się zgadzam.
      W "chyba nówka sztuka" 800 za wymianę zderzaka
      to nie jest dużo, 300 za wyminę +500 za zderzak

      > mam, ale z różnych względów nie
      > chcę na razie tego ruszać (układ, jestem wciagnięta w ubezp.
      > flotowe
      > firmy, mimo że samochód prywatny i składki sama opłacam, ale na
      > korzystniejszych warunkach...; zorientuje się, ale nie chce ciagnać
      > z OC, bo szkodowość floty firmowej wzrośnie i to nie fair wobec
      > firmy, żeby płacili wyższe składki ... także taki lekki pat).
      Dlaczego pat?
      Czy pracodawca włączając twój prywatny
      samochód pogroził palcem
      - no, no! żeby mi nie było żadnych wypadków
      Może sobie grozić, z kolizjami musiał się
      liczyć.
      A jeśli miałaś wątpliwości co do wielkości
      szkody to trzeba było albo samemu wezwać policję
      albo dogadać się z babką i wypłacić jej zaliczkę,
      powiedzmy te 300zł, reszta przy odbiorze
      samochodu po przedstawieniu faktury.
      Na to drugie ona pewnie by się zgodziła
      i przejechaliby niebiescy...
      • sokoll1 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 11:07
        nie jechałam za szybko i proszę mi sie tu nie mądrzyć bez znajomosci
        faktów! miałeś kiedys stłuczkę? trudno w takich sytuacjach wyrokować
        o winie.
        ale za blisko - to z całą pewnoscią!

        jeśli chodzi o policje - od pewnego czasu mam chroniczną alergię. Ja
        mam cholerka 11 punktów karnych - nie mogę ich wzywać, to tak jakbym
        wlazła do jaskini lwa:)

        jakos dam radę wybrnąć. to było wczoraj. i jeszcze o tym na
        spokojnie nie myślałam, prawdę mówiąc. pomyślę w przyszłym tygodniu.
        • n_l Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 11:18
          Emota nie widziałaś?
          Ranny nikt nie został więc czemu rozpaczasz?
          Wykpiłaś się tylko 800 peelenami

          > miałeś kiedys stłuczkę?
          Oczywiście :-))))
          Facet wjechał mi w bagażnik, usiłował
          załatwić sprawę polubownie ale fizjonomię
          miał niezbyt przekonywującą,zadzwoniłem
          więc po policję.
          I słusznie jak się okazało bo gdy
          przyjechali to facet zaczął się wypierać
          więc uprzejmy pan policjant zaproponował
          że mu wytłumaczy dlaczego to jego wina
          ale wtedy to nie będzie kosztowało
          50 tylko 200 zł

          A potem miałem różne przejścia z ubezpieczycielem
          i blacharzem. Ale to już inna historia :-)
          • sokoll1 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 11:27

            wiem, tak na dobrą sprawę to te 800 to nie jest horrendalna kwota.
            dzieki za podpowiedzi.
            a pyskuję, bo jestem zła od wczoraj na cały świat (bo to wczoraj
            było) :/

            • kerac32 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 11:30
              > a pyskuję, bo jestem zła od wczoraj na cały świat

              Dlaczego na cały, jak powinnaś być zła tylko na siebie?
            • n_l Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 11:32
              No to już się nie wkurzaj
              bo to szkodzi w rozsądnym myśleniu.

              Miłego dnia, i weekendu bo to chyba
              piątek już dzisiaj :-)
        • wedding_planner1 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 11:19
          czy szybko czy wolno to i tak zawsze jest wina tego z tyłu...
          niestety;/

          Poproś ją o wycenę tych "rzeczy", które musi naprawić i zobacz
          dokładnie gdzie ona to chce zrobić i ile to kosztuje. Można porównać
          ceny w innym miejscu i wtedy zobaczysz czy Cię naciąga.

          PS. zrobiłaś zdjęcia?? chociaż telefonem?
          • sokoll1 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 11:29
            a skąd.
            chyba błąd, prawda? po prostu pogadałyśmy na spokojnie. fajna babka.
            i nie robiłam cyrków z telefonem.

            ja mam 11 pkt karnych. bałam sie że wezwie policje. do stycznia 2010
            nigdy nie miałam żadnego karnego, po 11 latach jeżdżenia. i sie
            stresuje.
            • n_l Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 11:39
              Daj spokój z tymi punktami...
              11 lat bez punktów, teraz w krótkim
              okresie 11 punktów, statystycznie
              wypada jeden punkt na rok, nic wielkiego :-)
              Teraz albo będziesz łapała po punkciku
              albo kilka lat spokoju i znowu kilka
              razy pod rząd.
              A jak nie wyluzujesz to będziesz łapała,
              i to nie po statystycznym punkciku...
              Daj spokój, są- niech sobie będą,
              nic nie zmienisz za rok będziesz miała
              czyste konto, a jak gdzieś znowu złapiesz
              to zawsze masz w zapasie kurs dzięki któremu
              zdejmiesz kilka...
              Always look on the bright side of life
              -jak to śpiewają w "Życiu Briana" :-)
            • wedding_planner1 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 11:45
              no jak fajna to dobrze tylko wiesz, ja z doświadczenia wiem, że powinno
              się robić nawet jak nie wzywa się policji. zdjęcie to zawsze jakiś wzór
              na to co było uszkodzone. W nerwach człowiek może nawet nie zauważyć,
              że oprócz zderzaka poszło jeszcze nadkole i trzeba malować.

              ale teraz to już po ptakach :) miejmy nadzieje, że nie wyskoczy Ci w
              przyszłym tyg z czymś jeszcze. a 800 (na nowe auto) to nie jest chyba
              dużo.
    • aro333 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 11:50
      Wiesz co ciesz sie ze przy nowym samochodzie ta kobieta nie wezwala policji, ja bym tak zrobil i żadne dyskusje by nie pomogly. Powiem ze swojego doswiadczenia:
      - stara Toyota moja dostala w tyl, mozna uznac delikatnie, wymiana zderzaka , wspornikow i jednego elementu blaszanego plus lakierowanie z cieniowaniem. Pojechalem do Toyoty bo chcialem to tam naprawiac, wyceniono to na 2500zl. Ze sprawcą spisany zostalo protokól wypadku/poswiadczenie a ja auto naprawilem bezgotówkowo.
      Wg mnie nikt Ciebie nie chce naciągać, to ty teraz musisz skasować jej szkodę , choć i tak tamta kobieta sporo ryzykuje bez wzywanaia policji. I teraz zależy od twojej uczciwosci. 800zl to żadne pieniądze przy szkodzie, to mozna powiedziec cena salonowa polakierowania jednego elementu. Wez tez pod uwagę że skoro jej samochod jest w miare nowy, musi go naprawiac w salonie bo straci gwarancje.Niestety tam ceny oscyluja w granicach 1000zl za byle duperele.Chciała byś na nowym samochodzie stracic gwarancje?
      Z drugiej strony poto jest OC aby z niego korzystać , przy stłuczce z mojej winy nawet nie proponuję dogafdania się bo to są spore koszty i jeszcze jak sie trafi nowy samochod to bardzo duze. Masz szczęście , że tak spoko podeszla do calej sprawy tamta kobieta, . Za stluczke miala byś 6 punktow chyba i pewnie 100zl minimum
      • mozart64 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 12:43
        Ja też myślę, że 800 zł to nie jest dużo, zwłaszcza przy nowym aucie. Pojechałam
        kiedyś do blacharza z lekko pękniętym zderzakiem, powiedział żeby nie kleić,
        tylko kupić drugi na szrocie (cena 200-300), za malowanie krzyknął mi 700, bo
        tyle się podobno bierze od jednego elementu.
    • tanie_oc_dobre_ac Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 13:50
      Poszkodowana wstawi auto w salon, a ten rozliczy się z twoim ubezpieczycielem to
      najlepsza opcja a Ty sprawdź czy Twoje ubezpieczenie flotowe ma rozdzielność
      szkodową.
    • moler1 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 13:56
      sokoll1 napisała:
      >

      >
      > Do rzeczy - wyceniono szkodę na 800 zł!


      moim zdaniem stosunkowo łagodnie Cię potraktowano ;-)

      >
      > Moje OC na razie zostawmy - mam, ale z różnych względów nie
      > chcę na razie tego ruszać (układ, jestem wciagnięta w ubezp.
      flotowe
      > firmy, mimo że samochód prywatny i składki sama opłacam, ale na
      > korzystniejszych warunkach...; zorientuje się, ale nie chce
      ciagnać
      > z OC, bo szkodowość floty firmowej wzrośnie i to nie fair wobec
      > firmy, żeby płacili wyższe składki ... także taki lekki pat).

      przyznaję, że tego trochę nie rozumiem...
      • dren.6 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 14:33
        moler1 napisał:

        > sokoll1 napisała:
        > >
        >
        > >
        > > Do rzeczy - wyceniono szkodę na 800 zł!
        >
        >
        > moim zdaniem stosunkowo łagodnie Cię potraktowano ;-)
        >
        > >
        > > Moje OC na razie zostawmy - mam, ale z różnych względów nie
        > > chcę na razie tego ruszać (układ, jestem wciagnięta w ubezp.
        > flotowe
        > > firmy, mimo że samochód prywatny i składki sama opłacam, ale na
        > > korzystniejszych warunkach...; zorientuje się, ale nie chce
        > ciagnać
        > > z OC, bo szkodowość floty firmowej wzrośnie i to nie fair wobec
        > > firmy, żeby płacili wyższe składki ... także taki lekki pat).
        >
        > przyznaję, że tego trochę nie rozumiem...
        Nie obraż się,...ale z Twoich wypocin wynika że powinnaś dać sobie spokój z
        prowadzeniem samochodu.Masz alergię na policję,przypuszczam,ze również uczulona
        jesteś na innych uczestników ruchu drogowego.Punkty karne to dla Ciebie
        pryszcz.Zagapienie się też nic wielkiego.Wg mnie jesteś zwykłą blondynką,która
        nie zna przepisów,nie włącza kierunkowskazów,jedzie środkiem jezdni,i myśli ja
        jadę inni niech uważają.
        • sokoll1 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 14:44
          tak...
          do W-wy dość często nie smigam ja, tylko mój sobowtór:)
          Olsztyn, Radom - to także mój sobowtór:)

          Skończyłeś studia MBA, bo niesamowicie mnie, dobry człowieku,
          rozpracowałeś po 1 wpisie. A to dowodzi wielkiej przenikliwosci
          umysłu!
          :)
          etymologia twojego loginu oczywiscie od wydrenować? :)
          • dren.6 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 17:23
            Śmigaj sobie do W-wy i Radomia.Życzę Ci szerokiej drogi.Złośliwie tego tekstu
            nie pisałem.Miszczem kierownicy nie jestem.Jeżdżę tylko od 30 lat,i wyrażam
            swoje obserwację.Do tego nie potrzebny jest 6 zmysł. Dziękuję za rozpracowanie
            mego nicku,typowe myślenie blondynki.Nie wszyscy nadają się do
            wszystkiego.W@arto się nad tym zastanowić. 11 punkt.,to chyba też n ie
            przypadek,nie dali Ci tego za ładne oczy.
            • n_l Znowu MSPANC :-) 28.05.10, 17:46
              > Jeżdżę tylko od 30 lat,i wyrażam
              > swoje obserwację
              Niemożliwe, nie masz nawet tylu lat ;-)
              Gdybyś jeździł od 30 lat to nie miałbyś
              taktu więcej niż trzeci raz powtarzający
              pierwszą klasę, uczeń zawodówki...
              • dren.6 Re: Znowu MSPANC :-) 28.05.10, 19:45
                Dzięki wielkie za odmłodzenie. Nawet ukończenie w mojej młodości 6 klas dawało
                więcej wiedzy niż obecnie dostają absolwenci Akademii Podlaskiej /nie są to moje
                pomysły/,ale to odbiegliśmy od tematu.Chciałbym i życzę tego wszystkim kobietom
                aby dobrze potrafiły jeżdzić.Ale na dzień dzisiejszy naprawdę dużo Wam brakuje i
                nie macie na co się obrażać.Prawda jest prawdą.
                • n_l Re: Znowu MSPANC :-) 28.05.10, 20:01
                  Ja akurat jestem, jeśli tego nie zauważyłeś, facetem.
                  I wcale nie uważam że jeżdżę lepiej od innych.
                  Również kobiet.

                  Tobie "miszczu" życzę więcej rozsądku na drodze,
                  szacunku dla innych (doświadczonych lub nie) kierowców,
                  mniej przekonania o własnym geniuszu i umiejętnościach
                  za kierownicą. Może gdy ty (i tobie podobni) nabiorą
                  więcej pokory, mniej będzie wypadków na drogach.

                  A w trzydziestoletni staż za kółkiem nie uwierzę.
                  Wygłaszasz poglądy na poziomie pryszczatego małolata
                  który wczoraj odebrał prawo jazdy i wydaje mu się
                  że jest królem szos.

                  Żegnam ozięble.
                  • dren.6 Re: Znowu MSPANC :-) 28.05.10, 20:34
                    A czy Ty nie zauważyłeś,że ja się nie chwalę,że jestem"miszczem"tylko stwierdzam
                    że większość kobiet naprawdę nie ma predyspozycji di kierowania samochodem.Są
                    zapewne inne dziedziny życia codziennego w których są lepsze od nas.Chcę Ci też
                    powiedzieć ,że przy przejechaniu około 600tys km,nie spowodowałem żadnej kolizji
                    i nie miałem ani jednego punktu.Więc tacy jak ja nie są przyczyną
                    wypadków.Pozdrawiam i to nie ozięble.
                    • wedding_planner1 Re: Znowu MSPANC :-) 28.05.10, 22:04
                      sporo facetów też nie potrafi jeździć więc nie zwalajmy tu winy na
                      kobiety.

                      poza tym to co tu wypisujesz się "kupy" nie trzyma i odbiega znacząco
                      od tematu... proponuję wyluzować i zająć się czymś pożytecznym:)
        • n_l MSPANC :-) 28.05.10, 15:55
          O! znmowu "miszcz" kierownicy :-))

          > Wg mnie jesteś zwykłą blondynką,która
          > nie zna przepisów,nie włącza kierunkowskazów,
          > jedzie środkiem jezdni,i myśli ja
          > jadę inni niech uważają.
          Spojrzał w lustro, potentegesował w głowie...
          i napisał o sobie... :-)
          Płeć tylko zmienił...
        • sokoll1 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 16:00
          tak. to jest miszcz nad miszcze.
          dren - od drenaż
          a 6 - od szósty zmysł... bo zna sie chłopak na ludziach.

          weekend sie zaczął! miłego!!! :) dren, uważaj na przejściach - bo
          wsiadam w samochód!!! :)
          • mozart64 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 16:21
            szczerze mówiąc jak przeczytałam ten wpis, to się zdziwiłam, że żaden taki
            mądrala się nie odezwał, ale coś w tym jest "uderz w stół..."
          • wedding_planner1 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 18:29
            hahaha popłakałam się ze śmiechu... blondynki zakaz wsiadania za kółko,
            albo lepiej - kobiety opanujcie się samochód jest dla faceta...
            litości.


          • easy_biala28 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 23:07
            > wsiadam w samochód!!! :)
            hmmm... a gdzie poprawna polszczyzna? wstyd mi za Ciebie kobieto!!
            A jeżeli chodzi o główny temat to skoro TY JESTEŚ winna i tamta
            kobieta poszła Ci na rękę to nie dyskutuj tylko zapłać lub
            wykorzystaj swoje OC. A jeżeli jeździsz do kilku miast to nie
            znaczy, że jesteś dobrym kierowcą i to samo tyczy się facetów -
            statystycznie to właśnie wasza płeć powoduje więcej wypadków i są
            kobiety które jeżdżą lepiej od niejednego mężczyzny.
            Pozdrawiam :)
    • falszywy_klamca Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 28.05.10, 23:38
      Wyjąć 800 zł i dać komuś ot tak, to trochę jednak sporo i ja to rozumiem. Możesz
      próbować zaniżyć kwotę, ale są dzę, że ci się to nie uda, bo salon nie zejdzie z
      ceną, a nie sądzę, aby kobieta chciała Cię oszukać. Co to konkretnie za auto?
      SUVy są stosunkowo drogie, a jeżeli jeszcze auto nowe to i szkoda droższa.

      Możesz odwołać się do OC, możesz też pójść w zaparte i nie płacić kasy. Jeżeli
      nie było policji, świadków, zlikwidujesz rysy na swoim aucie i nie podawałaś
      numeru polisy, ani numeru serii dowodu osobistego, to może Cię kobieta z SUVa
      cmoknąć w zadek.

      Pamiętaj. Mozna cwaniakować i odwrócić kota ogonem, ale trzeba to robić mądrze.
      • easy_biala28 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 29.05.10, 00:06
        Widze, że kolega doświadczony kłamca.. A jeżeli ktoś nieuważny to
        niech płaci za swoje gapostwo. Powinna dziękować kobiecie, że poszła
        jej na rękę i nie wezwała policji. A dla mnie to szczyt chamstwa, że
        jeszcze się skarży i narzeka. Myślisz, że ktoś ma jeszcze dokładać
        do tego, że jakaś paniusia zamiast patrzeć przed siebie poprawia
        sobie włoski lub maluje usta...
      • anuska42 Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 29.05.10, 10:04
        je pierdziele Ty to chyba jeszcze na stłuczki jeździsz a ta od stłuczki to na
        bank musi być blondynką większej głupoty dawno nie czytałam. Jakbyś zabiła kogoś
        na drodze to byś uciekła z miejsca wypadku bo policja wlepi Ci punkty karne???
        kobieto zastanów się nad sobą
        • jckkwlsk Re: spowodowałam małą stłuczkę i ..... 29.05.10, 11:17
          Baba z wozu koniom lżej
    • 0ctavia bądź też uczciwa dla poszkodowanej 29.05.10, 12:04
      Powiem Ci tylko tyle, że właścicielka tej nówki jest naiwna...

      Kiedyś facet wjechał mi w kuperek niedrogiej nówki,szkoda z OC wyniosła ponad 3
      tysiące- śladu nie było na zderzaku ale pod zderzakiem bagażnik był wgłębiony do
      srodka.
      Za te 800 zł ona niczego nie naprawi, powinnaś być też uczciwa-bo ominęło Cię co
      najmniej 300 zł mandatu+punkty karne.
      Teraz powinnaś do niej się zgłosić, wypełnić dokumenty szkody i pozwolić jej
      zlikwidowanie tej szkody z Twojego OC.
      Gdyby mnie ktoś tak okołował, że mam zlikwidować sobie sama drogą szkodę-
      wystąpiłabym potem z roszczeniem prywatnym o naprawienie szkody
      • sar11 Re: bądź też uczciwa dla poszkodowanej 29.05.10, 15:53
        Blondynka to blondynka.Jeżeli mnie się coś takiego przydarzy,nie będę
        dyskutował.Wzywam policję niech spisuje.Bo jak widać póżniej mogą być kłopoty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka