Kilka pytań na temat giełdy

14.04.09, 20:22
Od niedawna trochę zacząłem się interesować giełda, zastanawiam się czy taka forma inwestycji jest skuteczna czy to czasem nie jest bardziej zbliżone na obstawianie (czarne, czerwone) pewnie odpowiednia wiedza i doświadczenie zwiększa szanse osiągnięcia zysku tylko w jakim stopniu? domyślam się że cześć z was gra na giełdzie, możecie skomentować wasze średnie zyski, ile zainwestowaliście itp.

Dodatkowo szukam ciekawego programu w którym mogę na bieżąco(w czasie rzeczywistym!) kontrolować kurs danych akcji, najlepiej kilka kursów naraz?
    • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 14.04.09, 20:53
      ja gram od 3 lat i z 10 tysiecy zrobiłem 5 baniek ale czy ja wiem czy ja jestem skuteczny? kumpel zrobił w półtora roku 10. Wiedza ci jest niepotrzebna wystarczy ze rozróżnisz kolory tylko zamiast czerwone-czarne masz czerwone-zielone. To znaczy jak strzałka jest czerwona to sprzedajesz jak zielona to kupujesz, cała filozofia.
      Chyba że masz telewizor czarno-biały to patrz na kierunek grota bo najlepiej to patrz na telegazete a nie trać czasu na jakieś programy.
      Nie słuchaj też żadnych anali, nie czytaj książek bo oni tylko piszą żeby cie zmylić. Zaczynaj od kontraktów bo akcje to są dla kalesonów. I pamietaj najlepiej weź jakiś kredyt może być provident bo im wiecej włożysz tym wiecej wyjmiesz. Pozdro.
      Aha i napisz za miesiąć ile przyciąłeś.
      • artremi Re: Kilka pytań na temat giełdy 16.04.09, 00:00
        Misty, ile to jest 5 baniek? 50 tysiecy? Jesli przez ostatnie 3 lata
        masz 500% zysku to nie jest zle. Chociaz wiadomo ze latwiej jest miec
        wieksze zyski z malej sumy.

        Ja w tym roku mam zysk nieco ponad 100%, na dosc sporym portfelu.
        Mysle ze tak dobrego czasu na granie na gieldzie jak ostatnie 2
        miesiace, to jeszcze nie bylo w moim zyciu.

        misty_zwany_krawcem napisał:
        > ja gram od 3 lat i z 10 tysiecy zrobiłem 5 baniek
        • stefekmaly Re: artremi 16.04.09, 08:27
          Przestań sadzić takie pierdy. Jak ty możesz mieć taki zysk jak nie
          kumasz tak prostego żartu ? Chłopisko sobie jaja robi, i to niezbyt
          zawoalowane, a ty ? O Boże, co ta Ameryka robi z ludźmi ? Chyba
          faktycznie z wami to już bardzo kiepsko.
          A te bajeczki o zyskach to opowiedz swojej szafie lub innemu
          elementowi ozdobnemu w swoim flacie (kumasz ten mój super
          sophisticated dowcip ?), cheł. cheł.
          • misty_zwany_krawcem Re: artremi 16.04.09, 10:05
            stefek wyluzuj, Artremi jest w porządku a na pewno jest autentyczna, mogła nie załapać ciężkiego chłopskiego dowcipu. 100% nietrudno było zarobić w ostatnich miesiącach więc to jest jak najbardziej możliwe.
            Artremi, 5 baniek to jest 5 milionów podam w cyfrach bo wy tam mieszacie miliardy z bilionami czy z milionami czy jakoś tam...a więc 5 baniek = 5.000.000.
            Tylko nie używaj słowa bańka na salonach bo to raczej takie slangowe wyrażenie jest.
            • stefekmaly Re: artremi 16.04.09, 10:54
              Ja tam do niej nic nie mam tylko kogo obchodzi ile zarobiła.
              Ponieważ moje założenie jest takie, że wszyscy tu piszący bez
              wyjątku to bajkopisarze, milionerzy marzyciele i oczywiście zwykli
              oszuści (ale ich tu mało bo kogo tu oszukiwać ? Bajkopisarzy ?) więc
              pisanie o jakichś zyskach jest z gruntu kolejną bajką. Ale dobra,
              może zarobiła 100% czyli jakieś pewnie 100 usd bo bajkopisarze kasą
              raczej nie dysponują (może z wyjątkiem typów jak Jan Ch. Andersen)
              więc i dużo nie mogli ugrać jeśli w ogóle, cheł, cheł.
              Kolejna kwestia. Po co pisać o czym nieweryfikowalnym ? Ja też mogę
              napisać, że zarobiłem w marcu 1000%. I co ? Fajnie, nie ?
              Pan Krawczyk też napisał, że zarobił mnóstwo baniek ale przynajmniej
              jasno, choć nie dla tych z ciężkim dowcipem, widać, że sobie robi
              kulki, cheł, cheł.
              Ale pisz Artremi, pisz ile zarobiłaś. Masz tu swoich wiernych fanów.
              Oni czekają na opis twoich sukcesów, cheł, cheł.
              • misty_zwany_krawcem Re: artremi 16.04.09, 11:26
                stefek, czy ty jesteś człowiekiem? no normalne że ludzie się chwalą swoimi sukcesami, to jet po prostu ludzkie. Człowiek jest istotą społeczną. Taki anal w biurze jak siedzi ich tam z dwudziestu chwali sie kolegom obok, a my inwestorzy indywidualni komu mamy się pochwalić? Chwalimy się na forum. Praca jest stresująca, wiadomo że często się traci wiec jak już się zarobi to chce sie to wykrzyczeć naokoło, przy okazji podnosi się własne mniemanie o sobie i przywraca wiare w swoje analityczne umiejętności. Co w tym złego? Niech sobie pisze. Może zastanów się nad tym kogo może to denerwować że ktoś inny pisze że zarabia, czy tego co sam zarabia czy tego co ciągle traci? cheł, cheł, cheł, cheeeeeeełłłłłł....:)).
                • stefekmaly Re: artremi 16.04.09, 12:00
                  O.K. Tyle, że chwalenie się na forum nie różni się niczym od
                  chwalenia się swojemu kiblowi. Bo nic z tego nie wynika a radość
                  chwalącego się taka sama. No, chyba, że chwalący się jest tak
                  prózny, że wydaje mu się, że cały świat, czyli forum, to widzi.
                • artremi Re: artremi 16.04.09, 22:24
                  Misty, dzieki za odpowiedz o bance. Faktycznie nie jestem
                  zorientowana w polskim slangu.

                  A jesli chodzi o fakt, ze juz mam ponad 100% zysku w tym roku, to
                  jest to jak najbardziej dobra odpowiedz na glowne pytanie w watku.
                  Wiem ze niektorych ludzi moze denerwowac ile zarobilam, ale trzeba
                  zauwazyc ze nie podalam sumy $$ tylko sam %. Moj plan na ten rok byl
                  zeby podwoic moj portfel, a udalo mi sie to zrobic w jeden kwartal.
                  :-)
                  • frolama Re: artremi 16.04.09, 22:28
                    Z tymi przechwałkami to na forum bankiera raczej.
                    • artremi Re: artremi 16.04.09, 22:35
                      LOL !
                      • misty_zwany_krawcem Re: artremi 16.04.09, 23:31
                        artremi, nie ma za co, właśnie jeszce raz przeczytałem pierwszy post, autor wyraźnie pisze:
                        " możecie skomentować wasze średnie zyski, ile zainwestowaliście itp. " no wiec twoja odpowiedź jest jak najbardziej na miejscu.
                        Więc jak można to i ja moge bo kibel nie może mnie już wiecznie słuchać...hehe.
                        100% mam w tym roku już na forexie, nawet troche więcej stosując oczywiście wszelkie kanony poprawnego inwestowania, bez napalania.
                        Na akcjach jeszcze nie a miałbym tylko się wyleszczyłem z krezusa i midasa za wcześnie a teraz boje się już wejść ponownie. Ale forex bardziej sobie cenie więc ogólnie jestem zadowolony.
                        Z tym że to dopiero początek roku więc do końca może sie jeszcze dużo zmienić. Mam nadzieje jednak że tylko na plus :))
                        • artremi Re: artremi 17.04.09, 05:11
                          Gratulacje, Misty! Wlasnie tez zwariowany market jest super okazja
                          dla handlu, z tym ze poczatkujacy moga tez szybko wszystko stracic.
                          Wczesniej handlowalam opcjami i byly to z reguly drozsze akcje.
                          Natomiast w ostatnim roku przerzucilam sie na tanie akcje, typu $1-5,
                          bo te czesto maja skoki po 10-30% dziennie. Swiece japonskie swietnie
                          pokazuja kiedy kupic i kiedy sprzedac.

                          Co do Forexu, to nigdy na serio nie bralam udzialu, ale zdaje sie ze
                          zyski moga byc lepsze niz na akcjach, jesli ktos wie co robi.
                          • stefekmaly Re: artremi 17.04.09, 08:59
                            Też gratuluję. I chciałbym sie pochwalić bo nie pisałem dotąd o tym.
                            Tak, ten market to big okazja. Es stimmt. Trzeba mieć tylko sporo
                            experience, coby nie wtopić too much. Opcjami nie trejdowałem bo to
                            dla children. Ale brałem sporo equities tak gdzieś po 0,1 do 0,2
                            dollar. Oni mają dżampy średnio po 30 do 100% na sesja. To naprawdę
                            niezły fun tak przygrzać 100% w jeden dzień. Hej !
                            Sporo mi w tym pomogły point&figures charts. One często pokazują
                            kiedy jest trampolina up. Spróbujcie. To jest real hit !
                            A ci tu writersi to wypisuja crap. One nie mają cash tylko tak
                            piszą. Wiecie, coś jak California dreaming.
                            Wow !
                            • misty_zwany_krawcem Re: artremi 17.04.09, 10:30
                              no stefciu, popisałeś sie swoim angielskim i do tego jaszcze jakaś niemiecka wstawka, dobre, hehe.
                              A teraz popatrz na jakiś wykres i coś kup w końcu albo sprzedaj bo w lotto jedno hasło mi się podoba, żeby wygrać trzeba grać :))
                              writersie, haha.
        • soul.brother Re: Kilka pytań na temat giełdy 24.04.09, 10:46
          Artemi pisze ze w kwartal, zarobila "nieco ponad 100%" a watku obok na tym samym
          forum, pisze ma juz dwie prace i nie zalapie sie na prace newsmana w serwisie.
          to jest kwintesencja tego forum, po co Ci dwie prace jesli tak dobrze radzisz
          sobie na gieldzie?
          • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 24.04.09, 11:14
            przecież miliony ludzi na ziemi pracuje a dodatkowo oszczędności inwestuje na giełdzie. Więc co w tym dziwnego? Może pracować a w wolnych chwilach inwestować i to z powodzeniem.
            Praca newsmana jest na pewno społeczna więc dla pasjonatów albo dla ludzi mających wolny czas.
            Sam mam dwie prace ( w zasadzie już jedną bo z drugiej właśnie zrezygnowałem) i zajmuje sie giełdą a jeszce mam czas żeby popisać na forum. Wiec co jest kwintesencją tego forum że ludzie pracują czy zarabiają czy co?
    • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 14.04.09, 21:29
      on sobie robi jaja (z innych wątków to wiem) to i my możemy, nie? :))
      • rrr83 Re: Kilka pytań na temat giełdy 14.04.09, 21:42
        Jaja?? A niby gdzie, nie przyszło Ci do głowy że ktoś może nie mieć takiej wiedzy na temat giełdy jak Ty, a forum raczej służy do wymiany informacji a nie nabijania się z innych
        • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 14.04.09, 22:10
          kolega ci napisał we wcześniejszym wątku gdzie masz szukać pomocy. Jak byś był kulturalny i bystry (żeby chociaż stwarzać jakieś pozory) to byś przynajmniej powiedział dziękuje.
    • frolama Re: Kilka pytań na temat giełdy 15.04.09, 12:19
      Giełda jest miejscem na którym pieniądze z rak większości przechodzą
      do rąk mniejszości. Większość traci i to sporo. Oczywiście nigdy się
      do tego nie przyzna. Aby zarabiać na giełdzie trzeba mieć
      pieniądze, wiedzę makro i mikroekonomiczną, dobre źródła informacji
      i żelazną konsekwencję.

      Zapamietaj sobie większość traci i ty też stracisz, a jak stracisz
      to może się czegoś nauczysz. Szczerze powiem że, z perespektywy
      czasu zawsze miałem tej wiedzy za mało aby utrzymać maksymalny
      poziom potencjalnych zysków i traciłem razem z innymi "wirtualne
      pieniądze" w zastraszającym tempie. Najlepiej wbrew pozorom, udały
      się zakupy długoterminowe. Nie będe wspominał moich ostatnich
      przygód z kontraktami bo jakby to powiedzieć nie mam się czym
      pochwalić :D.
      • stefekmaly Re: Kilka pytań na temat giełdy 15.04.09, 13:34
        Z giełdą to jest tak, że wszyscy niby wszystko lub dużo wiedzą ale
        jakoś tracą. Dlatego na forach zawsze można znaleźć mnóstwo
        autentycznie świetnych rad pochodzących od ludzi, którz stracili lub
        właśnie tracą. I pewnie będą dalej tracić.
        Podobnie z literaturą. Jest tyle książek o giełdzie gdzie mozna
        wyczytać rady jak zarobić miliony. Mozna też kupić sporo kilogramów
        poradników psychologicznych jak być twardzielem w finansach, życiu i
        w ogóle.
        Ciekawe tylko z czego to wynika, że tyle ludzi tyle niby wie ale i
        tak zawsze traci ?
        • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 15.04.09, 15:47
          no wynika to z zasady 80/20 bądż 70/30 niektórzy nawet sądzą 90/10.
          80% bogactw swiata jest w ręku 20% ludzi. Niejaki Lenin chciał zmienić tę zasadę i wszyscy wiemy jak się to skończyło.
          To znaczy nawet sie nic nie zaczeło bo 80% dostępnego bogactwa skupiło się w ręku 20% aparatu partyjnego, czyli miało być pięknie a wyszło tak jak zwykle.
          Z książkami generalnie jest tak że lepiej sprzedają się książki przygodowe. Czyli jak napiszemy że giełda to jest żmudna, nudna, uciążliwa, konsekwentna realizacja jakiegoś planu, że to jest ranne, codzienne wstawanie o 7, sprawdzenie nudnych sprawozdań, nudne, obowiązkowe przeglądanie wykresów, monotonne, codzienne wyliczanie jakiegoś tfu prawdopodobieństwa to taka książka nam się nie sprzeda.
          Więc po co ją pisać. Lepiej napiszmy jak przycinamy 100% w godzinę, o wakacjach na hawajach itp.
          Warren Buffet podobno ma stary dom i jeżdzi 20-letnim samochodem, fajnie to brzmi i w książkach jest cytowane ale czy ktoś z nas chce się męczyć, inwestować, ryzykować żeby kupić sobie 20-letni samochód?
          Nikt, ale to już całkiem inny temat ...nudy dzisiaj na rynku i szarpanina, albo dobrze niech ci Stefek bedzie nic dzisiaj jeszcze nie zarobiłem tylko przepraszam bardzo żeby nie było póki co też jeszcze nic nie straciłem. I może to jest wyjście, nie robisz nic nie tracisz nic. Tak jak ty :). Ale z drugiej strony czy to ma sens? No żesz ty, jak żyć....:).
          • stefekmaly Re: Kilka pytań na temat giełdy 15.04.09, 15:55
            Ale ja już od pewnego czasu, tak od roku, coś robię a nie tylko
            wypisuję to co wypisuję. Nie są to wielkie pieniądze ale jak na
            takiego leszcza jak ja to całkiem duże. Idzie różnie, raz kwadratowo
            raz podłużnie. Bogaty nie jestem ale i biedniejszy też nie.
            Najważniejsze jest to, że chyba coraz lepiej idzie mi odcedzanie
            głupoty od czegoś co ma przynajmniej pozory niegłupoty. A to już
            dużo bo popełnia się coraz mniej błędów.
            I każdego dnia zadaję sobie pytanie: Czy zrobiłem dzisiaj coś
            dennego ? I coraz częściej odpowiedź brzmi: Nie.
            Czego życzę wszystkim tu obecnym pacanom. Cheł, cheł.
            • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 15.04.09, 16:32
              dzięki za życzenia :))
              Twoja filozofia, twoje straty...uhahaha, ale mi się wydaje że na giełdzie nie chodzi o klasyfikowanie czegokolwiek, czy jest mądre, czy jest głupie. Na głupocie też można zarobić i jako inwestor czy spekulant twoim obowiązkiem jest nawet, na tej głupocie zarabiać.
              Przykład z ostatniej chwili: nie chciały im za oceanem wychodzić zyski to zmienili zasady księgowania i im zyski wyszły. Trzeba było wziąć pół godziny temu długie to byś 20 pkt. już miał hehe....
              o i widze że nam tu jakieś
              szlaczki dopieli
              auuuuuu....uhahahahahaa...au, au, auuuuuuuuu....
              :))
    • frolama Re: Kilka pytań na temat giełdy 16.04.09, 16:25
      Panowie dlatego zalecam rady na wysoki poziomie ogólności. I tak :)

      Co do książek to ostatnio czytam sobie Ceyrowskiego i bardzo mi się
      jego książki podróżnicze podobają.

      Granie na giełdzie "obarczone" jest możliwością wysokiej premii za
      ryzyko z czasem wycofałem się z ryzykownej i gry. Jak mam ochotę
      wrzucam sobie coś na 2-3 lata, a jakąś kwotą gram z sentymentu, Jak
      ostatnio spadało na łeb - dokupowałem i nie zastanawiałem się że
      dalej spada :) ostatecznie długoterminowo wyjdę na swoje mimo ze
      nawet na ostatnich zakupach jest jeszcze strata. Chociaż już
      niewielka.

      W magiczne stopy zwrotu nie wierzę może jestem dupa, ale uzyskanie
      około 100% rocznie nawet w czasie hossy uwzględniając nieudane
      inwestycje to dla mnei świetny zadowalający wynik.

      Myślę ,że nie jestem już tak skłony do ryzyka a tworząc np. nowe
      miejsce pracy w swojej niewielkiej firmie mogę wbrew pozorom
      otrzymać też 100 % zwrotu w przeciągu roku ! . Dla przykładu
      zatrudnienie dobrego handlowca przyniosło zwrot jego stanowiska
      pracy w przeciągu 4 miesięcy ! Czy chcemy ponosić takie ryzyko ?

      I jeszcze jedno omijać wydmuszki firmy które mają częste emisje i i
      nauczyć się czytać raporty okresowe ! . Do tego nie trzeba uczyć się
      analizy technicznej tylko podstaw controlingu . Zamiast gadać
      głupoty o kontraktach wiedzieć co się kupuje .

      Ostatnie - nie popisywać się i być pokornym, czytać uważnie do piszą
      niektóre osoby, bo podsumowując dwa lata na tym forum wiele się od
      was nauczyłem :) za co serdecznie dziękuję !

      Wiecie co było moją największą wygraną w 2008 r ! Przewalutowanie
      kredytu hipotecznego! z CHF w dołku w lipcu !
      • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 16.04.09, 23:36
        frolama, znalazłeś po prostu swój model inwestowania, który ci odpowiada. Jeśli jeszcze przynosi efekty to tylko tak trzymać.
        O to wszystko w tym chodzi że nie należy ślepo powielać innych wzorów tylko najlepiej wypracować swój styl, dopasowany do swojego charakteru, posiadanego czasu i posiadanego kapitału.
        Cała ksiązka jest o tym, którą tu już wielokrotnie polecałem Tharp "Wolność , giełda i pieniądze ". Czytam ją już 3 raz i wiecznie coś nowego odkrywam. Polecam.
        • artremi Re: Kilka pytań na temat giełdy 17.04.09, 05:06
          To chyba ta ksiazka?
          TRADE YOUR WAY TO FINANCIAL FREEDOM
          www.247free.org/books/Tharp,%20Van%20K.%20-%20Trade%20Your%20Way%20to%20Financial%20Freedom.pdf

          • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 17.04.09, 10:09
            tak, to ta. Przepraszam za polskich tłumaczy, tumanów, mitomanów, niedowartościowanych pajaców. Jest taka mania w polskiej szkole tłumaczenia żeby tworzyć jakieś nowe wartości zamiast wiernie oddać to co autor chciał powiedzieć. Dziecko z przedszkola przetłumaczyłoby ten tytuł: " Spekulacja - twoja droga do finansowej wolności" i by grało ale nie, tłumacz musiał koniecznie coś wtrącić od siebie. Skrajne idiotyzmy panują w tłumaczeniu tytułów filmów np.
            "Poor man, rich man" ktoś przetłumaczył jako "Pogoda dla bogaczy". Co kieruje tymu ludżmi? nie wiem.
            Przy okazji dzieki za link. Fajny skan w pdf-e i w ogóle cała fajna strona i to tak za darmo? Ciekawe.
            • artremi Re: Kilka pytań na temat giełdy 17.04.09, 17:49
              To prawda ze w polskich tlumaczeniach czesto zawarta jest fantazja
              lub komentarz tlumacza! :-)
          • frolama Re: Kilka pytań na temat giełdy 17.04.09, 17:46
            Narazie jej nie wydrukowałem, ale z tego co przeczytałem z pdf-a
            pisana jest czytelnym językiem. Niecierpie jak coś jest pisane
            naukowym albo technicznym angielskim :( grrrr...

            Wielkie dzięki !
    • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 17.04.09, 21:21
      zamiast reklamować te ksiązki to je sobie poczytaj a w niektórych znajdziesz wyniki najlepszych graczy. Na przykład BRE bank organizuje od kilku lat zawody na prawdziwych pieniadzach i na prawdziwym rynku. W ciągu ok. 2 miesiecy najlepsi osiągają stopy zwrotu na kontraktach 500% a na akcjach 100-200%. Są też zawody na Forexie gdzieś na świecie na prawdziwych pieniądzach gdzie rekord wynosi chyba tu nie pamiętam bo gdzieś czytałem ale nie moge sobie przypomnieć gdzie ponad 1000%. Więc to nie jest kwestia wiary tylko to są fakty. Oczywiście to są zawody które choć są rozgrywane na prawdziwych pieniadzach nie mają dużo wspólnego z normalnym inwestowaniem gdzie trzeba zarabiać nie tylko przez 2 miesiące ale przez cały rok albo przez wiele lat. Na takich zawodach można sobie poszaleć i żeby wygrać takie zawody to oprócz umiejętności trzeba mieć jeszcze bardzo dużo szczęścia co bardziej upodabnia takie zawody do loterii. Ale oprócz zawodów wyniki swoje ogłaszają przecież różne fundusze. I tak bardzo duże fundusze operujące miliardami dolarów są w stanie wypracować średniorocznie przez wiele lat 10-30% stopy zwrotu rocznie. One oczywiście nie szaleją, inwestują ostrożnie i dużymi sumami ale są pewne i na te zyski możesz liczyć przez wiele lat. Są np.fundusze hedgingowe które mogą zarobić w jednym roku 100-200% ale po kilku latach mogą nagle splajtować.
      Wiec lepiej czasami zarabiać np. przez 30 lat 10% rocznie niż w 2 lata zarobić 400% a w trzecim roku wszystko stracić.
      Z rodzimego rynku masz fundusze akcyjne Arka które jakbyś kupił w 2005 roku a sprzedał w 2007 to też miałbyś 100-200%.
      Dlatego to nie jest żadna rewelacja 100%. Zwłaszcza na małych sumach.
      Chyba oczywiste jest dla ciebie że łatwiej zrobić 100% z sumy np. 100 tys zł. niż 100% z zumy 10 miliardów zł.
      Nie twierdze także że jeśli ktoś zarobił w tym roku np. tylko 10% to jest złym inwestorem czy gorszym inwestorem. To nie o to chodzi żeby się licytować tylko po prostu żeby zarabiać. Żeby zarabiać regularnie i przez wiele lat. Żeby po prostu z tego żyć jak ktoś chce oczywiście. Każdy powinien zarabiać tak jak mu jest wygodnie i jak pozwala mu na to jesgo system. Jeżeli bedziesz podlegał presji i chciał koniecznie wygrać więcej tylko dlatego że kolega tak wygrał to na pewno ci się nie uda i splajtujesz.
      • niegracz Re: Kilka pytań na temat giełdy 17.04.09, 22:15
        misty_zwany_krawcem napisał:

        > I tak bardzo duże fundusze operujące miliardami dolarów są w stanie wypracować
        średniorocznie przez wiele lat
        > 10-30% stopy zwrotu rocznie. One oczywiście nie szaleją, inwestują ostrożnie i
        dużymi sumami ale są pewne i na te zyski możesz liczyć przez wiele lat.
        ....

        bzdura
        długoterminowo - niemożliwe
        a/ piszesz tu o wycenie wartości jednostek funduszu a to daleko nie to samo
        co zysk

        b/ jeżeli już mowa o średniej z gry giełdowej zwanej eufemistycznie:
        "inwestowaniem"
        to średnia wszystkich funduszy wynosi "mnie niż zero" z oczywistych względów

        c/ piszesz o wynikach w okresie wzrostu
        - równie dobrze można napisać:

        "znam wielomiliardowe fundusze które w okresie kilku lat osiagnęły wynik
        minus 10 minus 30%

        d/ w grze na Giełdzie obowiązuje podobna zasada jak w pokerze:
        - jeżeli naprawdę chcesz wy nigdy nie dziel się prawdziwymi zamiarami,
        skutecznymi metodami na zarobek etc.
        wręcz przeciwnie- wprowadzaj innych w błąd a rosną szanse Twojej wygranej

        • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 18.04.09, 11:45
          jak zwykle niewiadomo o co ci chodzi ale ci odpowiem:
          a) pisze o tym że jak włoże 100 tys. to po roku mam 110 tys. i nie wnikam jak jest zegarek zbudowany bo po co, naucz sie czytać troche skrótowo-myślowo.
          b) hmmm, wiadomo że każdy człowiek rodzi się raz i umiera raz a więc "z oczywistych względów" średnia liczba ludzi na ziemi jest "mniejsza niż zero"...logiczne? takie tam pieprzenie.
          c) średniorocznie to oznacza średniorocznie czyli jednego roku jest +40% następnego -10%, średnia wynosi +30%.
          d)w grze na giełdzie przynajmniej ja, gram z rynkiem. Z oczywistych względów Rynek nie czyta wszystkich komentarzy więc moge sobie tu "radzić" bez obawy że obróci się to przeciwko mnie. Chyba że sądzisz że moje "rady" są wprowadzaniem kogoś w błąd. To sobie tak sądź. Mi to powiewa.
          • niegracz Re: Kilka pytań na temat giełdy 19.04.09, 17:38
            misty_zwany_krawcem napisał:

            > c) średniorocznie to oznacza średniorocznie czyli jednego roku jest +40% następ
            > nego -10%, średnia wynosi +30%.
            ..
            nie zrozumiales o co chodzi:
            , czym innym jest wzrost procentowy wynikający z wyceny kursów akcji przez rynek
            a czym innym rzeczywisty zysk z " inwestycji"

            i tak np, przez dziesiatki lat
            fundusz Madoffa mogł pochwalić się ponadprzeciętnym przyrostem wartosci
            jednostek funduszu ale w koncu prawda musiala wyjśc na wierzch i zbankrutował
            • stefekmaly Re: Brat od duszy 24.04.09, 11:24
              Myślę, że Artremi mogła zrobić te 100%. Ja jej wierzę bo ludziom
              trzeba ufać, cheł, cheł.
              Tyle. że problem polega na tym, że 100% od 3, no, może 4 dolarów
              daje 3, 4 dolary. A to chyba nie jest duzo, nawet w takim
              biedniejącym kraju jak USA. Stąd ta druga, a pewnie za jakiś czas i
              trzecia, praca.
              • wojgall Re: Brat od duszy 24.04.09, 20:58
                Do tego trzeba pamietać o czymś takim jak podatki:) Jakby nie był jak
                ugrasz 20% brutto to netto z tego wychodzi jakieś 15-16%. Poza tym to
                że ktoś robić w 3 miechy 400% nie znaczy, że na koniec roku
                kalendarzowe mu to zostanie i to utrzyma. Poza tym skoro ktoś tyle
                zarabia to moim zdaniem stawia sprawy na zasadzie "wszystko albo
                nic". Bo nikt mi nie powie ze da sie zarobić 100% nie ryzykując
                przynajmniej połowy albo więcej:) A 30% srednio rocznie to uważam, że
                jest możliwe dla najlepszych. A generalnie zawody inwestycyjne mnie
                mało interesują:) nie zamierzam brac udzialu, poza tym moim zdaniem
                to inaczej niż całoroczna gra na rynku:)
                Pozdrawiam.
              • artremi Re: Brat od duszy 25.04.09, 01:47
                Dzieki, Stefek, ze dajesz mi troche wiary. :-) Dodam ze pracuje w
                konsultingu (czyli dosyc dobre zarobki) a moja druga praca to handel
                na gieldzie. W tym roku mialam wiele dni, gdy zarobki z gieldy
                przewyzszaly miesieczne zarobki w firmie. Mozesz chyba sobie juz
                wyobrazic sumke...

                Dzisiaj np byl swietny dzien, gdy wiekszosc kopalni zlota wystrzelila
                do gory. Mam nadzieje ze to dopiero poczatek.
                • marimax Re: Brat od duszy 25.04.09, 10:01
                  Takie wahania cen w przypadku kopalni zlota wystepuja co kilka dni.
                  Jesli siedzisz przed komputerem w czasie sesji to mozna naprawde
                  dobrze zarobic i 30% w stosunku rocznym to troche niski zarobek.
                  Oczywiscie ze gdybym mial kilkaset czy kilka miliardow $ do grania
                  to bylo by znacznie trudniej bo takiej sumy nie da sie szybko
                  uplynnic
                  • zz-4 Re: Brat od duszy 25.04.09, 13:42
                    Troche sie wtrącę bo już szlag mnie trafia.
                    Wy ludzie macie chyba jakies straszne kompleksy. Jakaś pannica z usa
                    co chwila wypisuje ile zarobiła, gdzie pracuje i ile kasy robi.
                    Jakiś koleś pisze ile to on robi transakcji dziennie. Kolejny chwali
                    się jakie niskie koszty transakcji ponosi. Inny pisze jak to
                    świetnie trafił jakąś spółkę i ile na niej zarobił.
                    Dużo piszących toczy jakies swoje prywatne wojenki.

                    Po prostu tragedia. Czemu mało kto próbuje napisać coś co się innym
                    przyda. Jakieś swoje spostrzeżenia, pomysły, argumenty.

                    Szkoda gadać. Strasznie tu mało dyskusji a dużo prób
                    leczenia/podbudowywania swojej psyche kosztem innych.

                    Ale w sumie, odpowiem sam sobie, prawdziwi inwestorzy/gracze
                    inwestują/grają a nie zajmują się pisaniną.
                    • misty_zwany_krawcem Re: Brat od duszy 25.04.09, 14:20
                      take it easy, prawdziwego inwestora nie trafia szlag nigdy.
                      Prawdziwy inwestor robi użytek z każdych przeświadczeń i swoich i innych, i mądrych i głupich. Twoje uwagi są jak pretensje do garbatego że ma proste dzieci. Z każdego najgłupszego postu można wyciągnąć jakieś wnioski i się czegoś nauczyć. A jeśli uważasz że są głupie a ich autorzy niemądrzy to tylko się z tego cieszyć. W końcu to konkurencja i są to wspaniali dawcy kapitału.
                      Wszyscy na giełdzie nie zarobią.
                      Mi się to właśnie przydaje. Skoro giełda to psychologia to podbudowywanie swojej psyche jest potrzebne o ile jest to podbudowywanie a nie oszukiwanie i ucieczka w świat fantazji.
                      Ale jak ktoś chce to niech ucieka i się oszukuje tylko niech przynosi świeżą kasę.
                      Trochę sie podbudowałem a w poniedziałek napisze ile zarobiłem....hehe.
                      • artremi Re: Brat od duszy 25.04.09, 17:48
                        Wlasnie kontrola nad emocjami to sprawa #1. Z tego co slysze, to
                        wlasnie kobiety sa lepsze na gieldzie od mezczyzn. Stanowia maly
                        ulamek handlujacych, a wsrod najlepszych - jest ich sporo.
                        Mam 4 kolegow z ktorymi handluje i jestem zdecydowanie lepsza od
                        nich. Oni nie potrafia przyznac kiedy dokonuja bledu i gotowi sa
                        stracic mnostwo pieniedzy iczekajac az ich zakup przyniesie zysk.
                  • artremi Re: Brat od duszy 25.04.09, 17:45
                    Kopalnie zlota byly "zlota zylka" w ubieglym roku, a w tym roku
                    kupilam je po raz pierwszy. Do tej pory byly niesamowite zyski na
                    bankach, ktore zysklaly po 200-300% w ostatnich 2 miesiacach. Teraz
                    moj portfel to glownie kopalnie, ropa i energia.
                    Zdaje sie ze takiej hossy (w USA) jak ostatnie 2 miesiace nie bylo
                    przez ostatnie 50-60 lat.

                    marimax napisał:
                    > Takie wahania cen w przypadku kopalni zlota wystepuja co kilka dni.
                    > Jesli siedzisz przed komputerem w czasie sesji to mozna naprawde
                    > dobrze zarobic i 30% w stosunku rocznym to troche niski zarobek.
                    > Oczywiscie ze gdybym mial kilkaset czy kilka miliardow $ do grania
                    > to bylo by znacznie trudniej bo takiej sumy nie da sie szybko
                    > uplynnic

                    • zz-4 Re: Brat od duszy 25.04.09, 18:10
                      Chyba nie zauważyłaś, że w usa nie ma żadnej hossy. Jest odbicie
                      trwające dwa miesiące.

                      Co do kobiet, które są lepsze od mężczyzn...powiem tak: są głupie
                      kobiety i głupi mężczyźni. I vice versa.

                      A to jest tylko rozszerzenie innego tekstu (Dezerter - polski zespół
                      punk rockowy): "Mądrzy ludzie wierzą w mądre bzdury a głupi ludzie
                      wierzą w głupie bzdury".
                      • marimax Re: zz-4 26.04.09, 04:06
                        To chyba ty masz jakies kompleksy czlowieku.
                        Nie wychodzi ci tak jakbys chcial ?
                        Gdybys dokladnie czytal posty to znalazl bys tam wskazowki co robic.
                        Jesli siedze przed komputerem cala sesje i na tym zarabiam to chyba
                        jest jakas wskazowka, jesli place $7.00 za kazda transakcje to tez
                        jest wiadomosc do wykorzystania. Jesli kupujesz amerykanskie akcje
                        przez polskich brokerow to pewnie placisz duzo wiecej. Jesli ktos
                        pisze ze kupuje akcje kopalni zlota i na tych skokach ciagle zarabia
                        to tez chyba powinienes robic podobnie.
                        Czy ty spodziewasz sie ze ktos zadzwoni do ciebie i powie dokladnie
                        co masz kupic i kiedy sprzedac jestes chyba niespelny rozumu.
                        Masz tu pelno wskazowek, naucz sie tylko czytac miedzy wierszami
                        a jesli twoje inwestycje nie wychodza ci to nie miej pretensji do
                        innych
                        • misty_zwany_krawcem peace 26.04.09, 11:56
                          dobra, proponuje już spokój, nie ma sie co obrażać bo wszyscy stąd uciekną a i tak już mało ludzi tu pisze.
                          ZZ-4 pisze też często :)) mądre teksty.
                          Uczmy się i pomagajmy sobie żeby wyciągać kasę od innych.
                        • tom8010 Re: zz-4 26.04.09, 16:34
                          Zawodowiec ma całkowitą racje, przez to forum schodzi na psy. Ze
                          starej gwardii już prawie nikt nie pisze, i raczej to nie z powodu
                          ze ich kryzys dobił. Osobiście od czasu do czasu zajrzę tutaj z
                          sentymentu ale człowiek więcej się denerwuje czytając innych niż ma
                          z tego korzyści w postaci nowej wiedzy. Merytorycznie to można tylko
                          dowiedzieć się co napisała jakaś gazeta gdy jest komentowany dany
                          artykuł. A reszta to spam i stefek- don kichot - walczący z
                          wiatrakami (czytaj głupotą innych)
                          • misty_zwany_krawcem Re: zz-4 26.04.09, 21:31
                            no dobra, to nie piszcie.
                            • wojgall Re: zz-4 27.04.09, 00:08
                              Czesc.

                              Piszecie o handlu i o tym ze zarabiacie na zlocie, ropie itp. Gdzie
                              macie rachunki skoro u polskich brokerow placi sie duze prowizje? To
                              pierwsze pytanie, drugie jaka trzeba miec minimalna kwote zeby sie w
                              to bawic i jak jest z dostepem do danych np. na metastocka albo
                              amibrokera??
                              Pozdrawiam. wojtek
                              • artremi prowizje 27.04.09, 00:49
                                Ciekawa jestem ile wynosza prowizje u polskich brokerow?

                                W USA place $5 za "market order" akcji, a $15 za opcje. Jest to na
                                eTrade i wymagaja ilus tam transakcji miesiecznie. Sa tez tansi
                                brokerzy. W sumie cena transakcji jest taka niska ze nie robi
                                znaczenia czy jest to $5 czy $8.

                                Ile jest w Polsce?
                                • stefekmaly Re: Artremi, Tom i inni 27.04.09, 08:53
                                  To se zobacz, co, nie masz internetu czy po polsku nie trybisz,
                                  cheł. cheł. Kolejne bardzo fajne pytanie. A stawki na E-trade tez se
                                  możemy sprawidzć bo my umiemy poruszać się w internecie.
                                  Ale jestem pod wrażeniem wysokiego kosztu twoich transakcji. Płacić
                                  5 usd za zlecenie o wartości również 5 usd to trochę sporo. 100%
                                  prowizja, droga ta Ameryka. Aha, i takie śmiesznawe jest to, że
                                  ściagasz się ze swoimi kumplami na giełdzie. Pewnie jak macie party
                                  to sobie dyskutujecie ile to trzasnęliście ostatnio, jakie fajne
                                  spółki macie w swoim portfolio. Fajnie, strasznie wam zazdroszczę,
                                  cheł, cheł.

                                  Co do walki z wiatrakami. No fakt, tak to chyba jest. Ci bajarze
                                  forumowi w ogóle nie przyjmują argumentów. Ty im swoje a oni swoje.
                                  Ale niech se piszą te pierdy. Jak ktoś to kupuje to jego smutna
                                  sprawa.
                                  • misty_zwany_krawcem Re: Artremi, Tom i inni 27.04.09, 10:59
                                    teraz to mnie szlag trafił, wiec musze wam wygarnąć.
                                    Ty stefek, tom i czasami zawodowiec, zachowujecie sie jak rozkapryszone, obrażone panienki. Nie odpowiadają wam wpisy na forum to..... "bajka o wężu" i szczęść boże.
                                    Jak ktoś grzecznie pyta to trzeba mu odpowiedzieć a jak ci się Stefek nie chce to nie odpowiadaj. Po co te docinki? Dowartościować się chcesz? Don Kichot... hehe. Ludzie zarabiąją a on walczy. No tragikomedia prawdziwa. Czy znasz pojęcie krytyka konstruktywna?
                                    Może coś z tego gatunku spróbuj.
                                    • stefekmaly Re: Artremi, Tom i inni 27.04.09, 11:10
                                      Panie Krawczyk, daj spokój. Szlag trafia takiego doświadczonego
                                      inwestora ? To może mniej zajmuj się pisaniem a więcej inwestowaniem
                                      bo po częstotliwości i porze twoich postów widać, że pisanina na tym
                                      forum, a może i na innych, zajmuje większość twojego czasu.
                                      Mniej pisząc nabierzesz dystansu do pewnych rzeczy a to ci sporo
                                      pomoże. Posty będą krótsze, bardziej wyważone no i będzie ich
                                      znacznie mniej. Rozważ jeszcze jakieś nowe elementy typu kolorek,
                                      szlaczek, więcej syymboliki. I będzie perfekcyjnie, miło i ładnie.
                                      • misty_zwany_krawcem Re: Artremi, Tom i inni 27.04.09, 11:55
                                        stefek, mistrzem w wyważaniu postów to chyba jesteś ty...hahaha,
                                        dziekuje, wujku dobra rado.
                                    • misty_zwany_krawcem Re: Artremi, Tom i inni 27.04.09, 11:19
                                      A teraz odpowiedź na pytanie:
                                      Opłaty transakcyjne w Polsce wynoszą średnio 0,3% od sumy transakcji.
                                      Jak masz duże obroty to możesz wytargować w Domu Maklerskim (polski broker) nawet 0,1%.
                                      Minimalna opłata to 3 zł czyli 1 dolar.
                                      Na forexie opłaty są jak takie same jak na całym świecie.
                                      Wynika wiec z tego że opłaty są tańsze niż w USA. Tak wiec przestańcie się już podniecać tą ameryką.
                                      Na GPW na rynku głownym jest obecnie notowanych ok 400 papierów, do tego dochodzi 200 z New Connect, opcje, kontrakty. W sumie bedzie pewnie z 1000 instrumentów. Jest to liczba wystarczająca i zaręczam wam że jest z czego wybrać choć na NYSE jest tych instrumentów oczywiście wiecej to jak ktoś chce zarobić i umie zarobić to zarobi też na polskim rynku.
                                      Forex w Polsce nie rózni się niczym od forexu w USA, też powinniście to w końcu zrozumieć.
                                      Teraz do Wojgala.
                                      Jak chcesz bawić się w spekulacje na surowcach to najlepszym i najprostszym sposobem według mnie jest kupno na forexie u polskiego brokera kontraktów na te instrumenty.
                                      Minimalna ilość kapitału jaką powinienieś posiadać żeby sie w to bawić to według moich obliczeń 100 tys zł. Chodzi mi tu o spekulowanie zgodnie z kanonami sztuki czyli z zasadami poprawnego zarządzania kapitałem. Sam depozyt może być mniejszy ok. kilka tysięcy zł.
                                      • wojgall Re: Artremi, Tom i inni 27.04.09, 14:30
                                        Dzięki misty na taki konkret czekalem:) A jakich dobrych brokerów
                                        polecacie na forexa??
                                        --
                                        Wiosenna wyprzedaż książek, tylko do 30 kwietnia!!Spiesz sie!
                                        • frolama Re: Artremi, Tom i inni 27.04.09, 16:27
                                          I tak Stefek otrzyma pseudonim Don Kiellone a Misty będzie Sączy
                                          Pącze :D .

                                          Przypomniała mi się jedna fajna riposta z polskiego filmu :
                                          " Co słychać chłopaki w wielkim mieście ?
                                          - a co ? Gazet nie czytasz ? "

          • keli_tn Re: Kilka pytań na temat giełdy 29.04.09, 10:05
            > c) średniorocznie to oznacza średniorocznie czyli jednego roku
            jest +40% następ
            > nego -10%, średnia wynosi +30%.

            Dupa... Jesli po roku mamy 40% zysku, a w nastepnym 10% straty to
            srednioroczny zysk wynosi 13%. Zadziwiajace, ze nikt z was geniusze
            rynków kapitałowych :p nie zuawazyl tak prostego bledu
            rachunkowego...
            • stefekmaly Re: Kilka pytań na temat giełdy 29.04.09, 10:14
              Też się mylisz.
              Pierwszy rok: kapitał 140
              Drugi rok: kapitał 126
              czyli zysk dwuletni 26%. A to oznacza średniorocznie 12,25% bo
              1,1225 razy 1,1225 wynosi 1,26.
              • keli_tn Re: Kilka pytań na temat giełdy 29.04.09, 13:42
                Tyz prowda...
            • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 29.04.09, 10:28
              to był przykład na gorąco, geniuszu.
              Sredniorocznie oznacza średniorocznie.
              Średniorocznie 30% przez 10 lat z procentem składanym oznacza:
              1 rok - kapitał początkowy +30%
              2 rok - kapitał z pierwszgo roku +30%
              3 rok - kapitał z drugiego roku +30%
              i tak dalej......
              Po dziesięciu latach suma wyjdzie ogromna.
              Tak należy rozumieć pojęcie zysk średnioroczny za jakiś okres.
              Tę wartość da sie policzyć oczywiście dopiero na końcu inwestycji.
              • keli_tn Re: Kilka pytań na temat giełdy 29.04.09, 13:45
                Zamiast przyznac sie do bledu, pieprzysz jakies glupoty typu maslo
                jest maslane...
              • keli_tn Re: Kilka pytań na temat giełdy 29.04.09, 13:47
                ajesli to byl tzw "skrot myslowy" to bardzo nieprecyzyjny
                • misty_zwany_krawcem Re: Kilka pytań na temat giełdy 29.04.09, 16:18
                  na tyle precyzyjny że inni załapali o co chodzi.
Pełna wersja