Dodaj do ulubionych

Na czym polega ta manipulacja?

22.05.09, 13:26
Witam,
może ktoś wyjaśni na czym polega manipulacja akcjami na notowaniach
jednolitych, gdzie wszyscy chcą sprzedawać akcje drożej, ale ktoś zaniża
nieustannie kurs? Jak on to robi w trakcie przyjmowania zlecen na otwarcie?

Przykład:
sprzedaż 8,00 kupno 8,00

widac ze wiekszosc chce sprzedac drozej, ale pojawia sie nowa cena sprzedazy
np 7,50 i wtedy sytuacja wyglada tak:

sprzedaz 7,50 kupno 7,50

i tak sobie manipuluje.

Probowalem przetestowac zlecajac sprzedaz po nizszej cenie ale moje zlecenia
ustawiaja sie wowczas po najwyzszej cenie kupna, czyli

jak jest:
sprzedaż 8,00 kupno 8,00

to moje zlecenie sprzedazy po 7,80
nie skutkuje nizszym kursem na otwarcie.

Generalnie chodzi mi o to by wyjasnic jak to ktos robi, bo mam juz dosc tego
manipulanta, spekulanta i chce odzyskac swoja kase, nie chodzi mi juz o zysk,
wyraznie ktos gra na znizki.

pozdr
Obserwuj wątek
    • citro1 Re: Na czym polega ta manipulacja? 22.05.09, 13:38
      Jakie wielkie słowa /manipulant,spekulant/....
      po jakiego bierzesz sie za cos, na czym kompletnie się nie znasz??

      Poczytaj w necie o " równoważeniu " i nie rzucaj pochopnie oskarżeń
      • monikaicezary Re: Na czym polega ta manipulacja? 22.05.09, 22:29
        No nie wysiliłeś się z ta odpowiedzią.
        O równoważeniu sobie jednak poczytam.

        Wystarczy popatrzeć na akcje "drągowski" od momentu wprowadzenia na rynek
        jednolity, żeby z dużą dozą prawdopodobieństwa tak powiedzieć, ze to czysta
        manipulacja, a za to grozi kara.

        Zgodnie z treścią art. 39 ust. 2 Ustawy Prawo o publicznym obrocie papierami
        wartościowymi, niedozwolone jest „...składanie zleceń lub zawieranie transakcji
        powodujących nienaturalne lub sztuczne ustalenie się ceny jednego lub kilku
        instrumentów finansowych, chyba że powody tych działań były uprawnione, a
        złożone zlecenia, zawarte transakcje lub inne działania nie naruszyły przyjętych
        praktyk rynkowych na danym rynku regulowanym...” .

        Przez kilka dni nikt nie mógł kupić ani sprzedać, przez ograniczenia na
        widełkach, bo cały czas kurs za mocno ktos zaniżał. Mimo że nie zostały zawarte
        żadne transakcje kurs leciał z dnia na dzień. Przecież wiadomo że jak wiekszośc
        ludzi kupowała po ponad 10zł to chcą sprzedać za więcej. Kurs rósł cały czas a
        nagle "na siłe" zaczął spadać. Coś tu nie gra!
        • misty_zwany_krawcem Re: Na czym polega ta manipulacja? 22.05.09, 22:58
          a ten gościu co kreci tym bebnem w totolotku to nie manipuluje?
          Popatrz na losowanie, czasami kamera uchwyci jak nogą hamuje.
          Potem zawsze wyskakują nie te numery co skreślisz.
          • wuli Re: Na czym polega ta manipulacja? 23.05.09, 20:33
            LOL. Swietny komentarz! ;)
        • wuli Re: Na czym polega ta manipulacja? 23.05.09, 20:39
          O manipulacji trzeba bylo myslec gdy kurs rosl z 1 zl do 18. Uwazasz, ze to
          normalne i fundamentalnie uzasadnione? Obecnie jestesmy w jak najbardziej
          naturalnej korekcie tych szalonych wzrostow. Kurs obecny 6,50 jest nadal
          kilkaset procent wyzej od ceny z ostatnich kilku miesiecy.
          • misty_zwany_krawcem Re: Na czym polega ta manipulacja? 24.05.09, 12:26
            ile, 18 zł?
            Kto kupował takiego balona niewartego nawet 2 zł? :))
            Niewątpliwie, wydarzenia ostatnich miesięcy należy zakwalifikować jako powiew hossy skoro do takich rzeczy (o jakich nawet w lipcu 2007 roku się nie śniło) dochodziło. :))
        • citro1 Re: Na czym polega ta manipulacja? 25.05.09, 23:05
          manipulanta, spekulanta i chce odzyskac swoja kase, nie chodzi mi juz o zysk,
          wyraznie ktos gra na znizki.

          To Twój tekst.A kim Ty jesteś ?? kupiłeś/kupiłaś po 10zł z mysla o zysku - tak?
          To co ,Ty nie spekulujesz? Spekulujesz ,tylko Ci nie wyszło i teraz masz
          pretensje do całego świeta,tylko nie do siebie.No bo jakby nastepny spekulant
          odkupił od Ciebie po 15/20,to byłby dobry spekulant,a jak nie chce ,to jest beee..

          Kupujesz balona,nie masz zielonego pojecia o rynku,widzisz tylko parodniowe
          wzrosty i Twoja chciwość Cię pcha do zakupów.Nie wyszło i pretensje.A gdzie
          Twoja wina!?
          nie ma - Ty jesteś cacy ,szlachetny ,uczciwy,a reszta to spekuła i manipulatorzy.

          Jak siądziesz tyłkiem w mrowisko,to tez masz pretensje do mrówek,że Ci go pogryzą?


          • monikaicezary Re: Na czym polega ta manipulacja? 26.05.09, 12:39
            Pojęcie o rynku jako takie mam, szkół ekonomicznych nie trzeba kończyć by
            inwestować na giełdzie.
            Byłem świadomy że to równoważenie powstrzymywało przed zawarciem transakcji, bo
            kursy nie mieściły się w widełkach. Nikt natomiast nie potrafił przyznać mi
            racji, że ktoś celowo zaniża kurs, czyli manipuluje. A co do kwestii
            równoważenia to nie jest taka prosta sprawa, trudno znaleźć w internecie
            szczegóły wg jakich wzorów ustalany jest kurs, na jaką kwotę trzeba wystawiać
            zlecenia kupna żeby przeciwdziałać zaniżaniu.

            Ten manipulant dalej gra na zniżkę; ustawia zlecenia sprzedaży cały czas niżej
            niż najwyższe oferty kupna, czyli ściąga kurs sprzedaży cały czas w dół. Każdy
            kto zakupi akcje powinien kierować się zasadą że chce sprzedać po
            najatrakcyjniejszej cenie, natomiast ten/ci spekulanci składają zlecenia poniżej
            tej atrakcyjnej w danym momencie ceny.

            Rozumiem spadki kursu po kilka procent z sesji na sesję, wówczas mozna wybrać
            sprzedaję, czy czekam, natomist takie zagrania jak na drągowskim, kiedy przez
            kilka sesji sprzedaż jest zablokowana bo dąży do zaniżenia kursu, to spekulacja
            czystej wody i nadaje się do zgłoszenia do KNF.

            Ja nie jestem spekulantem ponieważ nie zawyżam celowo ceny, a jedynie przyłączam
            się do danego wzrostu bądź spadku, jak surfer wchodzi na falę. Spekuluje ten
            który hce specjalnie sprzedać za niższą niż oczekiwana przez kupujących cenę,
            oraz ten który chce kupic za wyższą niż oczekiwana przez sprzedających.

            Racjonalizm na giełdzie powiedziałbym że to tylko połowa zachowań, które się
            składają na ceny, reszta to emocje w postaci strachu i chciwości.
            Niesprawiedliwie więc oceniasz mnie jako spekulanta. Jeśli dalej tak twierdzisz
            to daleko ci do profesjonalizmu.
            • korkix78 Definicja spekulanta 26.05.09, 21:16
              Wymiataczem gieldowym na pewno nie jestem, ale wyznac tu musze, ze prawie nic
              nie zrozumialem z Twojego przekazu. Dwa razy przeczytalem, nie wiem, moze malo.

              >Spekuluje ten
              >który hce specjalnie sprzedać za niższą niż oczekiwana przez >kupujących cenę,
              >oraz ten który chce kupic za wyższą niż oczekiwana przez >sprzedających.

              A z taka definicja spekulanta jeszcze sie nie spotkalem :-)

              Gdybytak zdefiniowany spekulant mi pragnal sprzedac dom w Londynie za 5000
              funtow zamiast 500,000, to daj Nam boze takich spekulantow.

              A i a propos tresci Twojego posta jedna rzecz mi sie nasunela- wiesz moze jak
              wygladala typowa sesja wiosna 1994 roku?
              przez wiele wiele sesji z gory na dol cala tabela spolek miala OS-ki (oferta
              sprzedazy) - przy jednoczesnym maksymalnym dopuszczalnym spadku. Bo tak duza
              byla przewaga sprzedajacych - choc jednoczesnie zawsze byla jakas garstka ludzi,
              ktora chciala kupic.
              Transakcje jednak sie nie odbywaly.

              Sprzedajacy jak ulal chcieli sprzedac za jeszcze nizej niz czesc osob chciala kupic.
              Esencja spekulacji?

              Ale moze czegos nie lapie - moglbys walnac przykladem na konkretnych liczbach?
              • monikaicezary Re: Definicja spekulanta 27.05.09, 21:22
                korkix78 napisał:

                > A z taka definicja spekulanta jeszcze sie nie spotkalem :-)

                To podaj swoją definicję spekulanta, nie zaglądając przy tym do innych źródeł
                niż twoje przekonanie.

                > Gdybytak zdefiniowany spekulant mi pragnal sprzedac dom w Londynie za 5000
                > funtow zamiast 500,000, to daj Nam boze takich spekulantow.

                A gdyby tak sprzedawał twój dom też bys się tak uhahał?

                > A i a propos tresci Twojego posta jedna rzecz mi sie nasunela- wiesz moze jak
                > wygladala typowa sesja wiosna 1994 roku?

                Pewnie były powody do spadków. Jeśli dzieje się źle w gospodarce, firmy
                bankrutują to nic dziwnego, że ludzie chcą sprzedać na siłę, ale gdy nie ma
                podstaw do gwałtownych wzrostów lub spadków to manipulacja.

                > Ale moze czegos nie lapie - moglbys walnac przykladem na konkretnych liczbach?

                Dla mnie spekulacja na spadki występuje wtedy, gdy można sprzedać akcje po 20 zł
                bo są kupcy na taką cenę, a ustawia się cenę sprzedaży np na 15 zł, by wywołać
                sztuczny spadek, przestraszyć ludzi by wysprzedawali papiery nawet ze stratą.
                Robią tak ci którzy kupili papiery o wiele taniej i to im sie opłaca, kupują
                potem znowu taniej...
                • misty_zwany_krawcem Re: Definicja spekulanta 27.05.09, 23:47
                  spekulant to jest inaczej handlowiec albo handlarz.
                  Taka jest definicja tego słowa.
                  Pozytywne znaczenie tego słowa zostało wypaczone za czasów komuny.
                  Spekulant czy handlarz kupuje akcje tylko i wyłacznie po to żeby je sprzedać drożej czyli żeby na całej operacji zarobić.
                  Wbij to sobie w końcu do głowy a jeżeli ci to nie może wejść to daj sobie spokój z giełdą.
                  Powiedziałem ci to łagodnie, ciesz się, ze do tej pory nie wyszedł jeszcze z podziemi niejaki Stefekmały bo on by się z tobą tak nie pieprzył. :))
                  • monikaicezary Re: Definicja spekulanta 28.05.09, 11:42
                    misty_zwany_krawcem napisał:

                    > spekulant to jest inaczej handlowiec albo handlarz.
                    > Taka jest definicja tego słowa.

                    Jakkolwiek nazwiesz celowe zaniżanie/zawyżanie kursu akcji, czy spekulacją, czy manipulacją, czy jeszcze inaczej, to nadal powinno się to napiętnować.

                    > Wbij to sobie w końcu do głowy a jeżeli ci to nie może wejść to daj sobie spokó
                    > j z giełdą.

                    To wg ciebie takie praktyki są w porządku i trzeba do nich przywyknąć inwestując na giełdzie?

                    > Powiedziałem ci to łagodnie, ciesz się, ze do tej pory nie wyszedł jeszcze z po
                    > dziemi niejaki Stefekmały bo on by się z tobą tak nie pieprzył. :))

                    Nie chcę sie wykłócać tylko poznać twoje zdanie na poruszony przeze mnie temat stosowanych na giełdzie praktyk.

                    Oh dzięki ci laskawco, że tak łagodnie się ze mną obchodzisz, czyżby "niejaki Stefekmały" był twoim guru. Takie wrogie usposobienie co poniektórych to nie wynik siły tylko słabości kłótnia internetowa
                    • misty_zwany_krawcem Re: Definicja spekulanta 28.05.09, 12:11
                      no dobrze, wiec moje zdanie jest takie:
                      jesteś takim rodzajem "spekulanta", który zamiast kupić taniej i sprzedać drożej robi odwrotnie czyli kupuje drożej i sprzedaje taniej. Potocznie językiem for internetowych taki rodzaj spekulanta jest nazywany leszczem, łosiem, dawcą kapitału itp.
                      Nic w tym złego, takiego rodzaju "spekulanci" też są potrzebni na giełdzie. I każdemu czasami zdarza sie takim być, nawet mi ...hahaha.
                      Co do manipulacji na giełdzie.
                      Oczywiście manipulacje są zabronione i niepożadane.
                      Tylko najczęściej żadnych manipulacji nie ma a jedynie powstają one w głowach i wyobraźni leszczy i dawców kapitału.
                      Jeżeli idziesz na targ kupić konia i chcesz go kupić tanio to co bedziesz mówił sprzedawcy? Bedziesz wytykał błedy. Że jest chudy, że zębów nie ma itp. Co może nie być prawdą ale jest dopuszczalne według prawa a nawet norm społecznych.
                      Tak samo jest na giełdzie. Ktoś chce kupić taniej to wystawia batony na sprzedaży tak aby przestraszyć potencjalmych kupujących.
                      Nie ma tu żadnej manipulacji. Jeżeli uważasz że spółka jest tania to ją bierz, jeżeli droga to ją sprzedawaj. Jak chcesz zarobić na giełdzie to kieruj sie jakąś swoją strategią, jakimś systemem wartości bo jeśli bedziesz dawał się manipulować to w dluższej perspektywie zawsze przegrasz.
                      • artremi Re: Definicja spekulanta 29.05.09, 02:58
                        Misty, strasznie sie usmialam z Twojego wykladu o spekulantach!!
                • korkix78 Re: Definicja spekulanta 28.05.09, 00:31
                  > To podaj swoją definicję spekulanta, nie zaglądając przy tym do innych źródeł
                  > niż twoje przekonanie.

                  Czyli definicja bedzie czerpala u zrodla 'jak gminna wiesc niesie' - ale ok,
                  sprobuje bez dymienia z czerepu ;-)
                  Spekulant - ktos, kto kupuje towar (jakikolwiek) w celu pozniejszej jego
                  odsprzedazy za wyzsza cene, nie zwazajac na "side effects".

                  Czyli, jak zapewne zauwazyle(a)s, tak przyjeta definicja nie brzmi negatywnie.
                  Jesli tak to odbierasz - to bardzo dobrze, bo ja w spekulacji nie widze nic zlego.

                  Jezeli ktos preferuje 'wrogie' podejscie, to przypuszczam, ze blizej mu bedzie
                  do tego podejscia (zalecam) :-)

                  www.youtube.com/watch?v=cxyMcC4CfDo
                  > > Gdybytak zdefiniowany spekulant mi pragnal sprzedac dom w Londynie za 500
                  > 0
                  > > funtow zamiast 500,000, to daj Nam boze takich spekulantow.
                  >
                  > A gdyby tak sprzedawał twój dom też bys się tak uhahał?

                  Nie, ale co ma przyslowiowy piernik do jeszcze bardziej przyslowiowego wiatraka?
                  Czy ktos sprzedaje Twoje akcje?

                  > Dla mnie spekulacja na spadki występuje wtedy, gdy można sprzedać akcje po 20 z
                  > ł
                  > bo są kupcy na taką cenę, a ustawia się cenę sprzedaży np na 15 zł,

                  W supermarketach to o czym piszesz nazywa sie promocja.. :-)


                  Pozdrawiam
                  • monikaicezary Re: Definicja spekulanta 28.05.09, 12:02
                    korkix78 napisał:


                    > Spekulant - ktos, kto kupuje towar (jakikolwiek) w celu pozniejszej jego
                    > odsprzedazy za wyzsza cene, nie zwazajac na "side effects".

                    Jesli to jest prawidłowa definicja spekulanta to manipulowanie kursem akcji trzeba nazwać inaczej, np. manipulacją.

                    > ja w spekulacji nie widze nic zle
                    > go.

                    To podany przeze mnie przykład pokazuje, że wszystko "gra" tak?

                    > Czy ktos sprzedaje Twoje akcje?

                    Mam takie wrażenie.

                    > W supermarketach to o czym piszesz nazywa sie promocja.. :-)

                    Fajnie to brzmi kiedy masz możliwość kupić w promocji. Jeśli kupisz sprzet za 2000zł który za kilka dni jest w promocji za 1800zł to najwyżej żałujesz że nie udało ci się go taniej kupić, jednak czy kupisz go za niższą czy wyższą cenę będzie on spełniał swoje przeznaczenie, kupujesz go dla jego wartości uzytkowej. Papier wartościowy jak sama nazwa wskazuje, kupujesz nie po to by w bezsensowny i sprowokowany przez wrogi zamiar sposób tracił swą wartość.

                    Dzisiejszych maklerów w najbardziej renomowanych uczelniach uczy się nie tylko zarabiania możliwie najwięcej pieniędzy, ale kierowania się etyką, bez manipulacji i nadmiernego ryzyka.

                    > Pozdrawiam
                    >
                    • citro1 Re: Definicja spekulanta 28.05.09, 13:22
                      Błądzisz człowieku jak dziecko we mgle i jeszcze oszukujesz sam siebie.
                      Ty jestes takim samym "spekulantem" jam miliony innych.

                      Jak Ty to napisaleś? Ty nie spekulujesz tylko sie "przyłączasz"

                      Ja nie jestem profesjonalista i pewnie nigdy nie będę.
                      Natomiast Ty jesteś: delikatnie mówiąc NAIWNY i zielony jak sałata.
                      Poczytaj trochę o rynkach,popatrz parę lat ,a póżniej oceniaj.
                      • bobraylemon Re: Definicja spekulanta 28.05.09, 20:41
                        z calym szacunkiem citro, dla mnie Twoje posty sa jak najbardziej
                        profesjonalne :)
                        wydaje mi sie, ze autor watku manipuluje forumowiczami...
                        a chodzi o wyciagniecie pewnych informacji (nie szukam spisku),
                        monika i cezary prosza o rade doswiadczonych inwestorow, ale robia
                        to w nie wlasciwy sposob

                        moniko czarku "...nie idzcie ta droga..."

                        pozdrawiam
                        • citro1 Re: Definicja spekulanta 03.06.09, 11:49
                          Dzisiaj na spółce Dra... mamy "cacy" spekulantów.Popyt po 10zł ,a podaż jakoś
                          nie odpowiada.

                          Widzisz jak to jest - jednego dnia sa cacy,a drugiego bee.
                          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - stare powiedzenie sie kłania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka