Dodaj do ulubionych

Jak metro zmaga się z prowizorkami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 01:59
kurde, ja rozumiem, że budowa metra zmienia otoczenie, ale prosze pomyśleć o
tym jak dzięki tej inwestycji zyskają wszyscy Warszawiacy
Obserwuj wątek
    • Gość: dominik59 [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.07, 07:22
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: brona Jak metro zawaliło sprawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 09:05
        Prośba o odrobinę szacunku dla tych biednych ludzi. O metrze na Bielanach było
        wiadomo od lat i sprawę należało rozwiązać wcześniej, a nie ocknąć się z ręką w
        nocniku z budką toto-lotka na środku placu budowy.
        • Gość: wkurzony Re: Jak metro zawaliło sprawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 09:11
          Tego typu sprawy również powinny podlegać pod sądy 24 godzinne. Inaczej o
          waznych inwestycjach w mieście można zapomnieć. Będą się ciągnęły latami...
          głównie w sądach.
          Chore jest to wszystko
        • Gość: ciekawy_świata Re: Jak metro zawaliło sprawę IP: 62.140.211.* 13.03.07, 10:28
          chyba zartujesz!!?? stuknij sie w ten pusty baniak i przejrzyj w koncu na
          oczy!!!to nie sa biedni ludzie - przemawia przez nich chciwosc!!!

          wczoraj myslalem podobnie po tym jak ktos napisał aby te bude spalic. dzisiaj
          jednak sam chetnie bym to zrobił! z dzisiejszej rzepy

          Stanisław Wołowczyk, właściciel niewielkiej kolektury Lotto na Młocinach
          blokującej budowę metra, nie podpisał wczoraj uzgodnionego w ubiegłym tygodniu
          porozumienia z miastem. Chce, aby władze przekazały mu grunt pod budką na
          własność albo sprzedały za symboliczną złotówkę. Zgodzi się też na stałe
          opuścić pawilon, ale za 150 tys. zł odszkodowania.

          Teraz widac jak zlą decyzją byly negocjacje w tej sprawie. Umowmy sie, z punktu
          widzenia prawa w tej chwili P. Wołowczykowi NIC sie nie nalezy. nie wystapił do
          sadu o zasiedzenie, teren nie nalezy do niego, a budka stoi w tym miejscu
          bezprawnie. Za co te odszkodowanie? Miasto wykazało dobra wole i przedstawiło
          całkiem rozsadna oferte - najpierw dzierzawe pawilonu na stacji metra.
          Wołowczykowi mało. Pozniej uzyczenie terenu. Wołowczykowi mało. Teraz miasto ma
          za swoje - symboliczna złotowka, przekazanie na własnosc, 150 tys
          odszkodowania.

          Znajac polskie realia i chciwosc jednostek typu Wołowczyk miasto powinno wybrac
          inna droge (jeszcze nic straconego). Na poczatku nasłac wszystkie mozliwe
          słuzby, od Sanepidu poprzez nadzór budowlany, inspektora pozarnictwa, a na PIP
          konczac. Na pewno znajdzie sie kilka powaznych uchybień pozwalajacyhc zamknac
          kolekture (brak gasnicy, piorunochronu, niezgodnosc z przepisem X o
          bepzieczenstwie itd). Nastepnie odczekac kilka dni aby klienci przestali
          przychodzic, ogrodzic (skoro zamknieta to nic nie stoi na przeszkodzie) i po
          jakims czasie przystapic do fizycznje likwidacji. Dopiero w tym momencie mozna
          cokolwiek panu Wołowczykowi proponowac!!!!
          • Gość: brona Re: Jak metro zawaliło sprawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 10:35
            Jesteś kolo prostakiem! Sprawę należało załatwić przed rozpoczęciem budowy i to
            wszystko. Amen
          • Gość: darek Re: Jak metro zawaliło sprawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 18:13
            zgadzam sie w 100 proc.to jest typowa chciwość i egoizm.235 lat temu takie
            sobie-państwo zostało rozebrane poraz pierwszy,potem drugi i wreszcie zniknąło
            z mapy.na 123 świat miał spokój z kretynami i baranami którzy nie potrafią żyć
            w społeczeństwie czyli rezygnując ze swojego egoistycznego interesu na rzecz
            ogółu.niewarto za polskę ginąc,bo polska to my,38 mln pasożytów ciągnących
            płótno w swoją stronę(i tak większość nie wie o co chodzi)
    • okemot Re: Jak metro zmaga się z prowizorkami 13.03.07, 09:23
      A nie może o ta budke zahaczyc wieczorem jakas koparka, tak przypadkiem, niech
      sie jakis budowlaniec zagapi. Potem miasto przeprosi i bez szemrania wypłaci
      odszkodowanie za mienie. To bedą grosze przy kosztach tej budowy i skutakch
      opóźnienia. A potem jak kolekturaka będzie już w nowej lokalizacji dziadunio
      może sie sądzic z miastem - latami jak to zwtkle bywa...
    • Gość: World Re: Jak metro zmaga się z prowizorkami IP: *.nat.student.pw.edu.pl 13.03.07, 10:22
      To dokładnie pokazuje jakim zacofanym krajem jest Polska. Przy okazji wychodzi
      na jaw prawdziwe nastawienie antyspołeczne u Polaków. Każdy tylko za swoim
      zasmarkanym interesem obstaje ... Ten kraj nadal będzie się dużo wolniej
      rozwijał ...
      • Gość: AWa. Re: Jak metro zmaga się z prowizorkami IP: *.ite.waw.pl 13.03.07, 10:29
        > Każdy tylko za swoim zasmarkanym interesem obstaje ...

        Dla tego człowieka to jest pewnie kwesta dorobku całego życia i jedyne źródło
        utrzymania.
        Jestem ciekaw czy Ty jesteś taki "społeczny", by dla dobra ogółu iść żebrać...
        Myślę, że dobrze, iż urzędnicy w tej sprawie starają się mieć "ludzkie oblicze",
        naprawdę bardzo mi tego brakuje w naszych urzędach. Szkoda tylko, że za sprawę
        zabrano się tak późno.

        Pozdrawiam,
        AWa.
    • Gość: kicia Re: Jak metro zmaga się z prowizorkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.07, 12:28
      Już wiemy skąd pomysł zielonych na kupowanie gruntów nad Rospudą.
      • Gość: TOP Re: Jak metro zmaga się z prowizorkami IP: *.sofrecom.pl 13.03.07, 13:56
        Problem w tym że ten pan nie jest właścicielem gruntu na którym stoi ta buda.
        On próbuje na siłę sie na nim "uwłaszyć" żerując na tym że wstrzymuje kluczową
        dla miasta inwestycję. Ta sytuacja to relikt komunizmu kiedy własciciel musi
        negocjować i układac się aby móc korzystac ze swojej własności.
        • kosaciec Ślepy arogancki szantażysta!! 13.03.07, 16:12
          Niech ten pan sie zawija-trzeba byc wyjatkowa swinia,by usiłowac wzbudzic litosc
          własnym kalectwem!I nie wiem co maja do tego jego dzieci-jak
          rozumiem,zapewnienie im dobrej lokalizacji za frajer jest celem szantazu..I nie
          łudzmy sie-osoby miewidome sa rencistami,inwalidami PIERWSZEJ GRUPY i nikt im
          jedynego zrodła utrzymania nie odbiera-to tani szantaz pazernego ślepaka....
          • Gość: córka "ślepych" Re: Ślepy arogancki szantażysta!! IP: *.aster.pl 13.03.07, 23:00
            wiesz, może i ten pan jest i pazerny szantażysta i takie tam, ale wstrzymałabym
            sie od wyzwisk, nigdy nie wiadomo, co komu pisane, a "ślepakiem" jeszcze możesz
            kiedyś zostać....
            • pompompom Re: Ślepy arogancki szantażysta!! 26.03.07, 15:10
              Myślę, że nazwanie tego dziada ślepakiem wynika z jego nieuczciwości, to rodzaj
              obelgi nie tyle z powodu kalectwa, tylko pazernosci i cwaniactwa.
              • pompompom Re: Ślepy arogancki szantażysta!! 26.03.07, 15:20
                A w ogóle to przestawic dziada z budką w inne miejsce i po kłopocie. Niech się
                gdzieindziej zasiaduje. Rozumiałbym jeszcze gdyby budka przynosiła rzeczywiste
                korzyści właścielowi, ale podobno z braku dogodnego dojścia do niej klientów
                jest mało. Tak dziad nie zarobi, więc cwaniaczek wymyślił sobie kaskę od
                miasta.
                Podobno dostanie 81 tys. Zwinie interes i tyle go zobaczą. "Źródło utrzymania"
                ha ha ha. Pazerny dziadyga.
                Zaraz się okaże, że ci co sobie sklecili szałasy nad Wisłą, przy okazji jakieś
                inwestycji (np. budowa mostu północnego) też zażądają od miasta kasy, bo
                przecież pewnie przez zasiedzenie się moczymordom należy.
                A uruchomić spychacz i jazda do przodu.
                Ps. Nie wiecie co w sprawie kolejnego pazernego z Powstańców Śląskich i
                Górczewskiej?
    • Gość: echo Chciwość go zgubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 21:45
      Teraz ten typ chce 150 000 odszkodowania albo wykupienia ziemi za 1zł. Co on
      sobie myśli przeciez on tam jest nielegalnie. Nie rozumiem dlaczego nikt nie
      chce uzyc siły.
      Poza tym gosc jest slepy wiec pewnie ma rente i pracuje. W takim razie zabrac
      mu rente bo albo renta albo praca.
      Nie mogl by ktos mu spalic tej budy? Byloby po klopocie.
      • Gość: kier01 Re: Chciwość go zgubi IP: *.acn.waw.pl 15.03.07, 15:15
        A moze za tym wszystkim stoja okresleni urzednicy ktorzy instruluja slepca jak
        wyciagnac kase z naszej kieszeni.
        Gdzie jest ustawa wylaszczeniowa, gdzie sa prawnicy bioracy pensje w Stolecznym
        Urzedzie, moze pracuja na dwa fronty.
        Sprawa smierdzi korupcja.
        Moze reaktywuje sie Uklad Warszawski, PO wrocil do wladzy.
        Marcinkiewicz w ostatnich dniach swego urzedowania dla stolicy, bez korupcji
        pozyskal za sprzedane dzialki 800 mil zl.
        Moze nowe wladze z pania Hania przedstawia plan wydatku tej nadwyzki.
        Oby ta kasa nie rozeszla sie bokiem na pseudo odszkodowania.
        Badzmy czujni.
        Ponadto
        Jak to mozliwe aby gosc przez zasiedzenie mogl dostac dzialke na wlasnosc.
        Brat jest parkingowym w centrum, od 20 lat siedzi w budzie i pilnuje
        samochodow, wg tej filozofi prawa jemu tez sie nalezy wlasnosc gruntu, moze nie
        calego placu ale tego pod buda i dojcia do niej.
        Przy cenach za grunt 10 tys za m2 to za odszkodowanie kupi sobie mieszkanie.
        A jak by pogadal z doraca urzedowym w magistracie to mozna by wyciagnac i dwa,
        jedno dla brata drugie dla wspierajacego.
        Publika naiwna z warszawki zaplaci za to.
    • s0828 Re: Jak metro zmaga się z prowizorkami 16.03.07, 14:45
      "Spieprzaj dziadu" z ta budka!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka