Dodaj do ulubionych

spotkania w realu

27.05.02, 18:14
Czołem.
Tak popularny temat- poznając kogoś przez net prędzej czy później ma się ochotę
tę osobę spotkać...albo się nie ma.
Ciekaw jestem Waszych poglądów na ten temat.
Jesteście za czy przeciw? Jakieś udane/nieudane spotkania?
No i czy macie jakieś gotowe dobre scenariusze na taką okazję....czasem zdarza
sie że nastaje ta nieprzyjemna cisza i obie strony modlą się by "to sie już
skończyło"...co wtedy?
Może jakieś ostrzeżenia?

pozdrawiam
pytajnick :)
Obserwuj wątek
    • Gość: mac77 Re: spotkania w realu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 19:06
      Pojawia sie pytanie: co dalej? Faktycznie, niebagatelne.
    • Gość: aniela Re: spotkania w realu IP: *.ci.uw.edu.pl 27.05.02, 20:57
      czy chodzi o supermarket real? bo nie wiem
      • ja_nek Re: spotkania w realu 27.05.02, 23:06
        Widać, że nie spotykałaś się w realu. Toż to hipermarket.
        Tani i pewny...
        i media obok...
    • ignatz Re: spotkania w realu 27.05.02, 23:34
      Ja jestem za, a nawet przeciw.
      A scenariusz mam w zanadrzu zawsze. Ogladales "Grę" lub "Hiszpańskiego
      więźnia"? No to wlasnie sa moje scenariusze na spotkanie.
      • ja.ty Re: spotkania w realu 28.05.02, 09:04
        a jak ktoś oglądał?
        • ignatz Re: spotkania w realu 28.05.02, 09:05
          No to juz wiesz.
    • the_ladybird Re: spotkania w realu 28.05.02, 10:48
      Polecam wątek:

      Lutman ma weksel Szapira z żyrem Glassa...

      • oxycort Re: spotkania w realu 28.05.02, 10:57
        Aha, co by nie rzec, uczynni jesteśmy :)
        • kiciaf Re: spotkania w realu 28.05.02, 11:50
          Moje wrażenia ze spotkań w realu są jak najbardziej pozytywne. Odbyłam ich całe
          dwa. Oba były bardzo miłe i mogę je powtórzyć.).
          • aniela_ Re: spotkania w realu 28.05.02, 12:09
            moglabym sie zapisac na powtorke pod warunkiem nieobecnosci krisa
            • kiciaf Re: spotkania w realu 28.05.02, 12:13
              nene myślę że możesz podbijać stawkę za obecność chrisa.
              • chris_45 Re: spotkania w realu 28.05.02, 12:14
                Kiciaf :) ja też odrazum Cię polubił :)
                • aniela_ Re: spotkania w realu 28.05.02, 12:15
                  nene nieprzekupna jestem. z tego slyne
                  • Gość: dzieciak Re: spotkania w realu IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 12:27
                    Aniela- nos Ci rosnie
                    • ellen Re: spotkania w realu 28.05.02, 12:31
                      Jam odbyła bardzo wiele spotkań z osobami z sieci. Jedne były udane i
                      przyjaźnie trwają do dziś, a inne kaszaniaste.

                      E. wróżąca na dwoje.
                      • aniela_ Re: spotkania w realu 28.05.02, 17:02
                        aha rozwin wątek może. w szczególnośc palcem wskazującym wskaż osoby z którymi
                        spotkania sa kaszaniaste, zebysmy uczyli się na Twoich blędach ;)
                        • kiciaf Re: spotkania w realu 28.05.02, 21:46
                          Chris - nie podlizujesz mi się czasem? :)
                          Ellen - pod pytaniem Anieli podpis swój składam.
                          • ellen Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:27
                            Opowiem Wam to kiedyś na ucho.
                            • ronja Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:32
                              To ja od razu powiem, ze spotkanie z Ellen jest na przeciwnym końcu linii od
                              końca, na którym znajduje się kaszana:)))
                              • ellen Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:43
                                RONJA!!!
                                Proszę państwa, oto Ronja :-) Proszę się do niej odnosić z należytym szacunkiem
                                i sympatią :-))))))
                                • rigel Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:44
                                  ellen napisał(a):

                                  > RONJA!!!
                                  > Proszę państwa, oto Ronja :-) Proszę się do niej odnosić z należytym szacunkiem
                                  > i sympatią :-))))))

                                  a dlaczego?? czyz nie odnosze sie do wszystkich z a nalezytym szacunkiem??
                                  • ronja Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:46
                                    E, Ellen, znasz mnie, znoszę wszelkiego rodzaju chamstwa, byle poczynione z
                                    wdziekiem:)))
                                    Nudziłam się jak mops, łaziłam po forach i kogo odnalazłam jak córke
                                    marnotrawną????? - Ellenkę:))))))
                                    • rigel Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:47
                                      Ellen, moze mnie przedstawisz?
                                      wdziek mam, przystojny jestem... podobno tez nieglupi :)
                                      • ellen Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:49
                                        Ronju, pozwól że Ci Rigla przedstawię. Naprawdę możesz się po nim spodziewać
                                        wszystkiego. Bardzo go tu lubimy :-)
                                    • ellen Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:48
                                      Rigel to tak zaraz wszystko do siebie bierze.
                                      Ronja jest forumowym weteranem żeby nie powiedzieć starą wyjadaczką. Fajnie, że
                                      przyszłaś na plażę :-)
                                      • rigel Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:50
                                        ja tez jestem wyjadaczem, wprawdzie nie takim starym.... ale swoj staz na forum
                                        mam :))))
                                        • ellen Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:51
                                          o, i skromny jest
                                          • ronja Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:52
                                            :)))))))))))
                                            A my się dawno, Ellenko, nie wiedziałyśmy:(((((
                                            Krótkie bywają tygodnie, gdy się żadnego weekendu bez Lublina nie da
                                            wytrzymać...
                                          • rigel Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:56
                                            ellen napisał(a):

                                            > o, i skromny jest

                                            własnie... zapomnialem o tym...
                                            • aniela_ Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:57
                                              co za ronja?
                                              • rigel Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:58
                                                aniela_ napisał(a):

                                                > co za ronja?

                                                moja nowa kolezanka :))))
                                                • ellen Re: spotkania w realu 29.05.02, 09:59
                                                  A moja stara, anielo. Poznaj Ronję, córkę zbójnika z lubelskich dziewiczych
                                                  terenów, po których tylko dziki rumak Ronji stąpał.
                                                  • ronja Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:01
                                                    Aniela:))), jak na razie jestem jedyną Ronją na forum:)))))
                                                    A w ogóle to 31 maja minie mi roczek na forum GW!!!!!
                                                  • rigel Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:02
                                                    szykuje sie imprezka :)))))
                                                    mi roczek stuknal w lutym :)
                                                  • the_ladybird Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:04
                                                    Czy znajomość z Ronją bezpieczną jest? Od zbójców uchroni? Jantar przewieźć
                                                    bezpiecznie pozwoli?
                                                  • aniela_ Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:05
                                                    aha czy to krewna rumcajsa moze?
                                                  • ellen Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:06
                                                    Rumcajsa też. Siostrzenica Janosika, ciotka Hrabala i wujeczna wnuczka
                                                    Robinhooda oczywiście.
                                                  • ronja Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:07
                                                    a tak - Rumcajs to mój wujek co mi fuchę w swym fachu załatwił:)

                                                    A co do bursztynu, to ja leniem straszliwym jestem za poza tym nie dowidzę i
                                                    pewnie nawet tych z bursztynem nie zauważę:)))
                                                  • ellen Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:12
                                                    A jak będą głośno śpiewać ustaloną z góry piosenkę "Hej ho, hej ho, z
                                                    burszytnem by się szło?"
                                                  • the_ladybird Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:13
                                                    A, gdybym się z Tobą zaprzyjaźniła, to za odpowiednią (skromną) opłatą przed
                                                    innymi chronić pomożesz?
                                                  • aniela_ Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:14
                                                    a mnie bez opłaty odpowiesniej (przuyjaznie zobowiazuja)
                                                  • Gość: kiciaf Re: spotkania w realu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 10:21
                                                    witam szanowne panie i szanownych panów.
                                                    Jestem dziś znów krótko,ale przez chwilę intensywnie.
                                                  • ronja Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:25
                                                    Rany boskie w życiu nikogo nie chroniłam - czy będzie to polegać na objeżdżaniu
                                                    Waszych domostw oznakowanym samochodem i łażeniu w czarnych kombinezonach z
                                                    naszywkami:)??????
                                                  • ellen Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:27
                                                    Dzień dobry kiciu. Jak Ci jest w życiu?
                                                  • rigel Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:31
                                                    ronja napisał(a):

                                                    > Rany boskie w życiu nikogo nie chroniłam -

                                                    to moze ja bede chronil Ciebie? przed Aniela na ten przyklad....
                                                  • ronja Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:36
                                                    Co byś jej tylko poczucia humoru nie ukrócił tą ochroną!
                                                    Przepadam za jej skojarzeniami:)))
                                                  • Gość: kiciaf Re: spotkania w realu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 10:38
                                                    ellen dzięki za troskę.
                                                    W życiu mi jest bardzo pracowicie - mam jakąś niesamowitą ilość prac domowych i
                                                    cholernie krótkie terminy na zrobienie wszystkiego.
                                                    Mowy nie ma o czasie wolnym.
                                                  • aniela_ Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:44
                                                    aha a mi np zaczyna brakowac miejsca na pdkladanie papierow i kusi mnie kosz na
                                                    smieci znow. w charakterze archiwum mnie kusi.
                                                  • ronja Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:49
                                                    No to ja filozoficznie - jak się ma na nic czasu bo ma sie tyle zajęć, to
                                                    dobrze, czy źle...
                                                    Bez sensu.
                                                    Przeciez to względne jest, ślepa ochroniaro...
                                                  • kiciaf Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:54
                                                    kto jest ślepą ochroniarą? jakoś wolno dziś kojarzę - jeszcze kawy nie piłam.
                                                  • the_ladybird Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:54
                                                    Żle jest nie mieć zajęć i źle jest mieć zajęć dużo.

                                                    Czy ja sama sobie przeczę?
                                                  • ellen Re: spotkania w realu 29.05.02, 10:57
                                                    nie, lady. Wspinasz się na wyżyny filozofii abstrakcyjnej.
                                                  • kiciaf Re: spotkania w realu 29.05.02, 11:02
                                                    Na ogół lubię mieć dużo różnych zajęć pod warunkiem, że wystarcza mi czasu na
                                                    ich wykonanie bez wysiłku nadmiernego (tzn wysiłek może być duży ale nie
                                                    permanentny). A i doceniana być lubię. Pławić się w sławie i chwale i ogrzewać
                                                    w blasku brzęczących monet.
                                                  • the_ladybird Re: spotkania w realu 29.05.02, 11:04
                                                    I jeszcze nie-do-zastąpienia być.
                                                  • ronja Re: spotkania w realu 29.05.02, 11:04
                                                    Ja też lubię dużo - ale musze widzieć sens!
                                                    Tak bez sensu - wiele zajęć nazywa się dla mnie miotaniem...
                                                  • kiciaf Re: spotkania w realu 29.05.02, 11:10
                                                    Ja tam wolę być do zastapienia - swobodę to daje przyjścia i wyjścia. Za to
                                                    lubię szarą eminencją być. I mieć ostatnie słowo.
                                                  • the_ladybird Re: spotkania w realu 29.05.02, 11:12
                                                    Ja wolę nie-do-zastąpienia. Z pozycji siły wówczas rozmawiam. I takoż ostatnie
                                                    słowo moje jest. I docenianie też
                                                  • aniela_ Re: spotkania w realu 29.05.02, 11:47
                                                    aha stawiasz warunki nie do przyjecia wowczas?
                                                  • the_ladybird Re: spotkania w realu 29.05.02, 12:08
                                                    któreż to z odpowiednim entuzjazmem przyjęte zostają
    • Gość: NN Re: spotkania w realu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 19:54
      Niebywale - funduje sobie sesje (hmm...) u psychoterapeuty i wyrabuje mlotkiem
      modem z obudowy bo zaskakujaco mi sie wydaje, ze wszystkie posty do mnie.
      Spotkania w realu - zabawna rzecz.
      • ignatz Re: spotkania w realu 28.05.02, 22:37
        Melisa. Herbatka z melisy. Duuuzo herbatki. To pomaga, naprawde.
        • Gość: NN Re: spotkania w realu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 22:49
          Dzieki, dzieki. Magiczna pileczka do sciskania i oddechy podzialaly.
          Dlugoterminowo - przemysle.
          • ignatz Re: spotkania w realu 28.05.02, 23:05
            Zawsze do uslug, polecam sie na przyszlosc. I prosze pamietac: duzo melisy. No
            i pileczka i oddechy. Oddechy bardzo wazne.
    • cortez1 Re: spotkania w realu 28.05.02, 22:28
      mialem okazje poznac w realu kilka osob poznanych wczesniej w necie. Niektore
      znajomosci sa kontynuowane dalej, niektore znajomosci zostaly zakonczone.
      wiem jedno: nie wolno nastawiac sie do kazdego spotkania tak, jakby mialo
      przesadzac o dalszym zyciu. lepiej traktowac te spotkania jak cos normalnego.
      jesli mieszkacie blisko siebie nic nie stoi na przeszkodzie, zebyscie sie
      spotykali czesciej. jesli znacie sie dluzej w sieci, wiecie jak wygladacie
      (zdjecia!!), moze znacie sie z telefonow - to wszystko nic nie znaczy, bo
      spotkanie w realu moze to wszystko zepsuć.
      Nie szukaj w necie kogos na cale zycie i nie traktuj kazdej znajomosci w ten
      sposob. byc moze wlasnie wtedy spotkasz kogos na kim bedzie Ci zalezec i Ty
      staniesz sie dla niej tym kims najwazniejszym. Zycze powodzenia :))))
      • pytajnick Re: spotkania w realu 04.06.02, 18:24
        dzięki Cortezie za praktycznie jedyną poważną odpowiedź na mój apel...temat.

        A prawie cała reszta sobie urządziła piknik....fenkju wery macz...

        • ignatz Re: spotkania w realu 04.06.02, 18:51
          A co, wolalbys pogrzeb?
          Tam tam tatam tam tamtam tamtamtamtam.
    • woland? Re: spotkania w realu 05.06.02, 08:19
      bywało różnie...
      raz to się nawet z facetem umówiłem, ale nie przyszedł zaraza jedna !
      ech,... to było czasy... młody człowiek był, i piękny :))), nie to co teraz. a
      teraz to chyba mi tylko na netową emeryturę przyjdzie się udać.

      Wolandzik <emeryt>
      • Gość: kiciaf Re: spotkania w realu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 09:35
        po co ptajnicku pytasz skoro nie znasz odpowiedzi?

        Stare przysłowie pszczół mówi: Nie zadawaj pytań jeśli nie znasz odpowiedzi.

        Czego się podziewałeś?
        Plaża to plaża - tu człowiek przychodzi żeby się poopalać, a nie toczyć
        filozoficzne dysputy o bezsensie życia jak egzystencjalista jakiś nie
        przymierzając.
        • e.silver Re: spotkania w realu 05.06.02, 09:36
          powiedziała Kicia, która filozoficznie dziś rozmyslała tylko o odliczaniu
          dni ;))
        • pytajnick Re: spotkania w realu 05.06.02, 18:08


          > po co ptajnicku pytasz skoro nie znasz odpowiedzi?

          odpowiedź jest naturalna...


          > Stare przysłowie pszczół mówi: Nie zadawaj pytań jeśli nie znasz odpowiedzi.

          Czyli zadawanie pytań jest tylko eksponowaniem swojej wiedzy? Krótko mówiąc
          snobizmem?

          > Czego się podziewałeś?

          Że sie dowiem choć ogólnie stosunku "ogółu" ludzi bardziej zaawansowanych
          intelektualnie - bo z tego co mi się wydawało tacy przeważają na tym forum - do
          owych spotkań. Że dowiem sie na co uważać, na co zwracać szczególną uwagę, i inne
          przecież tak nieistotne zagadnienia.

          > Plaża to plaża - tu człowiek przychodzi żeby się poopalać, a nie toczyć
          > filozoficzne dysputy o bezsensie życia jak egzystencjalista jakiś nie
          > przymierzając.

          Masz znów rację. Nigdy więcej poważnych tematów, a jeśli już to tylko po to aby
          umożliwić towarzystwu rozmowę na zgołą inny temat nie związany z pierwotnym ani
          trochę. Np. temat przeludnienia na świecie do rozmowy o skarpetkach, wyśmienicie
          pasuje.

          pozdrawiam.

          • Gość: kiciaf Re: spotkania w realu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 19:31
            pytajnick napisał(a):
            Pytajnicku
            Zadałeś pytanie nie znając odpowiedzi - nie dziw się więc, że usłyszałeś coś
            innego niż się spodziwałeś. Miałeś zbyt dużo wyobrażeń o otrzymanej odpowiedzi -
            nasze wypowiedzi nie spełniły więc twoich oczekiwań.

            Stare przysłowie pszczół jest bardzo znanym powiedzeniem w pewnych kręgach to
            jest skrót myślowy a nie snobizm. Są inaczej mówiąc takie pytania których nie
            należy zadawać jeżeli nie zna się odpowiedzi jaka powinna paść, gdyż można się
            mocno rozczarować usłyszaną odpowiedzią i bardziej ci ona zaszkodzi niż pomoże.

            Ogół przebywających na tej plaży ludzi widać nie chciał się z tobą podzielić
            swoimi wszelkimi odczuciami - a może i chciał tylko doświadczeń wymaganych rzez
            ciebie nie posiada.
            Jeśli chodzi o pitolenie i rozmowę na inny temat niż w założeniu wątku - no cóż
            nieskromnie powiem, że to jest nasz urok. Reformatorów było tu już bardzo dużo. I
            ten temat wraca jak bumerang raz na jakiś czas. Średnio co dwa-trzy miesiące.
            Jakoś cicho było osatanio...
            Albo to zaakceptujesz albo przestaniesz tu bywać. Se la vi.

            Jeśli chodzi o przeludnienie na świcie i skarpetki... No cóż sam tego
            chciałeś. :))
    • Gość: kiciaf Re: spotkania w realu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 09:40
      no tak zastanawiałam sie tylko nad jednym, które z was powie to pierwsze...
      • e.silver Re: spotkania w realu 05.06.02, 09:42
        padło na mnie, znów się błąkam po fiorum jak widmo Srebrnej Damy ;)
        • pytajnick Re: spotkania w realu 12.06.02, 16:42
          Witam.
          No tak - masz racje - spodziewałem się zbyt wiele (choć moje wymagania były
          minimalne..widać i tak zbyt duże)

          Nie chcę być reformatorem - w sumie dziękuję za info, jeśli będę potrzebował
          pomocy pójdę od razu gdzie indziej, nie będę Was zamęczał. Ewentualnie jak mi
          przyjdzie ochota do rozmowy o skarpetkach wpadnę :)

          "Albo to zaakceptujesz albo przestaniesz tu bywać. Se la vi."

          Nie mam wyboru.
          Adieu.


          Ps. Przepraszam za zepsucie zabawy...
          • ignatz Re: spotkania w realu 12.06.02, 16:54
            Moze troszke muzyki?

            Kury

            "Jesienna deprecha"

            Mam znowu doła
            Znów pragnę śmierci
            Wracaja stare lęki
            I nie mogę w nocy spać
            Ból przemijania
            Choroby, wojny, rozpacz
            Wszytkie ciemne strony życia
            Dręczą mnie, ach, kurwa mać

            Ref:
            Brazylijski serial juz nie cieszy jak kiedyś
            Nawet seks jest banalny i niekręci mnie
            Może jestem nienormalny
            Za krótko byłem w wojsku
            Może w lecie jakiś komar
            Adidasa sprzedał mi

            Mam znowu doła
            Znów pragnę śmierci
            Wszystkie formy samobója
            Przed oczyma stają mi
            Sam już nie wiem, co robić mam
            Nie chcę dłużej smażyć tłuczonego szkła
            Mam już dość leżenia pod kałużą
            Ratuj mnie jesienny mały Boże

            Ref:
            Brazylijski serial juz nie cieszy jak kiedyś
            Nawet seks jest banalny i niekręci mnie
            Może jestem nienormalny
            Za krótko byłem w wojsku
            Może w lecie jakiś komar
            Adidasa sprzedał mi...
          • misiania Re: spotkania w realu 12.06.02, 16:55
            Ależ jakież tam psucie zabawy - zabawa była milutka, nawet dla biernych
            plażowiczów, podczytujących wątki z doskoku! Pamiętam Pytajnicku, że kiedy nowy
            uczeń przychodził do klasy, to tubylcom (tambylcom?) też było tak fajnie.
            • pytajnick Re: spotkania w realu 12.06.02, 19:12
              Tambylcom było miło, ale wyobraź sobie ucznia który od początku odstawał od
              wspomnianej klasy, najpierw ich skrytykował a potem został na wejściu
              skarcony ;p
              • ignatz Re: spotkania w realu 12.06.02, 19:20
                ROznica miedzy krytyka konstruktywna (wraz z przykladami zmian na lepsze) a krytykanctwem jest zbyt oczywista. Jak miedzy milymi pogadankami i flirtami w sieci anazbyt realistycznym spotkaniem twarza w twarz z Godzilla.
              • misiania Re: spotkania w realu 13.06.02, 09:15
                Oj, złotko, złotko. Rozłóż kocyk, rozlej białe, chłodne winko do kieliszków,
                zaproś plażowiczów. Miłą i bezpretensjonalną konwersację poprowadź, od czasu do
                czasu miłym słowem skomplementuj zaproszone panie a i panów nie pomiń. Wszak
                słoneczna plaża funkcjonuje w celach relaksacyjnych, real ma szlabanik na to
                miejsce...
                • pytajnick Re: spotkania w realu 13.06.02, 12:14

                  (:
                  Dobrze że mnie powoli edukujecie/uświadamiacie w "realiach" nierealne plaży :)

                  Więc:
                  <rozkładam kocyk, rozlewa białe, chłodne winko do kieliszków,
                  zapraszam plażowiczów, i zaczynam prowadzić miłą bezpretensjonalną konwersację,
                  od czasu do czasu komplementując zaproszone panie. Panó pomijam jeszcze coś sobie
                  pomyślą... ;) >

                  (:
                  • ignatz Re: spotkania w realu 13.06.02, 12:16
                    Mnie pomijasz??? Ale ja sie nie gniewam. CO wiecej, na dowod przyjazni zaspiewam Ci.

                    Kury

                    "Jesienna deprecha"

                    Mam znowu doła
                    Znów pragnę śmierci
                    Wracaja stare lęki
                    I nie mogę w nocy spać
                    Ból przemijania
                    Choroby, wojny, rozpacz
                    Wszytkie ciemne strony życia
                    Dręczą mnie, ach, kurwa mać

                    Ref:
                    Brazylijski serial juz nie cieszy jak kiedyś
                    Nawet seks jest banalny i niekręci mnie
                    Może jestem nienormalny
                    Za krótko byłem w wojsku
                    Może w lecie jakiś komar
                    Adidasa sprzedał mi

                    Mam znowu doła
                    Znów pragnę śmierci
                    Wszystkie formy samobója
                    Przed oczyma stają mi
                    Sam już nie wiem, co robić mam
                    Nie chcę dłużej smażyć tłuczonego szkła
                    Mam już dość leżenia pod kałużą
                    Ratuj mnie jesienny mały Boże

                    Ref:
                    Brazylijski serial juz nie cieszy jak kiedyś
                    Nawet seks jest banalny i nie kręci mnie
                    Może jestem nienormalny
                    Za krótko byłem w wojsku
                    Może w lecie jakiś komar
                    Adidasa sprzedał mi...


                    P.S. Tej przyjazni to nie bierz sobie zbytnio do serca.
                  • chris_45 Re: spotkania w realu 13.06.02, 12:21
                    czuję się pominięty :) :(
                    nie wiem czy mam się śmiać czy płakać...
                    • ignatz Re: spotkania w realu 13.06.02, 12:25
                      Zamiast płakać czy sie śmiać, lepiej zaspiewać.
                      • chris_45 Re: spotkania w realu 13.06.02, 12:32
                        dawaj czadu !
                      • misiania Re: spotkania w realu 13.06.02, 12:32
                        Piękną pieśń zaśpiewałeś, Ignatz. Ty nie odmawiaj mi. Jeszcze raz...
                        • ignatz Re: spotkania w realu 13.06.02, 12:37
                          Kury

                          "Jesienna deprecha"

                          Mam znowu doła
                          Znów pragnę śmierci
                          Wracaja stare lęki
                          I nie mogę w nocy spać
                          Ból przemijania
                          Choroby, wojny, rozpacz
                          Wszytkie ciemne strony życia
                          Dręczą mnie, ach, kurwa mać

                          Ref:
                          Brazylijski serial juz nie cieszy jak kiedyś
                          Nawet seks jest banalny i niekręci mnie
                          Może jestem nienormalny
                          Za krótko byłem w wojsku
                          Może w lecie jakiś komar
                          Adidasa sprzedał mi

                          Mam znowu doła
                          Znów pragnę śmierci
                          Wszystkie formy samobója
                          Przed oczyma stają mi
                          Sam już nie wiem, co robić mam
                          Nie chcę dłużej smażyć tłuczonego szkła
                          Mam już dość leżenia pod kałużą
                          Ratuj mnie jesienny mały Boże

                          Ref:
                          Brazylijski serial juz nie cieszy jak kiedyś
                          Nawet seks jest banalny i nie kręci mnie
                          Może jestem nienormalny
                          Za krótko byłem w wojsku
                          Może w lecie jakiś komar
                          Adidasa sprzedał mi...
                          • ignatz Re: spotkania w realu 13.06.02, 12:39
                            Voila.
                            Teraz bede czesciowo nieobecny. Ogladam film. Wiecie, "Nice night for a walk" "wash day tomorrow, nothing clean, right?" "Fuck you, asshole". Wiecie?
                            • ignatz Re: spotkania w realu 13.06.02, 12:47
                              Co jest, nikt nie wie?
                              • iw1 Re: spotkania w realu 13.06.02, 13:00
                                ja nie wiem, ale to pewnie dlatego, że nie śledzę wątku zbyt uważnie
                                iw przyznająca sie do ignorancji:)
                                • ignatz Re: spotkania w realu 13.06.02, 13:02
                                  Powiem Wam, cieniasy - Terminator.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka