hiper fuks

IP: proxy / *.koszalin.sdi.tpnet.pl 10.01.03, 02:11
Fuks, duży lub mały, każdemu w życiu się przydażył. Niedawno przypomniał mi
się jeden z moich. Małe wprowadzenie: wczene lata 80-te, wakacje, samotny
autostop, schronisko młodzieżowe, duża sala, nikogo, -ale do czasu. Pod
wieczór dołączył jakiś podróżnik - niestety. Był to cholernie zarozumiały,
upierdliwy i chamowaty osobnik. Zbliża się pora snu, ja już prawie zasypiam,
on coś tam jeszcze gmera, poczym kładzie się spać i mówi, że trzeba zgasić
światło. Myślałem, że mnie szlag trafi, mówie-takiego wała, no i ciskam
trampkiem w kierunku pstryczka od światła. W amerykańskim filmie ta scena
pokazana była by w zwolnionym tempie - mój trampek po około 4 metrowym locie
ZGASIŁ ŚWIATŁO . Nie wiem kto był w większym szoku, ten palant czy ja, ale
chyba on, bo do końca wspólnego pobytu, nie odezwał się ani słowem. Po tym
wielokrotnie próbowałem powtórzyć ten wyczyn - bez skutku. Jestem ciekaw
innych fajnych fuksów
    • misiania Re: hiper fuks 10.01.03, 09:03
      znaczy, film był taki pt. fuks i jest kwiatuszek zwany fuksją. a koty fukają
      jak są złe. a po angielsku u się czyta jak a, ale nie radzę w towarzystwie.
      • misiania Re: hiper fuks 10.01.03, 12:02
        E! tylko ja miewałam fuksa? oj, nie wierzę... od tyłu się czyta skuf dodać ka i
        mamy skuwkę. czy ktoś wie, jak wygląda skuwka bajdełej?
        • ziri Re: hiper fuks 10.01.03, 12:12
          fuks to takie coś kiedy potrąca się rowerem autobus i wychodzi się ze starcia
          zwycięsko?
        • the_ladybird Re: hiper fuks 10.01.03, 12:13
          Sądzę, że do zasuwki jest podobna. z racji pisowni podobieństwa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja