Gość: Waldek
IP: *.ipt.aol.com
17.10.02, 01:13
Katolickie komanda śmierci w Polsce
W naszym kraju również mieliśmy inkwizycję i jej gorliwych sługusów. Zbrodnia
w imię Boga i krzewienia wiary, miłości i bożego miłosierdzia, stała się
najwyższą cnotą, a zostanie inkwizytorem - najwyższym zaszczytem. Metody
działania nakazywał Rzym. Dysponujemy listą 55 inkwizytorów wyszczególnionych
od 1254 do 1571 r. w kronikach kościelnych. Wymienieni inkwizytorzy
decydowali, kogo zamordować dla Boga, umacniając prawa szatana, gdyż tylko on
mógł stworzyć w obrębie religii tak specyficzną „organizację” do zadań
specjalnych. Nie sposób wymienić tych wszystkich morderców działających w
Polsce oraz ogromu ich zbrodni.
Ustawodawca polski nie oszczędza innowierców i heretyków. Król Władysław
Jagiełło (1386-1434) ogłasza w roku 1424, że herezja szkodzi wierze
chrześcijańskiej i Polsce. Dlatego mieczem ma być tępiona w granicach
państwa. Heretyk i jego obrońca lub o herezję podejrzany mają być ujęci i
ukarani.
Sejm w Korczynie z roku 1436 występuje przeciwko szerzeniu błędów kacerskich
i podobnie stanowi konfederacja w roku 1438. Kazimierz IV Jagiellończyk (1447-
1492) nakazał starostom, kasztelanom i wszystkim innym urzędnikom państwowym
pomagać inkwizytorom i karać heretyków stosownie do ustaw wydanych przez
cesarza Fryderyka II.
Ustanowiono na heretyków karę analogiczną do kary za morderstwo i obrazę
majestatu królewskiego: śmierć! Heretyków miały obowiązek wyłapywać starostwa
i urzędy państwowe. Sejm krakowski w r. 1542 postanowił, że każdy może
wystąpić przeciw heretykom, a nikomu nie wolno im pomagać.
Król Zygmunt I Stary (1506-1548) zakazuje w roku 1543 sprowadzać do Polski
księgi uznane przez Kościół za heretyckie. Janusz III (ok. 1502-1526) książę
mazowiecki wydaje dekret przeciw dysydentom, aby nie odważyli się na terenie
księstwa, a szczególnie w Warszawie, propagować swoich nauk, gdyż za to grozi
im kara śmierci i konfiskata majątku.
Inkwizycja kościelna tak dalece domagała się prawa do zbrodni, że papież
Urban IV (1261-1264) stosowną konstytucją unieważnił wszelkie decyzje władzy
świeckiej, czyli zwierzchników miast, zamków, obozów, itd., którzy na różne
sposoby utrudniali lub wręcz uniemożliwiali działanie inkwizytorom
kościelnym. Papież zadecydował, że zwierzchnik cywilny na bezzwłocznie wydać
statut - nie krępujący w niczym inkwizytorów - biskupowi lub zmienić go tak,
aby mieli oni możliwość i swobodę działania. Do tego miały ich zmusić cenzury
(kary) kościelne.
Papież Marcin V (1417-1431) wzywa w roku 1418 wszystkich panujących, aby
usuwali heretyków z granic swych państw. Apelował też do krakowskiego biskupa
Alberta, by skłonił Władysława Jagiełłę do gorliwszej obrony wiary
chrześcijańskiej w Polsce.
Władcy świeccy słuchają głosu zwierzchników kościelnych i chętnie spełniają
ich rozkazy, gdy idzie o obronę wiary” -chełpią się historycy kościelni.
Kościół będąc inspiratorem zbrodni, rozgrzeszał ją i katom błogosławił...
Kodeks Marii Teresy (1717-1780) cesarzowej Austrii, wielkiej przyjaciółki
Watykanu a wroga Polski, stanowił surowe kary za obrazę Boga. Bluźnierstwo
popełnione słowem równoważono ucięciem języka, a popełnione czynem - ucięciem
ręki. Ponadto w obu tych przypadkach bluźnierca miał zostać żywcem spalony.
Aby dopełnić jeszcze większej zemsty na skazanym, kara ta mogła być
zaostrzona, np. przez rozcinanie człowieka w pasy. Kradzież kielicha z
najświętszym sakramentem karano przez spalenie winowajcy. Jeżeli takiego
czynu dopuściła się kobieta, ściano jej głowę, a jeżeli mężczyzna - wieszano
go, przed spaleniem oczywiście.