Dodaj do ulubionych

Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera

    • Gość: jh15 Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.06.03, 22:04
      Jeśli rząd i SLD ma tak słabe poparcie w społeczeństwie i opozycji zależy na
      przyśpieszonych wyborach, które na pewno wygra z uwagi na to słabe poparcie, to
      dlaczego żaden z klubów opzycyjnych nie wystąpił z wnioskiem o samorozwiązanie
      Sejmu? Chyba jednak ważniejsze sa dla nich diety poselskie i przywileje, więc
      po co ta cała awantura?
    • Gość: lilou Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: *.bujoczek.com 13.06.03, 22:05
      no i rzeczywiście piątek 13 jest pechowy!! ale dlacego dla
      calego narodu???????????
    • Gość: Rozczarowany Oleksy Premierem, Rosati Ministrem Finansow IP: *.134-4-62.powered-by.skynet.be 13.06.03, 22:13
      Marzy mi sie stabilny, rozsądny i ekspercki rząd. Jest wciąż
      możliwy, nawet w obecnym układzie sceny politycznej. Ale czy oni
      do tego dorośli? Czy politycy znaja znaczenie słów "kompromis"
      i "racja stanu"? Czy przed wejsciem do Unii może być już tylko
      gorzej?
    • Gość: _ Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 22:18
      MILLER ma WIEKSZOSC i tyle a malutkie PO z Rokita nie jest w
      stanie ruszyc Millera. Najlepiej by bylo gdyby te cale PO z
      Rokita i inne male ugrupowania (PiS PSL LPR) zaczely tak jak
      chce tego SLD i UP wspolpracowac dla dobra Polski a nie tylko
      krzyczec: NIE bo NIE
    • Gość: Sceptyk Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: *.tampabay.rr.com 13.06.03, 22:18
      Słowem, naród nie dysponuje żadnym skutecznym instrumentem, aby
      uwolnić się od swojego kata.
    • Gość: ___ PYTANIA!!! PRZEYTAJ TO!!! WAZNE !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 22:19
      Czy to na ministra w rzadzie Pana Millera mafia wydala wyrok?
      czy ten rzad utonal w zelatynie? czy to ten rzad wprowadzil na
      raz trzy zle reformy? czy to ten rzad rozpoczal dzika
      prywatyzacje? czy to ten rzad wprowdzil po przez swoich ludzi
      ustawy, ktore doprowadzily do dziury w budzecie? dlaczego zaden
      minister w tym rzadzie nie jest karany, a ni dlaczego na ma
      wobec nigogo z rzadu prowadzonego postepowania karne? dlaczego
      nie ma w tym rzadzie nie ma szarej eminencji, ktora
      wykorzystujac stanowisko w MON bierze lapowki a potem ucieka z
      Polski ? Dlatego, ze teraz rzadzi Pan Leszek Miller i SLD-UP a
      nie PiS PO i inne twory dawnej AWS
      • Gość: Onyks Re: PYTANIA!!! PRZEYTAJ TO!!! WAZNE !!!! IP: *.future-net.pl 13.06.03, 22:22
        Całkowicie popieram te pytania i zawarte w nich sugestie.
      • Gość: a [...] IP: *.ny325.east.verizon.net 13.06.03, 22:24
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • sioban Re: PYTANIA!!! PRZEYTAJ TO!!! WAZNE !!!! 13.06.03, 23:24
        Te same pytanie kieruję do rządu Buzka-solidarucha i oczywoscie
        pytam, dlaczego komuchy go nie rozliczyły ?
      • Gość: wrocławianin Re: PYTANIA!!! PRZEYTAJ TO!!! WAZNE !!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 23:26
        Gość portalu: ___ napisał(a):

        > Czy to na ministra w rzadzie Pana Millera mafia wydala wyrok?

        To, że mafia wydaje na kogoś wyrok, na ogół wiąże się z tym, że
        ten ktoś działa na niekorzyść mafii :))). ALe rozumiem sugestię
        i w związku z tym stawiam zarzut, że użyłeś zabiegu
        socjotechnicznego: powiązałeś haniebne i karygodne kontakty
        ministra z mafią z wprowadzonymi reformami, które wcale takie
        złe nie są - próbujesz tworzyć rzeczywistość i za pomocą trików
        językowych narzucać opinie.


        > czy to ten rzad wprowadzil na raz trzy zle reformy?
        - op. cit.

        > czy to ten rzad rozpoczal dzika prywatyzacje?
        - op. cit.

        > czy to ten rzad wprowdzil po przez swoich ludzi ustawy, ktore
        doprowadzily do dziury w budzecie?

        tu masz po częsci rację. wprowadzili. szkoda tylko, że nie
        piszesz,że te ustawy weszły przy poparciu SLD (czyli winni są
        tak samo) :)))

        > dlaczego zaden minister w tym rzadzie nie jest karany, a ni
        dlaczego na ma wobec nigogo z rzadu prowadzonego postepowania
        karne?

        no właśnie?!!!!!

        > dlaczego nie ma w tym rzadzie nie ma szarej eminencji, ktora
        > wykorzystujac stanowisko w MON bierze lapowki a potem ucieka z
        > Polski ?

        bo tu wykorzystują stanowiska nie szara eminencja tylko
        oficjalni ministrowie (chociażby Łapiński, Nauman i kolesie) i
        ludzie na stanowiskach (Kwiatkowski, Zarząd Telewizji, etc)


        > Dlatego, ze teraz rzadzi Pan Leszek Miller i SLD-UP

        no właśnie. niestety.

        > a nie PiS PO i inne twory dawnej AWS

        Ani PO ani PiS nie są tworami dawnej AWS. Może CZĘŚĆ posłów -
        ale popatrz, z których partii AWS oni są i jakie mieli
        stanowiksko 4 lata temu! I spójrz na program!!! Jakby dobrze
        poszukać to i w SLD znalzłoby się coś z AWS :))))). Bo liczy się
        program a nie szyld!!! SLD nie może tego zrozumieć i ciągle
        ogłasza nowe HASŁA. Dość już!!!
        • sioban Re: PYTANIA!!! PRZEYTAJ TO!!! WAZNE !!!! 13.06.03, 23:32
          Gość portalu: wrocławianin napisał(a):

          > Gość portalu: ___ napisał(a):
          >
          > > Czy to na ministra w rzadzie Pana Millera mafia wydala wyrok?
          >
          > To, że mafia wydaje na kogoś wyrok, na ogół wiąże się z tym, że
          > ten ktoś działa na niekorzyść mafii :))). ALe rozumiem sugestię
          > i w związku z tym stawiam zarzut, że użyłeś zabiegu
          > socjotechnicznego: powiązałeś haniebne i karygodne kontakty
          > ministra z mafią z wprowadzonymi reformami, które wcale takie
          > złe nie są - próbujesz tworzyć rzeczywistość i za pomocą trików
          > językowych narzucać opinie.
          >
          >
          > > czy to ten rzad wprowadzil na raz trzy zle reformy?
          > - op. cit.
          >
          > > czy to ten rzad rozpoczal dzika prywatyzacje?
          > - op. cit.
          >
          > > czy to ten rzad wprowdzil po przez swoich ludzi ustawy, ktore
          > doprowadzily do dziury w budzecie?
          >
          > tu masz po częsci rację. wprowadzili. szkoda tylko, że nie
          > piszesz,że te ustawy weszły przy poparciu SLD (czyli winni są
          > tak samo) :)))
          >
          > > dlaczego zaden minister w tym rzadzie nie jest karany, a ni
          > dlaczego na ma wobec nigogo z rzadu prowadzonego postepowania
          > karne?
          >
          > no właśnie?!!!!!
          >
          > > dlaczego nie ma w tym rzadzie nie ma szarej eminencji, ktora
          > > wykorzystujac stanowisko w MON bierze lapowki a potem ucieka z
          > > Polski ?
          >
          > bo tu wykorzystują stanowiska nie szara eminencja tylko
          > oficjalni ministrowie (chociażby Łapiński, Nauman i kolesie) i
          > ludzie na stanowiskach (Kwiatkowski, Zarząd Telewizji, etc)
          >
          >
          > > Dlatego, ze teraz rzadzi Pan Leszek Miller i SLD-UP
          >
          > no właśnie. niestety.
          >
          > > a nie PiS PO i inne twory dawnej AWS
          >
          > Ani PO ani PiS nie są tworami dawnej AWS. Może CZĘŚĆ posłów -
          > ale popatrz, z których partii AWS oni są i jakie mieli
          > stanowiksko 4 lata temu! I spójrz na program!!! Jakby dobrze
          > poszukać to i w SLD znalzłoby się coś z AWS :))))). Bo liczy się
          > program a nie szyld!!! SLD nie może tego zrozumieć i ciągle
          > ogłasza nowe HASŁA. Dość już!!!
      • Gość: Janek Re: PYTANIA!!! PRZEYTAJ TO!!! WAZNE !!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 23:43
        "Czy to na ministra w rzadzie Pana Millera mafia wydala wyrok? "
        Odp.Jak mogła - na swego przywódcę ?
        "czy ten rzad utonal w zelatynie?"
        Odp.Właśnie, że nie utonął. Świetnie sobie pływa.
        "czy to ten rzad wprowadzil na raz trzy zle reformy?"
        Odp.Jak to ? Czy może być gorsza reforma od naprawy służby
        zdrowia i naprawy finansów ? A kto fundnął krajowi wojnę w
        Iraku ? A kto fundnął krajowi strefę stabilizacyjną w Iraku ?
        " czy to ten rzad rozpoczal dzika prywatyzacje?"
        Odp.O przepraszam - udoskonalił. Rozpoczął totalną korupcję.
        "Czy to ten rzad wprowdzil po przez swoich ludzi
        ustawy, ktore doprowadzily do dziury w budzecie?"
        Odp.A przez jakich ludzi jak nie przez swoich ?
        Nie ma dziury ? Pieniędzy nie brakuje ?
        -Na wysłanie wojsk do Iraku brakuje.
        -Na składke Unijną brakuje.
        -Na składkę ONZ brakuje.
        -Na walkę z bezrobociem brakuje.
        -Na ratowanie gospodarki kraju przed bankructwem brakuje.
        -Na oddłużenie szpitali brakuje.
        " Dlaczego żaden minister w tym rzadzie nie jest karany, a ni
        dlaczego na ma wobec nigogo z rzadu prowadzonego postepowania
        karne?
        Odp. Bo Kurczuk to swój człowiek. Nawet nie wszczął
        postępowania sprawdzającego aferę Rywina.
        "dlaczego nie ma w tym rzadzie nie ma szarej eminencji, ktora
        wykorzystujac stanowisko w MON bierze lapowki a potem ucieka z
        Polski ?"
        Odp.A skąd wiesz ile wzieli za samolot F16 ? ( 700 000 $ musimy
        zapłacić Unii). A skąd wiesz ile wzieli za udział w wojnie w
        Iraku bez zgody parlamentu ? A skąd wiesz ile wezmą za strefę
        stabilizacyjną ? Uciekać z Polski - po co - za granicą trudniej
        jest brać łapówki.
        "Dlatego, ze teraz rzadzi Pan Leszek Miller i SLD-UP a
        nie PiS PO i inne twory dawnej AWS"
        Odp.Dlatego, że teraz okradają Polskę potwory z SLD-UP.

        • sioban Re: PYTANIA!!! PRZEYTAJ TO!!! WAZNE !!!! 13.06.03, 23:45
          Janek jesteś żałosny
          • Gość: Janek ŻŁOSNE SĄ TE WAŻNE PYTANIA!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 00:06
          • Gość: Arni Re: PYTANIA!!! PRZEYTAJ TO!!! WAZNE !!!! IP: 217.97.177.* 14.06.03, 07:20
            Soban faktycznie żałosny jesteś ty to jest delikatne określenie
            Twojej inteligencji.
    • Gość: _ CALA PRAWDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 22:20
      a PiS LPR PO PSL i inne male partyjki mowily ze "rzad
      mniejszosciowy". Prezes Rady Ministrow RP Pan Leszek Miller
      udowodnil, ze tak nie jest. Rzad ma WIEKSZOSC w parlamencie. SLD
      (najwieksza partia w Polsce) i UP (prawdziwa lewica) nadal
      ciesza sie najwiekszym poparciem spolecznym, a SLD-UP popiera
      ten rzad. A rzad popiera nie tylko SLD i UP.
      • sioban Re: CALA PRAWDA 13.06.03, 23:25
        he he he he 100 % racji
    • Gość: + PIS PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 22:21
      PiS+PO= AWS
      • Gość: wrocławianin Re: PIS PO IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 23:08
        buahahaha, niezłą bzdurę napisałeś. Od razu widać, że się nie
        orientujesz w polityce. Takie slogany to zaiście w stylu Leszka -
        nie dość, że mają kogoś wyśmiać, to jeszcze nieprawdziwe. A co
        do AWS to przy swoich wadach (nie jestem ich fanem) to
        przynajmniej realizowali program i wyborcze deklaracje. A Miller
        co? deklaruje, że chce rozwoju. JAK???????!!!!!!!! nie
        powiedział. Dlaczego??? bo nie wie. Jest 13 VI i nawet nie ma
        KONCPECJI ZAŁOŻEŃ do budżetu. SLD nawet nie wie, w którą stronę
        chce iść. Porażka. Szkoda, że stracimy na tym wszyscy.
      • sioban Re: PIS PO 13.06.03, 23:21
        ehehehehe tak jest czyli shit
    • Gość: _ fajny link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 22:22
      www.sld.org.pl/cms/images/user/tak.jpg

      ZOBACZCIE NA ICH MINY - kto tam siedzi ???
      • Gość: Arni Re: fajny link IP: 217.97.177.* 13.06.03, 22:25
        bądź dokładny kresko o co ci biega?
        • Gość: Anna Re: fajny link IP: 217.97.177.* 13.06.03, 22:27
          kreska jest miczym bredzi jak Piekarski na mękach.
      • Gość: Onyks Re: fajny link IP: *.future-net.pl 13.06.03, 22:33
        Kto tam siedzi?! TO NASZE ORŁY SOKOŁY PALANTY !!!
      • Gość: fan Jest dobrze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 22:49
        Polską specjalnością to dąć w puste surmy i nic z tego nie mieć.Polacy
        zrezygnowani degrengoladą władzy poszli do referendum(oczywiście ci
        świadomi).Zdrowy rozsądek dyktuje władzy następujące kroki:obniżenie
        podatków,zbudowanie od podstaw sądownictwa(weryfikacja,nowe zasady pozyskiwania
        nowych kadr,uproszczenie procedur windykacyjnych,eliminacja absurdalnych
        procedur ,uproszczenie procedur najpowszechniejszych) oraz roliczenie
        kolesi.Ale towarzysz Miller chociaż o tym wie nic nie zrobi ponieważ dla
        skorumpowanego aparatu czerwonych pająków jest to nie do wykonania.
        • Gość: JWZ Okres dojrzewania IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 08:06
          Gość portalu: fan napisał(a):

          > Polską specjalnością to dąć w puste surmy i nic z tego nie mieć.Polacy
          > zrezygnowani degrengoladą władzy poszli do referendum(oczywiście ci
          > świadomi).

          Rzecz w tym, że świadomi byli tylko ci, którzy głosowali przeciw oraz niewielka
          grupa tych, spośród głosujących za akcesją.

          > Zdrowy rozsądek dyktuje władzy następujące kroki:obniżenie
          > podatków,zbudowanie od podstaw sądownictwa(weryfikacja,nowe zasady
          pozyskiwania
          >
          > nowych kadr,uproszczenie procedur windykacyjnych,eliminacja absurdalnych
          > procedur ,uproszczenie procedur najpowszechniejszych) oraz roliczenie
          > kolesi.Ale towarzysz Miller chociaż o tym wie nic nie zrobi ponieważ dla
          > skorumpowanego aparatu czerwonych pająków jest to nie do wykonania.

          Bardzo słuszne uwagi. Tylko kto tego ma dokonać? Nie myśli Pan chyba, że ci
          sami, co do tego stanu doprowadzili.
          Narazie jedynym pożytkiem zamętu jest, że sytuacja krystalizuje w szybkim
          tempie w głowach znacznej części społeczeństwa, czego skutki niebawem winny być
          widoczne.
          szerzej:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=6477805
          Pozdrawiam
    • Gość: koment straszne! IP: 213.17.145.* 13.06.03, 22:37
      Nie wiem jak ten facet może tak kurczowo trzymać się stołka. Czy
      wie co to jest honor? Puk, puk! (w Milera głowę) Jest tam kto?
      • mike79 [...] 13.06.03, 23:04
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: patolog ALE WSTYD!!!! IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 23:17
      • sioban Re: ALE WSTYD!!!! 13.06.03, 23:26
        e tam pieprzysz , wstyd to gruszki kraść i z dupy spaść
    • sioban PLANKTONU ? 13.06.03, 23:19
      Droga Wyborczo nie masz prawa nazywać naszych posłów planktonem
      tylko dlatego że głosowali przeciwko twojej mysli . W życiu nie
      głosowałem na SLD, ale niech Miller na boga wykorzysta to
      poparcie. PANIE MILLER RUSZ DUPSKO I ZRÓB COŚ DLA TEGO KRAJU,
      Polska zdycha .
      • Gość: zbigypl Re: PLANKTONU ? IP: *.logon.pl 14.06.03, 16:59
        sioban napisał:

        > Droga Wyborczo nie masz prawa nazywać naszych posłów planktonem
        > tylko dlatego że głosowali przeciwko twojej mysli . W życiu nie
        > głosowałem na SLD, ale niech Miller na boga wykorzysta to
        > poparcie. PANIE MILLER RUSZ DUPSKO I ZRÓB COŚ DLA TEGO KRAJU,
        > Polska zdycha .
        Przepis na usuniecie PLANKTONU
        1. Jednomandatowe Okregi Wyborcze
        2. Mozliwosc odwolania Posla ze swego Okregu przez glosujacych
        3. Czas na zmiany Dzisiaj totylko Miller , a jutro moze Lepper
        Bronmy sie przed agentami Leppera
        4 Czysta kasa dla posla za kolejny rok to 12 x 11000=132000 PLN
        x 460 = 60 720.000 PLN dla darmozjadow
        kazdy Polak zlozy sie na nich po 1,5 PLN na rok
        ale duzo wiecej straci przez PRAWO ktore Ci debile stanowia
    • Gość: paragon Załóżmy swoje państwo IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 23:19
      Proponuje, aby normalni ludzie założyli nowe państwo na terenie
      Polski.
      • sioban Re: Załóżmy swoje państwo 13.06.03, 23:20
        Sie nie da men
        • Gość: mee Re: MILLER CI NA TO NIE POZWOLI... IP: *.proxy.aol.com 13.06.03, 23:28
          ...KOTAS MILLER LICZYC UMIE...I NA WOLNA POLSKE NIGDY TU NIE POZWOLI...
    • Gość: piternet Kto narzeka, ten ma co wybierał IP: 62.233.180.* 13.06.03, 23:35
      To dziwne, że ci sami ludzie, co wcześniej tak żarliwie
      popierali SLD teraz tak samo żarliwie są im przeciwni. Ciężko
      się oprzeć wrażeniu, że Polacy to jedank takie troche "baranki".
      Sami nie myślą. Słuchają tylko obietnic. I zawsze potem
      narzekają. No ile można czekać, aż ludzie wyzdrowieją
      z "komunistycznej choroby popromiennej" ?! Jak wybraliście taki
      rząd, to teraz wszyscy niech się (a nie wszystkich dookoła) biją
      w pierś.
    • Gość: mee Re:SYF MILLER W APLAUZIE... IP: *.proxy.aol.com 13.06.03, 23:55
      ....czuc ten szok ...polska chce inaczej...ale spoko czas gra na
      millera...media zrobia swoje...na dzien dobry i doranoc ,usmiech
      millera...miller tu miller tam...tu przecina wstege ..tam w
      brukseli reka ci macha...lepper kiwa glowa w
      zachwycie...karuzela sie kreci...a tam jakis prof.kaczynski w
      odpowiednim zblizeniu z nienacka...to te oszolomy...czego tu sie
      spodziewac...gdzie nikt nie czyta i nie mysli...bo mysli jak
      przetrwac do pierwszego ...co starej bolszewickej zolzie podaja
      najlepsze twoje ...w aplauzie...ta korwa ma sczescie ,ze nigdy
      nie pojawila sie w poblizu...bo wyrwe mu jaja ...za mego tate...
    • Gość: Ordon A Prezydent Stoltzman sie pewnie cieszy teraz ! IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.06.03, 00:41
    • Gość: vito Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: *.nwrk.east.verizon.net 14.06.03, 00:52
      Zaufania,zaufania.
      Jak premier, moze zgłosic wotum nieufności dla swojego rządu.

      "W naszej konstytucji są dwa rodzaje wotum zaufania. Pierwsze
      występuje przy tworzeniu rządu. Potrzebna jest do niego
      bezwzględna większość głosów. O drugie premier może się zwrócić,
      gdy rząd chce uzyskać wyraźne wsparcie parlamentu. Na przykład,
      gdy wyniki badań opinii publicznej pokazują spadek zaufania do
      niego. Do uchwalenia tego wotum jest potrzebna zwykła większość
      głosów. To wotum łatwiej uzyskać. Ale to nie oznacza, że rząd
      jest nie do obalenia po takim wotum. Nie zamyka ono opozycji
      drogi do próby odwołania gabinetu poprzez konstruktywne wotum
      nieufności."

    • Gość: Morffeusz30 L& Miller w czerwonej paczce IP: *.visp.energis.pl 14.06.03, 00:53
      i 23 mg trucizny jednoznacznie powstrzymalo proces uzdrowienia
      nas czyli Polski. Nawet dzieci wiedzą że ta kombinacja jak
      wyzej to tylko choroba a potem.....23mg tak skomponowane na
      pewno powala nas na glebę
    • amalczewski motto LSD 14.06.03, 01:08
      ---------------
      Nadawca: Adam Halber, członek KRRiTV z ramienia SLD. Odbiorca:
      Robert Kwiatkowski:
      "A może byś wrócił do Piotrka Urbankowskiego, to jest świetny
      koleś, pracowity i lojalny, lubię go i cenię. Precz z
      siepactwem, chwała nam i naszym kolegom,huje precz!"
      ----------------
      No i o czym mowa? Już ŚP. Nobel stwierdził, że beton jest
      najbardziej trwały. Coś tam jeszcze myślał o dynamicie. Ale
      okazuje się, że dobry beton dynamitu nie przyjmuje!
      bulk
    • Gość: JJ Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: *.acn.pl 14.06.03, 02:32
      Co za debil, albo wredny s... n, napisał tę relację.Kasia
      Piekarska, z którą się przyjaźnię i nie pozwolę, by byle pismak
      się z niej naśmiewał, nie wyrwała się sanitariuszom z noszy po
      to by głosować, lecz wylądowała w szpitalu. Życzę autorowi tego
      tekstu żeby spotkało go to samo. Może wtedy, dławiąc się i
      myśląc, czy jest to jego ostatnia chwila, pomyśli o
      swojej "twórczości dziennikarskiej" w GW i o tym, jak dalece i
      on i ci, dla których w pocie czoła pisze mają w dupie wszystkie,
      normalne ludzkie wartości. Obyś się kiedyś udławił tą swoją
      dziennikarskościną.
    • Gość: marynat Oż, kurna - nie można na kilka dni wyjechać ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.03, 03:53
      z kraju, bo zaraz się zrobi jakiś nowy bałagan, który nam potem będzie trudno
      odkręcić.
      Nie miejcie mi za złe, jesli kilka myśli powtórzę bez powołania się na ich
      światłych autorów.
      Po pierwsze - Miller, który tak w ogóle okazał się premierem bardziej
      nieudolnym niż się tego ktokolwiek w najczarniejszych proroctwach spodziewał -
      nie stracił mistrzoskiej formy w rozgrywkach personalnych. I utrzymał się na
      stołku choć jest szkodliwy dla kraju, dla gospodarki, dla lewicy, dla SLD i
      nawet dla samego siebie. Czego tknie - to albo spieprzy osobiście, albo przez
      swych pomagierów. Ja rozumiem, że chcąc się utrzymać na topie - musiał się
      pozbyć ze swego otoczenia ludzi rozgarniętych. Ale chyba deczko z tym
      wypalaniem badyli wokół siebie - przesadził. Teraz nawet jakby SLD-owcy, na
      zbliżającym się kongresie, chcieli go kimś "w marszu" zastąpić - to nie bardzo
      mają kim. Zrobił się taki idiotyczny pat - SLD bez rewolty wewnętrznej - nie
      wywali Millera. Bez nowych wyborów - nie uda się wywalić SLD i zmontować
      innego układu sił w sejmie. Obecny układ sejmowy - nie jest w stanie
      wygenerować z ław opozycji "gabinetu cieniów" i przeprowadzić konstruktywnego
      wotum nieufności. Niekonstruktywnego zresztą też. Bo byłóby ono równoznaczne z
      z rozwiązaniem parlamentu i rozpisaniem nowych wyborów - a jak się w feralny
      piątek 13 czerwca okazało - dzisiejsi posłowie tego się boją, bo im szkoda
      intratnych synekurek. I, drodzy moi, ile byście nie słali jobów - to, obawiam
      się, że wszyscy razem możemy Millerowi skoczyć. Pokazał nam wszystkim środkowy
      palec. I tym, którzy się cieszyli (jak np. ja) z wygranego referendum
      unijnego - popsuł dobry nastrój tuż przed urlopem. Nie wiem co możemy zrobić,
      ale ja skurczybykowi nie daruję. Ani żadnemu z tych popaprańców, którzy dziś
      na niego głosowali. Nie wiem kiedy będą następne wybory, bo ta cholera i w tej
      sprawie kręci. Ale czy to będzie za rok, czy za półtora - nikt przyzwoity nie
      powinien oddać głosu ani na Millera, ani na popierających go wypierdków. To po
      pierwsze. Po drugie - tak sobie myślę, że taki Miller jest w sytuacji nieco
      podobnej do boksera zakontraktowanego na cztery rundy. Dobra - już wiemy, że
      jest twardszy od Gołoty i ani sam, ani pod naciskiem wygwizdującej go publiki -
      z ringu nie ucieknie. Jak widać też - nie bardzo można liczyć na to, że
      poddadzą go i skłonią do wycofania się jego menadżerowie. Ani SLD, ni
      większość sejmowa, ani prezydent - nie rzucą ręcznika. Opozycja jest zbyt
      słaba i skłócona, żeby go znokautować lub wypunktować. Teoretycznie - mogłaby
      go załatwić przy okazji budżetu, ale jestem dziwnie spokojny, że Miller sprawę
      rozegra tak jak dzisiaj (i w kilku poprzednich głosowaniach). Taką opozycję to
      on dyma bez mydła, bo te cieniasy się tylko o to proszą. Dramat polskiej
      demokracji polega nie tylko na tym, że rząd się nadaje wyłącznie na damskie
      szpilkowe, ale że opozycja może co najwyżej sobie pogadać i - jak mawiał
      Piłsudski - "kury szczać prowadzać".
      W tej sytuacji - cała nadzieja w Millerze, że albo się da złapać na faulu i
      zostanie zdyskwalifikowany, albo, że tak wkurzy publikę, że ta wywróci ring i
      (jak to było 14 lat temu) rozgoni całe "trzymające władzę" towarzycho. Tym
      razem bez okrągłego stołu i "grubej kreski".
      Ta ostatnia wersja, najradykalniejsza (z wywracaniem ringu), jest mało
      prawdopodobna i chyba byłaby przesadna. Bo przecież idzie tu tylko o skrócenie
      kadencji premiera, który, co prawda, wywołuje w społeczeństwie odruchy
      wymiotne, ale (co za wstyd) - przecież jest legalnym przywódcą partii, która
      wygrała demokratyczne wybory, bo moim ukochanym rodakom coś na mózg padło, a
      rozsądne ugrupowania opozycyjne nie miały lepszych kontrkandydatów, bo akurat
      przeżywały (i nadal przeżywają) głęboki kryzys. Pozostaje więc jedynie wersja
      przedostatnia - czyli przyszpilić żłoba na jakimś przekręcie i dopilnować,
      żeby poniósł konsekwencje prawne. Sprawa podstawowa - przekręt musi być
      rzeczywisty (nie taka dęta lipa jak z Oleksym), dotyczyć sprawy istotnej i
      musi być popełniony przez Millera osobiście. Jeden czy drugi minister dorwany
      na łapówce, oszustwie, mataczeniu itp - to betka. Miller się go wyprze albo
      pozbędzie. Ma wprawę. Na prokuraturę nie ma co liczyć, bo, pod wodzą Kurczuka,
      jest mocno "lewoskrętna". To by musiało być coś w rodzaju "rywingate" - afera
      wykryta przez dziennikarzy i przedstawiona opinii publicznej tak, żeby sie
      sprawie nie dało w żaden sposób łba ukręcić. I - co więcej - musiałoby to być
      coś w czym Miller wziął udział aktywny, i co dałoby się udowodnić przed
      Trybunałem Stanu. Mam wątpliwość czy bierność i zaniechanie "niezwłocznego
      powiadomienia" prokuratury o domaganiu się przez Rywina łapówki za ustawę -
      zostanie uznane za złamanie prawa i to "z winy umyślnej". Przypuszczalnie
      kwalifikacja prawna nie będzie tak jednoznaczna jak głos opinii publicznej,
      uważającej, że "krył drania, bo sam był w sprawie umoczony". Wierzę, że poseł
      Rokita da z siebie wszystko, błyśnie inteligencją i dociekliwością - ale, w
      pojedynkę, głową betonu nie przebije. I - niestety (ciekawe jak głosowali dziś
      w sprawie wotum zaufania członkowie komisji) góra, najprawdopodobniej urodzi
      mysz. I będziemy skazani na jeszcze jeden rok "smuty" z Millerem, albo nawet
      na rok z hakiem. Ale cóż - rok nie wyrok i jest szansa, że po tym czasie w
      polityczny niebyt odejdzie nie tylko premier i jego SLD, ale cała tak
      zwana "lewica" - co, na dłuższą metę - byłoby dla Polski szansą na ostateczną
      desowietyzację. Jeżeli, oczywiście, Platformy nie zdominują "różowi", którzy
      już mają na swym koncie wykończenie Unii Wolności a "Prawo i Sprawiedliwość"
      się nie uwikła w batalię o fotel prezydencki dla któregoś z Kaczyńskich, nie
      rozpadnie na frakcję "twardą" i "miękką", która zacznie walczyć z "Samoobroną"
      i LPR o strzępy elektoratu po SLD. I o wpływy w parlamencie europejskim...
      • Gość: kr Re: Oż, kurna - nie można na kilka dni wyjechać . IP: *.ab.hsia.telus.net 14.06.03, 04:24
        Fajnie napisane i budzi pewna nadzieje. Miller przebiegly ale to
        juz nie sa czasy pozyczki z ZSRR. Co do totalnej kleski lewicy to
        male szanse. Zbyt duzy procent spoleczenstwa jest materialnie
        zwiazany z wladza tej frakcji. I w miare rzadzenia sila finansowa
        tej grupy ciagle rosnie. Naglosnione afery, to moim zdaniem maly
        czubek olbrzymiej gory lodowej. Nastepny rzad bedzie musial
        powolac specjalna instytucje do czesciowego chociaz
        rozszyfrowania tych przekretow.
        • Gość: marynat Re: Oż, kurna - nie można na kilka dni wyjechać . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.03, 13:46
          Gość portalu: kr napisał(a):

          > ... Miller przebiegly ale to
          > juz nie sa czasy pozyczki z ZSRR. Co do totalnej kleski lewicy to
          > male szanse. Zbyt duzy procent spoleczenstwa jest materialnie
          > zwiazany z wladza tej frakcji. I w miare rzadzenia sila finansowa
          > tej grupy ciagle rosnie. Naglosnione afery, to moim zdaniem maly
          > czubek olbrzymiej gory lodowej. Nastepny rzad bedzie musial
          > powolac specjalna instytucje do czesciowego chociaz
          > rozszyfrowania tych przekretow.
          ----------
          Moja opinia jest oparta na podobnych spostrzeżeniach, ale wyciągam z nich
          odmienne wnioski. Co do przebiegłości Millera - to trzeba na nią (na tę
          przebiegłość) patrzeć w kilku kontekstach, tak jak i na sam obiekt naszych
          dociekań, gdyż występuje on w kilku rolach. Po pierwsze - Miller jest
          partyjnym aparatczykiem "od zawsze", a wśród partyjnych aparatczyków ma
          pozycję "ojca chrzestnwgo". Wielu z nich, i ich kariery, "rozprowadzał" od
          czasu, kiedy ujawnili swe talenty polityczne jeszcze w ruchu młodzieżowym. To
          są setki, tysiące "jego ludzi" w warszawskiej centrali i w terenie.
          Zdyscyplinowani, odporni na naciski, Na tej opoce zbudował Miller swoją
          pozycję, której nie może się dziś wyrzec. To jest też jego "środowisko
          naturalne" tak jak woda jest środowiskiem ryby . Ten facet ma prawo
          powiedzieć: "SLD to ja!". I SLD sie go nie wyrzeknie na kongresie, bo już
          zadbano o to by to był mityng "jego ludzi". Demokracja demokracją, a w wybory
          wyborami! - jak mawia aparat i dodaje: "A nasi kandydaci mają wygrać". Inaczej
          mówiąc - Miller jest niekwestionowanym przywódcą aparatu SLD i wraz z tym
          aparatem skutecznie dyscyplinuje partię. W tej partii zaś są zarówno
          socjalistyczni ideowcy jak i bezideowi "rwacze" żądni władzy, pieniędzy i
          poklasku. Ideowcy coś tam od czasu do czasu marudzą, ale dominuja "rwacze". To
          oni dzięki pozycji w partii rządzącej uzyskują - z poparciem Millera -
          możliwość żerowania na państwie. Ostatnio, pod naciskiem opinii publicznej,
          najbardziej skompromitowanym malwersantom Miller cofa swe błogosławieństwo.
          Ale stale odpycha od siebie ideowców. Czy można go więc nazwać "przywódcą
          lewicy"? Otóż niekoniecznie. Ale czy jest w Polsce szansa na uformowanie się
          partii "lewicy niemillerowskiej?". Reprezentującej interesy świata pracy, a
          nie interesy tzw. "lewicowych" pasożytów? Teoretycznie tak, bo jest taka nisza
          w polskiej panoramie politycznej. Ale czy też i praktycznie? Myślę, że
          Kwaśniewski coś w tej sprawie kombinuje, a millerowcy i ich sympatycy robia
          wszystko by mu popsuć szyki. Ale to już wątek poboczny...
          Moja teza jest taka, że poza grupką lewicujących inteligentów - nikt tak
          naprawdę nie chce być "lewicą". Bo "lewica" to (w powszechnym odcczuciu) ruch
          ludzi biednych, dostających w dupę na rynku pracy, gorzej przygotowanych do
          rywalizacji i przegrywających w "wyścigu szczurów". Dla młodzieży licealnej i
          akademickiej - to ruch buntu przeciwko establishmentowi. Buntu, z którego się
          natychmiast wyrasta, gdy tylko pojawi sie szansa zrobienia biznesu. Większość
          normalnych ludzi woli być zdrowa i bogata niż chora i biedna. Działacze SLD -
          to też są "normalni ludzie". Dzięki wpływom w partii zdobywają pozycję na
          styku władzy państwowej i biznesu. Dzięki tej pozycji korzystają z
          dobrodziejstw korupcji, tanio kupują państwowy majątek na wyprzedażach
          zwanych "prywatyzacją". Dzięki zdobytemu w ten sposób majątkowi stają sie
          biznesmenami i gnębią swych "roboli" bezwzględniej niż tradycyjni prawicowi
          liberałowie, z którymi zaczynają się z upływem czasu identyfikować. W ten
          sposób lewica postkomunistyczna, której rodowód wywodzi się z polskiego
          bolszewizmu, czyli z PRL-owskiej "gospodarki niedoborów" i "partyjno-
          państwowej" koncepcji zarządzania biedą w taki sposób by coś z niej wyrwać dla
          warstwy uprzywilejowanej "nomenklatury" - powoli będzie tracić zaplecze
          kadrowe. Można postawić tezę, że będzie istnieć tak długo, jak długo w
          millerowskiej "neonomenklaturze" będzie dominować przekonanie, że "pierwszy
          milion treba ukraść" i że "osobą godną najwyższego szacunku jest ten, kto się
          nie dał złapać na przekręcie", a ten, kto sie dał złapać, ale go sąd nie
          skazał prawomocnym wyrokiem "jest niewinny, nic mu nie grozi i może piastować
          wszelkie funkcje". W Polsce dopiero się tworzy klasa średnia. Po części z
          pionierów biznesu, którzy na przekór kretyńskim przepisom i skorumpowanym
          urzędasom tworzą zręby nowek przedsiębiorczości. Po części z
          samouwłaszczającej się millerowskiej elity partyjno-państwowej, po części z
          podążających tym samym tropen działaczy innych ugrupowań, często zresztą też
          sięgających korzeniami w układy postPRL-owskie.
          Jeżeli piszę o upadku "lewicy" - mam na myśli głównie tego rodzaju procesy.
          Ale myślę, że upadek Millera i SLD - mógłby się przyczynić do ułatwienia życia
          rzemieślnikom, przedsiębiorcom, handlowcom budującym standardy polskiego
          kapitalizmu i - rownocześnie - utrudniłby prosperowanie osobnikom, przez
          których "lewica" kojarzy się dziś z "lewizną", korupcją, rozkradaniem państwa
          i demoralizacją. A kiedy powstanie "nowa prawica" i "nowa lewica"? To kwestia
          pokoleń, które nadejdą. Być może wrastanie w struktury kapitalistycznej Europy
          nieco ten proces przyśpieszy. Ale komunizm, nawet w formie
          millerowskiego "postkomunizmu oświeconego" - musi się stać już tylko kategorią
          historyczną. Wczorajszy triumf millerowców pokazał, że bolszewicka "awangarda"
          ma jeszcze w garści wiele atutów i może się jeszcze jakiś czas utrzymać przy
          władzy wbrew opinii społecznej. Może jeszcze zrobić kilka przekrętów. Kupić
          głosy kilku posłów. (Wczoraj obserwowaliśmy jak w praktyce działa mechanizm
          kupowania decyzji sejmu. To tak gwoli przypomnienia obserwatorom "rywingate",
          którzy skłonni byli się dać nabrać Millerowi, który w swych zeznaniach mówił,
          że to "absurd"). Ale - co wyrażnie widać - pokazał też, że w dzisiejszej
          Polsce, takiej jaka ona jest, Miller i jego SLD nie ma obecnie żadnej realnej
          alternatywy. A to żle świadczy o nas, o polskiej inteligencji. Ani w PRL-
          owskim podziemiu, ani w PAN-ie, ani na uczelniach wyższych, ani przez 14 lat
          pluralizmu politycznego po '89 - nie potrafiliśmy sformułować modelu Polski
          naszych marzeń i możliwości. Jest rzeczą poszczególnych ruchów politycznych i
          partii - zaproponować konkretne "ścieżki dojścia" do takiego, powszechnie
          aprobowanego modelu. Ale jeśli sie nie wie czego się chce, to się ma to co się
          ma. Wyliczankę haseł na "nie" i brak programów pozytywnych. Jak na elitę 40-
          milionowego narodu w centrum Europy dupyśmy są. Ot co.
          • Gość: JWZ Prośba o uzupełnienie IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 14:40
            Gość portalu: marynat napisał(a):

            > Moja opinia jest oparta na podobnych spostrzeżeniach, ale wyciągam z nich
            > odmienne wnioski. Co do przebiegłości Millera - to trzeba na nią (na tę
            > przebiegłość) patrzeć w kilku kontekstach, tak jak i na sam obiekt naszych
            > dociekań, gdyż występuje on w kilku rolach. Po pierwsze - Miller jest
            > partyjnym aparatczykiem "od zawsze", a wśród partyjnych aparatczyków ma
            > pozycję "ojca chrzestnwgo". Wielu z nich, i ich kariery, "rozprowadzał" od
            > czasu, kiedy ujawnili swe talenty polityczne jeszcze w ruchu młodzieżowym. To
            > są setki, tysiące "jego ludzi" w warszawskiej centrali i w terenie.
            > Zdyscyplinowani, odporni na naciski, Na tej opoce zbudował Miller swoją
            > pozycję, której nie może się dziś wyrzec. To jest też jego "środowisko
            > naturalne" tak jak woda jest środowiskiem ryby . Ten facet ma prawo
            > powiedzieć: "SLD to ja!". I SLD sie go nie wyrzeknie na kongresie, bo już
            > zadbano o to by to był mityng "jego ludzi". Demokracja demokracją, a w wybory
            > wyborami! - jak mawia aparat i dodaje: "A nasi kandydaci mają wygrać".
            Inaczej
            > mówiąc - Miller jest niekwestionowanym przywódcą aparatu SLD i wraz z tym
            > aparatem skutecznie dyscyplinuje partię. W tej partii zaś są zarówno
            > socjalistyczni ideowcy jak i bezideowi "rwacze" żądni władzy, pieniędzy i
            > poklasku. Ideowcy coś tam od czasu do czasu marudzą, ale dominuja "rwacze".
            To
            > oni dzięki pozycji w partii rządzącej uzyskują - z poparciem Millera -
            > możliwość żerowania na państwie. Ostatnio, pod naciskiem opinii publicznej,
            > najbardziej skompromitowanym malwersantom Miller cofa swe błogosławieństwo.
            > Ale stale odpycha od siebie ideowców. Czy można go więc nazwać "przywódcą
            > lewicy"? Otóż niekoniecznie. Ale czy jest w Polsce szansa na uformowanie się
            > partii "lewicy niemillerowskiej?". Reprezentującej interesy świata pracy, a
            > nie interesy tzw. "lewicowych" pasożytów? Teoretycznie tak, bo jest taka
            nisza
            > w polskiej panoramie politycznej. Ale czy też i praktycznie? Myślę, że
            > Kwaśniewski coś w tej sprawie kombinuje, a millerowcy i ich sympatycy robia
            > wszystko by mu popsuć szyki. Ale to już wątek poboczny...
            > Moja teza jest taka, że poza grupką lewicujących inteligentów - nikt tak
            > naprawdę nie chce być "lewicą". Bo "lewica" to (w powszechnym odcczuciu) ruch
            > ludzi biednych, dostających w dupę na rynku pracy, gorzej przygotowanych do
            > rywalizacji i przegrywających w "wyścigu szczurów". Dla młodzieży licealnej i
            > akademickiej - to ruch buntu przeciwko establishmentowi. Buntu, z którego się
            > natychmiast wyrasta, gdy tylko pojawi sie szansa zrobienia biznesu. Większość
            > normalnych ludzi woli być zdrowa i bogata niż chora i biedna. Działacze SLD -
            > to też są "normalni ludzie". Dzięki wpływom w partii zdobywają pozycję na
            > styku władzy państwowej i biznesu. Dzięki tej pozycji korzystają z
            > dobrodziejstw korupcji, tanio kupują państwowy majątek na wyprzedażach
            > zwanych "prywatyzacją". Dzięki zdobytemu w ten sposób majątkowi stają sie
            > biznesmenami i gnębią swych "roboli" bezwzględniej niż tradycyjni prawicowi
            > liberałowie, z którymi zaczynają się z upływem czasu identyfikować. W ten
            > sposób lewica postkomunistyczna, której rodowód wywodzi się z polskiego
            > bolszewizmu, czyli z PRL-owskiej "gospodarki niedoborów" i "partyjno-
            > państwowej" koncepcji zarządzania biedą w taki sposób by coś z niej wyrwać
            dla
            > warstwy uprzywilejowanej "nomenklatury" - powoli będzie tracić zaplecze
            > kadrowe. Można postawić tezę, że będzie istnieć tak długo, jak długo w
            > millerowskiej "neonomenklaturze" będzie dominować przekonanie, że "pierwszy
            > milion treba ukraść" i że "osobą godną najwyższego szacunku jest ten, kto się
            > nie dał złapać na przekręcie", a ten, kto sie dał złapać, ale go sąd nie
            > skazał prawomocnym wyrokiem "jest niewinny, nic mu nie grozi i może piastować
            > wszelkie funkcje". W Polsce dopiero się tworzy klasa średnia. Po części z
            > pionierów biznesu, którzy na przekór kretyńskim przepisom i skorumpowanym
            > urzędasom tworzą zręby nowek przedsiębiorczości. Po części z
            > samouwłaszczającej się millerowskiej elity partyjno-państwowej, po części z
            > podążających tym samym tropen działaczy innych ugrupowań, często zresztą też
            > sięgających korzeniami w układy postPRL-owskie.
            > Jeżeli piszę o upadku "lewicy" - mam na myśli głównie tego rodzaju procesy.
            > Ale myślę, że upadek Millera i SLD - mógłby się przyczynić do ułatwienia
            życia
            > rzemieślnikom, przedsiębiorcom, handlowcom budującym standardy polskiego
            > kapitalizmu i - rownocześnie - utrudniłby prosperowanie osobnikom, przez
            > których "lewica" kojarzy się dziś z "lewizną", korupcją, rozkradaniem państwa
            > i demoralizacją. A kiedy powstanie "nowa prawica" i "nowa lewica"? To kwestia
            > pokoleń, które nadejdą. Być może wrastanie w struktury kapitalistycznej
            Europy
            > nieco ten proces przyśpieszy. Ale komunizm, nawet w formie
            > millerowskiego "postkomunizmu oświeconego" - musi się stać już tylko
            kategorią
            > historyczną. Wczorajszy triumf millerowców pokazał, że
            bolszewicka "awangarda"
            > ma jeszcze w garści wiele atutów i może się jeszcze jakiś czas utrzymać przy
            > władzy wbrew opinii społecznej. Może jeszcze zrobić kilka przekrętów. Kupić
            > głosy kilku posłów. (Wczoraj obserwowaliśmy jak w praktyce działa mechanizm
            > kupowania decyzji sejmu. To tak gwoli przypomnienia obserwatorom "rywingate",
            > którzy skłonni byli się dać nabrać Millerowi, który w swych zeznaniach mówił,
            > że to "absurd"). Ale - co wyrażnie widać - pokazał też, że w dzisiejszej
            > Polsce, takiej jaka ona jest, Miller i jego SLD nie ma obecnie żadnej realnej
            > alternatywy. A to żle świadczy o nas, o polskiej inteligencji. Ani w PRL-
            > owskim podziemiu, ani w PAN-ie, ani na uczelniach wyższych, ani przez 14 lat
            > pluralizmu politycznego po '89 - nie potrafiliśmy sformułować modelu Polski
            > naszych marzeń i możliwości. Jest rzeczą poszczególnych ruchów politycznych i
            > partii - zaproponować konkretne "ścieżki dojścia" do takiego, powszechnie
            > aprobowanego modelu. Ale jeśli sie nie wie czego się chce, to się ma to co
            się
            > ma. Wyliczankę haseł na "nie" i brak programów pozytywnych.

            Przyznam, że Pana spojrzenie na aktualną sytuację w obozie SLD i jej
            przybudówkach jest nietuzinkowe, a i władanie piórem jest dla Pana
            przyjemnością. Gdyby można prosić o ewentualne uzupełnienie pańskimi wnioskami,
            o których Pan wspomina na początku. Nie przypuszczam bowiem, aby wnioskowanie
            ograniczał Pan do zdania poniżej cytowanego.

            > Jak na elitę 40-
            > milionowego narodu w centrum Europy dupyśmy są. Ot co.

            Czy mogę prosić o sprecyzowanie, jaką elitę narodu ma Pan na myśli.
            Pozdrawiam
            • Gość: marynat Re: Prośba o uzupełnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.03, 22:39
              Gość portalu: JWZ napisał(a):


              > ... Gdyby można prosić o ewentualne uzupełnienie pańskimi wnioskami,
              >
              > o których Pan wspomina na początku. Nie przypuszczam bowiem, aby
              wnioskowanie
              > ograniczał Pan do zdania poniżej cytowanego.
              >
              > > Jak na elitę 40-
              > > milionowego narodu w centrum Europy dupyśmy są. Ot co.
              >
              > Czy mogę prosić o sprecyzowanie, jaką elitę narodu ma Pan na myśli.
              > Pozdrawiam
              ==========
              Dzięki za miłe słowa, spróbuję doprecyzować problem
              tej nieszczęsnej "elity", bo mnie ta sprawa też męczy. Otóż najsłabszym
              miejscem demokracji jest "równość". Rzecz sprowadza się to do tego, że przy
              podejmowaniu decyzji przez głosowanie, głos eksperta i głos dyletanta są
              liczone po równo. To niewątpliwie jest bardzo szlachetne. Ucieleśnia jeden z
              postępowych ideałów Rewolucji Francuskiej, amerykańskiej Deklaracji
              Niepodległości, naszej Konstytucji 3 Maja itd itp. Być może ma nawet sens jako
              drogowskaz pokazujący szczytny cel, ku któremu ludzkość powinna dążyć. W
              etyce, prawie i subtelnych rozważaniach o sprawiedliwości - pojęcie "równości"
              ma wielkie znaczenie i wartość. Ale w praktyce politycznej - kłóci się ze
              zdrowym rozsądkiem. Dwa wymogi - by decyzja była legitymizowana przez
              większość i by decyzja była mądra niekoniecznie prowadzą do tego samego,
              optymalnego rozstrzygnięcia. Można sobie wyobrazić dwa kraje - w jednym będą
              podejmowane wyłącznie decyzje uzgadniane w drodze kompromisów politycznych i
              uchwalane z zachowaniem demokratycznych procedur, w drugim - decyzje
              wyłącznie optymalne, szybkie, eksperckie. Jestem przekonany, że rozwój tych
              krajów pójdzie w różnych kierunkach i w różnym tempie. Korci mnie często by
              porównać zarządzanie Polską i np. zarządzanie firmami, których przychody
              roczne są większe lub na podobnym poziomie jak nasz PNB (produkt narodowy
              brutto). Otóż - mogę sie założyć, że takiemu gronu "fachowców" jak rząd
              Millera, żadna rada nadzorcza nie powierzyłaby zarządzania koncernem o
              obrotach rzędu 160 mld USD. A nasz sejm im powierzył. Może propozycję pracy
              dostałby Kołodko, może Belka. Akurat ci, których Miller się ze swej ekipy
              pozbył. Czemu się pozbył? Bo nie pasowali do reszty towarzystwa. Czemu nie
              pasowali? Bo byli fachowcami przybranymi spoza układu. Wkurzali Millera tak
              jak go irytuje Balcerowicz, który skutecznie broni złotówki i strategii NBP
              przed doraźnym politycznym "wicie rozumicie"... Być może, w opinii innych
              ekonomistów koncepcje tych akurat profesorów są obarczone subiektywnymi lub
              błędami doktrynalnymi, ale zawsze trzeba się było z nimi liczyć merytorycznie,
              dyskutować na poziomie akademickim. Dziś ci panowie są poza rządem, ale ich
              poglądy nie stają sie z tego powodu mniej racjonalne. Zwykło się mawiać, że
              władza czyni z nauki taki użytek jak pijany z latarni. Szuka podparcia a nie
              światła. Z tego punktu widzenia - być może niepotrzebnie - piastując funkcje
              państwowe wspomniani profesorowie naginali się w kompromisach politycznych
              wymuszanych przez np. partyjnych populistów. I tak - pomału, zbliżamy się do
              tematu: jaką rolę powinna odgrywać we współczesnym demokratycznym państwie
              inteligencja, czyli "warstwa ludzi oświeconych"? Temat do poważnej dyskusji.
              Otóż dawniej mówiono, że wyobcowanie inteligencji ma swe żródło w
              indywidualiżmie procesów twórczych (w odróżnieniu od społecznego charakteru
              procesów wytwarzania, zarządzania, uprawiania polityki, uczestniczenia w
              kulturze masowej itp). Wydaje mi się, że dzięki możliwościom jakie stwarzają
              rozwijające się techniki komputerowe, a zwłaszcza internet - myślenie twórcze
              może nabierać cech społecznych również. Amerykanie mówią: "jeśli ty mi dasz
              dolara i ja tobie dam dolara - to nic się nie zmieni, nadal będziemy mieć po
              dolarze. Jeśli ty mi dasz dobry pomysł i ja tobie dam dobry pomysł - to każdy
              z nas bedzie miał po dwa dobre pomysły". Mówiąc o elicie nie miałem na mysli
              ani elity władzy, ani elity pieniądza, ani elity mass mediów. Miałem na myśli
              wspomnianą już "warstwę ludzi oświeconych", której przywilejem jest rozumienie
              przemian zachodzących wokół a obowiązkiem - spełnianie roli "opinii
              publicznej". Tydzień temu ktoś tu na necie zacytował B. Russel'a: "W
              demokracji rządzą madrzejsi od reszty. Bo gdyby byli głupsi - to ta reszta
              byłaby jeszcze głupsza, skoro ich wybrała". Stąd moje: "dupyśmy są".
              Pozdrawiam.
              • Gość: JWZ Nowy wątek IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 00:37
                Ponieważ niniejszy wątek zamiera śmiercią naturalną, podaruję sobie oczekiwanie
                na dalsze Pana wnioski. Czas idzie naprzód, a wszyscy gonią za sensacją. Takie
                jest życie - mówią Francuzi.
                Problem elit wydaje się być bardzo istotny, zwłaszcza teraz, w okresie
                poprzedzajacym przesilenie, jakiego dawno Polska nie widziała. Podobnie jak
                Pan, uważam, że wart jest osobnego potraktowania. Dlatego pozwalam sobie
                założyć nowy wątek poświęcony elitom właśnie.
                Pozdrawiam również.
          • Gość: pralinka Re: Oż, kurna - nie można na kilka dni wyjechać . IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 16:16
            Gość portalu: marynat napisał(a):

            Ale czy jest w Polsce szansa na uformowanie się
            > partii "lewicy niemillerowskiej?". Reprezentującej interesy świata pracy, a
            > nie interesy tzw. "lewicowych" pasożytów? Teoretycznie tak, bo jest taka nisza
            > w polskiej panoramie politycznej. Ale czy też i praktycznie? Myślę, że
            > Kwaśniewski coś w tej sprawie kombinuje, a millerowcy i ich sympatycy robia
            > wszystko by mu popsuć szyki. Ale to już wątek poboczny...
            > Moja teza jest taka, że poza grupką lewicujących inteligentów - nikt tak
            > naprawdę nie chce być "lewicą". Bo "lewica" to (w powszechnym odcczuciu) ruch
            > ludzi biednych, dostających w dupę na rynku pracy, gorzej przygotowanych do
            > rywalizacji i przegrywających w "wyścigu szczurów".

            Była taka próba formowania u nas uczciwej lewicy - zainicjował ją Ryszard Bugaj (dla którego mimo odmiennych poglądów mam wiele szacunku)- różne Małachowskie, Bujaki, Nałęcze, Pole zepsiły ideę w takim stopniu, że sam założyciel się z tej partii wycofał, po odejściu za nim kilku innych nielicznych uczciwych Unia Pracy do cna skapcaniała i obecnie egzystuje jako przybudówka do SLD. To doświadczenie wskazywałoby, że lewica nie może być uczciwa.

            Znów zgadzam się całkowicie z Twymi poglądami, nawet z końcową konkluzją, niestety
      • Gość: pralinka Re: Oż, kurna - nie można na kilka dni wyjechać . IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 15:53
        Gość portalu: marynat napisał(a):

        > z kraju, bo zaraz się zrobi jakiś nowy bałagan, który nam potem będzie trudno
        > odkręcić.

        Sluchaj marynacie, mam wielką prośbę: nie wyjeżdżaj już na kilka dni!!! Sam widzisz co narobiłeś!!! A tak w ogóle zgadzam się z tym, co napisałeś i serdecznie pzodrawiam!!!
    • Gość: Romek Wyborcza kłamie IP: *.wmc.com.pl 14.06.03, 06:03
      Przypominam ,że głosowaliśmy votum zaufania dla rządu , a nie
      jak kłamliwie podajecie votum nieufności.
      • romek948 Re: Wyborcza kłamie 14.06.03, 07:08
        Nie klamie bo to jest wotum nieufnosci wiekszosci Polakow.
    • romek948 "Co by tu jeszcze spieprzyc panowie, co by tu jeszcze" 14.06.03, 07:06
    • Gość: aska95 Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 14.06.03, 07:07
      Czytając to forum, słyszy sie tylko żałosne szczekanie prawicowych kundelków
      typu Janek.Nic, zadnego pomysłu jak wygrać z Millerem, tylko uzalanie sie nad
      własną nicością. Facet podał wam na tacy swoją głowę i co? Tylko biadolenie i
      żałosne wypowiedzi Kaczora, który jest aferzystą uciekającym przed sądem w
      tzw.prawo i sprawiedliwośc.
      Żeby chociaż ktoś rzucił jakąkolwiek sensowną myśl co dalej, nic tylko
      inwektywy i płacze. I taka chołota jak wy miałaby dostać rządy do ręki? To
      byłoby dopiero nieszczęscie. Prawica oprócz wzajemnego srania na siebie nie
      potrafi nic. Ale gdzie jest wszechinteligentny komentator Kataryna? Dostała
      pewnie po głosowaniu zawału. Cześć jej pamieci!!!!
      • romek948 Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera 14.06.03, 07:14
        Czerwoni gora,za lapowki dla leperowcow, Niedlugo wam te lapowki
        wyjda bokiem, jak kazdemu kto sprzymierza sie z nimi.Zeby tylko
        jak najmniej szkod dla kraju. Majac takiego szefa SLD niedlugo
        zniknie ze sceny tak jak nieslawny AWS. Boze byle jak
        najszybciej.
      • Gość: zgred Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 07:17
        > Prawica oprócz wzajemnego srania na siebie nie
        > potrafi nic. Ale gdzie jest wszechinteligentny komentator Kataryna? Dostała
        > pewnie po głosowaniu zawału. Cześć jej pamieci!!!!

        Rozszyfrowuje ze swoim idolem Rokitą tajne układy Millera z Samoobroną.
        • romek948 Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera 14.06.03, 07:26
          Tu nie ma nic zaszyfrowanego, tu sa tylko lapowki. Tylko to potrafia socjalisci-
          trzymac wladz. Kazdy kto ich popiera jest glupcem i predzej czy pozniej
          przekona sie na wlasnej skorze.
          • Gość: Anna Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: 217.97.177.* 14.06.03, 07:47
            Bonda dostał zapewnienie że jak się podzieli i zagłosuje zostaną
            odpuszczone grzechy dobry układ ale dlaczego tak drogo kosztuje
            głos oszusta a nam się podwyższa podatki a może niech zabiorą
            wszystko 100 % i po kłopocie.
          • Gość: zgred Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 09:09
            > Tu nie ma nic zaszyfrowanego, tu sa tylko lapowki. Tylko to potrafia
            socjalisci

            Byłeś przy tym, czy Lepper Ci osobiście opowiadał?
      • basia.basia Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera 14.06.03, 09:56
        Gość portalu: aska95 napisał(a):
        Oj Aśka, Aśka. Twoje teraz na wierzchu. Ciesz się, ciesz.

        > Facet podał wam na tacy swoją głowę i co?
        Poczekamy trochę, znajdzie się siepacz, który mu tę głowę zetnie. Prędzej czy
        później.

        > Żeby chociaż ktoś rzucił jakąkolwiek sensowną myśl co dalej, nic tylko
        > inwektywy i płacze.
        Sensowną myśl co dalej? Stosowne i sensowne myśli w wielkim wyborze to rzucał
        wczoraj Miller. On ma na nie monopol.
        Poczekamy, zobaczymy.

        > Ale gdzie jest wszechinteligentny komentator Kataryna? Dostała
        > pewnie po głosowaniu zawału. Cześć jej pamieci!!!!

        O, widzę że za nią tęsknisz. Będzie jej przyjemnie jak się dowie.

      • Gość: pralinka Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 16:27
        Gość portalu: aska95 napisał(a):

        > Czytając to forum, słyszy sie tylko żałosne szczekanie prawicowych kundelków
        > typu Janek.Nic, zadnego pomysłu jak wygrać z Millerem, tylko uzalanie sie nad
        > własną nicością. Facet podał wam na tacy swoją głowę i co? Tylko biadolenie i
        > żałosne wypowiedzi Kaczora, który jest aferzystą uciekającym przed sądem w
        > tzw.prawo i sprawiedliwośc.
        > Żeby chociaż ktoś rzucił jakąkolwiek sensowną myśl co dalej, nic tylko
        > inwektywy i płacze. I taka chołota jak wy miałaby dostać rządy do ręki? To
        > byłoby dopiero nieszczęscie. Prawica oprócz wzajemnego srania na siebie nie
        > potrafi nic. Ale gdzie jest wszechinteligentny komentator Kataryna? Dostała
        > pewnie po głosowaniu zawału. Cześć jej pamieci!!!!


        Nie ciesz się przedwcześnie. A Miller nam(?!!!) na tacy nic nie podał. Na tacy podał się Twojej ukochanej formacji tchórzów, którzy obszczekują Millera prywatnie, a jak co do czego, boją się przeciw niemu wystąpić. Prawicowe kundelki poczekają do stosownego ale zgodnego z prawem momentu, aby Twemu ukochanemu Wodzowi wystawić rachunek.
    • Gość: yurek Re: Piątek 13: od 9 debata nad wotum dla Millera IP: *.dialup.zonnet.nl 14.06.03, 08:02
      Trudno sie dziwic. Konglomerat zwany niegdys Solidarnoscia
      ludzil sie , ze okolo 95 % narodu jest przeciw komunistyczno-
      oligarchicznym rzadom.Tymczasem wystarczylo przeczytac prace
      tzw. kremlinologow amerykanskich (wykladowcow m.inn. Harvardu) -
      w wiekszosci b. obywateli Sowieckiego Sojuza (zreszta w
      wiekszosci potomkow tych radzieckich Zydow ktorzy w latach
      dwudziestych ten komunizm budowali), zeby wiedziec, ze co
      najmniej 30% spoleczenstwa jest zywotnie zainteresowanych w
      istnieniu systemu. I to wcale nie wyzszych czlonkow pratii ale
      po prostu ludzi ,ktorzy w tym PZPRowskim bagnie mieli lepiej.
      Panie z miesnego, panowie az Polmozbytu, funkcyjni z PGR-ow,
      czlonkowie Rad Zakladowych itp itp. Tych ludzi mozna by mnozyc.
      Na codzien oni tez narzekali jak wszyscy przyzwoici Polacy,
      ktorzy bez narzekania zyc nie moga. Mozna bylo to zobaczyc
      jezeli sie wsrod tych ludzi przebywalo. Ale nie widzieli to nasi
      kochani dysydenci, m.inn. ci ktorzy teraz tworza tzw. partie
      prawicowe. Niektorzy z nich tak jak ludzie Unii Wolnosci na tym
      z kretesem padli. A teraz ad rem: SLD ma staly elektorat ok. 30%
      z wahaniami w dol- wtedy czesc betonu glosuje na Leppera lub na
      starosc (bo to dzis juz starzy ludzie) sie nawraca i jest za
      Rydzykiem lub LPR, lub w gore jak na ostatnich wyborach i wtedy
      glosuja na nich krewni i znajomi krolika czyli tych 30% stalych.
      Na tym to polega. Tzw prawica moze sie pocieszac tym, ze gdyby
      tuz po wojnie byly wolne wybory i nie bylo terroru to komunisci
      dostali by maximum 10-15 %glosow. Czy sie to kiedys zmieni?
      Oczywiscie : stanie sie to po uplywie co najmniej 20 lat od tzw.
      upadku komunizmu - poprostu stara generacja wymrze a ich dzieci
      sila rzeczy zaczna dzialac (nie- myslec) inaczej. Nie zawsze to
      bedzie mozliwe -wystarczy popatrzec na mlodych millerow czy
      przylizanych ugrzecznionych mlodych chamsiow typu tobberka. Jest
      jednak nadzieja, ze SLD sie zmieni. Moze to stac sie szybciej w
      wypadku wojny swiatowej, co nie jest znow tak niemozliwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka