haen1950
21.06.09, 16:44
Od razu chamstwo tego "politologa" było okropne:
Ja załatwię u Kaczusia traktat tylko niech Buzek przejdzie na
katolicyzm - tak to słyszano na wizji. Grubo potem przyznał, że to
niby żart.
"Albo nie zrozumiała, albo manipuluje żeby uderzyć w PiS" - Marek
Migalski oskarża Monikę Olejnik. Chodzi o dyskusję z Leną Kolarską-
Bobińską. Migalski mówi DZIENNIKOWI, że rzucił żartem: "ja przekonam
prezydenta do traktatu a pani Buzka do katolicyzmu". A Olejnik
potraktowała to poważnie."
Migalski na prezydenta - wkrótce obwieścił Kaczor Wielki. Tak mu się
to spodobało. Nawiasem mówiąc - Stokrotka to ostatnie dziennikarskie
dziadostwo do takich spraw. Blondyna.