02.04.09, 12:30
uważam że masa jest bezsensu, jedyne co dzięki niej się uzyskuje to znerwicowanych kierowców samochodów, którym się przeszkadza dotrzeć do miejsca, a co za tym idzie - tacy kierowcy potem się mszczą, na już samotnych rowerzystach, którzy rower traktują jako środek komunikacji i muszą jechać po jezdni

tymsamym uprzejmie proszę o zaprzestanie tej działalności, ponieważ martwię się o własne zdrowie

w roku 2008 stałem się nie raz ofiarą skutków masy

dodam że poza utrudnianiem życia kierowcom masa nic nie daje, ten kraj potrzebuje przewrotu a nie podgryzania
Obserwuj wątek
    • Gość: turysta Re: masa IP: 194.156.48.* 02.04.09, 15:14
      4g63 napisał:

      > w roku 2008 stałem się nie raz ofiarą skutków masy

      Najwyraźniej stałeś się ofiarą debilów za kierownicą, którym rowerzyści zawsze przeszkadzali na drodze, a teraz rzekomo mają powód, by się mścić..

      > dodam że poza utrudnianiem życia kierowcom masa nic nie daje,

      Wielu rowerzystów na masie, to często kierowcy. Wielu, jeśli nie większość.
      • Gość: 4g63 Re: masa IP: 213.77.0.* 02.04.09, 15:34
        > Najwyraźniej stałeś się ofiarą debilów za kierownicą, którym rowerzyści zawsze
        > przeszkadzali na drodze, a teraz rzekomo mają powód, by się mścić..

        no właśnie o to mi chodzi, teraz w momencie ostatecznego wyboru czy podjechać na centymetr czy ominąć, szala się przechyla na niekorzyść rowerzysty, problem w tym, że to ja za to płacę, a nie ci co jeżdżą na masę!

        > Wielu rowerzystów na masie, to często kierowcy. Wielu, jeśli nie większość.

        nie widzę związku, mi chodzi o to żeby zmniejszać zagrożenie w praktyce a nie gdybyać, teoretyzować i zasłaniać się ideami
        • Gość: płyń z Wisłą! Re: masa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 22:06
          > nie widzę związku, mi chodzi o to żeby zmniejszać zagrożenie w praktyce a nie g
          > dybyać, teoretyzować i zasłaniać się ideami
          Ale to nie w stylu ZM, organizatora MK. Oni zachowują się jak strażak-podpalacz, który najpierw podpala, a potem w świetle juputerów go gasi.
          Przecież zagrożenie dla rowerzystów w mieście bierze się z nadmiernego ruchu samochodowego. Jednak 50% ruchu w centrum to tranzyt, który mógłby je omijać. Mogłby, gdyby były obwodnice. Tymczasem z budową obowodnic i dojazdów do nich zaciekle walczy... to same Zielone Mazowsze, które ma gębę pełną sloganów o ekologii, nadmiernym hałasie od samochodów, zagrożeniu rowerzystów itp.
          • Gość: Delfin Re: masa IP: *.acn.waw.pl 05.04.09, 23:57
            "płyń" Ty to jednak masz nachlapane w tej głowie...
        • Gość: turysta Re: masa IP: 194.156.48.* 23.04.09, 10:38
          Gość portalu: 4g63 napisał(a):

          > no właśnie o to mi chodzi, teraz w momencie ostatecznego wyboru czy podjechać n
          > a centymetr czy ominąć, szala się przechyla na niekorzyść rowerzysty, problem w
          > tym, że to ja za to płacę, a nie ci co jeżdżą na masę!

          _Tacy_ kierowcy powinni zdawac sobie tez sprawe, ze to również dzieki ich zachowaniom, masa jezdzi dalej. Tu nie tyle chodzi o ścieżki, co wspólne dzielenie przestrzeni.

          > > Wielu rowerzystów na masie, to często kierowcy. Wielu, jeśli nie większoś
          > ć.
          >
          > nie widzę związku,

          Zwiazek jest taki, ze Ty stawiasz rowerzystow i kierowców po dwóch stronach barykady, a tak nie jest.

          > mi chodzi o to żeby zmniejszać zagrożenie w praktyce a nie g
          > dybyać, teoretyzować i zasłaniać się ideami

          Zagrożenie można też zmniejszać, siedząc w domu i pozwolać, by debilni kierowcy królowali na drogach.
    • xun_vixx Re: masa 05.04.09, 01:10
      Polecam jednak www.forum.masa.waw.pl tam chetniej sie porozmawia o Masie :)

      W skrocie jezdzij tak by nie prowokowac, niezaleznie od tego czy masa jedzie, czy nie, czy bedzie czy zostanie usunieta. Przepisy mowia wyraznie by jechac tak blisko prawej krawedzi jak sie da. Nie ma roznicy w tym przepisie mowiacej ze rowerzysta ma jechac 3cm od kraweznika a samochod 2m... Ten sam przepis dotyczy obu osob. Dlatego ja zawsze jezdze najblizej jak sie da - prawa "koleina" albo pomiedzy koleinami, w zaleznosci od warunkow atmosferycznych i natezenia ruchu i stanu samej drogi. Im wiecej kierowcos mnie wyprzedza bez zachowania przepisowego metra, tym dalej w lewa strone zjezdzam, az do ustawienia sie blisko lewej koleiny - co calkowicie uniemozliwia nieprzepisowe wyprzedzanie.

      A Plyniem z Wisla nie nelezy sie przejmowac, rozumuje w 2 kolorach: czarnym i bialym, podczas gdy pomiedzy jest cala masa odcieni szarosci. Jego przyklad z obwodnicami jest prostym przykladem tego: ZM owszem nie chce obwodnic... robionych na odwal sie, ktore beda wymagaly remontu za chwile, ktorych budowa bedzie naruszac obowiazujace przepisy czy plany zagospodarowania przestrzennego - w skrocie jak budowac to porzadnie i na dlugie lata w sposob nie kolidujacy z zdanymi przepisami (jak te o halasie, emisji pylu, ochronie srodowiska i inne.) Typowy Troll :D


      I raz jeszcze, zapraszam do rzeczowej dyskusji o masie w dwa miejsca:
      1. forum.masa.waw.pl
      2. siedziba stowarzyszenia ZM.

      AD1 - forum masy, lepszego miejsca do rozmowy na temat bez wychodzenia z domu nie ma
      AD2 - na tydzien przed masa w czwartki odbywaja sie zebrania dotyczace bezposrendio organizacji happeningu. zapraszamy wszystkich chetnych do przybycia i przedstawienia swoich racji, zarowno tych pozytywnych jak i negatywnych. Do przedstawienia oferty swojej pomocy w organizacji jak i sprzeciwu wobec organizacji tego typu imprezy. Zapraszamy takze do przedstawienia swoich pomyslow bedacych alternatywa do dzialanosci masy - czyli jak oddzialywac na pieszych (na drogach dla rowerow), kierowcow (na jezdniach) i urzednikow (na stolkach przy korycie)...

      Najlepsza jest rzeczowa rozmowa, najlepiej na zywo :)
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: masa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 10:42
        > Jego przyklad z ob
        > wodnicami jest prostym przykladem tego: ZM owszem nie chce obwodnic... robionyc
        > h na odwal sie, ktore beda wymagaly remontu za chwile, ktorych budowa bedzie na
        > ruszac obowiazujace przepisy czy plany zagospodarowania przestrzennego
        Kłamiesz bezczelnie, ale to w sumie to typowe dla pieniaczy z ZM.
        Wszysttkie obwodnice buduje się w miejscach od lat przeznaczonych na ten cel, ale to właśnie ZM żąda przesuwania ich w miejsca nieplanowane (obwodnica Pragi, s2 na Ursynowie) albo współpracuje z organizacjami żądającymi takich przesunięć, nieraz w chronione lasy!!! (Chomiczówka, Ursynów).
        A co do budowy na odwal się - BREDZISZ. Od kiedy to w ZM macie fachowców od budowlanki i sprwdzacie projekt budowlany pod kątem trwałośi i jeszcze może nadzorujecie budowę?? Buhahaha!!!

        MK sumie przecież mogłaby się odbywać w weekend. Mogłaby, nie ma ku temu żadnych formalnych przeszkód, ale potrzeba by dobrej woli organizatorów. Tej dobrej woli najwyraźniej brakuje.
        • Gość: Delfin Re: masa IP: *.acn.waw.pl 06.04.09, 00:00
          "płyń" Ty to jednak masz nachlapane w tej głowie!!!
        • xun_vixx Re: masa 06.04.09, 13:36
          Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

          > Kłamiesz bezczelnie, ale to w sumie to typowe dla pieniaczy z ZM.

          No widzisz, znow sie wypowiadasz w tematach o ktorych masz blade pojecie... Tak
          sie sklada ze nigdy nie nalezalem do pieniaczy z ZM, jedyne organizacje do
          ktorych mozna mnie przypisac to nieformalne grupy rowerowe, zajmujace sie
          wylacznie rowerzystami w swoich dzielnicach - na targowku, a obecnie w ozarowie
          mazowieckim (gdzie tam nawet do wawy jest daleko i inna wladza, bo to inne
          miasto)...


          > A co do budowy na odwal się - BREDZISZ. Od kiedy to w ZM macie fachowców od bud
          > owlanki i sprwdzacie projekt budowlany pod kątem trwałośi i jeszcze może nadzor
          > ujecie budowę?? Buhahaha!!!

          My - nie, ONI, konsulutuja, czasami nawet nadzoruja, ale to nie mi sie
          wypowiadac, bo o ZM to wiekszego pojecia nie mam, a sprzedawac niepotwierdzonych
          info nie lubie, najlepiej wybrac sie na www.zm.org.pl i wlasnoocznie
          poczytac kto co jak i dlaczego - w tym kto jest w stowarzyszeniu :)


          > MK sumie przecież mogłaby się odbywać w weekend. Mogłaby, nie ma ku temu żadnyc
          > h formalnych przeszkód, ale potrzeba by dobrej woli organizatorów. Tej dobrej w
          > oli najwyraźniej brakuje.

          W tej sprawie polecam wizytacje Masy na Autyzm i FAQ na stronie www.masa.waw.pl
          - tam jest wyjasnione dlaczego Masa jezdzi w piatek a nie weekend.

          Ale niech bedzie wkleje cytat :)



          "Dlaczego Masa Krytyczna odbywa się w piątki, a nie np. w niedzielę?

          Masa Krytyczna jest przejazdem osób używających - lub pragnących używać - roweru
          w celach komunikacyjnych, do codziennych dojazdów do pracy lub szkoły, nie tylko
          do weekendowych wycieczek poza miasto. Masa Krytyczna w sobotę lub niedzielę
          utrwalałaby niekorzystny wizerunek roweru jako tylko i wyłącznie weekendowej
          zabawki.
          Po drugie, w dni powszednie średnio zdarza się o 50% więcej wypadków z udziałem
          rowerzystów niż w dni świąteczne, a głównym powodem wypadków jest niezauważanie
          przez kierowców rowerzystów. Dlatego niestety konieczne jest przypominanie
          kierowcom o naszej obecności na drogach.
          Wreszcie, termin zawiera element tradycji - Masa Krytyczna rozpoczęła się jako
          wspólne powroty z pracy."



          "Ale w niedzielę przyjechałoby więcej osób?

          Pomiary ruchu rowerowego przeprowadzone przez ZDM w 2005 r. wskazują na to, że -
          wbrew rozpowszechnionemu stereotypowi - w dni powszednie natężenie ruchu
          rowerowego jest większe niż w weekendy. Również na przejazdach organizowanych
          przez nas w soboty lub niedziele, takich jak Masa na Autyzm czy Masa na
          Powstanie, frekwencja jest niższa niż na przejazdach piątkowych."



          "Czy jest taka możliwość, żeby masa się nie odbyła, albo odbyła się w innym
          terminie?

          Nie ma takiej możliwości, chyba, że nikt na Masę nie przyjedzie, ale to się
          jeszcze nie zdarzyło ;) W innych miastach niezależnie od głównej Masy,
          organizuje się Masy na specjalne okazje (W Londynie np. w ramach protestu
          przeciw wojnie odbyły się 3 duże Masy w ciągu 1 tygodnia), jednak w Warszawie
          zdarza się to dosyć rzadko (1-3 w roku). Jedną z podstawowych zasad Masy jest
          stały termin głównego przejazdu, aby każdy bez specjalnych poszukiwań wiedział
          kiedy i gdzie się ona odbywa."

          Wiecej w FAQ na www.masa.waw.pl
          • Gość: płyń z Wisłą! Re: masa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 22:14
            > My - nie, ONI, konsulutuja, czasami nawet nadzoruja
            Taaa, ilu inżynierów ze stosownymi uprawnieniami zatrudnia ZM?
            ZM po prostu wynajduje bzdurne proceduralne powody i opóźnia jak może kolejnymi odwołaniami, pozwami sądowymi itd.
            95% zarzutów jest oddalanych, a nawet jeśli coś jest uwzględniane, to właśnie dlatego, że inwestor albo urząd popełnił jakiś błąd proceduralny (nie merytryczny nawet!). Tak było np. z moderniacją trasy AK.

            > W tej sprawie polecam wizytacje Masy na Autyzm i FAQ na stronie www.masa.waw.pl
            > - tam jest wyjasnione dlaczego Masa jezdzi w piatek a nie weekend.
            I to potwierdza to, co ja mówię. Masa nie jest opatentowana i nie podlega umowie fraczyzy, która by wymagała piątkowego terminu. Masa jeździ w piątek. bo organizaor tak CHCE.
            Naszemu miastu można by ulżyć, ale trzeba tego CHCIEĆ. ZM nie chce. ZM prezentuje postawę 'teraz k...a MYYYY'. Niestety utrwala przy tym negatywny stereotyp rowerzysty 'dojazdowego do pracy' jako oszołoma, bezczelnie wciskającego się kosztem innych, przy pełnym olaniu przepisów.
            • Gość: turysta Re: masa IP: 194.156.48.* 23.04.09, 10:50
              > Taaa, ilu inżynierów ze stosownymi uprawnieniami zatrudnia ZM?

              Mówisz o tym typie inżynierów, którzy robią schody na drogach rowerowych, zostawiają lub stawiają słupy na środku, robią wyłukowania pod ostrym kątem, projektują wystające krawężniki itp?
    • Gość: ts w twojej rodzinnej wiosce IP: *.chello.pl 06.04.09, 20:15
      75% ludu jeździ na rowerach a ty śmiesz narzekać? wont do domu!
      • 4g63 Re: w twojej rodzinnej wiosce 07.04.09, 15:38
        ? że niby w warszawie 75%?
    • cykler jak przybliżyć przewrót? 07.04.09, 12:19
      > ten kraj potrzebuje przewrotu a nie podgryzania

      Z tym trudno się nie zgodzić. Zapraszam więc do siedziby "Zielonego Mazowsza" w
      każdą środę o 18:30
      www.zm.org.pl/?a=kontakt

      Porozmawiamy dokładniej o tym, co Pan proponuje, aby ten przewrót przybliżyć ;-)
      WMK nie jest jedyną formą działań prorowerowych, prowadzimy wiele innych, mniej
      widowiskowych. Chętni do pomocy są stale potrzebni. Czekamy na nowe pomysły i
      świeżą krew.
    • Gość: jangcy Gratuluje sukcesu! Stałem ekstra 40 minut w korku IP: *.acn.waw.pl 24.04.09, 20:34
      w dolince sluzewieckiej
      Mialem wyjsc z dziecmi na rower po pracy, ale juz nie wyjde po ciemno!
      Organizatorom masy serdecznie dziekuje za skuteczna promocje sportu i rowerowej
      rekreacji.
      • 4g63 Re: Gratuluje sukcesu! Stałem ekstra 40 minut w k 29.04.09, 12:25
        współczuję Ci, mam nadzieję że nie skupisz swojej złości na samotnych rowerzystach pędzących przez miasto - oni zazwyczaj nie jeżdżą w masie i są jej przeciwni (jak ja np)
      • Gość: turysta Re: Gratuluje sukcesu! Stałem ekstra 40 minut w k IP: 194.156.48.* 02.05.09, 14:24
        > Organizatorom masy serdecznie dziekuje za skuteczna promocje sportu i rowerowej
        > rekreacji.

        Masa nie promuje sportu, ale komunikację. Czy na forach kierowców też 'dziękujesz' za każdy spowodowany przez nich korek?
        • Gość: bolo Re: Gratuluje sukcesu! Stałem ekstra 40 minut w k IP: 217.116.104.* 02.05.09, 15:15
          > Masa nie promuje sportu, ale komunikację.
          Masa promuje "komunikację" polegającą na tym, że jedna grupa jedzie w obstawie
          policyjnej na sygnale, a cała reszta - piesi, kierowcy, pasażerowie komunikacji,
          inni rowerzyści - stoją i czekają, aż uprzywilejowani przejadą.
    • Gość: kierowca Re: masa IP: 83.136.224.* 21.06.09, 08:39
      jestem kierowcą i uważam, że powinno być więcej ścieżek rowerowych.
      Niech rowerzysci nie pchają się pod koła. Wystarczy, że ustepuję
      motocyklistom. Trzeba mieć oczy wszędzie - z jednej strony wyprzedza
      motocyklista z drugiej w tym samym czasie omijam rowerzystę. Z
      którego zrobić warzywko?
      Wyrażam to jeżdżąc co miesiąc na masę i pieprzę, ze raz w miesiacu
      stoi ktoś przeze mnie w korku. Dobrze się bawię. Warszawa nie jest
      jedynym miastem gdzie jest MK.
      • 4g63 Re: masa 24.06.09, 14:44
        dobrze się bawisz a inni zaciskają zęby ze złości ech
        • Gość: goodmorningvietnam Re: masa IP: 81.219.116.* 01.07.09, 10:05
          Wielu z tych "biedaków", którym Masa przeszkadza, to urzędasy i inne biurwy, które we własnym interesie może (?, ale trzeba próbować) popchną parę papierków, powiedzą wreszcie wykonawcom DDR żeby zaczęli kłaść asfalt, a nie kostkę (zgodnie zresztą z decyzją HGW), może przestaną mówić "niedasię" itd. najlepsza motywacja jest zawsze we własnym interesie. A może Ty masz w rodzinie takiego kogoś i wkurzony Masą powiesz: "weź sie do roboty! i wykorzystaj pieniądze które Rada Miasta przeznaczyła na budowę DDR" - kto wie? Może właśnie o to chodzi?
          • Gość: bolo Re: masa IP: *.chello.pl 01.07.09, 12:34
            Urzędnicy kończą o 16-tej to raz, dwa co kierowcom po DDR, skoro aktywiści masy
            chcą likwidacji nakazu jazdy rowerzysty ścieżką, trzy - denerwowanie celową
            blokadą ulic raczej budzi chęć odwetu a nie pomocy.
            • xun_vixx Re: masa 08.07.09, 17:56
              Gość portalu: bolo napisał(a):

              > Urzędnicy kończą o 16-tej to raz, dwa co kierowcom po DDR, skoro aktywiści masy
              > chcą likwidacji nakazu jazdy rowerzysty ścieżką, trzy - denerwowanie celową
              > blokadą ulic raczej budzi chęć odwetu a nie pomocy.

              1. aktualnie: masz obowizaek jazdy po beznacdziejnych drogach dla rowerow, ktore prowadza z nikad do nikad
              brak wyboru, niska jakosc, czesto rowerzysta swiadomie bedzie jechac jezdnia mimo zakazow bo jest tam szybszy i bezpieczniejszy niz na drodze dla rowerow...

              2. przyszlosciowo: masz do wyboru legalne poruszanie sie po drodze dla samochodow na zasadach ogolnych wsrod samochodow LUB bezpieczniej z dala od pieszych, samochodow i innych zagrozen po szerokiej, gladkiej drodze dla rowerow, ktora szybko dojedziesz z miejsca A do B, bowiem drogi sa wszedzie...
              ktora droge wybierze rowerzysta? stawiam ze w 90-99%% rowerzysta wybral by bez zadnego przymusu droge dla rowerow, mimo braku nakazu jazdy takowa.

              Porownamy do samochodow?
              1. aktualnie: niektore autostrady i "obowiazek" jazdy nimi, albo raczej adekwatniej placenia za jazde nimi pelnej stawki mimo dziur, kolei i innych "atrakcji" ktore wcale nie poprawiaja bezpieczenstwa, a i autostrady jak i drogi dla rowerow obecnie prowadza z nikad do nikad. wprowadzmy do tego prawny obowiazek jazdy autostrada, jesli jest choc kilka % planowanej drogi moze byc po niej wykonane. Tak jak teraz rowerzysci maja obowiazek jazdy po DDR

              2. przyszlosciowo: wysokiej jakosci autostrady, nawet platne prowadzace z wilu miejsc w wiele miejsc, przy ktorych jest rownolegla droga nizszej katwgori, ale takze na bardzo wysokim poziomie. ktora doge wybierze kierowca?



              Generalnie: jesli masz do wyboru dwie dobre (w sensie rowne, bez dziur itd), szybkie trasy - wiekszosc wybierze bezpieczniejsza JESLI obie trasy beda miec zblizona dlugosc i czas przejazdu nimi (beda podobnie wygodne).
          • 4g63 Re: masa 07.07.09, 18:37
            > acja jest zawsze we własnym interesie. A może Ty masz w rodzinie takiego kogoś

            ja nie mam niestety, jestem rowerzystą który coraz bardziej boi się jeździć po ulicach (warszawy). myślę że nawet jak jakaś biurwa stoi w tym korku to jeszcze na złość specjalnie nie przepchnie jakiejś inwestycji, ja zauważyłem że od przekrętów z kostką brukową budowanie jakichkolwiek ścieżek zanikło - przynajmniej - z mojego praktycznego punktu widzenia - a zjeżdżam całą wawe

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka