speer
28.10.05, 12:41
Na forum Spoleczenstwo odbywa sie ciekawa dyskusja na temat sensu uzywania
plastikowuych torebek jednorazowych:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=30705092
"Kiedy w Polsce zacznie się ograniczać bezmyślne nadużywanie plastikowych
opakowań w handlu?
Kiedy zostaną wprowadzone w Polsc eprzepisy takie jeka we Francji?
"FRANCJA PUSZCZONA BEZ TOREB
Tę decyzję parlament przyjął jednogłośnie: do 2010 r. mają zniknąć z rynku
plastikowe torebki sklepowe. Co prawda stanowią w sumie tylko 2 kg z 360-
kilogramowej rocznej produkcji śmieci przypadającej na statystycznego
Francuza, ale średnio używane przez 20 minut potrzebują aż 400 lat, aby ulec
rozkładowi. Szczególnie zaś groźne są dla wszystkich środowisk wodnych. Wojnę
torebkom-jednorazówkom wydała przed dwoma laty pani minister do ekologii
Roselyn Bachelot – i już z 15 mld sztuk rocznie używanych we francuskim
handlu udało się zejść do 12 mld. Między innymi dzięki kampanii społecznej,
zachęcającej do stosowania toreb wielokrotnego użytku. Teraz czeka kolejny
próg: przejście na opakowania łatwo ulegające biodegradacji – na przykład
produkowane z udziałem skrobi kukurydzianej czy ziemniaczanej (rolnikom
bardzo się to podoba). Trzeba znaleźć tylko sposób, jak te dobre ekologiczne
torebki odróżnić od złych starych."
[„Polityka”, nr 42 (2526)]"