Dodaj do ulubionych

Zaczadzone Kabaty

12.12.02, 10:41
ostatnio na Kabatach można się przydusić dymem.... czy to dym z tych kotłowni
jakie niektóre bloki sobie zafundowały? .... wszystko na to wskazuje. Nie
podoba mi się to. Jak otworzę okno żeby przewietrzyć mieszkanie i wpuścić
trochę świeżego powietrzea, to do mieszkania wpływa jakiś śmierdzący/gryzący
dym.
Myślę, że takie zadymianie osiedla powinno być zabronione. Po to zamieszakłam
na Kabatach żeby mieć świeże powietrze.
Zastanawiam się, co z tym można zrobić.... Może te bloki powinny zainstalować
jakieś filtry, albo wyrzutnie spalin na wyższą wysokość... albo podłaczyć
swoje kaloryfery do sieci miejskiej?

Sąsiedzi, a Wam to nie przeszkadza?
Obserwuj wątek
    • Gość: Peppers Re: Zaczadzone Kabaty IP: *.banacha.amwaw.edu.pl / 10.1.0.* 12.12.02, 13:44
      Tez mieszkam na Kabatach ale mi osobiscie wogole to nie przeszkadza. A nawet
      jest mi milo gdzies na duszy, bo taki zapach w jesienno-zimowy wieczor kojarzy
      mi sie milo z dziecinstwem. A to, ze nowe bloki maja wlasne kotlownie to
      dobrze, bo sa niezalezne od elektrowni i awarii (dosc czestych) magistrali
      cieplnej.

      Pozdrawiam
      • Gość: xxx Re: Zaczadzone Kabaty IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 15:17
        Gość portalu: Peppers napisał(a):

        > mi sie milo z dziecinstwem. A to, ze nowe bloki maja wlasne kotlownie to
        > dobrze, bo sa niezalezne od elektrowni i awarii (dosc czestych) magistrali
        > cieplnej.

        Przesada. Mieszkam sobie na ursynowie 22 lata i jak siegam pamiecia, to nie
        pamietam aby taka awaria sie u nas zdarzyla :-/
        • tesa Re: Zaczadzone Kabaty 12.12.02, 15:24
          No właśnie - awarii nie ma (w moim bloku jest ogrzewanie miejskie od czterach
          lat i wszystko gra), a to wcale nie jest miły zapach jesienno-zimowy z
          dziecństwa, ale zwykłe zatruwanie powietrza, którym oddychamy!
          Obawiam się, że bloki, które emitują te spaliny nie mają odpowiednich filtrów
          lub ich nie regulują.
          Jeśli ktoś broni tego ogrzewania, to przypuszczam, że właśnie takie ma w swoim
          bloku i liczy na niższe koszty ogrzewania, zaś nie liczy się z
          zanieczyszczeniem naszego środowiska (w końcu jednak obróci się to również
          przeciw niemu, niestety)....
          Ale może się mylę i źrodłem tego czadu są spaliny z prywatnych kominków? Czyżby
          było ich aż tak wiele i komu chciałoby się ogrzewać dom wyłącznie kominkiem? To
          chyba mało prawdopodobne?
          • Gość: phil Re: Zaczadzone Kabaty IP: *.acn.waw.pl 12.12.02, 15:43
            tesa napisała:

            > Obawiam się, że bloki, które emitują te spaliny nie mają odpowiednich filtrów
            > lub ich nie regulują.
            > Jeśli ktoś broni tego ogrzewania, to przypuszczam, że właśnie takie ma w
            swoim
            > bloku i liczy na niższe koszty ogrzewania, zaś nie liczy się z
            > zanieczyszczeniem naszego środowiska (w końcu jednak obróci się to również
            > przeciw niemu, niestety)....

            Jeśli myślisz ,że SPEC dostrcza ci EKOLOGICZNE ciepło ( nie wiem na przykład
            wytworzone przez wiatr albo kopolujące króliki ) to się mylisz!!! Pojedz na
            Siekierki , popatrz na komin i byc może wtedy wiele zrozumiesz ...być może co
            ci smierdzi za oknem...

            Powtarzam , prywatne kotłownie na Kabatach to po prostu duże piece gazowe i
            tyle. Super ekologiczne i rzeczywiscie tanie....

            a kominki..no cóż są na całym swiecie
      • okruszek_1 Re: Zaczadzone Kabaty 12.12.02, 15:24
        Ja mieszkam na Ursynowie, zbudowanym w latach 80 - tych i nie pamietam zadnych
        awari ogrzewania!!!
      • Gość: wnerwiony barbarzynstwo IP: *.chello.pl 16.12.02, 16:31
        Gość portalu: Peppers napisał(a):

        > Tez mieszkam na Kabatach ale mi osobiscie wogole to nie przeszkadza. A nawet
        > jest mi milo gdzies na duszy, bo taki zapach w jesienno-zimowy wieczor kojarzy
        > mi sie milo z dziecinstwem.

        Co za brednie!
        Jestes albo podstawiony albo WYJATKOWO glupi!
        (Czy pracujesz w spoldzielni i tniesz po kosztach
        aby dosyac premie?)

        Oczywiscie, ze to problem dla zdrowia mieszkancow
        ale nie jak na standarty ani polskie ani bialoruskie...
    • Gość: phil Re: Zaczadzone Kabaty IP: *.acn.waw.pl 12.12.02, 15:27
      tesa napisała:

      > ostatnio na Kabatach można się przydusić dymem.... czy to dym z tych kotłowni
      > jakie niektóre bloki sobie zafundowały? .... wszystko na to wskazuje. Nie
      > podoba mi się to. Jak otworzę okno żeby przewietrzyć mieszkanie i wpuścić
      > trochę świeżego powietrzea, to do mieszkania wpływa jakiś śmierdzący/gryzący
      > dym. Sąsiedzi, a Wam to nie przeszkadza?

      1. co do kotłowni..to sa one na gaz. Nie ma na Kabatach kotłowni na węgiel czy
      mazut. Jak jest duzy mróz to to co ty widzisz to para wodna a ona ma to do
      siebie ,ze nie smiedzi i nie gryzie jak to para wodna. Myślę,że tak po prostu
      działa twoja wyobraznia.

      2. jesli rzczywiscie czujesz jakis zapach to całkiem mozliwe ,ze to dym z
      kominków, całkiem ich sporo na Kabatach ale jest to całkiem inny zapach niz z
      weglowych kotłowni....
      • tesa Re: Zaczadzone Kabaty 12.12.02, 15:37
        No, nie wmówisz mi, że mam przywidzenia węchowe! Może nie każdy ma tak wrażliwy
        węch - to fakt, albo ludzie nie otwierają okien, z mieszkania zjeżdżają windą
        prosto do samochodu i nie 'wąchają' powietrza na zewnątrz.

        Zresztą obecność tego gryzącego dymu została potwierdzona wczoraj wieczorem
        przez mieszkańca sąsiedniego bloku. Tak nie powinno być... Tylko jak to zbadać?

        A spalanie gazu nie generuje żadnego dymu? Tylko parę wodną.... ciekawe....
        • Gość: phil Re: Zaczadzone Kabaty IP: *.acn.waw.pl 12.12.02, 15:45
          Jeśli myślisz ,że SPEC dostrcza ci EKOLOGICZNE ciepło ( nie wiem na przykład
          wytworzone przez wiatr albo kopolujące króliki ) to się mylisz!!! Pojedz na
          Siekierki , popatrz na komin i byc może wtedy wiele zrozumiesz ...być może co
          ci smierdzi za oknem...

          Powtarzam , prywatne kotłownie na Kabatach to po prostu duże piece gazowe i
          tyle. Super ekologiczne i rzeczywiscie tanie....

          • tesa Re: Zaczadzone Kabaty 12.12.02, 15:53
            z mojego punktu widzenia lepiej jest aby ciepło wytwarzane było dalej od
            miejsca gdzie mieszkam (może to egoistyczna, ale raczej zrozumiała preferencja).
            Poza tym takie duże kominy na pewno mają porządne filtry, a w ich sąsiedztwie
            nie powinno byc zabudowy mieszkalnej.
            Tymczasem ja się spodziewam na Kabatach świeżego powietrza, a nie spalin.
            I musi istnieć jakieś wyjaśnienie tego zadymienia na Kabatach. Jeśli to nie są
            kotłowinie w budynkach to co? Uważam, że wyjaśnienie tej sprawy jest bardzo
            ważne również dla naszego zdrowia.
            • Gość: phil Re: Zaczadzone Kabaty IP: *.acn.waw.pl 12.12.02, 16:01
              Mieszkam na Kabatach od 4 lat i nigdy z podobnym problem jak ty sie nie
              zetknąłem, również teraz.

              Istotnie,w mrozne dni ludzie lubią sobie "popalić" w kominkach. Na jesieni
              okoliczni chłopi palą liście i gałęzie. Nie wiem moze ty mieszkasz bliżej wsi
              Stare Kabaty i tam w domach - jak to na wsi - palą w piecach czym popadnie.

              A co do pieców gazowych to juz nie mam siły na dyskusję. One na prawdę nie
              emitują żadnych dymów tak jak 2 + 2 = 4...ale rozumiem ze dla niektórych to
              równa się 5 i nie zamierzam z tym dyskutować. pa
      • Gość: piotr Re: Zaczadzone Kabaty IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.12.02, 14:01
        też tu mieszkam,na Polnej Róży.Fakt,od miesiąca zwróciłem na to uwagę.
        Dawniej tego nie było.Ciekawe jest to że czuć to w nocy (3-4 rano).Wydawało mi
        się,że zapach ten przyniósł wiatr z Siekierek.I tak to właściwe pachnie -
        spalonym węglem.
        Kominki o tej porze raczej nie pracują.Nie wszystkie kotłownie na Kabatach są
        gazowe.Znam też na olej opałowy.Jedno jest pewne - tak nie pachnie pobliski Las
        Kabacki.Ciekawe tylko co?
    • Gość: roan Re: Zaczadzone Kabaty IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.12.02, 16:55
      Byłam dziś na spacerze ok. 14-tej i po raz pierwszy zauważyłam dym z kominów w
      blokach koło Hita. Zjawisko to bardzo mnie zdziwiło, nie myślałam, że bloki
      mają własne kotłownie(choćby gazowe)! A widok na dzielnicę od strony lasu był
      jakby spowity mgłą, myślałam, że to taka widoczność, przejrzystość powietrza
      słaba a to może te dymy były...
      Co do Siekierek to uważam że w bliskiej okolicy elektrociepłowni i tak
      najczystsze powietrze jest, bo wiatry te dymy i tak nad dalszą okolicę
      wywiewają (w niedzielę spacerowałam po parku wilanowskim i temu zjawisku
      przyjrzałam się bardzo dokładnie).
      • Gość: phil Re: Zaczadzone Kabaty IP: *.bbc.com.pl 12.12.02, 17:27
        Gość portalu: roan napisał(a):

        > Byłam dziś na spacerze ok. 14-tej i po raz pierwszy zauważyłam dym z kominów
        > w blokach koło Hita. Zjawisko to bardzo mnie zdziwiło, nie myślałam, że bloki
        > mają własne kotłownie(choćby gazowe)! A widok na dzielnicę od strony lasu był
        > jakby spowity mgłą, myślałam, że to taka widoczność, przejrzystość powietrza
        > słaba a to może te dymy były...

        A ja teraz jechałem z Kabat do centrum i zauważyłem ,że cała Warszawa jest
        spowita jakby jakimś smogiem...myślę,że to miesznina mgły spalin samochodowych
        dymów z ogrzeania mieszkania Tesy z Siekierek itp. Jednym słowem zbieg
        niekorzystnych czynników meterologiczno-miejskch. Ale przy tym co dzieje się w
        Centrum, Kabaty to dziś uzdrowisko.
        • Gość: santa claus Re: Zaczadzone Kabaty IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.12.02, 17:36
          Często wieczorem gdy wychodzę z psem jest straszna "mgła". Myślę, że to dym
          przywiany z siekierek. Wątpię by taki smog wywodził się z prywatnych kotłowni.
          Nie mówie tak dlatego, że mój blok też ma taką, ale uwazam, że tych kotłowni
          jest za mało by wytworzyć taki dym. Widoczność nie przekracza 50 m. Czasami
          czuje nawet lekki zapach spalinizny.
    • Gość: Ursynowianka Re: Zaczadzone Kabaty IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.12.02, 19:48
      A ja myśle, droga Teso, że przewróciło ci się w głowie.
      • tesa Re: Zaczadzone Kabaty - w weekend: OK 16.12.02, 10:56
        Ja nie byłam przekonana na 100%, że przyczyną unoszących się w powietrzu
        śmierdzących splain są kotłownie gazowe. To była hipoteza. Przez kolejne dni
        obserwowałam sytuację i mam głównego podejrzanego: na budowie między ulicą
        Dembego i Relaksową robotnicy palą niewiadomym paliwem aby rozgrzać ziemię
        (chyba po to aby móc robić wykopy)..... i to chyba to paskudztwo zatruwało całą
        okolicę. W czasie weekendu powietrze znów było w porządku.

        I ja wcale nie przesadzałam - w całym mieszkaniu czuć było te spaliny, a nie
        znam się na tym na tyle, żeby po zapachu określić składniki tego dymu i źródło
        pochodzenia.
        A swoją drogą nadal mam nadzieję, że kotłownie na gaz są co jakiś czas
        kontrolowane.... w Gminie jednak mi powiedzieli, że się tym nie zajmują....


        • phill1 Re: Zaczadzone Kabaty - w weekend: OK 16.12.02, 11:59
          tesa napisała:


          > (... ) A swoją drogą nadal mam nadzieję, że kotłownie na gaz są co jakiś czas
          > kontrolowane.... w Gminie jednak mi powiedzieli, że się tym nie zajmują....
          >

          Są kontrolowane i jak coś jest nie w porządku to administrator dostaje mandat
          albo grzywne. A swoją drogą dobrze ze są jeszcze takie osoby jak Tesa które
          wykazuują odrobine obywatelskiej aktywności.
          • Gość: phil Re: Zaczadzone Kabaty - w weekend: OK IP: *.acn.waw.pl 27.12.02, 21:52
            Gość portalu: santa claus napisał(a):

            > Często wieczorem gdy wychodzę z psem jest straszna "mgła". Myślę, że to dym
            > przywiany z siekierek. Wątpię by taki smog wywodził się z prywatnych
            kotłowni.
            > Nie mówie tak dlatego, że mój blok też ma taką, ale uwazam, że tych kotłowni
            > jest za mało by wytworzyć taki dym. Widoczność nie przekracza 50 m.


            Ludzie zlitujcie się! Przez ostanie dni straszne mgły były w całej Polsce a nie
            tylko na Kabatach! i zdradzę wam jeszcze, że były to nawet "mgły osadzające
            szadz"... (jakby ktoś nie zauważył)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka