Dodaj do ulubionych

Przedszkole na Mokotowie, gdzie ZDROWO odżywiają

26.12.07, 10:37
Witam!
Niedługo będę musiała zapisać córeczkę do przedszkola. Martwi mnie
fakt, że w większości przedszkoli niestety stawiają na szybkość
przyrządzenia posiłków i łatwiznę - mam na myśli wszystkie zupy
mleczne, serki, danonki, słodycze na podwieczorek czyli całą gammę
dań mączno-mleczno-cukrowych, które osłabiają organizm dziecka i
powodują jedynie tycie nie zawierając niezbędnych wartości
odżywczych...

Czy są na Mokotowie przedszkola, w których presonel bardziej zwraca
uwag na żywienie dzieci, gdzie jest więcej warzyw i owoców, zup, dań
gotowanych, a nie kupnych?

Może czyjeś dziecko chodzi do takiego przedszkola i możecie polecić?
Obserwuj wątek
    • Gość: Pyć Re: Przedszkole na Mokotowie, gdzie ZDROWO odżywi IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.07, 11:21
      Cóż, myślę, że dopóki propaganda koncernów typu Danone wmawia nam,
      że wszystkie słodkie, przetworzone-mleczne potrawy w stylu jogurtów
      są zdrowe, to będzie takie żywienie. Bo jakoś ludzie uwierzyli w tą
      propganadę...

      Pzdr.
    • Gość: Realizm a domu to ZDROWO ? IP: *.swn.vectranet.pl 26.12.07, 12:02
      Ciekawa jestem , jak dokładnie realizujesz zacytowaną formuę:
      "Czy są na Mokotowie przedszkola, w których presonel bardziej zwraca
      uwag na żywienie dzieci, gdzie jest więcej warzyw i owoców, zup, dań
      gotowanych, a nie kupnych"?
      Bo w przedszkolach to jest ona stosowana, a co realizujesz w domu?
      Przypatrz się tylko, leniwa matko.
      • 9-x-2 Re: a domu to ZDROWO ? 26.12.07, 12:34
        Ależ szukasz zaczepki na pustym miejscu (pewnie siedzisz tu tylko po
        to by komuś dosadzić). Moje dzieci nie jedzą NIC z potraw
        przetworzaonych, żadnych półfabrykatów. Nie życzę sobie, żeby jadły
        Danonki, Actimelki, serki, batony, skoro NIE DOSTAJĄ i NIE BĘDĄ
        DOSTAWAŁY tego świństwa w domu. A przedszkola już sprawdziłam ze
        starszym dzieckiem I nie ma możliwości, żeby dziecko dostało coś
        innego, niż z góry przewidziane. Większość także nie przyjmuje ze
        swoim wyżywieniem. A dzieci w przedszkolach dostają właśnie te
        najtańsze wariacje gotowych zapychanek
        Nie jestem w stanie zrezygnować z przedszkola, dlatego szukam
        placówki, KTÓRA NIE POZBAWI ZDROWIA poprzez wmuszanie NIEZDROWEGO
        jedzenia
        • Gość: nieniuś Re: a domu to ZDROWO ? IP: *.centertel.pl 26.12.07, 18:13
          ciekawe czemu jak dam dziecku jogurt to jest to niezdrowe, nich mi
          to Pani wytłumaczy, niech Pani napisze co jest takiego zdrowego w
          tym co jedzą Pani dzieci i ile to kosztuje, czy większość ludzi na
          to stać, dzienna stawka jest ok. 4 zł więc ciekawe co takiego za te
          pieniądze można zrobić, proponuje zapisać dziecko do prywatnego
          przedszkola, moje dzieci chodziły do przedszkola na mokotowie,
          jedzenie im bardzo smakowały i wcale nie tyją, to może Pani jakiś
          lekarz naopowiadał jakiś głupot, przedszkola państwowe nie będą
          spełniały zachcianki jedenej mamusi,
          • 9-x-2 Re: a domu to ZDROWO ? 27.12.07, 10:27
            Stawka żywieniowa w przedszkolach już 2 lata temu wynosiła 6,5 zł.
            A co do jogurtów - po pierwsze, jest to droższa forma żywienia (np.
            najczęściej serwowane w przedszkolu bakusie czy danonki to koszt ok
            1 zł szt.), zawierają całą gammę chemii, sztucznych dodatków i mleko
            w proszku.

            Oczywiście moje dziecko dostanie jogurt, ale bez chemii i z
            pełnowartościowego mleka - zwykłego. Koszt - ok. 80 gr.
            A więc oszczędnośc NIC nie ma tu do rzeczy.
            Nie są to fanaberie. Ja dziecko ma dostawać jajka-niespodzianki na
            podwieczorek (koszt min. 2,60 zł) czy serek Danio z ciastem, to
            chyba wolę, żeby dostało zwykłą owsiankę (koszt 40 gr)

            Post jest NIE PO TO, żeby ktoś kwestionował moje pogldy, a po to, by
            znaleźc placówkę, która rzeczywiście zwraca uwagę na wartość
            odżywczą posiłków.

            Obecnie nie mam problemów, córka chodzi do żłobka, gdzie
            rzeczywiście zwracają na to uwagę - ser biały i budynie robią same w
            kuchni z mleka pasteryzowanego. Nie kupują żadnych zapychaczy.
            Ale że zaraz musimy żłobek opuścić i przenieśc się do przedszkola,
            to problem się pojawia.

            Wiem, że są takie miejsca, o które pytam, tylko że muszę je
            znaleźć....
            • Gość: mama Re: a domu to ZDROWO ? IP: *.chello.pl 27.12.07, 19:43
              Zgadzam sie z autorką postu całkowicie. Szybko mozna wyczuć, czy w placówce z sercem podchodzi się do jedzenia. W poprzednim przedszkolu w Krakowie maluchy, wracajac z przedszkola, mówiły, ze zjadły wszystko, ze była super zupa i pyszne ciasto na podwieczorek(zawsze "domowe", upieczone w przedszkolu, nie kupowane). Na sniadanie często były rozmaite kasze, które są zdrowsze od chrupek czekoladowych, a i tańsze. P.Dyrektor sama się chwaliła, że ma wspaniałą ekipę na kuchni, panie, które potrafią ugotować cuda za niewielkie pieniądze. Niestety teraz, (własnie przedszkole na mokotowie), największą przyczyna niechęci pójścia do przedszkola, to są cyt.:"paskudne" zupy (np. neopolitańska :)i co drugi dzień fasolka szparagowa z kotletem z jajka, których akurat nie lubią. Na sniadanie non stop kanapki z kieszonym ogórkiem i chrupki, nic innego. Na podwieczorek wafelki.W Krakowie stawka wynosiła 4,20 zł.a tu 6,50. Więc jakość nie zależy od ceny. Za 10 zł. można takie cuda zaserwować, że żadne dziecko nie tknie.Nie wymagam wiele, ale jak ktoś coś robi bez myśli o dzieiach, to efekty są takie jakie są. Dziwię się, przecież gotowce są o wiele droższe niż dania przygotowywane na miejscu.
              W dzisiejszych czasach w wielu domach "jedzie się" na gotowcach ze słoików, a na weekend jest "chińczyk", więc trudno sie dziwić, że nie przejmują się co jedzą dzieci w przedszkolu. Często akurat w przedszkolu dziecko zjada o wiele lepszy posiłek, niz dostaje w domu.
              • calon Re: a domu to ZDROWO ? 28.12.07, 16:46
                Droga autorko mam pytanie. Jakiej placówki szukasz? Prywatnej czy
                państwowej? W Wilanowie jest przedszkole w którym dzieci piją
                herbatki owocowe, soki owocowe, na podwieczorki dostają owoce
                sezonowe. W lecie jest fajnie bo są to owoce z sadu który jest przy
                przedszkolu m.in czereśnie, jabłka.
        • jan-w Re: a domu to ZDROWO ? 28.12.07, 19:50
          9-x-2 napisała:
          > Moje dzieci nie jedzą NIC z potraw
          > przetworzaonych, żadnych półfabrykatów

          Tak z czystej ciekawości, bez uszczypliwości:
          Naprawdę sama wypiekasz pieczywo i robisz masło?
          Bo jeśli nie - to chemia, chemia, chemia, przetwarzanie zubażające,
          sterylizacja, a nawet (przepraszam za wyrażenie) GMO pewne. Ziarno na przemiał z
          europejskim certyfikatem?
    • Gość: x Re: Przedszkole na Mokotowie, gdzie ZDROWO odżywi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 18:42
      Na google sobie poszukaj takiego przedszkola.
      Wspolczuje Twojemu dziecku - ma matke fanatyczke. To ze jadloby
      dziecko Danonki, nie znaczy ze zaraz sie roztyje czy zachoruje. To
      wcale nie jest niezdrowe.
    • mrowka777 do 9-x-2 28.12.07, 18:56
      a do którego żłobka chodzi Twoje dziecko??
      Pytam, bo bardzo chwalisz, a ja właśnie jestem na etapie szukania złobka :)
      • Gość: Kamila Re: do 9-x-2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 14:28
        9-x-2 i jak poszukiwania przedszkola?
        • Gość: Aśka Re: do 9-x-2 IP: *.crowley.pl 03.01.08, 11:06
          Aby nie jeść nic przetworzonego to należałoby jeszcze krowę kupić bo
          mleko kupowane w sklepie to też chemia, marchewka bez chemii też już
          nie bardzo chce rosnąć. A tak konkretnie to można znaleźć
          przedszkole które ma własną kuchnię, a nie catering, panie gotują
          same i nawet pamiętają o dzieciach z alergią i zupę dla nich
          dolewają przed dodatniem śmietany, na śniadanie jest kasza manna,
          ale bywają i płatki jak i danonki na podwieczorek - ja nie widzę w
          tym nic złego, a moja córka twierdziła, że nikt nie robi takiego
          dobrego szpinaku jak w przedszkolu. Do tego stawka żywieniowa 5,5.
          Życzę udanego wyboru.
    • annab11 Re: Przedszkole na Mokotowie, gdzie ZDROWO odżywi 04.01.08, 13:31
      Podzielam Twoje zadanie dotyczące żywienia dzieci w przedszkolach.
      Też jestem przeciwniczką podawania dzieciom w ilościach hurtowych
      słodkich serków, jajek-niespodzianek czy jogurtów "niby dla dzieci".
      Nie ma to nic wspólnego z fanatyzmem, który sugerują niektóre osoby
      odpowiadające na Twój post. Ale wracjąc do Twojego pytania o
      przedszkole - odwiedź przedszkole w Wilanowie na ul. Bruzdowej. Moje
      dziecko chodzi tam od września i jestem naprawdę zadowolona.
      Przedszkole ma swoją kuchnię i przesympatyczne panie kucharki, które
      naprawdę znają się na zdrowym gotowaniu. Dzieci nie dostają żadnych
      słodkich serków itp., za to 2 razy dziennie jedzą świeże owoce,
      czasem na podwieczorek domowe ciasto. Obiady zróżnicowane -
      codziennie zupa, 4 razy w tygodniu drugie danie mięsne, raz w
      tygodniu ryba. Na upartego można się do czegoś przyczepić, ale
      ogólnie rzecz biorąc, żywią tu dzieci znacznie lepiej (zdrowiej) niż
      w przeciętnym przedszkolu.
      • 9-x-2 Re: Przedszkole na Mokotowie, gdzie ZDROWO odżywi 04.01.08, 14:55
        Wielkie dzięki :-)
        Nie chciałam juz tu nawet kontynuować wątku, ponieważ tak dziwne
        emocje wzbudził wśród niektórych odwiedzających to Forum.
        Przedszkole na pewno odwiedzę. Już kiedyś nawet czytałam dobre
        opinie na jego temat....
        Na pewno znajdę takie przedszkole, gdzie dziecko nie będzie
        faszerowane tym, czego sobie nie życzymy.... Tylko że to potrwa.
        Muszę pojeździć i zobaczyć na własne oczy jak to wygląda w każdym
        konkretnym przedszkolu... A przecież są placówki, gdzie nawet sok
        świeżo wyciskany z marchwi, jabłek i pomarańcz dają (nie boją się
        brudnej roboty), oraz ser robiony w przedszkolnej kuchni, a nie
        kupny.... Sama z tym się spotkałam kiedyś.... Wiem o czym mówię i
        naprawdę nie ma to nic wspólnego z fanatyzmem.... Wydaje mi się, że
        osoby odpowiadające po prostu własnych dzieci nie mają, że tak mówią.
        • Gość: Kacperek Re: Przedszkole na Mokotowie, gdzie ZDROWO odżywi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 17:40
          Droga 9-x-2,
          bardzo szanuję Twoje wszystkie wypowiedzi.Nie odpowiem na Twoje pytanie, gdzie
          na Mokotowie znajdziesz ekologiczne przedszkole, ale zdradź proszę tajemnicę na
          temat zdrowego żłobka, do którego chodziło Twoje dziecko.
          Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęścia w poszukiwaniach.
          • Gość: 9-x-2 Re: Przedszkole na Mokotowie, gdzie ZDROWO odżywi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 10:14
            Nie wiem, jakie masz intencje, dlatego nie powiem publicznie, do
            którego konkretnie chodzi moje dziecko (ponieważ będzie jeszcze
            chodziło przez 7 mies. a nie wiem, jakie konsekwencje wywoła
            anonimowe umieszczenie na Forum informacji, że w danym konkretnym
            miejscu jest tak i tak) Z takim podejściem jakie spotkałam w
            odpowiedziach powyżej, to na pewjno ktoś znajdzie dalsze powody do
            wyładowywania seoich frustracji tutaj, a tego sobie nie życzę....
            Powiem tak - podczas remontu naszego żłobka córka była w dwóch
            innych żłobkach zastępczych..... A więc miałam okazję poznać aż 3
            żłobki mokotowskie - wszędzie jedzonko było dobre (widziałam) i
            smakowało maluchom. Nie było słodyczy, serków ze sklepu. Wszystko
            było gotowane na miejscu. Na pewno spełniało wszelakie wymogi
            ustalone przez różne instancje, ale było naturalne....
            Oczywiście na Mikołaja dzieci dostały woreczki ze słodyczami (ale
            rodzice dostali to do rąk własnych i mogły dać dzieciom tyle, ile
            uważają za stosowne - u nas córka to jadła chyba przez tydzień)
            • Gość: Kacperek Re: Przedszkole na Mokotowie, gdzie ZDROWO odżywi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 13:44
              Droga 9x2,
              szkoda,że nie dostałam konkretnej odpowiedzi, ale dziękuję za odpowiedź.
              Życzę powodzenia,
              Kacperek
              • 9-x-2 Re: Przedszkole na Mokotowie, gdzie ZDROWO odżywi 07.01.08, 16:04
                Kacperku. Dobrze jest - we wszystkich 3 żłobkach które znam - a
                więc: na Odyńca, Na Dąbrowskiego, oraz na Wiktorskiej. Możesz
                dowolnie wybierać
        • Gość: mokotowianin Re: Przedszkole na Mokotowie, gdzie ZDROWO odżywi IP: *.chello.pl 05.01.08, 19:33
          9-x-2 napisała:

          > Wielkie dzięki :-)
          > Nie chciałam juz tu nawet kontynuować wątku, ponieważ tak dziwne
          > emocje wzbudził wśród niektórych odwiedzających to Forum.

          hey 9-x-2
          Nie dziw się , większość obsiadaczy wątków to ściśle związani z oświatą
          mokotowską, których celem jest rolowanie od ręki i ogłupianie założycieli w
          tematach im nie pasującym, a nawet ściśle we wspólpracy
          z moderatorami tego forum, bo Czerska przecież na Mokotowie
    • Gość: spoko. Prawidłowe odżywianie dzieci IP: *.swn.vectranet.pl 06.01.08, 11:45
      Prawidłowe odżywianie dzieci

      dzieci w wieku przedszkolnym:
      3 i 6 latki mogą w prawdzie spożywać pokarm taki, jaki spożywaja
      dorośli, jednak nie wszystkie potrawy są dla nich odpowiednie.
      Dzieci w tym wieku ciężko trawią np. nasiona strączkowe czy mocno
      smażone potrawy, dlatego, że ich przewód pokarmowy mimo że dobrze
      rozwinięty, nie jest przyzwyczajony do tak wielkich obciążeń.

      Według naukowców dzieci w tym wieku powinny spożywać dziennie:

      napoje: 600-800 ml/dzień
      pieczywo i produkty mączne: 80-170 g/dzień
      ziemniaki, makaron, ryż: 80-120 g/dzień
      warzywa: 100-180 g/dzień
      owoce: 100-180 g/dzień
      mleko i jego przetwory: 300-350 ml/dzień
      mięso, wędlina: 40-60 g/dzień
      jajko: 1-2 sztuk/tydzień
      ryba: 50-100 sztuk/tydzień
      margaryna, olej, masło: 10-20 g/dzień

      pozostałe artukuły spożywcze
      słodycze: 50 g/dzień
      marmolda, cukier: 10 g/dzień

      • Gość: spoko cd Odżywianie dzieci oddawane do żłobka i przedszkola IP: *.swn.vectranet.pl 06.01.08, 12:01
        Jak odżywiać dzieci oddawane do żłobka i przedszkola.
        Rodzice powinni znać jadłospis dziecka zarówno w żłobku, jak Li w
        przedszkolu, a poza tym interesować się, czy dziecko zjadło jo dnia
        przewidziane dla siebie pokarmy. Ścisła współpraca wzajemna kontrola
        żywienia jest konieczna, gdyż w przeciwnym Je mogą powstać niedobory
        szkodliwe dla zdrowia dziecka jego prawidłowego rozwoju.
        Tylko współpraca i uczciwe wzajemne informowanie się rodziców i
        personelu żłobka może dać dobre rezultaty. Zdarza się bowiem, że
        dziecko przychodzi do żłobka czy przedszkola według relacji rodziców
        bez śniadania, a faktycznie jest po śniadaniu. W efekcie — niepokój
        personelu o dziecko, wywieranie nacisku, żeby koniecznie jadło —
        wszystko to zupełnie niepotrzebne. Dziecko, które zjadło śniadanie,
        nie może jeść ponad swoje możliwości.
        Czasem rodzice błędnie oceniają wartość tego, co dziecko zjada w
        domu. Dziewczynka uczęszczająca do jednego przedszkola stale nie
        chce tam jeść śniadania, a jeśli je, to bardzo niewiele: rodzice
        informują personel, że dziecko nie je w domu śniadania, aż wreszcie
        kiedyś wyjaśniają, że dziewczynka ,,nie je", a tylko pije przed
        wyjściem kubek kakao na mleku z dodatkiem 2 żółtek. Jeśli obliczymy
        wartość odżywczą przyrządzonego kakao, to równa się ona prawie
        wartości kalorycznej całego śniadania przewidzianego dla dziecka w
        wieku przedszkolnym. W takim wypadku wystarczy dodać niewielką ilość
        pieczywa z masłem, aby uzyskać pełną wartość kaloryczną śniadania.
        Dzieci uczęszczające do żłobka dziennego i 9-godzinnego przedszkola
        otrzymują w domu zasadniczo tylko kolację (a w niektórych
        przypadkach pierwsze śniadanie), należy więc zastanowić się, z czego
        ma się składać domowa kolacja dziecka i jak należy żywić je w
        niedzielę.
        Ponieważ dzieci uczęszczające do żłobka i przedszkola nie otrzymują
        zazwyczaj pełnej dziennej normy mleka, jaj, owoców, a niekiedy także
        warzyw i mięsa, produkty te powinny wchodzić w skład kolacji dziecka
        (a także dodatkowego podwieczorku), uzupełnione niewielką ilością
        pieczywa z masłem, kaszą, albo świeżo ugotowanymi ziemniakami do
        mleka.
        Musimy przy tym pamiętać, że kolacja ma być pożywna, ale lekko
        strawna. Jako uzupełnienie podwieczorku (po wyjściu dziecka ze
        żłobka lub przedszkola) przewidujemy głównie owoce.
        Za odpowiednie kolacje dla dzieci należy uważać, zależnie od pory
        roku, na przykład takie:
        s Kluski lane na mleku. Owoce z cukrem, np. truskawki, jagody,
        maliny itp., jabłko lub owoce w kompocie z bardzo małą ilością
        syropu (dla dzieci starszych ewentualnie kromka chleba z masłem i
        szczypiorkiem lub pomidorem z cebulą).
        • Kalafior lub ziemniaki świeżo ugotowane z jajecznicą na parze (z
        dodatkiem 1 łyżki mleka na jajo). Mleko zsiadłe lub słodkie, owoce
        sezonowe.
        • Kakao, bułka z masłem i twarogiem lub jajem ugotowanym na miękko.
        Owoce.
        • Sałatka z pomidorów z cebulą lub szczypiorkiem, chleb z masłeiP i
        siekaną chudą szynką lub pasztetem drobiowym — dla dzieci „Bobo-
        Vita". Kawa z mlekiem lub ciepły kompot z owoców gotowanych zamiast
        herbaty.
        • Chleb z masłem, twarogiem, rzodkiewkami i szczypiorkiem. Kasza
        manna na mleku z sokiem (na gęsto, jak krem). Herbatka do popicia.
        • Fasolka szparagowa lub szpinak z parówką, chleb z masłem i
        owocami, np. plasterkami truskawek, gruszek lub jabłka itp. Mleko
        słodkie lub zsiadłe.
        Ponieważ nie zawsze w żłobku i przedszkolu otrzymują dzieci pełną,
        dzienną normę warzyw, powinny choćby od czasu do czasu jeść na
        kolację warzywa gotowane (specjalnie zalecamy te, których
        przyrządzanie nie wymaga dużo czasu, zakres jednak może być o wiele
        szerszy od podanego w jadłospisie — będzie to z korzyścią dla
        zdrowia dziecka).
        W niedzielę powinno dziecko w domu jeść normalne posiłki dostosowane
        do wieku, w granicach zalecanych dziennych norm żywienia.
        Przekarmianie dziecka w niedzielę, jak to się niestety zdarza, jest
        szkodliwe i może być powodem zaburzeń w trawieniu, co z kolei, w
        poniedziałek, nastręcza wiele trudności personelowi żłobka, a także
        samym rodzicom. Najczęściej zdarza się przekarmianie ciastkami z
        kremem i produktami mięsnymi.


        • jan-w Re: Odżywianie dzieci oddawane do żłobka i przeds 06.01.08, 23:26
          Już widzę te zadowolone dzieci, pożerające na podwieczorek lub kolację kartofle
          z mlekiem ;-)
          Współczuję dzieciom karmionym z użyciem miarki, wagi i wyliczania procentowej
          zawartości składników. Może będą zdrowe, ale napewno nie szczęśliwe.
          Przy tłumaczeniu na polski, trzeba zmieniać szyk zdania.
          • szafirowaona Re: Odżywianie dzieci oddawane do żłobka i przeds 08.01.08, 18:43
            Moja corka chodzi do przedszkola na Marzanny i w zasadzie jestem
            zadowolona z zywienia - nigdy nie widzialam, zeby przyniosla jajko
            niespodzianke, czy jakies danonowskie jogurty! Jedyne co sie
            zdarzylo doslownie ze dwa razy, to serek Danio na podwieczorek, ale
            poniewaz go nie je (jak tez innych serow i serkow niestety), to nie
            problem. Glownie pija kakao, herbatke lub kawe z mlekiem. Poza tym
            czesto na podwieczorek sa owoce - jablka, gruszki, czasami jakis
            soczek. trudno wymagac, zeby w zwyklym przedszkolu ktos robil
            twarozek czy kefir na taka ilosc dzieci i za taka stawke
            zywieniowa... Moze w prywatnych? Duzo wiecej strasznych rzeczy daja
            dzieciom sami rodzice - czipsy, guma do zucia (po co dzieciom w
            przedszkolu guma???), tony cukierkow np. musujacych (sama za swoj
            zoladek bym sie obawiala!), a jak widze trzylatka pijacego pepsi
            czy sprita, to rece opadaja.
            • Gość: Ania Re: Odżywianie dzieci oddawane do żłobka i przeds IP: 195.94.206.* 09.01.08, 13:59
              szafirowaona napisała:

              > Glownie pija kakao, herbatke lub kawe z mlekiem.

              Chyba nie chodziło Ci o kofeinową kawę z mlekiem...
    • Gość: iwo Re: Przedszkole na Mokotowie, gdzie ZDROWO odżywi IP: *.acn.waw.pl 18.01.08, 20:47
      Zdecydowanie polecam przedszkole na Olszewskiej. Kuchnia na miejscu, odstępstwa
      żywieniowe dzieci alergicznych honorowane, nie ma słodyczy, a na podwieczorek po
      prost kanapka. Mleko, owszem, ale bez przesady, mam tu na myśli jogurty, kakao,
      itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka