1kama 18.05.05, 12:45 Tak, byłam tam na wakacjach w tamtym roku z całą rodziną samochodem. Napisałam o tym na forum GW Turystyka 22.11.04. Nie siedzieliśmy w jednym miejscu, zwiedziliśmy cały kraj.Jeśli macie jakieś pytania, chetnie odpowiem. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wrjan Re: Byłam w Albanii. 19.05.05, 11:50 witam. Słyszałem że obszary graniczące z Kosowem jak i przejazd przez Kosowo bywają niebezpieczne (napady itp.). Wstepnie planowaliśmy przez autem przez Kosowo i przekraczanie tam granicy ale po sygnałach z internetu się nad tym poważnie zastanawiam. Czy wiesz może cos na ten temat, badź byłaś też w tym rejonie? pozdr janek Odpowiedz Link
serbiust Re: Byłam w Albanii. 19.05.05, 13:15 Witam. Czy możesz 1Kama napisać jaki tytuł maiał Twój artykuł? Chętnie bym go przeczytał. Ile dni spędziłaś w Albani? Czy możesz napisać co ciekawego zobaczyłaś , zwiedziłaś? Może jeszcze pamiętas gdzie nocowaliście , i ile kosztuje nocleg? A tak pozatym jak Twoje wrażenia z pobytu ? Serdecznie pozdrawiam . Odpowiedz Link
1kama Re: Byłam w Albanii. 19.05.05, 16:44 Jechaliśmy samochodem przez Słowację, Węgry, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę i Czarnogórę.Granicę polską przekroczyliśmy w Chyżnym, węgiersko - chorwacką w Mochaczu. W Czarnogórze jest ok. 20 km. bardzo kiepskiej drogi. Po drodze nocowaliśmy na Słowacji i w Czarnogórze. Hotelu w Czarnogorze nie polecam. Okropnie drogi i do tego cena absolutnie nieadekwatna do standardu. Do Albanii jechaliśmy zupełnie w ciemno bez jakichkolwiek rezerwacji.Na miejscu okazało się, że hoteli jest mnóstwo i możemy wybrać najodpowiedniejszy. Zwiedzanie kraju rozpoczęliśmy od południa, więc bazę wypadową założyliśmy we Vlore.(Hotel Primavera, dwa pokoje dwuosobowe z łazienkami, widokiem na morze, z klimą i śniadaniem tuż przy plaży 60 euro) Jeśli chodzi o standard dałabym mu trzy mocne gwiazdki. Hotel pachniał nowością , codziennie zmieniano pościel i ręczniki(!) Obok doskonała knajpa z pyszną pizzą( ok.5Euro)Jak pisałam hoteli jest dużo( okolice Vlore - droga do Sarandy)Nie bój się wchodzić do tych eleganckich, ceny w porównaniu ze standardem są naprawde niskie i można się targować.Potem byliśmy w Pogradcu nad jeziorem Ohrydzkim. Tam apartament (2 pokoje 2 os. + łazienka) hotel nad samym jeziorem z prywatną plażą - 35 euro. Super hotel mieliśmy w Durres. Dałabym mu 5 gwiazdek! Zaszaleliśmy na koniec! Weszliśmy zapytać o cenę do hotelu, który wydał nam się poza naszymi możliwościami.( Dzieci się uparły, miał dwa baseny, piękny widok na morze) A tu niespodzanka! 70 euro za dwie dwójki( po targowaniu.) Super kuchnia chyba najlepsza w Albanii, śniadania w postaci szweckiego stołu , bardzo elegancko.( Hotel Akropoli)Wszystkie te hotele były prywatne, nowo wybudowane. W ogóle mnóstwo hoteli jest w budowie. Mówią, że to mafia inwestuje w ten sposób swoje pieniądze.Byc może... Co jest do zobaczenia? Albania to mały kraj, alę odległości trzeba tam liczyć zupełnie inaczej.Wycieczka do miejsca oddalonego od naszej "bazy" o 100 km zajęła nam cały dzień!DROGI MAJą KOSZMARNE!!! Po przyjezdzie przestalismy psioczyc na polskie dziury. Jest trochę dróg doskonałych ( przy granicy z Grecją np.) Ale w większości drogi u nich po prostu nie istnieją. Nigdy nie przemieszczaj się w nocy!!!Niespodzianki w postaci ogromnego leja na środku szosy lub nagle kończącego się asfaltu to normalka. Rzeczy godne obejrzenia to:miasteczko Butrint - wpisane na listę Unesco Apollonia- starożytne ruiny, Berat - "miasto 1000-ca okien", Kruja - Wspaniałe muzeum Scanderbega bohatera Albanii i mnóstwo sklepików z pamiątkami.Po kraju rozsianych jest dużo starych cerkwi ze wspaniałymi ikonostasami i freskami. No i oczywiście stolica z głównym placem Scanderbega i mauzoleum Hodży przerobionym na salę widowiskową. W całym kraju jest również ok. 800 tyś schronów z betonu. Widać je na kazdym kroku. Benzyne kupisz bez problemu, również gaz (tego trzeba trochę poszukać , ale jest) Ceny trochę niższe niż u nas. Marki samochodów na ulicach mnie zaskoczyły. Tylu " wypasionych" fur nie widziałam nawet na zachodzie!!! Albańczycy kochają mercedesy i ta marka króluje na ulicach. Od stareńkich po najnowsze. Uwagi ogólne: Na ulicach faktycznie jest brudno ,również na plażach. Ludzie bardzo uczynni, język włoski lub rosyjski. Bankomaty są w każdym mieście i nie ma problemu z wymianą pieniędzy. Najlepszy kurs wymiany miały (w wakacje) przedstawicielstwa Western Union.Przy wyjeżdzie trzeba zapłacić 1 Euro opłaty drogowej za kazdy dzień pobytu w Albanii. Zdarzają się przerwy w dostawach prądu. Albania to kraj dla ludzi ciekawych świata. Nie polecałabym go tym, którzy lubią leżeć na plaży. Mimo widocznej biedy na pewno wart jest odwiedzenia i to teraz, dopóki nie ma tam tabunów turystów. To tam pierwszy raz zdarzyło nam się, że strażnik na granicy wyszedł ze swej budki, podał nam rękę i powiedział :Welcome in Albania. Skopiowałam tu moja wypowiedz na forum z tamtego roku. Wiem, że ceny mogą się wydać Wam wysokie, ale ja byłam z małym dzieckiem ( + dwoje całkiem dużych)i zależało mi na godziwych warunkach. Na pewno można znależć i tańsze noclegi.Nie kusilismy licha, omijaliśmy Kosowo i tamte rejony. Muszę powiedzieć, że były to niezapomniane wakacje.Proszę o następne pytania. Odpowiedz Link
wrjan Re: Byłam w Albanii. 20.05.05, 22:59 Dziękuje za info. A kwestia zrzucania zdjęć cyfrowych na CD? Przypuszczam że dotarł ten wynalazek również do Albanii ale wolę potwierdzić. Odpowiedz Link
1kama Re: Byłam w Albanii. 01.06.05, 23:38 Nie korzystałam w Albanii z internetu, więc nie wiem jak to wygląda. Ale przypuszczam, że jest to możliwe. Gdybyś miał problemy, na pewno w hotelach mają internet. Odpowiedz Link
szokiren a przejścia graniczne? 28.05.05, 09:33 A przez które przejścia graniczne wjeżdżaliście do Albanii? Czy są duże kolejki albo jakieś problemy? Czy jest pobierana opłata przy wyjeździe 1E za dzień pobytu? Odpowiedz Link
1kama Re: a przejścia graniczne? 01.06.05, 23:41 Wjeżdżalismy i wyjeżdżaliśmy przez Hani Hotit pomiędzy Podgoricą a Shkoder. Odradzam boczne drogi!!! Przy wyjeżdzie 1E za dzień pobytu samochodem. Odpowiedz Link
serbiust Re: Byłam w Albanii. 21.05.05, 08:40 Dziękuję za świtny materiał zachęcający do podróży po Albani. My wybieramy się pociągiem do Czarnogóry a następnie autobusem do Albani. Nocleg w zależności gdzie trafimy może hotel może namiot.Codziennie inne miejsce,codziennie gdzie inny nocleg. Czy możesz podać link do tego forum gdzie to opisywałaś i jeszcze czy pamiętasz ten tytuł artykułu z GW . Pozdrawiam. Odpowiedz Link
voyager7 Re: Byłam w Albanii. 03.06.05, 19:39 hehe ciekawe gdzie znajdziesz auobus Proponuję w Podgoricy wygramolić sie z pociągu i w taksówkę do granicy 12$ strona kiepska bo nie mam czasu i umiejetności albania.ds4a.com/. Jak chcesz to michal.wloch@vp.pl Odpowiedz Link
peaka Re: Byłam w Albanii. 11.06.05, 01:47 Z Ulcinj'a do Szkodry regularnie kursujà busy. 2x dziennie. Poranny okolo 8 i popoludniowy ok 14 [dokladnie nie pamietam]. Oprocz tego, przy glownej ulicy zlokalizowany jest caly parking pelen bagazowych taksowek typu Ford Transit, kursujacych wahadlowo m.in do Szkodry [gdy zbierze sie komplet pasazerow]. Jezeli ktos chce, moze tez pojechac stopem. Caly Ulcinj to juz wlasciwie miasto albanskie [jesli chodzi o mieszkancow] i ruch samochodowy do i z AL jest na tyle duzy, ze z pewnoscia mozna sie o to pokusic. Przy okazji vojager, na Twojej stronie nie wyswietlaja sie zdjecia [a raczej wyswietlaja, ale w formie malych czarnych prostokatow]. Odpowiedz Link
savera Re: Byłam w Albanii. 09.06.05, 20:29 Planowałam w tym roku spędzić urlop w Czarnogórze, ale po przeczytaniu tego co napisała 1kama zastanawiam się czy kilku dni nie spędzić w Albanii. Będziemy podróżować z mężem samochodem. Mam pytanie odnośnie bezpieczeństwa. 1kama - czy czuliście się tam bezpieczni spacerując np. wieczorem? Czy trzeba zachować większe środki ostrożności lub na coś szczególnie zwracać uwagę niż w innych krajach europejskich? Chodzi mi o złodzieji kieszonkowych, naciągaczy, obsługę w pokojach hotelowych, czy samochód można bezpiecznie zostawić przy zwiedzanych miejscach? Niestety, taka ilość Mercedesów w biednym kraju też żle mi się kojarzy. Z drugiej strony za kilka lat, kiedy zacznie sie napływ turystów to już będzie inny kraj. Trochę martwi mnie też stan dróg. Odpowiedz Link
1kama Re: Byłam w Albanii. 10.06.05, 23:10 Witam. Wiesz, Savera, uważam,że żaden kraj nie jest specjalnie niebezpieczny, po prostu czy to w Polsce czy w Albanii lepiej nie kusic licha.Chodzilismy wieczorami do restauracji, wracalismy pieszo i nic przykrego nas nie spotkało. Jazdę samochodem po ciemku odradzam z powodu BARDZO złego stanu dróg. Naprawdę nasze polskie dziury to pestka.Ale muszę też przyznać, że wiele dróg było w budowie, więc w tym roku może być troche lepiej. Na złodziei kieszonkowych należy uważać jak wszędzie. Jako turyści ,których tam jest mało, jesteśmy szczególnie widoczni, ale powtarzam, my mielismy szczęscie do ludzi. Nawet jak mieliśmy kłopot z samochodem, to facet na stacji benzynowej bezinteresownie zadzwonił do kumpla, który zapilotował nas do warsztatu, gdzie również za friko mechanik zreperował nam samochód.Jeśli chodzi o obsługę w hotelach to zatrzymywalismy się w małych hotelikach i traktowano nas z wielką estymą ( bo bylismy jednymi z niewielu gosci a czasami jedynymi!)Jesli chodzi o obsługe hotelową to musze coś opowiedzieć. Otóż jadąc do Albanii nie wiedzieliśmy, czy są tam bankomaty (przypuszczaliśmy, że nie). Więc zaraz po przekroczeniu granicy w najbliższym punkcie Western Union mąż wymienił gotówke NA CAŁY WYJAZD. No i potem z tą harmonią forsy mielismy tylko kłopot. Żeby tego nie nosić przy sobie ( w koncu ktoś mógł mężowi zarąbać portfel) po prostu zostawialismy to w pokoju. Nic nie zginęło. (Oczywiście są tam bankomaty) Nad jeziorem Ohryckim zatrzymaliśmy się w hoteliku prowadzonym przez rodzinę. Ponieważ mieliśmy kłopot z zamawianiem potraw, specjalnie sprowadzili jakąś znajomą,która cokolwiek znała angielski, żeby sie z nami porozumieć. Samochód bez problemów zostawialismy wszędzie.Trochę rzucał sie w oczy,bo był na czarnych, starych tablicach. Mam nadzieje, że Wasza fura nie jest nowa. Nie dlatego, że znajdą się amatorzy by ja ukraśc, lecz dlatego, że nowego samochodu szkoda na te drogi.Mówi się, że wszyscy albańscy złodzieje wyjechali do Włoch. Może coś w tym jest. A mercedesy są tam różne i stare i nowe. Po prostu Albańczycy sa zdania,że są to najbardziej trwałe i wytrzymałe samochody. Acha i jeszcze wazna sprawa. Ceny w Czarnogórze sa wyższe niz w Albanii a standard hoteli dużo nizszy. Polecam Albanię! Zyczę miłego wyjazdu. Odpowiedz Link
wlad0 Re: Byłam w Albanii. 18.06.05, 14:56 cześć kama. Czy masz jakieś sugestie dotyczące przygotowania wyjazdu od strony formalnej? Np. czy będą mi potrzebne jakieś wizy, świadectwa szczepień, dodatkowe ubezpieczenia, prawojazdy międzynarodowe... Planuję wyjazd samochodem w drugiej połowie lipca - nie wiem czy nie powiniennem już zacząć czegoś załatwiać. Odpowiedz Link
1kama Re: Byłam w Albanii. 25.06.05, 10:27 Witam. Jesli chodzi o wizy, to jesli bedziesz jechac ta trasa,co ja to wiz nie trzeba. Nie trzeba rowniez swiadectw szczepien. Dodatkowe ubezpieczenia wedlug wlasnych potrzeb - nikt nie wymaga dokumentow. Oczywiscie zielona karta, ale to chyba potrzebne zawsze. Generalnie nie trzeba specjalnych przygotowan. Odpowiedz Link
erionka Re: Byłam w Albanii. 03.04.06, 12:24 Bylam w 2005 roku na wakacjach w Albanii z moim narzeczonym Albanczykiem. Zwiedzilam prawie cala Albanie, mielismy na to dwa miesiace. Chcialam powiedziec jedna rzecz, ktora mnie uderza na tych forach dyskusyjnych - kazdy kto byl lub nie byl, powtarza jedno: ale brud, ale drogi, wszedzi tylko bunkry, ludzie o mentalnosci z sredniowiecza... Ja nie neguje tego jak wyglada Albania. To prawda, jest bardzo zaniedbana, ale ma tez bardzo duzo uroku. Ja chcialabym uslyszec na forum cos optymistycznego, a nie same komentarze typu: kraj zacofany... Po pierwsze bedac w Albanii spotkalismy grupe polakow przybylych do Sarandy, od poczatku rozmowy z nimi mielismy wrazenie, ze wszystko im sie nie podoba, ale prawda jest taka, ze nie zrozumie sie ani albanczykow ani albanii, dopoki bedzie sie tam turysta. Ja mialam mozliwosc mieszkac wsrod albanczykow, poznalam ich goscinnosc, ich normalne zycie. Sa to bardzo ciepli i otwarci ludzie, sluzacy pomoca. W polsce niestety czasy sie zmienily, wszytkim rzadzi pieniadz i pewne zjawiska jak czas dla przyjaciol rodziny powoli upadaja. Tam jest co 10 Albaczyk zatrudniony, to prawda, gro albanczykow spoza Albanii utrzymuje rodziny, jest im bardzo ciezko, ale ci ludzie potrafia sie dzielic tym co maja, potrafia godzinami rozmawiac i pomagac sobie w problemach. Tam faktycznie rodzina jest najwazniejsza, szacunek dla rodzicow, i nie zgodze sie ze kazda albanska zona jest zle traktowana. Mnie ta goscinoosc bardzo urzekła, ba, widze naprwde wielkie mozliwosci jesli chodzi o Albanie - gdyby tylko troche wiecej zainwestowac - kraj bylby rownie atrakcyjny jak grecja czy inne tego typu kraje wypoczynkowe. To ze jest bieda wynika z komunizmu jaki ten narod przeszedł. To ,ze teraz raczkuje demokracja pozwala sadzic, ze jednak moze sie uda. Albanczycy bardzo chca zmian. duzo rozmow nawet przy rodzinnych stolach dotyczy Albanii. Ja zawsze im powtarzam, ze czeka ich niesamowicie ciezki okres - nie chodzi tylko o saama transformacje ekonomicza - bo musi sie zmienic mentalnosc samego narodu. To prawda, ze mezczyzna w Albanii zawsze górował nad kobietą, to ze lepiej było by urodził się syn, to ze faceci mają prawo spotykać sie wieczorami i przesiadywać w knajpach a "baby" niech siedza sobie w domu... Tak jest prawie w całej Albanii. Tirana bardzo sie zmienia, jest stolicą i coraz czesciej można spotkać młode pary mieszkajace ze soba przed slubem, coraz wiecej , zwłaszcza w Tiranie jest pracujacych kobiet, i powoli nawet w samych Albanczykach zaczyna załamywać sie ten utarty od lat stereotyp "baby siedzacej w domu". Ja myślę,ze powoli wszystko zacznie się tam zmieniać. Nie jest to łatwy proces, ale ja jestem optymnistą. Albania ma wspaniałe zaplecze zarówno historyczne jak i turystyczne, ludzie są bardzo gościnni, a to ze czasem widać brud, wystające przewody wysokiego napięcia czy niezliczoną serię bunkrów... no cóż póki co, to własnie to jest takie inne. Ja wierze, ze kiedyś będzie to jeden z najcześciej odwiedzanych krajów... Odpowiedz Link
rudziel Re: Byłam w Albanii. 04.04.06, 11:59 Bardzo cenny wpis, kolezanko. Ja po ubieglorocznej wizycie w Albanii nigdy nie zapomne, jak obcy facet w knajpie w Pogradeci siedzacy przy stoliku obok sam z siebie kupil dla mnie i dla mojej dziewczyny jedzenie i picie. Zupelnie bezinteresownie. Bylem dotad w 60 krajach i z jednym wyjatkiem nigdzie indziej nie zdazylo mi sie nic podobnego. Poza goscinnoscia i innymi pozytywami, z Albanii zapamietalem nie ubostwo i brud, ale to, ze bardzo duzo sie tam buduje. Nowe domy, drogi, hotele nad morzem. Nie zawsze ladne, ale widac, ze kraj idzie do przodu. Odpowiedz Link
1kama Re: Byłam w Albanii. 05.04.06, 17:54 Witam serdecznie.Nigdzie w moich wypowiedziach nie napisałam, że nie podobało mi się w Albanii. Wręcz przeciwnie! To był naprawdę niezapomniany wyjazd.O ludzkiej życzliwosci i serdeczności Albańczyków również pisałam. Albania ma wiele do zaoferowania turystom i być może już niedługo to wykorzysta. To, co napisała przedmówczyni jest niewątpliwie prawdą, ale chyba nie dotyczy moich wpisów. Drogi mają faktycznie złe, ale nie pisałam tego, żeby wytknąć jakies minusy ( tak prawde mówiąc, to w Polsce również mamy kiepskie drogi), były to po prostu informacje praktyczne. Każdy, kto uwaznie przeczyta moje posty dostrzeże w nich moją fascynację Albanią! To naprawde piękny i ciekawy kraj.I cieszę się,że choć jedną osobę zachęciłam do wyjazdu w tamte strony. Odpowiedz Link
erionka Re: Byłam w Albanii. 07.04.06, 15:05 ja tez sie ciesze 1Kamo, ze Ci sie podobało. W tym roku znów wybieram sie tam. Pozdrawiam Odpowiedz Link