Dodaj do ulubionych

love story

06.05.07, 17:46
witam wszystkich. Mój post jest trochę inny niż te które tutaj przeczytałam,
ale postanowiłam się komuś wyżalić i może ktoś wyrażając swoją opinię coś
ważnego mi uświadomi i w ten sposób pomoże. Otóż pokochałam Albańczyka, który
mieszka w UK, on twierdzi że też mnie kocha i ja mu wierzę. Ktoś zapyta gdzie
tu problem ?? a problem jest i to bardzo duży... otóz nasza miłość rozwija
się tylko przez internet, przez komunikator msn, możemy rozmawiać, pisać,
widzieć się, ale to nie jest realne życie... bardzo mi na nim zależy... ale
jak długo można żyć w świecie wirtulanym sad bardzo chcemy się spotkać ale on
twierdzi że nie może przylecieć do Polski nawet na kilka dni, bo to wymaga
wielu formalności, a ja?? on chce żebym to ja przyleciała do niego... ale to
nie jest takie proste przecież. Gdybym miała choć jakiegoś zanjaomego w
Manchesterze,ale jak na złość wszyscy znajomi pracują i mieszkają w innych
miejscowościach sad przyjaciele mówią że zwariowałam! nie wiem co mam robić sad
Obserwuj wątek
    • kinia2210 Re: love story 06.05.07, 18:16
      Witaj!!Z twojego postu wynika ze jeszcze nigdy sie z nim nie spotkalas?Ja sama
      mam chlopaka albanczyka,ktory mieszka w UK(a ja razem z nim).Dowiadywalas sie
      dlaczego nie moze przyleciec do polski?na jakiej podstawie moze przebywac w Uk?
      Lepiej sie dowiedz bo moze Cie spotkac wiele rozczarowan, podobnie jak mnie
      spotkalo.Powiem Ci z wlasnego doswiadczenia i znajomosci tych ludzi ze lepiej
      miej dystans i nie jedz do niego w ciemno.Trzymaj sie jesli masz jakies pytanka
      to pisz.
      • aina6666 Re: love story 06.05.07, 20:38
        hej. Z tego co wiem to mieszka UK 10 lat i pracuje legalnie, a nie może
        przylecieć bo potrzebana jest mu wiza,zupełnie nie orientuję się w tych
        sprawach urzędowych, ale twierdzi że załatwienie tych formalności zajęło by mu
        dużo czasu... ja nie chce jechać do niego, ja mogę jechać do Manchesteru ale
        nie do niego i on o tym wie.i zdaje sobie sprawę że to może być jedno wielkie
        rozczarowanie, ale jest też cień szansy że tak nie będzie, i ciężko by było
        stracić tą szansę sad ale ja zupełnie nie wiem co mam robić...
        • krystyna_ewa Re: love story 06.05.07, 22:15
          Ania odezwij się do mnie i podaj mi więcej danych .Mam kontakty w Manchesterze.
          KE
        • kiki82 Re: love story 07.05.07, 11:34
          hej jeżeli ma legalną vize na pobyt w anglii to z viza do polski nie ma
          większych problemów. Mój chłopak już załatwiał ją tak 2 razy, wystarczy jechać
          do londynu do konsulatu, musi mieć ze sobą wszystkie dokumenty, paszport, no i
          zdjęcie, na vize czeka się dokładnie tydzień.Aha no i jeszcze musi mieć
          zaproszenie od ciebie z podpisem coś na zasadzie ze zapraszasz do do pol na
          jaki okres i gdzie bedzie mieszkał.
          • kinia2210 Re: love story 07.05.07, 14:26
            No wlasnie jesli ma legalny pobyt to zdobycie takiej wizy dla niego to kwestia
            tygodnia,wiec zapytaj go w czym problem?? a w jakim miescie on mieszka??
            • aina6666 Re: love story 07.05.07, 14:36
              mieszka w Manchesterze. Dzięki za informacje, teraz mam jakiś argument smile
              chociąz coraz mniej wiary, że w ogóle coś z tego będzie... strasznie uparty z
              niego facet smile
              • cimi3 Re: love story 08.05.07, 10:14
                wiekszosc z nich to straszne uparciuchy ale jak mu tak bardzo zalezy to zalatwi
                sobie ta wize a ty nie jedz w ciemno bo znajomosc internetowa to nie to samo co
                w rzeczywistosci,wiec lepiej badz ostrozna
                • littlepolish Re: love story 16.05.07, 21:52
                  ok,zgadzam sie, ze jest to zbyt ryzykowne, abys jechala do anglii, aby poznac
                  chlopaka, najlepiej by bylo, jakbys miala w tym samym miescie gdzie on jest,
                  kogos znajomego i zaufanego. Ale znajomosc przez internet kontynuj, nigdy vnic
                  nie wiadomo, zycie plata nam czasami bardzo mile niespodzianki. pa
    • littlepolish Re: love story 14.05.07, 00:18
      moja droga,badz ostroza,ale dzialaj w imie milosc, pozdrawiam
      • cimi3 Re: love story 15.05.07, 11:12
        raczej nie da sie dzialac w imie milosci a przy tym byc ostrozna.
        Uwazaj dziewczyno bo wielu albanczykow zajmuje sie streczycielstwem,a tak na
        odleglosc nie dowiesz sie z kim masz do czynienia,chociaz nawet gdyby on
        przyjechal do ciebie to tez moze niezle grac,trudno w takiej sytuacji cokolwiek
        doradzic
    • littlepolish Re: love story 14.05.07, 00:18
      moja droga,badz ostroza,ale dzialaj w imie milosc, pozdrawiam
      • katamarana Re: love story 14.05.07, 13:31
        Co to za "love story" na odległość, przez Internet?! Dziewczyny, bądźcie
        poważne! Jechac do nieznajomego faceta, cudzoziemca, do nieznanego kraju?!
        Jeśli to naprawdę obopólne zainteresowanie, niech facet przyjedzie do Polski,
        spotkajcie sie na neutralnym gruncie, pogadajcie, przypatrzcie sie sobie. Jeśli
        coś zaiskrzy, to kontynuujcie z wzajemnym odwiedzaniem się. A jeśli spotkanie
        rozczruje - rozejdziecie sie każde w swoja stronę. Pozdrowienia!
        • suada Re: love story 14.04.08, 16:22
          hej,podnosze watek.i jak tam rozwinela sie twoja historia?a moze
          ktos zna jeszcze inne love story?
          • rozafa Re: love story 14.04.08, 21:29
            suada tak ja znam moje , pamietasz mialas kiedys do mnie napisac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka