27.09.08, 18:57
WITAM WSZYSTKICH
Mam pytanie do wszystkich którzy starali się bądz starają się o wize do UK w
Polsce. Otóż Ja i mój mąż chcemy wyjechać do Londynu gdzie się poznaliśmy. Na
początku roku na stronie internetowej ambasady brytyjskiej znalazłam
informacje na temat wizy o jaką możemy się starać jak składać wniosek i jakie
dokumenty nam potrzeba. Trochę to trwalo zanim zebraliśmy wszystkie potrzebne
papiery a strona internetowa zmieniła się i mam problem z "rozszyfrowaniem"
jej. tłumaczene na języ polski jest beznadziejne a i wiele stron nie chce mi
się otworzyć. Mój angielski nie jest na tyle dobry żebym zrozumiała czego oni
tam chcą. czy ktoś składał wniosek o aplikacje on-line? Czy zmieniły się
przepisy co do ubiegania się o wizy? I wogóle jak to wszystko wygląda? My
chcieliśmy się ubiegać o wizę dla osób chcących wyjechać ze współmałżonkiem
ale nie ma teraz żadnej wzmianki na ten rodzaj wizy. A co z tymi adwokatami?
Czy jakiś może nam pomóc w załatwianiu tych wszystkich formalności? Bardzo
proszę o pomoc. Wszystkie informacje mogą być przydatne dla nas.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • maglara Re:Pytanie formalne 27.09.08, 19:29
      W jakim jezyku porozumiewasz sie z tym albanczykiem jesli angielski
      ci sprawia tak wielkie trudnosci, a podejrzewam ze on po polsku ani
      ty po albansku nie wladasz.
      • r1357 Re:Pytanie formalne 27.09.08, 19:40
        bardzo dobre pytanie, tez jestem ciekawa jakiego jezyka uzywacie
        • krulik221 Re:Pytanie formalne 30.09.08, 11:42
          Rozmawiamy w języku angielskim jeżeli to takie ważne dla was. Ale nie o to
          pytałam skoro nie wiecie nic co mogłoby mi się przydać nie widzę potrzeby
          kontaktowania się z wami. Mój angielski nie jest na tyle dobry żeby zrozumieć
          wszystkie te prawne kruczki których jest pełno na stronie ambasady uk. A zresztą
          zajżyjcie na tłumaczenie tej strony na język polski to zobaczycie sami jak łatwo
          jest się tam czego kolwiek dowiedzieć. Dziękuje bardzo za "pomoc"
          • a.hysa Re:Pytanie formalne 30.09.08, 13:46
            hey jak masz jakas sentencje ktorej nie rozumiesz po angielski
            przeslij na maila to ci przetlumacze.
            a.hysa@hotmail.com
      • justyna_mala1 Re:Pytanie formalne 30.09.08, 19:49
        "MILOSC NIE ZNA GRANIC" Kiedy ja przyjechalam do UK nie znalam
        Angielskiego prawie w ogole,po jakis 2 miesiacach pobytu w Anglii
        poznalam mojego chlopaka Albanczyka.To byla chyba milosc od
        pierwszego wejrzenia bo nadal jestesmy razem, a to juz prawie rok i
        caly ten moj,jesccze kaleczony angielski,zawdzieczam jemu.A co do
        mojego czytania i pisania to lepiej sie nie wypowiadac,ale wlasnie
        zaczelam szkole i bedzie dobrzesmile)) Takze dziewczyny nie trzeba znac
        dobrze jezyka jesli sie kogos kocha ,my rozmawiamy ze soba uzywajac
        naprawde prostych slow i sie jakos dogadujemysmile)
        • zeg-ata Re:Pytanie formalne 30.09.08, 22:51
          Milosc a zaurocznie to roznica. Milosc to wielkie slowo. Jak mozna z
          kims z kim sie jest na powaznie rozmawiac tylko prostymi slowami? Co
          to sa proste slowa? I love you?? Milosc to cos glebszego a do tego
          potrzebne sa rozmowy bardziej zaawansowane, no bo w jaki sposob
          jestes w stanie tak na prawde poznac ta osobe?jesli nie mozna
          porozmawiac bardziej skomplikowanie, tylko prosto ...
          Ale szkola pomozesmile
          powodzenia!
        • nertila z nutką dobrego humoru o poranku tu napiszę tak: 01.10.08, 10:03
          bo " Miłość cierpliwa jest "

          Nie neguję tego i wiem,że jeśli się chce i ma do tego cierpliwość i
          chęci to można zacząć związek naprawdę od samych podstaw językowych
          i dogadać się z obcokrajowcem lepiej niż ze znajacym j.polski naszym
          krajanem. Tu dochodzi w dodatku motywacja płynąca z czysto
          biologicznej fascynacji osobnikiem (co prawda naszego gatunku ale) z
          innej niszy ekologicznej. Jest on po prostu bardziej
          atrakcyjny.Naukowo patrząc związek taki jest gwarancją tego,że w
          przyszłości nie skrzyżujemy się z jakimś kuzynem ale,że nasze
          potomstwo będzie miało super genotyp i będzie silniejsze i zdrowsze
          od własnych rodziców. Tyle na ten temat biologia.

          A tak serio to.. zrozumieć drugiego człowieka można zaczynając od
          prostych zwrotów choćby pogiętych gramatycznie.Trzeba tylko
          chcieć.znajomość i poprawność jezykowa przychodzi z
          czasem.Oczywiście ,że prościej jest kiedy oboje z partnerem mówimy
          tym samym językiem,albo j.obcym (angielskim,włoskim,greckim)na
          zaawansowanym poziomie.Jest nieporównywalnie prościej,łatwiej i
          szybciej się porozumieć.
          Ale nawet kiedy znajomośc j.obcego jest kiepska,to ludzie tworzą
          takie związki i będą je nadal tworzyć.Oboje partnerzy nauczą się
          języków i będą mówić potem w nich biegle.Życie ich nauczy,kraj w
          którym żyją.Do tego trzeba czasu i cierpliwości.Ale nie wątpię,że
          osoby takie mogą być partnerami,założyć rodziny i żyć
          szczęśliwie.Dlatego nie przekreślam takich związków.
          Nauka j.obcego to szansa na lepszą komunikację w całym świecie a nie
          tylko z naszym partnerem, to szansa na lepszą pracę,na lepsze życie.
          Naprawdę warto poświęcić temu czas.
          Abstrachując od Albanii i przyglądając się temu głębiej to wiem,że
          zawsze się znajdzie ktoś od kogo usłyszymy: "jesteś z obcokrajowcem?
          ja bym tak nie potrafiła wyrazić siebie i tego co czuję w obcym
          języku".I to faktycznie jest naturalne stwierdzenie:"od dziecka znam
          j.polski,faceci są z Marsa więc i tak wystarczająco ciężko nam
          kobietom ich zrozumieć,to niech chociaż ten mój chłop mówi do mnie
          po polsku,bo jak nie to dowidzenia". I takie osoby też rozumiem. To
          upraszcza kręg poszukiwań do obszaru własnego kraju,miasta,nawet
          wyjdzie taniej na biletywink

          Każdy sam kieruje swoim życiem.Kwestia wyboru. Więc człowieku żyj
          tak żebyś był/była szczęśliwa.

          Pozdrawiam wszystkich i dobrego humoru na dziś życzę.

          PS. Moi rodzice są z tego samego miasta,mój genotyp mi zupełnie
          odpowiada, gorzej w fenotypem uncertain
          • krulik221 Re: z nutką dobrego humoru o poranku tu napiszę t 03.10.08, 18:15
            wreszcie ktoś kto mnie rozumie!!! Ja kiedy poznałam mojego(a było to trzeciego
            dnia po przyjeżdzie do Londynu) teraz już męża bałam się wupowiedzieć jedno
            słowo w j.angielskim. dzięki niemu teraz potrafię się porozumieć np. z jego
            rodziną i nawet pracowałam w coffeshopie. O pomoc prosiłam bo chcę przygotować
            nas jak najlepiej do spotkania w sprawie tej wizy. Dlatego jeżeli ktoś starał
            się o wizę EEA Family Permit (wyjazd ze współmałżonkiem) to bardzo proszę o
            kontakt. Mój mąż mieszka ze mną i naszą córeczką w Polsce od ośmiu miesięcy i
            jest mu bardzo ciężko się zaklimatyzować. bardzo chce znowu pojechać do Londynu
            gdzie życie wydaje mu się najłatwiejsze. staram się jakoś to wszystko załatwić
            ale brakuje mi czasu (olivia zaczyna chodzić) a pozatym mieszkamy 500 km od
            ambasady brytyjskiej i nie możemy sobie pozwolic na nieprzygotowanie się. czekam
            na jakiekolwiek fakty dotyczące wiz do UK. dzięki
            • megan0 Re: z nutką dobrego humoru o poranku tu napiszę t 03.10.08, 18:50
              a co chcesz konkretnie wiedziec?moj maz ubiegal sie w pl ale to byl
              wyjazd do wspolmalzonka, wypelniasz aplikacje online, wybierasz
              dzien i godzine(kiedy Ci pasuje) i wszystko, maz czekal na decyzje
              miesiac od rozmowy, napisz co chcesz wiedziec a sprobuje Ci pomoc,
              pozdrawiam
              • krulik221 Re: z nutką dobrego humoru o poranku tu napiszę t 04.10.08, 19:16
                A więc najbardziej martwi mnie kwestia mojego zatrudninia w UK. Ponieważ nie
                mieszkam tam już od roku. Wprawdzie dostałam list od znajomego który prowadzi
                małą firmę w Londynie że jestem tam zatrudniona na stanowisku sekretarki z
                wysokością tygodniowej pensji ok. Ł350. Martwi mnie jednak że dokument ten
                powinien wyglądać inaczej, raczej jak kontrakt albo propozycja pracy. może ty
                wiesz jaka powinna być jego forma? I jeszcze jedno. chodzi mi o miejsce
                zamieszkania w UK. Mam znajomego anglika który może wystawić mi zaświadczenie że
                wynajmie nam mieszkanie jak tylko przyjedziemy ale nie wiem czy to ma sens bo
                telefonicznie dowiedziałam sę w ambasadzie UK że na do tego typu wizy o jaką my
                mamy zamiar się ubiegać nie potrzebujemy takiego zaświadczenia. Jednakże wczoraj
                próbowałam wypełnić wniosek online EEE Family Permit i pytają tam o zamierzone
                miejsce pobytu w UK. Zgupiałam! W rubryce "zatrudnienie" zaznaczyłam że nie
                pracuję obecnie a oni pytają o miejsce pracy, etc. albo wniosek jest nie tak
                albo ja coś żle wypełniłam. Kiedy twój mąż ubiegał się o tą wizę bo oni w lipcu
                tego roku coś pozmieniali i wydaje mi się że nie najlepiej zbudowali tę stronę.
                Czekam na wiadomość. To mój e-mail: krulik221@wp.pl
                • zeg-ata Re: z nutką dobrego humoru o poranku tu napiszę t 04.10.08, 22:51
                  Sam list od pracodacy nie wystarczy,moga cie zapytac o payslipy.,bo
                  pisalas,ze masz list,ze jestes zatrudniona. Moze lepiej list,ze jak
                  przyjedziesz to bedziesz miala tam prace. Jesli jednak wypelniasz
                  aplikacje o wize,ze on ma do ciebie dolaczyc jako wspolmazonek
                  musisz miec legalna prace,wyciagi z konta,potwierdzenie adresu,a
                  wiec rachunki. Moza musisz miec inny rodzaj wizy? bo to wynika,ze on
                  musi dolaczyc do ciebie,a przeciez ciebie tam nie ma.
                  • toska-76 Re: z nutką dobrego humoru o poranku tu napiszę t 05.10.08, 09:38
                    dokladnie tak jak zeg-ata napisala, ja mysle ze powinnas przyjechac
                    tu wczesniej min jakies 3-4 miesiace i od razu zaczac pracowac,
                    zebys potem miala z min 3 miesiecy payslipy bo to juz by
                    wystarczylo, no i wyciagi z konta, i jakies mieszkanie z kontraktem,
                    my dawalismy do 6 miesiecy wstecz ale na informacji jest ze mozna od
                    3 do 6 mies, wiec moze tak warto zrobic? o wizie "wyjazd z
                    wspolmalzonkiem" nie slyszalam, wczoraj sprawdzilam na int ale
                    takiego czegos nie ma w przypadku eea..pozdrowienia
                • megan0 Re: z nutką dobrego humoru o poranku tu napiszę t 05.10.08, 09:58
                  jest taka opcja wyjazd ze wspomalzonkiem, przykladem tego sa moi
                  znajomi ktorzy mieszkali w pl, i nagle zachcialo im sie wyjazdu do
                  uk, i o dziwo on dostal wize wiec wszystko jest mozliwe(zaznacze ze
                  wczesniej juz mieszkali w uk), a czy Twoj maz pracuje w pl?
    • krulik221 Re: Ważne 05.10.08, 13:03
      Już myślałam że coś namieszałam. Jak już pisałam wcześniej nie mogę wyjechać z
      Polski sama bo nie mogę zostawić na tak długo męża z ośmio miesięcznym
      dzieckiem. Mój mąż nie zna j.polskiego. Dlatego jedynym naszym wyjściem jest EEA
      Family permit "wyjazd ze współmałżonkiem". Co do listu od pracodawcy to brzmi on
      tak:
      To whom it may concern
      I would like to confirm that Mrs.(imię i nazwisko) born...... who lives
      at(dres)in Poland is employed by our company as an administrator/receptionist.
      Her salars is Ł350 per week.
      If you have any questions please do not hesitate to contact me.
      Kindest regards,
      Director
      Czy takiej treści list wystarczy. Jeżeli nie to jak powinien on wyglądać? Megan
      może wiesz jaki dokument o zatrudnieniu mieli Twoi znajomi? A co do mojego męża
      to pracuje on ale nie legalnie. Niedawno dopiero dostał karte pobytu w Polsce.
      Ja wogóle nie pracuje bo dziecko wychowuje.
      • maglara Re: Ważne 05.10.08, 16:31
        nielegalnie ... ty nie pracujesz ... sekretarka chcesz tam byc w
        anglii znajac tylko aj la wju i senkju, dziewczyno wez cos na leb.
      • zeg-ata Re: Ważne 05.10.08, 21:04
        Fajna i byc moze przydatna stronka:
        www.visabureau.com/uk/family-permit-married.aspx
        Nie powinnas miec trudnosci z tlumaczeniem poza tym tam masz numer
        telefonu po darmowa porade,wiec dlaczego nie zapytac kogos kto zna
        sie na tym najlepiej i wtedy moze to ci najbardziej rozjasni cala
        sytucjesmile

        Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka