Dodaj do ulubionych

Triki handlowcow

25.08.05, 10:42
Watek zainspirowany artykulem z Wysokich Obcasow:
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2873709.html
Nic nowego nie wyczytalam, jednak chcialam zwrocic uwage, na kupowanie
wiekszych opakowan. Jakis czas temu myslalam, ze wychodzi taniej, jednak
dzieki cenom jednostkowym na etykietach polkowych zauwazylam, ze to nie
zawsze prawda. Udowodnilam to tez swojemu chlopakowi, ktory zawsze mowi: "kup
wieksze, jest taniej".

Nacielam sie tez ostatnio na buy one get one free w Sainsburys. Kupowalam
kawe i myslalam, ze swietna okazja, a tu nagle okazalo sie, ze cene podniesli
i wcale to taka dobra okazja nie byla.

Podzielcie sie prosze swoimi uwagami.
Obserwuj wątek
    • fatemeh Re: Triki handlowcow 25.08.05, 11:09
      Zgodze sie z Toba w kwestii wieksze nie znaczy tansze. Najblizej mi do
      Morrisonsa w ktorym zawsze podana jest cena jednostkowa za litr/funt etc.
      Przegladajac informacje z cena przekonalam sie nie raz ze wcale nie oplaca sie
      kupowac wiekszego opakownia. Ostatnie przypadki: pieczarki luzem tansze od
      wielgasnego pojemnika i ketchup w malej, szklanej butelce tanszy od jakiegos
      kilogramowego giganta w "bajeranckiej" plastkiowej butli (oba Heinz).
      Dlatego nie przepadam za kupowaniem np. warzyw w Asdzie: raz jest cena za
      sztuke, innym razem za kilogram, a jeszcze innym za opakowanie... W Sainsburys
      przynajmniej wiem ze jest drozej niz gdzie indziej i nie studiuje juz tak bardzo
      cen jednostkowych ;)
      Ostatnio kupilam kawe mielona w Sainsburys (marka wlasna) i oni chyba uprawiaja
      downsizing bo bylo tam niwiele ponad 200g :(
      • small_elephant Re: Triki handlowcow 25.08.05, 11:22
        a ja sie podziele dobrymi przykladami. lubie oferty buy one get one free, ale
        rzeczywiscie trzeba sprawdzac, czy cena nie jest podniesiona i czy towar nie
        bedzie zaraz przeterminowany. jednak czasami, gdy kupie wiele rzeczy w takiej
        ofercie, przy kasie okazuje sie, ze zaplacilam bardzo niewiele.

        poza tym lubie punkty w boots. robiac tam zakupy regularnie, szybko mozna
        uzbierac pokazna sume. jak juz uzbieram 15 -20 funtow, kupuje sobie cos, na co
        mi zawsze szkoda, np. fajowa lokowke, albo maszynke do kawy... super.

        i nie lubie marek wlasnych w supermarketach- wiekszosc tych produktow mi nie
        smakuje i co z tego, ze nizsza cena. tak samo jest ze srodkami czystosci- nie
        sa rewelacyjne, niektore w ogole sie do niczego nie nadaja, wiec czesto
        wychodzi na to, ze wcale nie oszczedzilam, bo wywalam do smieci.
        • eballieu Re: Triki handlowcow 25.08.05, 11:43
          Jednym wielkim trikiem handlowcow tu w UK, jest wbicie ludziom do glowy ze
          Waitrose to bardzo drogi, snobistyczny sklep. A tym czasem wiele serow, ryb,
          wedzony losos, tansze niz w Asdzie itp.
          Tak juz jest ze te produkty tansze sa w Waitrose, bo tam jest wsrod nich wybor.
          Juz wielokrotnie sie o tym przekonalam. Bo kupuje tam sery, wedliny i ryby.
          Poza tym nie wiem czy zauwazyliscie ze oferta typu kup jeden, drugi za darmo
          nie pojawia sie nigdzie indziej w Europie tylko w Anglii. Anglicy uwielbija
          kupony, jak cos dostaja za darmo i te reklamy z cena. Tu sie reklamuje cene, a
          nie jakosc produktu. Cena jest najwazniejsza.
          A z opakowaniami, ze wieksze i tansze - to juz klamstwo okrutne. Dzwigaja te
          torby, wielkie opakowania papierow toaletowych - a niestety mniejsze tansze. To
          samo z makaronami.
          Nie lubie promocji kup jedno drugie gratis. Dom mam duzy, ale nie nie nawidze
          magazynowac.
          • monia72 Re: Triki handlowcow 25.08.05, 11:56
            No wlasnie mialam podobne wrazenie : ze Waitrose wcale nie jest tak strasznie
            drogi jak opowiadaja. Z drugiej strony widze roznice w kupowanym np. miesie w
            tanim markecie i drozszym (to chyba nawyki z Polski). A propos maja chyba
            taniej niz Tesco (przynajmniej sery). I co z tego - caly czas jeszcze mam
            problem w gospodarowaniu rozsadnie budzetem na 3 osoby :(
            • jennifer_e Re: Triki handlowcow 25.08.05, 14:49
              na buy one get one free wielokrotnie już się nacięłam w Sainsbury. Najpierw
              zawyżają cenę, potem robią promocję buy 1 get 1 free. Wcale więc strasznie na
              tym nie oszczędzasz tylko po prostu kupujesz więcej. Jak promocja się skończy
              to znów obniżają cenę do pierwotnej! Chamstwo moim zdaniem.
    • leggetta Re: Triki handlowcow 25.08.05, 14:57
      wiem ze w Lidlu podczas letniej promocji: "owoce i warzywa za pol ceny" wcale
      nie bylo tak tanio gdyz wczesniej wszytkie ceny odpowiednio podniesli.
    • asica74 Re: Triki handlowcow 25.08.05, 15:03
      jednym z trikow, ktore bardzo mnie denerwuja, to fakt wykladania produktow z
      krotka data waznosci z brzegu polki. Robi sie tak ze wszystkim, a roznica moze
      byc kolosalna, bo na przyklad kiedys szukajac kurczakow, zauwazylam, ze te z
      tylu polki maja date waznosci o jeden tydzien dluzsza! Wiec lepiej jest chyba
      siegnac reka dalej, niz jesc to co jest nieswieze.

      Chcialam jeszcze napisac o ... Tesco, ktore obecnie robi wszytsko by osiagnac
      calkowity monopol na sprzedarz produkow spozywczych i nie tylko. Ich mini-
      supermarkety wyrastajace jak grzyby po deszczu, na kazdej high street sa
      wynikiem ogromnego slalomu miedzy przepisami antymonopolowymi. Gwaltownie
      rosnaca liczba uslug z jakich mozna u nich skorzystac (ubezpiecznienia, karty
      kredytowe, etc), to tylko czesc ogromnej machiny, ktora za kilka, kilkanascie
      lat moze zmonopolizowac rynek w UK. Podejrzewam, ze za iles lat, Tesco
      przestanie byc tanim supermaketem, a tak bedziemy zmuszeni kupowac u nich, bo
      zadnej konkurencji juz nie bedzie.
      • lee.loo Re: Triki handlowcow 25.08.05, 18:23
        asica74 napisała:

        > jednym z trikow, ktore bardzo mnie denerwuja, to fakt wykladania produktow z
        > krotka data waznosci z brzegu polki. Robi sie tak ze wszystkim, a roznica
        moze
        > byc kolosalna, bo na przyklad kiedys szukajac kurczakow, zauwazylam, ze te z
        > tylu polki maja date waznosci o jeden tydzien dluzsza! Wiec lepiej jest chyba
        > siegnac reka dalej, niz jesc to co jest nieswieze.
        >
        >Rzeczywiście, ja też parę razy się spotkałam z tym,że jak chce się kupić
        swieży towar lub z dłużą datą przydatności do spożycia to trzeba głęboko
        pogrzebać
    • effata Re: Triki handlowcow 25.08.05, 16:12
      Ostatnio sie nacielam w banku. Jedna z lokat byla reklamowana jako juz od N
      zlotych. Bylo to polaczenie lokaty terminowej z funduszem inwestycyjnym.
      Okazalo sie, ze to N to tylko minimum ktore mozna bylo przeznaczyc na fundusz.
      A trzeba bylo jeszcze wybrac w jakim stosunku laczy sie fundusz z lokata. Ja
      wybralam 25% lokata i 75% fundusz i co sie okazalo, ze tak naprawde musialam
      wplacic 0,25N + N. Czyli de facto wyciagneli ode mnie wiecej pieniedzy, niz
      zamierzalam na to przeznaczyc. Na szczescie nie duzo wiecej, no i to poszlo na
      lokate, wiec mam nadzieje, ze przynajmniej nie sprzeniewierza tych pieniedzy :)

      Znowu sie dalam wrobic (zbyt pobiezne czytanie)
    • effata A jak juz cytujemy Wyborcza to... 25.08.05, 16:15
      ... ten artykul tez jest niezly:

      Zrobiony w kopytko

      --
      Always look on the bright side of life
      • jennifer_e Re: A jak juz cytujemy Wyborcza to... 25.08.05, 18:09
        rzeczywiście, świetny tekst!
        ja próbowałam w zeszłym roku pomóc swojej mamie wymienić komórkę w PL i
        dostawałam po prostu białej gorączki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka