29.06.06, 17:35
rozmawiałam niedawno ze znajomą, która ma dwójkę dzieci- 5-latka i 2-latke; a
poniewaz childminers dużo kosztują a ona z róznych powodów chce pracowac,
zaczęła sie zastanawiac na au-pair jako pomoca do dzieci. wygląda to
ciekawie, ale nie jestem pewna czy
1. nie jest jakos ograniczone prawnie (wiele moich koleżanek nie mogło
wyjechać do uk jako au-parki z jakichs prawnych powodów-ale o było przed erą
UE)
2. aby na pewno wyjdzie to taniej niz childminderka?
3. macie jakies własne albo zasłyszane doswiadczenia z au-pairkami; bo ja
znam tylko relacje z drugiej strony-tzn moich kolezanek które tak pracowały
(i generalnie sobie chwaliły)
?
Obserwuj wątek
    • aniaheasley Re: au pair 29.06.06, 18:28

      Od grudnia 2002 roku Polska jest czlonkiem brytyjskiego programu Au Pair.
      Klasyczna definicja au pair:
      Warunki uczestnictwa w programie:
      Wiek 17-27 lat. Stan wolny, bezdzietny.
      Program jest otwarty dla kobiet jak i mezczyzn. Program daje mozliwosc pobytu u
      goszczacej rodziny brytyjskiej do dwoch lat.

      Goszczaca rodzina zapewnia samodzielny pokoj, mozliwosc uczeszczania na kurs
      jezykowy, dwa dni wolne w tygodniu (niekoniecznie caly weekend) i rozsedne
      kieszonkowe, czyli wedlug zalecen Home Office sumy ok 50-60 tygodniowo.
      Au pair moze pracowac max. 30 godzin tygodniowo.
    • eballieu Re: au pair 29.06.06, 18:34
      Jesli maja potrzebe czestego wychodzenia bez dzieci, nie tylko do pracy ;-),
      ale i na rozne bezdzieciowe rozrywki, to wychodzi to taniej!!!!! A jesli
      jeszcze wyjezdzaj na wakacje, a na nich biora sobie nianie czasami wynajeta od
      hotelu, to juz wogole au pair jest git:-)
      Kiedy juz bedziemy mieli drugie dziecko, a dalej bedziemy mieszkac bez rodziny
      w poblizu, to nawet chwili nie bede sie zastanawiac.
      No to wygadlam sie.
      Forma au pair jest super pomyslem, jesli rodzice nie lubia prosto po pracy
      pedzic do domu, tylko maja ochote od czasu do czasu po pracy sie
      gdzies "zagubic".
      No i odpadaja koszta babysitter!
      A pewnie przy takich dzieciach mozna miec jeszcze kogos kto uprasuje, obiad
      ugotuje:-) I jak dziecko jest chore, to wtedy zostaje w domu, a nie pedzi z
      apteczka do szkoly, bo rodzic nie moze wziac dnia wolnego.
      • effata Re: au pair 29.06.06, 18:55
        Ela, ja to jestem jak facet (w kwestiach np. zakupów - nie przepadam i w
        kwestii ... wyłapywania subtelnych aluzji :)))
        Więc proszę nie między wierszami!
        Mam gratulować?!
        --
        Don't guess.
      • aniaheasley Re: au pair 29.06.06, 19:33
        Ela, chlopiec czy dziewczynka?
      • jaleo Re: au pair 29.06.06, 19:58
        eballieu napisała:

        > Jesli maja potrzebe czestego wychodzenia bez dzieci, nie tylko do pracy ;-),

        Zaraz zaraz, ale au pair nie moze zostawac sama z dziecmi!!
        • formaprzetrwalnikowa Re: au pair 29.06.06, 19:59
          nie moze?
          moja kolzanka odstawiała je do szkoły, odbierała, zabierała na spacery itp.
          nawet sobie zazyczono zeby miała prawo jazdy tzw europejskie (to było w dawnych
          czasach, kiedy nie bylismy w ue)
          • aniaheasley Re: au pair 29.06.06, 20:10
            Nie ma nigdzie zakazu zostawiania dzieci samych z au pair. To by sie troche
            klocilo z cala idea posiadania au pair.
      • barbarakaroluk Re: au pair 29.06.06, 22:23
        co do tego 'gubienia sie po pracy' i nie wracania zaraz do domu to mam pewne
        watpliwosci. sama bylam au-pair w US i maxymalnie moglam pracowac 10 godzin
        dziennie....moze w Uk sa inne regulacje, ale jest okreslona liczba godzin ktore
        au-pair moze pracowac dziennie.
        Rowniez, nie moze zostawac sama na noc z dziecmi - again, moze w UK sa inne
        regulacje. To jest tylko au-pair - 'do -pary' a nie niania - to ma byc czesc
        rodziny i tak ma byc traktowana ( przynajmniej w teorii).
        nie mozna od au-pair wymagac wiedzy i doswiadczenia profesjonalnej niani.
    • jagienkaa Re: au pair 29.06.06, 19:03
      no tak tylko największy minus to jest to, że trzeba takiej osobie zapewnić
      zakwaterowanie, czyli najlpiej oddać pokój, zawsze to obca osoba w domu przy
      której trzeba się pilnować i nie latać na golasa po domu.
      Wg mnie jest bardzo cienka linia między wykorzystywaniem takiej dziewczyny a
      godziwą pracą.
    • basiak6 Re: au pair 29.06.06, 23:34
      Prawnie au pair moze zajmowac sie dziecmi do 2h dziennie i w ramach pomocy
      tylko. Obca osoba ktora nie jest spokrewniona moze zajmowac sie dzieckiem
      formalnie 2h dziennie jesli to jest regularna opieka.
      Wiem bo niedawno moja childminder zrezygnowala z bycia childminder i nadal
      odbiera mojego synka z przedszkola.
    • konstruktorka1 Wlasne doswiadczenie 30.06.06, 10:15
      Niestety nienajlepsze. Zdecydowlam ze wezmiemy au-parke z Polski. Dziewczyna
      zajmowala sie moim synem przez 3-4 godziny (wyglada na to ze nielegalnie) moj
      maz w tym czasie nie pracowal potem moj syn poszedl do szkoly.
      Niestety poza kosztami tzw kieszonkowego trzeba doliczyc wyzywienie, "wydatki
      na dziecko" i ryzyko uczciwosci osoby.
      Popelnilam straszny blad bo nudzila sie przeokrutnie wiec zabralam ja kilka
      razy na spotkania z kolegami z pracy (glupia jestem jak but) zeby nie byla
      nieszczesliwa
      Efekt uwiodla mojego kolege z pracy (probowala jeszcze innego ale jej nie
      wyszlo) naopowiadala jak sie nad nia znecamy i facet sie ulitowal i zaopiekowal
      A ja zostalam ze smrodem w pracy -
      Naszczescie kolega sie zwolnil - potem sie zorientowal z kim ma doczynienia i w
      efekcie dziewczyna znalazla sie w domu po miesiacu od wyprowadzenia sie od nas
      Ja mialam 3 miesiace wyrwane z zyciorysu bo kilka osob w pracy jej uwierzylo
      naszczescie nieliczni ale zawsze
      To duze ryzyko otworzyc dom i serce przed kims na pewno ma to swoje plusy mozna
      np wyjsc wieczorem. Teraz mamy childminderke placimy za godziny i jakos mniej
      wychodzi ( Wladek ja bardzo kocha a ona wcale mu nie kupuje ciagle cukierkow) a
      jak chcemy wyjsc prosimy naszych przyjaciol
      Zapomnialam dodac ze nasza au-pair miala referencje i byla z polecenia
      • formaprzetrwalnikowa Re: Wlasne doswiadczenie 30.06.06, 10:30
        ups.
        przykro mi to slyszec.
        ale jak wiadomo sa ludzie i ludziska. trafilas na to drugie zjawisko
        • aniaheasley Re: Wlasne doswiadczenie 30.06.06, 10:56
          Ja mam tylko i wylacznie pozytywne doswiadczenia. Mialam au
          pairki/nianie/mothers help przez 8 lat, co rok mniej wiecej nowa, czyli w sumie
          7-8 osob. Kazda mieszkala z nami. Nie bylo to problemem, kazda wyczuwala w
          jakim stopniu chcemy sie z nia 'zaprzyjazniac' i dostosowywala sie do sytuacji.
          Wszystkie byly uczciwe, 'normalne', jedna chodzila na dyskoteki 5 razy w
          tygodniu, ale nie wplywalo to na nic negatywnie, inna co miesiac miala innego
          boyfrienda, ale tez nie mialo to znaczenia dla nas. Po prostu trzeba dobrze
          trafic. No i traktowac taka au pairke po ludzku. Jak ktos pracuje 12 godzin i
          dostaje 60 tygodniowo to mozecie sie spodziewac ze Was obgada, przerysuje, doda
          swoje i przedstawi Was w jak najgorszym swietle. Lepiej wydac te kilkaset
          funtow miesiecznie wiecej i zyc bez stresow.
          • konstruktorka1 Re: Wlasne doswiadczenie 30.06.06, 17:33
            >No i traktowac taka au pairke po ludzku. Jak ktos pracuje 12 godzin
            taki problem wlasnie ze pracowala prze 4 miesiace po 3-4 godziny
            Zapomnialam dodac ze zgodzilismy sie goscic jej siostre (bo ona nigdzie nie
            byla na wakacjach a potem okazalo sie ze byla) i w gruncie rzeczy siostra sie
            lepiej opiekowala moim dzieckiem.
            Sprowadzala obcych ludzi do domu a jak Wladek wracal ze szkoly to kilka razy
            sie spoznila ( Wladek ma transport ze szkoly) i nigdy
            Ja jestem glupia jak but ze z litosci trzymalismy ja tak dlugo. Taki mam glupi
            ten leb ze wszystkich tlumacze ze biedni ze trzeba im pomoc itp. Maz mi do tej
            pory ja wypomina ze jej nie wyrzucilismy.
            Nasza byla niania podobno nadal szuka pracy jako au pair. Moze sie zmienila
            Co do kilkuset funtow miesiecznie to przepraszam ale za 4 godziny pracy z
            wyrzywieniem i mieszkaniem ( bez sprzatania prania itp) wydaje mi sie ze lekka
            przesada. Teraz placimy chilminder ok 60-70 funtow tygodniowo i z nami nie
            mieszka
            Ja jestem wyleczona z au pair po tym jak ostatnio lecialam z Polski i siedziala
            obok mnie au pair. Nagadla na dzieci, rodzine i nieomieszkala dodac ze sobie
            radzi z dziecmi.
            Ale moze nie wszystkie sa takie


            • konstruktorka1 a wogole to nie powinnam generalizowac 30.06.06, 17:40
              a wogole to nie powinnam generalizowac tylko mnie znowu cholera wziela jak
              sobie przyponialam
              Nie bylo tego zlego co by na dobre nie wyszlo.
              Mlody kocha nowa nianie szalenie i ona niego
              Life is brutal and full of zasadzkas :)
              • aniek133 Re: a wogole to nie powinnam generalizowac 01.07.06, 16:24
                Wiec to tak wyglada ze strony rodziny :)
                Ja powiem tak: au-pair jest jawnym wykorzystywaniem dziewczyn i nie znam osoby,
                ktora wyjechala w takim charakterze za granice i nie zostala wykorzystana. Sama
                rowniez do nich sie zaliczam. Niby 6 godzin pracy i opieki nad dzieckiem, za to
                wyzywienie i pokoj, ale w efekcie to praca gospodyni domowej z mnostwem
                obowiazkow. Sprzatanie, gotowanie, prasowanie, wychodzenie z psem, do tego
                dzieci i sporo godzin, takze weekendy i wieczory. Zawsze, ale to zawsze
                dziewczyna ma duzo wiecej pracy niz jej to zapewnia kontrakt. Problem w tym, ze
                przyjezdzajac do obcego kraju dziewczyny czesto zbyt slabo znaja jezyk, zeby
                sie wyklocac o swoje prawa.
                Rozumiem, ze z drugiej strony rodzina ulatwia jej start w zyciu i wiele
                zapewnia, ale takze wykorzystuje. Cos za cos.
                Generalnie uwazam, ze program ten jest swietnym rozwiazaniem, ale szkoda, ze
                takim naciaganym. Dziewczyna ma POMAGAC rodzienie, a nie byc ich sluzaca, co
                tez nierzadko sie zdarza.
                Co do praw i obowiazkow rodziny i au-pair mozna znalezc bez problemu regulaminy
                w internecie. Problem w tym, ze regulamin swoja droga, a rodzina swoja.
                Au-pair jest swietnym rozwiaznaiem dla ludzi, ktorym skzoda wydac pieniedzy na
                opiekunke i gosposie. zamiast tego za wikt i opierunek (+ kieszonkowe, 50
                funtow tygodniowo) maja dwa w jednym.
                • edavenpo Re: a wogole to nie powinnam generalizowac 03.07.06, 13:45

                  AJa bylam au pair w Holandii przez poltora roku (dobre pare lat temu ;-)i
                  poznalam mnostwo dziewczyn ktore rowniez byly au pair.

                  Poza kilkoma wyjatkami nie bylo zadenego wykorzystywania. Ja nigdy nie
                  sprzatalam czy prasowalam, (ani zadna z moich znajomych), rodziny mialy
                  sprzataczki. Zajmowalam sie trojka 3, 5, 7 lat. Oczwiscie gotowalam jedzenie dla
                  dzieci bo sporo czasu spedzaly ze mna, zawozilam je na przerozne zajecia
                  pozaszkolne, zawozilam do szkoly i ze szkoly. Mialam wolne weekendy, wieczory i
                  dwa przedpoludnia w ciagu tygodnia. Za prace w weekend mialam placone ekstra ale
                  zdarzylo sie to tylko kilka razy.

                  To ze ludzie naciagaja system (dziala to w obie strony) zdarza sie zawsze ale
                  nie ma co generalizowac w jedna lub w druga strone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka