jagienkaa 14.07.06, 19:14 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3484595.html nie wiem co o tym myśleć, w pewien sposób rozumiem powody, ale naprawdę mnie to dziwi. NIetolerancja? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaleo Re: IRA 14.07.06, 19:18 Wkelje, co napisalam na innym forum, zeby nie bylo, ze do Ciebie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=45250711&a=45257785 Odpowiedz Link
jaleo Re: IRA 14.07.06, 19:19 A slowa byly mocne, bo watek tez w innym tonie. Ale opinie mam taka jak powyzej. Odpowiedz Link
jagienkaa Re: IRA 14.07.06, 19:22 ale żeby całkiem koncert odwołać? IRA to bardzo fajny zespół, chyba z 15 lat gra, nie wiem ale na gorsze rzeczy/koncerty pozwalają (np satanistyczne). Może niech zagrają w Hyde Parku?;) Odpowiedz Link
sylwia.n Re: IRA 14.07.06, 20:39 szkoda :( Z checia bym poszla i powspominala mlode lata....a tak to pozostaja tylko mp3 Odpowiedz Link
edavenpo Re: IRA 14.07.06, 20:54 Ja pamietam ze IRA to byl moj pierwszy koncert jak mialam 15 lat ;-) Ale do rzeczy... Slowo IRA kojarzy sie znakomitej wiekszosci ludzi li i tylko z Irish Republican Army a nie ze slowem gniew po lacinie i Polska nie jest na tyle odizolowana od swiata zeby wytwornia i zespol o tym nie wiedzieli jak zespol byl utworzony. Chcieli nazwy ktora kazdy zapamieta to maja ale niestety tutaj nie zagraja. Tak na marginesie sie wielu Polakow ma zreszta jakis dziwny poglad na 'sprawe irlandzka' i wydaje mi sie ze czesto w popularnej opinii IRA byla traktowana jako cos w rodzaju organizacji a'la Solidarnosc tylko ze z bombami i karabinami maszynowymi. Moze to wynika z silnych zwiazkow Polski z Ameryka gdzie tamtejsza irlandzka emigracja otwarcie urzadzala fundrasing na rzecz IRA i do zeszlego roku amerykanscy prezydenci przybijali piateczki na tych spedach z ludzmi ktorzy w tym kraju sa uwazani za przestepcow. No ale to inna historia. Ja zupelnie rozumiem brytyjska reakcje - tak samo jakby pojawil sie zespol zwany Eta czy Al Kaida chcial grac koncert w Madrycie... Odpowiedz Link
jaleo Re: IRA 14.07.06, 23:08 jagienkaa napisała: > ale żeby całkiem koncert odwołać? IRA to bardzo fajny zespół, chyba z 15 lat > gra, nie wiem ale na gorsze rzeczy/koncerty pozwalają (np satanistyczne). Może > niech zagrają w Hyde Parku?;) Hehe wrocilam z kina i pierwsza rzecz jaka robie, to sprawdzam, co tam ludzie na temat IRA powiedza ;-))) Co do zakazu plakatowania i koncertu - to juz nawet nie chodzi o to, po ktorej stronie plotu sie stoi, i ze IRA jest be. Jako wielbicielka Germaine Greer, nie przypuszczalam, ze kiedykolwiek takie slowa mi wyjda spod klawiatury, ale: zapytaj meza. Zapytaj meza, co jego zdaniem by sie moglo stac, gdyby Londyn oblepiono plakatami, ze dnia tego i tego, tu i tu zagra zespol IRA, i potem by sie odbyl koncert. A jak Ci juz odpowie (wierze w zdrowy rozsadek Twojego meza), to sie zastanow, czy w takim razie wladze by ryzykowaly cos takiego, zeby sobie jakas tam grupa z Polski (moze dobra nawet) pograla w Londynie. Odpowiedz Link
jagienkaa Re: IRA 15.07.06, 08:38 mąż powiedział, że owszem rozumie powody, na zasadzie 'common sense' i podobno jest jakieś 'legislation' że nie wolno mówić o IRA itp. Natomiast ogólnie powiedział że to głupie:) Natomiast w artykule było napisane że chcieli po prostu dać nazwisko gadowskiego, i tego też nie pozwolili. Odpowiedz Link
duende1 Re: IRA 15.07.06, 11:00 a ja przypuszczam, ze wladze hiszpanskie nie zgodzily by sie na koncert zespolu ETA, nawet gdyby ktos im tlumaczyl, ze ETA w nazwie kapeli to "estimated time of arrival". Nie jestem zdziwiona. Tak jak ktos juz powiedzial, kiedy chlopcy zakladali zespol musieli miec swiadomosc z czym IRA kojarzy sie przede wszystkim. i teraz ponosza tego konsekwencje... Odpowiedz Link
jaleo Re: IRA 15.07.06, 11:54 jagienkaa napisała: > mąż powiedział, że owszem rozumie powody, na zasadzie 'common sense' i podobno > jest jakieś 'legislation' że nie wolno mówić o IRA itp. Natomiast ogólnie > powiedział że to głupie:) Czyli orientuje sie niewiele. Chodzilo mu chyba o zakaz wypowiadania sie mediach ludzi powiazanych z IRA - kiedy np. Jerry Adamsowi podkladali dubbing - to zniesiono niecale 10 lat temu. Taki koncert, zwlaszcza oplakatowany, wiaze sie z ryzykiem wywolania przemocy, a takiego ryzyka wladze, bardzo slusznie zreszta, nie beda brac na siebie tylko po to, zeby ktos sobie wystapil na scenie. I wola nie zastanawiac sie po fakcie, kto, co i dlaczego opatrznie zrozumial. Jest wiele przykladow, kiedy wiele krwi (w przewazajacej czesci niewinnej) sie polalo w retaliacji pomiedzy IRA i Loyalistami, rozpoczetej przez to, ktos na kogos krzywo spojrzal albo powiedzial cos, co zostalo zle zrozumiane. Poczynajac od pojedynczych morderstw a konczac na calych lancuchach eskalujacej przemocy. I dlatego dla mnie i przypuszczam zdecydowanej wiekszosci brytyjczykow jest oczywiste, dlaczego ten koncert i plakaty zostaly zabronione. Odpowiedz Link
jagienkaa Re: IRA 15.07.06, 12:01 hmmm prawdą jest że od razu powiedział że chyba już tego legislation nie ma. Ja wiem co to jest IRA, wiem o wszystkich zamieszkach, historii, bombach itp. I faktem jest, tak duende napisała, że zespół IRA na pewno sobie zdawał sprawę zakładając zespół co to za organizacja. A najbardziej się ja zdziwiłam bo myślałam że oni już w ogóle nie grają, bo Gadowski ostatnio występował solo. Mimo wszystko uważam że to trochę dziwne jest, niby wolność w UK, wolność słowa, tolerancja a zabraniają występów ze zględu na nazwę źle kojarzącą się zespołu. Odpowiedz Link
jaleo Re: IRA 15.07.06, 12:06 jagienkaa napisała: > niby wolność w UK, wolność > słowa, tolerancja a zabraniają występów ze zględu na nazwę źle kojarzącą się > zespołu. > Zabronili z powodow bezpieczenstwa publicznego - przede wszystkim. Odpowiedz Link
jagienkaa Re: IRA 15.07.06, 12:13 wiesz ja to wszystko rozumiem, rozumiem powody, pewnie sama bym zabroniła na wszelki wypadek, wiem jakie mogłyby być tego skutki...tylko zastanawia mnie to wszystko, na ile tak naprawdę w UK pozwala się na wolność słowa czy tolerancję. Że z jednej strony pozwalają namawiać do przemocy, policja wie o ludziach zaangażowanych w Al Kaidzie, w meczetach są organizowane antybrytyjskie spotkania... może mam po prostu za duży sentyment do zespołu:) Odpowiedz Link
jaleo Re: IRA 15.07.06, 12:37 Z tzw "ekstremalnym islamem" w UK sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, z czego zreszta mam nadzieje zdajesz sobie sprawe - dochodzi aspekt rasizmu, wielokulturowosci ludnosci miejscowej, wolnosci religii, i tak dalej - wszstko to sprawia, ze wladze obchodza sie z cala sprawa jak z jajkiem. Slusznie lub nie - mozna polemizowac. W wypadku tego koncertu, sprawa jest o wiele prostsza. jagienkaa napisała: > Że z jednej strony pozwalają namawiać do przemocy, policja wie o ludziach > zaangażowanych w Al Kaidzie, w meczetach są organizowane antybrytyjskie > spotkania... > może mam po prostu za duży sentyment do zespołu:) Czytajac wypowiedzi ludzi na ten temat - sprowadzanie sprawy do "wolnosci slowa" jest wlasnie dla mnie przykladem etnocentryzmu i niezrozumienia lokalnych realiow. Zabroniono nie dlatego, ze nazwa sie kojarzy z IRA, a o IRA to temat taboo, ale dlatego, ze nazwa sie kojarzy z IRA, a te skojarzenia moga miec bardzo powazne konsekwencje dla bezpieczenstwa publicznego, z ofiarami smiertelnymi wlacznie. I to wlasnie Polakom trudno zrozumiec. Myslalam, ze wiekszosc ludzi wychowanych tutaj zrozumie ten aspekt sprawy, ale widocznie sa wyjatki ;-) Na szczescie ktos, kto wydaje decyzje w tej sprawie myslal trzezwo. Odpowiedz Link
violus22 Re: IRA 15.07.06, 13:26 Tylko dlaczego zainerweniowano dopiero teraz? Zerwano plakaty, odwolano koncert... Przeciez, zeby wczesniej pomyslano o tym, to na palkatach mogloby byc np 'Artur Gadowski wraz z zespolem' i bylo by oki dla wszystkich. Odpowiedz Link
jaleo Re: IRA 15.07.06, 13:41 jagienkaa napisała: > przecież wiesz że nie jestem wychowana w UK:) No ja mialam na mysli szanownego malzonka, dlatego kazalam Ci pytac o zdanie, wbrew feministycznym zasadom ;-) Odpowiedz Link
jagienkaa Re: IRA 16.07.06, 14:48 mąż musi uważać co mówi o Polsce bo potem nie będzie obiadu;))) PS ale mąż się zupełnie zgadzał z odwołaniem koncertu:) Odpowiedz Link
anya.po.prostu Re: IRA 15.07.06, 20:11 a mi się wydaje nieporozumieniem mówienie, że ktoś, kto uważa decyzję władz Londynu za głupią nie ma pojęcia o realiach. Realia są takie, że IRA powoli odchodzi do historii, młodego pokolenia aż tak bardzo to nie rusza, o ile w ogóle ich rusza cokolwiek oprócz nowego Big Brothera i celebrity gossips. Realia również są takie, że przez setki lat Anglia okupowała Irlandię i dlatego ocena IRA wcale nie jest taka jednoznaczna. Po obu stronach tego długiego konfliktu działy się okropne rzeczy. To fakt, że IRA kojarzy się Anglikom głównie z bombami i terroryzmem, ale dla wielu Irlandczyków panowanie Anglików na ich wyspie to Wielki Głód, Wielka Emigracja, Bloody Sunday. Być może gdyby nie IRA i zbrojny opór to Irlandia byłaby nadal biedną prowincją angielską a nie jednym z najdynamiczniej rozwijających się obecnie krajów Europy. Ja uważam, że zakazanie koncertu, tym bardziej po propozycji aby ma plakatach ukazało się tylko nazwisko lidera zespołu jest jakąś paranoją. Totalnym przeginaniem w drugą stronę i kierowanie uwagi nie tam gdzie trzeba. O wiele bardziej palącym problemem jest teraz wojna w Iraku, obecność brytyjskich żołnierzy na Bliskim Wschodzie, zaangażowanie UK w ten konflikt dla wielu jest bardzo kontrowersyjne. I tak jak ktoś już wyżej pisał w meczetach głoszone są o wiele gorsze rzeczy, jawne nawoływanie do nienawiści, świętej wojny z Zachodem, zabijanie innowierców. I co zrobiono w tej sprawie? Z wielkim bólem i z wielkimi oporami deportowano jednego czy dwóch imanów. Bo wszyscy trzęsą portkami żeby ich broń boże nikt nie posądził o rasizm. Bo tak jak napisała jaleo ta sprawa jest jak śmierdzące jajko, którego boją się tknąć. Mimo tego UK znów wysłało kolejne wojska do Afganistanu. Bo łatwiej wysłać czołgi tysiące kilometrów stąd, niż zająć się problemem we własnym kraju. Przecież zamachowcy z 7/07 byli osobami urodzonymi w UK, z brytyjskimi paszportami. Na tydzień przed rocznicą 7/07 w mediach było głośno o człowieku, który pracował z jednym z zamachowców i był tak zaniepokojony tym co słyszał i widział, że poszedł na policję. To było dwa lata zanim bomby wybuchły w londyńskim metrze, policja nie zrobiła w tej sprawie nic. Dlatego zakazywanie koncertu IRA wydaje mi się strzelaniem do muchy z armaty. Owszem, nazwa IRA na plakatach może być szokująca i lepiej byłoby zastąpić ją nazwiskiem lidera. Ale całkowite zakazanie koncertu wydaje mi się całkowicie nieuzasadnione. Odpowiedz Link
hanula Re: IRA 15.07.06, 22:21 > O wiele bardziej palącym problemem jest teraz wojna w Iraku, A może im się IRA skojarzyła z IRAKIEM? ;-) Odpowiedz Link
jaleo Re: IRA 17.07.06, 20:20 anya.po.prostu napisała: > > Realia są takie, że IRA powoli odchodzi do historii, młodego pokolenia aż tak b > ardzo to nie rusza, o ile w ogóle ich rusza cokolwiek oprócz nowego Big Brother > a i celebrity gossips. Wiesz, wszyscy chyba by bardzo chcieli, zeby takie byly realia. Niestety nie sa. Zgaduje, ze wyciagnelas taki wniosek dlatego, ze o akcjach militarnych IRA sie ostatnio nie styszy, ale to jest wynik Good Friday Agreement i bardzo misternie i trudno wynegocjowanego zawieszczenia broni i demilitaryzacji. Ale jak poczytasz troche wiecej niz pierwsze strony tabloidow, i obejrzysz troche wiecej niz reality shows, to zdasz sobie sprawe, jak bardzo kruche jest to porozumienie, i jakich akrobatycznych negocjacji wymaga. Ostatnio IRA sie wyklocala, ze loyalisci nie nadarzaja za nimi w rozbrojeniu i ten i ow grozil nawet wyrzuceniem zabawek z wozka tego calego porozumienia. I chyba nie trzeba tlumaczyc, jakie bylyby tego konsekwencje w czasie, gdzie wiekszosc sluzb bezpieczenstwa jest zajeta terrorystycznym zagrozeniem z innej strony. > Realia również są takie, że przez setki lat Anglia okupowała Irlandię i dlatego > ocena IRA wcale nie jest taka jednoznaczna. Po obu stronach tego długiego konf > liktu działy się okropne rzeczy. > To fakt, że IRA kojarzy się Anglikom głównie z bombami i terroryzmem, ale dla w > ielu Irlandczyków panowanie Anglików na ich wyspie to Wielki Głód, Wielka Emigr > acja, Bloody Sunday. Być może gdyby nie IRA i zbrojny opór to Irlandia byłaby n > adal biedną prowincją angielską a nie jednym z najdynamiczniej rozwijających si > ę obecnie krajów Europy. Generalnie sie z Toba zgadzam, no moze oprocz ostatniego zdania, ktore jest wg mnie bardzo naiwne. Poza tym, fakt istnienia Republiki Irlandzkiej to nie jest osiagniecie IRA. Ale masz racje, ze brytyjska administracja dopuscila sie ogromnych przestepstw wobec Irlandii. Tylko nie wiem, jaki to ma wplyw na cala ta sprawe kncertu IRA - jakby grupa sie nazywala LVF to glowe daje, ze tez by im nie pozwolili wystepowac, wiec bynajmniej nie chodzi o "udupianie" jednej ze stron konfliktu. Zreszta pisalam o tym juz wyzej. > > Totalnym przegina > niem w drugą stronę i kierowanie uwagi nie tam gdzie trzeba. > O wiele bardziej palącym problemem jest teraz wojna w Iraku, obecność brytyjski > ch żołnierzy na Bliskim Wschodzie, zaangażowanie UK w ten konflikt dla wielu je > st bardzo kontrowersyjne. Nie bardzo rozumiem, o jakie "odwracanie uwagi" chodzi, sprawa nie ma zadnego rozglosu poza polskimi kregami w Londynie (i zreszta dlaczego mialaby miec). A to, ze teraz tyle sie dzieje "na innych frontach" jeszcze bardziej przemawia za tym, zeby nie wprowadzac dodatkowego ryzyka, ktore jakichkolwiek pozytywnych wartosci dla spolecznosci brytyjskiej ma zero, a moglby odciagnac srodki od duzo wazniejszych zagrozen. Zeby uzyc zgrabnej kalki jezykowej, wladze w Londynie maja wieksze ryby do smazenia w tej chwili. Odpowiedz Link
anya.po.prostu Re: IRA 17.07.06, 23:49 Widzę, że znów po raz kolejny, TY wiesz najlepiej jakie są fakty i jakie realia. Nie widzę więc sensu dalszej dyskusji. Jak to ktoś już ładnie podsumował Twoje posty na innym wątku "posiadaczka wszelkiej wiedzy, absolutnego wyczucia w kazdej sprawie i depozytariuszka jedynie slusznej prawdy" Nie zamierzam też się tłumaczyć skąd posiadam wiedzę na temat Irlandii bo Twoje uwagi o czerpaniu jej z tabloidów i reality shows uważam za złośliwe a złośliwości nie chce mi się komentować. Zawsze bawi mnie jednak kiedy Polacy na emigracji tak strasznie rozpaczliwie starają się być bardziej angielscy od Anglików. aha, a lider partii Sinn Fein ma na imię Gerry, a nie Jerry Odpowiedz Link
jaleo Mialo byc: 18.07.06, 21:25 Rzeczywiscie to zdanie mi glupio wypadlo. Powinnam byla napisac: "ale jak sie poczyta ... itd" a nie "jak poczytasz" bo nie zamierzalam tego odniesc personalnie. Chodzilo mi bardziej o odpowiednik angielskiego: "If you read... etc." . Przepraszam za obraze jaka z tego wynikla. Na koniec jak przystalo na posiadaczke wszelkiej wiedzy ;-) powiem jeszcze jedna madrosc: Fakty (inaczej mowiac: realia) a opinie to dwie bardzo rozne rzeczy. To by bylo na tyle. Odpowiedz Link