edyta95
21.01.04, 13:42
Czy ktoś wie jak można poprawić fatalną organizację tego przybytku, do kogo
się zwrócić. Spędziłam tam wczoraj upojne 6,5 godziny i szlag mnie trafia.
dla porównania w szpitalu na Brudnie na ostrym dyżurze to szmo 2 godziny
(sezon złamań rodzinnych). jeden lekarz bada, gipsuje, wypisuje karty
po awanturze przybył jakiś decydent i narzeka że ustrój, że mało płacą - to
znaczy że można źle pracować chyba. awantura gęstnieje decydent przysyła
drugiego lekarza - a nie można było tak od razu albo samemu zainteresować się
czy coś za co się odpowiada sprawnie fukcjonuje? jestem zwykły człowiek ale
cholery wczoraj dostałam ogromnej i chciałabym coś zmienić w tej fatalnej
organizacji. Może ktoś wie kto jest osobą odpowiedzialną za organizację
takiego ostrego dyżuru i jak do tej osoby przemówić żeby zrozumiała, że jeśli
jest niezadowolona ze swojej pensji to niech zmieni pracę a nie pracuje źle
bo to poprostu nieuczciwe