Dodaj do ulubionych

AWF w rozsypce: nie ma pieniędzy na remonty - TVN

IP: *.chello.pl 29.05.10, 22:57
AWF w rozsypce: nie ma pieniędzy na remonty
06:00 29.05.2010 / TVN Warszawa
Uczelnia się sypie fot. AWF
- Uczelnia się sypie i to dosłownie – mówi bezradnie rektor warszawskiej
Akademii Wychowania Fizycznego, Alicja Przyłuska-Fiszer. Kanclerz uczelni z
kolei twierdzi, że każda próba o dofinansowanie remontów kończy się porażką.
Tymczasem w innych uczelniach sportowych w Polsce jest odwrotnie - bez
problemu znajdują pieniądze na nowe inwestycje.
Bielańska uczelnia to kompleks 46 budynków oraz kilku boisk. Odpadający tynk,
zagrzybione pomieszczenia, przeciekające sufity - w takich warunkach na co
dzień muszą uczyć się studenci - sportowcy reprezentujący nasz kraj na
międzynarodowych zawodach.

Rdza i zniszczone nawierzchnie
Pilnego remontu wymaga kilkanaście budynków, w których odbywają się zajęcia
dla studentów i treningi. - Z trudem znajdujemy pieniądze na bieżące naprawy.
Nie myślimy o większych remontach, modernizacjach czy naprawach, bo nie mamy
na nie pieniędzy - martwi się Tomasz Iwańczuk, kanclerz uczelni.

W tym roku wygospodarowano pieniądze jedynie na częściową modernizację
uczelnianej pływalni. Zbiornik przelewowy basenu z każdej strony zżera rdza.
Bez trudu można z niego oderwać kawałki pokrytego rdzą metalu. - Wiele z tych
urządzeń nie było wymienianych od końca wojny - tłumaczy kanclerz. Remont
rozpocznie się w lipcu i obejmie tylko dolną część obiektu. - Będzie to
modernizacja od strony technicznej. Wymienimy zbiorniki i pompy - wyjaśnia
Iwańczuk.

Mistrzowie trenują w rozpadających się halach
Pilnego remontu wymaga oddany do użytku 10 lat temu stadion lekkoatletyczny.
Jego tartanowa nawierzchnia pokryta jest dziurami. Uczelnia prowizorycznie
łata ubytki.

W sąsiadującej ze stadionem hali im. Kusocińskiego przez całe dnie odbywają
się treningi. Zawodnicy i trenerzy muszą uważać, aby nie przewrócić się o
odstające fragmenty posadzki. W zimie w takich warunkach trenuje tutaj np.
mistrz olimpijski Tomasz Majewski.

Potrzeba 150 mln zł
Żeby wykonać kompleksowy remont, potrzebne są pieniądze - około 150 mln zł,
które zdaniem władz uczelni są nieosiągalne.

- Infrastruktura sportowa jest zaliczana przez Unię Europejską jako obiekty
towarzyszące. Na budowę nowych boisk możemy dostać maksymalnie kilkanaście
procent dofinansowania. Resztę musimy znaleźć sami - żali się Tomasz Iwańczuk.
Z trudem znajdujemy pieniądze na bieżące naprawy. Nie myślimy o większych
remontach, bo nie mamy na nie pieniędzy
Kolejnym problemem dla uczelni jest przygotowanie dokumentacji projektowej i
zdobycie różnego rodzaju pozwoleń. Jest to wymagane przy ubieganiu się o
dofinansowanie.

- Możemy zrobić dokumentację za kilkaset tysięcy złotych, ale staje się to
ryzykowne, bo nie mamy pewności czy dostaniemy potem dofinansowanie - wyjaśnia
Iwańczuk

W ten sposób koło się zamyka. Zamiast budowy nowych boisk czy modernizacji
istniejących już budynków, uczelnia, zniechęcona porażkami przy dofinansowaniu
projektów, nie decyduje się na podjęcie żadnych działań w kierunku poprawy
bazy sportowej i dydaktycznej dla studentów.

Inne sobie radzą
Zupełnie inaczej jest w innych miastach, gdzie również znajdują się Akademie
Wychowania Fizycznego. - O dofinansowanie staramy się z kilku źródeł. Nigdy
nie spotkaliśmy się z sytuacją, kiedy powiedziano nam "nie" przy staraniu się
o pieniądze - tłumaczy Franciszek Romaniak, kanclerz Akademii Wychowania
Fizycznego w Krakowie. - Nawet jeśli tak było na początku, to nigdy się nie
poddawaliśmy i walczyliśmy o pieniądze do końca - dodaje.

W zeszłym roku na uczelni w Krakowie wybudowano nowy stadion lekkoatletyczny.
W tym roku planowane jest rozpoczęcie budowy nowoczesnego basenu.

Z kolei gdański AWF dostał 18 milionów z funduszy europejskich na realizację
kilku sportowych projektów wraz z polepszeniem bazy sportowej.

Jednak oprócz dofinansowania potrzebny jest także tzw. wkład własny uczelni. -
Proszę mi wierzyć naprawdę nie mamy tylu pieniędzy, żeby sfinansować
dokumentację, a tym bardziej zapewnić wkład własny przy inwestycjach -
podkreśla Iwańczuk.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Przeczytaj, obejrzyj na miejscu jak to możliwe ??? IP: *.chello.pl 29.05.10, 22:59
      www.tvnwarszawa.pl/-1,1658260,0,,awf_w_rozsypce_nie_ma_pieniedzy_na_remonty,wiadomosc.html
    • Gość: pamiętający Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecała AWF basen 50m. IP: *.chello.pl 30.05.10, 10:37
      Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecała basen. Co robi w urzędzie miasta Dyr. Biura
      Sportu Wiesław Wilczyński ?
      www.tvnwarszawa.pl/0,1586900,wiadomosc.html
      ..."Basen olimpijski budują od 30 lat
      Od kilkudziesięciu lat przeciąga się budowa olimpijskiej pływalni. Kamień
      węgielny wmurowano już w latach 70! Realizację inwestycji obiecywali kolejni
      prezydenci Warszawy, tymczasem studenci 80-letniego AWF-u nadal jeżdżą na basen
      położony ponad 100 km od stolicy. Potrzeba 100 mln na budowę stołecznej
      pływalni. Uczelnia tłumaczy, że ją na to nie stać. Miasto nie zadeklarowało nic
      konkretnego..."
      • Gość: Marcinkiewicz Sportowa stolica Polski - mój program IP: *.chello.pl 30.05.10, 10:44
        Sportowa stolica Polski
        ,,Czy Warszawa jest sportową stolicą Polski? Owszem w Warszawie jest sporo
        dobrego sportu, wspaniałych sportowców. Bez warszawskich zespołów piłkarskich,
        koszykarskich i siatkarskich, bez lekkoatletów, pływaków, czy tenisistów trudno
        wyobrazić sobie polski sport. Nawet sporo imprez rangi europejskiej, czy
        światowej odbywa się w Warszawie. Ale do doskonałości brakuje nam ciągle bardzo,
        bardzo dużo.
        Stolica zasługuje na dwie drużyny ekstraligowe w piłce nożnej. Niezbędne są
        zespoły pierwszoligowe w grach zespołowych i to nie tylko drużyn męskich.
        Potrzebne są wielkie imprezy sportowe przynoszące sławę w świecie nie tylko
        sportu. Na tym polega nowoczesna i tania promocja miasta, promocja poprzez
        sport. A jak czytam w gazetach podobno na promocji się znam.
        Aby do tego doprowadzić niezbędne jest inne ułożenie sportu w mieście. To
        dobrze, że w dzielnicach mamy baseny, boiska sportowe, stadioniki, sale i hale
        sportowe. Niestety Warszawa nie ma nie ma potrzebnych hal widowiskowo
        sportowych, nie ma olimpijskiego basenu.
        Trzeba dosyć szybko to nadrobić. Potrzebna jest wielka hala widowiskowo sportowa
        na 15 -20 tysięcy miejsc oraz mniejsze hale dla potrzeb ekstraligowych gier
        zespołowych.. Jak powietrza jeden z najlepszych zespołów pływackich na świecie,
        warszawski AZS AWF potrzebuje olimpijskiego basenu. Unowocześnić też trzeba
        szkolenie młodzieży szkolnej w mieście oraz odbudować sport kobiecy. Tylko tyle
        i aż tyle. Ale wówczas Warszawa będzie także sportową stolicą Naszego kraju. Jak
        Londyn, Paryż, czy Rzym swoich.
        Zaproponuję Radzie Warszawy nagrodę Warszawy dla najlepszych klubów sportowych w
        stolicy. Niech za każdy rok prezydent miasta przy pomocy najlepszych sportowców
        i trenerów ma możliwość rozdzielenia 5-7 milionów złotych dla tych, którzy
        najlepiej sławią Warszawę w Europie i świecie, przyciągają największe grono
        warszawskich kibiców i najlepiej szkolą warszawską młodzież. Niezbędne też
        wydają się specjalne warszawskie stypendia dla nadziei olimpijskich, dla tych
        sportowców, którzy mają szansę sławić Warszawę w Pekinie. ’’
      • j666 Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecała AWF basen 50 14.06.10, 17:00
        Ten działacz przypartyjnego SZSP, ZSP i Almaturu z lat 80-tych?
        Może zapytaj Kwacha?


        -----

        > Co robi w urzędzie miasta Dyr. Biura Sportu Wiesław Wilczyński?
    • Gość: Tomo "Rektor" do wymiany. IP: *.merinet.pl 30.05.10, 11:06
      Skoro Pan "Rektor" nie ma koncepcji jak pozyskać fundusze i nic mu
      się nie udaje to chyba najwyższy czas by zrezygnował ze swojego
      stanowiska. A udzielenie tego typu wywiadu powinno być gwoździem do
      jego trumny. Sam przyznał, że nic nie jest w stanie zrobić.
    • Gość: student-AWF AWF wykańcza się samo IP: *.chello.pl 13.06.10, 09:57
      AWF nie chce u siebie klubu karate
      www.tvnwarszawa.pl/28415,1658235,0,1,awf_nie_chce_u_siebie_klubu_karate,wiadomosc.html
      Kilkuset zawodników z Bielańskiego Klubu Karate Kyokushin może stracić miejsce
      treningów. 30 czerwca klubowi kończy się umowa na wynajem pawilonów sportowych
      na terenie Akademii Wychowania Fizycznego. Władze uczelni mówią krótko: nie ma
      już miejsca dla klubu.
      - Po 18 latach działalności na terenie AWF zostaniemy wyrzuceni przez władze
      uczelni - żali się Mariusz Mazur, prezes Bielańskiego Klubu Karate Kyokushin.

      Klub powstał 1992 roku. Założyli go absolwenci AWF. Od początku działalności
      wynajmuje jeden z wielu pawilonów sportowych na terenie Akademii Wychowania
      Fizycznego. Drugi pawilon służy zawodnikom od 2005 roku.

      Większy czynsz
      Problemy zaczęły się prawie dwa lata temu. W 2009 roku władze uczelni zażądały
      od klubu większego czynszu. Gdy z powodów proceduralnych podwyżka nie doszła do
      skutku, uczelnia podpisała umowę z klubem, ale tylko do końca 2009 roku.
      Przedstawiciele AWF już wtedy zapowiedzieli, że chcą odzyskać pawilony na swoje
      potrzeby.
      W styczniu br. po interwencji władz Bielan, uczelnia zgodziła się na
      przedłużenie umowy z Kyokushin do końca czerwca 2010 r.

      - Nie mogliśmy pozwolić na to, żeby przynoszący sukcesy bielański klub nagle
      stracił możliwość wynajmu hal sportowych. Próbowaliśmy negocjować, ale udało się
      tylko wydłużyć wynajem do końca czerwca - tłumaczy Grzegorz Pietruczuk,
      wiceburmistrz Bielan.

      Zrobią biura i sale wykładowe
      W kwietniu doszło do spotkania przedstawicieli klubu z rektorem AWF. Władze
      uczelni zapowiedziały, że podczas planowanego w przyszłym roku remontu akademika
      żeńskiego i wydziału rehabilitacji, będą chciały do pawilonów przenieść
      pomieszczenia biurowe.

      - Potrzebny jest nam każdy metr powierzchni, tym bardziej, że remont może trwać
      nawet trzy lata - tłumaczy Tomasz Iwańczuk, kanclerz uczelni.

      Dzielnica pomoże
      Pomoc klubowi karate obiecała dzielnica. - Tymczasowo klub może trenować w hali
      sportowej przy Staffa - proponuje wiceburmistrz Pietruczuk.

      Docelowo klub mógłby znaleźć swoją nową siedzibę w dawnym zakładzie Elektromoc
      przy ulicy Żeromskiego 17. - Propozycji na ten obiekt jest już kilka. Klub
      sportowy w tym miejscu wydaje się być rozsądnym i wartym uwagi pomysłem - uważa
      Pietruczuk.

      Bartłomiej Frymus
      roody
      kto pod kim dołki kopie
      2010.06.01 15:29 | ~agnieszka
      Kto pod kim dołki kopie czasem też w nie wpada,więcej ...
      Prezes Mariusz
      2010.06.01 14:17 | ~sport
      Kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada,to tyle żeby ...
      coś z tym AWF-em jest nie tak
      2010.06.01 08:00 | ~sceptyk
      Uczelnia miała podnosić sprawność sportową (zdrowotną) ...
      Nie chcą u siebie
      2010.05.29 21:58 | ~Absolwentka
      AWF nie chce u siebie: Korfballu (wielokrotnie jako AKK ...
      Sport na AWF-ie nie jest mile widziany
      2010.05.28 19:58 | ~Ernii
      sport na AWF-ie nie jest mile widziany. nawet AZS słono im ...
      niezły kopniak na jajka na tym zdjęciu
      2010.05.28 18:00 | ~MAMATATAJAJASEH...
      ciekaw jestem czy to jest zdjęcie końca walki jak myślicie?
      bkkk
      2010.05.28 13:41 | ~uczeń
      w klubie BKKK nie tylko mieści się karate ale również są ...
      AWF to jeden wielki syf
      2010.05.28 12:46 | ~m
      tylko na awfie mogą zrobić coś takiego. Jedyną rzeczą jaką ...
      Trzymam kciuki za BKKK (1)
      2010.05.28 09:44 | ~Sempai
      Jestem zawodnikiem tego klubu. Nie wyobrażam sobie, żebym ...
      co nei tak
      2010.05.28 10:02 | ~adam
      jak uczelnia sportowa dla ktoej najwazniejszy jest sport ...

      • Gość: ŻULOMEN AWF wykańcza się samo IP: *.wsei.pl 30.06.10, 17:49
        Widać, na tych stołkach na AWF-ie siedzą kolesie i gościówy, którzy podostawali
        się na uczelnie po znajomościach - PSUEDO ELITA. Polski sport przeżywa od 20 lat
        poważny kryzys. Chcą zniszczyć każdy zakątek kultury, chcą robić remonty ale nie
        mają planu nie wiedzą co i jak, coś chcą ale nie wiedzą co. Lepiej by było gdyby
        BKKK zostało tam gdzie jest - i co przez kilka lat obiekty będą stały puste i
        zdezelowane bo jakiś gamoń co na sporcie się nie zna tak sobie wymyślił. Chcą
        sportowców wyników sukcesów, ale z skąd napewno ELITA
        nie będzie wygrywać zawodów sportowych. A większość naprawde fajnych,
        niezauważonych ludzi wyjeżdża za granice za chlebem pracować, ale tam
        to taka PONIEWIERKA NARODU POLSKIEGO.
    • Gość: absolwent dyskusja IP: *.chello.pl 13.06.10, 09:58
      Proponuję trochę rozwagi w krytykowaniu......przecież ten stan rzeczy to efekt
      wieloletnich zaniedbań poprzednich władz także,AWF nie rozpadł się w ciagu
      ostatnich 2-3 lat .
      Obecnego kanclerza może i przerasta zadanie i wielkość obiektu, ale czy
      poprzedni łapówkarz na tym stanowisku dbał o coś innego niż własny interes i
      najbliższych kolesi?
      A kobieta-Rektor też nie przejęła kwitnącej,bez długów Uczelni....
      Obecny stan to efekt wieloletnich rządów na różnych stanowiskach osób niezbyt
      zorientowanych !!!!!
      P.S.
      Odpowiadając absolwentowi który martwi się co mu Uczelnia zaoferuje w trakcie
      Zjazdu Absolwentów.......Może warto się zastanowić co absolwenci Uczelni w
      ramach wdzięczności mogą teraz zrobić dla swojej Alma Mater????
    • Gość: gość i jeszcze jedno IP: *.chello.pl 13.06.10, 10:01
      AWF ma takie władze jakie wybrała społeczność uczelni,choć było wiadomo, że
      żadna z wybranych osób nie powinna kierować nie tylko uczelnią, ale nawet
      kioskiem z warzywami. Brak wizji uczelni, podejmowanie działań pozornych
      (celebracja różnych uroczystości) i kompletna beztroska wraz z samozadowoleniem
      muszą doprowadzić do upadku. Choć jest to najstarszy AWF w Polsce i ma zabytkowy
      kampus (i budynki i tereny zielone). Stąd szanse na pieniądze z Unii - inni
      potrafią. Nie tylko Kraków i Gdańsk, ale także Wrocław. Zmiana władz konieczna
      zanim wszystko ulegnie kompletnej degradacji
    • laminja Re: AWF w rozsypce: nie ma pieniędzy na remonty - 13.06.10, 14:58
      jezdze na AWF na zajecia z dzieckiem i dziwi mnie to jak mało tam się dzieje.
      Rocznie za sam wjazd na teren AWFu płacę prawie 400zł.Przy odpowiednim
      zarządzaniu uczelnia mogłaby zarabiać spore pieniądze, dając przy tym pracę
      wielu swoim absolwentom. Zapotrzebowanie na różnego rodzaju zajęcia dla dzieci,
      młodzieży i dorosłych jest spore. AWF dysponuje dużym potencjałem.
    • Gość: gość O śmierci AWF coraz głośniej IP: *.chello.pl 14.06.10, 23:44
      AWF sama ze swoimi kłopotami
      Janina Blikowska , Natalia Bet 14-06-2010, ostatnia aktualizacja 14-06-2010 22:30

      www.zyciewarszawy.pl/artykul/227046,485828.html
      Budynki kampusu na Bielanach popadają w ruinę. Aby je ratować, uczelnia chce
      sprzedać kawałek terenu. Nie zgadza się na to konserwator zabytków.
      Obiekty AWF są wartościowe architektonicznie, ale nie spełniają współczesnych
      norm. Gdy zajrzymy do podziemi, widać, w jak kiepska jest uczelniana
      infrastruktura – mówi Tomasz Iwańczuk, kanclerz AWF
      autor zdjęcia: Robert Gardziński
      źródło: Fotorzepa
      Obiekty AWF są wartościowe architektonicznie, ale nie spełniają współczesnych
      norm. Gdy zajrzymy do podziemi, widać, w jak kiepska jest uczelniana
      infrastruktura – mówi Tomasz Iwańczuk, kanclerz AWF
      autor zdjęcia: Robert Gardziński
      źródło: Fotorzepa
      +zobacz więcej

      Ponad 80-letni kompleks przy ul. Marymonckiej nie przeszedł nigdy gruntownego
      remontu. Uczelniane obiekty są w fatalnym stanie. Tynk odpada wielkimi płatami,
      ściany są zawilgocone, system wodociągowy przerdzewiały, a okna ledwie się
      trzymają. – Jak są większe deszcze, to woda wlewa się do niektórych pomieszczeń
      – mówią przedstawiciele AWF.

      Remont a park wodny

      Kampus wymaga natychmiastowego remontu.

      – Trzeba osuszyć fundamenty, ocieplić ściany, wymienić stolarkę, dachy, rynny
      czy urządzenia techniczne w obiektach sportowych, a to wszystko kosztuje –
      wylicza Tomasz Iwańczuk, kanclerz uczelni.

      Najpilniejsze prace szkoła stara się przeprowadzić we własnym zakresie. Udało
      jej się odnowić tzw. męski dom studencki. W przyszłym roku mają być
      modernizowane żeński akademik i Wydział Rehabilitacji, co będzie kosztować ponad
      3 mln zł. Uczelnia chce też rozpocząć remont akademickiego basenu. Ale
      wymienione zostaną w nim tylko urządzenia techniczne: klimatyzacja, wentylacja i
      filtry do wody. Sam budynek nie zostanie odnowiony.

      – Te wszystkie prace to zaledwie kropla w morzu potrzeb. Na remont wszystkich
      akademickich budynków potrzebujemy 150 – 200 mln zł, z czego samo przygotowanie
      techniczne to kilkanaście milionów – tłumaczy kanclerz Iwańczuk.

      Uczelnia nie ma jednak na to środków. Dlatego jej władze wpadły na pomysł, by
      wziąć kredyt pod zastaw części nieruchomości.

      – Chcieliśmy wydzielić kilka działek, gdzie dziś są budynki techniczne, które
      byłyby zabezpieczeniem hipoteki. Nie wpłynęłoby to na zmianę celu ani charakteru
      uczelni – mówi kanclerz. W tym samym czasie do władz dzielnicy zgłosiły się
      prywatne firmy zainteresowane wspólną inwestycją na terenie AWF. Jeden z
      inwestorów w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego chciały postawić tam
      aquapark, a uczelnia miałaby wnieść do spółki ziemię. Z nowego obiektu mogliby
      korzystać studenci, ale też i mieszkańcy stolicy.

      – Zyski z aquaparku przeznaczalibyśmy na remont zabytkowych budynków –
      zapewniają przedstawiciele uczelni.

      Ale na dzielenie kampusu nie zgodziła się stołeczna konserwator zabytków. Ewa
      Nekanda-Trepka tłumaczy, że gdyby część działki zastawić pod kredyt, to istnieje
      zagrożenie, iż teren przejmie bank, gdyby pojawiły się problemy ze spłatą
      zobowiązań. – Gdybym zgodziła się na podział terenu AWF, to istnieje
      prawdopodobieństwo, że teren trafi w obce ręce i powstanie na nim obiekt, który
      może zniszczyć zabytkowy charakter okolicy – tłumaczy Ewa Nekanda-Trepka.

      Odmowę konserwatora na podział terenu władze AWF zaskarżyły do Ministerstwa
      Kultury, które jeszcze nie zajęło stanowiska w tej sprawie. Decyzję o tym, czy
      uczelnia będzie mogła wydzielić teren, podejmie generalny konserwator zabytków.

      – Nie rozumiemy, dlaczego miejska konserwator blokuje podział działek. Przecież
      nowy właściciel nic nie zrobić bez jej zgody – dziwi się kanclerz.

      Niesprawiedliwy podział

      Władze AWF twierdzą, że mają ograniczone możliwości pozyskiwania pieniędzy na
      remonty. Dotacje, które dostają ze Skarbu Państwa, wystarczają jedynie na
      bieżące wydatki. Na szczeblu ministerialnym rozdzielane są po równo pieniądze na
      uczelnie państwowe, m.in. na tzw. utrzymanie obiektów dydaktycznych. Jednak w
      tym przypadku nie są brane pod uwagę baseny pływackie czy bieżnie.

      Dlaczego uczelnia nie bierze udziału w konkursach unijnych? – Ponieważ nie
      posiadamy środków na opracowanie dokumentacji technicznej dla budynków –
      tłumaczy Tomasz Iwańczuk. – Koszt specyfikacji szacowany jest na kilkanaście
      milionów złotych – dodaje.

      AWF nie ma też wsparcia we władzach dzielnic i miasta, mimo że jako teren
      zabytkowy podlega pod Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków. – Organizujemy
      imprezy na terenie uczelni, wynajmując obiekty sportowe, wspieramy samorząd
      podczas juwenaliów. Ale remontów budynków nie możemy finansować, bo uczelnia
      podlega Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ubolewam nad tym, ale jako
      dzielnica nie mamy prawa inwestować w szkołę – mówi wiceburmistrz dzielnicy
      Bielany Grzegorz Pietruczuk.

      Stanem uczelni niepokoją się też mieszkańcy i miłośnicy Warszawy. – Uczelnia o
      tak ciekawej historii, zasługach dla polskiego sportu i wartościowych obiektach
      pozostawiona jest sama sobie. To skandal! – podkreśla historyk Warszawy Jarosław
      Zieliński, działający w samorządzie mieszkańców Stare Bielany.

      Historia obiektów

      Akademię Wychowania Fizycznego przy ul. Marymonckiej powołał do życia ponad
      80 lat temu marszałek Józef Piłsudski. We wrześniu 1939 roku uczelnia została
      zajęta przez niemiecką jednostkę rozpoznania lotniczego, która umieściła tu
      koszary i laboratoria fotograficzne. Po upadku Powstania okupanci wysadzili
      wieżę ciśnień i spalili kilka sal gimnastycznych.

      Uczelniany kampus projektu Edgara Norwertha rozciąga się na wiślanej
      skarpie, obok rezerwatu bielańskiego. Zajmuje w sumie 58 hektarów. Na uczelni
      studiuje ok. 6 tys. osób. Na jej obiektach w klubie AZS AWF ćwiczyło wielu
      znanych sportowców i olimpijczyków, m.in pływacy Otylia Jędrzejczak i Paweł
      Korzeniowski, kulomiot Tomasz Majewski, lekkoatleta Jacek Wszoła i judoka Paweł
      Nastula.

      Teren AWF (grunt i większość zabudowań) wpisany jest do rejestru zabytków.
      Na działce znajduje się 46 budynków z infrastrukturą podziemną, m.in. pływalnia,
      stadion lekkoatletyczny, stadion rugby, poligon lekkoatletyczny, hala
      lekkoatletyczna, przedszkole, trzy domy studenckie i wille wielorodzinne.
      • Gość: SANSHU BKKK IP: *.wsei.pl 17.08.10, 16:36
        Niestety Panowie, nic nie trwa wiecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka