Gość: m.m.
IP: *.dynamic.chello.pl
20.10.11, 08:19
Czy ktoś może ma pomysł na to jak się pozbyć sąsiadki, u której cyklicznie wylęgają się karaluchy i śmierdzi tak, że można zwymiotować (smród rozchodzi się po klatce schodowej). Babsko mieszka samo w 56 metrowym mieszkaniu w centrum Bielan, ma nakaz eksmisji a szanowny pan burmistrz twierdzi, że nic nie może zrobić. Proszę o radę.