Gość: tubylec
IP: *.opera-mini.net
30.01.14, 21:06
Czy Panie sprzedające na poziomie "0"(mięso,wędliny,ser,ryby itd.) w Merkurym są w tej pracy wbrew swojej woli? Zawsze obsługują z miną, jakby chciały powiedzieć"sp.....laj". Jeszcze nigdy nie zdarzylo mi się, żeby któraś się uśmiechnęła lub cos od siebie doradziła, a robię tam często zakupy. Mam wrażenie, ze klienci im przeszkadzają. Ktoś wie jaki jest tego powód?