nagare
28.06.06, 21:07
Potrzebowałam nabyć dziś w drodze kupna znaczki skarbowe, więc udałam się do
pobliskiej Poczty Polskiej, która zajmuje się już wszystkim na taką skalę że
rozsyłanie listów i paczek wydaje się być dla tej instytucji zajęciem
marginalnym (tylko patrzeć jak zrobią na to outsourcing).
Pytam w okienku czy rzeczony znaczek jest do nabycia, na co zdziwiona (acz
miła) pani:
- Skarbowe? nieee, u nas nie ma ale są w Leclercu na alkoholowym.
Kurcze, a myślałam, że czasy gdy się mięso kupowało w kiosku ruchu a w
mięsnym telewizor to już przeszłość...;)