Dodaj do ulubionych

Skandal w parku na Kępię Potockiej

IP: *.aster.pl 02.06.07, 14:58
Z przerażeniem obserwuję prawie codziennie prace wykonywane na terenie
parku,które obdzierają go ostatecznie i bezpowrotnie z jego dotychczasowego
charakteru.
Wycięte pospiesznie całe aleje zdrowych drzew od strony wisłostrady,także od
strony ul.Promyka i w innych miejscach parku, spowodowały że najładniejszy w
swoim naturalnym charakterze park Warszawy przestał praktycznie istnieć.
Ten smutny dla bywalców widok powoduje dodatkowo usuwanie całych połaci
trawiastych.
Dalszą degradację parku powodują organizowane ,często bez żadnego
zainteresowania, różnego rodzaju imprezy, podczas których organizatirzy i
inne osoby parkują na terenach trawiastych parku swoje samochody,
potwierdzając że tereny zielone Kępy to przeszłość.
Wszystko to odbywa sie za przyzwoleniem władz dzielnicy Żoliborz,które mimo
licznych protestów i wbrew opinii publicznej wprowadzają na
siłę 'ucywilizowanie"parku.
Dlatego nie zdiwię się jak na dniach, na terenie parku na Kępie Potockiej
zobaczę motocrosowców, powstające pawilony, domy, a nawet budynki
wielopietrowe, bo wygląda na to, że w tym kierunku zmierzają dzisiejsze
dzialania.które nie sposób określić inaczej jak wielki skandal.
Obserwuj wątek
    • ddb2 Re: Skandal w parku na Kępię Potockiej 02.06.07, 17:38
      Wladza wie lepiej, co dla nas dobre. Niejaki Slon konsultowal swojego czasu
      modernizacje parku i budowe boisk z mieszkancami. Na koniec, po paru tygodniach
      rozmow, gdy okazalo sie, ze parkowicze sa przeciwni tym pracom, orzekl, ze
      wlasciwie, to nie ma co gadac, bo wszystko jest juz zatwierdzone i
      postanowione. I jak rzekl tak zrobil. Zapamietajmy to nazwisko SLON, jak ten z
      traba z Zoo.
      • Gość: Jarosław F. Słoń Czy to już walka polityczna? IP: *.chello.pl 12.06.07, 14:10
        Szanowni Państwo, trudno polemizować z celowo obraźliwymi postami, jednak
        zachęcam do przekonania się jak to było naprawdę:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=54788619&v=2&s=0
        Po konsultacjach poprzednie projekty zostały mocno zmodyfikowane, przede
        wszystkim zrezygnowaliśmy z ogrodzenia i strażników oraz z dużego budynku i
        wyspecjalizowanych boisk. Zmieniło się też moje osobiste postrzeganie problemu -
        początkowo wydawało mi się, że warto zbudować więcej obiektów (wiele osób
        zgłaszało mi, że chciałyby móc tam grać i bawić się na różne sposoby), zaś po
        Państwa licznych głosach wiem już, że jest też liczna grupa mająca inne
        potrzeby i uważam, że projektu nie należy rozbudowywać o nowe elementy, raczej
        wręcz redukować wielkość obiektów i myśleć o elastycznych rozwiązaniach.
        Pisałem też rzecz jasna o ograniczeniach: że I etap (związany z wycinka drzew)
        jest już zatwierdzony do realizacji, że II etap musi dotyczyć konkretnego
        terenu i konkretnych celów (rekreacja sportowa) i że to nie ja osobiście
        decyduję, a Komisja Rady. Ja sam, jako radny reprezentuję zaś wszystkich
        mieszkańców, a nie tylko jedną, choćby silnie naciskającą grupę i muszę
        próbować godzić różne potrzeby.

        Nie wiem, czy „ddb2” należy do jakiejś „grupy nacisku”, niezadowolonej z
        efektów konsultacji, czy też ten post to niewybredna walka polityczna.

        Jeśli chodzi o meritum sprawy, to myślę, że z różnych powodów warto wrócić do
        konsultacji – zapraszam wątku temu poświęconemu: „Kępa Potocka – konsultacji
        c.d.”
        Pozdrawiam,
        Jarosław F. Słoń
        • ddb2 Re: Czy to już walka polityczna? 12.06.07, 16:00
          Panie Slon, niech te zdjecia beda cala odpowiedzia na pana zarzuty. Nie chce mi
          sie wiecej z panem gadac, bo jest to zwykla strata czasu.

          fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,60271135,64037191.html
          • Gość: oki czas szybko biegnie - będą następne wybory IP: *.chello.pl 12.06.07, 22:15
            i wtedy dzielnica podziękuje za ten piękny obrazek
            • wilson05 Re: czas szybko biegnie - będą następne wybory 12.06.07, 23:05
              Chetnych do dyskusji na temat Kepy zapraszam do tego watku:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=64047999
        • Gość: weterynarz prawa Re: Czy to już walka polityczna? IP: *.chello.pl 12.06.07, 17:24
          Wielce Szanowny Panie Jarosławie!
          zdaje się, że wszedł Pan na minę. Zastanawiam się teraz, czy mina ta już
          wybuchła. I czy jest Pan w stanie pomóc w jej rozbrojeniu.
          Obawiam się, że choć w mniejszej skali przyłożył się Pan do przedsięwzięcia
          bezsensownego i szkodliwego. Podobnego do tego ze Średniowiecza, kiedy
          mieszkańcy miast wymordowali koty, w wyniku czego rozmnożyły się szczury, w
          wyniku czego pojawiła się Czarna Śmierć - Dżuma. Podobnym przykładem służę także
          z czasów nowożytnych, kiedy wybitni chińscy biolodzy i fachowcy od ochrony
          środowiska nie protestowali przeciw zarządzonej przez Mao Tse Tunga akcji
          wybijania wszystkich wróbli, bo niszczą zasiewy. A Pan co? A Pan przyłożył się
          do wycinki topoli, bo powiedział Panu fachowiec z Urzędu, że topola to chwast.
          Ta genialna prostota myślenia, którą Pan się wykazał, okazało się, pozwala robić
          karierę naukową, ale także dewastować piękny krajobraz. Przekroczył Pan w ten
          sposób niestety próg niekompetencji.Już wśród przeciwników wycinania topoli
          słyszy się, zapamiętajcie to nazwisko - Słoń. Tak, z drugiej strony, to może być
          ciekawe, gdy Pana nazwisko będzie wymieniane jednym tchem z nazwiskiem Mao Tse
          Tunga na Kępie Potockiej. Tak, może Pan być jeszcze bardziej oryginalny i
          zainicjować akcję polowania na sroki na Żoliborzu. Jakkolwiek w jednym z postów
          krygował się Pan, że nie jest fachowcem, że potrzebny jest inżynier od
          środowiska, zapomniał Pan, że choć taki inżynier, wie coś, to nie wie nadal nic.
          Platon w jednym z dialogów brał pod uwagę i drugą możliwość, że jeżeli wie się
          coś, to wie się wszystko. To, że fachowiec, który zrobił coś na Moczydle i na
          Szczęśliwicach wie coś, nie oznacza, że więcej niż to coś. A to coś czasem nie
          wystarcza. Świat, który nas otacza to coś więcej nawet, niż najładniejszy
          fachowiec. Świat jest nieogarniony i tutaj autorytet nawet najładniejszego
          fachowca blednie, chociażby był piękny w sposób nawet najbardziej osobliwy. Taki
          fachowiec powinien wykazać się większą pokorą. To, że coś zrobił na Moczydle i
          Szczęśliwicach nie oznacza, że jest fachowcem od parków, bo czasem nie ma
          jednego rozwiązania, ale dwa lub nawet kilka - jak Panu przecież wiadomo. Z Kępy
          Potockiej mieszkańcy Żoliborza byli zadowoleni, czuli się tu dobrze, i co? I
          zdewastowano nam fachowo Kępę. Nie będę w tym wypadku porównywał stopnia
          fachowości, fachowca od Moczydła i Szczęśliwic z doktorem Mengele, bo tak nie
          wolno, ale fachowiec, który mieni się fachowcem od parków nie powinien w pięknym
          do niedawna parku siać takich spustoszeń, czy Pan nad tym się zastanowił, czy
          też bezkrytycznie stwierdził za nim, że topola to chwast.
          No cóż. Ja sobie pojechałem, żeby wyrobić sobie pogląd na ten temat do Wilanowa.
          Spędziłem tam przyjemnie pół dnia w królewskim parku, i co? Nad Jeziorkiem
          Wilanowskim, tak jak kiedyś u nas na Kępie Potockiej, pochylają się topole i
          wierzby nadal. Duży fragment parku w Wilanowie złożony jest prawie z samych
          topoli. I do tego część z nich ma dziuple, część konarów widać jest zaś
          zwyczajnie stara. No i jeszcze dodam, że sadzi się nowe topole, a przy jednej z
          topól znajduje się tabliczka, że opiekuje się nią, któraś z miejscowych szkół.
          Czy na tej podstawie można powiedzieć, że osoby opiekujące się Parkiem
          Wilanowskim, nie są fachowcami, bo nie nakazały wyciąć tamtejszych topoli?
          Właściwie nie powinienem o tym pisać, bo fachowiec z Moczydła i Szczęśliwic, tu
          pozwalam sobie na niewinny, choć gorzki żart, zaraz pojedzie i wytnie w imię
          swej fachowości połowę Parku Wilanowskiego. Piszę te słowa i smutno mi, bo
          uważam Pana za rozsądnego człowieka, który ma naprawdę dobre chęci i chce
          koniecznie podobno puścić ścieżkę rowerową przez Plac Wilsona, a tu taka wpadka
          z topolami i Kępą Potocką. No cóż, jest takie powiedzenie, że ten kto nic nie
          robi, nie popełnia błędów, Cóż, moim zdaniem popełniono błąd i tu nie potrzeba
          szkiełka i oka. To widać.
          Zapraszam Komisję Infrastruktury i Zarząd, żeby sobie wypoczęli w Wilanowie i
          zastanowili się, co to jest piękno, a może i je odczuli. Nie zapraszam do Parku
          Nezu w Tokio, gdzie by zobaczyli, jak bambusem podpiera się stare gałęzie drzew.
          Do takiej dbałości o naturę jeszcze nie dojrzeliśmy. Może coś da się jeszcze
          ocalić na Kępie Potockiej. Przyłączam się do wielu setek osób, które bronią Kępy
          Potockiej.

          Pozdrawiam Pana


          Post scriptum
          Szanowny Panie starałem się ten post napisać jak najsympatyczniej, żeby nie
          naruszyć Pana wrażliwości. I proszę, o ile ta mina nie wybuchła, by Pan pomógł w
          rozsądnym jej rozbrojeniu. Żeby Kępa Potocka była piękna. Nadal mam nadzieję, iż
          będziemy sobie podawać rękę. Pan broni swojego punktu widzenia, ja swojego, nie
          oznacza to, by ze sobą nawet przyjaźnie poza trwającym sporem nie rozmawiać.
          Oczywiście topole to skrót myślowy, pod którym kryją się różne inne zamierzenia
          Zarządu, a to jakiś budyneczek z trzema sanitariatami, a to jakieś wały i wałki itd.
          • Gość: Jarosław F. Słoń nie przyłożyłem ręki, a wręcz przeciwnie IP: *.chello.pl 13.06.07, 12:12
            Na czym opiera Pan sąd, że przyłożyłem rękę do tej wycinki?
            Otóż informuję, że z całą pewnością nie przyłożyłem, a wręcz przeciwnie, jedną
            z pierwszych rzeczy jaką robiłem jako radny była próba zmniejszenia
            skali „wymiany gatunkowej” drzew w Parku. Tak samo jak broniłem drzew w fosie
            cytadeli (m.in. podpisując protest i osobiście idąc do wydającej zgodę osoby –
            Stołecznego Konserwatora Zabytków) czy uczestnicząc w pracach komisji
            zatwierdzającej poszczególne drzewa do wycinki. Niestety, jak już wielokrotnie
            pisałem, było już za późno, wszystko zostało zatwierdzone wcześniej. Nie chcę
            już wszczynać dodatkowej dyskusji, przez kogo, a zatem komu zaszczytne miejsce
            koło Mao można by proponować. To naprawdę teraz nie ma znaczenia.
            Zapewniam, że jako ekolog z wykształcenia i zamiłowania jako pierwszoplanową
            rzecz widzę rozwój zieleni i naturalnego charakteru otoczenia, tam gdzie to
            możliwe, a zwłaszcza na Żoliborzu, kiedyś nazywanym „zielonym” a teraz coraz
            mniej zasługującym na tę nazwę.
            Co nie znaczy, że pogardzam pewnymi urządzeniami cywilizacyjnymi, jak np.
            sanitariaty.
            Jak też uważam, że osoby potrzebujące zorganizowanych terenów do rekreacji czy
            zabawy swoich dzieci miały być pozbawione prawa do nich. Te czasem sprzeczne
            potrzeby trzeba jakoś godzić.
            Pozdrawiam i mam nadzieję, że nie różnimy się bardzo w poglądach na to czym
            powinien pozostać Park nad Kanałkiem (jak go zawsze w moim otoczeniu nazywano).
            Jarosław F. Słoń
            • donkej Re: nie przyłożyłem ręki, a wręcz przeciwnie 13.06.07, 12:48
              Miły Panie Słoniu :-)))
              W wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=63828027
              opisałam pewne wydarzenie "z mojego ogródka" (nomen-omen).
              A może Pan coś o tym słyszał, może Pan coś wie?
              • Gość: Jarosław F. Słoń płotek IP: *.chello.pl 19.06.07, 00:42
                Przepraszam za opóźnienie, ale byłem kilka dni bez dostępu do sieci. Niestety
                nic nie wiem, ani nawet nie słyszałem. Spośród "nie spiskowych" wyjaśnień
                najprawdopodobniejsze wydają się dwa, zreszta podobne:
                1. Płotek postawił ktoś, kto nie miał do tego uprawnień (np. jakaś instytucja
                albo i zdesperowany mieszkaniec) i szybko zarządzający terenem upomniał się o
                swoje.
                2. Płotek zlikwidował ktoś, kto nie miał do tego uprawnień, za to sprawnie
                działał (np. parkujący tam kierowcy), a instytucja odpowiedzialna za
                postawienie (np. ZOM, nie wiem kto tam administruje) może nawet nie wie, że
                barierki już nie ma - w dokumentach jest odhaczone, że postawiono... Może za
                tydzień się dowiedzą i postawią nowy.
                Generalnie jest sporo problemów związanym z wielością podmiotów zarządzających
                terenem. Często nawet na małym skwerku jest 3-4 administratorów (np. ZDM, ZOM,
                dzielnica, wspólnota czy WSM) a kompetencje potrafią się w pewnym zakresie
                nakładać - choć nie wiem czy to ma znaczenie w tym przypadku.
                Pozdrawiam,
                Jarosław F. Słoń
                • donkej Re: płotek 19.06.07, 01:15
                  Dziękuję bardzo za zainteresowanie

                  ad. 1. - Płotek podobnież (ja nie widziałam, ale kilku różnych sąsiadów tak) był
                  solidny i bardzo przypominający ten, który stoi nieco wcześniej wzdłuż budynków
                  parzystych przy Stołecznej. I podobnież stawiała go profesjonalnie wyglądająca
                  ekipa w mundurkach

                  ad. 2. Ta sama ekipa po godzinie płotek zdemontowała

                  (Filmu żadnego tam nie kręcono ;-))))
            • Gość: K Re: nie przyłożyłem ręki, a wręcz przeciwnie IP: *.css.edu.pl 13.06.07, 13:00
              Sanitariaty można ustawić w mniej wyeksponowanym miejscu (np. schowane za
              ogródkami działkowymi od strony Wisłostrady). I należy je tak opracować, żeby
              jak najlepiej wkomponowały się w otoczenie: umieścić je częściowo pod ziemią,
              obsadzić bluszczem czy innym pnączem (to by zapobiegło umieszczaniu graffiti) itd.

              A jeżeli chodzi o zorganizowane miejsca do rekreacji to takim miejscem nie może
              być park Kępa Potocka. Są liczne niewykorzystane tereny sportowe (np. Marymont,
              Spójnia).

              I poraz kolejny pytam: dlaczego wydaje się pieniądze na "pierdoły" gdy istnieją
              o niebo ważniejsze potrzeby ludzi. Dlaczego unika się jak tabu tematu izolacji
              akustycznej Wisłostrady? Dlaczego pan Burmistrz z uporem maniaka wmawia, że
              150m. wał o wysokości 1.8m stanowi izolację akustyczną? Dlaczego nikt się nie
              zajmie remontem ścieżki rowerowej wzdłuż Wisłostrady, przez co cały "tranzyt"
              rowerowy biegnie przez park? Dlaczego młode drzewa sadzi się dopiero PO wycięciu
              starszych, zdrowych drzew (uznanych za chore)? Dlaczego robi się to na zasadzie
              jeden za jeden nie uwzględniając faktu, że część drzew się nie przyjmie?

              Poza tym zastanawiam się nad jeszcze jedną sprawą. Jeżeli w latach 60-tych
              topole zostały posadzone ze względu na podmokłość terenu, to jeżeli teraz
              zostaną one wycięte, wtedy w jaki sposób teren parku będzie osuszany? Czy dobór
              gatunkowy drzew do nasadzenia uwzględniał w ogóle fakt, że stan aktualny gleby
              jest utrzymywany właśnie przez topole i ich masowe wycięcie może zakłócić tą
              równowagę?
            • Gość: weterynarz prawa Re: nie przyłożyłem ręki, a wręcz przeciwnie IP: *.chello.pl 13.06.07, 13:21
              Szanowny Panie Jarosławie!
              Dziękuję za przyjazny post z wyjaśnieniami. Przyjmuję je w dobrej wierze.
              A tak ogólnie, jest Pan lubianym radnym i liczę, że jakoś z tego kryzysu nad
              Kanałkiem uda się wspólnie wyjść. I rzeczywiście potwierdzam, że w wielu
              sprawach się zgadzamy.

              Pozdrawiam
              • Gość: lukas Re: nie przyłożyłem ręki, a wręcz przeciwnie IP: *.chello.pl 13.06.07, 17:44
                Weterynarzu - nie wysyłaj nam Zarządu do Wilanowa, bo jeszcze go tam na stałe
                przeflancują. Panowie Burmistrzowie moga poszukać podobnych refleksji na
                Działkach (park Sady). Większość rosnących tu drzew owocowych jest już bardzo
                leciwa, w dużej części chora, wszystkie dawno zdziczały - co nie dziwne, skoro
                najmłodsze z nich były sadzone pięćdziesiąt lat temu. Ale niech ktoś spróbuje
                sobie wyobrazić, jak wyglądał by park, gdyby je masowo usunąć i zastąpić
                młodymi sadzonkami.
                • Gość: weterynarz prawa Re: nie przyłożyłem ręki, a wręcz przeciwnie IP: *.chello.pl 14.06.07, 21:44
                  Lukasie!
                  Dziękuję za ten konstruktywny post w kwestii flancowania.
                  Jeżeli chodzi o mnie, działki mi się podobają, i o ile kilka lat temu można było
                  dostrzec rzeczywiście trochę drzew chorych, o tyle w tym roku widziałem tam
                  pięknie kwitnący sad. Tu protest mieszkańców odniósł skutek.
                  W nawiązaniu do wczorajszego posiedzenia Rady Dzielnicy, doradzałbym Zarządowi,
                  by z pewnych względów, swe konsultacje utrwalał dla celów dowodowych, by nie
                  było wątpliwości, co kto powiedział. Mam nadzieję, że wszystko skończy się może
                  nie tak dobrze, jak mogłoby, ale przynajmniej jako tako. W tym także głowa
                  radnego Słonia i pozostałych radnych.

                  Pozdrawiam

                  • Gość: lukas Re: nie przyłożyłem ręki, a wręcz przeciwnie IP: *.chello.pl 14.06.07, 22:28
                    Napisałem w obawie, że gdyby to nastąpiło, za rok nie poznałbyś pałacowego
                    parku. W dodatku mamy rzeczywiście duuuuuże trudności z serwisowaniem nasadzeń.
                    Wybierz się na przykład na spacer wokoło boiska w sp 92 - w zastępstwie
                    wyciętych szkolnych topoli, w uzgodnieniu z WSM (bo na jego terenie), wzdłuż
                    płotu boiska dzielnica posadziła 8 lip (sadzonki 5 letnie, jak pamiętam).
                    Oczywiście w umowie z ogrodnikiem był full serwis przez rok. Obawiam się, że
                    nowe drzewa na Kępie będą niedługo wyglądały podobnie.
    • Gość: Kmicic Jakie władze na Żoliborzu... IP: *.chello.pl 03.06.07, 23:58
      ...takie same jak Bufetowa w Ratuszu, kogo obchodził kiedyś plac zabaw w Lasku
      Bielańskim , kogo teraz obchodzą drzewa na Kępie Potockiej, a co ciekawe
      rejestracja parkujących "warszawiaków", niestety buraczano-lubelska.....to smutne...
      • Gość: miłośnik Kępy Re: Jakie władze na Żoliborzu... IP: *.aster.pl 25.06.07, 08:27
        Ludzie. Przyjdżcie i zobaczcie na własne oczy jak dziś "pięknie" wygląda park
        na Kępie Potockiej.Jest znacznie mniej niż było dotychczas cienia (po wyciętych
        drzewach) i śliczny widok na pędzące wisłostradą samochody. Budowane ziemne
        góry w centralnym miejscu parku stworzą niebawem możliwość extremalnych
        wyczynów na rowerach i motorach. Budowa na dawnej, trawiastej i zacienionej
        (dziś słonecznej) polanie, placu dla młodzieży, z
        linami,rurami,wieżami,samochodem itp.już jest zaawansowana i tylko patrzeć jak
        odbędą się tu pierwsze zawody.Dodatkowe aleje zamiast rosnącej od lat trawy
        umożliwią organizowanie przeróżnych biegów np. o puchar Burmistrza
        Sielewicza.Obecnie czekamy na wielofunkcyjne boisko i wkrótce, być może do
        piłki nożnej na które jest jeszcze trochę miejsca. I tylko parku już nie ma.I
        tego cudownego i niepowtarzalnego charakteru tego miejsca,gdzie każdy znalazł
        dla siebie to co lubił. Pozostanie za to trwały ślad twórczości władz Dzielnicy
        Zoliborz.Szkoda że taki.
    • Gość: m-72 Re: Skandal w parku na Kępię Potockiej IP: *.aster.pl 02.07.07, 18:18
      Zapraszam Władze Dzielnicy do wizytacji parku na Kępie Potockiej i podzielenia
      się na tych stronach wrażeniami z obecnego widoku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka