chaladia
29.12.02, 17:54
Wczoraj byłem świadkiem nagonki urządzonej przez jakiegoś kurdupla, lat około
50 oraz babci klozetowej na dwoje młodych ludzi, którzy weszli razem do
toalety w Centrum Głębocka. Nie wiem, czy oni weszli tam robić to, o co
zostali podejrzani, czy tylko np. dziewczyna zmianiała chłopakowi opatrunek
na plecach (czego on sam sobie zrobić nie mógł). Wiem, że w praworządnym
społeczeństwie wszelkie wątpliwości należy interpretować na korzyść
podejrzanego, cokolwiek by to miało nie być. Co więcej, niewiele mnie
obchodzi, co robią ludzie w sąsiedniej kabinie byle było cicho i przy
zamkniętych drzwiach, ale bardzo mnie obchodzi, gdy w czasie gdy ja chcę w
jakiej-takiej prywatności załatwić potrzeby fizjologiczne do toalety wpada
banda dewotów, otwiera na oścież drzwi i wrzeszczy. A tak się złożyło, że
mocno było mi pilno i nie mogłem iść gdzie indziej, więc wpadłem w sam środek
tego rozgardiaszu.
Tak mi przychodzi do głowy:
Centrum Głębocka jest aż TAAKIE PORZĄDNE. No to ja niniejszym zwracam Centrum
Głębocka i jego Klientom uwagę, że o ile się znam na przepisach p.poż. to CG
dostało dopuszczenie do użytkowania przy alejkach pustych i niczym nie
zastawionych. Trochę się natym znam i wiem, jakie są wymagane szerokości
przejść ewakuacyjnych. Teraz szerokość tych przejść jest ograniczona
miejscami do połowy reklamami, kwiatkami i ławkami, niektórymi umocowanymi
trwale do podłoża. TO JEST PODSTAWA DO NATYCHMIASTOWEGO ZAMKNIĘCIA OBIEKTU I
PRZĄDNYCH GRZYWIEN DLA KIEROWNICTWA. I realne zagrożenie dla osób
odwiedzających Centrum w razie pożar lub innego zagrożenia. Bardziej realne
niż zagrożenie porządku moralnego przez ta parę.
Jak ma być porządek, to niech będzie, ale w całym CG.