Dodaj do ulubionych

Mizerne efekty abolicji podatkowej

14.01.10, 08:17
Nie czujemy sie z Polska zwiazani, rzad polski traktujemy jako
naszego wroga. Wystarczy?
Tak ogolnie, nie po to wyjezdzalismy, zeby Wam placic podatki.
Wieszkosc z nas nie zamierza tez wracac. Po prostu zapomnijcie o nas
i dajcie nam swiety spokoj.
Obserwuj wątek
    • mikelondon Mizerne efekty abolicji podatkowej 14.01.10, 08:23
      tjaa - ujawnij się. Poszedłem któregoś tam dnia do US zapytac
      jaśnieoświecone panie urzędniczki o detale tej całej abolicji. I co?
      g...no. Pani stwierdziła że US nie udziela nawet podstawowych
      informacji i mam gdzieś tam dzwonić. To ja mam w głębokim
      niepoważaniu państwo w którym urzędnik nic nie wie. W UK idąc do
      Inland Revenue masz pewnośc, że urzędnik przynajmniej dołoży starań
      aby petenta nalezycie poinformować, ułatwić mu wypełnienie papierków
      itp (inna sprawa, ze roczne zeznanie podatkowe to ..... 1 strona A4)
      A w Polsce? Siedzi sobie paniusia, która mysli, że wszystkie rozumy
      zeżarła, jest chamska, tępa jak motyka i jeszcze fochy strzela. W
      d...e mam takie urzędy. Polska nie dostanie ani złotówki -
      ostatecznie pracowałem w UK i tam się rozliczam. Mam gdzieś fochy
      urzędniczek.
      • Gość: Reemigrant Głupoty gadasz IP: 195.117.130.* 14.01.10, 10:40
        1. Rozliczenie w Anglii nie zajmuje kartki formatu A4. Jest to kilka kartek, sam
        rozliczałem się jako właściciel firmy, a wcześniej zatrudniony u kogoś. Więc
        głupoty gadasz.
        2. Po powrocie do kraju, skorzystałem z abolicji i byłem z pytaniami w 3 U.S. we
        Wrocławiu, bo akurat jeździłem w swoich sprawach po mieście i przy okazji
        wstępowałem do pobliskiego urzędu. Pomocy mi udzielano bez problemu, pomimo, że
        nie byłem z ich rejonu. Więc kolejna głupota.
        3. Sam wiem, że robiąc obliczenia sam się pomyliłem kilka razy - co wyszło po
        fakcie, w rozmowie ze znajomą księgową - ważne było, że polskie PITy były dobrze
        wypełnione.
        4. Dostałem decyzję pozytywną dla mnie - zero do płacenia :-).
        CZY WY NIE ROZUMIECIE, ŻE TA ABOLICJA TO BYŁA TYLKO NA SZTUKĘ, PO TO ABY OMINĄC
        PRAWO I ULŻYĆ NAM PRACUJĄCYM ZA GRANICĄ?
        kTO NIE POŚWIĘCIŁ 2-3 DNI TAK JAK JA NA ROZLICZENIE TEN FRAJER, BO TERAZ PRZEZ 5
        LAT BĘDZIECIE DRŻEĆ. A do typowo polskiego "jadu" na forum to już dawno się
        przyzwyczaiłem.
        Podziękowania dla pań z U.S. Wrocław Krzyki i Fabryczna.
        Polski Reemigrant po 5 latach tułaczki, a od 1 roku w Polsce :-)
        • Gość: adc Reemigrant IP: *.asi01.cs-isp.net 14.01.10, 11:30
          Piszesz:

          kTO NIE POŚWIĘCIŁ 2-3 DNI TAK JAK JA NA ROZLICZENIE TEN FRAJER,
          BO TERAZ PRZEZ 5 LAT BĘDZIECIE DRŻEĆ.


          A co z takimi jak ja - od 10 lat za rozliczam sie z loklanym urzedem
          skarbowym za granica, wlasny dom, praca, zona stad... nigdy nie
          wroce do Polski na stale.
          Tez mam drzec?
          Smieszy mnie ta cala sparwa abolicji, czytam o tym od kilku lat i do
          tej pory nie rozumiem jak mnie sparwa abolicji podatkowej w Polsce
          dotyczy... zaraz bedzie ze jestem ograniczony... hmmm.... radze
          sobie jakos swietnie za granica i nie mialem tutaj nigdy zadnych
          problemow natury prawnej... glownie poprzez przejrzystosc lokalnego
          prawa... z drugiej strony czytajac pozyzszy matrial widze ze z
          interpretacja na pozor prostej ustawy abolicyjnej problemy mieli
          nawet fachowcy... co to za dziwny kraj.
          • Gość: Reemigrant Re: Reemigrant IP: 195.117.130.* 14.01.10, 12:04
            Spokojnie. Jeśli jesteś tam tyle lat, to nie masz się co martwić. Mamy rok 2010,
            więc Twoje dochody za lata z przed 2005 roku są bezpieczne. Kolejne dwa lata i
            rok 2007 oraz 2006 też już się przedawnią.
            Chcecie to zgłaszacie dochody - tak ja - nie chcecie, to nie zgłaszacie. Tylko
            się nie dziwcie, że urząd zapyta Was po powrocie do kraju skąd was był stać na
            zakup domu, auta itp. skoro w Polsce nie zarabialiście, a dochodów zagranicznych
            nie zgłaszaliście gdy była możliwość. Proste.
            Powtarzam, abolicja była dla nas, a nie przeciwko nam. Nie skorzystaliście -
            wasz wybór - ale możecie kiedys trafić na nadgorliwego urzędnika, który będzie
            chciał wyjaśnień. I znowu będzie narzekanie i lament, że się Was czepiają.
            Choć jestem zagorzałym patriotą, to wkurza mnie w mentalności wielu Polaków, to
            wieczne podejście na NIE. Cokolwiek, to NIE i NIE.
        • mikelondon Re: Głupoty gadasz 14.01.10, 13:00
          1. Rozliczenie w Anglii nie zajmuje kartki formatu A4. Jest to kilka
          kartek, sa
          > m
          > rozliczałem się jako właściciel firmy, a wcześniej zatrudniony u
          kogoś. Więc
          > głupoty gadasz.

          a ile kartek w przypadku osoby zatrudnionej "na etacie" panie
          wszechwiedzący? Nie interesuje mnie rozliczanie firmy. O zwrot
          podatku ubiegasz się na podstawie P60 - czyli zeznania rocznego -
          ile ono zajmuje?

          2. Po powrocie do kraju, skorzystałem z abolicji i byłem z pytaniami
          w 3 U.S. w
          > e
          > Wrocławiu, bo akurat jeździłem w swoich sprawach po mieście i przy
          okazji
          > wstępowałem do pobliskiego urzędu. Pomocy mi udzielano bez
          problemu, pomimo, że
          > nie byłem z ich rejonu. Więc kolejna głupota.

          Może miałeś szczęście i trafiłeś na sensownego urzędnika. Ja takiego
          szczęścia nie miałem i trafiłem na idiotkę dotkniętą manią
          wielkości. Pls - daruj sobie okreslenie ze to kolejna głupota bo
          wychodzisz na ćwoka.

          przed niczym nie drżę - policz czego dotyczy te 5 lat i potem się
          podniecaj. A po roku w Polsce jeszcze g... wiesz. Pogadamy za rok
          hehehe. Zobaczymy się pewnie wtedy w samolocie do Anglii cwaniaczku
          • Gość: Reemigrant Re: Głupoty gadasz IP: 195.117.130.* 14.01.10, 16:43
            P60 to jest tylko potwierdzenie od pracodawcy ile za Ciebie podatku odprowadził
            i ile Ci dał netto pieniędzy - podobnie jak w Polsce na koniec roku podatkowego.
            TO NIE JEST zeznanie podatkowe! Więc nie opowiadaj farmazonów. Ten dokument
            możesz jedynie dac swojej księgowej aby za Ciebie wypełniła odpowiednie
            formularze do Inland Revenue. Jakbyś widział prawdziwy formularz to wiedziałbyś
            o czym rozmawiasz. Jak chcesz to podam Ci link i sobie zobaczysz.

            > Może miałeś szczęście i trafiłeś na sensownego urzędnika. Ja takiego
            > szczęścia nie miałem i trafiłem na idiotkę dotkniętą manią
            > wielkości. Pls - daruj sobie okreslenie ze to kolejna głupota bo
            > wychodzisz na ćwoka.

            Jak Cię jedna Pani z Urzędu Skarbowego zgasiła to co ja Ci poradzę, że nie
            potrafisz tematu załatwić.


            A po roku w Polsce jeszcze g... wiesz. Pogadamy za rok
            > hehehe. Zobaczymy się pewnie wtedy w samolocie do Anglii cwaniaczku


            Jestem rok w kraju mam bdb pracę (choć zarobki angielskie oczywiście długo
            jeszcze dla mnie będą nieosiągalne) i nie narzekam, bo mam perspektywę rozwoju.
            Pewnie mnie zobaczysz za rok w samolocie do Anglii, lecz jako turystę.
            Nawiasem mówiąc wielu podobnych ludzi jak ty spotkałem właśnie podczas
            5-letniego pobytu w Anglii i wiesz co zawsze mi było wstyd za Was. Bo Polak w
            niczym nie jest tak dobry jak tylko w ustawicznym narzekaniu.
    • Gość: baaron Re: Mizerne efekty abolicji podatkowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.10, 08:35
      a ja wróciłem i chciałem być dobrym obywatelem. poddałem się abolicji i
      wystąpiłem o zwrot zapłaconego wcześniej podatku, na co US nakazał mi ponowne
      uiszczenie zaległej kwoty. na szczęście odkopali papiery i uznali moją rację.
      nie w tym jest jednak rzecz. w sytuacji gdy ktoś pracował w PL i w UK w jednym
      roku podatkowym niestety musiał zapłacić podatek !!!! i gdzie tu abolicja?
      • Gość: xman Re: Mizerne efekty abolicji podatkowej IP: *.mia.three.co.uk 14.01.10, 09:30
        tylko że GW nie raczyła napisać, że abolicja we Włoszech, USA czy innych krajach
        dotyczyła tylko najbogatszych, którzy winni byli miliony. Tych zupełnie
        przeciętnych, którzy wyjechali za chlebem to nikt nie rusza, nikt nie będzie
        ścigał człowieka za to, że wyjechał do innego kraju aby zarobić na chleb....

        A druga sprawa, to, z jakiej racji miałbym płacić podatek w Polsce od dochodu za
        granicą ? Aby starczyło na emerytury SB, milicji, policji, wojska, rolnikow,
        hutników, górników i setki tysięcy innych 40-50 letnich emerytów ???

    • Gość: ogi To lata robienia z obywateli złodziei IP: *.chello.pl 14.01.10, 09:24
      oszustów i dojnych krów zaowocowały tym,że Państwo Polskie jest powszechnie
      postrzegane jako wrogie i nieprzyjazne miejsce do pracy,prowadzenia biznesu i
      po prostu do życia.
      Zatrudnijcie jeszcze więcej urzędasów,zagmatwajcie jeszcze więcej
      przepisów,podnieście jeszcze bardziej podatki,opłaty,obowiązkowe składki i
      akcyzy,zmarnujcie jeszcze więcej pieniędzy.I zapiszcie,np w
      Konstytucji,obowiązek kochania Polski.Pod groźbą konfiskaty majątku.
      Ten kraj musi upaść,musi zbankrutować.
      #0 lat temu Polacy po prostu wyszli by na ulicę i rozgonili te wszystkie
      złodziejskie PoPiS,PSL-e,SDL i inne ku... żywiące się nasza krwią.
      Decydenci zadbali o to,żeby się dziś tak nie stało i przez lata tak
      napuszczali na siebie różne grupy społeczne,że dziś jest to niemożliwe.Dlatego
      jedynym sposobem,aby coś się w Polsce zmieniło,jest doprowadzenie do
      bankructwa Państwa.
    • emeryt21 Mizerne efekty abolicji podatkowej 14.01.10, 09:44
      Niepowodzenie ustawy abolicyjnej to totalny brak zaufania do naszych
      urzedow,szczegolnie skarbowego...
      Jesli ktos placi za granica podatki od uzyskanych tam zarobkow to co
      ma do tego polski urzad skarbowy????
      W moich oczach to jest zwykle zlodziejstwo w swietle
      prawa.Najbardziej podoba mi sie tytul tej ustawy "o unikaniu
      podwojnego opodatkowania".Tresc natomiast to "jak podwojnie
      opodatkowac?".
      Na rezultat nie trzeba bylo dlugo czekac.Opublikowane wyniki mowia
      same za siebie.
      Jakos nikt tam u gory nie moze pojac,ze pieniadze zarobione za
      granica i tak sa w znacznym stopniu wydawane w kraju i sa
      opodatkowane zlodziejskim wymiarem VATu....
    • Gość: ryb Mizerne efekty abolicji podatkowej IP: 94.75.121.* 14.01.10, 09:48
      Ja skorzystałem z abolicji z wielkimi oporami i powiem szczerze, że
      byłem nieźle zaskoczony kompetencją i uczynnością obsługującej mnie
      urzędniczki. Poszedłem tam od razu nabuzowany na wszelki wypadek,
      tymczasem obsłużono mnie sprawnie, na wszystkie pytania dostałem
      odpowiedź, mimo że mendziłem tam im chyba z pół godziny.

      Potem jakaś inna urzędniczka, przeglądając moje papiery, wymyśliła
      że gdybym coś inaczej wypełnił to zapłaciłbym mniej (swoją drogą te
      przepisy to rzeczywiście ktoś sobie z d..y wyciągnął, w ogóle
      zrozumieć się tego nie dało). I ta pani sama zadzwoniła do mnie do
      domu, żeby mi to wyjaśnić i namówić do zmiany zeznania.

      Tak więc jak się chce to można.

      W sumie musiałem dopłacić chyba ze sto PLNów. Za to teraz nie będą
      się czepiali skąd mam mieszkanie :)
    • 2berber Uczciwsi od aparatu wymiaru sprawiedliwości 14.01.10, 09:54
      Wszystko jasne :-)
      To że obywatele są uczciwsi niż wyobrażenia o tym
      w organach ścigania i wymiaru sprawiedliwości to cieszy.
      Potrzebne by za tym poszła racjonalizacja wydatków na
      wymiar sprawiedliwości. Wiem korporacje na to nie pozwolą :-(
      Jednak rewolucja informatyczna powinna przyśpieszyć
      ewolucję w racjonalizacji naszego życia społecznego
      w tym najgorzej sprawujący się wymiar sprawiedliwości.
    • Gość: Gosc Znajomy ze skarbowki dal mi najlepsza rade IP: *.cust-83.exponential-e.net 14.01.10, 10:13
      - nigdy nie zglaszaj sie dobrowolnie by sie gdzies rejestrowac w
      systemie. W tym balaganie w Polsce zgubili mnie w systemie. Moga
      sobie wystukiwac nazwisko, imie, date urodzenia itp itd - mnie
      nigdzie nie ma.
      Na kazde pytanie odpowiadam - mieszkam poza Polska prawie od
      urodzenia i ani PESELu ani NIPu nie mam i macham im nie-polskim
      paszportem. By kupic sobie dom poszedlem do urzedu wojewodzkiego -
      dali mi swistek (wazny na 2 miesiace) ze jestem obywatelem polskim i
      na ten papierek kupilem ziemie i dom. A papierek dostalem na
      podstawie orginalnego aktu urodzenia i danych rodzicow. Chcialem
      kiedys dostac odpis aktu urodzenia ale powiedziano mi ze ja nie
      istnieje w rejestrze.
      • Gość: bob znam pare osob ktore skorzystaly z abolicji... IP: 92.3.134.* 14.01.10, 10:57
        ...oni wszyscy maja jakies rodziny w skarbowkach i urzedach a ich
        krewni zapewnili ich ze zostanie to zalatwione bez problemu, ci
        natomiast ktorzy nikogo tam nie znaja wola nie ryzykowac bo
        arbitralnosc urzednikow w PL to duzy problem.

        ps dla mnie ustawa abolicyjna powinna miec trzy art.

        art 1. Z urzedu umaza sie wszelkie naleznosci podatkowe wynikajace z
        z pracy poza granicami naszego kraju w latach 2004-2007, pod
        warunkiem rozliczenia sie z podatku w kraju zamieszkania.
        art 2. Podatnicy ktorzy nie rozliczyli sie z podatku, spelniajacy
        kryteria art 1. nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci karno skarbowej
        art 3. data wejscia ustawy w zycie
      • lulo_aiesec Re: Mizerne efekty abolicji podatkowej 14.01.10, 10:47
        A moze po prostu z abolicji trzeba bylo umiec skorzystac?

        Ja zaplacilam podatek na nalezny za prace w UK w 2004 roku, po czym na drodze skorzystania z abolicji odzyskalam go razem z odsetkami.

        A wiec mozna.

        Moze wiec czesc wypowiadajacych sie internautow ma klopoty z czytaniem ze zrozumieniem?
    • Gość: ktoś Ja załatwiłem tą sprawę IP: *.net.euron.pl 14.01.10, 10:45
      Wiele pewnie zależy od Urzędu.
      Ja starałem się rozliczyć za 2 lata, zaniosłem PITy, okazało się, że są źle wypełnione. Pani w US, w swoim pokoju wzięła ołówek do ręki, poprwiła co było źle - pozostało mi tylko przepisać na czysto na nowym formularzu i złożyć jako korektę.
      Po jakimś czasie dostałem info, że podatek umorzono, odsetki też i po sprawie.
      Teraz prowadzę swoją działalność, nikt się mnie nie czepia, bo wszystko prowadze zgodnie z prawem.
      Zaznaczam, że w US nie mam żadnych znajomych..
      Jak jest dobra wola obu stron, to wszystko się da zrobić dobrze:)
      • Gość: bob no wlasnie na tym polega problem... IP: 92.3.134.* 14.01.10, 11:08
        ...ze prawo w PL uzaleznia cos od jak to powiedzialec od dobrej woli
        urzedasa "jak jest dobra wola obu stron, to wszystko się da zrobić
        dobrze:)"
        a w cywilizowanych panstwach moje zycie pieniadze i
        przyszlosc nie jest uzalezniona od widzimisie urzednika, 2+2=4
        niezaleznie od tego czy urzedniczka w skarbowce wstala lewa noga albo
        niepodoba sie jej moja facjata
      • Gość: Podatnik Re: Jaka sprawa? IP: *.7-4.cable.virginmedia.com 14.01.10, 21:31
        Od kiedy Polska stała się członkiem UE, każdy z nas Polaków ma
        prawo ... wyboru w jakim kraju UE chce mieszkać, dla którego kraju
        UE chce pracować i który kraj UE i jego Urząd Skarbowy chce
        dosłownie nagradzać płaconymi podatkami.

        Od kiedy jesteśmy w UE pomiędzy jej państwami (członkami) powoli
        rozwija się działalność konkurencyjna i zabieganie o pozyskanie na
        swój teren najbardziej wartościowych obywateli, inżynierów i
        pracowników.

        Od ilości mieszkańców danego kraju UE dużo zależy:
        - wielkość tego kraju w UE,
        - jego znaczenie polityczne i pozycja gospodarcza w świecie,
        - im wieksza ilości wartościowych obywateli tym większa ilość
        płaconych podatków,
        - duży rynek konsumpcji wewnętrznej daje dobrze zarobić miejscowemu
        biznesowi co też przekłada się na zwiększone podatki.

        Krajem, który te uwarunkowania uwzględnia w swojej polityce i to od
        lat jest między innymi Wielka Brytania. Pomimo niezbyt sprzyjającej
        tutaj pogody (dzwiami i oknami) walą do UK ludzie z całego świata.
        Urzędy są przyjaźnie nastawione do podatników a tym bardziej dla
        biznesu i biznesmenów.
        Czas najwyższy, by polskie Urzędy zaczęły uczyć się i wzorować na
        takich zachowaniach, ucząc sie od lepszych, inaczej lekka ręką
        pozbędziemy się sporej ilości wartościowych Polaków a i w zamian
        albo będzie mieli coraz mniej mieszkańców albo będziemy zmuszeni
        zabiegać o niewiadomo jakich ludzi ze wschodu, przygotowując
        podwaliny pod budowę np. drugiej Koreii, a chyba nie o to w tym
        wszystkim chodzi.

        A wystarczy, że nauczymy się szacunku do siebie i wdrożymy ten
        szacunek w relacjach ze swoim obywatelami a wszystko może zacząć się
        układać z wiekszą korzyścią dla Polski (bo to w tym tkwią polskie
        rezerwy proste czyli rezerwy nie wymagające wielkich pieniędzy),
        nie mówię już o wynikających z tego korzyściach finansowych dla
        budżetu państwa czyli dobrowolnie i z chęcią płacownych podatkach
        ale trzeba trochę wysilić się i opracować taki system, by obywatel
        porównując go z innymi ofertami w naszym karaju lub w innych krajach
        wybrał właśnie ten nasz, dobry bo polski.

        Mam nadzieję, że polscy decydenci wiedzą, że o stosunku obywatela do
        swojego państwa decydują codzienne emocje jakie na obywatelu
        wywołują jego urzędy. Pozytywne emocje przyciągają - negatywne
        odpychają.
        Czas stale dbać o nastroje Polaków i to nie tylko przed kolejnymi
        wyborami dbać permanentnie. Niech to będzie w końcu nasz narodowy
        atut ... i wynikająca z tego dobra opinia w świecie a na dobrej
        opinii się zwykle dobrze jedzie i wszyscy są zadowoleni a jak są
        zadowoleni to i przyjeżdzają i odwiedzają, i wszystko się dobrze
        kręci a Polska przy okazji rozwija.
      • hankrearden Co robimy na forum 14.01.10, 11:33
        1. W Polsce sa np. nasi rodzice, stad musimy wiedziec co sie dzieje,
        i ile bedziemy im musieli po kolejnych pomyslach rzadu dosylac
        pieniadze

        2. Panstwo polskie sie od nas odczepic nie chce - wciaz mysli, ze
        bedziemy im cos bulic.

        3. Nie wszyscy jeszcze mamy inne obywatelstwo - a nawet jestli,
        doprosic sie laski rezygnacji z polskiego to kolejna droga przez
        meke.
    • tojatojatoja Re: Mizerne efekty abolicji podatkowej 14.01.10, 11:31
      hankrearden napisał:

      > Nie czujemy sie z Polska zwiazani, rzad polski traktujemy jako
      > naszego wroga. Wystarczy?
      > Tak ogolnie, nie po to wyjezdzalismy, zeby Wam placic podatki.
      > Wieszkosc z nas nie zamierza tez wracac. Po prostu zapomnijcie o nas
      > i dajcie nam swiety spokoj.

      Powiedziałeś A, to powiedz i B. Skoro wyjechałeś, nie chcesz w Polsce płacić podatków i nie zamierzasz wracać, to jak Ci się "noga podwinie" i nie będziesz miał za co wrócić do kraju, to nie waż się pójść do polskiego konsulatu po pomoc i pożyczkę. ;-)

      Nawet nie wiecie, jak często osoby, które w Polsce od wielu lat nie płaciły podatków, potrafią psioczyć na polskie urzędy, że źle pracują, a przecież są utrzymywane z "naszych podatków" (sic!). ;-)
    • Gość: Miros Mizerne efekty abolicji podatkowej IP: 163.157.254.* 14.01.10, 11:42
      Moja siostrzenica też "skorzystała" z tej ustawy. Załatwiała sprawę abolicji
      podatkowej przez tzw. biuro rachunkowe. Formalności trwały od grudnia 2008 do
      marca 2009 no i decyzją administracyjną została przymuszona do zapłacenia
      14000PNL. Urząd skarbowy policzył też ok 7000PNL odsetek, ale na razie nie
      stać jej na ich zapłacenie. Powiedziała mi, że jak zapłaci to już do Polski
      nie wróci bo to złodziejski kraj - i ma rację.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka