Dodaj do ulubionych

"PB": firmy nie chętnie szkolą swoich pracowników

IP: *.icpnet.pl 18.11.10, 08:36
Artykuł sponsorowany. Firmy szkoleniowe przeżywają dramat, bo z jednej strony nadciągnął niż osób w wieku naście - dwadzieścia parę lat, czyli osób najczęściej korzystających z różnych kursów, z drugiej strony jest kryzys, powodujący cięcia zbędnych wydatków w firmach (mniejszy popyt ze strony firm) i trzeci powód - VAT na szkolenia (ma wzrosnąć dramatycznie - chyba z 0% do 23%).

Z drugiej strony pracodawcom, którzy nie inwestują w kursy wcale się nie dziwię. Jakość tych kursów jest w 99% żenująca, a dokładnie to samo każdy jest w stanie przyswoić sobie w tempie 2 razy szybszym i za 0 zł korzystając z Internetu.
Kto teraz chodzi na szkolenia, gdy wszystko można znaleźć w sieci????
Obserwuj wątek
    • kretynofil Kaaaaarmaaaaaa maaaaaac!!!!! 18.11.10, 08:44
      "/PB/: firmy nie chętnie szkolą swoich pracowników"

      Co to, doku*wynedzyostatniej, znaczy?

      Zatrudnijcie wreszcie jakichs licealistow zamiast tej bandy niedouczonych gimnazjalistow!!!!!!
      • Gość: x Re: Kaaaaarmaaaaaa maaaaaac!!!!! IP: *.chello.pl 18.11.10, 09:01
        jesliby gimnazjalisci nie zrozumieli: 'nie' z przymiotnikami piszemy lacznie :)
        • mara571 Re: Kaaaaarmaaaaaa maaaaaac!!!!! 18.11.10, 09:10
          w tym przypadku z przyslowkiem utworzonym od przymiotnika.
    • Gość: Jan "PB": firmy nie chętnie szkolą swoich pracowników IP: 62.189.158.* 18.11.10, 09:37
      Szkolenia tzw. "twarde" organizowane przez firmy zatrudniające fachowców (a nie gościa, który jest świeżo po lekturze np. Biblii Photoshopa i jest to cała jego wiedza :-) mają sens, natomiast dziwię się firmom wysyłającym ludzi na kursy typu "jak pokochać korporację" czy "jak nie zabić kolegi z pracy" - pewnych rzeczy nauczyć się nie da, szkoda kasy.
    • Gość: Knur Kelly Services IP: *.80-203-26.nextgentel.com 18.11.10, 09:40
      Kelly Services? Te pasożyty już do Polski dotarły?
      • Gość: kasia Re: Kelly Services IP: *.centertel.pl 30.07.11, 10:28
        Powiem jedno, to zwykli złodzieje!!!!!! Zdzieraj kasę że szok!!! Pracując przez nich masz ok 30% niszą stawkę!!!! Jeszcze wielki problem jak masz jakiś pytanie...Pomimo że te panie żyją z czyjeś pracy to nawet ubrać się nie potrafią!!! Rekrutowała mnie pani bardzo mikrej postawy i miała dwa razy za duże ubrania, jak by ją nie stać było na krawiecki poprawki z rzędu ok. 30-40zł. Bada idiotów i oszustów i tyle!!! Coll center prawie każdego przyjmą do pracy, więc po co prasować na ludzi któż potem będą mieli Cię za nic!!!!!
        • Gość: Marta Re: Kelly Services IP: *.kellyservices.co.uk 23.10.12, 11:32
          Ja mam zupełnia inną opinie. Moze trafiłam na inną Panią. Ale przeciez nie wygląd świadczy o doświadczeniu człowieka !
          Pracuje przez Kelly dla call center. Wiadomo, ze agencja zarabia na pracownikach, nie tylko Kelly ale tez wszystkie inne zatrudniajace. Więc nie ma co tu oceniac tego czy zarabia czy nie, bo jak sie zgpodzilas pracowac to chyba jestes na tyle myśląca że wiesz, ze takie firmy zarabiają w taki sposob.
          Ja oceniam obsluge Kelly bardzo dobrze, bardzo mili ludzie, bardzo fajna atmosfera. Odpowiedza na kazde pytanie. Bardzo miła Pani Kasia ! Pozdrawiam
          No i jeszcze jedno Kasiu - pisze się Call Center ... nie Coll Center.
          To chyba było by na tyle ... :)

          Pozdrawiam
          • Gość: Marek Re: Kelly Services IP: *.61.149.34.host.de.colt.net 21.03.13, 13:28
            Dokładnie zgadzam się z Martą !
            Trzeba umiec odróżnic pracę dla klienta a samą rekrutację. Ja byłem w procesie (branża IT) i musze przyznać, że byłem w szoku, konsultantka bardzo ogarnięta, nie dość że wiedziała o czym ze mna rozmawia to była bardzo profesjonalna, miła, chętnie odpowiadała na moje pytania. Dzwonilem do nich pare razy, żeby się dowiedziec o wynik rekrutacji - cierpliwie i profesjonalnie mnie informowała. Finalnie się nie dostałem, ale samą rekrutacje wspominam bardzo dobrze. Oby wiecej takich headhunterów !
    • Gość: magda "PB": firmy nie chętnie szkolą swoich pracowników IP: 212.76.46.* 18.11.10, 10:08
      Haha i ortograf w tytule. Myślałam, że zatrudniają dziennikarzy świeżo po gimnazjum ale "nie" z przysłówkami to chyba w podstawówce uczą pisać ;-)
    • Gość: sta "PB": firmy nie chętnie szkolą swoich pracowników IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.10, 10:16
      Całe te szkolenie to pic na wodę . Wszystko to co jest na tych szkoleniach, można spokojnie znaleźć za DARMO w internecie.Wystarczy wydrukować i rozdać pracownikom do przeczytania.
      • alex.z Re: "PB": firmy nie chętnie szkolą swoich pracown 18.01.11, 15:38
        Niestety nie zgadzam się z tym. Dobrze przeprowadzone szkolenia w firmie przez profesjonalistów zawsze daje pożądany przez pracodawce efekt. Jeszcze nie wszystkie firmy się do tego przekonały, ale polecam spróbować . U nas szkolił www.leadership-center.pl/oferta/zarzadzanie-projektami-2/ i naprawdę pomogło.
    • Gość: pyton u mnie w firmie są cykliczne szkolenia.... IP: *.u.itsa.pl 18.11.10, 10:52
      niestety tylko z BHP :P Przeciw pożarowe :P
    • Gość: ma-ryja "PB": firmy nie chętnie szkolą swoich pracowników IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.10, 11:23
      Firmy szkola chetnie pracownikow, jezeli widza w tym swoja korzysc. Niestety, nawet bezplatne szkolenia z EFS-u kosztuja sa bardzo drogie dla pracodawcy, bo ich poziom jest zenujacy, nic nie wnosza dla rozwoju pracownikow i po prostu kosztuja, gdy ludzie zamiast byc w pracy odsiedza swoje i wypija herbatke na koszt Unii. A pracodawcy potrafia liczyc, inaczej nie byliby pracodawcami i wola czesto wysylac ludzi na szkolenia, ktore kosztuja, ale przynosza efekty.
      I to jest cala tajemnica!
      • Gość: Luke Re: "PB": firmy nie chętnie szkolą swoich pracown IP: *.c198.msk.pl 18.11.10, 12:40
        gorzej jest, jak się czegoś pracownik nauczy. Bo zażąda większej pensji i odejdzie. Po co w takim razie szkolić? (pisze to jako pracownik)
    • wolfgang87 Re: "PB": firmy nie chętnie szkolą swoich pracown 18.11.10, 11:35
      nie chętnie ?
    • Gość: nauczyciel z gim "PB": firmy nie chętnie szkolą swoich pracowników IP: *.183.225.74.dsl.dynamic.eranet.pl 18.11.10, 13:18
      Znowu bzdury o tym, jak to nauczyciel ma dobrze. Koszt studiów podyplomowych (dwukrotnie, bo tak zredukowano ilość godzin przedmiotów mat.-przyr., że uczę trzech przedmiotów, aby mieć te obowiązkowe 20h) pokrywałem sam.
      Dyrektorzy szkół poznańskich wymagają, aby każdy co najmniej raz w semestrze uczestniczył w jakimś kursie czy warsztatach, ale dofinansowania nie ma żadnego. Jedyne tańsze to kursy z tzw. grantów kuratorium, ale one są stratą czau i pieniędzy.
      • gandalph Re: "PB": firmy nie chętnie szkolą swoich pracown 18.11.10, 16:59
        Gość portalu: nauczyciel z gim napisał(a):

        > Znowu bzdury o tym, jak to nauczyciel ma dobrze. Koszt studiów podyplomowych (d
        > wukrotnie, bo tak zredukowano ilość godzin przedmiotów mat.-przyr., że uczę trz
        > ech przedmiotów, aby mieć te obowiązkowe 20h) pokrywałem sam.
        > Dyrektorzy szkół poznańskich wymagają, aby każdy co najmniej raz w semestrze uc
        > zestniczył w jakimś kursie czy warsztatach, ale dofinansowania nie ma żadnego.
        > Jedyne tańsze to kursy z tzw. grantów kuratorium, ale one są stratą czau i pien
        > iędzy.
        No to Ci powiem, bo pewnie nie wiesz, jak to drzewiej bywało. W rodzinnych szpargałach zachowały się kwity z kursu dla nauczycieli z roku 1938, bodajże dwutygodniowego, w Puławach. Koszt: 90 zł! O żadnym dofinansowaniu mowy nie było! Ba, ówczesna praktyka była taka, że nauczyciel miał latem 1 (słownie: jeden!) miesiąc wakacji, a w drugim musiał obowiązkowo odbyć, co roku, jakiś kurs. Były różne: sanitarne, krajoznawcze, takie, śmakie, owakie. Nauczyciel, ucząc np. o polskim morzu, w szkółce gdzieś pod Pińskiem, musiał wcześniej to morze wiedzieć, a nie uczyć teoretycznie! Właśnie dlatego nauczyciele mieli zniżki na kolej.
        Nauczycielka, która moją Mamę uczyła francuskiego już po wojnie, w liceum, przed wojną co roku spędzała wakacje we Francji. Chyba oczywiste! Rzecz jasna, na własny koszt.
        Nauczyciel niestety musi się dokształcać i to stale.
        Dla porównania (a propos wspomnianych 90 zł): mój dziadek, jako nauczyciel wiejski, zarabiał tuż przed wojną 200 zł + 60 zł dodatku mieszkaniowego.
        Tak więc, Misiu, nie narzekaj!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka