Dodaj do ulubionych

E-Data: patent na internet

IP: *.man.poznan.pl 05.08.04, 15:21
Tylko czekac az pojawi sie firma, ktora opatentowala przesylanie bitow danych
na odległość i bedzie chciala po 1cent za kazde przeslanie...
Obserwuj wątek
    • Gość: M Cwaniactwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 15:22
      Patenty to nie ochrona własności intelektualnej tylko cwaniactwo
    • Gość: Bacz Maksymalny czas ochrony patentowej 10 lat! IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 16:19
      Maksymalny czas ochrony patentowej powinien wynosic 10 lat. Dłuzszy okres ograniczania wolności ludzi nie da się uzasadnić dobrem wspólnym.
      • Gość: ja Re: Maksymalny czas ochrony patentowej 10 lat! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 06.08.04, 10:49
        5 lat to max, najlepiej byłoby 3 lata!
    • Gość: malkontent Troche szczegółów IP: 61.113.174.* 05.08.04, 16:28
      Troche uścisleń, bo jak widać dziennikarze GW nie potrafią nawet dobrze
      przetłumaczyć komunikatów anglojęzycznych magazynów...

      E-Data wcale nie jest mało znaną firmą - jest dość dobrze znana, zwłaszcza od
      1998 roku gdy była stroną w głośnym procesie dotyczącym dokładnie tego samego
      patentu.
      Patent został zgłośzony w 1985 roku i dotyczył transmisji danych, które potem
      mogły być w odległym sklepie (podkreślam, sklepie) zapisane na nośnik i
      sprzedane. W 1985 roku był to faktycznie dość innowacyjny pomysł.
      Ale pierwotny patent nie był zgłoszony przez E-Datę - firma kupiła go, podobnie
      jak wiele innych patentów - bo jej działalność "corowa" to właśnie zarządzanie
      patentami z pomocą zespołu prawników...

      W 1995 roku E-Data wytoczyla sprawę CompuServe, jednej z pierwszych firm
      robiących coś co można nazwać handlem internetowym.
      W 1998 sędzia uznała, że oczekiwania od sieci CompuNet (obecnie AOL) są
      niedorzeczne, bo patent dotyczy zapisu danych na trwałym nośniku (a nie po
      prostu na komputerze), a poza tym wyraźnie odnosi się do "retail space", sklepu.
      Prawnik E-Daty bardzo zły komentował, że to absurd że sąd rozróżnia sytuacje,
      gdy ktoś ściąga dane siedząc w sklepie lub we własnym mieszkaniu. W o9dwołaniu
      przyznano mu rację, sprawa się ciągnęła, ale w 2003 roku ten nieszczęsny patent
      się przedawnił w Stanach - więc ewentualny problem dla amerykańskich firm został
      automatycznie rozwiązany.
      AOL w imieniu Compuserve podpisało jednak w 2003 roku ugodę z E-Data - no i to
      pragnienie posiadania czystego rachunku i sumienia okazało się tragedią dla
      wszystkich innych sklepów internetowych.
      Gdy sklepy zaczęły oferować muzykę bezpośrednio zapisywaną na urządzenia
      przenośne - wtedy prawnicy mogliby argumentować, że komputer użytkownika jedynie
      pośredniczy w całej operacji i nie jest docelowym miejscem przechowywania
      danych, więc staje się... sklepem. Tak, ja też uważam, że prawo - zwłaszcza
      amerykańskie - skutecznie przyczynia się do tego, że nasze codzienne życie staje
      się paranoją...

      Patent przedawnił się w US - ale E-Data uprzednio zarejestrowała go w kilku
      krajach UE.
      Apple weszło właśnie na rynek brytyjski ze swoim sklepem, Microsoft przez serwis
      MSN/Tiscali już tam był, podobnie jak wiele innych firm (Amazon też oferuje
      muzykę z sieci) - no i amerykańskie firmy, przerażone europejskimi sądami (nie
      bez powodów - w końcu to w Europie Microsoft przegrał sprawę antymonopolową, a
      nie w Stanach...), zdecydowały się na ugody.

      Co więcej, sprytni prawnicy amerykańscy stwierdzili, że można egzekwować w US
      prawo do patentu, który wygasł - w odniesieniu do sklepów, które działały przed
      2002 rokiem!

      Ale to nie wszystko - E-Data ma całkiem ładne portfolio patentów, które dotyczą
      dość powszechnych obszarów wykorzystywania Internetu. Na przykłąd przesyłanie
      obrazu i dźwięku przez sieć, patent z 1998 roku... Więc zanosi się na kolejne
      ciekawostki.
      Info o patentach można sobie poczytać w bazie rządu amerykańskiego -
      www.uspto.gov/patft/
      Swoją drogą, w 2001 roku Australijski Urząd Patentowy zarejestrował patent na...
      koło! Jego autorowi przyznano wówczas anty-nobla, ale patent do dziś jest
      zarejestrowany i tylko czekać, aż delikwent zacznie się procesować z
      producentami rowerów, nie mówiąc o samochodach...

      :-)

    • Gość: Patent na sex Re: E-Data: patent na internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 16:32
      ja mam patent na sex, każdy kto bzyka musi odprowadzić mi kilka centów :))))))
      paranoja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka