Dodaj do ulubionych

Bezrobocie

IP: 10.2.3.39, 195.117.6.* 22.03.01, 10:23
Bezrobotnych już prawie 3 miliony osób z czego 80% nie ma prawa do zasiłku. Co
wy na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: z boku Re: Bezrobocie IP: 217.96.4.* 22.03.01, 13:58
      Dopiero gdy zapukało do Warszawy się o tym mówi.
      • Gość: Show Re: Bezrobocie IP: 212.244.204.161, 213.241.4.* 22.03.01, 14:57
        W W-wie to jeszcze nie jest problem, ale w małych miastach to jest dramat,
        takie miasta umierają.

        Dla bezrobotnych mamy za to jedną korzytną wiadomość. Inflacja spada, a
        przecież o to chodziło, dławiąc popyt wewnętrzny.

        Zobaczymy co ludzie poowiedzą na to podczas wyborów.
        • Gość: karlik Re: Bezrobocie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 23:35
          Gość portalu: Show napisał(a):

          > W W-wie to jeszcze nie jest problem, ale w małych miastach to jest dramat,
          > takie miasta umierają.
          >
          > Dla bezrobotnych mamy za to jedną korzytną wiadomość. Inflacja spada, a
          > przecież o to chodziło, dławiąc popyt wewnętrzny.
          > nic nie powiedza bo nie pojda do wyborow,czy nowa ekipa da im prace? gdzie moze
          jak koreanczykow sprzedadza na syberie do wyrebu tajgi!
          > Zobaczymy co ludzie poowiedzą na to podczas wyborów.

      • Gość: Misza kupuj tylko polskie produkty - a ograniczysz bezrobocie IP: 212.244.27.* 28.07.01, 12:14
        Wystarczy ograniczyc zakupy towarow z zagranicy (importowanych) o 25% na rzeczn
        krajowych a w Polsce powstanie 700 tyś nowych miejsc pracy
        Dlatego apeluje:
        kupujcie polskie pralki, polskie miksery , polskie jogurty
        poprostu wszystko z kodem kreskowym zaczynajacym sie od 590

        Jesli masz jakiekolwiek watpliwosci co do kraju pochodzenia produktu a na
        opakowaniu znajdujesz tylko adres dystrybutora, rzuc okiem na kod kreskowy.
        Pierwsze trzy cyfry znajdujace sie pod czarnymi kreskami oznaczaja kraj w
        ktorym wyprodukowano towar - w wypadku Polski jest to 590
        • Gość: karlik Re: kupuj tylko polskie produkty - a ograniczysz bezrobocie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 23:41
          Gość portalu: Misza napisał(a):

          > Wystarczy ograniczyc zakupy towarow z zagranicy (importowanych) o 25% na rzeczn
          >
          > krajowych a w Polsce powstanie 700 tyś nowych miejsc pracy
          > Dlatego apeluje:
          > kupujcie polskie pralki, polskie miksery , polskie jogurty
          > poprostu wszystko z kodem kreskowym zaczynajacym sie od 590
          BRAWO Misza ja dodam kupujcie samochody DAEWOO W Polsce bedzie mialo prace 50000
          ludzi a oni kupuja twoje towary i tobie tez bedzie lepiej.Niemcy przed zalewem
          japonskich samochodow nie podnosili cel tylko kupowali samochody niemieckie ktore
          byly gorsze i drozsze.W przypadku Daewoo samochody sa dobre,szybkie i oszczedne
          >
          > Jesli masz jakiekolwiek watpliwosci co do kraju pochodzenia produktu a na
          > opakowaniu znajdujesz tylko adres dystrybutora, rzuc okiem na kod kreskowy.
          > Pierwsze trzy cyfry znajdujace sie pod czarnymi kreskami oznaczaja kraj w
          > ktorym wyprodukowano towar - w wypadku Polski jest to 590

    • Gość: Facet Re: Bezrobocie IP: *.phys.ufl.edu 22.03.01, 17:06
      Gość portalu: abc napisał(a):

      > Bezrobotnych już prawie 3 miliony osób z czego 80% nie ma prawa do zasiłku. Co
      > wy na to?
      Nic, glosujcie dalej na socjalistow wszelkiej masci.
      • Gość: syty Re: Bezrobocie IP: *.kielce.ppp.tpnet.pl 22.03.01, 18:34
        Gość portalu: Facet napisał(a):

        > Gość portalu: abc napisał(a):
        >
        > > Bezrobotnych już prawie 3 miliony osób z czego 80% nie ma prawa do zasiłku
        > . Co
        > > wy na to?
        > Nic, glosujcie dalej na socjalistow wszelkiej masci.

        Przecież te "osiągnięcia" to zasługa największego liberała L.Balcerowicza , a nie
        socjalistów wszelkiej masci.
        • Gość: gregor Re: Bezrobocie IP: *.cs.bialystok.pl 23.03.01, 20:44
          Najgorsze w tym wszystkim jest fakt, iż Balcerowicz i inni doskonale wiedzieli
          i wiedzą co się święci. Nic nie zrobili w kierunku zapobieżenia takiej
          sytuacji. Jestem pewien, że po prostu nie wiedzą co robić. Teraz będą wybory.
          Dadzą odprawki górnikom, hutnikom, kolejarzom i innym. Będą liczyć na głosy.
          Nie jestem komunistą i nigdy nie byłem, ale przypominają się słowa Urbana.
          Powiedział jeszcze za komuny: "rząd się sam wyżywi". Ja do tego
          dodam "Warszawa, Poznań i Gdańsk też". Macie rację, że jak doszło do Warszawy
          to zaczęli bębnić. Przez 10 lat nie było prawie słychć o po pegeerowskich
          suwałkach, kaliszach, słupskach, rzeszowach i innych. Zobaczcie jak wyglądają
          południowe Włochy, poniżej Rzymu, czy prowincja Portugalii, Grecji. Przecież to
          istna bieda, rozpacz. Tak będą wyglądały ( jak nie gorzej) rejony w Polsce,
          oprócz oczywiście Warszawy i innych miast na zachodzie Polski. I wiecie co oni
          powiedzą wtedy? Myśmy się kurwa pomylili. Albo, że mieszkańcy tych regionów to
          nieudacznicy, szmaciarze, analfabeci, bez dostępu do komputera, telewizji i
          radia. Sami sobie są winni. Pies ich jebał.
          • Gość: V.C. Re: Bezrobocie IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.01, 00:00
            Nie przesadzajmy z ta rozpacza w UE . W Grecji bezrobocie wynoci raptem 7 do
            8,6 % , a w Portugalii tylko 4,4 % . Poza tym wiekszosc tamtejszych
            bezrobotnych ma prawo do zasilku .
        • Gość: Facet Re: Bezrobocie IP: *.phys.ufl.edu 24.03.01, 00:40
          Gość portalu: syty napisał(a):

          > Gość portalu: Facet napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: abc napisał(a):
          > >
          > > > Bezrobotnych już prawie 3 miliony osób z czego 80%
          nie ma prawa do za
          > siłku
          > > . Co
          > > > wy na to?
          > > Nic, glosujcie dalej na socjalistow wszelkiej masci.
          >
          > Przecież te "osiągnięcia" to zasługa największego
          liberała L.Balcerowicza , a n
          > ie
          > socjalistów wszelkiej masci.
          Z mojego, libertarianskiego punktu widzenia pan
          Balcerowicz jest rowniez socjalista. Czy Jego decyzje
          gospodarcze roznily sie istotnie od tego, co proponuje
          np. SLD?
          • Gość: P.B Re: Bezrobocie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.01, 22:23
            Wszyscy piszą o , iż w Warszawie jest najniższe bezrobocie a przecież w
            Poznaniu jest na takim samym poziomie a w ostatnich latach było nawet niższe
            niż w stolicy!
          • Gość: Kwasek Re: Bezrobocie IP: *.se.com.pl 21.05.01, 16:44
            Zgadzam się Balcerowicz ma więcej z socjalisty, a przede wszystkim jest tępym
            dogmatykiem. Uczepił się jakiejś doktryny i już. Jego zasługi dla transformacji
            gospodarczej na poczatku lat 90 są niepodwarzalne, ale teraz co innego trzeba
            robić.
        • Gość: Janusz Re: Bezrobocie IP: *.komputer-serwis.com.pl 13.05.01, 10:47
          Gość portalu: syty napisał(a):

          > Gość portalu: Facet napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: abc napisał(a):
          > >
          > > > Bezrobotnych już prawie 3 miliony osób z czego 80%
          nie ma prawa do za
          > siłku
          > > . Co
          > > > wy na to?
          > > Nic, glosujcie dalej na socjalistow wszelkiej masci.
          >
          > Przecież te "osiągnięcia" to zasługa największego
          liberała L.Balcerowicza , a n
          > ie
          > socjalistów wszelkiej masci.
          A kto uchwalał budżet jak nie socjaliśći

        • Gość: Przemas Re: Bezrobocie IP: *.wroclaw.top.pl 24.05.01, 14:57

          > Przecież te "osiągnięcia" to zasługa największego liberała L.Balcerowicza , a n
          > ie
          > socjalistów wszelkiej masci.

          Chyba nie wiesz o czym piszesz. W tym kraju caly czas rzadza zwiazki zawodowe.
          Poki to sie nie zmieni bedzie syf.


        • Gość: Przem Re: Bezrobocie IP: 10.173.48.* / *.euv-frankfurt-o.de 07.08.01, 16:10
          Gosciu, Chyba nie wiesz, co to znaczy liberal. Poczytaj w Encyklopedii!!!
    • Gość: kb Re: Bezrobocie IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 04.05.01, 22:36
      ludzie piszecie jak banda teoretyków, bezrobocie to bujda, ja swoim pracownikom
      (fizycznym) płacę 400 na rękę tygodniowo i muszę się do nich łasić żeby
      łaskawie wzieli się za robotę, 99% bezrobotnych co prawda szuka pracy ale jak
      ją znajdzie to się okazuje że praca jest nie w tych godzinach albo nie w tym
      miejscu, albo za daleko, albo za blisko albo w ogóle nie taka jak być powinna,
      a powinna być taka jak za komuny czyli nic nie robić, coś ukraść i nie myśleć,
      bezrobotni to albo cwaniacy pracujący na czarno (i słusznie bo podatki to
      zwykłe złodziejstwo) albo życiowi nieudacznicy, których w dodatku człowiek
      pracowity (podatnik) musi utrzymywać
      • Gość: andy Re: Bezrobocie IP: *.stg.tli.de 13.05.01, 09:00
        kb ty chyba dalej wierzysz tylko oficjalnej propagandzie z
        Warszawy?
      • Gość: dustin Re: Bezrobocie IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 16:36
        O czym ty człowieku mówisz?
        To społeczeństwo, w regionie z którego pochodzę myśli o jakiejkolwiek pracy!!!
        Ludzie którzy jeszcze pracują zarabiają ok. 650-700 zł na rękę i proszą Boga
        aby utrzymać tę pracę, a Wam w Warszawce chyba się popierd... w głowach, czy
        myślicie że jeśli wyedukujemy społeczeństwo do tego stopnia, że każdy będzie
        mieć wyższe wykształcenie to co wszyscy zostaną zatrudnieni??? Nie
        przesadzajcie. Przecierz ktoś musi zmywać naczynia, czyścić kible, zamiatać
        trawniki itp. Jest i na rynku pracy bariera popytu, z któą obecnie mamy
        możliwość się zapoznać. To przez nią wiele osób mających to upragnione wyższe
        wykształcenie nie znajdzie pracy w kraju pzrez kilka lat, a uczelnie prywatne
        dalej będą produkować bezrobotnych magistrów zbijając niezłą kasę
      • Gość: TLUK Re: Bezrobocie IP: 164.106.59.* 03.07.01, 23:38
        Szukam pracy dla brata, chce pracowac i moze,
        ale nie ma dla niego pracy od kilku lat,
        jest kierowca autobusy, samochody dostawcze,
        bedziesz z niego zadowolny!
    • Gość: Zbych Re: Bezrobocie IP: 155.158.215.* 21.05.01, 17:06
      Gdy polski minister, wybierając się na kolejny 'kluczowy' dla niego etap rozmów
      na temat warunków przyłączenia Polski do Unii, deklaruje publicznie, że nie
      odstąpimy od moratorium na kilkunastoletni (18-letni) okres ochronny na wykup
      ziemi przez obcokrajowców, a w chwilę później deklaruje, że zawsze jesteśmy
      gotowi na rozmowy kompromisowe, byle tylko maksymalnie przyspieszyć termin
      naszego wejścia, zaczynamy sobie powoli zdawać sprawę, że próbuje on zgrać
      ostatnią już kartę przetargową, bo najwyraźniej niczym więcej tylko taką kartą
      jest dla niego cała ta kwestia własności ziemi.
      W tej sytuacji, niemieckie moratorium na wieloletnią (7-letnią) ochronę rynku
      pracy przed inwazją polskich bezrobotnych, to niewiele więcej niż drwina z
      naszej polityki zagranicznej. Sposób, w jaki zdajemy się na łaskę możnych
      Europy przyprawia ich zapewne, z jednej strony, o zażenowanie nieomal, bo w
      istocie gotowi byliby dać nam dużo więcej, niż dzisiaj możemy się tego
      spodziewać, tylko... wygląda na to, że nie było komu o to wystąpić. O niesmak,
      bo Europie nie jest (pozornie) do niczego potrzebne słabe państwo o
      charakterze kolonii. Z drugiej strony, już budzi się apetyt, aby nas pożreć z
      tym typowo europejskim, wyszukanie-cynicznym wyrafinowanym smaczkiem, niczym
      półmisek ostryg na suto zastawionym stole. Gdy do tego dojdzie, zostaniemy
      spożytkowani bez dalszej żenady w sposób, który Europie (nie nam) da maksimum
      korzyści - w najlepszy razie zostaniemy obróceni w centrum agroturystyki oraz
      produkcji zdrowej żywności na bazie taniej, niewykwalifikowanej siły roboczej,
      która pozostanie w tym kraju po odcedzeniu resztek wykwalifikowanych
      specjalistów, a tylko tacy mają jakiekolwiek gwarancje ułożenia sobie jako tako
      życia gdzieś w Europie.
      O uwolnieniu się od rosnącej armii bezrobotnych nie mamy nawet co marzyć. Jeśli
      nasi obywatele nie są w stanie znaleźć sobie miejsc pracy w naszych warunkach,
      w jakiż sposób będą w stanie konkurować na rozwiniętym, coraz bardziej
      wymagającym rynku pracy (czytaj z bezrobotnymi) w skali całej Europy?
    • Gość: ABC Re: Bezrobocie IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 21:21
      Vce GUS-u i na dodatek profesor jest zszokowany
      wysokim bezrobociem na koniec maja br.(Dzisiejsza GW)
      A gdzie on był do tej pory-na księżycu ? Dwa lata temu
      zapytał by się pierwszego lepszego przechodnia na
      ulicy w każdym miasteczku to by mu powiedział jakie
      będzie bezrobocie w 2001 roku i że Polska ginie i
      zginie w powszechnej rewolucji milionów
      niezadowolonych zwykłych i uczciwych szarych obywateli.
      Obywatel-ZERO.
    • Gość: Zbych Re: Bezrobocie IP: 155.158.215.* 25.05.01, 15:05
      Przy tym tempie rozwoju wkrótce poziom bezrobocia w Polsce osiągnie 50% i
      więcej, zwłaszcza, jeśli już za parę lat wejdziemy do Unii, na warunkach dziś
      nam przez nią stawianych.
      Tendencje do narastania bezrobocia będą nadal narastać w skali gospodarki
      całego świata. Wynika to z naturalnego rozwoju procesów automatyzacji
      większości procesów technologicznych.
      Już dzisiaj znakomita większość stanowisk pracy (zwłaszcza tych lukratywnych)
      ma niewielkie tylko uzasadnienie z punktu ich przydatności w procesie
      wytwarzania oraz dystrybucji dóbr i usług. Zaryzykować można twierdzenie, że
      ich znaczna część istnieje tylko dzięki władzy rosnącej biurokracji w jej
      nowoczesnym - skomputeryzowanym wydaniu. Nie jest to bolączką jedynie Polski i
      Unii, gdzie tempo rozwoju gospodarczego spadło zaledwie do paru punktów
      procentowych, głównie dlatego, że gospodarka niesie tu na sobie ogromny balast
      nikomu do niczego niepotrzebnej armii urzędników. Tylko ta grupa zawodowa ma
      się dobrze i stale rośnie. Natomiast odsetek osób zatrudnionych w produkcji
      stale maleje. To ostatnie to zwykła prawidłowość wynikająca ze wzrostu
      efektywności i wydajności pracy w sferze produkcji narzucana warunkami ostrej
      konkurencji i rozwoju technologicznego.

      Czy istnieje na to wszystko jakieś remedium ? - zapyta ktoś.
      Ależ oczywiście - znane jest już od czasów biblijnych, kiedy to
      nakazano nam dzień święty święcić. Od tej pory mieliśmy 15% czasu wolnego w
      roku. Wszystko szło dobrze dopóki bezrobocie nie było większe od jakiejś połowy
      tej wartości. Gdy to nie wystarczyło, przyszedł czas na wolne soboty i
      zaczęliśmy mieć wolne 30% czasu w roku. W chwili obecnej bezrobocie w Unii
      sięga 13% (co sięga już magicznej połowy czasu wolnego), a u nas jest jeszcze
      większe i siłą rzeczy zaczynamy być prekursorami w dziele naturalnej regulacji
      tych niekorzystnych tendencji. Uważam, że najwyższy czas na zwiększenie czasu
      wolnego do 45%. Ustrzeże nas to przed wzrostem bezrobocia do poziomu mniej
      więcej 22% już w następnym, a najdalej w 2003 roku. W zamian proces ten wydłuży
      się o kolejne dziesięciolecie.
      Wszystko byłoby cacy, gdyby nie drobny szkopuł. Za jakieś 2-3 lata
      wejdziemy do Unii.
      W konsekwencji bezrobocie wykona u nas nieprzewidywalny skok (może nawet o
      jakieś 10-20 punktów procentowych w górę). Aby już dzisiaj się przed tym
      zabezpieczyć, należałoby moim zdaniem zwiększyć limit czasu wolnego minimum do
      60%. W ten sposób osiągniemy poziom 30 % bezrobotnych nie gdzieś w 2005, a
      dopiero w jakieś 10 lat później.
      Jeśli tego nie uczynimy, proces bezrobocia będzie u nas narastał i gdzieś około
      roku 2007 (w 4 lata po przystąpieniu) sięgnie ok.60%, by po dalszych 3 latach
      (w 2010 roku) przekroczyć nawet 90% i tu być może się zatrzyma, bo nareszcie
      będziemy mogli emigrować do Unii za chlebem.

      Tymczasem te zgubne tendencje możemy już dziś stosunkowo łatwo odwrócić we
      własnym zakresie. Wystarczy wprowadzić 6-dniowy tydzień pracy na dwie zmiany:
      każda zmiana pracująca średnio po 3 dni w tygodniu. Co to da?
      Po pierwsze: Natychmiast wchłoniemy wszystkich bezrobotnych (zwłaszcza ludzi
      młodych po studiach)
      Po drugie: W naturalny sposób zwolnione zostaną sensowne m-ca pracy dla tych
      wszystkich, którzy obecnie zajmują m-ca nonsensowne z punktu widzenia
      gospodarki. Zaczniemy mieć nareszcie mniej państwa (czytaj: biurokracji) i
      więcej gospodarki.
      Po trzecie: Napędzi to koniunkturę, bo dotychczasowi bezrobotni otrzymają
      środki na zakup towarów i usług. To co stracą darmozjady na sztucznie
      utrzymywanych stanowiskach pracy wystarczy z nawiązką na opłacenie wszystkich
      bezrobotnych przyjmowanych na drugą zmianę.
      Po czwarte: Rosnąca koniunktura i zasada nie obniżania płacy na stanowiskach
      nie podlegających likwidacji, powinna spowodować przyśpieszenie tempa wzrostu
      dochodu narodowego, a zarazem stały wzrost płac.

      Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zapewnić taki podział czasu pracy, aby
      zamiast pracy na zmiany w każdym tygodniu, zapewnić ludziom 6-miesięczne płatne
      urlopy z granicą 1 sierpnia. Należałoby podzielić rok pracy na 2 sztywne okresy
      6-miesięczne: pierwszy od 1 sierpnia do 31 stycznia i drugi od 1 lutego do 31
      lipca. Konieczność przekazania obowiązków wiązałaby się wówczas z 2-3 dniowym
      okresem zazębiania się, w którym pracownik kolejnej zmiany zaznajamiałby
      swojego zmiennika z bieżącymi problemami związanymi z pracą na danym
      stanowisku. Musiałby rzecz jasna powstać nowy kodeks pracy, który nakładałby
      nowe prawa i obowiązki na pracowników związanych ze sobą takim systemem.


      • Gość: Mirek Re: Bezrobocie IP: *.makolab.pl 22.06.01, 00:00
        "Koncepcja" Zbycha w sam raz nadaje się na konferencję między paprotką a
        mineralną o której pisałem w wątku "krótki wykład...". Takie rozważania można
        (jeżeli w ogóle) prowadzić w Szwajcarii, gdzie każda piaskownica jest dwa razy
        dziennie sprzątana a sieci dróg już nie da się zagęścić. Co tam można jeszcze
        wymyśleć poza bzdurnymi stanowiskami urzędniczymi (nie wymyślają)? W Polsce
        jest jeszcze baaaaardzo dużo do zrobienia (np. ocieplenie mojego domu i chodnik
        przed domem Zbycha - o czym napisałem w ww wątku). Urzędniczo-fiskalny
        śmiertelny uścisk w jakim się znajdujemy dusi obywatelską aktywność. Dlatego
        jest, jak jest. Przepraszam, jest tak, bo nawet ludzie typu Zbycha tego nie
        rozumieją, to co tu wymagać od polityków?
        I jeszcze inna sprawa - Balcerowicz. Nie gloryfikujcie, bo nie zasługuje na
        milimetr. Małolatom przypomnę, że to Rakowski z Messnerem wprowadzili
        rewolucyjną wolność gospodarczą. Balcerowicz kolejnymi koncesjami,
        komplikowaniem przepisów i "ustawianiem" kolesi z KL-D tę wolność tylko
        ograniczał. A kto gardłował 2-3 lata temu za koniecznością schłodzenia
        gospodarki? No to schłodził.
        Wyprzedzając zarzuty i drwiny dodam jeszcze, że jestem jak najdalszy od
        sympatii do Rakowskiego, a tym bardziej Messnera.
      • Gość: max Re: Bezrobocie IP: *.softbank.pl 22.06.01, 12:15
        sory że tak późno sie wpisuje ale dopiero teraz zobaczyłem co wpisał Zbych.
        Jeżeli to nie jest zart to głupszej teorii w zyciu nie słyszałem.
        1. Jezeli więcej ludzi bedzie wykonywac tę samą pracę to koszty pracy wzrosną i
        cała praca okaże się nieopłacalna.
        2.Najlepiej ograniczmy czas pracy do zera wtedy wszyscy beda szczęśliwi i bogaci
        3.Ciekawe że w najlepiej rozwinietym technologicznie państwie na swiecie USA
        jakoś bezrobocie jest bardzo niskie. To jak jest z tymi auotmatami które
        zastepuja prace ludzka?
      • Gość: marzycie Re: Bezrobocie IP: *.acn.waw.pl 07.08.01, 18:01
        bardzo interesujaca koncepcja,szkoda ze nie doprowadzona do
        logiczego konca.mala proba...
        REFORMA KALENDARZA
        likwidujemy niedziele i wszystkie swieta,a takze urlopy
        dzilimy rok na 2 fazy
        pracuje sie 7 dni,potem 7 dni odpoczynku(by zachowac zgodnosc
        z reszta swiata)
        w czasie gdy my pracujemy,nasz zmiennik odpoczywa
        100% wykorzystania budynkow,maszyn,sr transportu
        rekompensuje zmniejszony czas pracy
        7 dni to wystarczy by poleciec na urlop w dow miejsce swiata

        zmiany spoleczne
        rodzina z niemowleciem/rodzice pracuja w przeciwnych fazach
        dziecko ma ciagla opieke WLASNYCH rodzicow,oszczednosc na zlobkach
        rodzina z dziecmi/rodzice pracuja w fazie,dzieci do szkoly wfazie
        rodzice maja czas by zajac sie dziecmi i naprawic ev bledy szkoly
        razem wyjzdzaja na wakacje,lepszy kontakt w rodzinie
        mlody czlowiek/panstwo wymaga pracy by finansowac studia
        studia i praca w przeciwfazie wymaga wyrzeczen,ale promuje ludzi
        zarazem silnych,ambitnych i inteligentnych

        niesamowity rozwoj calorocznej turystyki...
        boom budowlany-kazdy moze budowac dom bo ma na to czas..
        systemy dzielenia dobr-zwiekszaja poziom REALNEGO dobrobytu
        bnez koniecznosci nadmiernej produkcji....

        itp.itd.......
        jedyny - halas miast zyjacych tym samym rytmem 365/rok

        jaka szkoda ze to kompletna UTOPIA
        np kosciol predzej spalil by cie na stosie,niz zaakceptowal
        podzial czasu bez swiat i niedziel
        zreszta ogolna glupota ludzi tez by mowila w ich imieniu
        rodzice maja cza

    • Gość: Mirek do Zbycha IP: 195.116.185.* 22.06.01, 00:00
      "Koncepcja" Zbycha w sam raz nadaje się na konferencję między paprotką a
      mineralną o której pisałem w wątku "krótki wykład...". Takie rozważania można
      (jeżeli w ogóle) prowadzić w Szwajcarii, gdzie każda piaskownica jest dwa razy
      dziennie sprzątana a sieci dróg już nie da się zagęścić. Co tam można jeszcze
      wymyśleć poza bzdurnymi stanowiskami urzędniczymi (nie wymyślają)? W Polsce
      jest jeszcze baaaaardzo dużo do zrobienia (np. ocieplenie mojego domu i chodnik
      przed domem Zbycha - o czym napisałem w ww wątku). Urzędniczo-fiskalny
      śmiertelny uścisk w jakim się znajdujemy dusi obywatelską aktywność. Dlatego
      jest, jak jest. Przepraszam, jest tak, bo nawet ludzie typu Zbycha tego nie
      rozumieją, to co tu wymagać od polityków?
      I jeszcze inna sprawa - Balcerowicz. Małolatom przypomnę, że to Rakowski z
      Messnerem wprowadzili rewolucyjną wolność gospodarczą. Balcerowicz kolejnymi
      koncesjami, komplikowaniem przepisów i ustawianiem kolesi z KL-D tę wolność
      tylko ograniczał. A kto gardłował 2-3 lata temu za koniecznością schłodzenia
      gospodarki? No to schłodził.
      Wyprzedzając zarzuty i drwiny dodam jeszcze, że jestem jak najdalszy od
      sympatii do Rakowskiego, a tym bardziej Messnera.
      • Gość: max do Mirka IP: *.softbank.pl 22.06.01, 00:00
        Rakowski wprowadza wolnośc godpodarczą a Balcerowicz ja ogranicza??????
        Mącisz w głowach małolatom i chcesz rewidowac historię. Zasługi tzw. pierwszego
        Balcerowicza dla stabilizacji, prywatyzacji i otwarcia na swiat gospodarki sa
        mam nadzieje bezdyskusyjne.
        Liczba koncesji i zezwoleń oraz róznych ulg zaczeła narastac lawinowo od 93r
        gdy do władzy doszło SLD.
        Tzw. drugi Balcerowicz jest bardziej dyskusyjny ale akurat za schłodzenie
        gospodarki nalezą mu się wielkie podziekowania. Gdyby nie ograniczenie popytu
        wewnętrznego to rósłby deficyt w handlu zagranicznym , inflacja a w końcu
        doszłoby do kryzysu walutowego. Nie mozna żyć na kredyt.
    • Gość: Zbych Krótki kurs ekonomii dla rozgarniętych Internautów (do Mirka) IP: 155.158.215.* 22.06.01, 00:00
      "Krótki kurs ekonomii dla rozgarniętych Internautów" - w swoim wątku pod tym
      tytułem MIrek pisze:
      --------------------------------------------------------------------------------
      "Większość z Was zastanawia się pewnie, dlaczego mamy zastój gospodarczy i
      dramatycznie rośnie bezrobocie. Czytacie wypowiedzi zatroskanych (jakoby)
      polityków, a jak Polska długa i szeroka tysiące mądrych głów na niezliczonych
      naradach kiwa się między paprotką i mineralną. Słuchają opłacanych z naszych
      podatków sławnych profesorów, którzy na każde pytanie mają dobrą odpowiedź,
      oczywiście także nt. recesji i bezrobocia. Ponieważ są bardzo uczeni, te dobre
      odpowiedzi są niezrozumiałe, a ich jeszcze lepsze rady utopijne."
      --------------------------------------------------------------------------------

      Uwierz mi - nie mają dobrych odpowiedzi...
      Moje utopijne rady, to być może utopia, ale do niedawna Zjednoczona Europa
      ze wspólną walutą i polityką ''zagraniczną'' też była utopią.

      Twój przykład z próbą ocieplenia domu doskonale oddaje jedną z moich tez:
      Główną przyczyną bezrobocia jest ... nadmierne zatrudnienie.
      Tak, nadmiar pracowników utrzymywany na nonsensownych z punktu widzenia
      gospodarki stanowiskach pracy.
      Mowa tu m.in. o tych wszystkich urzędnikach, z których każdy pobiera
      pensję wystarczającą do opłacenia od kilku do kilkudziesięciu fachowców w
      bnranżach, które mogłyby byc produkcyjne, napędzić koniunkturę, ruszyć
      gospodarkę z miejsca i w efekcie dać pracę znacznej części wyżu
      demograficznego.
      Ten nadmiar urzędników robi wszystko, żeby uniemożliwić normalny rozwój,
      dbając tylko o nabijanie własnej kieszeni.
      Szczęście w nieszczęściu polega na tym, że podkopują oni w ten sposób korzenie
      drzew,na których siedzą. Sprawy nie mogły się tak mieć w nieskończoność, o czym
      świadczy zapaść ekonomiczna, o której już zgodnym chórem trąbią wszyscy
      analitycy.
      Zmiecie ona ten zbędny balast, niestety - wszystko na to wskazuje - wraz z
      całym lasem.

      A wszystko dlatego, że proces ten odbywa się w sposób nieświadomy, żywiołowy.
      Nasi politycy zdali się na żywiołową grę sił rynkowych. Brak wśród nich
      wizjonerów, którzy stworzyli np. UE.
      Ty też jednym tchem umieszczasz mnie między paprotką i mineralną i nie
      próbujesz nawet zadać sobie trudu, żeby próbować zrozumieć, że moja ''utopia''
      jest być może jedną z ostatnich desek ratunku dla tego lasu.

      A jeśli nie moja, to czyjaś inna. Czyjakolwiek by jednak nie była, to musi
      stanowic ona rozwiązanie systemowe, nieszablonowe, wręcz rewolucyjne, bo
      inaczej las spłonie i my wszyscy spłoniemy wraz z nim.

      Bo sprawa wcale nie "jest prosta jak świńska kita", jak to lapidarnie ujmujesz.
      To, co ci się wydaje proste, nie da się po prostu zrealizować bez wyrzucenia
      50% administracji, obniżenia pensji pozostałej jej części do połowy, obniżenia
      podatków(i ZUSu) do połowy, wprowadzenia nowego ustawodawstwa upraszczającego
      ''procedery'' do prostych, dla wszystkich zrozumiałych i szytych na miarę
      ''procedur'' postępowania, z generalną zasadą, że im mniej ingerencji państwa w
      sprawy, gdzie jest ona w najbardziej oczywisty sposób zbędna, tym lepiej.

      --------------------------------------------------------------------------------
      "(...) w Szwajcarii(...) Co tam można jeszcze wymyśleć poza bzdurnymi
      stanowiskami urzędniczymi (nie wymyślają)? W Polsce jest jeszcze baaaaardzo
      dużo do zrobienia (np. ocieplenie mojego domu i chodnik
      przed domem Zbycha - o czym napisałem w ww wątku). Urzędniczo-fiskalny
      śmiertelny uścisk w jakim się znajdujemy dusi obywatelską aktywność. Dlatego
      jest, jak jest. Przepraszam, jest tak, bo nawet ludzie typu Zbycha tego nie
      rozumieją, to co tu wymagać od polityków?"
      --------------------------------------------------------------------------------

      (Akurat chodniki w naszym mieście robią na miarę europejską - podobny mam pod
      domem i wiedzie on aż do mojego m-ca pracy. Wielu zresztą uważa, że można było
      te pieniądze spożytkować z większą korzyścią dla miasta.)
      Powyżej starałem się dowieść, że doskonale rozumiem, to o czym piszesz. Dzięki
      ci za świetne ilustratywne zwrócenie na ten problem uwagi Forumian.
      Ja skupiłem się na swojej propozycji. Nie jestem żadnym dyplomowanym ani
      patentowanym analitykiem. Widzę problem, mam wrażenie, że widzę i światło w
      tunelu, w sytuacji, gdy większość nie dostrzega nawet samego tunelu i dlatego
      uznałem, że warto spróbować to poddać pod dyskusję na szerszym forum.
      Sprawy, o których tu dyskutujemy poruszyłem w tym dziale mimochodem. Więcej
      uwagi poswięcam im w wątkach "Praca dla wszystkich!!!"
      i "Bezrobocie osiągnęło już 18,2%" w dziale "Informacje dnia".
      Podobnie, jak ty, wysłałem kompilację tego materiału do znanego dziennika
      (nie mam oporów i zacząłem od "GW"). Oni zapewne zaczną od sprawdzenia, co wy o
      tym myślicie (jeśli od razu nie wyrzucą tego materiału do kosza).
      Nie liczę zatem na wiele. Pomysł jest z grupy, o której Ruskie mówią "von
      vychodiaszczyj" i nie sądzę, żeby ktoś odważył się zaakceptować go dzisiaj, w
      sytuacji, gdy musielibyśmy się stać państwem prekursorskim na bardzo
      chybotliwej kładce.
      Przemawiają za tym niestety 2 realne przesłanki: Nasi politycy do tego stopnia
      są obecnie zapatrzeni w Unię, że wierzą w sposób bezdyskusyjny, że tylko
      rozwiązania dobre dla Unii mogą być dobre i dla nas. Co więcej, sądzą zapewne,
      że Unia w jakiś cudowny sposób wyciągnie nas z najgłębszej nawet zapaści
      gospodarczej.
      Oby się nie przeliczyli, bo ja po prostu czarno to widzę.
    • Gość: Mirek Do max-a IP: *.makolab.pl 22.06.01, 00:00
      Rewolucja polegała na tym, że każdy mógł podejmować każdą działalność bez
      jakiegokolwiek zezwolenia - wystarczyło zgłoszenie do gminy + znaczek skarbowy.
      Za Balcerowicza zaczęły się ograniczenia, są kontynuowane (także w różnych
      zakamuflowanych formach) do dziś.
      Za rządów R-M ustawa o podatku obrotowym + jedno rozporządzenie do niej
      mieściły się na 3-4 stronach Dziennika Ustaw. Ustawa o podatku dochodowym była
      jeszcze mniejsza. Referentka w urzędzie skarbowym raz w miesiącu sama liczyła
      mi podatek i wypisywała kwit do kasy. A Balcerowicz z Modzelewskim stworzyli
      zasadnicze podwaliny do dzisiejszego podatkowego horroru-burdelu (Modzelewski
      także podwaliny do swojego biznesu).
      Prywatyzacja... Temat-rzeka. Zbyt dużo za Balcerowicza (i nie tylko) było
      przekrętów, aby akurat to można było zaliczać do jego zasług. Zgadzam się co do
      otwarcia i stabilizacji gospodarki.
      Zaś schłodzenie gospodarki spowodowało rzeczywiście ograniczenie popytu,
      szczególnie popytu na towary krajowe (np. samochody, mieszkania itd.) czyli
      zwiększenie bezrobocia, o czym tu dyskutujemy. Przyznam, że od czasu gdy to
      schłodzenie zaczęło doskonale działać, po raz pierwszy spotykam podziękowanie
      za to Balcerowiczowi. Dziękuj mocniej, dopóki od dalszego schładzania szczęki
      Ci nie zesztywnieją.
      Zgadzam się, że nie mamy kryzysu walutowego. Mamy antykryzys. Pogadamy jak
      ten "antykryzys" zdrowo pierdyknie.
    • Gość: Lechu Re: Bezrobocie IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.01, 00:00
      Krotki kurs historii ;-).

      - juz W dwudziestoleciu miedzywojennym, Polska posiadala "nawis" ukrytego
      bezrobocia w wys. ok 3 mln malo- i bezrolnych, "zaparkowanych" bezproduktywnie
      na wsi i nie wystepujacy w tamtejszych statystykach zatrudnienia. II RP nigdy
      nie udalo sie rozbroic tej bomby, bo emigracje rownowazyl bez trudu wysoki
      przyrost naturalny. Watly przemysl nie byl w stanie wchlonac wiecej rak do
      pracy, bo krotkie lata prosperity byly przerywane apokaliptycznymi kryzysami o
      skali nam dzisiaj nie znanej. Poza tym, tak jak dzisiaj, brakowalo bardzo
      rodzimego kapitalu. Kapital obcy nie chcial do Polski, bo - primo, Polska
      uchodzila za panstwo sezonowe, -secundo, wolnego kapitalu bylo na rynku
      miedzynarodowym niewiele. W porownaniu w tamtymi czasami, dzisiaj pieniadze
      leza na ulicy. Aby pozyczyc pare milionow dolarow w latach 20-tych, Polski rzad
      musial zastawic monopol zapalczany!

      Komuna w gruncie rzeczy nic w tej mierze nie zrobila. Jezeli przyjrzymy sie
      liczbom, to na koncu okaze sie, ze sytuacja dzisiejsza jest bardzo podobna: na
      wsi polskiej "parkuje" pare milionow rak do pracy, wegetujacych z
      nieproduktywnej lub malo produktywnej pracy, ktorych nikt nie chce zatrudnic.
      Ludzie ci zyja jak przed wojna. Zrodlem realnych dochodow sa saksy i emigracja.
      Do tego dochodzi "legalne" statystyczne bezrobocie w miastach, ktore bedzie
      roslo!

      Co robic? Jedynym ratunkiem bylaby radykalna ucieczka do przodu. POstawienie na
      wzrost "za wszelka cene", z niskim podatkienm liniowym, praktycznym uwolnieniem
      zycia gospodarczego z gorsetu urzedasow i chorego,"zyczeniowego" prawa pracy.
      Nawiasem mowiac, przed wojna Polska takze miala jeden z najbardziej "slusznych"
      i postepowych kodeksow pracy, ale zryc tego prawa tez nie szlo, a pracy ono tez
      nie dawalo.
      Wrogom Balcerowicza pragnalbym przypomniec, ze pare lat temu taki wlasnie plan
      przedstawil rzadowi b. minister finansow. Oczywiscie, rozerwali go na
      strzepy "przyjaciele" z AWS z min. Kropiwnickim na czele, o opozycji nie
      wspominajac. Nikt nie jest prorokiem we wlasnym kraju...

      Po co ten wywod? To jest takie moje ostrzezenie: Polska wcale nie jest skazana
      na sukces. Moze byc wcale nie lepiej, niz przed wojna. Na sukcesy trzeba ciezko
      pracowac. Przez ostatnia dekade, Polacy przyzwyczaili sie, ze sukces sie im
      nalezy, jak psu zupa. Tymczasem okolicznosci, dotychczas sprzyjajace i bedace
      zrodlem sukcesow, na ktore Polacy wcale nie zapracowali, moga sie zmienic. Po
      latach tlustych zawsze przychodza kiedys chude.

      Male naprawy juz nie pomoga. Czas na kuracje radykalna. W wiekszosci krajow
      Europy, taka konska kuracje zaaplikowaly spoleczenstwom, o dziwo, rzady
      lewicowe (z ojcowej reki nie boli!).
      W kazdym razie, im blizej do przejecie wladzy przez SLD, tym bardziej frapujaca
      sytuacja w kraju.

      Paziwiom, pasmotrim.



    • Gość: Zbych zmniejszymy kupując polskie produkty IP: 155.158.215.* 22.06.01, 10:30
      • Gość: max Re: zmniejszymy kupując polskie produkty IP: *.softbank.pl 22.06.01, 12:20
        na przykład polskiego Mercedesa, polski DVD, polskie wino, polski telefon
        komórkowy najlepiej Nokia

        pozdrawiam
        • Gość: Zbych Re: zmniejszymy obniżając podatki IP: 155.158.215.* 22.06.01, 12:46
    • Gość: Zbych Tony Blair zarabia 10 razy tyle, co pielęgniarka !!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 19:02

      - To skandal ! - zakrzyknęli Brytowie, gdy na początku czerwca ich premier
      przywrócił sobie i swojemu gabinetowi wysokie pensje, zamrożone w 1974 (wówczas
      dał dobry przykład i obniżył sobie zarobki o 41%). Teraz przywraca je do
      poziomu sprzed tej decyzji.

      "Tak wysokie podwyżki - uznały związki nauczycieli i federacja policjantów -
      stoją w sprzecznosci z daną przez Blaira obietnicą dodatkowych inwestycji dla
      służby zdrowia, oswiaty oraz służb prawa i porządku."

      Po podwyżce premier Brytów zarabia 10 razy więcej niż ... pielegniarka.

      Czy premier Wenedów zadowoliłby się pensją 8 tys. zł miesięcznie ?
      Innymi słowy, kazdy z urzędników państwowych, który zarabia 50 razy więcej od
      pielęgniarki, "konsumuje" równowartosć naszych podatków, wystarczającą do
      utrzymania 40 miejsc pracy.
      2,800,000 bezrobotnych : 40 =70,000 urzędników.

      Kochani bezrobotni, czy sądzicie, że nasze państwo ogranicza się do 70 tysięcy
      urzędników ?


      • Gość: Zbych Re: Tony Blair zarabia 10 razy tyle, co pielęgniarka !!!!! IP: 155.158.215.* 28.06.01, 09:23
        Gość portalu: Zbych napisał(a):

        > pensje, zamrożone w 1974

        Chodzi oczywiscie o rok 1997.

    • Gość: Tomek Re: Bezrobocie - niech panstwo sie odp. a wszystko bedzie dobrze IP: *.lakwod3.co.home.com 30.06.01, 04:28
      Wbrew czestym opiniom gloszonym rowniez na tym portalu (por. polacy to tepaki)
      Polacy to ciezko pracujacy i calkiem inteligentni ludzie, odnoszacy czeste
      sukcesy, jesli tylko panstwo, w ktorym mieszkaja im na to pozwoli (najczesciej
      niestety to nie jest Polska). Scenariusz jest prosty: panstwo trzyma lapy z
      dala od gospodarki a ta rusza z kopyta jak uskrzydlona husaria. Mieszkalem
      troche za granice i moge to powiedziec: zaden narod nie haruje tak ciezko jak
      Polacy. Ale tez zadnemu narodowi panstwo nie wbija tylu nozow w plecy i nie
      rzuca tylu klod pod nogi.

      Ze skalistym pozdrowieniem
      • Gość: Maverick Re: Bezrobocie - niech panstwo sie odp. a wszystko bedzie dobrze IP: *.houston-16-17rs.tx.dial-access.att.net 01.07.01, 18:05
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        > Wbrew czestym opiniom gloszonym rowniez na tym portalu (por. polacy to tepaki)
        > Polacy to ciezko pracujacy i calkiem inteligentni ludzie, odnoszacy czeste
        > sukcesy, jesli tylko panstwo, w ktorym mieszkaja im na to pozwoli (najczesciej
        > niestety to nie jest Polska). Scenariusz jest prosty: panstwo trzyma lapy z
        > dala od gospodarki a ta rusza z kopyta jak uskrzydlona husaria. Mieszkalem
        > troche za granice i moge to powiedziec: zaden narod nie haruje tak ciezko jak
        > Polacy. Ale tez zadnemu narodowi panstwo nie wbija tylu nozow w plecy i nie
        > rzuca tylu klod pod nogi.
        >
        > Ze skalistym pozdrowieniem


        Tomek masz racje, i o zgrozo socjalisci z SLD dokoncza robote, poniewaz socjalizm
        jest , byl i bedzie nieefektywny. zadziwiajace ze wiekszosc liczy wlasnie na
        odwrot zamiast na siebie licza na rzad. Dlaczego?

        • Gość: frijk Re: Bezrobocie - niech panstwo sie odp. a wszystko bedzie dobrze/??? IP: *.dmi.tut.fi 02.07.01, 09:04
          Gość portalu: Maverick napisał(a):

          > Tomek masz racje, i o zgrozo socjalisci z SLD dokoncza robote, poniewaz socjali
          > zm jest , byl i bedzie nieefektywny.

          Czy SLD bedzie prowadzilo socjalistyczna polityke jest watpliwe. W kazdym razie
          nie bardziej niz AWS.

          > zadziwiajace ze wiekszosc liczy wlasnie na odwrot zamiast na siebie licza na
          > rzad. Dlaczego?

          Nie zapominaj ze duza rola rzadu i panstwa jest wynikiem pewnej TRADYCJI
          EUROPEJSKIEJ. Wszedzie w zachodniej Europie jest duzo panstwa a w wielu krajach
          nawet o wiele wiecej niz w Polsce. Wez np. pod uwage ze wszedzie w Europie bylo
          zawsze duzo panstwowych firm, bezplatne uniwersytety, opieka lekarska,
          wszyscy sa ubezpieczeni, itd. Czyli wszystko sie jakos kreci a ludzie sa calkiem
          zadowoleni.

          Teraz ta tradycja powoli sie zmienia, ale zajmie jeszcze duzo czasu zanim
          mentalnosc sie zmieni. A wielu ludzi w zachodniej Europie nie chce tych zamian.
          Bo jest tak ze w zachodniej Europie zyje sie calkiem dobrze ekonomicznie, a poza
          tym na wiekszym luzie niz w USA bo panstwo dostarcza rozne uslugi.

          Bo z tego wynika ze najwazniejsza jest produktywnosc i organizacja. W krajach
          Europy zachodniej (Unii) gdzie jest wysoka produktywnosc ludziom nie przeszkadza
          duza rola panstwa. A nawet to lubia bo panstwo zmniejsza roznice spoleczne.

          Tak wiec w Polsce problemem nr 1 jest niska produktywnosc ekonomii i przede
          wszystkim zla organizacja. Zmniejszenie roli panstwa automatycznie tego nie
          poprawi w krotkim czasie a moze jeszcze zwiekszyc balagan.





          • Gość: Tomek Re: Bezrobocie - niech panstwo sie odp. a wszystko bedzie dobrze/??? IP: *.lakwod3.co.home.com 02.07.01, 09:25
            To wlasnie panstwo jest przyczyna niskiej produktywnosci.
            Rzuce garscia przykladow. Nigdzie w europie zachodniej ludzie nie kaza sobie
            drukowac faktur vat. Nikt tego nie wymaga. A u nas tylko do wystawiania faktur
            vat potrzebny jest komputer, program, osoba, ktora je wypisuje. A ile czasu
            trwa samo wystawianie faltury? Dalej, niekompetentny nader upierdliwy urzad
            skarbowy. Ile czasu ludzie traca na glupie tlumaczenia sie w urzedzie
            skarbowym? A PIPA? A ZUS? W Anglii podobno przecietna liczba wizyt w urzedzie
            w ciagu calego zycia obywatela to 2 (slownie dwa). A ksiegowa? A miesieczne
            sprawozdania finansowe przed urzedem skarbowym? A kretynskie rzeczy,
            ktore trzeba zalatwic rejestrujac nowa firme, latani od pokoju do pokoju,
            a nierzadko i od budynku do budynku. I wogole: totalna niekompetencja i
            NISKA EFEKTYWNOSC zalatwiania spraw we wszelkich urzedach.
            To nie ludzie sa malo efektywni. To panstwo ingerujac w gospodarke sztucznie
            te efektywnosc obniza. Jedyne, z czym sie zgodze to rzeczywiscie niska
            efektywnosc pracy w wielkich przedsiebiorstwach. Zarzadzanie wielkimi
            przedsiebiorstwami to sztuka, ktorej Amerykanie i Niemcy ucza sie nieprzerwanie
            od 150-ciu lat. My natomiast zaczynamy od podstaw, majac balast 45-ciu lat
            zlych nawykow. Ale nie z samych wielkich przedsiebiorstw sklada sie gospodarka.
            Mozemy sie jednak tego nauczyc, ale na pewno nie od panstwa, ktore jest
            zlym przykladem i jeszcze dlugo bedzie gdyz nie ma naturalnej motywacji do
            minimalizacji kosztow jakie ma kazde prywatne przedsiebiorstwo.
            • Gość: frijk Re: Bezrobocie - niech panstwo sie odp. a wszystko bedzie dobrze/??? IP: *.dmi.tut.fi 02.07.01, 13:22
              Gość portalu: Tomek napisał(a):

              > To wlasnie panstwo jest przyczyna niskiej produktywnosci.
              > Rzuce garscia przykladow. Nigdzie w europie zachodniej ludzie nie kaza sobie
              > drukowac faktur vat. Nikt tego nie wymaga. A u nas tylko do wystawiania faktur
              > vat potrzebny jest komputer, program, osoba, ktora je wypisuje. A ile czasu
              > trwa samo wystawianie faltury? Dalej, niekompetentny nader upierdliwy urzad
              > skarbowy. Ile czasu ludzie traca na glupie tlumaczenia sie w urzedzie
              > skarbowym? A PIPA? A ZUS? W Anglii podobno przecietna liczba wizyt w urzedzie
              > w ciagu calego zycia obywatela to 2 (slownie dwa). A ksiegowa? A miesieczne
              > sprawozdania finansowe przed urzedem skarbowym? A kretynskie rzeczy,
              > ktore trzeba zalatwic rejestrujac nowa firme, latani od pokoju do pokoju,
              > a nierzadko i od budynku do budynku.

              No, bez przesady - biurokracja jest wszedzie. Urzedy podatkowe w krajach
              zachodnich pracuja bardzo precyzyjnie wiec sprawozdawczosc musi byc tez
              na poziomie.


              > I wogole: totalna niekompetencja i
              > NISKA EFEKTYWNOSC zalatwiania spraw we wszelkich urzedach.
              > To nie ludzie sa malo efektywni. To panstwo ingerujac w gospodarke sztucznie
              > te efektywnosc obniza.

              Pewnie ze biurokracja obniza efektywnosc. Ale jak pisalem kraje europejskie
              sa zbiurokratyzowane a produktywnosc jest wysoka.

              > Jedyne, z czym sie zgodze to rzeczywiscie niska
              > efektywnosc pracy w wielkich przedsiebiorstwach. Zarzadzanie wielkimi
              > przedsiebiorstwami to sztuka, ktorej Amerykanie i Niemcy ucza sie nieprzerwanie
              > od 150-ciu lat. My natomiast zaczynamy od podstaw, majac balast 45-ciu lat
              > zlych nawykow. Ale nie z samych wielkich przedsiebiorstw sklada sie gospodarka.

              To nie jest cala prawda niestety. Prawda o produktywnosci polega na tym czy
              ekonomia wytwarza dobre produkty ktore sie sprzedaja za dobre ceny i na ktorych
              jest dobry zysk. Zeby to konkretnie ci uprzytomnic to wezmy przyklad Niemiec.
              Otoz zeby w Polsce byla podobna stopa zyciowa co w Niemczech to ekonomia musialaby
              wytwarzac produkty takie jak np. Mercedes, BMW, Porsche czy chociaz VW.

              Innymi slowy nawet gdyby cala biurokracja i nieefektywnosc panstwa zniknela od
              jutra to nie znaczy ze pojawilyby sie polskie produkty na miare Mercusiow.



              • Gość: Tomek Re: Bezrobocie - niech panstwo sie odp. a wszystko bedzie dobrze/??? IP: *.lakwod3.co.home.com 04.07.01, 06:27
                > No, bez przesady - biurokracja jest wszedzie. Urzedy podatkowe w krajach
                > zachodnich pracuja bardzo precyzyjnie wiec sprawozdawczosc musi byc tez
                > na poziomie.
                >
                Dobrze to ujales: bardzo precyzyjne. W przeciwienstwie do polskiego. Choc
                podatki sa tam wysokie, koszt ich placenia oraz sciagania jest mniejszy niz
                w Polsce.

                (...)
                >
                > Pewnie ze biurokracja obniza efektywnosc. Ale jak pisalem kraje europejskie
                > sa zbiurokratyzowane a produktywnosc jest wysoka.
                Po pierwsze, nie "wysoka" lecz "wyzsza niz u nas".
                Po drugie, Por. wyzej. U nich urzedy sa wszedobylskie, ale dzialaja, i to "bardzo
                precyzyjnie". I nie przeszedl by numer z atrapa systememu informatyczngo
                za 700 mln zlotych jak to ma miejsce w ZUSie. Urzednicy sa kompetentni a ich
                obowiazki dobrze okreslone.

                (...)
                > To nie jest cala prawda niestety. Prawda o produktywnosci polega na tym czy
                > ekonomia wytwarza dobre produkty ktore sie sprzedaja za dobre ceny i na ktorych
                >
                > jest dobry zysk. Zeby to konkretnie ci uprzytomnic to wezmy przyklad Niemiec.
                > Otoz zeby w Polsce byla podobna stopa zyciowa co w Niemczech to ekonomia musial
                > aby
                > wytwarzac produkcty takie jak np. Mercedes, BMW, Porsche czy chociaz VW.
                >
                > Innymi slowy nawet gdyby cala biurokracja i nieefektywnosc panstwa zniknela od
                > jutra to nie znaczy ze pojawilyby sie polskie produkty na miare Mercusiow.

                Zdolnosc do wyprodukowania Mercedesa nie jet miara produktywnosci lecz
                zaawansowania technologicznego. Pieniadze ze sprzedazy jednego Mercedesa sa tak
                samo dobre jak ze sprzedazy tysiaca rowerow. Jak sam piszesz, "Prawda o
                produktywnosci polega na tym czy ekonomia wytwarza dobre produkty ktore sie
                sprzedaja za dobre ceny i na ktorych jest dobry zysk."
                Na razie Mercedesa wykonac nie potrafimy (tak na prawde potrafia to tylko Niemcy).
                Biorac pod uwage nasze pensje (netto) stac nas potencjalnie na zalanie tej czesci
                swiata i nie tylko towarami, ktorych wyprodukowanie nie wymaga zaawansowanych
                technologii. Tak jak to robia Chinczycy. Jednak, jak juz pisalem, panstwo nasza
                wydajnosc obniza podnoszac koszty pracy przez rozmaite podatki (ktore lacznie sa
                znacznie wieksze niz na Zachodze, zsumuj sobie ZUS, dochodowy, akcyze i VAT),
                kretynski kodeks pracy z jego egzekutorem PIPA oraz niezliczonymi zezwoleniami,
                koncecjami, licencjami, ktorych uzyskanie w sensownym terminie jest mozliwe
                wylacznie za wysoka lapowke.
                • Gość: frijk Re: Bezrobocie - niech panstwo sie odp. a wszystko bedzie dobrze/??? IP: *.dmi.tut.fi 04.07.01, 08:05
                  Gość portalu: Tomek napisał(a):

                  > Dobrze to ujales: bardzo precyzyjne. W przeciwienstwie do polskiego. Choc
                  > podatki sa tam wysokie, koszt ich placenia oraz sciagania jest mniejszy niz
                  > w Polsce.

                  Tak, po prostu w Polsce jest zacofanie - ale mowienie o tym ze na Zachodzie nie
                  ma biurokracji jest nieporozumieniem. Jezeli ktos nawet przypadkowo dostanie sie
                  im w tryby to go beda walkowac bardzo precyzyjnie.

                  >> Pewnie ze biurokracja obniza efektywnosc. Ale jak pisalem kraje europejski
                  > e
                  > > sa zbiurokratyzowane a produktywnosc jest wysoka.
                  > Po pierwsze, nie "wysoka" lecz "wyzsza niz u nas".
                  > Po drugie, Por. wyzej. U nich urzedy sa wszedobylskie, ale dzialaja, i to "bard
                  > zo precyzyjnie". I nie przeszedl by numer z atrapa systememu informatyczngo
                  > za 700 mln zlotych jak to ma miejsce w ZUSie. Urzednicy sa kompetentni a ich
                  > obowiazki dobrze okreslone.

                  To sie zgadza. Cala dyskusja sprowadza sie do wykazania blednego przeciwstawienia
                  biurokracji w Polsce kontra na Zachodzie.
                  > > jutra to nie znaczy ze pojawilyby sie polskie produkty na miare Mercusiow.
                  > Zdolnosc do wyprodukowania Mercedesa nie jet miara produktywnosci lecz
                  > zaawansowania technologicznego. Pieniadze ze sprzedazy jednego Mercedesa sa tak
                  > samo dobre jak ze sprzedazy tysiaca rowerow. Jak sam piszesz, "Prawda o
                  > produktywnosci polega na tym czy ekonomia wytwarza dobre produkty ktore sie
                  > sprzedaja za dobre ceny i na ktorych jest dobry zysk."

                  No, niestety tak nie jest ze tysiac rowerow=jeden Merc. Po prostu zysk bedzie
                  nizszy i palce wykonawcow rowerow beda nizsze z powodu slabszych umiejetnosci.

                  > Na razie Mercedesa wykonac nie potrafimy (tak na prawde potrafia to tylko Niemc
                  > y).
                  > Biorac pod uwage nasze pensje (netto) stac nas potencjalnie na zalanie tej czes
                  > ci
                  > swiata i nie tylko towarami, ktorych wyprodukowanie nie wymaga zaawansowanych
                  > technologii. Tak jak to robia Chinczycy. Jednak, jak juz pisalem, panstwo nasza
                  >
                  > wydajnosc obniza podnoszac koszty pracy przez rozmaite podatki (ktore lacznie s
                  > a
                  > znacznie wieksze niz na Zachodze, zsumuj sobie ZUS, dochodowy, akcyze i VAT),
                  > kretynski kodeks pracy z jego egzekutorem PIPA oraz niezliczonymi zezwoleniami,
                  > koncecjami, licencjami, ktorych uzyskanie w sensownym terminie jest mozliwe
                  > wylacznie za wysoka lapowke.

                  To sie zgadza. Z tym ze sa dwie strony tego rownania. Podatki sa na pewno zbyt
                  wysokie w stosunku do poziomu rozwoju gospodarczego ale z drugiej strony rownie
                  wysokie sa oczekiwania spoleczne w stosunku do poziomu swiadczen. Ludzie chca
                  dobrych szkol, opieki medycznej itd. System jest bardzo powaznie obciazony
                  emeryturami i rentami - ludzie chca je miec na dobrym poziomie tez.

                  Jak to pogodzic?
    • Gość: Zbych Uwaga na Unię ! IP: 155.158.215.* 04.07.01, 09:57
      [GOSPODARKA >
      Układ stowarzyszeniowy Polski z UE ma lukę prawną]:
      "Nie gwarantuje Polakom prawa do zasiłku dla bezrobotnych, jeśli stracą legalną
      pracę w Unii Europejskiej - uznał w poniedziałek rzecznik interesu publicznego
      Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
      Do Trybunału trafiła sprawa Polki Urszuli Ruhr, żony Niemca, przeciw
      niemieckiemu urzędowi pracy. Pani Ruhr przez półtora roku pracowała jako pomoc
      domowa w Luksemburgu przy granicy niemieckiej (mieszkając w Niemczech) i
      opłacała składki ubezpieczeniowe. Gdy straciła pracę, odmówiono jej świadczeń
      dla bezrobotnych - najpierw w Luksemburgu, bo tam nie mieszkała, później także
      w Niemczech, bo jest Polką, i nie mogła skorzystać z unijnego prawa o
      pracownikach regionów granicznych i przysługujących im zasiłkach w miejscu
      zamieszkania.
      (...)rzecznik interesu publicznego (...) Uznał, że winny jest nie urząd pracy,
      lecz nieprecyzyjna umowa stowarzyszająca Polskę z UE. Umowę podpisano w 1991
      r., w życie weszła w 1994 r. Zakazuje ona dyskryminacji legalnie zatrudnionych
      Polaków, jeśli chodzi o warunki pracy, czyli także uczestnictwo w funduszu dla
      bezrobotnych. Jednak artykuł 38 określa, że zasada wzajemności między państwami
      dotyczy emerytur, a nie wspomina o zasiłkach dla bezrobotnych."

      Wygląda na to, że bezrobotnym Polakom zewsząd wiatr w oczy.

      • Gość: nd Re: Uwaga na Unię ! IP: *.sympatico.ca 04.07.01, 15:22
        Nie martwcie sie o UE. UE rozpadnie sie.
        Pozostanie Polska ze stratami
        zwiazanymi z dosttosowaniem sie do UE.
        Ze zdemontowanym przemyslem i
        jeszcze wiekszym deficytem i bezrobociem.
        To, ze Polacy odnosza sukcesy za granica
        to tylko dlatego, ze tam nie rzadza.
        Nieingerencja polskiego rzadu w gospodarke
        doprowadzilaby jedynie do powstania 100 Kulczykow,
        ktorych rzeczywista produkcja = 0.
        Mielibysmy wowczas anarchie a nie wolny rynek.
        Jedyne rozwiazanie to sila usunac obecnych u koryta.
        Wybory to przeciez farsa.
    • Gość: doom Re: Bezrobocie IP: *.dialup.optusnet.com.au 14.07.01, 10:46
      Skoro 80% bezrobotnych nie bierze zasilku i zyje, to zgaduje, ze pracuja na
      czarno.

      T omze zamiast utrzymywac bande nierobow w biurach pracy, nalezaloby raczej
      calkowicie zniesc zasilki i zlikwidowac ministerstwo pracy.

      Po obnizeniu podatkow, pewno czesc ludzi zaczelaby pracowac legalnie - obecnie
      kazdy normalny przeciez unika jak moze ZUSu i podatku dochodowego.
      • Gość: V.C. Re: Bezrobocie IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.01, 12:07
        Co Ty wiesz o bezrobociu ? Byłeś kiedyś na zasiłku ? Twierdzisz , że 2,5 mln
        bezrobotnych pracuje na czarno ? Z czego żyją ? Nietórzy z drobnych
        kradzieży ,sprzedaży makulatury , złomu , szperania po śmietnikach .Pożyj tak
        przez kilka miesięcy , to zmienisz zdanie .
        • Gość: doom Re: Bezrobocie IP: 203.46.232.* 18.07.01, 08:04
          > Co Ty wiesz o bezrobociu ? Byłeś kiedyś na zasiłku ? Twierdzisz , że 2,5 mln
          > bezrobotnych pracuje na czarno ? Z czego żyją ? Nietórzy z drobnych
          > kradzieży ,sprzedaży makulatury , złomu , szperania po śmietnikach .Pożyj tak
          > przez kilka miesięcy , to zmienisz zdanie .

          Bylem bezrobotny, ale nigdy nie bralem zasilku.
          A czy twierdzisz, ze 2,5 mln bezrobotnych grzebie po smietnikach?
          Chyba zabraklo by smietnikow :-)
          Poniewaz prawie wszyscy ktorych znam, w jakiejs czesci dorabiaja na czarno lub
          calkowicie tak pracuja, a oficjalne dane mowia ze 20 % PKB jest wytwarzana w
          szarej strefie, to bylbym raczej sklonny stwierdzic, ze te 2,5 mln rzeczywiscie
          pracuje na czarno - za co ich oczywiscie nie potempiam, bo uwazam, ze pieniadze
          zrabowane przez rzad, to pieniadze stracone.

          • Gość: molder Re: Bezrobocie IP: *.sympatico.ca 18.07.01, 13:10
            z czego zyles na bezrobociu?
            • Gość: doom Re: Bezrobocie IP: 210.9.10.* 19.07.01, 02:31
              Zawsze pierwsze pieniadze, ktore zarabiam po przyjeciu do nowej pracy odkladam
              na tzw. "czarna godzine"
              Lubie miec zawsze tyle kasy na koncie, aby pozwolilo mi to przezyc przynajmniej
              rok bez pracy - bez zadnych luksusow, ale zawsze.
              Oczywiscie moglbym odrazu walic do banku i wyrabiac sobie karty kredytowe,
              kupowac samochod na kredyt itp.
              Ale wybieram to pierwsze - daje znaczne poczucie bezpieczenstwa, a jak mi sie
              praca nie podoba, to zawsze moge ja zmienic.
              • Gość: molder Re: Bezrobocie IP: *.sympatico.ca 19.07.01, 04:03
                bardzo dobrze ze jestes zaradny, a co z innymi ktorzy sa mniej zaradni?
                • Gość: doom Re: Bezrobocie IP: 203.46.232.* 19.07.01, 05:38
                  Gość portalu: molder napisał(a):

                  > bardzo dobrze ze jestes zaradny, a co z innymi ktorzy sa mniej zaradni?

                  Ci co sa mniej zaradni, musza ponosic konsekwencje braku zaradnosci.
                  Podobno czlowiek sie najlepiej uczy na wlasnych bledach.

                  Czy chcesz aby to ci zaradni, ponosili konsekwencje dzialan niezaradnych?

                  Rozumiem, ze np. malo zaradna osoba moze prosic o pomoc, przyjaciol, rodzine,
                  instytucja charytatywne non-profi, ale nie powinno sie tym zajmowac panstwo przez
                  zmuszanie ludzi do bycia dobroczynnymi podwyzszajac podatki - zreszta i tak
                  znikoma suma zrabowanych przez rzad pieniedzy trafia do biednych - wiekszosc
                  znika w machinie biurokratycznej.

                  Biurokratom nie zalezy na tym by biednym sie poprawilo, bo wtedy podwazyloby to
                  sens istnienia ich stanowisk. Perzeciez nikt normalny nie podcina galezi na
                  ktorej siedzi.

                  Mechanizm jest taki, ze ci biurokraci ciagle krzycza o wiecej pieniedzy bo jest
                  wiecej biedy. Tylko ze te pieniadze musza byc pierw zabrane ludziom pracujacym,
                  ktorzy wydajac je sami stworzyliby nowe miejsca pracy (produktywne, w
                  przeciwienstwie do biurokracji)
                  Wiec im wiecej pieniedzy przechodzi przez biurokratow na "biednych" tym wiecej
                  jest bezproduktywnych biurokratow i wiecej biednych.
                  • Gość: molder Re: Bezrobocie IP: *.sympatico.ca 19.07.01, 07:06
                    tu mozna spawdzic budzety kilku krajow

                    http://www.fin.gc.ca/links/budgetse.html#aus

                    no i wyglada na to ze wydatki na bezrobocie nie sa wcale takie wielkie (moze ok
                    3%. to mniej niz przecietny napiwek w restauracji. dajesz napiwek czy nie?

                    duzo kosztowniejsze jest splacanie dlugu. globalizacja tym mniej zaradnym
                    napewno nie pomoze. z reguly oni maja problem z dopasowaniem. zawsze wygodniej
                    bic slabszego. zawsze wygodnie pokazac ich jako "nierobow".

                    moze oszczednosci warto by poszukac w pozostalych ~ 97%? moze warto by bylo
                    zastanowic sie jak te 97% jest wydawane? skad te ~ 97% sie bierze?

                    charytatywne organizacje nie sa duzo lepsze od rzadowych (moze okolo 10%-15%
                    dostaje ten w potrzebie). a ile ty dajesz organizacjom charytatywnym?

                    • Gość: doom Re: Bezrobocie IP: 210.9.10.* 20.07.01, 02:30
                      Gość portalu: molder napisał(a):

                      > tu mozna spawdzic budzety kilku krajow
                      >
                      > http://www.fin.gc.ca/links/budgetse.html#aus
                      >
                      > no i wyglada na to ze wydatki na bezrobocie nie sa wcale takie wielkie (moze ok
                      >
                      > 3%. to mniej niz przecietny napiwek w restauracji. dajesz napiwek czy nie?

                      Jak jestem dobrze obsluzony to daje, jak kelner/ka jest do kitu, to nie :-)

                      A te 3% to czego, calkowitych wydatkow budzetowych? Zaloze sie ze z tych 3% z
                      polowa przepada w biurokracji panstwowej.


                      > duzo kosztowniejsze jest splacanie dlugu.
                      Jakiego dlugu?

                      > globalizacja tym mniej zaradnym
                      > napewno nie pomoze. z reguly oni maja problem z dopasowaniem. zawsze wygodniej
                      > bic slabszego. zawsze wygodnie pokazac ich jako "nierobow".

                      nigdy nie twierdzilem, ze wszyscy, ktorym sie nie wiedzie to nieroby.
                      Dlatego w okresie przejsciowym interesujacym wydaje sie pomysl voucherowego
                      sytemu edukacyjnego. Czyli wszystkie szkoly sa prywatne, a ludzie dostaje czek
                      edukacyjny i bez wzgledu na wiek moga sobie wybrac szkole lub jakis osrodek
                      ksztalcenia, gdzie sie przekwalifikuja.
                      To byloby znacznie lepsze niz obecne pchanie pieniedzy w ludzi, ktorzy nie robia
                      nic aby zmienic swoj status.


                      > charytatywne organizacje nie sa duzo lepsze od rzadowych (moze okolo 10%-15%
                      > dostaje ten w potrzebie). a ile ty dajesz organizacjom charytatywnym?

                      Organizacje charytatywne maja jeden plus - nie sa oplacane z podakow tylko z
                      dobrowolnych skladek i sa znacznie lepiej kontrolowane przez czlonkow. Na
                      organizacje rzadowe nie masz zadnego wplywu.
                      POza tym w organizacjach charytatywnych pracuja ludzie, ktorym na czyms zalezy w
                      rzadowych siedza urzedasy, ktorym kazdy petent przeszkadza w piciu kawki i
                      plotkowaniu.

                      Wspolpracuje z kilkoma fundacjami, ale nie daje organizacjom jako takim, lecz,
                      raczej angazuje sie w akcje pomagania konkretnym osobom. Udalo mi sie nawet
                      zorganizowac akcje zbierania kasy na operacje dzieciaka za granica. Jak sie
                      pojawi nastepny problem, to pewnie tez sie zaangazuje - bo mi to sprawia
                      przyjemnosc, ale nie lubie byc zmuszany do dobroczynnosci bo np. tak chce rzad.
                      I uwazam, ze takie zmuszanie zabija naturalna dobroczynnosc w ludziach, a
                      pieniadze i tak przepadaja w lapach urzedasow.

                      • Gość: molder Re: Bezrobocie IP: *.sympatico.ca 20.07.01, 04:25
                        czyli dalej koncentrujesz sie tylko na tych 3 moze 4% a reszta cie nie obchodzi?
                        co dalej chcialbys demontowac, o edukacji juz wspomniales, pewnie opieke
                        zdrowotna, wszelkiego rodzaju sluzby publiczne. moze wszystko.

                        ja tez widze jak pracuja urzedy ale niestety te urzedy to jedyna szansa
                        zwyklego obywatela aby miec na jakas ograniczona kontrole nad tym co dzieje sie
                        w zyciu. moze lepiej starac sie poprawic to jak funkcjonuja zamiast rozwalac.
                        • Gość: doom Re: Bezrobocie IP: *.dialup.optusnet.com.au 21.07.01, 12:27
                          Gość portalu: molder napisał(a):

                          > czyli dalej koncentrujesz sie tylko na tych 3 moze 4% a reszta cie nie obchodzi
                          > ?
                          Nie bardzo wiem, do czego odnosi sie te 3-4%?? Pytalem o to juz w poprzednim
                          poscie.


                          > co dalej chcialbys demontowac, o edukacji juz wspomniales, pewnie opieke
                          > zdrowotna, wszelkiego rodzaju sluzby publiczne. moze wszystko.

                          Zgadza sie, wszystko powinno byc sprywatyzowane - nawet jezeli panstwo/gminy
                          mialoby finansowac edukacje i sluzbe zdrowia, czy sluzby komunalne to o pieniadze
                          podatnika powinny zabiegac firmy prywatne. W koncu od podatnika zalezaloby do
                          ktorej szkoly (prywatnej) wysle swoje dzieci, czy do ktorego lekarza/szpitala
                          (prywatnego) pojdzie sie leczyc - a co za tym idzie, gdzie poplyna pieniadze
                          rzadowe.


                          > ja tez widze jak pracuja urzedy ale niestety te urzedy to jedyna szansa
                          > zwyklego obywatela aby miec na jakas ograniczona kontrole nad tym co dzieje sie
                          > w zyciu. moze lepiej starac sie poprawic to jak funkcjonuja zamiast rozwalac.

                          Powiedz mi na jaki urzad i jakich urzednikow masz wplyw?
                          I jak na nich wplywasz - lapowkami za koncesjie, ktorych byc nie powinno?

                          Ludzie maja wiekszy wplyw na firmy prywatne. Jezeli zaprzestana kupowania jej
                          produktow, to firma w konsekwencji upadnie. Urzednikowi nic nie zrobisz - nie
                          jest wynagradzany za wydajnosc pracy, wiec raczej nie zrobi nic, niz wykaze
                          jakakolwiek inicjatywe.
                          Wiekszosc urzedasow jest calkowicie zbedna i tylko mnoza przepisy, aby utrudnic
                          ludziom zycie i jednoczesnie w ten sposob wykazac, ze sa do czegos potrzebni.
                          • Gość: molder Re: Bezrobocie IP: *.sympatico.ca 22.07.01, 05:37
                            te 3-4% to wydati z budgetu na bezrobocie

                            jesli wierzysz ze ze uczenie abecadala czy usuwanie wyrostka przebiega inaczej
                            w prywatnym szpitalu niz publicznym to nie ma o czym dyskutowac bo dyskusja
                            wkarcza na teren religijny. masz prawo w to wierzyc choc nie ma to nic
                            wspolnego z rzeczywistoscia.

                            korupcja jest wszedzie a walcza z nia glownie instytucje panstwowe. jesli
                            pracownik publiczny cos "spieprzy" to jest z reguly publiczne dochodzenie,
                            czego nie ma w korporacji.

                            obywatel podatnik jest PRACODAWCA urzednikow panstwowych wiec ma prawo zadac.
                            jesli z tego nie korzysta to tylko jego wina.

                            obywatel podatnik jest tylko KLIENTEM korporacji. podstawowym celem korporacji
                            a razcej ludzi co za niea stoja jest profit. zastanow sie nad ta fundamentalna
                            roznica.

                            teraz wyobraz sobie ze miales wypadek (w pracy, moze na uliczy, moze dostales
                            zly lek) i jestes przykuty do wozka. urzady panstwowe ktore dotychczas
                            zajmowalY sie wypadkami w pracy drogowymi standartami dotyczcymi produktow
                            spozywczych i lekami nie istnieja.
                            wszystko dzieje sie w swiecie zyjacem wedlug twojej zasady "Ci co sa mniej
                            zaradni, musza ponosic konsekwencje braku zaradnosci. Podobno czlowiek sie
                            najlepiej uczy na wlasnych bledach." .
                            wtedy zona z dziecmi cie zostawi bo po co zajmowac sie polwarzywem. ta forsa
                            coja masz w banku szybko sie skonczy. stac cie bedzie na najgorsze zarcie ktore
                            bedziesz popijal paskudna woda ze sprywatyzowanego wodociagu. bo publiczna
                            instytucja od sprawdzania jakosci wody jak i same publiczne wodociagi nie
                            istnieje. w koncu ktos ci ten wozek ukradnie i nie bedziesz mogl nawet pojsc na
                            policje bo taka tez nie bedzie istniec. z reszta po co bo sadow i prokuraturty
                            tez nie ma.

                            bedziesz wtedy czekal na takiego jak ty goscia ktory wspolpracuje z kilkoma
                            fundacjami, ale nie daje organizacjom jako takim, lecz, raczej angazuje sie w
                            akcje pomagania konkretnym osobom. i on zorganizuje zbiorke na autanazje dla
                            ciebie.
                            scenariusz mozliwy w swiecie w ktorym osoba prawna Philip Morris firma
                            produkujaca papierosy oswiadczyla swiatu ze wlasciwie spelnia pozytywna role
                            spoleczna bo palacze zyja krocej i spoleczenstwu oszczedza wydatkow na
                            emerytury. przyklad doskonale ilustrujacy jak zadza profitu moze zdeformowac
                            myslenie.
                            • Gość: doom Re: Bezrobocie IP: 203.46.232.* 23.07.01, 06:39

                              > jesli wierzysz ze ze uczenie abecadala czy usuwanie wyrostka przebiega inaczej
                              > w prywatnym szpitalu niz publicznym to nie ma o czym dyskutowac bo dyskusja
                              > wkarcza na teren religijny. masz prawo w to wierzyc choc nie ma to nic
                              > wspolnego z rzeczywistoscia.

                              Kurcze, za kazdym razem musze to tlumaczyc :-)
                              Nie wierze w to, ze po zmianie rodzaju wlasnosci wszystko nagle jak za zakleciem
                              czarodziejskiej rozdzki sie polepszy i wszyscy beda szczesliwi.
                              Lubie za to miec prawo wybory do jakiej szkoly bym chcial poslac swoje dzieci i w
                              ktorym szpitalu mam sie leczyc.
                              Poza tym mam wieksze szanse dochodzenia swoich praw wobec firmy prywatnej niz
                              panstwowej (nawet w Polsce przy tak beznadziejnym systemie prawnym).
                              Firma panstwowa nie ryzykuje niczego olewajac klientow - bo zawsze dostanie
                              jakies dotacje z budzetu jak jej zwiazki zawodowe troche pokrzycza pod
                              parlamentem.
                              Prywatne w KONKURENCYJNYM srodowisku musza sie dbac o dobra opinie, aby ktos
                              kcial u nich kupowac.



                              > korupcja jest wszedzie a walcza z nia glownie instytucje panstwowe. jesli
                              > pracownik publiczny cos "spieprzy" to jest z reguly publiczne dochodzenie,
                              > czego nie ma w korporacji.
                              Jezeli spiepszy cos pracownik firmu prywatnej to wylatuje z pracy - chyba nigdy
                              nie pracowales w korporacji?

                              Zastanowiles sie troche nad istota korupcji? Powiedz mi w jakim celu chcialbys
                              korumpowac pracownika firmy prywatnej? Przeciez on z tego zyje, ze dostarcza ci
                              to czego potrzebujesz. NIe musisz go przekupywac, aby sprzedal ci lepszy
                              produkt :-)))
                              Korumpuje sie urzednikow panstwowych, aby uzyskac np. zezwolenia lub licencje.


                              > obywatel podatnik jest PRACODAWCA urzednikow panstwowych wiec ma prawo zadac.
                              > jesli z tego nie korzysta to tylko jego wina.
                              >
                              > obywatel podatnik jest tylko KLIENTEM korporacji. podstawowym celem korporacji
                              > a razcej ludzi co za niea stoja jest profit. zastanow sie nad ta fundamentalna
                              > roznica.

                              Kazdy konsument jest PRACODAWCA dla pracownikow kazdej firmy prywatnej.
                              Jezeli jakas firma podpadnie konsumentom, przestaja oni kupowac jej
                              produkty/uslugi i w konsekwencji firma bankrutuje.
                              Co z tego, ze biurokraci utrzymuja sie z naszych podatkow - i tak maja "gdzies"
                              wszystkich petentow - chadzasz czasami na poczte, do urzedu skarbowego, ZUSu i
                              podobnych instytucji?


                              > teraz wyobraz sobie ze miales wypadek (w pracy, moze na uliczy, moze dostales
                              > zly lek) i jestes przykuty do wozka. urzady panstwowe ktore dotychczas
                              > zajmowalY sie wypadkami w pracy drogowymi standartami dotyczcymi produktow
                              > spozywczych i lekami nie istnieja.
                              > wszystko dzieje sie w swiecie zyjacem wedlug twojej zasady "Ci co sa mniej
                              > zaradni, musza ponosic konsekwencje braku zaradnosci. Podobno czlowiek sie
                              > najlepiej uczy na wlasnych bledach." .
                              > wtedy zona z dziecmi cie zostawi bo po co zajmowac sie polwarzywem. ta forsa
                              > coja masz w banku szybko sie skonczy. stac cie bedzie na najgorsze zarcie ktore
                              > bedziesz popijal paskudna woda ze sprywatyzowanego wodociagu. bo publiczna
                              > instytucja od sprawdzania jakosci wody jak i same publiczne wodociagi nie
                              > istnieje. w koncu ktos ci ten wozek ukradnie i nie bedziesz mogl nawet pojsc na
                              >
                              > policje bo taka tez nie bedzie istniec. z reszta po co bo sadow i prokuraturty
                              > tez nie ma.
                              Pisalem (no chyba ze nie w tym temacie) ze panstwo powinno sie ograniczyc do
                              stanowienia i egzekwowania prawa oraz zapewnienia swoim obywatelom bezpieczenstwa
                              wewnetrzego i zewnetrzego - wiec dlaczego chcesz zlikwidowac policje i
                              prokurature?

                              To samo dotyczy calego tekstu powyzej - jezeli panstwo zapewnilo mi odpowienie
                              prawa i z cala stanowczoscia egzekwowaloby kary za jego lamanie to nie potrzebni
                              byliby urzednicy. Jak jakas firma by zlamala prawo zostalaby zaskarzona do sadu
                              przez np. kilka tysiecy konsumentow - czy myslisz, ze ktorejs firmie by sie
                              oplacala taka afera i milionowe odszkodowania za np. koszty leczenia?
                              Poza tym latwiej przekupic jednego urzednika, ktory przymknie oko na lamanie
                              prawa przez firme niz mase rozwcieczonych konusumentow.

                              A tak na marginesie, ilu osobom udalo sie uzyskac odszkodowanie za
                              szkody "spowodowane" zlym stanem publicznych drog?


                              > scenariusz mozliwy w swiecie w ktorym osoba prawna Philip Morris firma
                              > produkujaca papierosy oswiadczyla swiatu ze wlasciwie spelnia pozytywna role
                              > spoleczna bo palacze zyja krocej i spoleczenstwu oszczedza wydatkow na
                              > emerytury. przyklad doskonale ilustrujacy jak zadza profitu moze zdeformowac
                              > myslenie.

                              Coz, koncern powiedzial to o czym i tak wiedza wszystkie rzady - zwlaszcza
                              te "socjalistycznie" nastwione. Aby utrzymac sie przy wladzy musza naobiecywac
                              duzo socjalu, a pieniedzy nie ma skad brac - wiec najkorzystniej dla rzadu aby
                              ludzie umierali w momencie przejscia na emeryture.
                              Myslisz ze pomysl eutanazji w Holandii to co innego?

                              Poza tym jak ktos chce sie zabic od nikotyny, narkotykow, czy alkoholu to jego
                              wolny wybor (pod warunkiem, ze nie zabije poprzez swoje dzialanie innej osoby).


                              zajrzyj na: www.kapitalizm.republika.pl
                              to oszczedze sporo pisania :-)
                              • Gość: molder Re: Bezrobocie IP: *.sympatico.ca 24.07.01, 02:27

                                >>>>Lubie za to miec prawo wybory do jakiej szkoly bym chcial poslac swoje dzieci
                                >>>>i w ktorym szpitalu mam sie leczyc.

                                czego oczekujesz od prywatnej szkoly? Tego ze ucza innej matematyki czy to tylko
                                snobizm? Szwagra corka chodzila do highschoolu za $15000, rocznie 6 x wiecej niz
                                moj graduate program. i na studiach ciagnie przecietnie.


                                >>>>A tak na marginesie, ilu osobom udalo sie uzyskac odszkodowanie za
                                >>>>szkody "spowodowane" zlym stanem publicznych drog?

                                a probowal ktos skarzyc za szkody "spowodowane" zlym stanem publicznych drog?
                                czy sugerujesz ze jest prawo traktuje korporacje inaczej? ze sedzowie nie sa
                                niezalezni? u mnie jak provincja jest winna to placi nawet FBI placi jesli sad
                                uzna ja winna.

                                >>>>>Firma panstwowa nie ryzykuje niczego olewajac klientow - bo zawsze dostanie
                                >>>>>jakies dotacje z budzetu jak jej zwiazki zawodowe troche pokrzycza pod
                                >>>>>parlamentem.
                                >>>>>Prywatne w KONKURENCYJNYM srodowisku musza sie dbac o dobra opinie, aby ktos
                                >>>>>kcial u nich kupowac.

                                Jak to wyglada popatrz na linki bridgestone tire ford

                                >>>>>chyba nigdy nie pracowales w korporacji?

                                pracowalem, pracowalem prawie 20 lat I od ponad roku w swojej. I rozne rzeczy
                                widzialem

                                >>>>>Zastanowiles sie troche nad istota korupcji? Powiedz mi w jakim celu
                                >>>>>chcialbys
                                >>>>>korumpowac pracownika firmy prywatnej? Przeciez on z tego zyje, ze
                                dostarcza ..ci
                                >>>>>to czego potrzebujesz. NIe musisz go przekupywac, aby sprzedal ci lepszy
                                >>>>>produkt :-)))
                                >>>>>Korumpuje sie urzednikow panstwowych, aby uzyskac np. zezwolenia lub
                                >>>>>licencje.

                                dawanie nie tylko branie lapowek jest nielegalne

                                O korupcji korporacyjnej poczytaj sobie tu (to zupelnie przypadkowo wybrane
                                linki )

                                http://www.ceip.org/files/Publications/CorruptionEruption.asp
                                http://www.usatoday.com/money/consumer/autos/mauto805.htm
                                http://www.usatoday.com/money/consumer/autos/mauto805.htm
                                http://www.essential.org/monitor/focus/focus.index.html
                                http://www.ford-firestone-tire-recall-tires-rollovers-lawsuits-attorneys.com/
                                http://www.foundation.novartis.com/multinational_corporations_corruption.htm
                                http://www.newsmax.com/archives/articles/2000/11/13/215303.shtml
                                http://www.hrw.org/reports/1999/enron/
                                http://www.usatoday.com/money/consumer/autos/mauto793.htm

                                niestety obywatel jest tylko KLIENTEM korporacji popatrz sobie na prawo
                                wlasnosci ktore bardzo precyzyjnie ustala kto jest wlascicielem. Jest powolana do
                                robienia profitu I ma do tego klientow.


                                >>>>>Jak jakas firma by zlamala prawo zostalaby zaskarzona do sadu
                                >>>>>przez np. kilka tysiecy konsumentow - czy myslisz, ze ktorejs firmie by sie
                                >>>>>oplacala taka afera i milionowe odszkodowania za np. koszty leczenia?

                                ile korporacje placa ? ile z nich zbankrutowalo przez to?

                                >>>>>zajrzyj na: www.kapitalizm.republika.pl
                                >>>>>to oszczedze sporo pisania :-)

                                dziekuje, wizja utopii prezentowana przez neofitow specjalnie mnie nie interesuje.
                                • Gość: doom Re: Bezrobocie IP: 203.46.232.* 24.07.01, 03:45
                                  Gość portalu: molder napisał(a):

                                  > czego oczekujesz od prywatnej szkoly? Tego ze ucza innej matematyki czy to tylk
                                  > o snobizm? Szwagra corka chodzila do highschoolu za $15000, rocznie 6 x wiecej
                                  ni z moj graduate program. i na studiach ciagnie przecietnie.
                                  -
          • Gość: V.C. Re: Bezrobocie IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 22:52
            To obal ten prawicowy rząd . Jestem za . Ale pachnie mi to anarchizmem .
            Lubicie takie zapachy w UPRze ?
      • Gość: andrzej3 Re: Bezrobocie IP: *.halifax9.dialup.canada.psi.net 22.07.01, 16:20
        Gość portalu: doom napisał(a):

        > Skoro 80% bezrobotnych nie bierze zasilku i zyje, to zgaduje, ze pracuja na
        > czarno.
        > Zyja w rodzinach obnizajac ich standard mozliwy do uzyskania gdyby pracowali
        regularnie.Ilu % ta sytuacja jest mila to nikt nie jest w stanie okreslic.
        > T omze zamiast utrzymywac bande nierobow w biurach pracy, nalezaloby raczej
        > calkowicie zniesc zasilki i zlikwidowac ministerstwo pracy.
        > Nie bluznij!
        > Po obnizeniu podatkow, pewno czesc ludzi zaczelaby pracowac legalnie - obecnie
        > kazdy normalny przeciez unika jak moze ZUSu i podatku dochodowego.
        NormalnyOBYWATEL powiedzmy kwestionuje wysokosc obciazeni ich trwonienie na
        nieuzasadnione cele.
        Ten ktoremu jest obca wszelka solidarnosc spoleczna przestaje byc OBYWATELEM
        normalnym.
        Dla Ciebie istnieje "dobor naturalny jak w dzungli.
        Lew jje pierwszy a reszta jak zostanie.Ale masz filozofie zyciowa.
        Moze ktos Cie podziwia? Ja nie.
        • Gość: doom Re: Bezrobocie IP: 203.46.232.* 23.07.01, 07:03
          Gość portalu: andrzej3 napisał(a):

          > Gość portalu: doom napisał(a):
          >
          > > Skoro 80% bezrobotnych nie bierze zasilku i zyje, to zgaduje, ze pracuja n
          > a
          > > czarno.
          > > Zyja w rodzinach obnizajac ich standard mozliwy do uzyskania gdyby pracowa
          > li
          > regularnie.Ilu % ta sytuacja jest mila to nikt nie jest w stanie okreslic.
          > > T omze zamiast utrzymywac bande nierobow w biurach pracy, nalezaloby racze
          > j
          > > calkowicie zniesc zasilki i zlikwidowac ministerstwo pracy.
          > > Nie bluznij!
          > > Po obnizeniu podatkow, pewno czesc ludzi zaczelaby pracowac legalnie - obe
          > cnie
          > > kazdy normalny przeciez unika jak moze ZUSu i podatku dochodowego.
          > NormalnyOBYWATEL powiedzmy kwestionuje wysokosc obciazeni ich trwonienie na
          > nieuzasadnione cele.
          > Ten ktoremu jest obca wszelka solidarnosc spoleczna przestaje byc OBYWATELEM
          > normalnym.
          > Dla Ciebie istnieje "dobor naturalny jak w dzungli.
          > Lew jje pierwszy a reszta jak zostanie.Ale masz filozofie zyciowa.
          > Moze ktos Cie podziwia? Ja nie.


          Po pierwsze dobor naturalny istniej tak czy inaczej i nie mam no wplywu:-) - ale
          to temat na inna rozmowe.

          Po drugie nie chodzi tu o podziwianie kogokolwiek czy czegokolwiek, ale o
          kompleksowe rozwiazania systemowe.
          To czy ja komus pomagam, czy nie nie ma zadnego znaczenia - system jest zly i nie
          spowoduje poprawy sytuacji bezrobotnych.

          Urzedy pracy nie rozwiaza problemu bezrobocia nigdy (pzynajmniej nie jest mi
          znany przypadek jakiegokolwiek kraju, gdzie to sie wydazylo) - potrzebna jest do
          tego prezna gospodarka, a to mozna osiagnac przez : zniesienie wszystkich
          monopoli, reprywatyzacje i prywatyzacja firm, zmniejszenie obciazen podatkowych
          dla firm i obywateli oraz uproszczenie systemu podatkoweg (ile bezproduktywnych
          godzin trzeba zmarnowac na wluczenie sie po urzedach i wypelnianie setek
          formularzy) i ograniczenie roli "panstwa w panstwie".

          o szczegolach mozesz sobie pocytac na stronie: www.kapitalizm.republika.pl

          • Gość: x Re: Bezrobocie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.07.01, 00:59
            Bezrobocie stałe (trwające dłużej niz kilka lat) jest olbrzymim problemem, gdyż
            z niego prawie nikt nigdy nie podejmie już pracy, nawet jak mu się ją dostarczy
            do domu z opakowaniem. Takie bezrobocie jest już na wsiach, zwłaszcza po PGR
            (zresztą w czasach PGR faktycznie też było). Znam przykład zgodnego pobicia
            księdza przez wieś (w tym kobiety, dzieci) za próbę zorganizowania gospodarstw
            agroturystycznych + ośrodka wypoczynkowego Caritasu. Przywiózł i rozdał
            narzędzia, nasiona, zgodę z agencji rolnej na użytkowanie ziemi. Po kilku
            dniach nic z tego nie zostało, a próba rozmowy z obdarowanymi skończyła się
            ciężkim pobiciem. Teraz bezzębny ksiądz patrzy codziennie na dostawę do sklepu
            (tylko margaryna, chleb i wino). O osmej rano nie ma już nikogo trzeźwego.
            Jednak bezrobocie ma drugie oblicze - zatrudniam wiele osób, mogę zatrudnić
            jeszcze przynajmniej 10-15 na elastycznych warunkach praktycznie 3/4 etatu, ale
            muszę móc je w każdej chwili zwolnić, bez odpraw, wcześniejszego o 3 miesiące
            powiadamiania urzędu pracy o zwolnieniu zbiorowym (jeśli zatrudniasz np 20 osób
            to zwolnienie 2 jest zwolnieniem zbiorowym). Bo jeżeli zamówienia okresowo
            spadną, to wiem o tym z dwutygodniowym wyprzedzeniem - a przepisy sa takie
            jakie są to muszę im, ZUSowi, państwu płacić 4 miesiące za nic nie robienie.
            Więc nie zatrudniam, bo na takie ryzyko mnie nie stać. Umowy zlecenia - 3 musi
            być umową stałą. Co pozostaje?
            Pozostaje mi przekonanie, że w miastach wiele osób dorabia na czarno.
            Zresztą sztywne przepisy o zatrudnieniu, wysokie koszty pracy (tak, w polsce
            mamy bardzo wysokie koszty pracy z powodu narzutów na zarobki oraz m.in
            dlatego, że pracodawcy nie wolno zwolnić obijającego się pracownika - zła ocena
            pracy nie wystarczy, muszą być "obiektywne przyczyny", a więc wpisy do akt,
            nagany, a i tak nie wiadomo czyją stronę weźmie Sąd, więc lepiej lenia nie
            ruszać) zniechęcaja do legalizacji zatrudnienia.
    • Gość: kuku Re: Bezrobocie IP: 207.26.28.* 24.07.01, 23:53
      Jak na lato :)
    • Gość: n-euro Zniesc CIT, splaszczyc PIT, zniesc ulgi i zasilki dla bezrobotnych IP: 194.106.125.* 31.07.01, 18:14
      Kto wreszcie odwazy sie to zrobic? Nie uczynil tego AWS i obawiam sie ze nie
      zrobi tego nadchodzaca ekipa. Krotkofalowy interes zwycieza ciagle nad celem
      dlugofalowym. To oklepane przyklady ale wystarczy spojrzec na wskazniki makro w
      Irlandii, Nowej Zelandii, USA czy Estonii.
      • Gość: molder Re: Zniesc CIT, splaszczyc PIT, zniesc ulgi i zasilki dla bezrobotnych IP: *.sympatico.ca 01.08.01, 06:45
        zapomniajes o bezplatnej eutanazji dla bezradnych
        • Gość: Przem Re: Zniesc CIT, splaszczyc PIT, zniesc ulgi i zasilki dla bezrobotnych IP: 10.173.48.* / *.euv-frankfurt-o.de 07.08.01, 16:06
          Stary!!!
          Nestety to nie bezradni w Stanach dorobili sie milardow dolcow. Jesli ktos nie moze sobie poradzic o niech
          spojrzy w lustro i sprobuje cos zmienic. Sam musialem zarabiac na studia juz na pierwszym roku i obecnie na
          nidobor kasy nie narzekam. Ale mam mozliwosc pracowac w Polsce lub w Niemczech. Niesey nie usmiecha mi
          sie placenie na NIEROBOW w Polsce i dlatego wybiore te inna opcje.
          Jesli chcesz to zostawaj, ale pamietajcie, Polacy to niestety nie jest narod wybrany!!!!

          Przem
          • Gość: Wpienion Re: Zniesc CIT, splaszczyc PIT, zniesc ulgi i zasilki dla bezrobotnych IP: *.tsl.uu.se 07.08.01, 18:36
            Gość portalu: Przem napisał(a):

            > Stary!!!
            > Nestety to nie bezradni w Stanach dorobili sie milardow
            dolcow.
            A co to ma do rzeczy? W Stanach jest tylko kilku
            takich...

            > Jesli ktos nie moze sobie poradzic o niech spojrzy w
            lustro i sprobuje
            > cos zmienic.
            Stary!!! Spojrz w lustro i wyciagnij z niego 1mld USD!
            Za duzo? 10 mln?

            > Sam musialem zarabiac na studia juz na pierwszym roku i
            obecnie na
            > niedobor kasy nie narzekam.

            Tylko na I roku? Tylko sam na siebie? A na rodzine?

            > Ale mam mozliwosc pracowac w Polsce lub w Niemczech.
            > Niesey nie usmiecha mi
            > sie placenie na NIEROBOW w Polsce i dlatego wybiore te
            inna opcje.

            Placenie na nierobow w Niemczech! Bo takich zaslkow, jak
            w Niemczech,
            to ze swieca szukac. W proporcji do ostatniej pensji i
            przez 2 latka!
            A polscy bezrobotni zasilkow nie biora... Wiec, facet,
            cos pokreciles.

            > Jesli chcesz to zostawaj, ale pamietajcie, Polacy to
            niestety nie jest
            > narod wybrany!!!!
            >

            Wyjechales i se pracujesz w Niemczech, to sie laskawie
            odkrochmal od tych co zostali i chcieliby cos z tym
            krajem zrobic.
            Polacy to niestety narod wybrany inaczej i mam nadzieje,
            ze wreszcie
            przestanie nim byc, bo ostatnie 300 lat to bedziemy
            odpracowywac
            (jak dobrze pojdzie ) przez nastepne 100
          • Gość: n-euro Re: Zniesc CIT, splaszczyc PIT, zniesc ulgi i zasilki dla bezrobotnych IP: 194.106.125.* 07.08.01, 19:58
            Oczywiscie, ze nie pracuje juz w tym kraju, gdzie panstwo zabiera na nierobow
            prawie tyle samo co dostaje na reke, a korupcja panoszy sie w ministerstwach. I
            tez pracowalem od 2 roku studiow. Wielkie halo, ze panuje 20% bezrobocie, a co
            dwa dni musza z Polski deportowac 100 Rosjan, ktorzy pracuja tutaj nielegalnie
            i jakos oplaca im sie to. A dlaczego im sie oplaca? Bo nie dostana Kuroniowki,
            a pracodawca nie musi placic chorendalnych podatkow. Pozdrawiam z Estonii. CIT
            0%, PIT 26% (dla wszystkich)
    • Gość: karlik Re: Bezrobocie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 23:32
      Gość portalu: abc napisał(a):

      > Bezrobotnych już prawie 3 miliony osób z czego 80% nie ma prawa do zasiłku. Co
      > wy na to?
      bardzo smutne ale ja szukam pracownikow 10 osob do pracy/przewertowalem okolo 40
      chetnych niestety nie wiem czy nadawali by sie do kopania rowow,w kazdym razie
      przy zarobkach od 760-4700 brutto pomimo ukonczenia szkol srednich,lub wyzszych
      nie ukonczyli kursu nauki pracy.
      Druga oferta-dozorca/zlota raczka placa 1700 brutto +swiatlo ogrzewanie
      +telefon ,mieszkanie 4 pokoje,kuchnia luksusowa lazienka razem okolo 120 m2??????
      brak chetnych
      chyba trzeba otworzyc granice dla emigrantow.
      moze te wszystkie urzedy pracy to banda glopkow i nie potrfia przegrupowac
      ludnosci,Mieszkam na Slsku i jest tu bezrobocie a moze to bariera psychologiczna
      zmiany zawodu,miejsca pracy cos tu nie gra!!!!!!!!

    • Gość: JS Re: Bezrobocie IP: 10.0.99.* / *.lasypanstwowe.gov.pl 08.08.01, 07:44
      PUP w Kołobrzegu nakazuje bezrobotnym z okolicznych wiosek skreślanie się z
      listy i ponowny wpis za około 2 miesiące (po wyborach) - BEZROBOCIE SPADNIE!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka