Dodaj do ulubionych

W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przybywa

IP: *.biosci.ohio-state.edu 26.05.05, 18:12
Co będzie dalej? - Wszystko zależy od wzrostu poziomu zatrudnienia oraz
sytuacji gospodarczej - dodaje Grabowski.

Nie ma to jak analiza eksperta...
Obserwuj wątek
    • Gość: liggy Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb IP: *.ny325.east.verizon.net 26.05.05, 18:19
      Co to za tytul? Jesli przybywa biednych, to w gospodarce nie moze byc lepiej, tylko gorzej.
      • Gość: hiena europejska Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb IP: *.nc.us.ibm.com 26.05.05, 19:09
        Operacja sie udala ale pacjent zmarl ...
        • Gość: hiena Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb IP: *.nc.us.ibm.com 26.05.05, 19:14
          pracy przybywa ale za 600 zl ...wiec gospodarka rosnie, bezrobotnych ubywa a
          ludzie grzebia po smietnikach
          • Gość: Maniek Pikonski A moze nie jest tak zle IP: *.range217-44.btcentralplus.com 26.05.05, 19:23
            A jednak komus musi byc lepiej? Wiecej ludzi pracuje, rolnicy dostaja doplaty, oszczednosci ludzi rona,
            ludzie inwestuja w akcje. Narzekacze, moze problem jest nie z krajem tylko z wami?
            • Gość: dość kpin Re: A moze nie jest tak zle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 22:01
              rozwierają się nożyce, tzn rośnie (ito lawinowo ilość ludzi żyjących w nędzy) i
              rośnie ilość oligarchów, statystycznie - rośnie, ale czy jest z czego
              sięcieszyć? - nie mam złudzeń, robimy się krajem niewolników. Rolnicy dostają
              dotacje - co za sarkazm, zjadliwa kpina, gebelsowska propaganda - prawda jest
              taka, że pierw (od 1.05.2005r) podniesiono im VAT z 0% do 22%, a następnie
              marną cząstkę tych pieniędzy im oddano w postaci różnych dopłat np. od hektara,
              ale też nie od każdego, itd. Czekam na ten czas kiedy dziennikarze będą
              bardziej obiektywnie nas informowali i nie pozwolą na ogłupianie społeczeństwa
              przez oszołomów.
              • Gość: Mimikra Re: A moze nie jest tak zle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 22:23
                I nie doczekasz się, bo dziennikarze, których wypłaty przekraczają wielokrotnie
                średnią krajową, służą właśnie tym oligarchom - właścicielom mediów. I wiedzą
                że żeby pracować i zarabiać, muszą raczej gorliwie wyrażać oburzenie z powodu
                sytuacji Chodorkowskiego w Rosji niż wgłębiać się w przyczyny i mechanizmy
                oligarchizacji życia w Polsce.
                • Gość: maniek Pikonski Re: A moze nie jest tak zle IP: *.range217-44.btcentralplus.com 26.05.05, 23:48
                  to zostan dziennikarzem i zarabiaj, powodzinia
                  • Gość: Mimikra Ha, ha, ha, zostań dziennikarzem i zarabiaj. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 12:05
                    To bym musiał chyba mieć miliony na założenie własnego "środka przekazu". I
                    wtedy bym mógł się tam zatrudnić.
                    • Gość: maniek Pikonski Re: Ha, ha, ha, zostań dziennikarzem i zarabiaj. IP: *.range217-44.btcentralplus.com 27.05.05, 14:28
                      Jezeli masz dobra idea na biznes to ktos zainwestuje, ale twoje pisacie wskazuje ze nawet sam w siebie
                      nie wierzysz tak wiec nie licz na innych.
                      • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Choc produkcja spadla jest niezle... 27.05.05, 15:41
                        Sygnalem ozywienia jest spadek produkcji...Bez komentarza...
              • Gość: Krzysztof Re: A moze nie jest tak zle IP: 195.245.204.* 27.05.05, 09:36
                Trochę obiektywizmu:
                1. Czy wzrost o 1% to wzrost "lawinowy"?
                2. Wzrost dochodów rolników jest faktem. Nie tylko z powodu dopłat, ale także
                wzrostu cen ich produktów, w szczególności mleka, wołowiny, buraków cukrowych.
                To prawda, że inne ceny z kolei spadły, ale bilans jest i tak pozytywny, i to
                zdecydowanie. Świadczy o tym ogromny wzrost cen gruntów rolnych. Skoro dochody
                z rolnictwa, jak twierdzisz, spadają, to kto by kupował ziemię?
              • Gość: mikro_klik Re: A moze nie jest tak zle IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.05.05, 12:13
                o ile się orientuję to VAT na artykuły rolne wynosi 3%, a na żywność
                przetworzoną 7%. takze prosze mi tu z zadnym goebbelsem nie wyjeżdżać!
      • vinogradoff 20% najbogatszych dysponuje 44% calej sumy... 27.05.05, 13:09
        pieniedzy na rynku. Wlasnie ten wskaznik jest najlepszym dowodem na postepy
        kapitalizmu w Polsce. Prawidlowa relacja do ktorej dojdzie to taka, ze 20%
        najbogatszych dysponuje 80% pieniedzy na rynku. Podobnie zreszta mowi Biblia
        Swieta cyt...< bogatsi beda jeszcze bogatszymi, a biedniejsi bardziej biednymi,
        a nawet to co wydaje sie im, ze maja zostanie im odebrane. Niech zyje idea
        kapitalizmu i wolnosci gospodarki rynkowej.
    • Gość: Kurkowski To jest nowy cud nad Wisła w wersji Balcerka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 19:31
      Państwo Obywateli się bogaci , a obywatele biednieją. Kto kradnie ?
      • Gość: Maniek Pikonski Re: To jest nowy cud nad Wisła w wersji Balcerka IP: *.range217-44.btcentralplus.com 26.05.05, 19:39
        Ty zostaw Balcerowicza w spokoju. To jeden z niewielu Polakow ktory rozumie ekonomie. Jego
        problem jest w tym ze jest otoczony przez niedouczonych poslow i czesto czlonkow rzadow.
        • Gość: hiena Re: To jest nowy cud nad Wisła w wersji Balcerka IP: *.nc.us.ibm.com 26.05.05, 20:02
          O jakich ty oszczednosciach piszesz? Ludzie kupuja chlep na kreche ...
          • Gość: Maniek Pikonski Re: To jest nowy cud nad Wisła w wersji Balcerka IP: *.range217-44.btcentralplus.com 26.05.05, 20:13
            Czy byles w supermarkecie jak ludzie jezdza z pelnymi koszami? Tesco inwestyje w Polsce bo jest
            jednym z najszybciej rozwijajacych sie rynkow swiata. Spoko, usmiechnij sie i pracuj.
            • Gość: Hiperdobrobyt hipermarket jako przejaw dobrobytu :) IP: *.jjs.pl 27.05.05, 00:26
              jestem adiunktem w instytucie PAN, zarabiam 1700 złotych. Pracuję na dobrym
              poziomie i za granicą zarabiałbym bardzo dobrze. Nie mogę się zdecydować, ale
              pewnie w końcu stąd wyjadę. Ale co do meritum: też robię zakupy w hipermarkecie
              i płacę w kasie nawet i 400 zł (1/4 mojej pensji). To oszczędność!!! Wolałbym
              kupować w sklepie osiedlowym, ale tam jest znacznie drożej. Więc to wątpliwy
              przejaw dobrobytu...
              • Gość: maniek Pikonski Re: hipermarket jako przejaw dobrobytu :) IP: *.range217-44.btcentralplus.com 27.05.05, 01:21
                No to jedz dzie ci wygodniej, nie ma powodu zostawac w Polsce. Wolnisc wyboru miejsca pracy jest
                podstawowym prawem czlowieka i dzieki Bogu Polace powoli odzyskuja to prawo. Odzyskiwanie takich
                praw jest poprawa sama w sobie. Twoi poprzednicy mogli mazyc o czyszczeniu toalet na zachodzie, a
                nawet to byly mazenie do pozazdzoszczenia (nawet w niedawnej przeszlosci.
                Co do supermarketu, jak sam mowisz jest tanszy. Tak wiec znowu jestes do przodu. Nawet jezeli
                twoja pensja nie wzrasta to i tak mozesz teraz kupic wiecej, a to jest poprawa i to sie liczy. Dobrobyt
                nie rodzi sie w pare minut, do tego dochodzi sie powoli.
                • Gość: Mariusz On jest , można powiedzieć z technicznych IP: 195.205.3.* 27.05.05, 12:10
                  I na pewno nie bedzie robił w tym ,w czym ty byś robił, gdybyś wyleciał ze swej pracy biurowej :)
    • chory.z.nienawisci Gdyby nie Papiez, socjalizm zrobilby postep 26.05.05, 20:02
      Umarl w nieodpowiednim momencie.
    • Gość: Kaczka Kaczynski - sposob na problemy IP: *.range217-44.btcentralplus.com 26.05.05, 20:22
      Jak tylko Kaczynski dojdzie do wladzy to skoncentruje sie na zrobieniu Jaruzelskiego szeregowcem - no
      i wtedy bedzie nam tak dobrze i dostatnio.
      • Gość: Warszawiak Re: Kaczynski - sposob na problemy IP: *.range217-44.btcentralplus.com 26.05.05, 20:24
        Spoko, to tak jak z jego planami inwestycyjnymi w Warszawie: nic nie zrobi. Jedyne co to sie gosc
        nagada i pozyje za nasze pieniadze.
        • Gość: lelekl Psychole popierają czerwonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 20:28
          Nic dziwnego, że waśnie schizofrenicy , psychole , ludzie z zachwianą
          osobowością popierają upadłych czerwonych, kopiąc Kaczyńskiego.
          Teraz odpowiesz mi jako kaczka czy jako warszawiak.
          • Gość: kaczka Re: Psychole popierają czerwonych IP: *.range217-44.btcentralplus.com 26.05.05, 20:36
            Biedny Kaczynski, psinco robi ale tego mu nie mozna wypowiedziec. Za to nalezy go podziwiac ze
            planuje dazyc do podzialu spoleczenstwa. Chwala kazdej Kaczce (i bzdury gadaczce)!!!
          • Gość: maniek Pikonski Re: Psychole popierają czerwonych IP: *.range217-44.btcentralplus.com 26.05.05, 21:32
            Papiez przebaczyl zamachowcowi, ale niektorzy Polacy nie moga przebaczyc osobie ktora ochronila ich
            przed najazdem Radzieckim. Szkoda.
          • rodzina_adamsow Re: Psychole popierają czerwonych 27.05.05, 15:43
            > "...schizofrenicy , psychole , ludzie z zachwiana
            > osobowoscia..."

            No jak ulał opis pasuje do Kaczorów, Gietrychów, Kieresów,
            Jankowskich i Rydzyków.....

            GA
    • aron2004 Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb 26.05.05, 21:47
      Skrajne ubóstwo w Polsce łączy się zwykle z alkoholizmem i paleniem papierochów...

      niestety :-(
      jak ktoś pali paczkę dziennie i pije 1 piwo dziennie a w weekend flaszkę to na te potrzeby idzie ok. 200 zł miesięcznie. Mało dziwne że nie ma już na leki, ubrania, książki dla dzieci itp.

      • Gość: Mimikra Tak, a za komuny nie było towaru, bo ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 22:11
        złośliwie wykupywali. Ludzi biednych w Polsce przybywa nie dlatego że palą i
        piją. Od początku budowano oligarchiczną republikę na wzór Rosji Jelcyna, gdzie
        biedni stają się coraz biedniejsi, a bogaci coraz bogatsi. Wprowadzono
        chociażby niesprawiedliwą tzw. prywatyzację, w wyniku której jednostki i to
        głównie te wywodzące się z PZPR - u zostały często multimilionerami i
        właścicielami składników wspólnego za komuny majątku. A społeczeństwo mogło
        kupić za 20 zł bezwartościowe ŚU. Na Allegro ten papier jest teraz po 10 latach
        więcej wart, niż majątek który reprezentował.
        • Gość: obserwator Re: ale z drugiej strony IP: *.hrl.com 26.05.05, 22:24
          jest okolo pol miliona robotnikow na czarno ze wschodu, wiec jak to jest ?lmysle ze jest bardzo duza grupa tzw po PGRowska ktora jes w skrajnym ubostwie i to
          bardzo czesto z wyboru, tym niemniej jest to grupa patologicznie pijaca, poza tym malorolni , czy bez rolni mieszkancy wsi i miasteczek, oraz ci ze srednich miast
          ktorzy zarabiaj grosze za prace na zlecenie lub dorywcze i sezonowe W innych krajach gdzie jest ubostwo widzi sie tzw migrujacych robotnikow, czego nie ma w
          Polsce bo zawsze moga liczyc na pomoc panstwa
          • aron2004 co powoduje biedę 26.05.05, 22:40
            w woj. świętokrzyskim Busko Zdrój ma 10% bezrobocie a Końskie 30%. Są to miasta podobnej wielkości.

            w rankingu urzędów skarbowych przygotowywanym corocznie przez Puls Biznesu bodajże najlepszy w świętokrzyskim jest Urząd Skarbowy w Busku a najgorszy w Końskich

            widać teraz co powoduje biedę i bezrobocie?
    • remont4 Re: Tego GUS nie poda. Szkoda! 26.05.05, 22:18
      rentowność naszej gospodarki jest worost proporcjonalna do apetytów naszych
      polityków na szmal , korupcji urzędników państwowych, samorządowych, sędziów,
      lekarzy, policjantów oraz bezrobocia i niezadowolenia tzw elektoratu
      • Gość: bezrobocie Re: Tego GUS nie poda. Szkoda! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.05, 23:15
        poziom bezrobocia w Polsce spadnie gdy większość bezrobotnych zdechnie z głodu i
        chorób. Dobrze też eksmitować ich pod mosty lub do kanałów , tam szybciej zdechną.
        Oczywiście nie wolno ich leczyć w szpitalach bo są nie ubezpieczeni a płacić nie
        mają z czego dziady jedne. Nasz kochany rząd i sejm(też kochany)dobrze robi
        zezwalając na podwyżkę czynszów,wprowadzając akcyze na gaz i światło.
        Jednocześnie należy podnieść podatki od najmniej zarabiających i zasiłków i
        zapomóg dla bezrobotnych szybciej się ich wtedy wykończy. A tak w ogóle to
        najlepiej nie płacić żadnych socjali,a całe dziadostwo zagonić do obozów pracy
        lub odrazy do gazu.
        • Gość: witek Re: Tego GUS nie poda. Szkoda! IP: *.range217-44.btcentralplus.com 26.05.05, 23:58
          ty naprawde jestes taki glupi czy tylko piszesz aby prowokowac? naprawde, postawa godna zbadania
          umyslowosci

          Sorry, viagra na to nie pomoze
          • Gość: Mimikra Wituś, to nie jest takie głupie jak Ci się wydaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 12:24
            Świaczenia z tzw. opieki społecznej są na poziomie nie zapewniającym przeżycia.
            Ludzie biedni nie mają dostępu do internetu, albo szkoda im pieniędzy na
            impulsy za niego, żeby opisać swoją sytuację. Przydały by się uczciwie
            opracowane statystyki o smobójstwach z tzw. "przyczyn ekonomicznych" w tzw.
            Wolnej Polsce". Może wielu liberałom stanęły by włosy na głowie (tym którzy je
            mają, bo ten największy np. nie.)
            • vinogradoff Samobojstwa z powodow ekonomicznych.... 27.05.05, 13:24
              rozpad rodzin, alkoholizm, narkomania, nikotynizm,agresja, depresje i wszelkie
              inne cierpienia sa wpisane w rachunek kosztow budowy kapitalistycznej
              gospodarki w Polsce. Rzadzacy, a zwlaszcza ich experci od wszelakich problemow
              doskonale wiedza jakie to koszty, ile rodzin nie zrealizuje swoich planow
              zyciowych ile malzenstw sie rozpadnie, ile dzieci zejdzie na zla droge z
              przyczyn niewydolnosci rodzin, ile klotni rodzinnych i niszczenia ludzi. To
              wszystko nasi experci sa w stanie dosc dokladnie policzyc. Sw. p. Jacek Kuron
              niegdys publicznie powiedzial, ze cyt... < polowa Polakow dojdzie do
              kapitalizmu ( dobrobytu) , a druga polowa ma byc tylko tzw. podglebiem dla tych
              pierwszych>. Sprawdzaja sie wizjonerskie przepowiedni Jacka Wielkiego.
    • Gość: Templariusz Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb IP: *.hctx.net 26.05.05, 23:21
      Jesli cudzoziemcom oplaca sie w Polsce pracowac "na czarno", to chyba
      znalazlaby sie praca i dla Polakow, tylko ze wiele osob woli pobierac rozne
      zasilki. Jesli zasilki otrzymywaliby tylko ludzie starsi, dzieci i osoby chore
      to pozostali musieliby ruszyc glowa i rekami i poszukac pracy. Ludzie musza sie
      pogodzic z tym ze praca do nich nie przyjdzie i musza jej szukac sami i
      konieczny moze okazac sie wyjazd za praca do innego regionu lub nawet do innego
      kraju. W Stanach ktore maja znacznie wyzsza stope zyciowa niz kraje Unii wyjazd
      za praca jest czyms oczywistym i naturalnym. W Polsce musi zmienic sie
      mentalnosc w tym zakresie i wyjazdy za praca musza stac sie codzienna praktyka,
      a wtedy biednych i bezrobotnych zacznie ubywac.
      Pozdrowienia, T.
    • Gość: ZZ Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb IP: *.top.net.pl 27.05.05, 07:48
      A może ten wzrost gospodarczy wynika tylko z konieczności zakupu kas fiskalnych?
    • Gość: Krzysztof Mało ludzi nadających się do pracy IP: 195.245.204.* 27.05.05, 09:54
      Problem polega moim zdaniem na tym, że w Polsce jest mało ludzi naprawdę
      nadających się do pracy. Prowadzę małą firmę i często szukam pracowników.
      Potrzebuję ludzi z wyższym wykształceniem, znających języki, a przede wszystkim
      lojalnych, zaangażowanych w pracę, elastycznych i potrafiących ciężko pracować.
      Płacę na początek ok. 3500 zł brutto.
      Na ogłoszenie zgłasza się zwykle kilkadziesiąt osób, z tego na rozmowę
      kwalifikacyjną nadaje się kilka, a jak się znajdzie jedna odpowiednia osoba, to
      dobrze. Na okresie próbnym często okazuje się, że się jednak nie nadaje.
      Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby zgłosił się bezrobotny, którego mógłbym
      przyjąć do pracy.

      Ten sam problem mają zakłady z branży lotniczej w okolicach Rzeszowa, stocznie
      ze spawaczami, firmy zakładające call centers i ośrodki usługowe.

      Żeby dobrze zarabiać, trzeba mieć dobre kwalifikacje i motywację. Jeśli ich nie
      masz, faktycznie pozostaje praca za 600 zł albo żadna. W Polsce brak ludzi
      zdolnych do pracy za 3500 zł i więcej. Dlatego przybywa ludzi żyjących w
      ubóstwie.
      • Gość: Baca Re: Mało ludzi nadających się do pracy IP: *.zoi.elb.pl / *.elb.pl 27.05.05, 10:13
        Na początku człowieku pomyśl, a potem pisz. Osoba spełniająca Twoje warunki"
        wykształcona, znająca języki,lojalna, elastyczna, i potrafiąca ciezko pracować"
        napewno nie jest bezrobotna i bez problemu jest w stanie wyszukać sobie pracę
        za znacznie wyższe pieniądze niż proponujesz, jak nie w Polsce to za granicą.
        • Gość: Krzysztof Re: Mało ludzi nadających się do pracy IP: 195.245.204.* 27.05.05, 10:50
          Czyli twoim zdaniem 3500 zł to nie jest odpowiednie wynagrodzenie za niezbyt
          odpowiedzialną pracę w biurze? To znacznie więcej niż średnia krajowa i dane z
          tego artykułu. Wielu ludzi w tym kraju nawet nie marzy o takich zarobkach.

          Moje wymagania - wykształcenie, znajomość języków, lojalność, elastyczność i
          chęć do pracy - dotyczą większości stanowisk pracy w Polsce i na świecie. Nie
          są to wymagania z księżyca. Nie wymagam pracy po nocach, w wekeendy ani
          przerzucania ton towaru. Moi ludzie pracują przy nowych biurkach, na dobrych
          komputerach, w klimatyzowanym biurze.

          Dzisiejszy rynek pracy ma określone wymagania. Kto tego nie rozumie, temu
          zostają ochłapy. Jest biedny przede wszystkim z własnej winy - a nie Kulczyka
          czy innych kozłów ofiarnych.
          • Gość: obibok Jakiś ty Krzysiu mądry.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 11:03
            Prawdziwy bojownik w kapitalistycznym współzawodnictwie pracy.
            • Gość: Krzysztof Brakuje Ci argumentów, więc atakujesz ad personam IP: 195.245.204.* 27.05.05, 11:56
              Artykuł i dyskusja na forum nie jest na temat mojej mądrości albo głupoty. Jak
              masz coś do powiedzenia na temat związku między kwalifikacjami i chęcią pracy,
              zarobkami i biedą, to się wypowiadaj NA TEN temat, jak nie, to zamilcz.
              • Gość: Mariusz Ponad 100 tyś ludzi pracuje W.Brytanii IP: 195.205.3.* 27.05.05, 16:19
                Przecież to nie są stare dziady
              • Gość: realista Re: Brakuje Ci argumentów, więc atakujesz ad pers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 18:33
                Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

                >Żeby dobrze zarabiać, trzeba mieć dobre kwalifikacje i motywację. Jeśli ich
                >nie masz, faktycznie pozostaje praca za 600 zł albo żadna.

                Problem polega na tym że zdobycie kwalifikacji kosztuje sporo pieniędzy i czasu. Ponieważ mamy do czynienia ze zjawiskiem dziedziczenia biedy to ludzie mający intelektualnie mozliwość osiągniecia wysokich kwalifikacji stoją przed przepaścią siły nabywczej ( własnej lub rodziców). To powoduje że muszą wykonywać niskopłatne prace cofające w rozwoju i wymagające setek nadgodzin.Istnieje bariera "wyrwania się". Brakuje systemów pomocowych - stypendia czy zainteresowanie firm w celu zainwestowania w przyszłego pracownika.Wiele osób które mógłbys zatrudnić nigdy nie przyjedzie nawet na rozmowę bo nie ma na bilet.I kółko sie zamyka.Następuje utrata nabytych umiejetności... Oto dzisiejsza Polska.
                Natomiast co do motywacji to nie wydajesz się kompetentny abyś oceniał motywacje bezrobotnych.To sobie może oceniać socjolog a nie pracodawca który (choćby najporządniejszy ) może obecnie trafiać jedynie na ludzi którym wpojono że uczciwa praca w Polsce jest nieopłacalna. Lepiej kraść, oszukiwać i udawać pracę ( a najwięcej kradnie i oszukuje pracodawca). Ja mam tylko takie doświadczenia. A ponieważ jestem uczciwy i lubię pracować to nie nadaję się do pracy u polskich pracodawców.Zabawne. Niby cechy które prezentuję są poszukiwane ale jak przychodzi do pracy to okazuje się że jestem kolejnym uczciwym naiwniakiem z zasadami którego można wyrolować. Można było :-))). Każdy kolejny pracodawca nie będzie mówił po polsku ;-)))

                >W Polsce brak ludzi zdolnych do pracy za 3500 zł i więcej. Dlatego przybywa
                >ludzi żyjących w ubóstwie.

                Jest to bezpośrednim skutkiem nieograniczonego czerpania z zasobów rynku pracy. Obecna sytuacja doskonale przypomina ziemię którą nadmiernie eksploatowano ( bez nawożenia i nawadniania) i obecnie to co zostało ma wartość piasku na pustyni. A "uprawiacz gleby" zdziwony że nie nic nie rośnie. Nie ma się co dziwić.Przy tak prowadzonej polityce przez pracodawców muszą zbierać skutki wcześcniejszych błędnych decyzji.Polski rynek pracy przekroczył punkt krytyczne a to oznacza że pracodawcy a mieć zagwarantowaną przyszłośc muszą zaczać inwestować w ludzi i poważnie zacisnąć pasa. Czyli musza nauczyc się żyć na materialnym poziomie porownywalnym z własnymi pracownikami.

                > Nie wymagam pracy po nocach, w wekeendy ani przerzucania ton towaru.

                Niemożliwe. Firma w Polsce bez nadgodzin??? 8-0

                >Moi ludzie pracują przy nowych biurkach, na dobrych komputerach,
                >w klimatyzowanym biurze.

                A jaki % komputerów jest wyposażony w monitory LCD??? To taki szybki wskaźnik "nowoczesności" firmy.
                • Gość: Krzysztof Re: Brakuje Ci argumentów, więc atakujesz ad pers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 19:24
                  Nareszcie jakiś post z konkretnymi argumentami.
                  Zgadzam się, problem dziedziczenia biedy istnieje i jest to problem bardzo
                  poważny. I tu właśnie leży klucz do problemu poszerzania sfery biedy i
                  rozwarstwiania dochodów. Trzeba zwiększyć nakłady na edukację, szczególnie na
                  wsiach, stypendia dla dzieci z biednych rodzin, dostęp do Internetu, szkolenie
                  dla bezrobotnych, Ale takie szkolenia, które bezrobotnych faktycznie zbliżą do
                  pracy, jaka jest na rynku. Nie słyszałem np., żeby jakiś urząd pracy szkolił
                  ludzi w mojej branży.

                  Dalszej części postu szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem. Co to
                  znaczy "nadmierna eksploatacja rynku pracy"? Jak miałem eksploatować coś czego
                  nie ma na tym rynku? Rozumiem że masz negatywne doświadczenia z pracodawcami,
                  ale moje doświadczenia z pracownikami - z drugiej strony medalu - są przeciwne.
                  Owszem, mam w swojej firmie wielu wspaniałych ludzi, ale w perspektywie całego
                  rynku pracy są oni niestety w mniejszości, a w dodatku sytuacja stale się
                  pogarsza.

                  Przemyśl też pewien prosty fakt. To nie pracodawca ma się przystosować do
                  pracownika, tylko na odwrót. Bo to rynek decyduje o tym, jakich ludzi potrzeba
                  do pracy i co mają robić. A tego pracodawca, choćby chciał, nie zmieni. Inaczej
                  z tego rynku natychmiast wypadnie.

                  > Niemożliwe. Firma w Polsce bez nadgodzin??? 8-0

                  Pewnie, nadgodziny są. Właśnie dlatego że nie mogę znaleźć dobrych kolejnych
                  pracowników. Ale są uczciwie rozliczane.

                  >
                  > >Moi ludzie pracują przy nowych biurkach, na dobrych komputerach,
                  > >w klimatyzowanym biurze.
                  >
                  > A jaki % komputerów jest wyposażony w monitory LCD??? To taki szybki
                  wskaźnik "nowoczesności" firmy

                  Pewnie, można sobie wymyślić jeszcze parę takich wskaźników. Samochód i komórka
                  dla każdego, karnet na siłownię, basen, darmowa opieka medyczna, deputat
                  węglowy, wczasy pod gruszą... Fajnie by było, tylko nikt nie lubi dokładać do
                  interesu. Załóż własną firmę, to zobaczysz jak jest.
                  • Gość: realista Re: Brakuje Ci argumentów, więc atakujesz ad pers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 23:39
                    >Trzeba zwiększyć nakłady na edukację, szczególnie na wsiach, stypendia dla...

                    Bzdura. Bo to przerzucanie odpowiedzialności za najbliższe otoczenie na państwo. To że masz zaśmiecone chodniki to nie wina państwa a obywateli.Równie ważne staje się pytanie czy prywatne firmy będą w stanie wykorzystać ten potencjał finansowany przez państwo. Bo dzisiaj to wygląda tak że fachowcy teoretycy z ktorych mozna zrobić specjalistów nie mają pracy bo pracodawcy koniecznie chcą kilku lat doświadczenia w firmie. Faktyczni spejaliści mają do wyboru albo emigracja albo praca za grosze( bo niby bezrobocie) w polskich firmach. Praca na innym stanowisku oznacza cofniecie się w rozwoju bo durnoty zarządzający firmami potem marudzą że przerwa w życiorysie.Bezrobocie oznacza minimalną stawkę bo niekt nie wpadnie żena bezrobociu temożna podszlifować swe umiejetności( a jest na to czas). Praca w polskiej firmie najczęsciej oznacza że to co umiesz to nie do końca wykorzystasz bo firma jest o parę lat do tyłu w stosunku do wiedzy którą posiadasz lub jeśli technologia jest współczesna ( współpraca z zagranicą) to trzeba wykonać samodzielnie olbrzymią pracę w celu przyswojenia i opanowania wiedzy, dodatkowo tłumaczyć szefostwu jak potrzebne są niektore narzedzia ( owszem kosztowne) ktore wydają im się niepotrzebne bo przeciez coś się zakombinuje i "bedzie" działać. I to wszystko za nędzna pensję. O nadgodzianch nie wspomnę... Czy o nadmiernych wymaganiach stanowiskowych.

                    >Co to znaczy "nadmierna eksploatacja rynku pracy"? Jak miałem eksploatować coś
                    >czego nie ma na tym rynku?

                    Jesli nie Ty osobiście to pozostaje problem "ochłodzenia gospodarki". Poszło hasło ( pod koniec lat 90-tych)- obcięto pensję i wydatki na konieczny rozwój firmy, wprowadzono redukcję etatów i nadgodziny. Skutki ( po latach)to brak motywacji pracowników, nedzne pensje,zacofanie technologiczne, "zapadający się" rynek ( dewiza kupić jak najtaniej), brak rozwoju pracownikow, przemęczenie i brak prywatnego osobistego życia ( urlopy, rodzina, hobby). To co teraz mamy to "owoce" tej polityki. Pamiętam jak na początku tego chłodzenia pojawiły się analizy z USA aby nie ograniczać etatów i drastycznie ciąć pensje bo tam wiedzą że takie frimy bankrutują. I z tym mamy do czynienia. Brak fachowcow to jedynie skutek pasożytniczej i nadmierej eksploatacji rynku pracy bez nakladow na ciągłe tworzenie czy utrzymanie siły fachowej. Nowi wykształceni sie nie rozwijają bo można mieć stażystę za minimum socjalne a ci co mają dosyc i mogą się rozwinąć uciekają za granicę. Pozostała garstkę zabierają inwestorzy do filii produkcyjnych ( ważny język do nadzoru bo dają technologię). I dlatego jest gorzej. Czy to tak trudno pojąć? Skomplikowany układ ale kika lat tej polityki pokazuje co dzisiaj mamy i jakie perspektywy na przyszłość przy tych "trendach".

                    > Przemyśl też pewien prosty fakt. To nie pracodawca ma się przystosować do
                    > pracownika, tylko na odwrót. Bo to rynek decyduje o tym, jakich ludzi
                    >potrzeba do pracy i co mają robić. A tego pracodawca, choćby chciał, nie
                    >zmieni. Inaczej z tego rynku natychmiast wypadnie.

                    A guzik prawda. To nie pracodawca narzuca trendy. To rynek decyduje co i jak.Tylko my mamy słaby rynek.Polskim pracodawcom się ubzdurało że są panami sytuacji bo było wiele róznych dziwnych i niespotykanych gospodarczych wydarzeń( np wejście do UE) ale prawdę pokazało umocnienie waluty ( płacz eksporterow bo waluta za mocna), stagnacja na rynku wewnętrznym ( w wielu branżach mamy deflację sorry:-))) promocje). Nasz rynek nie jest za bardzo normalny bo mnóstwo ograniczeń administracyjnych i słaba egzekucja prawa powoduje że oszuści( niepłacący faktur) czy słabe firmy moga działać ( brak konkurencji np własnych pracownikow bo potrzebny kapitał startowy osiągalny jedynie z pracy zagranicznej).Do tego dochodzi przerzucanie odpowiedzalności i ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej na pracowników.

                    > Pewnie, nadgodziny są. Właśnie dlatego że nie mogę znaleźć dobrych kolejnych
                    > pracowników. Ale są uczciwie rozliczane.

                    Mam jedynie że ta "uczciwość" jest rzeczywiście uczciwa.

                    > Pewnie, można sobie wymyślić jeszcze parę takich wskaźników. Samochód i ...

                    Kurna trafiony zatopiony. jes jes jes jes jes :-))))))))))

                    Chodzi mi jedynie o to że to pracodawca musi zapewnić niezbędne narzedzia do pracy. Ten % ilości monitorów LCD na biurkach szaraków to mój prywatny wskaźnik nowoczesności firmy.I co ważniejsze doskonale sie sprawdza. Bo co to za nowoczesna firma bez monitorow LCD??? Oczywiście gdy widac że np monitory są w miarę nowe czy jest to studio graficzne etc i są profesjonalne monitory to też ok. Tak naprawdę to pokazuje jak decydenci firmy są otwarci na nowe technologie i unowoczesnianie firmy i czy wogole chcą rozwijać firme czy jedynie traktują ją jak dojną krowę ( minimalne nakłady maksymalny zysk). Bo używanie starego monitora jest kosztowne: 1) ludziom psują się szybciej oczy - większe nakłady na okulistę 2) monitory LCD zużywają mniej energii i zabierają o wiele mniej miejsca - patrz ekologia. Owszem jest to pewien wydatek ale nie aż tak duży - za 1500 zł można mieć niezłej klasy monitor LCD... no i jest to inwestycja długoterminowa czyli na jakieś 5+ lat. Dobrze wydane większe pieniądze tak naprawdę wynoszą taniej niż tanie zakupy niezwykle kosztowne w utrzymaniu. Co do kosztow w firmie to wiem jak jest. Często trzeba ukrywac zakupy przed właścicielami bo chcą kupować tanie gó.. a nie narzędzia do pracy.
                    A jak masz ochotę zaprotestować to porównaj wydatki na samochód prezesa z kwotą potrzebną na zakup tych monitorów... Wtedy zobaczysz o co mi chodzi.
          • Gość: Baca Re: Mało ludzi nadających się do pracy IP: *.zoi.elb.pl / *.elb.pl 27.05.05, 11:55
            Dalej nic nie rozumiesz.Piszesz "Dzisiejszy rynek pracy ma określone wymagania
            kto tego nie rozumie, temu zostają ochłapy" i uważam że własnie dlatego zostaja
            Ci ochłapy. Jest biedny przede wszystkim z własnej winy - a nie Kulczyka -
            uważam, że wręcz przeciwnie, właśnie głównie dzięki takim Kulczyko - podobnym.
      • wicurpix Re: Mało ludzi nadających się do pracy 27.05.05, 17:12
        Skoro pan tak często szuka pracowników może złoży mi pan jakąś oferte pracy, w której mógłbym wykorzystać swoją znajomość języka niemieckiego?
        • Gość: Krzysztof Re: Mało ludzi nadających się do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 19:26
          Bardzo chętnie - tłumaczenia z/na jęz. niemiecki, wymagana bardzo dobra
          znajomość tematyki informatycznej.
    • Gość: meduza gorgona Polska jest juz klasycznym krajem kolonialnym IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.05.05, 10:17
      Bogaca sie na Polakach tylko zagraniczne korporacje i mafie tudziez lokalne
      hieny mafijno-polityczne, ktore oddaly nasz kraj obcym na nasza zgube.
      wspolczesny krajobraz Polski jest straszny - wszedzie widzi sie tylko obce
      firmy, to jest cecha panstwa kolonialnego. ale obce korporacje bogaca sie na
      POlakach juz coraz mniej, bo musza teraz konkurowac ze smieciarzami, gdyz coraz
      wiecej Polakow zyje na smietnikach. taki los zgotowali nam tzw. przywodcy
      polityczni. jeden z nich, niejaki M, po obrobieniu Polski juz ubiegl do USA,
      reszta pewnie pojdzie jego sladem. Bo i o to chodzilo w tych tzw. reformach.
      • Gość: Krzysztof Jakie to proste - najlepiej znaleźć sobie winnego IP: 195.245.204.* 27.05.05, 12:01
        Przenieś się na Białoruś. Bardzo mało zagranicznych korporacji. Bardzo mało
        ludzi na śmietnikach (przynajmniej oficjalnie). Bardzo mało śmietników. Bardzo
        mało śmieci, bo mało produktów i mało opakowań, a poza tym wszystko się
        wykorzystuje do maksimum.

        Powodzenia!
        • Gość: Baca Re: Jakie to proste - najlepiej znaleźć sobie win IP: *.zoi.elb.pl / *.elb.pl 27.05.05, 12:19
          Na takim poziomie z "Pracodawcą" nie będę dyskutował.
          Prymityw.
          • Gość: Krzysztof Patrz post: "Brakuje ci argumentów, więc atakujesz IP: 195.245.204.* 27.05.05, 12:58
            ad personam
        • Gość: gorgona Re: Jakie to proste - najlepiej znaleźć sobie win IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.05.05, 13:00
          panie krzysku, na polnoc od Bialorysi jest skandynawia - czyli raj na ziemi -
          najmadrzej rzadzony, prosperujacy rgion swiata, gdzie polowa kapitalu jest
          spoleczna i bezrobocie jest bardzo male. Polska zostala rozkradziona, widac, pan
          mial w tym swoj udzial i teraz broni kradzionego mienia i nas straszy bialrusia.
          to jest zalosne.
          • Gość: Krzysztof Re: Jakie to proste - najlepiej znaleźć sobie win IP: 195.245.204.* 27.05.05, 13:24
            Cytat przedmówcy: "Bogaca sie na Polakach tylko zagraniczne korporacje i mafie
            tudziez lokalne
            hieny mafijno-polityczne, ktore oddaly nasz kraj obcym na nasza zgube.
            wspolczesny krajobraz Polski jest straszny - wszedzie widzi sie tylko obce
            firmy, to jest cecha panstwa kolonialnego."

            Otóż w tej mitycznej Skandynawii jest mnóstwo zagranicznych korporacji, jeszcze
            więcej niż w Polsce. Naszym bogaczom też gdzie tam do tamtejszych. To jest po
            prostu normalna cecha dzisziejszego świata (bogatego). Oburzać się na to to tak
            jak wściekać się, że trawa rośnie i słońce świeci.

            My już kiedyś przerabialiśmy zamknięcie kraju przed zagranicznym kapitałem i do
            dziś musimy za to płacić. A przykładem, jak to wygląda dzisiaj, jest właśnie
            Białoruś.

            Co do mnie, to do wszystkiego w życiu doszedłem sam, ciężką pracą i wysiłkiem.
            I nie brałem udział w prywatyzacji, co nie przeszkadza mi jej popierać, i mam
            na to rzeczowe argumenty.

            Ale jak widzę poziom dyskusji i agresji (ataki osobiste zamiast rzeczowych
            argumentów), to naprawdę żyć się odechciewa.

            Może zwolnić pracowników i przenieść się do Skandynawii?
            • r306 Hmmm 27.05.05, 14:18
              Panie Krzysztowie, nie wiem czy podziwiac Pana, czy tez sie z Pana smiac, ze
              postanowil Pan kopac sie z koniem...
              Czy nie widzi Pan, ze panska przedmowczyni wlasnie nazwala Pana ZLODZIEJEM?
              To najlepiej swiadczy mentalnosci ludzi, ktorym kapitalizm i praca nie wsmak.

              A powolywanie sie na Skandynawie... Moj Boooze - kraje
              skandynawskie, "wychowane" na etosie protestanckiego szacunku dla pracy i
              wlasnosci stawiaja tak wysrubowane normy jakosciowe swym pracownikom, ze
              wiekszosc moich rodakow nie nadaje sie tam nawet do zbierania jagod w lesie, bo
              jeden drugiego oszuka nawet na jakodach...

              Panie Krzysztowie - niech Pan robi swoje, a z koniem sie nie kopie - szkoda
              zdrowia i nerwow.
              • r306 errata 27.05.05, 14:29
                Przepraszam Pana KrzysztoFa :)

                Yhhhh...
              • Gość: Krzysztof Re: Hmmm IP: 195.245.204.* 27.05.05, 14:33
                Dziękuję bardzo; są jednak w tym kraju także rozsądni ludzie.

                A z koniem moim zdaniem jednak trzeba się kopać i na każdym kroku tłumaczyć
                oczywiste wydawałoby się prawdy. Inaczej kiedyś obudzimy się w kraju rządzonym
                przez Leppera i Giertycha...
                • r306 Re: Hmmm 27.05.05, 14:42
                  Widzi Pan - ja zyje w srodowisku wiejskim - tu kazdy kazdego zna, wiec juz
                  takich dyskusji odbylem dziesiatki - mam dosc. Tu trzeba pokolenia lub dwu,
                  zmiany mentalnosci (oby rynki pracy na Zachodie sie otworzyly juz do konca).
                  Rozsadne argumenty nie trafiaja do frustratow - im jest potrzebny najpierw
                  psychoanalityk, aby uswiadomic zrodko kompleksow i frustracji. Niestety...
    • Gość: ed Dzięki profesorom ekonomii, mamy to co mamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 11:31
      W Polsce pod rządami prof. od jak oni nazywają ekomonii, nastąpił całkowity
      upadek nauk ekonomicznych. Zamiast nauki której rozwój zależy od min twórczej
      dyskusji, głosi się ideologiczne prawdy obiawione typu, "albo ja albo Białoruś"
      lub "albo ja albo ocet i sól", "prywatne zawsze najlepsze" itp bzdury.
      • Gość: maniek Pikonski Re: Dzięki profesorom ekonomii, mamy to co mamy IP: *.range217-44.btcentralplus.com 27.05.05, 12:05
        Edek, sorry ale ekonomia to nie jest nauka tworcza, chyba ze ludzie w stylu Lepper sie nia zajmuja. W
        wiekszosci przypadkow ekonomia do dosyc prosta nauka ktora jest podobniejsza do fizyki niz sztuki.
        Niestety, Polska nie jest przykladem gdzie prawa ekonomiczne sa wprowadzane w zyci. Za to Singapur
        jest rzadzony prawami eknomicznymi - roznica jest oczywista. Zapraszam w podroz.
        • Gość: mikro_klik Re: Dzięki profesorom ekonomii, mamy to co mamy IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.05.05, 12:28
          dzięki maniek, że chociaż Ty zauważasz, iż wzrostu dobrobytu nie załatwia się
          jednym pociągnięciem długopisu. Na to potrzeba czasu, a przede wszystkim wiary
          (i w siebie i w to państwo). mam dość czytania narzekań - to się nie udało,
          tamto się nie udało, ten kradnie (a raczej kradną wszyscy). z tego nie wynikają
          żadne konkluzje, natomiast jest to dość dobre wytłumaczenie własnych
          niepowodzeń. Także jeszcze raz dzięki za rzetelność i optymizm, nieco
          zmieniający smutne oblicze tego forum:)
    • ryba473 Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb 27.05.05, 13:35
      W gospodarce lepiej,biednych coraz więcej.
      Moim zdaniem ,najlepszym wyjściem z dramatycznej sytuacji jest wzrost zasiłków
      i płac pracowników najemnych(mimo wynikającej z tąd inflacji).Mając więcej
      pieniędzy,będą więcej kupować,i to nie jakiś luksusów,ale artykułów AGD,odzieży
      itp.Wtedy będzie potrzebny wzrost produkcji i zatrudnianie nowych pracowników.
      Żaden pracodawca nie zatrudni nowych pracowników i nie zwiększy produkcji jak
      nie będzie miał zbytu na swój towar.Najbogatsi,nawet jak już wogóle nie będą
      płacić podatków,i tak nie będą inwestować w miejsca pracy bo nie będzie
      chętnych ,wśród biednego społeczeństwa,na różne inne towary oprócz pieniędzy na
      żywność
      • Gość: Krzysztof Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb IP: 195.245.204.* 27.05.05, 13:49
        "wzrost zasiłków i płac pracowników najemnych" bez jednoczesnego wzrostu
        wydajności pracy powoduje wzrost kosztów. Pracodawcom trudniej będzie sprzedać
        swój droższy towar, więc zwolnią część pracowników, co zwiększy bezrobocie.

        Wzrost zasiłków oznacza wzrost kosztów pracy. Pracodawcom bardziej będzie się
        opłacać kupić nową maszynę niż zatrudnić pracownika. Albo przenieść produkcję
        tam gdzie narzuty na płace są niższe. Zatrudnienie może wzrośnie, ale nie u nas
        tylko w Chinach i na Ukrainie.

        Jedyną drogą do wzrostu płac jest zwiększenie wartości pracy. A tego nie da się
        narzucić z góry, tylko poprzez wzrost kwalifikacji i umiejętności pracowników.
        • Gość: realista Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 18:41
          Gość portalu: Krzysztof napisał(a):
          > Jedyną drogą do wzrostu płac jest zwiększenie wartości pracy. A tego nie da
          >się narzucić z góry, tylko poprzez wzrost kwalifikacji i umiejętności
          >pracowników.

          Tyle że to nie pracownicy mają inwestować. To pracodawcy muszą dokonać poważnych nakładów w firmy i wdrożyć współczesne technologie. Nie da się ciągle żyć kosztem firmy.A pracownicy aby nabyć i utrzymać nowe umiejetności muszą codziennie pracować na tych nowych technologiach i mieć normalne życie ( czytaj stabilną i godziwą sytuację materialną).Czy to takie dziwne???
      • r306 No braaaawo 27.05.05, 14:25
        Bhehehe dawno sie tak dobrze nie usmialem hehehehe Ekonomia na poziomie
        przedszkola a'la Lepper.

        O skutkach w podatkach napisal juz Pan Krzys. Ja wytkne podstawowy blad
        merytoryczny swiadczacy to tym, ze nie masz bladego pojecia o runku.

        > Mając więcej
        > pieniędzy,będą więcej kupować,i to nie jakiś luksusów,ale artykułów
        > AGD,odzieży itp.Wtedy będzie potrzebny wzrost produkcji i zatrudnianie nowych
        > pracowników.
        Tak sie sklada, ze wymienione przez Ciebie produkty na polskim runku stanowi w
        80% produkcja z Chin, Tajwanu i Indii. Gratuluje! Wlasnie chciales/as
        wydrenowac polski kapital na rzecz zagranicznych producentow ;)

        Smiac sie czy plakac, gdy sie widzi takie wypowiedzi?
      • Gość: Emil Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 27.05.05, 15:53
        Głosisz teorie obalone (teoretycznie i praktycznie) kilkadziesiąt lat temu.
        gorzej, że głosi je również m. in. wicepremiera ds gospodarczych Jaruga-Nowacka.
        Całe szczęście, że niedługo mało kto będzie o niej pamiętał.
        _______________________
        blogotwarty.blog.onet.pl
    • Gość: Maverick Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb IP: 82.139.9.* 27.05.05, 15:30
      >>>>w rankingu urzędów skarbowych przygotowywanym corocznie przez Puls Biznesu
      bodajże najlepszy w świętokrzyskim jest Urząd
      Skarbowy w Busku a najgorszy w Końskich>>>>

      Co to znaczy najlepszy ? - taki co bardziej da popalić ?

      • r306 Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb 27.05.05, 15:37
        > Co to znaczy najlepszy ? - taki co bardziej da popalić ?
        Odwrotnie - chodzi o najbardziej przyjazny podatnikowi. To ranking Pulsu
        Biznesu a nie Ministerstwa Finanswo ;)
        • Gość: emigrant Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb IP: *.block.alestra.net.mx 27.05.05, 16:56
          Do Pana pracodawcy Krzysztofa:
          Ciekawi mnie, co to za branza, gdzie 3500zl sie oferuje wyksztalconym, znajacym jezyki a jednak chetnych brak ?
          Nie wierze w to !
          Co rok, przed przyjazdem do Polski wysylam CV i sie umawiam z pracodawcami.
          Srednio na 100 CV dostaje 10 odpowiedzi, w tym 5 zaproszen na rozmowe.
          W USA i Europie Zachodniej wskaznik ten wynosi 70 odpowiedzi i 60 zaproszen.
          Sami pytaja, kiedy moge przyjechac na rozmowe. Podczas rozmowy padaja konkretne pytania, wlasciwe.
          Polscy pracodawcy sa dziwni, bardzo dziwni. Najczesciej jestem juz za stary (40 lat) albo to albo tamto. Wiara w papierki jest ogromna: Dokladnie przegladaja wszystkie dokumenty i żądają zaświadczenia potwierdzającego znajomość angielskiego. Kpina ! Potem, z wielkim bólem stwierdzaja, że na początek moge dostać 1200 zl brutto, bo firma sie rozwija, i dopiero po kilku miesiacach moge liczyc na podwyzke, jesli zdobede zaufanie...
          1200 brutto to koszt wynajmu 2 pok mieszkania w Warszawie.
          Dziekuje takim pracodawcom.
          W USA i EU Zach na "dziendobry" dostaje tyle, ze stac mnie na wynajem porzadnego mieszkania za tygodniowa pensje...Mieszkania w dobrej dzielnicy.
          • Gość: Krzysztof Re: W gospodarce lepiej, ale biednych wciąż przyb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 19:31
            Moja branża to tłumaczenia.
            Nie o to chodzi że nie ma chętnych do pracy. Też dostaję kilkadziesiąt ofert na
            ogłoszenie. Tylko że nie sposób spośród nich wybrać osób NADAJĄCYCH SIĘ do
            pracy.
    • tadeuszosinski48 Co ÓSMY w UBÓSTWIE !!! 27.05.05, 17:41
      Taki jest tytuł w dzisiejszej Wyborczej. To są fakty! Potwierdzone prze GUS
      oraz przez EUROSTAT ! A zatem z faktami się nie dyskutuje ! Nie należy obrażać
      ubogich ! Ci co mogą niech tworzą miejsca pracy bez postponowania tak wielkiej
      rzeszy naszych rodaków ! FAKTEM, także jest przywoływany dzisiaj dobrobyt
      państw skandynawskich ! np.SZWECJA ! Bardzo wysokie podatki ( i koszty pracy z
      tm zwiazane ) ale za to jaka OCHRONA SOCJALNA,wtym ZDROWOTNA !!! W całej
      Europie nie ma takiego dobrobytu socjalnego !!!
      Wysłać naszych profesorów ekonomistów ( Żaden z "Balcerowiczów" nie prowadził
      firmy w wolnej Polsce, są tylko TEORETYKAMI i ze skutkami swoich reform w
      postaci UBÓSTWA ŻYWYCH POLAKÓW się nie liczą!!! ) do SZWECJI ,jest blisko niech
      się na miejscu przypatrzą jak to Szwedzi robią,że płacąc WYSOKIE
      PODATKI ,psioczą na nie ale chcą nadal płacić z uwagi na gigantyczne
      zabezpieczenia socjalne!!!
      • Gość: Podmiejski Re: Co ÓSMY w UBÓSTWIE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 18:15
        Nawiększa krzywda jaką zrobili Belcerowicze i Mazowieckie ludziom to pustka po
        likwidacji PGRów.
        Parę milionów ludzi zyje jak na pustyni. Ci nieliczni co mają pracę za np : 900
        zł w mieście muszą wydać z 200-250 zł na podróz do pracy i do domu. Takie 700
        zł utrzymuje nierzadko 4-6 osobową rodzinę. Tam już nawet nie ma co ukraść.
        Złom już dawno wywieziony co do gwożdzia
        • tadeuszosinski48 Re: Co ÓSMY w UBÓSTWIE !!! 28.05.05, 00:09
          Przykro mi,ale całkowicie się z tym zgadzam.Te polskie tereny po zlikwidowanych
          PGRach to jeden z najwiekszych dramatów dokonany na żywych ludziach,bez
          wojny,powoli tych ludzi sie zabija.To jest to polskie tsunami.Ta NĘDZA, to
          UBÓSTWO co ÓŚMEGO mieszkańca naszego kraju,nakazuje GŁOŚNO KRZYCZEĆ do
          rządzących>NATYCHMIAST PROSZĘ DOKONAĆ INTERWENCJONIZMU państwa wobec tej rzeszy
          naszych rodaków tworząc PILNY PROGRAM,wykorzystując fundusze unijne połączone z
          budżetowymi.I to nic nie ma z narzekaniem.To są FAKTY.To UBÓSTWO! Dobrze,że
          mamy wolną Polskę,ale 62% podatników ma dochód do 1200 złotych,a co ÓSMY POLAK
          żyje w UBÓSTWIE!!! Każdego dnia musimy o tym pamiętać podejmując wysiłki,każdy
          tyle na ile mu pozwala obecna sytuacja,by pomóc naszym rodakom wyjść z nędzy!!!
    • Gość: gorgona prawdziwa miara postepu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.05.05, 22:00
      jest wzrost stopy zyciowej dla jak najwiekszej liczy obywateli. W IIIRP jest
      odwrotnie - nastapil dramatyczny spadek stopy zyciowej i zyciowych szans dla
      wiekszosci obywateli. Ergo - tzw. postep IIIRP to REGRES, cofniecie nas do
      czasow neofeudalizmu. Ale progande sukcesy znamy juz z czasow komuny, tyle ze
      wowczas byla ona autentyczniejsza niz dzis. Dzis mamy kapitalistyczny orwelizm w
      czystej postaci.
      • tadeuszosinski48 Re: prawdziwa miara postepu 28.05.05, 00:14
        Piękna konstatacja - podpisuje się oburącz!
      • Gość: Emil Re: prawdziwa miara postepu IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.05.05, 14:42
        Spadek w porównaniu z czym? Z PRL-em?
        _____________________
        blogotwarty.blog.onet.pl
        • Gość: meduza Re: prawdziwa miara postepu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.05.05, 00:05
          w porownaniu z PRLem mamy spadek realnych zarobkow dla wiekszosci Polakow i
          niebywaly wzrost przestepczosci zorganizowanej, poczynajac od wladzy.
          • Gość: Emil Re: prawdziwa miara postepu IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.05.05, 01:14
            ?????
            Ciekawe, skąd masz takie dane (odnośnie spadku zarobków)? Mógłbyś podać źródła?
            _________________________
            blogotwarty.blog.onet.pl
    • Gość: herr7 "latynizacja" Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 11:59
      Solidarność obiecywała nam że znajdziemy się w pierwszym świecie (za komuny
      byliśmy w drugim), a jesteśmy w trzecim świecie i nie bardzo wiadomo jak się z
      niego wyrwać. Podobne procesy zaszły w większości krajów dawnego bloku
      wschodniego - wyjątkami są Estonia, Czechy i Słowenia. Niedawno "doszulosowała"
      do nas Ukraina, co większość przyjęła z entuzjazmem- mniemam że z wrodzonej
      Polakom wrogości do tej nacji.
      Propaganda łudzi nas jeszcze, że pomoc bogatych krajów Unii przyczyni się do
      niwelowania tych różnic, ale to widać już dzisiaj że społeczeństwa krajów
      bogatych nie godzą się na dalszą pomoc dla biedaków, zresztą jak można
      oczekiwać solidarności z zewnątrz, gdy brakuje jej wewnątrz- w końcu pomysły
      takiej Platformy mają na celu dobre sompoczucie bogatych, przy większym
      obciązaniu ubogich.
      • Gość: Muralia INTELIGENTNY NAPIS NA MURZE.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 12:56
        Kiedyś przeczytałem na murze (wtedy jeszcze pisano z sensem po murach, dziś
        tylko grafficiarze smarują dziwne znaczki, rozpoznawalne tylko dla innych
        grafficiarzy, a tłumaczone mniej więcej : "Tu byłem...")
        Napis pierwszy:
        "Miało być jak w Ameryce!?!"
        Pod spodem innym charakterem pisma i innym kolorem:
        "Jest. Jak w Łacińskiej......"
        • Gość: gorgona Ameryka Lacinska wlasnie dala wielkiego kopa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.05.05, 00:09
          w rzyc globalnym kapitalistom i tworzy panstwa socjalne, jesli nie
          socjalistyczne. Polsko, idz jej przykladem, pokis zywa! Liberalny kapitalizm to
          grob!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka