Dodaj do ulubionych

Polskie banki pękają od pieniędzy

IP: *.k.pppool.de 13.11.05, 17:53
To znakomita wiadomosc :)
Obserwuj wątek
    • Gość: konik Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.11.05, 17:56
      Pierwszy!! :D Swoją drogą to się cieszę, z sytuacji banków w Polsce. Rozwijamy
      się :)
      • Gość: konik Re: Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.11.05, 17:57
        Jednak drugi... :(
        • Gość: WERN EKONOM LEPPERUS BEDZIE MIAL SKAD BRAC HEHE IP: *.chello.pl 13.11.05, 18:02
          ZEBY JAKIES OBOROWE OBIETNICE SPELNIC
          • fritz.fritz Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie banki i 13.11.05, 19:23
            caly zysk idzie za granice, jest elegancko eksportowany.

            Polski jest PKO w 52% a reszta zysku rowniez idzie za granice; BGZ i jeszcze
            jeden. Reszta poza paroma zupelnie malymi sa w rekach zagranicy.

            To znaczy sie, to co zarabiaja jest wydawane gdzies w szerokim swiecie.

            Nowa mala szansa na powstanie polskiego systemu bankowego sa SKOKi. Moze uda im
            sie obok dzilalnosci spoldzielczej rozwinac rowniez service bankowy. Wtedy
            zarobek skokow bylby wydawany w Polsce.

            Wniosek: chcesz, zeby z zyski skladajace sie z twoich oplat byly wydawane w
            Polsce i w ten sposob przyczynialy sie do zamoznosci w kraju i mniejszego
            bezrobocia, miej konto i pozyczj w SKOKach.

            W ten sposob pomozesz innym i przede wszystkim rowniez sobie!
            • Gość: sfw fritz.fritz, przyszedl twoj kumpel antykretyn! n/t IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.11.05, 19:49
              • fritz.fritz Re: fritz.fritz, przyszedl twoj kumpel antykretyn 13.11.05, 21:53
                jezeli sie podpisujesz, to pisz z sensem. Albo podaruj sobie.

                Czy przypadkiem masz cos wspolnego z gadzinowkami, tzn. czy jestes zwiazany z
                jedna z nich?

                Gadzinowki sa gazetami wydawanymi w Polsce przez Niemcow.
            • Gość: antidotum Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.05, 20:29
              co do tego ze to nie polskie banki to fakt ale wystarczy zmienic prawo i zaczac
              tworzyc polskei silne grupy kapitalowe do tej pory bylo to uznawane za niemoziwe
              przez pana profesora.Balcerowicza bnatomiast jakby sie tak z prywatyzjacjami
              niespieszonao to by zapewne sie udalo bo polacy nie sa blupi i dakja rade
              osiagac sukcesy zagranica czemu by nie w polsce tylko msi byc odpowiedznie prawo
              i czyste egzekwowanie jego a wszystko bedzie dobrze
            • Gość: daro Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 20:38
              Walisz kupy jak lepper. Porownaj sobie przychod do dochodu - dochod to bardzo
              maly procent calego przychodu banku. Rozumiem, ze dla ciemnoty podane wyzej
              liczby sa astronomicznie, ale naprawde wiekszosc przychodu idzie na
              wynagrodzenia, prowadzenie oddzialow, dzialalnosci itd itp czyli zostaje w
              Polsce i kieszeniach polskich pracownikow. Poza tym mozna sprawdzic jak wyglada
              akcjonariat w wielu polskich bankach. Moze i zagraniczne firmy maja spory
              procent, ale sa tam rowniez polskie OFE czy TFI oraz mniejsi inwestorzy
              indywidualni. Dochod po tym jak zostanie odprowadzony podatek, jest czesto
              przeznaczany na inwestycje albo na dywidende. Gadki o wyplywaniu za granice to
              ulubione haselko populistow, ciemniakow, ktorzy nie maja pojecia o bankowosci.
              • Gość: antyciemniak Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba IP: *.riviera.pw.edu.pl 13.11.05, 21:27
                Daro, wyzywasz od ciemniaków, a sam nie umiesz czytać. To nie są podane dochody banków, a ZYSKI!!! Ponadto populizmem nie jest mowa o transferach pieniędzy za granicę. To jest fakt, ale szkoda mi czasu no rozpisywanie się o tym, bo i tak wierzycie tylko komercyjnej papce zapodanej przez telewizję.
                • Gość: stary qfwfq Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.11.05, 21:35
                  Gość portalu: antyciemniak napisał(a):

                  > Daro, wyzywasz od ciemniaków, a sam nie umiesz czytać. To nie są podane
                  dochody
                  > banków, a ZYSKI!!! Ponadto populizmem nie jest mowa o transferach pieniędzy za
                  > granicę. To jest fakt, ale szkoda mi czasu no rozpisywanie się o tym, bo i tak
                  > wierzycie tylko komercyjnej papce zapodanej przez telewizję.


                  fritz to znany oszolom i analfabeta gospodarczy. A czytac nie umiesz ty. Daro
                  ma w 100% rację - wyjasniam, ze chodzi mu o to, ze jesli bank zarobi miliard na
                  czysto, to znaczy to, ze np. 20 mld zostaje w Polsce - w kieszeniach
                  pracownikow, w ZUSie, podatkach, w inwestycjach itp. A gadanie ze nasze
                  pieniadze sa wywozone, to lepperyzm-mocheryzm.

                  Co nie zmienia faktu, ze i tak banki niezle nas doją, polskie i niepolskie.
                  • fritz.fritz Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba 13.11.05, 21:56
                    Gość portalu: stary qfwfq napisał(a):

                    > Gość portalu: antyciemniak napisał(a):
                    >
                    > > Daro, wyzywasz od ciemniaków, a sam nie umiesz czytać. To nie są podane
                    > dochody
                    > > banków, a ZYSKI!!! Ponadto populizmem nie jest mowa o transferach pienięd
                    > zy za
                    > > granicę. To jest fakt, ale szkoda mi czasu no rozpisywanie się o tym, bo
                    > i tak
                    > > wierzycie tylko komercyjnej papce zapodanej przez telewizję.
                    >
                    >
                    > fritz to znany oszolom i analfabeta gospodarczy. A czytac nie umiesz ty. Daro
                    > ma w 100% rację - wyjasniam, ze chodzi mu o to, ze jesli bank zarobi miliard
                    na
                    >
                    > czysto, to znaczy to, ze np. 20 mld zostaje w Polsce - w kieszeniach
                    > pracownikow, w ZUSie, podatkach, w inwestycjach itp. A gadanie ze nasze
                    > pieniadze sa wywozone, to lepperyzm-mocheryzm.
                    >
                    > Co nie zmienia faktu, ze i tak banki niezle nas doją, polskie i niepolskie.

                    tja jak na inteligentnego i wykszatalconego ekonomiste masz problemy z pojeciem
                    netto zysk.
                    Ale to sie moze zdazyc w najlepszej rodzinie.

                    Mam dobry typ dla ciebie: jezeli cos napisze i czegos nie zrozumiesz, chetnie
                    ci wyjasnie, ty... oszalamiajaca bestio inteligencka.

                    • Gość: Cielenaniedziele Ma tez problem z realiami IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.05, 22:06
                      Dla przykladu taki BPH, rok temu zarobil na czytso nieco ponizej 800 baniek,
                      podatku oddal jakies 230 baniek, a kosztow mial nieco mniej niz 1 300 mln, no to
                      wychodzi, ze na 800 zarobionych milionow, moglo zostac w kraju ledwie 1 550 mln
                      . Pisze moglo, bo 230 mln w postac podatkow zostalo na bank. Z 1 300 mln jakas
                      czesc to wynagrodzenia, te juz nie wszytskie zostaly w kraju, wystarczy spojrzec
                      na sklad zarzadu i rady nadzroczej, a to sa w kosztach banku pieniadze
                      niebagatelne, pensja prezesa to miedzy 50, a 100 srednich pensji pracowniczych.
                      Tak ze laczna wartosc wynagrodzeni zarzadu i RN to moze byc jakies 300 pensji z
                      powiedzmy 7000 srednich wyplacanych. Potem wsrod kosztow czesc uslug obcych to
                      uslugi swiadczone przez spolke matke itd, itp, jesli w sumie w kraju zostanie
                      tyle, co 100-150% tego co bank zarobil netto to jest calkiem niezly wynik. 20
                      mld to jakas wartosc z sufitu koles.!!!!!!!
                      • Gość: Krzysztof Re: Niezupełnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 22:19
                        Zapomniałeś o tym, że nie cały zysk jest wywożony z kraju.
                        Po pierwsze, na dywidendę dla akcjonariuszy przeznacza się zwykle część zysku
                        (w przypadku BPH w 2004 r. było to wyjątkowo duzo, tzn. 80%, ale np. 2 lata
                        wcześniej już tylko 31%).
                        Po drugie, akcjonariusze zagraniczni mają tylko część akcji (w przypadku BPH
                        jest to ok. 75%). Czyli w przypadku BPH za granicę wyjechało w 2004 r. 60%
                        zysku z ok. 800 mln, tj. 480 mln. W kraju zostało ponad 3 razy więcej.
                        Dla 2002 r. analogiczny wskaźnik wynosi 23%.
                        • Gość: Cielenaniedziele Ja sie w ogole do tego nie odnosze, ile z zysku IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.05, 22:23
                          wyszlo za granice, zreszta tylko dlatego, ze nie chcialo mi sie szukac tych
                          danych, mea culpa. Ja tylko mowie, jak jest relacja zysk netto, kasa pozostala w
                          kraju, w postaci kosztow banku i podatku jaki bank zaplacil od zysku i ze
                          opowiadanie o 20 mld to jakas sufitologia.
                        • Gość: mlody_junak Re: Niezupełnie IP: *.crowley.pl 14.11.05, 13:10
                          z tego zysku co niby właściceli zagranicznych jest zresztą część znów zostaje w
                          polsce i idzie na rozwój sieci detalicznej: nowe oddziały, pracownicy remonty,
                          reklama, sponsoring itp.
                          a skoro popieramy to co polskie, może by tak - kazdy z nas kupił po jednej
                          akcji danego banku. nasz głos już by się liczył. wybralibyśmy przedstawiciela
                          na walne, może jakiś sojusz z OFE i TFI, może by zadziałało?
                          jak myślicie?:)

                  • Gość: Herman Re: Dowcip polega na tym, ze IP: *.crowley.pl 14.11.05, 10:22
                    jak masz frajera to go doisz,do oporu!?.
              • fritz.fritz Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba 13.11.05, 21:32
                Gość portalu: daro napisał(a):

                > Walisz kupy jak lepper. Porownaj sobie przychod do dochodu - dochod to bardzo
                > maly procent calego przychodu banku.

                tja, chyba mojego postu nie zrozumiales. I artykulu rowniez nie zrozumiales.

                Dochody, zyski netto! bankow w tym roku wyniosa ca. 5 mld zlotych. Z tego okolo
                80% idzie za granice. Punkt. To jest duzo pieniedzy. Przychody okolo 70'000 zl
                generuja jedno miejsce pracy. A wiec ma dla ciebie bardzo skomplikowane
                zadanie: (80% od 5 mld ) / 70'000 = ilosc generowanych miejsc pracy gdyby te
                zarobione pieniadze zostaly wydane w Polsce.

                Mam nadzieje, ze dasz rade sobie z tym zadaniem.



                Rozumiem, ze dla ciemnoty podane wyzej
                > liczby sa astronomicznie, ale naprawde wiekszosc przychodu idzie na
                > wynagrodzenia, prowadzenie oddzialow, dzialalnosci itd itp czyli zostaje w
                > Polsce i kieszeniach polskich pracownikow.

                Faktycznie, nie masz pojecia co czytasz. Dochod NETTO oznacza po wlasnie netto,
                tzn. sie po odciagnieciu wszystkich wydatkow.

                Poza tym mozna sprawdzic jak wyglada
                >
                > akcjonariat w wielu polskich bankach.

                80% polskiego rynku bankowego nalezy do zagranicy.
                Ty naprawde nie masz pojecia o co chodzi.

                Moze i zagraniczne firmy maja spory
                > procent, ale sa tam rowniez polskie OFE czy TFI oraz mniejsi inwestorzy
                > indywidualni.

                daro, idz do kata i ucz sie.

                Dochod po tym jak zostanie odprowadzony podatek, jest czesto
                > przeznaczany na inwestycje albo na dywidende. Gadki o wyplywaniu za granice
                to
                > ulubione haselko populistow, ciemniakow, ktorzy nie maja pojecia o bankowosci.

                Wlasnie, mowisz o Lepperze i ciemniakach. Z wnioskuje bardzo ostro myslac, ze
                jestes.... z PO skrzydla.
                To jest dokladnie ten problem z wami POwcami: najmniejszego pojecia nie macie;
                to jest wstyd co ty tu wypisujesz daro!

                Ciemna masa jest przy tobie ostrym sloncem od ktorego mozna oslepnac wrecz.
                • Gość: Krzysztof Re: Naucz się liczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 22:23
                  Po pierwsze, na dywidendę dla akcjonariuszy przeznacza się zwykle część zysku
                  (np. dla BPH w 2004 r. było to wyjątkowo duzo, tzn. 80%, ale np. 2 lata
                  wcześniej już tylko 31%).
                  Po drugie, akcjonariusze zagraniczni mają tylko część akcji (w przypadku BPH
                  jest to ok. 75%). Czyli w przypadku BPH za granicę wyjechało w 2004 r. 60%
                  zysku z ok. 800 mln, tj. 480 mln. W kraju zostało ponad 3 razy więcej.
                  Dla 2002 r. analogiczny wskaźnik wynosi 23%.

                  80% zysku wywożonego za granicę to bzdura.

                  I jeszcze jedno: do polskiego budżetu wpłynęło z tytułu prywatyzacji banków
                  ładnych parę miliardów. Nic dziwnego, że inwestorzy chcą odzyskać te pieniądze.
                  • Gość: Cielenaniedzile Krzysiu im tego prawa nik nie odbiera IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.05, 22:36
                    Natomiast watpliwosci budzi sprzedaz tych instytucji za kilkuletni zysk. Jezeli
                    oni nawet 10 lat czekaliby na zwrot tej kasy to i tak jest interes zycia, a nasz
                    rzad zrobil interes ewidentnie kiepski. Szczegolnie, ze czesc zyskow z tej firmy
                    wychodzi w postaci przez nas niewidzianej, za pomoca mechanizmu cen
                    transferowych. Cale nieszczescie polega natym, ze Ci inwestorzy rzadko wnosza
                    powazny know-how, co widac po tym jak relatywnie dobrze wypada na ich tle tak
                    firma jak PKO BP, ktora jest skostniala i ma sredniej jakosci zarzad, a mimo to
                    osiaga calkiem dobre zyski. Na rynku zoligopolizowanym to po prostu jest latwe.
                    Ja nie mowie juz o stratach w skali makro jakie poniosla polska gospodarka z
                    tytulu takiego rozdania kart. Wpolsce uslugi bankowe sa istotnie haniebnie
                    drogie, a zagraniczni inwestorzy od paru lat raczej przyczyniaja sie do spadku
                    innowacyjnosci bankow niz do ich wzrostu, kazdy kto pracowal w centrali jakiegos
                    duzego banku w Polsce widzial to.
                    • Gość: Rob Re: Krzysiu im tego prawa nik nie odbiera IP: *.bph.pl 14.11.05, 11:08
                      Nie do końca prawdą jest to co piszesz. Bo jeśli chodzi o wycenę spółek
                      giełdowych to w dojrzałych gospodarkach średni wskaźnik Cena/Zysk (cena jednej
                      akcji odniesiona do rocznego zysku na akcję) wynosi ok. 12 co oznacza że rynek
                      wycenia spółkę jako 12 krotność ich rocznego zysku. Ponadto 10 letni okres
                      zwrotu z inwestycji to jest dosyć długi okres czasu i z reguły w działalności
                      gospodarczej okres 5 letni jest częściej przyjmowany. Wynika to m.in. z
                      niepewności prognoz w długim okresie czasu gdyż zbyt dużo zmiennych (które
                      trzba prognozować) ma wpływ na wyniki. Jeśli chodzi o ceny produktów bankowych
                      to jakoś nie zauważyłem żeby w większości polski PKO BP miał niższe ceny niż
                      inne banki działające na polskim rynku.
                    • Gość: Rob Re: Krzysiu im tego prawa nik nie odbiera IP: *.bph.pl 14.11.05, 11:12
                      odnośnie zarządu PKO BP to jego czele stoją menadżerowie którzy zarządzali
                      poprzednio komercyjnymi bankami z większościowym udziałem kapitału
                      zagranicznego. Obceny prezes to Andrzej Podsiadło a I wice to Kazimierz
                      Małecki, poprzednio odpwo. Prezes i vice w PBK (którego większościowym
                      udziałowcem było Bank Austira Creditanstaldt). Poprzednio prezesem zarządu PKO
                      była Henryka Pieronkiewicz która wcześniej była prezesem BPH (którego
                      właścicielem był niemiecki HVB). PKO BP ma równie dobry zarząd jak inne banki.
                      • rysiunamisiu Re: Krzysiu im tego prawa nik nie odbiera 14.11.05, 12:06
                        U podsiadly w czasach pbk pracowalo paru moich kolegow, to zaden menadzer. Sam
                        mialem tam rachunek, za czasow podsiadly pod wzgledem nowoczesnosci produktow
                        PBK spadl do poziomu banku spoldzielczego.
                    • Gość: Chickenrun Re: Krzysiu im tego prawa nik nie odbiera IP: *.wil.pk.edu.pl 14.11.05, 15:11
                      Niestety tylko kolega zauważa tzw. papierowe koszty. O tym niestety się
                      zapomina!! i wiekszość forumowiczów tego nie widzi. A forsa wypływa sobie
                      elegancko. My zaś niestety jesteśmy dojeni jak tzw. trza.

                      Dlaczego do tej pory nie ma okienek do transferu opłat tzw. self-banking??? Mamy
                      dużo cash maszyn a sami nie możemy zrobić przelewu bez Internetu!!!

                      Gdzie ten know-how??
                  • fritz.fritz Re: Naucz się liczyć 13.11.05, 22:38
                    Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

                    > Po pierwsze, na dywidendę dla akcjonariuszy przeznacza się zwykle część zysku
                    > (np. dla BPH w 2004 r. było to wyjątkowo duzo, tzn. 80%, ale np. 2 lata
                    > wcześniej już tylko 31%).
                    > Po drugie, akcjonariusze zagraniczni mają tylko część akcji (w przypadku BPH
                    > jest to ok. 75%).

                    A przypadku Pekao zdaje sie 100%. Slaskiego ing rowniez.

                    Czyli w przypadku BPH za granicę wyjechało w 2004 r. 60%
                    > zysku z ok. 800 mln, tj. 480 mln. W kraju zostało ponad 3 razy więcej.

                    ciekawe, 800 - 480 = 320 i to jest trzy razy wiecej. Dobre


                    > Dla 2002 r. analogiczny wskaźnik wynosi 23%.
                    >
                    > 80% zysku wywożonego za granicę to bzdura.
                    Nie podniecaj sie, bo sie posiusiasz.
                    Faktycznie, ze czesc pieniedzy zostaje i czesci akcji nalezy do akcjonariatu
                    polskigo. Ile zostaje, jest ralacja rolujaca.


                    >
                    > I jeszcze jedno: do polskiego budżetu wpłynęło z tytułu prywatyzacji banków
                    > ładnych parę miliardów.
                    Wlasnie ze nie. Wplynele nieporownywalnie mniej. Zapomnij o PKO. Sprzedaze,
                    ktore mialy dobra relacje do rzeczywistej wartosci byly po koniec lat 90-tych.
                    I bylo ich bardzo malo. W tej chwili nie pamietam.


                    >Nic dziwnego, że inwestorzy chcą odzyskać te pieniądze.

                    Zgadza sie. I maja calkowicie racje. Tu nie chodzi o inwestorow, tylko o
                    okreslenie, ze to sa polskie banki.

                    Chodzi rowniez o to, ze bardzo duzo pieniedzy wyjezdza na zewnetrz.

                    I male porownanie: w Niemczech okolo 50% bankow jest w rekach panstwa !!!!!


                    • Gość: Thea Re: Naucz się liczyć IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.05, 22:55
                      Odpowiadasz na :
                      fritz.fritz napisał:
                      I male porownanie: w Niemczech okolo 50% bankow jest w rekach panstwa !!!!!
                      ------------------------------------------------
                      Fritz, Fritz co za nieprawde siejesz. Nawet i w twojej Szwajcarii banki nie sa w
                      posiadaniu panstwa, tylko w prywatnych rekach, tak samo w Niemczech, inaczej
                      Unia by juz grzmiala.
                      Jak nie znasz faktow, nie rozsiewaj nieprawdy.
                      • Gość: Cielenaniedziele Thea nie chrzan IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.05, 22:57
                        A landesbanki to co?? A slynnye Berliner bank to czyj jest. To sa banki w rekach
                        publicznych, nie rzadu federalnego tylko lwadz lokalnych, ale w publicznych, oj
                        thea, thea ja juz nie raz czytalem glupoty, ktore wypisujesz zaslepiona swoja
                        germanofilia, ale teraz to pojechalas
                      • fritz.fritz Re: Naucz się liczyć 13.11.05, 22:59
                        Gość portalu: Thea napisał(a):

                        > Odpowiadasz na :
                        > fritz.fritz napisał:
                        > I male porownanie: w Niemczech okolo 50% bankow jest w rekach panstwa !!!!!
                        > ------------------------------------------------
                        > Fritz, Fritz co za nieprawde siejesz. Nawet i w twojej Szwajcarii banki nie
                        sa
                        > w
                        > posiadaniu panstwa, tylko w prywatnych rekach, tak samo w Niemczech, inaczej
                        > Unia by juz grzmiala.
                        > Jak nie znasz faktow, nie rozsiewaj nieprawdy.

                        jeden sieje prawde a drugi nieprawde tea, nieprawdaz?
                        zwroc uwage na miejsca z ***


                        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,3007498.html
                        Rzeczywiście, trudno się dziwić zachodnim bankom, że tak chętnie wchodzą na
                        rynki Europy Wschodniej, zwłaszcza że - jak pisze "The Economist" - właściwie
                        nie mają innej dobrej opcji rozwoju w Europie. Przejęcie rywala we Francji, w
                        Niemczech czy we Włoszech jest bardzo trudne. Istnieją zarówno bariery
                        polityczne, jak i prawne. ***Mniej więcej połowa francuskiego sektora bankowego
                        jest wciąż w państwowych rękach. ***W Niemczech ten odsetek jest jeszcze
                        wyższy. Choć istnieją w obu krajach banki prywatne, to ich udział w rynku nie
                        jest zbyt imponujący, więc przejęcie nie przynosi wystarczających korzyści.
            • pro-adas313 Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba 13.11.05, 20:45
              Fritz.fritz, Czy nieuprawnionym byłby wniosek, że banki "pękające od pieniędzy"
              to trochę co innego niż banki "pękające od zysku". Czy przypadkiem nie
              dowiadujemy się tu, że cena kredytu jest nadmiernie wysoka?
              Chryste Panie, p. Lepper może mieć rację !!!!!
              • fritz.fritz Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba 13.11.05, 21:47
                pro-adas313 napisał:

                > Fritz.fritz, Czy nieuprawnionym byłby wniosek, że banki "pękające od
                pieniędzy"
                >
                > to trochę co innego niż banki "pękające od zysku".

                Zgadza sie. To jest dokladnie ten punkt.


                >Czy przypadkiem nie dowiadujemy się tu, że cena kredytu jest nadmiernie
                wysoka?

                To nie tylko kredyt. Uslugi bankowe w Polsce sa chyba najwyzsze w calym
                cywilizowanym swiecie, w liczbach absolutnych. W Polsce zdaje sie rowniez
                placisz rowniez za uslugi, ktore na zachodzie sa gratis.

                To jest cos dla urzedu broniacego praw klienta. Sytuacja jest nie do pomyslenia
                a jest wynikiem braku prawdziwej konkurencji miedzy bankami. Innym slowy sa to
                umowy kartelowe.

                > Chryste Panie, p. Lepper może mieć rację !!!!!
                ::))))

                Tu maja banki wolna reke. Ale w momencie, kiedy klienci zaczna naprawde
                patrzec dokladnie na to co im bank oferuje, to zaczna sie poruszac w kierunku
                najlepszego.
                Wlasciwie powinien powstac formularz dla wszystkich bankow z paroma danymi,
                ktory pozwolilby klientowi na pierwszy rzut oka ocenic, z kim ma docznienia.

                Nastepujace punkty powinny byc podane:
                0. ile kosztuje prowadzenie konta
                1. ile kosztuja uslugi wplaty/ wyplaty
                2. ile kosztuje przeslanie pieniedzy na inne konto w tym samym banku
                3. ile kosztuje prowadzenie konta
                ------------

                parameter zmienny: jakie jest oprocentowanie w danym momencie za pieniadze na
                koncie obiegowym i oszczednosciowym.

                Pelne koszta kredytu do 1000 zl i do 10000 zl. tzn. sie ani jeden grosz nie
                moze juz do nich dojsc.

                • sarhenziel Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba 13.11.05, 21:51
                  Fritz masz rację ale my w Polsce mamy taką męndę balcerowicza który wygłówkuje
                  jak Polaka dalej bić w du..Balcerowicz musi odejść!!!!!
                  • fritz.fritz Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba 13.11.05, 22:07
                    sarhenziel napisał:

                    > Fritz masz rację ale my w Polsce mamy taką męndę balcerowicza który
                    wygłówkuje
                    >
                    > jak Polaka dalej bić w du..Balcerowicz musi odejść!!!!!

                    Problem polega na tym, ze przed Polska naprawde stalo widmo calkowiteg rozpadu
                    gospodarczego w ciagu pierwszych 2-3 lat po konwersji. Szybkosc dzilania byla
                    wszystkim, poniewaz w Polsce nie bylo zadnych rezerw miedzy innymi w wyniku 8
                    lat trwajacego stanu wojennego.

                    Balcerowicz dzialal niezwykle szybko.
                    Bardzo mozliwe dzieki temu uniknieto wlasnie rozpadu i ogromnego kryzysu.
                    Zreszta jezeli porownasz rozwoj Polski z Czechami czy Wegrami, to Polska ma z
                    duzym zapasem najwieksza dynamike.

                    Po fakcie jest bardzo latwo mowic cos mozna byloby zrobic inaczej.

                    Innym problem zwiazanym z transformacja jest nieprawdopodobne zlodziejstwow
                    zwiazane z prywatyzacja. To zawdzieczamy wlasnie systemowi okreslanemu jako
                    patologie postkomunistyczna. Struktury te powstaly w czasie rzadow Bieleckiego
                    i Suchockiej a zostaly dalej rozwieniete przez SLD.

                    Premier Bielecki byl z partii aferalnej KL-D. Szefem tej partii byl wtedy
                    wlasnie Tusk. Najciekawsze jest to, ze Tusk wtedy nic nie wiedzial o korupcji
                    w Polsce, twierdzil, ze w Polsce nie ma korupcji, a dokladnie w tym czasie
                    Polska zajmowala pozycje okolo 110 na liscie najbardziej skorumpowanych krajow
                    na swiecie.
                    KL-D przekszstalcila sie przez miedzy koalicje z Unia Demokratyczna Gieremka w
                    dzisiejsza PO.
                    Plazynski byl 1. szefem PO ale kiedy zorientowal sie w ktora strone ta rzekoma
                    nowa partia zaczyna sie poruszac, wyszedl z partii. Szefem zostal ponownie Tusk.
                    • Gość: Cielenaniedzile Ja bym sie z tym nie zgodzil IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.05, 22:12
                      Juz w 1990 roku czesc doradcow mowila, ze program Leszka jest zbyt ambitny i
                      grozi zbyt duzym spadkiem w sferze realnej, ale Lesiu byl uparty i twierdzil, ze
                      nie moze i mu na wiarygodnosc zaszkodzi. Zreszta to ciekawe patrzenie na
                      wiarygodnosc, ze jak raz sie cos powie, ze jest czarne, to chicby wybilelalo to
                      my dalej, ze to czrne, to jest tak wiarygodnosc w sensie Balcerowicza, mo ze a
                      to dac by mu Nobla z ekonomii.
                      • Gość: Cielenaniedziel Jak chcesz sie fritz przekonac IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.05, 22:18
                        to przejzrzyj sobie strone banku swiatowego i wystapienia Balcerka z 2003 roku
                        wraz z komentarzami, albo wrzuc w Wikipedii haslo LEszek Balcerowicz - tam
                        znajdziesz link do tego co o tych czasach napisal Sachs, czy tez po prostu
                        przeczytaj o tym co pisze o przemianach w Rosji i Europie Srodkowo-Wschodniej
                        Stiglitz czy Milton Friedman, ich zapal do tego co tu sie stalo znacznie juz
                        ostygl, nie widziec czemu tylko nie brakuje, bo tym z okradzionych, ktorzy
                        najmniej na tych zmianach ucierpieli. Moze dlatego, ze Ci za plotem maja gorzej,
                        tylko marna to pociecha i tym gorzej swiadczy o zadowlolonych. Dac sie wydymac i
                        jeszcze sie z tego cieszyc, to zalosne.
                        • fritz.fritz Re: Jak chcesz sie fritz przekonac 13.11.05, 22:47
                          Gość portalu: Cielenaniedziel napisał(a):

                          > to przejzrzyj sobie strone banku swiatowego i wystapienia Balcerka z 2003 roku
                          > wraz z komentarzami, albo wrzuc w Wikipedii haslo LEszek Balcerowicz - tam
                          > znajdziesz link do tego co o tych czasach napisal Sachs, czy tez po prostu

                          To, ze plan B. okreslano jako ryzykowny, i ze bardzo duzo osob twierdzilo, ze
                          mozna czy trzeba inaczej, pamietam.


                          > przeczytaj o tym co pisze o przemianach w Rosji i Europie Srodkowo-Wschodniej
                          > Stiglitz

                          Tak, S. stwierdzil, ze w Rosji dokonano radykalnych reform a w Polsce zadnych.
                          To co S. wypisywal na ten temat jest przeciez idiotyzmem. Z cala pewnoscia
                          napisal pare innych madrych rzeczy, ale ich nie czytalem :)



                          czy Milton Friedman, ich zapal do tego co tu sie stalo znacznie juz
                          > ostygl, nie widziec czemu tylko nie brakuje, bo tym z okradzionych, ktorzy
                          > najmniej na tych zmianach ucierpieli. Moze dlatego, ze Ci za plotem maja
                          gorze tylko marna to pociecha i tym gorzej swiadczy o zadowlolonych. Dac sie
                          wydymac i jeszcze sie z tego cieszyc, to zalosne.

                          Ci co mieli gorzej: w poscie powyzej poruszylem ten tamat. Tu nie chodzi
                          o "cieszenie sie" tylko o porownanie planu reform i o porownanie rzeczywiscie
                          zrealizowanych scenariow reform i rozwoju.

                      • fritz.fritz Re: Ja bym sie z tym nie zgodzil 13.11.05, 22:43
                        Gość portalu: Cielenaniedzile napisał(a):

                        > Juz w 1990 roku czesc doradcow mowila, ze program Leszka jest zbyt ambitny i
                        > grozi zbyt duzym spadkiem w sferze realnej, ale Lesiu byl uparty i twierdzil,

                        zgadza sie. Problem polega na tym, co by bylo gdyby...
                        Inne kraje realizowaly inny program i pomimo tego, ze byly w nieporywnywalnie
                        lepszej sytuacji, nie osiagnely lepszych wynikow tylko zdecydowanie gorsze.

                        Ja moge porownac tylko te scenaria. Reszta jest sufitologia :)

                        ze
                        > nie moze i mu na wiarygodnosc zaszkodzi. Zreszta to ciekawe patrzenie na
                        > wiarygodnosc, ze jak raz sie cos powie, ze jest czarne, to chicby wybilelalo
                        to
                        > my dalej, ze to czrne, to jest tak wiarygodnosc w sensie Balcerowicza, mo ze a
                        > to dac by mu Nobla z ekonomii.

                        Tak, mozesz miec racje, ze Balcerowicz nalezy do ludzi nie bedacych w stanie
                        skorygowac wlasnego bledu. Ale tego rowniez nie wiem.
                        • Gość: Cielenaniedzile Oczywiscie, ze sie nie da bo ekonomia nie jest IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.05, 22:53
                          taka nauka gdzie mozna przeprowadzic eksperyment w porownywalnych warunkach,
                          jednak nawet stawiajac mu pomnik za 89, nie sposob dobrze oceniac tego co sie
                          dzialo w ministerstwie finansow w ltacha 97-00 no i absurdalnej polityki
                          monetarnej. Co smieszniejsze jego brezentowowsc, ktora byc moze byla zaleta w
                          roku 89 dzis przynosi same szkody. On sie ma do tego stopnia za Boga jest jest
                          gluchy nawet na krytyke tego rodzaju polityki jaka chcialby prowadzic w NBP
                          przez tuzow wspoczesnej ekonomii z amerykanskich uniwersytetow, nie wspominajac
                          juz o co najmniej kontrowersyjne polityce jaka teraz prowadzi w NBP i przez NBP.
                          To juz jest po prostu brak profesjonalizmu i sprawy zakrawajace o
                          sprzeniewiezenie sie obowiazkom funkcjonariusza publicznego. Do tego dochodzi
                          przyznanie sobie roli (to juz sie zaczelo od Gronkiewicz) jedynego recenzenta
                          swojej polityki pod plaszczykiem niezaleznosci bnaku centralnego. Takie
                          niezaleznosci banku centralnego jaka ma NBP nie ma zaden cywilizowany bank
                          centrlany, taki typ niezaleznosci nie wsytepuje nawet w teoretycznych modelach
                          akademiskich. Zreszta nie moglby, bo w jakim kraju demokratycznym instytucja
                          publiczna nie moze podlegac kontroli demokratycznej.
                          • fritz.fritz Re: Oczywiscie, ze sie nie da bo ekonomia nie jes 13.11.05, 23:10
                            Gość portalu: Cielenaniedzile napisał(a):

                            > taka nauka gdzie mozna przeprowadzic eksperyment w porownywalnych warunkach,
                            > jednak nawet stawiajac mu pomnik za 89, nie sposob dobrze oceniac tego co sie
                            > dzialo w ministerstwie finansow w ltacha 97-00

                            Tu zmniejszal konsekwentnie zadluzenie.
                            W 1999 byl plan reform Buzka / Balcerowicza zawetowany przez Kwacha.


                            > no i absurdalnej polityki monetarnej.

                            zgadza sie. Tu przegial pale calkowicie.

                            Co smieszniejsze jego brezentowowsc, ktora byc moze byla zaleta w
                            > roku 89 dzis przynosi same szkody. On sie ma do tego stopnia za Boga jest jest
                            > gluchy nawet na krytyke tego rodzaju polityki jaka chcialby prowadzic w NBP
                            > przez tuzow wspoczesnej ekonomii z amerykanskich uniwersytetow, nie
                            wspominajac juz o co najmniej kontrowersyjne polityce jaka teraz prowadzi w NBP
                            i przez NBP.
                            > To juz jest po prostu brak profesjonalizmu i sprawy zakrawajace o
                            > sprzeniewiezenie sie obowiazkom funkcjonariusza publicznego.

                            Problem B. jest, ze on jest fanatykiem wprowadzenia euro, bez wzgledu na koszta
                            gospodarcze. Wlasnie rowniez wbrew ostrzezeniem szefow z EBZ.

                            Do tego dochodzi
                            > przyznanie sobie roli (to juz sie zaczelo od Gronkiewicz) jedynego recenzenta
                            > swojej polityki pod plaszczykiem niezaleznosci bnaku centralnego.

                            To jest wlasnie plus istninia RPP. Moze zostac przeglosowany.

                            Takie
                            > niezaleznosci banku centralnego jaka ma NBP nie ma zaden cywilizowany bank
                            > centrlany, taki typ niezaleznosci nie wsytepuje nawet w teoretycznych modelach
                            > akademiskich. Zreszta nie moglby, bo w jakim kraju demokratycznym instytucja
                            > publiczna nie moze podlegac kontroli demokratycznej.

                            Nie jestem pewien. Niezaleznosc bankow centralnych jest zagwarantowana
                            wszystkim bankom Uni Europejskiej.

                            W USA jest rowniez z cala pewnoscia niezalezny, ale ma inna filozofie
                            prowadzenia banku: bank jest rowniez odpowiedzialny za gospodarke a nie tylko
                            za inflacje.

                            • Gość: Cielenaniedziele Re: Oczywiscie, ze sie nie da bo ekonomia nie jes IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.05, 23:30
                              Wszytskie nowczesne banki centralne sa niezalezne w sensie uzywanych
                              instrumentow (instrument independence, na ogol sprowadza sie to do tego, ze bank
                              decyduje o poziomie stop procentowych. Czesc z nich jest niezalezna w sensie
                              celu(goal independence), co sprowadza sie na ogol do ustalenie zadanego poziomu
                              inflacji. Natomiast w kazdym z tych modeli bank rozlicza sie przed parlamentem z
                              realizacji, na rozne sposoby. Oczywiscie by uniknac wplywu politycznego na
                              decyzje banku centralnego, kadencje gubernatorow i czlonkow mpc sa dluzsze niz
                              parlamentu i prezydenta i nigdy nie koncza sie jednoczesnie. Ale do rozlicznia
                              sa zobowiazanii. Polska jest jedynym krajem, ktory ma niby nowoczesny bank
                              centralny, a rozliczenie nastepuje tylko przed bogiem i historia.
                            • Gość: Cielenaniedziele Z tym zmniejszaniem to kolejny mit IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.05, 23:39
                              Dlug byl wtedy dosc kiepsko zarzadany, a do tego ta polityka raczej w stylu
                              ksiegowego. Chocby te prywatyzacje, zamiast nawolywac do szybkich sprzedazy - tu
                              rzeczywiscie casus sektora bankowego, TPSA czy PZU jest bardzo znamienny p
                              trzeba bylo spojrzec na perspektywy tych firm i zaczac sprzedawac sie po
                              restrukturyzacji, liberlizacji rynku itd. Nawet wtedy trzeba bylo byc durniem,
                              zeby w imie zamyknia dziury budzetowej wystawiac te firmy na sprzedaz, to sie
                              stalo, ze szkoda dla poslkiej gospodarki i czesto ze zlamaniem prawa. Ten
                              oblakanczy mechanizm dobrze pokazuja zeznania Balcerka przed komisja w sprawie
                              PZU. W MF, podobnie jak w MS panowal chaos i dzialania w imie prywatyzacja uber
                              alles, tragiczne skutki widac do dzis. Trudno to zroumiec w sytuacji ,gdy dlug
                              PKB pozostwal na calkiem bezpiecznym poziomie i smialo mozna bylo pczekac z tymi
                              prywatyzacjami. Niestety rowniez gazety bombardowaly nas jakimis razekomo
                              tragicznymi relacjami o dlugu publicznym. To o tyle smieszne, ze wsrod krajow
                              OECD wciaz jestesmy gdzie na 1/3 skali jesli chodzi o te relacje.
                              Wracajac do walki z dlugiem, to tego dobrym przejawem byla nonsensowna wojna o
                              skladke zdrowotna. Zamiast wprowadzac mechanizmy uniemozliwiajace dyrektorom
                              szpitali bezkarne zadluzanie ich, ograniczono doplyw kasy do sluzby zdrowia,
                              skutek byl taki, ze dlug rosl o wiele szybciej, bo w niekontrolowany sposob i
                              odsetki od niego to byly odsetki karne od nieuregulowanych zobowiazan, podczas
                              gdy akceptacja wyzszych kosztow funkcjonowania systemu kosztowalaby tyle, ile
                              koszty obslugi dlugu publicznego, czyli polowie, albo i 1/3.
                          • Gość: LMB Który teoretyczny model akademicki opisywał... IP: *.icpnet.pl 14.11.05, 00:00
                            "Takie niezaleznosci banku centralnego jaka ma NBP nie ma zaden cywilizowany bank
                            centrlany, taki typ niezaleznosci nie wsytepuje nawet w teoretycznych modelach
                            akademiskich"

                            Który teoretyczny model akademicki opisywał przez 1989 rokiem takiego rodzju
                            przemiany? Wprost: może tak właśnie ma być? Poza tym kto jest lepszy od
                            Balcerowicza? Panie, to Polska, tutaj nie ma specjalistów na każdym rogu. Nie ma
                            w czym przebierać.
                            • Gość: Cielena niedziele Nawet w obecnej RPP, mozna znalezc dwoch, IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.05, 00:27
                              ktorzy by sobie lepiej poradzili. Poza tym nie ma co cudowac, bank centralny to
                              zadne polskie dziwo, a Polsa anie az tak bardzo roznis ieod innych krajow, zeby
                              nie korzystac, ze swiatowych doswiadczen. Takich za przeproszenie mspecjalistow
                              jak Balcerowicz biura GS-ow byly pelne
                              • pan_buka Cielenaniedziele, a może Ty Kołodko jesteś ? 14.11.05, 00:58
                                Onegdaj to Kołodko własnie był specjalistą od wykazywania, że Balcerowicz
                                wszystko spieprzył. Dla mnie jednak najciekawszy jest wpis o GSach pełnych
                                potencjalnych Balcerowiczów. Bardzo ciekawe... Jednymi słowy za komuny GSy
                                roiły się od tuz ekonomicznych i dla tego właśnie bylismy w dziesiątce
                                najbardziej uprzemysłowionych państw świata.
                                Szkoda że nie byłeś taki aktywny w 1989, sądze że poradziłbyś sobie lepiej -
                                byc może pod względem PKB per capita stalibyśmy lepiej niż Hong Kong.
                                To cholerne polskie malkontenctwo, to pseudonaukowe pobekiwanie, ta polska gęba
                                nienawistna która prezentujesz w pełnej krasie ma jednak swoje dobre strony -
                                uczy szacunku dla Gombrowicza.
                                Są kraje, gdzie takiemu facetowi jak Balcerowicz postawiono by pomnik. U nas
                                moze liczyć najwyżej na ujadanie anonimowych miernot. Nie pozdrawiam.
                    • Gość: 123456 Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 22:17
                      "Balcerowicz dzialal niezwykle szybko.
                      > Bardzo mozliwe dzieki temu uniknieto wlasnie rozpadu i ogromnego kryzysu."

                      chyba żartujesz?

                      fragment książki o Fozzie z 1992

                      ..A w Polsce ...?

                      Według Planu Balcerowicza cena dolara wynosi od stycznia 1990 około 10 000 zł.
                      Procent bankowy wahał się od 40% do 80% rocznie w różnych okresach. Pytania,
                      które chcielibyśmy postawić ministrowi finansów;

                      l. Ile złotych wypłaciły polskie banki jako procent od stycznia 1990 do chwili
                      obecnej? (Suma ta podzielona przez 10 000 wyznaczy górna granicę ilości
                      dolarów, które Polska straciła w tym okresie i która odzwierciedli się w
                      postaci wzrostu zadłużenia, wzrostu ceny dolara i wzrostu stopy inflacji po
                      zakończeniu utrzymywania wysokiego procentu bankowego).

                      2. Jaka będzie stopa opodatkowania zysku bankowego? (Wysoka stopa podatkowa na
                      dochód bankowy z procentu mogłaby zapobiec "scenariuszowi argentyńskiemu").

                      3. Jaka była kontrola graniczna (Która mogłaby ograniczyć wywóz
                      dolarów "wprost" przez prymitywnych "drobnych inwestorów" lub "turystów" z
                      Zachodu)? Co miało zapobiec potencjalnemu wywozowi pieniędzy? Kto mógł zarobić
                      na wysokim procencie bankowym i niskim kursie dolara?

                      Odpowiedź brzmi: absolutnie każdy, w praktyce ten, kto miał pieniądze.
                      Najbardziej zaś zarobić mogli ci, którzy wiedzieli, że procent w bankach
                      polskich w danym okresie pozostanie wysoki. Gdyby na przykład taki pan Jeffrey
                      Sachs nie miał skrupułów, to przyjeżdżając do Polski i inwestując na wysoki
                      procent w złotówce, a potem realizując zysk w dolarach mógłby stać się
                      milionerem. Ja nie mam podstaw, żeby twierdzić, że ktoś o znanym nazwisku
                      zarobił w Polsce na spekulacji walutowej, ale pytania do ministra finansów,
                      które podałem powyżej pozwolą ustalić rozmiar ewentualnej straty oraz
                      mechanizmy, które takiej stracie miały zapobiec.

                      Scenariusz argentyński udoskonalony

                      Oczywiście, nie możemy podejrzewać, żeby dr Leszek Balcerowicz, uczony z
                      Harvardu, i jego jeszcze bardziej uczony kolega, prof. Jeffrey Sachs nie
                      wiedzieli o "scenariuszu argentyńskim"! Oni go tylko nieco udoskonalili, aby
                      rabunek Polski był szybszy i bardziej efektywny. Jak pisze p. Kulczyński, w
                      Argentynie procent bankowy wahał się od 30 - 40%. W znowelizowanej metodzie
                      Balcerowicz - Sachs procent ten podniesiono do 80%, a nawet więcej. Nie wiemy
                      też niczego o tym, żeby istniała w Argentynie równie "poręczna" instytucja jak
                      FOZZ. Dlatego dopóki nie odkryjemy jakiegoś zagranicznego pierwowzoru FOZZ, to
                      będziemy uważali, że jest to oryginalny "polski" wkład do znanych gdzie indziej
                      technik zorganizowanego ograbiania bezbronnych społeczeństw i krajów. W wolnym
                      polskim parlamencie, przy trzecim już naszym niekomunistycznym rządzie, nie
                      toczy się debata nad katastrofalnymi skutkami zastosowania Scenariusza
                      argentyńskiego w warunkach polskich. Sprawy, które dla zwykłego przechodnia na
                      ulicy są widoczne gołym okiem, jakoś umykają uwadze naszych posłów i senatorów.
                      Zadajemy sobie pytanie: Wiedza? Zdają sobie sprawę? Czy też zajęci walką o e
                      t o s nie maja o niczym pojęcia? Jako prawdziwi humaniści nie maja głowy do
                      rachunków?....

                      • fritz.fritz Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba 13.11.05, 22:56
                        Gość portalu: 123456 napisał(a):

                        > "Balcerowicz dzialal niezwykle szybko.
                        > > Bardzo mozliwe dzieki temu uniknieto wlasnie rozpadu i ogromnego kryzysu.
                        > "
                        >
                        > chyba żartujesz?

                        On dzialal szybko, to nie znaczy ze optymalnie czy dobrze.

                        To czym dalej piszesz, odnosi sie do jakosci dzialania. A to jest zupelnie inna
                        historia.

                        I odnosi sie rowniez do sytuacji prawnej w Polsce, ktora byla kastrofalna. Ta
                        sytuacje zawdzieczamy patologii a nie Balcerowiczowi. Ustawy sejmowe mogly
                        tylko zmienic sytuacje. Za to jest odpowiedzialny ten uklad, ktory wlasnie PiS
                        chce zlikwidowac. Miejmy nadzieje, ze mu sie uda.

                        Zdaje sie, ze nowy rzad bedzie staral sie naprawde FOZZ wyjasnic, cos takieg
                        slyszalem. Miejmy nadzieje, ze sie nie przeslyszalem, bo sprawa jest naprawde
                        ciekawa, niezaleznie od tego, czy winnych mozna ukarac, czy nie.
                        • Gość: 123456 nic nie wyjaśnią,.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 23:12
                          przeczytaj sobie tutaj o mechanizmach Fozzu;

                          www.naszawitryna.pl/ksiazki_140.html


                          • fritz.fritz Re: nic nie wyjaśnią,.. 13.11.05, 23:16
                            dziekuje, przy okazji przejrze
            • dj80 Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba 13.11.05, 21:20
              Przed napisaniem takiego posta radziłbym zapoznać się z wynikami finansowymi BGŻ. Bo biedaku wyszedłeś na barana - do BGŻ Państwo dopłaciło w ostatnich latach kilkaset milionów zł, więc mamy z tego banku masę korzyści, nie ma co... Lepiej byłoby to za darmo oddać, niż non stop dokładać do interesu.
              • fritz.fritz Re: Dowcip polega na tym, ze to nie sa polskie ba 13.11.05, 21:49
                dj80 napisał:

                > Przed napisaniem takiego posta radziłbym zapoznać się z wynikami finansowymi
                BG
                > Ż. Bo biedaku wyszedłeś na barana - do BGŻ Państwo dopłaciło w ostatnich
                latach
                > kilkaset milionów zł, więc mamy z tego banku masę korzyści, nie ma co...
                Lepie
                > j byłoby to za darmo oddać, niż non stop dokładać do interesu.

                zgadza sie. Ale je nie pisalem nic o tym banku. Tylko z bilansem BGZ jest
                jeszcze cos innego: on spelnia role banku do specjalnych poruczen panstwa;
                innymi slowy nie znam przyczyn tego dlugu. Teraz nie pamietam wiecej na ten
                temat.
              • mikronezja A swoją drogą to dziwne, nam się nie opłaca ... 13.11.05, 21:55
                i dokładamy a inwestorowi zagranicznemu się opłaca i jeszcze zyski wyciąga
                (zakładam, że nie jest masochistą finansowym). I tak jest nie tylko w
                dziedzinie bankowości. Tak się zastanawiam czy tomy coś źle robimy czy też
                (spiskowa teoria dziejów) ktoś chce, że byśmy tak myśleli, bo wtedy jest
                łatwiej smaczne kąski wyjmować ...
                • fritz.fritz Re: A swoją drogą to dziwne, nam się nie opłaca . 13.11.05, 23:14
                  mikronezja napisał:

                  > i dokładamy a inwestorowi zagranicznemu się opłaca i jeszcze zyski wyciąga
                  > (zakładam, że nie jest masochistą finansowym). I tak jest nie tylko w
                  > dziedzinie bankowości. Tak się zastanawiam czy tomy coś źle robimy czy też
                  > (spiskowa teoria dziejów) ktoś chce, że byśmy tak myśleli, bo wtedy jest
                  > łatwiej smaczne kąski wyjmować ...

                  Czasami byla to tylko kwestia kapitalu pozwalajaceg przejsc przez okres
                  transformacji. A potem bank wracal do formy. I rowniez tego, ze dopiero wtedy
                  banki przestawaly byc panstwowe a komputeryzacja i caly ten biznes wymagal
                  odpowiednich nakladow. To byl wlasnie ten okres przejsciowy, kiedy mozna bylo
                  bardzo tanio dzieki patologiom postkomunistycznym nabyc bardzo duzo bardzo
                  dobrych rzeczy, o ile miala sie pieniadze. Patologie chce PiS teraz wykonczc.
                  Ale straty zostaly juz wyrzadzone.
            • miss.take A odsetki od lokat 13.11.05, 22:50
              fritz.fritz napisał:

              > caly zysk idzie za granice, jest elegancko eksportowany.

              Ktore bank wyplaca oszczedzajacym w nich polakom tez sa elegancko eksportowane?
              • fritz.fritz Re: A odsetki od lokat 13.11.05, 23:02
                miss.take napisał:

                > fritz.fritz napisał:
                >
                > > caly zysk idzie za granice, jest elegancko eksportowany.
                >
                > Ktore bank wyplaca oszczedzajacym w nich polakom tez sa elegancko
                eksportowane?

                One nie naleza do zysku netto!
            • anna-dark Co ma Polska z zysku NIE-polskich banków??? 13.11.05, 23:06
              Co ma Polska z zysku NIE-polskich banków???
            • Gość: LMB Zysk i inwestycja nie mają narodowości IP: *.icpnet.pl 13.11.05, 23:58
              > caly zysk idzie za granice, jest elegancko eksportowany.

              Wcześniej był elegancko importowany. Zagraniczny właściciel za darmo banków nie
              dostał.

              > Polski jest PKO w 52%

              Od razu widać - po jakości obsługi ;)

              > To znaczy sie, to co zarabiaja jest wydawane gdzies w szerokim swiecie.

              Lepperiada. Tak przy okazji, co to za nowomowa z "to znaczy sie"?

              > Moze uda im
              > sie obok dzilalnosci spoldzielczej rozwinac rowniez service bankowy. Wtedy
              > zarobek skokow bylby wydawany w Polsce.

              Świat dąży do globalizacji, ty mówisz o czymś przeciwnym. Nie mam nic przeciwko,
              żeby Związki Spółek Zarobkowych i Gospodarczych (obecnie SKOK) wydawały
              pieniądze za granicą. Oby na dobry interes.

              > Wniosek: chcesz, zeby z zyski skladajace sie z twoich oplat byly wydawane w
              > Polsce i w ten sposob przyczynialy sie do zamoznosci w kraju i mniejszego
              > bezrobocia, miej konto i pozyczj w SKOKach.

              Lepperiada. Chcesz mieć pieniądze? Inwestuj tam, gdzie zwrot. Nie rozglądaj się
              za narodowością zysku.

              > W ten sposob pomozesz innym i przede wszystkim rowniez sobie!

              Nie jest prawda jakoby. Moimi klientami są m.in. banki, ale jakoś żaden SKOK nic
              u nas nie wydał. Nasze usługi nie są drogie, bo nawet firmy robiące dla
              rolnictwa u nas kupują. SKOK pewnie skończy pożyczając po 30 złotych wyborcom
              Leppera. Jakoś nie widzę w tych firmach ani ducha ZSZiG, ani nowoczesnego
              biznesplanu
              • Gość: Cielenaniedziele Nie ma to i jest problem IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.05, 00:29
                A USA jest ustwa nakazujaca instytucjom finansowym inwestowac czesc srodkow w
                stanie, w ktorym je zebraly, a u nas jak przychodzi recesja nikt kasy pozyczac
                nie chce, bo nie musi iklopot robi sie jeszcze wiekszy
              • anna-dark ...ale mają właścicieli... 14.11.05, 09:59
                ...ale mają właścicieli...
              • pendrek_wyrzutek "Świat dąży do globalizacji" 14.11.05, 15:21
                Gość portalu: LMB napisał(a):

                > Świat dąży do globalizacji

                Na poczatku XX wieku tez "dazyl" i takze w latach 1920-tych.
                Wiemu jak to sie skonczylo.
          • anna-dark Jakie są tego pozytywne skutki dla Polski??? 13.11.05, 23:10
            Jakie są tego pozytywne skutki dla Polski???
            • fritz.fritz Re: Jakie są tego pozytywne skutki dla Polski??? 13.11.05, 23:18
              anna-dark napisała:

              > Jakie są tego pozytywne skutki dla Polski???

              Lepszy jakikolwiek bank niz "zaden" bank.

              Problem polega na tym, ze banki te juz opanowaly rynek i nie zamierzaja sie
              wycofac. A byloby zupelnie niezle, gdyby zrobily troche wiecej miejsca.

              Jezeli chcesz naprawde zmienic sytuacje, popieraj SKOKi. :)
      • Gość: KUKU Re: Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.kp.mofnet.gov.pl / *.mofnet.gov.pl 14.11.05, 08:00
        TYLKO ZMIENIŁ SIĘ SYSTEM NALICZANIA REZERW OD 2005 I DLATEGO MAJĄ TAKIE ZYSKI
    • Gość: klf Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 17:57
      jak to Lepper przeczyta to będzie się działo. od razu będzie chciał tą kasę
      z banków wyciągnąć i rozdawać
    • Gość: Viking Re: Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.elisa-laajakaista.fi 13.11.05, 17:59
      podnieść podatek od lichwy i prowizji :)
      • Gość: bankrut Re: Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 18:04
        przy takiej lichwie to nic trudnego
    • Gość: ludwik dork Szczyt sarkazmu wg. Wybiórczej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 18:01
      "polskie" banki :)
      • Gość: maslaczek Nazywaj sobie ku chwale Rydzyka i jego moherowej IP: *.sympatico.ca 13.11.05, 18:51
        Nazywaj sobie te banki, ku chwale Rydzyka i jego moherowej bandy,
        bankami polsko-pienieznymi. Moze sie lepiej poczujesz i kac przejdzie.
        • Gość: monter Odczep sie Maslaczek od Ojca Rydzyka i nie IP: *.cable.ubr07.croy.blueyonder.co.uk 13.11.05, 21:53
          wyzywaj porzadnych ludzi. Siedz w tej Kanadzie i mieszaj zaprawe, a od Polski i
          polskich spraw sie odczep. Ludzie radio zbudowali, ludzie chca je finansowac i
          ludzie chca go sluchac. To jest ich dzielo i sluzy wszystkim. Nawet tym, ktorzy
          go sluchaja nie placac zlamanego grosza. Pewnie i ty szyderco sluchasz Radia na
          tzw. krzywy ryj, mimo ze o jego zalozycielu i wspierajacych go osobach tak
          podle sie wyrazasz. Ludzie moga wyrazac opinie jakie chca, nawet o bankach i na
          tym polega demokracja. Jednak niektorzy wyjechawszy z Polski maja nadal
          problemy ze zrozumieniem oczywistych zasad cywilizowanego swiata.
    • Gość: czytelnik Re: Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 18:18
      Polskie banki...ha,ha, właśnie to jest G.Wyborcza. Kolejna informacja
      wiarygodna tej gazety:)
      • Gość: pies szczal na was a jakis podatek to scierwo placi? IP: *.hsd1.wa.comcast.net 13.11.05, 19:08
        zyski? ograbianie ludzi nazywacie zyskami? ile to scierwo placi podatkow to mnie
        interesuje, ale pieprzony michnik udaje durnia w tej sprawie.
    • polakmoronslayer Re: Polskie banki pękają od pieniędzy 13.11.05, 18:19
      Trzeba to wszystko zabrac i solidarnie rozdac.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Niech zyje kaczoland ze stolyco w kaczogrodzie.
    • Gość: antykretyn [...] IP: *.fbx.proxad.net 13.11.05, 18:22
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: konik Re: CZY TO SA WOGOLE POLSKIE BANKI? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.11.05, 18:24
        Skoro tak plujecie na Gazetę Wyborczą, to po jaką cholerę tu włazicie i czytacie
        wszystkie artykuły, co?
        • Gość: antykretyn Re: CZY TO SA WOGOLE POLSKIE BANKI? IP: *.fbx.proxad.net 13.11.05, 18:26
          Gość portalu: konik napisał(a):

          > Skoro tak plujecie na Gazetę Wyborczą, to po jaką cholerę tu włazicie i
          czytaci
          > e
          > wszystkie artykuły, co?


          Aby ukrecic leb i przeciwstawic sie zydowskiemu oglupianiu Polakow
          • Gość: LMB Re: CZY TO SA WOGOLE POLSKIE BANKI? IP: *.icpnet.pl 14.11.05, 00:11
            > > Skoro tak plujecie na Gazetę Wyborczą, to po jaką cholerę tu włazicie i
            > > czytaci e wszystkie artykuły, co?
            >
            >
            > Aby ukrecic leb i przeciwstawic sie zydowskiemu oglupianiu Polakow

            Autor: Gość: antykretyn IP: *.fbx.proxad.net

            Ale przecież ty jesteś amerykaninem, zapisz się do jakiejś faszystowskiej
            organizacji i u siebie pisz takie bzdury.
        • Gość: emeryt Re: CZY TO SA WOGOLE POLSKIE BANKI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 18:29
          cieszcie się debile
          doją was nic w zamian nie dając
          kasa idzie do kieszeni pejsatych
          • Gość: stachu Goim też czytają wyborczą IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.11.05, 00:13
            No, goim, wytłumacz mi czemu tylu goim czyta Wyborczą, skoro ona taka pejsata jest?
        • Gość: skopac cie gnoju [...] IP: *.hsd1.wa.comcast.net 13.11.05, 19:13
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • pro-adas313 Re: CZY TO SA WOGOLE POLSKIE BANKI? 13.11.05, 20:51
          Bo przekonywać przekonanych jest nuuuudno.
      • Gość: antykretyn [...] IP: *.fbx.proxad.net 13.11.05, 18:25
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • katolik_polski1 BANK OF IZRAEL TO MOJA PIENIADZA 13.11.05, 18:32
      • carlitos35 Katolikowi, po katolicku... 13.11.05, 19:03
        żydzi, homoseksualiści, obcy kapitał i wszelka dekadencja i kosmopolityzm - Be,
        Be !
        ===================================

        Re: BANK OF IZRAEL TO MOJA PIENIADZA
      • Gość: ateista Re: BANK OF IZRAEL TO MOJA PIENIADZA IP: *.fbx.proxad.net 13.11.05, 20:50
        Mam nadzieje ze katolik wcale nie koniecznie musi oznaczac rasista, homofob, antysemita, czy ciemniak.
        mam nadzueje ze istnieja katolicy dobrzy, inteligentni i otwarci
        • pro-adas313 Re: BANK OF IZRAEL TO MOJA PIENIADZA 13.11.05, 20:53
          Ateista to też wierzący, tylko nie wie w co. Najczęściej, prawie zawsze,
          fanatyk ... nihilizmu.
        • Gość: LMB Nawet w Polsce spotkałem katolika! (prawdziwego) IP: *.icpnet.pl 14.11.05, 00:16
          > mam nadzueje ze istnieja katolicy dobrzy, inteligentni i otwarci

          Siur, pewnie i tak. W Hiszpanii, Irlandii... Nawet w Polsce kiedyś jednego
          spotkałem, ale był prezesem dużej firmy. Kultura, panie.

          Wśród populusa jednak sam beton, antysemityzm, homofobia... ciekawe to wszystko,
          bo ci ludzie nie są w stanie powiedzieć który z sąsiadów jest Żydem, który gejem
          itp (a jest ich sporo). Smiało można powiedzieć, że taki katolik polski nigdy
          geja nie widział (Zyda tak, przynajmniej na zdjęciu w książce historii), a
          strasznie się go boi.
    • Gość: Bodzio Re: Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.05, 18:34
      Becikowe jest pewne 1000 na każdego nowego to ca 400000 banki na to stać
      • pro-adas313 Re: Polskie banki pękają od pieniędzy 13.11.05, 21:01
        Cos w tym jest bodzio,

        Jesli wierzyc Wybiórczej, to PKO do wrzesnia wypracował 1,13 mld zł. Gdyby z
        tego oddał 10 procent w ramach opisu podatkowego, to pewnie sam z dwoma innymi
        bankami daliby radę zafundować becikowe.
        Mógłby to gratis wykorzystać w reklamie. Co za głąby ten bank prowadzą. Nic nie
        wiedzą o marketingu
    • tango9 Re: Polskie banki pękają od pieniędzy 13.11.05, 18:36
      I tam też są moje, prawdziwe moje prawdziwe pieniądze. Ale co ja mam teraz
      zrobić? Jak bank od moich pieniędzy pęknie to będzie banca rotta (pęknięty
      bank), czyli bankructwo. I co wtedy? Muszę poradzić się nowej pani minister od
      finansów. Ta to na pewno wie.
    • Gość: edek Juz pol Polski w objeciach bankow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.05, 18:57
      10% ludzi jest niewyplacalnych, srednie oprocentowanie 15% plus prowizje. Polska to bankowe eldorado, inaczej wyglada dla bioracych wyosko oprocentowane dlugoterminowe pozyczki. % lat to jest cholernie dlugo, przy tej koniunkturze swiatwej i europejskiej, prawie finasowe samobojstwo. Potem trzeba oddac za pol darmo dom, mieszkanie, grunt, bankom. Tak to rosnie panstwo w panstwie, bez granic. Polska Bankowa.
    • Gość: ja Re: Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.mynow.co.uk 13.11.05, 18:57
      polskie banki ?
    • Gość: Złodziej Re: Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.parkowe.pol / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 19:08
      To trzeba pomyśleć aby im ulżyć, i podzielili się z biednymi.Teraz prezes
      Milenium będzie brał nie 400tyś miesięcznie , a grubo więcej.
    • pendrek_wyrzutek "Polskie banki"? 13.11.05, 19:11
      "Najjaśniej świeci gwiazda Pekao. Bank z żubrem w logo od stycznia do września
      wypracował już 1,13 mld zł."

      ZA ILE zostal ten bank sprzedany?
    • Gość: fantomas Re: Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.05, 19:22
      A kto pamięta za ile Balcerowicz i jego klika sprzedali nasze banki ?
      No właśnie, mniej więcej za tyle ile już mają zysku w tym roku.
      A jak to się nazywało ? No tak, prywatyzacja !
    • Gość: turbodizel Re: Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.11.05, 19:47
      Z artykulu: "Pekao od stycznia do września udzielił szybkich pożyczek za 1,2
      mld zł. To aż cztery razy więcej niż rok temu!"
      Czyli to jest zrodlem zwiekszonych obrotow i zyskow. Sa to w wiekszosci
      wysoko oprocentowane pozyczki krotkoterminowe. Dodatkowy zysk wynika z
      zadluzania sie ludzi, tym razem u obcych lichwiarzy, bo banki naleza do
      kapitalu zagranicznego. Ten "zysk" niczego nie produkuje, tylko obniza przyszla
      konsumpcje o sume zaplaconych odsetek. Wysoko oprocentowany kredyt na
      konsumpcje jest pasozytniczym zabiegiem, a "pekanie bankow w szwach" swiadczy o
      tym ze banki przejmuja role lombardow.
    • Gość: kasa musialbym spasc na glowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.05, 19:59
      zeby dawac swoje pieniadze jakims zwisielcom na lokaty.
      tfu!!
    • Gość: turbodizel Banki pękają od pieniędzy IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.11.05, 20:00
      Z artykulu: "Pekao od stycznia do września udzielił szybkich pożyczek za 1,2
      mld zł. To aż cztery razy więcej niż rok temu!"
      Czyli to jest zrodlem zwiekszonych obrotow i zyskow. Sa to w wiekszosci
      wysoko oprocentowane pozyczki krotkoterminowe. Dodatkowy zysk wynika z
      zadluzania sie ludzi, tym razem u obcych lichwiarzy, bo banki naleza do
      kapitalu zagranicznego.
      Ten "zysk" niczego nie produkuje, tylko obniza przyszla
      konsumpcje o sume zaplaconych odsetek. Wysoko oprocentowany kredyt na
      konsumpcje jest pasozytniczym zabiegiem, a "pekanie bankow w szwach" swiadczy o
      tym ze banki przejmuja role lombardow.

    • Gość: rom48 Oj niedlugo, lepiej niech jako dolary wywioza z IP: *.rybnet.pl 13.11.05, 20:05
      kraju. Jakt to leperowcy uslysza to juz nie beda musialy pekac oni je rozgrabia lub raczej sprywatyzuja. Te prywatne tez:DDDD
    • Gość: bb Re: Polskie banki pękają od pieniędzy IP: *.k1.pl 13.11.05, 20:11
      mam pytanie: pko sa + bph prawie 2 miliardy zysku za trzy kwartały tego roku!
      czy ktoś wie za ile te banki zostały sprzedane
    • Gość: murzynek bambo Ale LUD pęka od głodu buehehe . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 20:14
    • szabada Re: Polskie banki pękają od pieniędzy 13.11.05, 20:28
      Czyli nie jest dobrze, bo to oznacza, ze zamiast lokowac pieniadze w inwestycje
      i pomnazac kapital, banki wola 'pekac od pieniedzy' i zarabiac na oprocentowaniu
      kredytow.
      Ostatnio podobno takze firmy 'pekaja od pieniedzy'. Kolejny dowod na to, ze nie
      jest dobrze, bo te takze powinny pomnazac pieniadze w inwestycjach.
      Ciekawe jak to wszystko sie dalej potoczy.
    • roma25 Re: Polskie banki pękają od pieniędzy 13.11.05, 20:32
      Wystarczy teraz zestawic sobie zysk wypracowany przez te banki od momentu ich
      pseudoprywatyzacji i obok za ile różne szuje z UW i inni je sprzedali i wiadomo
      będzie na czym polega geniusz tego mendy od schładzania gospodarki, a ostatnio
      kawalera orderu orła białego. I taką prywatyzację gotowały nam "demokraci" i
      platfusy. W normalnym kraju ten ekonomiczny debil Balcerowicz zostałby za takie
      działania jak z bankami skrócony o głowę. Podobnie Walzowa, Lewandowski i inni.
      A przeciez w taki sam sposób oddano nie tylko banki.
    • at_work Re: Polskie banki pękają od pieniędzy 13.11.05, 20:37
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka