Gość: Gall Anonim
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.02.06, 22:11
Jak juz wspominalem, cieszyc sie moga chyba jedynie ci ktorzy buty produkuja. Reszta moze sie jedynie zasmucic. Niektore argumenty sa IMO wyjatkowo naciagane. Skoro zerowe clo jest zle, 50% lepsze, ale nie wystarczajace, to moze najlepsze byloby clo na poziomie 2000%? Wiem, wiem, naigrywam sie. Trudno jednak tego nie robic, jesli wg zalaczonej tabelki w kraju o populacji ponad 38 mln robi sie 37 mln par butow. Zakladajac ze niczego nie eksportujemy i nie importujemy, wypada mniej niz butow na kartki w latach 80tych (przypadaly dwie pary rocznie) czy podczas rewolucji kulturalnej w Chinach.