Dodaj do ulubionych

UOKiK podejrzewa, że PZU naciąga klientów

11.08.06, 00:58
Ale przecież nie tylko PZU robi tak z częściami: ostatnio zrobił tak HDI
SAMOPOMOC w której likwidowałem szkodę a spracy był ubezpieczony u nich. Też
dali mi tylko zamienniki. Z tego co słyszałem to większość firm tak robi.,
Więc niech UOKiK zajmie się wszystkimi a nie tylko PZU nawet jeśli on jest
największy
Obserwuj wątek
    • magia34 Re: UOKiK podejrzewa, 11.08.06, 07:38
      a naród wie.
    • Gość: anytrip Re: UOKiK podejrzewa, że PZU naciąga klientów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.06, 07:58
      Najlepsze jest to, że do szkody całkowitej liczą części oryginalne - żeby nabić
      te 70% wartości pojazdu, a jak nie wyjdzie i możliwa jest naprawa to w
      rozliczeniu liczą zamienniki! i to jest skadal! tak było w moim przypadku miałem
      pakiet w PZU, i w przypadku mojego znajomego. Poza tym wiedzą, że ludzie rzadko
      się odwołują i strasznie naciągają, w moim przypadku - po kolizji miałem
      dziurawą chłodnicę - a 'experci' z PZU kazali mi ją sobie 'polepić'! odwołałem
      się (nie wymaga to wielkiego zachodu, wystarczy napisać pismo) i... dali mi
      pełną kwotę na chłodnicę! więc walczcie o swoje ludzie! składki płaci się
      złodziejsko wysokie, a oni zamiast podejść rzetelnie do sprawy to patrzą jak
      człowieka okraść..
      • Gość: dosik155 Re: UOKiK podejrzewa, że PZU naciąga klientów IP: *.telpol.net.pl 11.08.06, 09:25
        to samo robi Warta,jeszcze wprowadza w błąd.Najpierw powiedziano mi,że za auta
        ze szkodą całkowitą nie kupują
        a kiedy zdecydowałam naprawić to mi wysłano pismo,że zrezygnowałam z
        odsprzedaży złomowanego auta na kwotę....Wtedy już nie mogłam zmienić decyzji
    • Gość: KomMentator Re: UOKiK podejrzewa, że PZU naciąga klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 08:19
      Moje ostatnie doświadzenie : AC w PZU - 3918 zł (nieskorzystałem)
      TUW na Poczcie - 1289 (chyba skorzystam)
    • Gość: rzeczoznawca Re: UOKiK podejrzewa, że PZU naciąga klientów IP: *.devs.futuro.pl 11.08.06, 08:49
      No i słusznie,że UOKiK poejrzewa, że PZU naciągą klientów, ale to dotyczy
      rowneiż wszystkich firm ubepieczeniowych w tym Warty,HDI, Samopomoc, PTU
      etc.Wszystkie firmy ubezpieczeniowe oszukują poszkodowanych niezależnie czy
      jest to szkoda z AC czy z OC. Zaniżaja wartośc cześci zamiennych stosując
      jakieś wirtualne ceny części , a przy tym stosują jeszcze ubytek wartości tych
      cześci, zaniżają ceny robocizny , stosują rzeczywiście granicę opłacalności
      naprawy na poziomie ok. 70%, a nawet poniżej 70% w zalezności , która to firma
      ubezpieczeniowa i nie wypłacają podatku VAT, chociaż w tej kwestii są
      jednoznaczne uchwały SN, że odszkodowanie musi zawierać też podatek VAT ,
      bowiem to oczywiste, że kupując części rynku zawieraja podatek VAT. A ponadto
      kwalifikacja uszkodozeń przez przedstawicieli jest tak szacowana, żeby
      odszkodowanie było jak najniższe. Stosowanie metody rozliczania szkody metoda
      szkody całkowitj jest powszechne , bowiem ten sposób rozliczania szkody jest
      najkorzystniejszy dla firmy ubezp., ale nie jest korzystny dla poszkodowanych.
      Przy rozliczania szkody całkowitej stosują jak najniższą wartośc samochodu
      przed wypadkiem w stanie nieuszkodzonym , a wartośc samochodu po wypadku pomimo
      nawet znacznego uszkodzenia stosują jak najwyższą, aby róznica między tymi
      wartościami byla jak najniższa , a zatem ,żeby kwota odszkodowania była jak
      najniższa. W sumie to oszukancze procedery firmy ubezpieczeniowych mające na
      celu jedynie oszukanie poszkodowanego i wypłate jak najniższego odszkodowania.
      Najlepiej jakby poszkodowany zgłaszając szkodę miał swoja wycenę szkody i
      wiedział o jaką kwotę odszkodowania chodzi i o jaką kwotę ma się upominać, a
      nie opierać się jedynie na oszukańczych wyliczenia firm ubezpieczeniowych.Takie
      prawo każdemu poszkodowanemu przysługuje, bowiem w każdym przypadku to sa
      roszczenia poszkdoowanego , z tym tylko ,że większe prawa poszkodowany ma
      jeżeli rozlicza szkodę z OC , a mniejsze w ramach umowy dwustronnej z firma
      ubezpieczniową z AC. Póki co to trzeba wziąśc bezsporna kwote odszkodowania , a
      o resztę się upominać nawet na drodze sądowej, gdzie zawsze wynik jest
      korzystny dla poszkodowanego. Licze, że UOKiK wreszcie zajmie się tym
      problemem .
      • Gość: mika Re: UOKiK podejrzewa, że PZU naciąga klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 09:55
        Mój mąż też jest rzeczoznawcą i w dodatku biegłym sądowym. Jeszcze nigdy!!!!
        nie przegrał sprawy w imieniu klientów indywidualnych przeciwko
        ubezpieczycielom. To chyba mówi samo za siebie! Wszyscy wiedzą że zyski i
        wyniki są narzucane przez centrale, że oszukują jak mogą, a UOKIK podejrzewa?!
        GDZIE MY ŻYJEMY DO CHOLERY!
    • Gość: Anja Re: UOKiK podejrzewa, że PZU naciąga klientów IP: .254.* / *.amigon.de 11.08.06, 09:44
      UOIiK nie ma po podejrzewać, to są fakty...
      Dlaczego przy sumie ubezpieczenia AC równej mniej więcej wartosci samochodu
      dostałam odszkodowanie pomniejszone o "pozostałości" wycenione na połowę
      wartości samochodu??
      Co ja mam sobie z "pozostałościami" zrobić - w ogródku k*wa postawić?

      Nigdy w życiu nic nie ubezpieczę w PZU.

      pozdrawiam,
      • Gość: pyra III Re: UOKiK podejrzewa, że PZU naciąga klientów IP: *.echostar.pl 11.08.06, 10:15
        UOKiK "podejrzewa" bo to dopiero poczatek postepowania!!! A nie mozna na
        poczatku postepowania od razu ogłosić że PZU narusza prawo... Od stwierdzenia
        faktów i stwierdzenia naruszenia prawa jest właśnie to postepowanie. Sąd karny
        takze nie ogłasza wyroku na początku przewodu sądowego...

        A UOKiK zajmuje sie tylko PZU bo prawdopodobnie tylko oni mają pozycje
        dominujaca na rynku tzn. 40% lub wiecej...
    • Gość: Lemur Tak jak Link4 IP: *.aster.pl 11.08.06, 10:15
      Dokładnie takie same praktyki stosuje Link4.
    • Gość: Mazi PZU naciąga klientów IP: *.toya.net.pl 11.08.06, 11:16
      Firmy ubezpieczeniowe stosują wiele wybiegów, żeby uniknąć wypłaty
      odszkodowania. Jednym z nich jest konieczność dostarczenia obu oryginalnych
      kluczyków do samochodu przy zgłoszeniu kradzierzy. Rzekomo po to, żeby uniknąć
      wypłaty za lipną kradzież.
      Tutaj pojawiają się jednak dwie podstawowe kwestie:
      1) Żaden z ubezpieczycieli, przy zawieraniu polisy dotyczącej kradzieży, nie
      sprawdza czy ubezpieczający pojazd dysponuje oryginalnymi kompletami kluczyków
      do samochodu, a przecież większość samochodów używanych, ma przynajmniej jeden
      z kluczyków dorobiony...
      2) Jeżeli żeczywiście ubezpieczycielom chodzi o wyeliminowanie lipnych
      kradzieży, to nie tędy droga. Przecież każdy może dorobić kluczyk (nawet z
      zabezpieczeniami elektronicznymi), zgłaszając się do dilera czy serwisu danej
      marki.
      Można potem jeździć na dorobionym kluczyku i z takim właśnie "doprowadzić do
      kradzieży". Oryginalne kluczyki oficjalnie mamy oba, a przecież prawda o
      zdarzeniu jest zupełnie inna...

      Na koniec jeszcze jedna rzecz. Mimo, że jeździłem różnymi samochodami, w
      różnych kolorach i napędzanych różnym paliwem (benzyna i diesel), żaden
      ubezpieczyciel, a już na pewno nie PZU, nie zająknął się nawet odnośnie
      dodatkowych zniżek przy ubezpieczeni OC. A przecież za jasną barwę pojazdu, w
      PZU jest 5 procent zniżki, za samochód z silnikiem wysokopr ężnym jest kolejne
      5 procent zniżki. O tym jednak PZU przezornie milczy, naciągając klientów na
      dodatkowe, niczym nie uzasadnione koszty...
      Pamiętajcie zatem drogie koleżanki i koledzy kierowcy, zapytać ubezpieczyciela
      o te głęboko ukrywane zniżki...
      • Gość: audi tt Re: PZU naciąga klientów IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 11.08.06, 11:53
        dziwne te stwierdzenia,bo kazde dziecko dzisiaj wie,ze tzw.ubezpieczenia
        komunikacyjne sa dla wielu firm ubezpieczeniowych duzym minusem finansowym!i
        inne segmenty musza te straty nadrabiac.faktem jest to ,ze firmy
        ubezpieczeniowe oszukuja!tylko przy tej ilosci wyludzen,oszustw,ze strony
        ubezpieczonych,nigdzie nie moglibysmy wlasnego auta ubezpieczyc!a jak juz to
        skladki bylyby nie do zaplacenia!i to jest odpowiedzia ,dlaczego firmy
        ubezpieczeniowe robia tak a nie inaczej!
        • Gość: MM Re: PZU naciąga klientów IP: *.acn.waw.pl 11.08.06, 12:59
          Aktualnie "ćwiczę" naprawę swojego samochodu uszkodzonego w wyniku kolizji
          drogowej. Ja jestem poszkodowanym, a naprawa z OC sprawcy. Obaj jesteśmy
          ubezpieczeni w PZU.
          Jeszcze nie wiem jak to sie skończy ale na razie koszt naprawy wg. PZU jest na
          poziomie 50% kosztów serwisu (ASO).

          Odnośnie ostatniego postu:
          Każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie. Tzn. że jeśłi jest
          podejrzenie wyłudzenia to należy to wyjaśnić ze wszystkimi konsekwencjami - dla
          wyłudzającego jeżeli podejrzenie jest słuszne albo dla ubezpieczyciela jeżeli
          posądził bezpodstawnie.
          Przerzuczanie na pozostałych ubezpieczjących się kosztów nieudolności, braku
          konsewkwnecji, nieżyciowych procedur etc. nie jest niczym uzasadnione. Chciałbym
          aby moja polisa była oceniona (tym samym wyceniona czyli wyskość składki) w
          oparciu o indywidualne ryzyko jakie to ze sobą niesie.
          Składki liczone w oparciu o to że tak już jest, że drogi nierówne, że kierowcy
          jeżdżą za szybko, że samochody w takim a nie w innym stanie technicznym są
          pewnym uśrednieniem. Tylko z tego potem powstaje konieczność naciągania
          klientów, gdy wcześniej - w moemncie wystawiania polisy - coś nie została
          doszacowane.

          Sam jestem ciekaw jak dalej potoczą sie sprawy likwidacji mojej szkody. Z tego
          co juz się zorientowałem czeka mnie batalia o wysokość odszkodowania oraz o
          części zamienne (oryginalne czy "alternatywne").

          Ciekaw jestem jaka jest opinia w tej materii o wykładni art. 363 KC odnośnie
          oceny praktyk PZU przy wypłacie odszkodowań z OC?
    • Gość: bipop PZU Naciąga IP: *.chello.pl 11.08.06, 17:53
      kilka lat temu w moje stare audi pukneło z tyłu inne auto: pogięta rura
      wydechowa i zderzak. I okazało sie ze auto do kasacji. Oddali 70% wartości auta.
      Takie zachowanie powinno się z miejsca ukrucic z tego względu że ubezpieczenie
      OC jest obowiązkowe i kierowca nie ma wyboru - musi sie ubezpieczyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka