damnog
21.01.07, 02:46
Sztyglicu mój Ty drogi, bojowniku w walce o dobro Światowego Proletryatu
nieustraszony, zrozum, że ci, których tak skwapliwie zwalczasz bluzgając im od
liberałów, wcale liberałami w rozumieniu klasycznym nie są, ale przynależą do
tej samej rodziny etatystów i "propaństwowców", z której i Ty, Towarzyszu
Niezłomny się wywodzisz. To, że mieszkają na drugim końcu miasta nie jest
żadnym powodem aby się ich wyrzekać. Jedziesz Ty po jankeskich
"konserwatystach", sierotach po Towarzyszu Bernsztajnie (vel Trockim), jakbyś
nie znał cyferek, które do różnych ważnych statystyk ci "konserwatyści"
dołożyli. Jakbyś nie wiedział, że bieżący Rząd okupujący tereny Am. Płn. jest
najbardziej "big", a Państwo "welfare" w historii tamtych terenów. Bruździsz
"liberałowi" Grynszpanowi, a nie widzisz, że to najbardziej wesoły drukarz
jakiego spłodziła amerykańska ziemia. Tłuczesz "bezdusznych technokratów" z
Międzynarodowego Funduszu Od Papierków Bez Pokrycia alias Walutowego (młodszym
forumowiczom przypominam, że to ta sama instytucja, która napadła na nas po
rzekomym wyzwoleniu się od komuny nasyłając tu niejakiego Sachsa Jeffreya -
ten z kolei wypluł byłego marksistę nawróconego na socjalizm demokratyczny,
niedorobionego monetarystę i - a jakże - "liberała" Balcerowicza) jakbyś nie
czaił, że wierzą oni w siłę Lewiatana niemniej niż Ty, choć może bardziej to
ukrywają. Jakbyś nie wiedział, że to oni wpędzili naród argentyński w nędzę z
której trochę sobie jeszcze powychodzą. Wpędzili nie poprzez odmowę przysłania
kolejnego worka dolarów, ale ustanawiając tamże "izbę walutową" i żyrując
wiarygodność tamtejszych komuchów przez prawie półtorej dekady. I wpędzają
narody kolejne, przywożąc tym świeżo wyzwolonym spod tyranii świecidełka pod
nazwą "bank centralny", żeby chamy nie zapomniały co to znaczy inflacja.
Przestańże więc pieprzyć trzy po trzy.