Stopy procentowe znowu idą do góry

IP: 71.167.135.* 27.06.07, 21:22
Czy tu durna, wsiowa babo zrozumiesz kiedys, ze gospodarka nie moze pedzic
poniewaz gospodarka fizycznie sie nie przemieszcza ale to ciebie warto by w
koncu popedzic od tej prymitywnej tuby propagandowej! ...
    • douglasmclloyd Czy dyżurny ekonomista kraju prof. Leppiej-Juzbylo 27.06.07, 22:57
      nazwał Skrzypka ekonomicznym analfabetą?
    • Gość: Prorok Re: Stopy procentowe znowu idą do góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 23:07
      Okazuje się, że tam gdzie zasiadają ekonomistycy, to nad nimi unosi się duch
      Balcerowicza vel Bucholtza i popełniają te same błedy. Najbardziej odpowiada im
      rola hamulcowego zamiast napędzającego wzrost gospodarki. Czym prędzej należy
      rozpędzić RPP i wysłać ich do diabła. Inflacja jest znacznie poniżej kryterium
      jakie należy spełnić w tym zakresie aby wejść do strefy Euro. Stopy należy
      podnośić dopiero wtedy jak inflacja przekroczy to kryterium.
      • Gość: tomi_78 Re: Stopy procentowe znowu idą do góry IP: *.chello.pl 27.06.07, 23:13
        Szkoda, że nie rozumiesz że lepiej zapobiegać jak leczyć, a co wolisz żeby
        inflacja poszła do 4 % w górę, a wtedy podniosą stopy skokowo na 8 %, czy
        wolisz stopniowy wzrost? Może i RPP jest głupia ale to znaczy, że EBC i
        Szwajcarzy też bo oni stopy podnosili ostatnio częściej niż 2 razy.
        • Gość: inflacjofil 4% to bylby dobry poziom dla szybko rozwijajacej IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 23:17
          nadrabiajacej zapoznienie gospodarki. To jest sprawa podrecznikowa sprawa efekt
          Samulesona Balassy
      • Gość: inflacjofil inflacja moglaby byc wyzej IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.07, 23:15
        RPP moglaby smialo podniesc cel, to jest nieunikniona sprawa. Trzymanie sie
        obecnego celu doprowadzi do spadku wiargodnosci BC lub podwyzek stop, ktore
        zahamuja wzrost, jak w 99. To byloby glupie zmarnowac taka szanse przywrocenia
        na rynk pracy rzeszy niby bezrobotnych i doprowadzenia do nomalnego stanu stopy
        bezrobocia w Polsce. Inaczej mlode pokolenie wyjedzie i za pare lat bedziemy sie
        meczyc z niska stopa zatrudnienia populacji wsparta przez problemy demograficzne.
        • zima0001 Re: inflacja moglaby byc wyzej 27.06.07, 23:58
          okazuje sie że powolne przywracanie normalności na rynku pracy stanowi wg Rady
          zbytnie zagrożenie dla celu inflacyjnego.
          Lepiej widać dogmatycznie trzymać się jakiejs tam wartości - powiedzmy 2,5% -
          niż likwidować szarą strefę i zapewnić tym samym dopływ świeżej gotówki do budżetu.
          Nieco wyzsza inflacja, za to mniejsze bezrobocie, mniejsza dziura budżetowa,
          optymizm konsumentów i przedsiebiorców - chyba warta skórka wyprawki
          • Gość: Edek Re: inflacja moglaby byc wyzej IP: *.49.rev.vline.pl 28.06.07, 00:42
            Przecież (P)osły nic nie kumają.

            E-biznes możesz zacząć i ty !
            www.e-biznes24.eu
            Myślisz ? Więc czytasz !
            tinyurl.com/2w7fvt
    • Gość: aga Re: Stopy procentowe znowu idą do góry IP: *.range81-154.btcentralplus.com 27.06.07, 23:23
      Co ma bezrobocie nie malec jak juz milion polakow w uk siedzi, wiec w kraju
      maleje a tu rosnie...
    • Gość: gosc gadanie czlonka RPP o wplywie EURO2012 IP: *.chello.pl 28.06.07, 00:07
      wydaje sie smieszne jak na dzisiaj, co on pitoli o tym co bedzie za 5 lat.
      Teraz wiadomo, ze rosna place i pompowane sa ceny wszystkiego, na calym swiecie
      podnosza stopy to i w Polsce tez wypada po tym jak inflacja rosnie.
      • Gość: inflacjofil no tak, bo jak w paryzu rozkladaja parasol IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.07, 00:26
        to w wawie tyz ;-))))
        • cyber.wernyhora Stopy w góre - kolejne obietnice dla...."ludu" 28.06.07, 00:33
          Cyber-lira aż załkała, jak usłyszała o podwyżce stóp procentowych.

          Nie gra o sensie podwyżki stóp, ale o wcześniejszych zapowiedziach obecnej
          władzy

          Przypomniała sobie, jak to obiecywano, że nowy Prezes NBP będzie
          antymonetarystą, że nie będzie zwiększania stóp, czyli barbarzyńskiego
          balcerowiczowskiego chłodzenia.

          Cyber-lira pamięta krytykę ostatnich posunięć Balcerowicza i obietnice obecnej
          koalicji, że nie dopuści się do wzmacniania złotego.

          I co – i nic. Mamy kontynuację polityki Balcerowicza. O „aktywnej polityce”
          monetarnej ani dudu.

          Cyber-struny aż jęczą ze zdziwienia i swego rodzaju zachwytu.

          Cud - być popieranym przez takich, wobec których tak regularnie nie dotrzymuje
          się słowa, a chyba kim w głębi ducha się tak naprawdę pogardza.

          Dzięki obecnej władzy w polityce w Polsce słowa straciły jakikolwiek sens –
          fascynujące!

          Polski eksperyment z demokracją – dziwni ludzie u władzy.

          • neo_konserwatysta Re: Stopy w góre - kolejne obietnice dla...."ludu 28.06.07, 03:53
            Prezes NBP jest jednym z dziesięciu członków RPP i podobnie jak jego poprzednik
            może być regularnie przegłosowywany czyli nie mieć wpływu na decyzję rady.
            Zresztą pomiędzy monetaryzmem, a antymonetaryzmem jest cała sporo innych
            podejść. Dlatego obecnie nie mamy stóp na poziomie 4-6% jakby było gdyby RPP
            rządził Balcerowicz.
            • cyber.wernyhora Re: Stopy w góre - kolejne obietnice dla...."ludu 28.06.07, 06:42
              Wszystko to jest "prawie" prawda. Jak się bliżej przyjrzeć, to trudno jest
              jednoznacznie definiować "monetaryste", czy też jego "anty". Ale to jest
              spór "techniczny".

              Cyber-lirze chodzi o to, że tzw. "ludowi", którego zresztą część w to wierzyła,
              mówiono, że po Balcerowiczu, bedzie luźniej, żeby już nie wspominać
              o pomysłach "zbożnego" przeznaczenia rezerw dewizowych. Kto już o tym pamięta,
              ile razy część "ludu" słyszała to od jednego z koalicjantów.

              A teraz, gdy tylko pojawaiją sie jakieś znaki o inflacji, utrzymuje się linię
              Balcerowicza. Tłumaczenie się RPP jest bardzo wygodne. Gdyby miało byc zgodnie
              z obietnicami, to przegłosowany Prezes, co sie też zdarzało Leszkowi B.,
              przynajmniej w mediach mowiłby "ludowi", że on miał inne zdanie i że RPP się
              myli.

              Tak więc neokonserwatysto, cyber-lirze tutaj nie chodzi o meritum. Chodzi o to,
              jak to meritum jest zniekształcane dla "ludu" przed i po.

              Polski eksperyment z demokracją - dziwni ludzie u władzy.

              neo_konserwatysta napisał:

              > Prezes NBP jest jednym z dziesięciu członków RPP i podobnie jak jego
              poprzednik
              > może być regularnie przegłosowywany czyli nie mieć wpływu na decyzję rady.
              > Zresztą pomiędzy monetaryzmem, a antymonetaryzmem jest cała sporo innych
              > podejść. Dlatego obecnie nie mamy stóp na poziomie 4-6% jakby było gdyby RPP
              > rządził Balcerowicz.
              • neo_konserwatysta Re: Stopy w góre - kolejne obietnice dla...."ludu 29.06.07, 01:37
                Prezes przedstawiając komunikat reprezentuje całą Radę, a nie siebie. Byłoby
                wielce szkodliwe, gdyby krytykował decyzje RPP, w momencie w którym by mu się
                nie podobały. Poprzedni prezes końcówce kadencji jedynie "dystansował się" co i
                tak było źle odbierane przez rynek. "Luźniejszą politykę monetarną" to RPP
                zaczęła prowadzić po zmianach personalnych w kadencji 2001-2005 i aktualne
                podwyżki są tego potwierdzeniem. Wystarczy np. poczytać Winieckiego który
                twierdzi (podobnie jak Balcer), że dużo głębsze powinny być już dokonane w
                listopadzie 2006.

                Skrzypek, także z racji swojego niewielkiego autorytetu ma bardzo mały wpływ na
                decyzje rady, a jego poglądy są bliżej nieokreślone. Raczej należy do
                umiarkowanych gołębi. Na pewno jednak jego głos nie jest decydujący - inne
                gołębie, ale za to z dużym autorytetem ekonomicznym (np. profesor
                Sławiński)decydują czy Rada przechyli się w tą czy przeciwną stronę.
              • neo_konserwatysta Re: Stopy w góre - kolejne obietnice dla...."ludu 29.06.07, 01:40
                Co do "ludu" -

                Oczywiście w wypowiedziach dotyczących Balcerowicza, zawsze było dużo populizmu.
                Jednak nie tylko Lepper, ale też wielu ekonomistów z którymi ja osobiście się
                zgadzam twierdzi, że bardzo restrykcyjna polityka prowadzona przez poprzednią
                RPP zaszkodziła gospodarce. Można z tym polemizować, ale faktem jest, że
                podejmowali decyzje kontrowersyjne ekonomicznie.
                • cyber.wernyhora Re: Stopy w góre - kolejne obietnice dla...."ludu 30.06.07, 07:23
                  Cyber-lira krąży wśród „ludu” więc nie lubi słowa populizm. W zależności od
                  tego jak się na to patrzy to jest to „populizm”, albo „rozsądny głos
                  elektoratu”.

                  Wystarczy popatrzeć na wyniki ostatnich wyborów w Polsce. Obecną koalicję
                  wybrała mniejszość skuszona różnymi "populistycznymi" hasłami, w rodzaju
                  Balcerowicz (i w domyśle jego polityka) musi odejść. Jako zagrożenie malowano
                  aprecjację złotego i mówiono, że trzeba go będzie osłabiać. A tutaj widzimy, że
                  nic takiego się nie robi.

                  Cyber-lirze w tym wątku nie chodzi o sensowność działań RPP i „populizm”.
                  Chodzi o to, że RPP z nowym prezesem NBP kontynuuje to, co miało być radykalnie
                  zmienione. Gdzież to osłabianie złotego, które obiecywano „ludowi” i którego
                  tenże lud oczekiwał. Lud oczekiwał także „odzyskania” owej RPP pochodzącej
                  przecież z samego „jądra ciemności” III RP. Kilku z członków Rady weszło
                  przecież tam z rekomendacji (apage…!) niejakiego Hausnera!

                  Okazuje się, że nie tylko lud dał się nabrać. Pamiętacie, jak w kampanii
                  wyborczej Donald Tusk straszył euro za 6 złotych. On też był równie naiwny
                  jak „lud”, tylko w drugą stronę, gdyż traktował poważnie deklaracje wyborcze
                  partii obecnej koalicji. Czyli przegrał na tym, że sądził, że jego polityczni
                  przeciwnicy dotrzymają swych obietnic wyborczych. Przecież to jest
                  fenomenalne!

                  Czy wyobrażasz sobie Neokonserwatysto, co by się działo, gdyby polskie władze
                  zdecydowały się na zamianę części rezerw dewizowych na domykanie budżetu, albo
                  kredyty dla małych firm. A to przecież obiecywano! Także jakieś sądy i komisje
                  dla ciemiężyciela Narodu, niejakiego Leszka B. I co, i nic!

                  Więc lud uwierzył – nie będzie Balcerowicza, to będzie lepiej. Najzabawniejsze
                  jest natomiast to, że w obietnice obecnej koalicji wierzyła Platforma i stąd
                  jej doradcy, skądinąd słusznie krakali, o euro za 6 złotych. Nie przewidzieli
                  nie dotrzymania obietnic przez obecnie rządzących i nie przewidzieli
                  koniunktury – to drugie to ich duży błąd merytoryczny.

                  Fenomen obecnej sytuacji polega na tym, że władze prawie, że nie dotrzymują
                  obietnic. Mogą tak czynić, bo jest dobra koniunktura, między innymi dzięki
                  Unii, którą traktuje się jako „dojną macochę”.

                  I to fascynuje cyber-lirę, a nie to, czy nasz Prezes-inżynier jest gołębiem,
                  czy jastrzębiem w RPP. Kontynuując te skrzydlate rozważania można tylko dodać,
                  że on tylko wykonuje polecenia innego ptactwa.

                  A o tym, czy Balcerowicz zbytnio studził, to można dyskutować, ale nie na Forum.

                  Polski eksperyment z demokracją – dziwni ludzie u władzy.
      • Gość: gosc Re: gadanie czlonka RPP o wplywie EURO2012 IP: *.chello.pl 28.06.07, 07:41
        idac tropem EURO2012 pijany czlonek RPP podnosilby stopy przez 5 lat. Juz niech
        wiecej nie pija przed posiedzeniem i wydawaniem komunikatow.
    • sebazur1 Inwestycje w zagraniczne nieruchomości 28.06.07, 08:19
      więcej na: www.cotedazur-investments.com
      • Gość: miki Re: Inwestycje w zagraniczne nieruchomości IP: 217.153.97.* 28.06.07, 08:47
        To chyba był już ostatni moment aby podwyższyć stopy, tylko dlaczego tak mało i
        tak późno. Przecież to co się dzieje ze wzrostem wynagrodzeń, to jest chore.
        Poprzednie rady jakie były takie były, ale przynajmniej trzymały w sposób
        konsekwentny politykę naszej złotówki.
        A teraz to chyba nie bardzo im sie udaje
    • Gość: hubert100 Re: Stopy procentowe znowu idą do góry IP: *.bchsia.telus.net 30.06.07, 08:34
      Meksykanski Osiol zaryczal po "polsku".Nie ma co komentowac bo to wasz wlasny
      polski gnoj.
Pełna wersja