Dodaj do ulubionych

"Rz": Zdrowie bardziej prywatne

IP: *.tktelekom.pl 21.02.08, 08:29

Trzy konieczne rozwiązania które trzeba wdrożyć w naszym systemie,
aby poprawił się
LOS POLSKIEGO PACJENTA.

A. Wprowadzenie współfinansowania – przy jednoczesnym obniżeniu
(choćby symbolicznym) składki na ubezpieczenie zdrowotne. Opłaty
rzędu;
- 10 zł – porada POZ (płatna tylko raz na kwartał o ile pacjent
korzysta),
- 10 złotych – porada specjalisty (każdorazowo),
- 20 złotych – dzień hospitalizacji.
Zwolnione ze współfinansowania powinny być osoby biedne, których
prawo do zwolnienia ze współfinansowania potwierdzać będą ośrodki
pomocy społecznej.

B. Radykalne zwiększenie liczby studentów na studiach medycznych do
czego konieczne jest zniesienie limitów przyjęć na studia medyczne
(obecnie limity te opiniuje Naczelna Izba Lekarska) – dlatego choć
praktycznie we wszystkich zawodach w Polsce obowiązuje normalny
rynek pracy – to wśród lekarzy nie ma konkurencji zawodowej.

C. Wprowadzenie 2-3 instytucji ubezpieczeniowych typu kasy chorych
oraz dopuszczenie do powszechnego ubezpieczenia (na precyzyjnie
określonych zasadach) takich ubezpieczycieli jak PZU –Życie, Alianz,
CU i inni jeśli będą mieli na to ochotę i znajdą chętnych. (wzory w
Holandii i Niemczech)

To są trzy najważniejsze postulaty SYSTEMOWE. Bez ich wprowadzenia
nie ma żadnych szans na poprawę losu polskich pacjentów. Niestety
działania proponowane przez kolejnych ministrów zdrowia (Łapiński,
Balicki, Religa, Kopacz) są niewiele warte, przeciwnie, część z nich
pogarsza los pacjentów.

Natomiast, aby zmiany na lepsze w SYSTEMIE OCHRONY ZDROWIA były
szybko widoczne trzeba wprowadzić jednocześnie około 30 rozwiązań
szczegółowych, których nie będę wyliczał, aby nie nudzić.
Te szczegółowe rozwiązania (także ważne z punktu widzenia interesu
pacjentów) nie muszą być zrozumiałe dla wszystkich, tak samo jak
wielu z nas NIE MUSI ROZUMIEC PROCESU PROJEKTOWANIA I BUDOWANIA
MOSTÓW, a z mostów tych chce i może korzystać..

Trzeba być świadomym, że ŻADNE rozwiązań nie przyniesie
natychmiastowej poprawy sytuacji w polskiej ochronie zdrowia.
W początkowej fazie należy się liczyć nawet z chwilowym pogorszeniem
sytuacji, bowiem część środowiska medycznego poczuje się zagrożona
zmianami, część straci dotychczasowe profity i będzie zmiany
bojkotować (jak to miało miejsce w 1999 i 2000 roku)
Z taką sytuacją wielokrotnie mieliśmy do czynienia.
Tak było przy:
- próbach wprowadzenia Rejestru Usług Medycznych,
- przy wdrażaniu ustawy o kasach chorych,
- wprowadzaniu tańszych insulin
- wypisywaniu numerów PESEL na receptach.
Obserwuj wątek
    • Gość: aron Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.lublin.enterpol.pl 21.02.08, 09:09
      lekarzy do wojska + lustracja majątkowa + reedukacja moralna
    • claratrueba "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 21.02.08, 09:16
      Absolutnie racja. Natomiast obowiązkowa składka ZUS powinna zostać zamieniona na
      również obowiązkową, ale u dowolnie wybranej firmy ubezpieczeniowej. Ta
      instytucja, podobnie jak inne państwowe, już dowiodła swojej "fachowości"
      budując wspaniałe siedziby z luksusowym wyposażeniem, ośrodki wypoczynkowe itd.
      czyli po prostu trwoniąc nasze pieniądze.
    • Gość: gm Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: 194.150.250.* 21.02.08, 09:29
      Popieram jakikolwiek rozsadne rozwiązanie byle szybko i bez ogladania sie na
      populistów.Zdecydowanie zmienia sie optyka gdy trzeba skorzystać z usług
      medycznych.Spotkałem człowieka ,który przez tydzień bujał sie po poradniach ze
      złamana reką , aż wylądował na pogotowiu gdzie mu pomogli.Nawet w przypadku
      urazu na wizyte trzeba czekac co najmniej tydzień.A przeciez pogotowie powinno
      tylko ratować życie a nie leczyc.
    • Gość: scarlett.o-hara Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 09:29
      Właśnie wczoraj kolejny raz przekonałam się, w jakim kraju żyję i
      jak wygląda nasza służba zdrowia. Jestem w 28 tyg. ciąży, mam wadę
      wzroku, więc chciałam zapisać się na wizytę do okulisty czy nie ma
      przeciwskazań do naturalnego porodu. I co? Obdzwoniłam wszystkie
      przychodnie, które mają podpisane kontrakty z NFZ. Wolne terminy to
      maj. Ale co mi po tym, skoro ja termin porodu mam na połowę maja, a
      jak to bywa, mogę urodzić pod koniec kwietnia albo pod koniec maja.
      Zmusza mnie ta sytuacja do pójścia do okulisty prywatnie. Patrzyłam,
      że co m-c płacę ponad 250 zł składki zdrowotnej. Ktoś sobie pomyśli
      pewnie: w miarę dobrze zarabia, to niech sobie chodzi prywatnie. Ale
      pytam się: gdzie są te pieniądze? Gdyby nie składki NFZ, to za tą
      kasę mogłabym kilka razy w m-cu iść sobie prywatnie do lekarza albo
      po prostu ubezpieczyć się w prywatnej klinice... Ręce opadają i nie
      zapowiada się, aby miało być lepiej...
      • Gość: aleksy1978 Smutna prawda... IP: *.pl.man-mn.com 21.02.08, 09:33
        Niestety dla niektorych krajow mniejszym zlem jest dyktatura niz
        wolnosc...



        -->Jak widze i slysze ta mlodziez na ulicach to tesknie za
        komuna...<--
      • ankecenamon Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 21.02.08, 10:33
        Gość portalu: scarlett.o-hara napisał(a):
        Twoje pieniądze nie trafiły do słuzby zdrowia tylko do bandy ,która żeruje
        (zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem)na społeczeństwie i nazywa się NFOZ czy
        jakoś tak.To oni zabierają 65 % z całosci wszystkich zabranych ludziom pieniędzy
        , a pozostałe 35% ,które zoataje na leczenie jest jeszcze w częsci marnowane .
        > Właśnie wczoraj kolejny raz przekonałam się, w jakim kraju żyję i
        > jak wygląda nasza służba zdrowia. Jestem w 28 tyg. ciąży, mam wadę
        > wzroku, więc chciałam zapisać się na wizytę do okulisty czy nie ma
        > przeciwskazań do naturalnego porodu. I co? Obdzwoniłam wszystkie
        > przychodnie, które mają podpisane kontrakty z NFZ. Wolne terminy to
        > maj. Ale co mi po tym, skoro ja termin porodu mam na połowę maja, a
        > jak to bywa, mogę urodzić pod koniec kwietnia albo pod koniec maja.
        > Zmusza mnie ta sytuacja do pójścia do okulisty prywatnie. Patrzyłam,
        > że co m-c płacę ponad 250 zł składki zdrowotnej. Ktoś sobie pomyśli
        > pewnie: w miarę dobrze zarabia, to niech sobie chodzi prywatnie. Ale
        > pytam się: gdzie są te pieniądze? Gdyby nie składki NFZ, to za tą
        > kasę mogłabym kilka razy w m-cu iść sobie prywatnie do lekarza albo
        > po prostu ubezpieczyć się w prywatnej klinice... Ręce opadają i nie
        > zapowiada się, aby miało być lepiej...
    • Gość: szmysz Da się prościej! IP: *.autocom.pl 21.02.08, 09:46
      Zlikwidować państwową służbę zdrowia i przymusowe ubezpieczenia.

      Zobacz: tiny.pl/l77r
      • Gość: jan Re: Da się prościej! IP: *.c198.msk.pl 21.02.08, 10:23
        A jak ludzie zachoruja na przewlekłe choroby to niech zdychaja -
        przeciez ich nikomu nie bedzie sie oplacac leczyc - tego chcesz?
        • Gość: ma-j Re: Da się prościej! IP: 84.38.160.* 21.02.08, 10:38
          A wiesz jak TERAZ wygląda "leczenie" przewlekle chorego? Mam takich bliskich i
          serce mi się kraje na widok sponiewieranego infekcją (wewnątrzszpitalną), który
          poszedł tam po kolejną dawkę chemii. Czekał na nią zresztą prawie 2 miesiące, bo
          w międzyczasie ci od leczenia strajkowali...
          • Gość: jan Re: Da się prościej! IP: *.c198.msk.pl 21.02.08, 11:32
            Ze sluzba zdrowia w Polsce zle dziala to fakt a to dlatego ze nasze
            panstwo ma wazniejsze wydatki jak wczesniejsze emerytury dla
            najglosniej krzyczacych i mnozenie stanowisk administracyjnych. Ale
            i tak zawsze na jakas pomoc zawsze jest szansa.
    • Gość: Wacuś Co miesiąc prawie 2 stówki idą w tzw. pizdu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.08, 09:47
      W formie skladki na ubezpieczenie zdrowotne. Co się poźniej z tym
      dzieje - konkretnie nie wie nikt.
      • Gość: kot19991 Re: Co miesiąc prawie 2 stówki idą w tzw. pizdu IP: *.tktelekom.pl 21.02.08, 09:55
        Informacja dla tych co uważają, że mozna prościej.
        Choć sam chciałbym aby było w systemie ochrony zdrowia JAK
        NAJPROŚCIEJ.
        Czym jest składka na ubezpieczenie zdrowotne ???

        Składka zdrowotna jest daniną pobieraną od osób osiągających
        przychody wykorzystywaną na leczenie potrzebujących.


        Z moich obserwacji wynika, że tak naprawdę składka na ubezpieczenie
        zdrowotne to;
        - w 50 procentach podatek od szczęścia, bo ogromne środki
        wykorzystywane są na leczenie i utrzymanie przy życiu potrzebujących
        tego pacjentów.
        Przykład: utrzymanie przy życiu jednej osoby dializowanej kosztuje
        miesięcznie ok. 6 000 złotych. Wymagają dializowania co 2-4 dni. Na
        terenie jednego województwa dializowanych jest około 1000 osób.
        Fakty:
        - żadna z dializowanych osób nie poddaje się temu „z przyjemności”
        - nikt nie może dializowanym czynić wyrzutów, że ich życie
        tak „dużo” kosztuje.
        - na finansowanie dializ nigdy nie może zabraknąć pieniędzy, gdyż
        skutkowałoby to śmiercią (w ciągu 3-7 dni) kilkunastu tysięcy ( w
        skali kraju) dializowanych pacjentów.
        Niewiele mniejsze, również znaczące kwoty pochłaniają diabetycy
        (koszty refundowanej insuliny, pasków, leków), nadciśnieniowcy itd.

        - kolejne 30 procent składki zdrowotnej (w przybliżeniu) to podatek
        od miłosierdzia. Gdyby nie ta składka część osób żyłaby na dalekim
        marginesie społeczeństwa, umierałaby na ulicach. W tym obszarze
        uwzględniam wszelkie oddziały psychiatryczne, leczenia uzależnień,
        oddziały opiekuńczo-lecznicze, hospicja, inwalidzi, ofiary wypadków
        itd.

        - dopiero ostatnie 20 procent składki do pieniądze, które zwykle
        spożytkowuje „dawca” składki na własne potrzeby zdrowotne.

        Zwykły dawca składki kosztowny jest dla systemu opieki zdrowotnej
        dwa razy: od chwili poczęcia do roku po urodzeniu, oraz pół przed
        śmiercią (to niestety prawda- np. zdiagnozowanie raka prostaty wiąże
        się statystycznie z 6 pobytami w szpitalu).
        • damianbsc Re: Co miesiąc prawie 2 stówki idą w tzw. pizdu 21.02.08, 10:20
          a moze tak:
          ide do lekarza prywatnie- dostaje paragon i ZUS mi zwraca 100% - wiem, ze
          przekrety i takie tam, ale to sie da regulowac jakos
        • Gość: wojtas Re: Co miesiąc prawie 2 stówki idą w tzw. pizdu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 11:09
          No to w takim razie skaldka zdrowotna powinna byc podzielona. Czesc
          socjalna z przenaczeniem na leczenie najuboższych i czesc
          indywidualna gdzie mozna byloby wybrac ubezpieczyciela. Pozatym
          placimy podatki i jezeli państwo czyli my chcemy niezbednego minimum
          dla wszystkich to powinien powstac fundusz z ktorego mozna byloby
          wspierac najubozszych.
          • Gość: Enon Re: Co miesiąc prawie 2 stówki idą w tzw. pizdu IP: *.chello.pl 21.02.08, 13:30
            Składka powinna być podzielona na trzy części:
            1. Składka na porady ambulatoryjne
            2. Składka na leczenie szpitalne.
            3. Składka na leki refundowane przez NFZ
            Osoby, które udowodnią, że leczą się w prywatnych przychodniach (abonament)
            powinny być zwolnione z obowiązku płacenia pierwszej części składki do NFZ.
            Jeśli ktoś korzysta z prywatnych szpitali na zasadach abonamentowych także z
            drugiej (to jednak jeszcze dość odległą przyszłość,bo jak na razie brak jest
            pełnoprofilowych szpitali prywatnych).
            Proszę ewentualnych oponentów o nie wysuwanie argumentu konieczności
            przestrzegania solidaryzmu, bo argument ten jest chybiony. Od solidaryzmu są
            podatki - i to też nie do końca.
    • Gość: ma-j Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: 84.38.160.* 21.02.08, 10:29
      A oświata zdrowotna to gdzie w tym miejscu? A powszechne upychanie w głowy
      maluczkich absolutnej nieomylności konowała też ma być finansowane z mojej
      kieszeni?
      Nie chcę leczenia chemicznego. Dlaczego nie mogę finansować ze swej składki
      (niech im będzie - utytułowanego) zielarza?
      Nie chcę kosztownej operacji skrzywionego kręgosłupa. Chcę, aby mój kręgosłup
      mógł fachowo NASTAWIAĆ ktoś, kto ma w tym praktykę, doświadczenie i osiągnięcia.
      I do niego powinna trafiać część mojej składki.
      Przykłady można mnożyć.
      Tyle, że tu nie chodzi o wyleczenie ale o niekończące się "leczenie".
    • Gość: Enigma "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 11:09
      Jestem za tym, aby zlikwidować publiczną służbę zdrowia oraz składki zdrowotne.
      Zapewne znajdą się tacy, co powiedzą "znowu opłaty, z czego będę żyć, za ochronę
      zdrowia nie powinno się płacić itp itd", ale jakoś nikt nie pomyśli, że np. z
      1000 zł brutto zarobku oddajemy 70 zł na składkę zdrowotną. Teraz jest tak, że
      służba zdrowia ma ciebie gdzieś i zawsze dadzą ci taki termin że głowa boli,
      dopiero jak dasz w łapę, to nagle znajduje się bardzo szybki termin. W
      prywatnych placówkach dba się o pacjenta, ponieważ jest konkurencja. A więc
      stawiam pytanie. Czy dla rodziny, która zarabia 2500 brutto lepsze jest:
      1. płacenie co miesiąc składki zdrowotnej ok.190 zł i czekanie w kolejkach,
      dalekie terminy, nieliczenie się z pacjentem, kiepski sprzęt itp itd
      2. przeznaczenie 190 zł na np.: 2 wizyty stomatologiczne (+zabieg) 100 zł ; 4
      wizyty lekarskie 60 zł ; 30 zł na cokolwiek ; a dodatkowo placówka troszczy się
      o ciebie, posiada nowoczesny sprzęt, zabiegi bezbólowe, jak najszybsze terminy
      zabiegów itp itp

      Pamiętajmy, że lekarze prywatni zarabiają więcej, od publicznych. Pozostaje
      kwestia kosztownych operacji.
      • Gość: el_triste Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.asystent.ds.polsl.pl 21.02.08, 11:49
        A jak (odpukać) będziesz potrzebować przeszczep serca albo bypassy to też
        zapłacisz za wszystko z własnej kieszeni?
        • Gość: Enigma Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.ml.put.poznan.pl 21.02.08, 16:39
          Przy zarobku 2500 brutto składka zdrowotna całoroczna wynosi 2280
          zł. Przeciętny Kowalski nie wydaje tyle na leczenie. Więc w ciągu
          kilkunastu lat jestem w stanie zaoszczędzić sporo pieniędzy. Poza
          tym napisałem, że pozostaje do rozwiązania kwestia drogich zabiegów,
          ale jeśli zlikwidowany zostanie NFZ itp. to zaoszczędzone pieniądze
          będzie można przeznaczyć na sporą część kosztów operacji (od 50% do
          100% w zależności od sytuacji materialnej)
          • mindflayer Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 23.02.08, 20:06
            FAQ 13. "Płacę składki na zdrowie, a nic z tego nie mam"
            Na tym polega ubezpieczenie, tak jak OC za samochód. Im większe nieszczęście, tym wyższe wydatki. Dzień hospitalizacji na intensywnej terapii może kosztować 10 tys. złotych, by-passy - kilka tysięcy plus kilkanaście tysięcy hospitalizacja, chemioterapia w białaczce - 20 tysięcy/miesiąc, przeszczep szpiku 300-400 tysięcy, leczenie sepsy nawet kilkaset tysięcy złotych. Co trzeci z nas będzie miał raka, prawie każdy choroby krążenia (z zawałem i udarem włącznie). Prawie nikt sam nie odłoży środków na takie leczenie. Pieniądze są wydane na bieżące leczenie, leczą się za nią rodzice, dziadkowie I DZIECI płacących składki.
    • kruk51 "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 21.02.08, 11:16
      Panowie ! Prywatne firmy ubezpieczeniowe to nowa zalegalizowana forma
      okradania narodu ! Mamy już duże doświadczenia jak nikną publiczne pie
      niądze w wilczych dołach.
      Klęską PO jest powrót do zasad rządów AWS i UW. Za dużo w PO jest wil
      kołaków z byłych formacji. Tak odbudowuje się Sanację a nie Polskę Oby
      watelską liberalną. Ciekawe, że ostatnio jak by Tuska i jego rząd opu
      ściły ukierunkowania liberalne !
      • Gość: miro Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 12:51
        Zapraszamy takich przygłupawych kruków do niepublicznych zoz -w
        i publicznych dla porównania
        • Gość: jan Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.c198.msk.pl 21.02.08, 13:07
          Tylko zauważ co tak naprawdę oferują te niepubliczne zakłady -
          drobiazgi. Jak sprawa będzie poważna to miły i uśmiechnięty
          pracownik powie ci żebyś sobie poszedł na leczenie do państwowego
          szpitala.
    • Gość: HH Polacy są zmuszAni do prywatnego leczenia przez... IP: *.comarch.com 21.02.08, 11:16
      ... lekarzy, którzy pracują w jednostkach publicznych NFZ i mają dodatkowo
      prywatne praktyki.
      Kolejka w NFZ to fikcja pozwalająca lekarzom na wymuszanie "łapówek" w postaci
      fikcyjnych wizyt w gabinetach prywatnych gdzie "załatwiają" szybsze terminy na
      zabiegi u siebie w szpitalu publicznym.
      Działa to tak.
      Przychodzi pacjent do szpitala i lekarz mu mówi, że najbliższy termin na zabieg
      jest za 3 miesiące, ale może przyjść do niego do gabinetu prywatnie i się zobaczy...
      Wtedy pacjent idzie prywatnie, płaci stówę i po konsultacjach dostaje prawie
      natychmiastowy termin na wykonanie zabiegu oczywiście przez tego samego lekarza,
      w szpitalu który ma kontrakt z NFZ.
      Dziwne, że NFZ udaje, że tego nie widzi. Przecież łatwo sprawdzić kto wydał
      skierowanie i kto wykonał zabieg - w tym przypadku ten sam lekarz.
    • Gość: Eller Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 11:21
      Czy jesteś pracownikiem słuzby zdrowia? Z pewnością tak. Póki co
      wszyscy niemal płacimy składkę zdrowotną, ale dostęp do lekarza
      ograniczony bo pieniądze idą na podwyżki dla strajkujących lekarzy i
      pielęgniarek. Czas chyba z tym skończyć i pieniądze przeznaczać na
      potrzeby pacjentów, a nie wyciągać kolejne pieniądze. Żadne kolejne
      dopłaty nie uzdrowią słuzby zdrowia.
      • Gość: gm Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: 194.150.250.* 21.02.08, 12:05
        To jest teza dla plebsu mająca za cel zantagonizowanie lekarzy i pacjentów.Tak
        naprawde w służbie zdrowia nie ma rzetelnego rachunku ekonomicznego. szpital ,
        któremu limity kończa sie w połowie roku powinien zostac zamkniety a jezeli
        jeszcze nie zbankrutował to znaczy ,że stawki sa zawyzone.
      • Gość: olin Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.c198.msk.pl 21.02.08, 12:33
        Sluzba zdrowia jako tako jeszcze funkcjonuje tylko dzieki temu ze
        lekarze i pielegniarki pracuja za pol darmo.
    • Gość: Czytelnik Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: 212.160.172.* 21.02.08, 11:56
      Do tego dodał bym jeszcze:
      - uproszczenie procedur lekarskich - by lekarze więcej czasu mieli
      dla pacjenta niż tracili go na wypełnianie ton głupawych papierków,
      które zostały stworzone przez bandę darmozjadów z NFZ którzy muszą
      udowodnić sens swojego bytu i pensji
      - uszczelenienie systemu, by szpitale nie kombinowały i nie kładły
      pacjęta do łóżka gdy wystarczy porada - dziś jednak za poradę szpial
      dostaje 5 zł a za dzień w łózku 80zł.
      - uszczelenienie mechanizmu refundacji leków - wprowadzić
      kategoryzacje i w ramach kategorii refundować zawsze taką samą kasę
      i skończy sie problem z listą. Jedynie trzeba bedzie przypisać lek
      do kategorii
      - usuniecie z refundacji nieskutecznych terapii np. uzdrowiskowych.
      - wprowadzić realną konkurencję w handlu lekami, dziś w Polsce mamy
      najwyższe ceny leków w europie. W stosunku do Czech zdażają się
      różnice nawet do 40%!
      - Najważniejsze wprowadzić zasadę kasa za pacjentem i dać se spokój
      z kontraktacją! Wyeliminuje to konowałów z rynku a dobrym da
      perspektywy rozwoju.

      Co do odpłatności. Wprowadził bym też opłaty za wizyte u lekarza
      pierwszego kontatku - małą 2zł. Standardem jest że mające mnóstwo
      czasu emerytki traktują wizytę u lekarza jak spotkania
      towarzskie. "Odwiedzając" lekarza nawet kilka razy w tygodniu - to
      koszty i czas i kolejki

      Wszystko ma jedno ale:
      ad A. Współpłacenie odpada bo zabrania tego Konstutucja
      ad B. Również Konstytucja
      ad C. Kopacz chce to zrobić tylko strajkujący lekarze, pielęgniarki,
      ratownicy nie chcą słyszeć o zmianach systemowych ani o reformie
      jedyne co widzą TO KASA, KASA, KASA!
      • Gość: P-o pierwsze Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 17:53
        Po pierwsze i najważniejsze to wyrzucenie niekompetentnych kumpli ze stanowisk w
        NFZ, pełno jeszcze pisowskich cimcirymci albo śledczych tam zalega
    • akjgor Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 21.02.08, 12:12
      Ad A) Częściowa odpłatoność za świadczenia? OK, ale dopiero po przekroczeniu kilku(nastu)bezpłatnych świadczeń w roku.
      Niech to co mi zabierają w końcu będzie także moim ubezpieczeniem, a nie fikcją. Co miesiąc płacę, a raczej przymusowo zabierają mi kilka stówek, a jak w końcu muszę się skonsultować z dowolnym specjalistą to wyznaczają mi termin gdzieś za 2 miesiące. Przecież ból, który nie pozwala mi pracować doskwiera mi teraz i teraz potrzebuję to leczyć. Za kilka miesięcy to już będzie dużo gorzej! Najczęściej kończy się to prywatnym (dodatkowo płatnym) leczeniem czegoś co powinienem otrzymać w ramach mojego ubezpieczenia.

      Ad C) Podział składki zdrowotnej na dwa składniki. Jeden obowiązkowo odprowadzany do NFZ, a drugi (też obowiązkowy), ale to ubezpieczony wybiera ubezpieczyciela, który zapewnia mu podstawową opiekę zdrowotną (lekarze ogólni, specjaliści, badania, jakieś fizykoterapie itp).


      Poza tym należy Wprowadzenić komputerowy rejestr ubezpieczonych i z historią leczenia (karty magnetyczne).
      Taki system już istnieje w niektórych regionach Polski - dlaczego reszta wciąż używa tych nieszczęsnych książeczek?
    • Gość: kjdsaf Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.08, 12:15
      Mnie najbardziej wku..a świadomość, że jeślibym prywatnej firmie dawał
      800PLN/mc tak jak daję na opiekę do państwa to by mi ku.. szpital i przychodnię
      na przeciw domu zbudowali, specjalnie dla mnie ;). To są po prostu
      niewyobrażalne pieniądze.

      Jak się poczyta oferty firm takich jak Medicover czy Promedis to na
      200-300PLN/mc można mieć rzeczywiście pełną opiekę.
      • Gość: !! Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: 80.50.233.* 21.02.08, 12:56
        za 60 zł juz to można mieć,przynajmniej dla młodych
        • Gość: wiwa Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.13.rev.vline.pl 21.02.08, 13:19
          "Przychodzi pacjent do szpitala i lekarz mu mówi, że najbliższy termin na zabieg
          jest za 3 miesiące, ale może przyjść do niego do gabinetu prywatnie i się zobaczy...
          Wtedy pacjent idzie prywatnie, płaci stówę i po konsultacjach dostaje prawie
          natychmiastowy termin na wykonanie zabiegu oczywiście przez tego samego lekarza,
          w szpitalu który ma kontrakt z NFZ."
          Dokładnie tak to się odbywa, przezywam to na własnej skórze i mamy.

          Może rolnicy zaczęliby więcej płacić?
      • mindflayer Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 21.02.08, 13:17
        Za 300 złotych to masz abonament na PRZYCHODNIĘ. I - pomijając bełkot
        marketingowy - na nic więcej.
        Kalkulacja prywatnych ubezpieczeń (patrz np. Signal Iduna) zakłada ubezpieczenia
        po kilkaset-tysiąc kilkaset złotych miesięcznie na 'proste' zabiegi
        chirurgiczne. Stać Cię?
        • Gość: gdsa Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.08, 13:20
          To zależy. Wolę dawać 1500PLN i mieć konkret niż dawać 800PLN i mieć nic.
          • uii Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 21.02.08, 13:32
            Jaki konkret? Nie badz naiwny. Przy powaznej chorobie (np.
            niewydolnosci nerek) to dostaniesz... kopa w d.
            • Gość: hjdsa Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.08, 13:38
              Sam nie bądź naiwny. Czy jak rozwalisz samochód to Ci z AC nie wypłacają. To by
              było takie samo ubezpieczenie jak każde inne. Czemu niby nie miałoby działać?

              Wolałbym mieć napisane, że jak płacę x to mnie leczą na A, B i C, jak zapłacę 2x
              to jeszcze będą mnie leczyć na D, a nie tak jak to jest teraz, że ja płacę
              800PLN/mc i jak mi wysiądą nerki to będę w kolejce na miejscu nr 1550 a przede
              mną 1500 osób, które nie płacą więcej niż 100PLN/mc.
              • uii Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 21.02.08, 14:09
                Zamiast sie klocic znajdz firmie, ktora ci zaplaci za dializowanie.
                Dla mnie opieka zdrowotna oznacza to, ze jezeli zachoruje to mnie
                beda leczyc wlasnie w przypadku wszystkich powaznych chorob, bo za
                dentyste i inne drobiazgi to sam sobie moge zaplacic i na pewno
                wyjdzie mnie taniej. A w przypadku ciezkich chorob przewaznie nie
                mozna pracowac i zaczyna sie dramat. I w takich sytuacjach nie chce
                z drzacym sercem wertowac kilkudziesieciostronicowej umowy zapisanej
                drobnym drukiem.
                • Gość: dsas Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.08, 14:36
                  Wolisz mieć nadzieję, że w końcu jakimś cudownym zrządzeniem losu doczekasz się
                  na coś w jakiejś kolejce?
                  • Gość: jan Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.c198.msk.pl 21.02.08, 15:09
                    Mysle ze tak - sytuacja w mediach zawsze jest przerysowana. A jak
                    nie to zawsze mozna dac w lape i miejsce sie znajdzie - straszne,
                    pewnie ze tak. Ale przynajmniej mam jakies szanse.
    • Gość: Klepaucius34 "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:36
      I bardzo dobrze. Zlikwidowac calkowicie panstwowe placowki bo to tylko zrodlo
      korupcji i mafi. Sklepy sa prywatne wszystkie i nie slyszalem by ktos w Polsce z
      glodu umarl, a w kolejce do szpitala i owszem, tysiace osob umiera. A ci ktorzy
      sie nawet doczekaja powaznego zabiegu to jest on robiony metodami, ktore w USA
      byly uzywane, ale 60-70 lat temu.

      Nie przypadkiem dla rzadu sa oddzielne placowki, wiedza, ze w zwyklych
      szpitalach czeka ich smierc.
    • mindflayer Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 21.02.08, 13:40
      Niestety, o systemie to wiesz tyle, co w telewizji pani Goździkowa mówiła.

      Po pierwsze limity przyjęć na studia ustala minister zdrowia, a opinie izb
      lekarskich służą mu do podcierania tyłka.
      Zrobienie z maturzysty lekarza zajmuje 12-15 lat. Konkurencja przy przyjmowaniu
      na studia jest spora, ale co z tego, jeśli na studia nie idzie nikt dobry, bo
      wiadomo - długa nauka, niskie płace, nie da się otworzyć 'firmy' po studiach
      itd. Zwiększyć nabór = obniżyć poziom. Zresztą po co, jeśli przez ostatnie 15
      lat mówiono że lekarzy jest za dużo, szpitali za dużo i liczba lekarzy spadła ze
      150 do 80 tysięcy? Emigracja i zgony zrobiły swoje. Jak na huśtawce będzie na
      przemian kształcenie i zamykanie kształcenia lekarzy?

      Prywatnym ubezpieczycielom nikt nie broni zawierania ubezpieczeń zdrowotnych, po
      prostu nie widzą w tym interesu. Dopóki nie określono, co jest w koszyku
      gwarantowanym, a co nie, za co należy dopłacać, to firma ubezpieczeniowa nie ma
      czego sprzedawać. Są próby ubezpieczeń na 100% prywatne lecznictwo (bez
      kontrakty z NFZ), ale tam kwoty podstawowego ubezpieczenia zaczynają się od
      kilkuset złotych miesięcznie. I za co? Za usunięcie pęcherzyka?
      Nie można mylić 'abonamentów' za kilkadziesiąt do 300 złotych w prywatnych
      przychodniach z ubezpieczeniami. Nie maja nic wspólnego i zakładają, że pacjent
      musi być ubezpieczony na NFZ.

      Piszesz o oporze środowiska medycznego. Mylisz pracowników opieki zdrowotnej z
      lobbistami firm farmaceutycznych, informatycznych, politykami i biurwami. My
      opieraliśmy się PESEL na recepcie, bo trzeba to dopisywać, kosztuje czas, a to
      oznacza wydłużenie kolejki. Od 15 lat każda reforma i każda szykana
      biurokratyczna jest uzasadniana, że ma uszczelnić system i zlikwidować
      nadużycia. Nic nie działa, papiery się mnożą, biurokracja rośnie, a system ch..
      mu w dupę, jest z roku na rok coraz gorszy.

      Recepty na poprawę systemu nie da się podać, bo konstytucja gwarantuje publiczną
      kurwę służbę zdrowia. Ku.. jest stara i zarażona syfem, ale wszyscy się
      przyzwycaili do niej, jak do matki.
      Kochajcie waszą matkę! Nie będziecie mieć lepszej.
      I tym optymistycznym akcentem pozdrawiam forumowiczów.
      • Gość: Czytelnik Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne IP: 212.160.172.* 21.02.08, 14:37
        O... chyba jesteś lekarzem.
        Właśnie takie podejście jest charakterystyczne. Niczego nie
        zmienicie... więc cieszcie się z tego co macie. Idąc tym tokiem
        myślenia nadal ludzkość siedziała by jaskiniach bo możliwości
        naszych umysłów nie zminiły się od dziesiatków tysięcy lat!.
        Jedyna recepta to dawać kasę, dawać ile wlezie, znajdzie się sposób
        by ją w majestacie prawa zdefrałdować. Nazywajmy rzeczy po imieniu
        TO JEST PASOŻYTNICTWO SPOŁECZNE.
        - Może gdyby lekarze strajkowali w celu poprawy warunków pracy,
        zmniejszaniu biurokracji, uproszczenia procedur?
        - Może gdyby zaproponowali koszyk świadczeń?
        - Może gdyby stworzyli stowarzyszenie - niezależną i samodzielna
        organizację pozarządową która by się zajmowała ratingiem leków i
        pokazywała by przewały jakich dopuszczają się firmy farmaceutyczne
        kosząc kasę za nic bo nowa nazwa leku to nowy lek, albo piętnowała
        gnębienie konurencji

        Tylko po co..
        - Łatwiej żądać kasy
        - Łatwiej krytykować każdą inicjatywe zmian w czambuł
        - Łatwiej jest współpracować z Farmecytycznym przemysłem bo to
        dodatkowe "sympozja, zjazdy i inne".

        Nie twierdze że każdy lekarz jest taki, znam wielu wspaniałych
        fachowców ale proszę wytłumacz dlaczego:
        - Płacę 900zł na NFZ a moja żona chodzi do ginekologa prywatnie a on
        w gabinecie nie ma kasy fiskalnej! Ile podatku płaci za "prywatną
        praktykę"?
        - Płacę 900zł na NFZ i do dentysty chodzę prywatnie bo to co oferuje
        NFZ do niczego się nie nadaje? Dlaczego dentysta nie ma kasy
        fiskalnej?
        - Płacę 900zł na NFZ a jak dziecko ma chore to pediatra przyjeżdza
        do domu i rząda za wizytę 50zł i nie wystawia mi pokwitowania?
        - Płacę i płacę a do alergologa prywatnie, do neurologa prywanie, do
        okulisty prywanie ... nikt nie wystawia mi za to rachunku - żaden z
        tych uczciwych i biednych lekarzy nie daje mi dowodu że dokłada się
        do tego zgniłego kawałka naszego kraju....
        • mindflayer Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 21.02.08, 19:33
          Moim problemem nie jest system, niesprawiedliwość społeczna i klęska głodu w Etoiopii, ale moje niskie zarobki.
          Twoim problemem jest to, że płacisz dużo, a nie korzystasz z opieki publicznej.

          Roziwązanie mojego problemu jest takie, że nie prostytuuję mojej wiedzy i umiejętności za bezcen w publicznej ku.. służbie zdrowia. Łapówek nie brałem i nie biorę, dyżurować nie dyżuruję, nie zarzynam się na 3 etatach. Co prawda chałturzę w dzidzinie nie wykorzystującej 30% mojej wiedzy, ale lepiej płatnej. Prawdopodobnie wiążę się to z jakimiś następstwami społecznymi, kolejki do poradni i na oddziały w mojej specjalizacji rosną.

          Twój problem rozwiązałeś sam. Płacisz i masz. Zaczęło sie od dentystów i ginekologów, w ostatnich latach trend jest jasny - specjalistyka się prywatyzuje. To Ty powinieneś strajkować, że płacisz kupę kasy :)))) i jesteś wyru..y przez polskie państwo. Zauważ, że adresatem Twoich skarg nie jestem ja-lekarz, ani system zdrowotny, a nawet nie NFZ. My nie decydujemy o wysokości składki i jej przeznaczeniu.
    • albba "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 21.02.08, 13:43
      Nie da się naprawić polskiej służby zdrowia bez bardzo głębokiej zmiany
      podejścia do ochrony zdrowia. Przez lekarzy i pacjentów. Bez racjonalnie
      działających firm ubezpieczeniowych. Podam prosty przykład: miałam znamiona
      obarczone ryzykiem czerniaka. Lekarz w Polsce lekceważył je, zignorował prośbę o
      skierowanie do dermatologa. Lekarz w Belgii natychmiast skierował na zabieg.
      Proste porównanie kosztów: wycięcie "pieprzyków" kosztuje może ze sto euro,
      leczenie onkologiczne pewnie ze sto tysięcy euro. Może nie byłoby konieczne, ale
      warto wydać sto euro, żeby na pewno nie było konieczne wydawanie tysiąc razy więcej.
    • yola13 Re: "Rz": Zdrowie bardziej prywatne 21.02.08, 13:58
      jezeli ma byc wspolplacenie czy dodatkowe ubezpieczenia to musi byc
      najpierw okreslony koszyk podstawowych swiadczen, zeby nie bylo
      sytuacji kiedy to biedny bezrobotny bedzie lezal w szpitalu w pokoju
      o podwyzszonym standardzie z TV i telefonem, bedzie leczony
      najnowoczesniejszymi metodami, a pan XY ktory placi krocie Zusowi i
      dodatkowo sie ubezpiecza bedzie odstawiony z kwitkiem i zmuszony do
      korzystania z prywatnego leczenia, takie sytuacje sa niedopuszczalne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka