Dodaj do ulubionych

Zamożny jak Polak

IP: *.washdc.east.verizon.net 14.03.08, 03:07
W/g wikipedi:pl.wikipedia.org/wiki/Bieda
W ostatnich latach w Polsce następuje zarówno wzrost liczby osób
dotkniętych ubóstwem, jak i głębokość tego ubóstwa. Osoby żyjące
poniżej minimum egzystencji stanowiły: 5,6% ogółu społeczeństwa w
1998 r., 11,1% w 2002 r. i 11,8% w 2004 r. Luka dochodowa dla tej
grupy wynosiła odpowiednio: 16%, 20% i 21%. Według GUS, wzrost
ubóstwa w ostatnich latach dokonał się przy poprawie przeciętnej
sytuacji materialnej ogółu Polaków, generowanej przez wysokie
dochody, co świadczy o rosnących nierównościach w sytuacji
dochodowej i poziomie spożycia polskiego społeczeństwa. W 2004 r.
przeciętny miesięczny dochód 20% osób o najwyższych dochodach
wynosił 1 536 zł na osobę i był ponad 7-krotnie wyższy od
przeciętnego dochodu 20% osób uzyskujących najniższe dochody. W
porównaniu z rokiem poprzednim odnotowano wzrost zróżnicowania
dochodów gospodarstw domowych ogółem (w 2003 r. przewaga 6,5-krotna).

Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników
ubóstwa uległa pogorszeniu. Według GUS w zeszłym roku poniżej
minimum socjalnego żyło prawie 60% Polaków. W 2003 roku było to 59%,
w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996 47%, a w 1989 wskaźnik ten wynosił
tylko 15%.

Obserwuj wątek
    • warmi2 Re: Zamożny jak Polak 14.03.08, 07:10
      Zgadza sie.

      Wreszcze jest naturalnie - ludzie sie dziela na umiejetnych i tych
      innych.

      • miron999 Re: Zamożny jak Polak 14.03.08, 08:18
        Za chwile znajdzie sie ktoś kto napisze, że za Gierka toooo było dopiero dobrze.
        • kibic1-only Re: Zamożny jak Polak 14.03.08, 11:17
          TYLKO DLA INTELIGENTNYCH. Ile naprawdę płacimy podatku? 19%?
          KŁAMSTWO .
          Przyjmijmy zarobek brutto pracownika w wysokości 2500zł
          miesięcznie. Pracodawca w rzeczywistości płaci 2965.25 zł (te 465 zł
          pracodawca płaci za pracownika, część jakichś jego składek
          emerytalnych, rentowych, wypadkowych itd.). Pracownik dostaje na
          rękę 1790.1 zł (oprócz zaliczki na podatek PIT płaci składki
          emerytalne, rentowe, na ubezpieczenie zdrowotne itd) Pracownik te
          pieniądze wydaje w większości na zakupy w sklepach, prąd, gaz itd
          czyli oddaje państwu z tego jeszcze 22% VAT, od 1790 to daje 394 zł
          (w rzeczywistości to jest więcej bo dochodzą różne opłaty, akcyzy,
          abonament RTV itd). Czyli z tych 2965 zł państwo dostaje 1569
          (465+710+394) a pracownik 1396 (1790x0.78) Powtórzę, podział jest
          taki: Państwo zabiera - 1569 złPracownik dostaje - 1369 złPracownik
          dostaje 46% ze swoich zarobków a państwo zabiera 54% !!! I to przy
          teoretycznie najniższej stawce 19% !!! Te 19% to KŁAMSTWO polityków
          i biurokratów. Policzcie sobie sami dla swoich zarobków. Czy któryś
          z polityków mówi PRAWDĘ o podatkach? I jeszcze się zastanówcie ile z
          tych 1569 zł oddanych państwu nigdy nie wróci do obywatela, bo
          zostanie "zjedzone" przez biurokratów, cwaniaków, złodziei i
          polityków?
          • sokolasty Re: Zamożny jak Polak 14.03.08, 12:34
            59% Polaków żyje poniżej minimum socjalnego - co nie znaczy, że
            klepią biedę, to jest różnica.

            "Minimum socjalne – wskaźnik określający koszty utrzymania
            gospodarstw domowych na podstawie "koszyka dóbr" służących do
            zaspokojenia potrzeb bytowo-konsumpcyjnych na niskim poziomie.
            Przyjęte składniki koszyka wystarczają nie tylko dla podtrzymania
            życia (porównaj: minimum egzystencji), lecz dla posiadania i
            wychowania dzieci a także dla utrzymania minimum więzi społecznych.
            Do pierwszej grupy składników zaliczają się wydatki na mieszkanie,
            żywność, odzież, obuwie, ochronę zdrowia i higienę; do drugiej
            grupy: koszty komunikacji i łączności (np. dojazdy do pracy),
            wydatki na kształcenie i wychowanie dzieci, na kontakty rodzinne i
            towarzyskie oraz skromne uczestnictwo w kulturze. Jest to więc model
            zaspokajania potrzeb na poziomie „minimalnego dobrobytu”. Minimum
            socjalne nazywane jest też „granicą wydatków gospodarstw domowych,
            mierzącą godziwy poziom życia”."

            Za wikipedią
      • sniperslaststand Re: Zamożny jak Polak 14.03.08, 09:45
        > Zgadza sie.
        >
        > Wreszcze jest naturalnie - ludzie sie dziela na umiejetnych i tych
        > innych.

        W sensie na tych z dwoma kredytami (dawniej znacznie mniej dostępnymi) i na tych innych?
      • kretynofil Racja! Proponuje uscislic ta definicje: 14.03.08, 10:04
        Ludzie dziela sie na dwie kategorie:
        - nieumiejetnych i niemadrych, podludzi wrecz
        - umiejetnych i bardzo madrych, nadludzi nadsukcesu

        Po pewnym czasie ten podzial zostaje zamieniony (wedle tej samej
        granicy podzialu) na:
        - pokrzykujacych z radoscia
        - dyndajacych na latarni

        Otuchy tym drugim dodaje to, ze ci, ktorzy cale zycie patrza na
        innych z gory, tez beda mieli taka okazje - na chwile przed
        uduszeniem :)

        Dobrego samopoczucia zycze!

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • Gość: orient Re: Racja! Proponuje uscislic ta definicje: IP: *.ichf.edu.pl 14.03.08, 11:20
          10/10 ;-)
          • Gość: xxx Re: Racja! Proponuje uscislic ta definicje: IP: *.zb.lnet.pl 14.03.08, 16:03
            bardzo trafne, i wielokrotnie w przeszłości się sprawdziło i
            niestety wielokrotnie się jeszcze powtórzy, mam nadzieję tylko, że
            nie w najbliższej przyszłości
    • Gość: koko "przed laty komórek nie było w kwestionariuszu" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 08:34
      :-)
      przed laty to komórek w ogóle nie był. Nie tylko w kwestionariuszu, ale i w ogóle.

      I TAK SIE RODZI PROPAGANDA SUKCESU!!!.
      • Gość: gpsc Re: "przed laty komórek nie było w kwestionariusz IP: *.cpe.quickclic.net 14.03.08, 13:14
        No jak telefon komorkowy ma swiadczyc o bogactwie Polakow ,to
        naprawde bogaty jest narod hihihi
    • Gość: gość Re: Zamożny jak Polak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 08:58
      To są tyko suche obliczenia tak naprawdę nic się nie zmieniło.
      Istnieje nadal wiele rodzin które nie mają na kupienie chleba czy
      ubrań dla dzieci. może faktycznie jakaś częśc naszego społeczenstwa
      się wzbogaciła ale nie można uogólniać
      • canisparvus Zamożny? Chyba w porównaniu z Etiopczykiem 14.03.08, 13:21
        Komisja Europejska: najwyższa stopa ubóstwa jest w Polsce

        Nasz kraj przoduje w statystykach dotyczących ubóstwa w Unii
        Europejskiej. Raport Komisji Europejskiej pokazuje, że przed biedą
        nie chroni nawet zatrudnienie.

        Zagrożenie biedą, mimo stałego zatrudnienia, dotyczy 13 proc.
        dorosłych Polaków. Ubóstwem zagrożonych jest aż 22 proc. dzieci
        żyjących w rodzinach, w których przynajmniej jedno z rodziców ma
        pracę - i to mimo korzystania ze świadczeń społecznych. Według KE
        pułap ubóstwa to 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia w danym kraju.
        Zarobki poniżej progu ubóstwa uniemożliwiają pełne uczestnictwo w
        życiu społecznym, gospodarczym i kulturalnym.

        Wśród wszystkich krajów UE w Polsce najwięcej dzieci (26 proc.) żyje
        w biedzie lub na jej skraju. W sumie, blisko co piąty Polak (19
        proc.) żyje poniżej progu ubóstwa.

        Według KE polskie władze powinny poprawić dostęp do pracy
        gwarantującej godziwe wynagrodzenie, a także wprowadzić
        skuteczniejszy system zapomóg i dodatków.

        "Tygodnik Solidarność" nr 11 (1016) z 14 marca 2008, str. 6; wersja
        elektroniczna: www.tygodniksolidarnosc.com (kliknąć na "więcej")

        Moja uwaga: 60 % przeciętnego wynagrodzenia w danym kraju (nie
        rozumiem - chodzi najwyraźniej o zarobki, nie o dochód na głowę?) -
        dla Polski oznacza to dużo mniej niż w prawie wszystkich krajach
        Unii.

        Odnośnie artykułu w GW: jak ktoś ma 3 średnie krajowe, to może się
        mu żyć całkiem nieźle. Ale istnienie ludzi o dochodach
        przekraczających wielokrotnie średnią oznacza, że musi istnieć
        większa grupa zarabiających dużo poniżej średniej - wynika to z
        prostej arytmetyki. I tak niestety jest.
    • Gość: orient Re: Zamożny jak Polak IP: *.ichf.edu.pl 14.03.08, 09:44
      Brawo. Po raz pierwszy ktoś przytacza konkretne dane a nie łyka bez popicia
      wypociny gazecianych "socjologów" idących po "partyjnej" linii: jest dobrze,
      będzie jeszcze lepiej. W następnej odcinku czarowanej rzeczywistości GW: brakuje
      pracowników a Polacy wracają do kraju skuszeni bajońskimi zarobkami. Polscy
      przedsiębiorcy wyszli ze stadium zezwierzęcenia i zaczynają po ludzku traktować
      pracowników. Już wkrótce! Nie przegap! Tylko u nas! ;-)
      • Gość: td Re: Zamożny jak Polak IP: *.crowley.pl 14.03.08, 10:16
        A ciekawe jakie było minimum socjalne w 1989 roku, 2000 itd i jak
        się miało do zarobków, a jakie jest teraz... Skoro Polacy tak
        biednieją to ciekawe skąd tyle nowych samochodów na ulicach, skąd te
        tłumy w centrach handlowych itd.. Ludzie, nie chrzańcie głupot.
        Skoro tak biedniejemy to pewnie za parę lat 100% Polaków będzie
        poniżej granicy ubóstwa. Jak by w artykule było napisane że jest
        coraz gorzej to wszyscy by pewnie byli bardzo zadowoleni i chwalili
        by autora bo wtedy to można by było narzekać i narzekać...
        • Gość: orient Re: Zamożny jak Polak IP: *.ichf.edu.pl 14.03.08, 10:44
          Definicja obu minimów socjalnego i minimum egzystencji dostępne w necie. Chyba
          do znalezienia dla takiego "bystrego" obserwatora jak ty? Drugie obejmuje
          jedynie żywność, dach nad głową, odzież i podstawowe środki czystości (poniżej
          którego zaczyna się degradacja biologiczna człowieka) a pierwsze dodatkowo, ze z
          tego domu powinieneś wychodzić: komunikacja miejska, gazeta raz na tydzień,
          książka raz na pól roku itd.
          • Gość: td Re: Zamożny jak Polak IP: *.crowley.pl 14.03.08, 11:01
            Tak, tylko że mozna je różnie interpretować. I myślę że mogło być
            inaczej interpretowane w 1989 roku i teraz... Mowa przede wszystkim
            o socjalnym...
            • Gość: orient Re: Zamożny jak Polak IP: *.ichf.edu.pl 14.03.08, 11:18
              Owszem, w skład koszyka wchodzą nowe produkty a wypadają stare. Inne są produkty
              inne sposoby komunikowania się. Świat się przecież zmienia. W każdym bądź razie
              to co opisuje minimum socjalne, ja osobiście nazwałbym wegetacją. Dokładny opis
              sładu "koszyka" opracowuje Instytut Pracy i Polityki Socjalnej.

              www.ipiss.com.pl/opracowania_min.html
              • Gość: td Re: Zamożny jak Polak IP: *.crowley.pl 14.03.08, 11:43
                Tak, Świat się zmienia ale zmiana koszyka nie wynika tylko z tego.
                Albo inaczej: Świat się zmienia, tylko w różnych regionach w różnym
                tempie. Myślę że np. minimum socjalne na Ukrainie albo Białorusi
                różni się od tego w Polsce mimo że Świat się zmienił tak samo. I
                zapewne przypomina ono w tych krajach minimum w Polsce sprzed paru
                (nastu) lat...
                • Gość: orient Re: Zamożny jak Polak IP: *.ichf.edu.pl 14.03.08, 12:14
                  Oczywiście, że jest inne. Np na Białorusi mieszkania i komunikacja publiczna sa
                  bardzo tanie. Inne są ceny innych produktów. Siłą rzeczy (kwotowo) te minima
                  muszą być różne. Chyba nadal nie rozumiesz co to jest minimum socjalne. Określa
                  ona minimum jakie musi posiadać człowiek aby w pełni móc uczestniczyć w życiu
                  danej społeczności. Dla przykładu obecnie dla gospodarstwa 1 osobowego ta kwota
                  wynosi 802 zł a dla 5 osobowego już 611 zł (na osobę). Z tego np. na twoją furę
                  i komórę którą to widzisz "własnymi oczyma", ze przybywa przypada (w gosp.
                  jednoosobowym - czyli najwięcej) 74.5 zł miesięcznie. Zaproponuj marke
                  samochodu i komórki no i ewentualnie operatora. ;-)
                  • Gość: td Re: Zamożny jak Polak IP: *.crowley.pl 14.03.08, 12:59
                    Na Białorusi nie byłem ale na Ukrainie komunikacja owszem jest tania
                    ale np. ceny żywności są niewiele mniejsze (lub w niektórych
                    przypadkach wogóle takie same) jak w Polsce. Ale nie chodzi mi o
                    sumy tylko o stosunek tych sum do wydatków.A poza tym o to, że w
                    Polsce w tej chwili np. (strzelam jeśli chodzi o przykłady żeby
                    pokazać o co mi chodzi) wliczane w te koszty jest powiedzmy wyjście
                    do kina raz na tydzień, a np. na Ukrainie nikt tego nie wlicza do
                    minimum socjalnego. Standardem powoli staje się dostęp do internetu
                    który pewnie za parę lat też będzie w to wliczony (a np. na
                    zachodzie pewnie jest wliczony w minimum od kilku lat), a na takiej
                    Ukrainie będą myśleli o dołączeniu kwoty na internet ileś lat
                    później.

                    Zresztą nieważne. Nie wmówi mi nikt że ten kraj się nie rozwija i
                    społeczeństwo się nie bogaci bo tak nie jest. A już napewno nie
                    biednieje. Kraj się rozwija i to szybko tylko nie oczekujmy że nagle
                    staniemy się super bogaci, to trwa. W 1989 roku było 15% ludzi
                    poniżej ubóstwa. Chciałbyś żeby w Polsce był teraz tak "dobrobyt"
                    jak wtedy?

                    PS. Nokia 2610 w Erze za 1 zł, abonament 20 zł, 40 darmowych minut.
                    A bryka po co komu, pociągami i komunikacją miejską jest szybciej...
                    ja nie mam i jakoś żyję. I masz jeszcze 50 zł na inne przyjemności ;)
                    • Gość: orient Re: Zamożny jak Polak IP: *.ichf.edu.pl 14.03.08, 13:55
                      Na Ukrainie mieszkania są nadal tanie. W sporej części nawet nie ma liczników na
                      gaz a gaz leci ;-). Mniejsza o to. Nie rozumiesz idei minimum socjalnego. Liczy
                      się w ten sposób, że na początku ustala się co człowiek musi mieć aby
                      uczestniczyć w życiu społecznym a dopiero później wylicza się wartość. To jest
                      trochę mniej zależne od aktualnego poziomu zamożności społeczeństwa. Stąd
                      wartość 60% które jest poniżej minimum socjalnego. Wspominałeś kino i internet.
                      W sumie dobre przykłady. W PRL znacznie częścij chodzono do kina niż teraz a
                      internetu nie było. Tak więc, liczbę seansów kinowych, książek czasopism etc.
                      ulegnie w przyszłym koszyku zmniejszeniu a w to miejsce wejdzie internet. Tak
                      jak mówiłem, swiat się zmienia a jedne formy komunikacji zastępują inne.
                      Owszem, kraj się rozwija ale jako całość. Tyle, że rozkład wzrostu nie jest
                      równomierny. Dwadzieścia kilka procent zyskuje a reszta albo stoi w miejscu albo
                      wręcz się cofa.

                      > poniżej ubóstwa. Chciałbyś żeby w Polsce był teraz tak "dobrobyt"
                      > jak wtedy?]

                      Osobiście nie, ale wiele osób by chciało. To nie są, niestety, pojedyńcze
                      przypadki albo margines. Z resztą i w moim przypadku sa dziedziny w których
                      "było lepiej". Obecnie, choćbym ze skóry wyszedł to nie stać mnie by było na dom
                      na warszawskim Ursynowie.

                      > PS. Nokia 2610 w Erze za 1 zł, abonament 20 zł, 40 darmowych minut.
                      > A bryka po co komu, pociągami i komunikacją miejską jest szybciej...
                      > ja nie mam i jakoś żyję. I masz jeszcze 50 zł na inne przyjemności ;)

                      Jak masz nogi zdrowe to może i masz te 50 zł na inne przyjemności ;-P. A może
                      jesteś ukrytym wielbicielem komunizmu, bo w socjalistycznej Ojczyźnie, bilety,
                      fakt, że tanie jak barszcz, jednak istniały ;-). "Nieposiadanie" samochodu
                      praktykuję. Z Woli na Ursynów samochodem 1 h 20 min; metro + tramwaj + własne
                      nogi 50 min.
                    • Gość: eetaaam Re: Zamożny jak Polak IP: 217.152.253.* 14.03.08, 15:46
                      POpatrz w Belgii ceny prawie, a nawet mniejsze niz w Polsce.
        • Gość: gps Re: Zamożny jak Polak IP: *.cpe.quickclic.net 14.03.08, 13:20
          Auto i bogactwo?Sprowadzony zlom z Holandii ,albo Niemiec warty
          3000zl.Faktycznie duuuuzo tych samochodow w Polsce,wyremontuje sie
          i jest jak nowy.
    • loppe Zamożny jak Polak (już wolno:) 14.03.08, 10:10
      Czujemy że jest dużo lepiej, mówią rodzice Antka.
    • Gość: Marcin Umie liczyć jak polak IP: *.devs.futuro.pl 14.03.08, 10:11
      Umie liczyć jak polak

      - "Nasze dochody to trzy średnie"
      Średnia krajowa: 2969 brutto (dane za luty)
      netto wychodzi prawie dokładnie 2000
      w sumie koło 6000zł

      Jeśli nieco ponad 2000 miało by stanowić 27% zarobku,
      to zarobek powinien wynieść około 7500zł netto

      Idąc od drugiej strony
      2100 (jedzenie) + 2500 (ubezpieczenie) + 1100( to te 15% za mieszkanie )
      + 300 +....(dodatkowe wydatki: ubranie, przedszkole...) > 6000

      • Gość: czarny37 powinna się nimi zainteresować Skarbówka IP: *.net.pulawy.pl 14.03.08, 11:01
        Muszą mieć lewe dochody:)
      • wj_2000 Re: Umie liczyć jak polak 14.03.08, 13:33
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > Umie liczyć jak polak

        Dokładnie to samo rzuciło mi się w oczy podczas czytania artykułu.
        Wychodzi na to, że "rodzice Antka" zarabiają coś koło 7500 netto, i
        interpretują to jako "trzy śrenie" nie zdając sobie sprawy, że
        podawane często wartości średniej płacy (w minionym roku ok 2700) są
        wartościami BRUTTO. I to "duże brutto", bo w tym popier.dolonym
        kraju tworzy się bez opamiętania zawiłe reguły płacenia różnych
        składek i składeczek. Część skłądki "płaci" pracodawca, część
        pracownik. Potem odlicza się podatek. Z niego strąca składkę na
        zdrowie. Do niej dodaje się znów jakies procenty spoza podatku.
        Chyba robią to specjalnie, by w mętnej wodzie łatwiej łowić.

        A czy widzieliście gdzieś dane o średnich zarobkach NETTO, tj. "do
        ręki"?. Bo ja nie. Albo o MEDIANIE, która znacznie trafniej opisuje
        TYPOWE zarobki, zarobki najczęstsze. W Polsce jest ona w stosunku do
        średniej bardzo niska, bo mamy nieokiełznany kapitalizm z ogromną
        rozpiętością - garstka zarabiająca krocie, co podwyższa średnią,
        będącą wyższą od zarobków 70% Polaków. (No może 67%, dokłądnie nie
        mogę ustalić, bo jest okryta mgłą tajemnicy).

        Inna sprawa, to powszechna tendencja do ZANIŻANIA swoich zarobków
        gdy nas pytają. Nikt nie dolicza trzynastek, premii, nagród. Ba,
        zauważyłem, że gdy ktoś spłąca pożyczkę w zakłądzie pracy i strącają
        mu co miesiąc 500zł, a przelewają na konto 4,500 co miesiąc, to nie
        powie że zarabia 5000 netto co miesiąc (plus trzynastka), tylko żali
        się, że zarabia "tylko" 4,500. "Mniej niż dwie średnie" powiada,
        a "taką mam odpowiedzialną funkcję", dodaje. A 5 tysiaków na rękę,
        to conajmniej 3 średnie krajowe.
        • kretynofil Dzis pytanie, dzis odpowiedz :) 14.03.08, 15:59
          Owszem, mediane zarobkow mozna znalezc na gazecie - ale tylko w
          postach kretynofila :)

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=73444739&a=73449135
          Mnie najbardziej rozwalila dominanta - najczesciej wystepujace
          wynagrodzenie: 1450 PLN BRUTTO :))))

          Dwie srednie i wiecej zarabia ok. 6% spoleczenstwa. Tyle w temacie
          wynurzen o parze ktora ma trzy srednie :)

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
    • Gość: andrzej Re: Zamożny jak Polak IP: *.ericsson.net 14.03.08, 10:35
      co za pie..ncja. znowu pismaki z wyborczej znalazly rodzinke na miare
      urojonych zwidow. Ile rodzin ma 3 srednie krajowe??? jest to raczej rodzinka z
      gornej polki w duzym miescie. ale na tym swiat sie nie konczy.
      • wj_2000 Re: Zamożny jak Polak 14.03.08, 13:37
        Skoro ponad 2000 zł to 27%, ich NETTO musi być ok 7500, co stanowi
        ze CZTERY średnie krajowe.
    • Gość: ola Re: Zamożny jak Polak IP: *.um.krakow.pl 14.03.08, 10:40
      URZAD MIASTA KRAKOWA : MOJE WYNAGRODZENIE : 1160zl NETTO !!!!
      CZYNSZ : 205zl, ELEKTRYKA : 51zl, GAZ : 12zl (licznik), KARTA MPK :
      89zl, INTERNET : 69zl DAJE NAM 426zl SAMYCH OPLAT !!! + POLISA W ING
      (III FILAR) 120zl. ZOSTAJE 614zl NA ZYCIE !!! NA PIWKO LUB
      RESTAURACJE LUB CIUSZEK : NIE MA MOWY !!!!!!!!
      • wojtek1980wawa Re: Zamożny jak Polak 14.03.08, 10:45
        @ola: Zmien prace.
      • Gość: ewcia Re: Zamożny jak Polak IP: *.chello.pl 14.03.08, 10:48
        do oli - to zmień prace, a nie biadol. Albo wyjedź na saksy.
        Mierzi mnie takie biadolenie, przy jednoczesnej niechęci do zmiany.
        • Gość: A co cie obchodzi? Re: Zamożny jak Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 12:10
          Skąd wiesz, ze nie ma chęci zmian?
          Łatwo oceniać, tym niemniej ktoś w tym urzędzie za te 1100zł pracować musi.
          • Gość: gość Re: Zamożny jak Polak IP: 62.29.165.* 14.03.08, 13:29
            Bzdura. Gdyby wszyscy wykazali chęć zmiany i odeszli, to urząd musiałby podnieść
            pensje. Bo owszem, ktoś pracować musi. Ale niekoniecznie za taką kwotę.
    • xaliemorph Zamożny jak Polak 14.03.08, 10:50
      To ci co bogatsi wydają coraz więcej na inne rzeczy a ci co biedniejsi mniej
      więcej tak samo. Dlaczego? Bo i podstawowe rzeczy jak żywność czy zwykłe
      rachunki za energię (w obojętnie jakiej postaci) idą w górę.

      Dosadniej? Jak GUS mówi o podwyżkach to owszem taki szefunio dostanie 5%
      podwyżki i Kowalski też 5% podwyżki. Tylko dla Kowalskiego będzie to 80zł a dla
      szefunia będzie to 1500zł albo i nawet 2000zł. I teraz proste pytanie. Kto na co
      przeznaczy swoje podwyższone dochody ?! Co kupi Kowalski za dodatkowe 80zł? Czy
      uzbiera na nowego laptopa czy raczej przeznaczy to na lepszej jakości JEDZENIE?
      A co zrobi szefunio? Kupi sobie z czasem laptopa.

      Ten przykład i tak pomija jedną rzecz. Ostatnimi czasy owszem i pracownicy
      dostają podwyżki pensji tyle że około tych 5% ale szefowie też sobie robią tylo
      rzędu 15% i wtedy się robi 80zł Kowalskiego względem 4500zł podwyżki dla szefunia.

      Statystyka bez zrozumienia jest narzędziem diabła i propagandzistów.
      • Gość: krm Re: Zamożny jak Polak IP: *.zb.lnet.pl 14.03.08, 16:29
        > Dosadniej? Jak GUS mówi o podwyżkach to owszem taki szefunio
        dostanie 5%
        > podwyżki i Kowalski też 5% podwyżki. Tylko dla Kowalskiego będzie
        to 80zł a dl
        > a
        > szefunia będzie to 1500zł albo i nawet 2000zł. I teraz proste
        pytanie. Kto na c
        > o
        > przeznaczy swoje podwyższone dochody ?! Co kupi Kowalski za
        dodatkowe 80zł? Czy
        > uzbiera na nowego laptopa czy raczej przeznaczy to na lepszej
        jakości JEDZENIE?

        na pewno nie przeznaczy na lepszej jakości jedzenie, to 80zł pokryje
        mu może wzrost cen WSZYSTKIEGO z ostatnich miesięcy, a na lepsze
        jedzenie na pewno już nie wystarczy
    • pro13 Zamożny jak ZUS 14.03.08, 11:25
      Jak ZUS pasie się na cudzej krzywdzie? Wpisz w wyszukiwarce: Bloger
      Adam Kłykow i czytaj "ZUS - szczyt głupoty"
      • apparent Re: Zamożny jak ZUS 14.03.08, 13:12
        ZUS zlikwidował świadczenia wypadkowe "w drodze do lub z pracy".
    • Gość: Muszka komuszka Wg tej instytucji mieszkanie kosztuje 2700 zl/m2 IP: *.smtsoftware.com 14.03.08, 12:01
      Wg tej instytucji mieszkanie kosztuje 2700 zl/m2 a nie 7200/m2
      Bidulkom sie pomylily dwie cyferki na poczatku, ot taka drobna roznica.
    • Gość: KR. Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 12:14
      średnia płaca w Polsce - 3000 zł
      średnia płaca w UK - 9650 zł

      poziom cen w Polsce - 1
      poziom cen w UK (1/3 wyższy jak w PL - założenie) - 1,33

      relacja (nominalna) płacy UK/PL: 9650:3000 = 3,22
      relacja (realna) płacy UK/PL: 3,22:1,33 = 2,42

      wzrost płacy nominalnej w PL (2007) - 10,3%
      inflacja w PL - 4%
      wzrost płacy realnej w PL 10,3%-4% = 6,3%
      wzrost płacy realnej w UK 1,7%

      Obliczamy kiedy realne płace polskie dogonią realne płace brytyjskie:

      Polska Wlk. Brytania

      2008 1*(1+0,063)= 1,063 2008 2,42*(1+0,017) = 2,461
      2009 1,063*(1+0,063) = 1,130 2009 2,461*(1+0,017) = 2,503
      2010 1,130*(1+0,063) = 1,201 2010 2,503*(1+0,017) = 2,546
      .... ....
      .... ....
      2027 3,193*(1+0,063) = 3,394 2027 3,334*(1+0,017) = 3,390

      Przy założeniu wzrostu płac realnych z 2007 r., płace polskie
      dogonią płace brytyjskie w 2007 r.

      Jednak nie utrzymamy przez 20 lat wzrostu płac realnych na poziomie
      6,3% rocznie. W tym roku pojawi się wyższa inflacja a nominalne
      podwyżki mogą okazać się mniejsze. Gospodarka polska powoli zwalnia,
      pojawi się niższy wzrost gospodarczy, nadejdą kryzysy, w których
      poziom zatrudnienia spada, co spowoduje niski wzrost płac relanych
      (1%-2%). Dla przykładu wzrst płac realnych w Polsce przedstawiał się
      następująco:

      2004: 0,7%
      2005: 1,8%
      2006: 4,0%
      2007: 6,3%

      Średnia więc za ostatnie 4 lata wynosi zaledwie 2,8% rocznie. 2,8%
      od 6,3% różni się znacznie, także można śmiało powiedzieć, że Polska
      poziomem życia jest nie 20 a jakieś 30 lat za Wlk. Brytanią.

      Cuda tu nic nie dadzą, umacnianie złotówki itp. Po prostu
      przespaliśmy okres 1945-1989 idąc drogą nieracjonalnej gospodarki
      niedoborów, kiedy reszta zachodniej Europy dynamicznie się
      rozwijała.

      • Gość: orient Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania IP: *.ichf.edu.pl 14.03.08, 12:39
        Cuda tu nic nie dadzą, umacnianie złotówki itp. Po prostu
        przespaliśmy okres 1945-1989 idąc drogą nieracjonalnej gospodarki
        niedoborów, kiedy reszta zachodniej Europy dynamicznie się
        rozwijała.

        Zgadnij, ile mieliśmy PKB na głowę mniejszy od Anglii w 1939 roku a ile mieliśmy
        PKB/głowę mniejszy w 1989 roku?

        Jak ja lubię ściągać za fraki młodych adeptów Wyższych Szkół Balcerowizny i
        Szydełkowania na Drutach.
        • stf Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania 14.03.08, 12:45
          a co to ma do rzeczy? tu nie chodzi o to, że cokolwiek przespaliśmy
          a o 45 lat gospodarki planowanej centralnie. tak naprawdę od 19 lat
          dopiero budujemy wolnorynkową gospodarkę a strtowaliśmy z poziomu
          gdzie wyspiarze byli 100 lat temu.
          • Gość: orient Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania IP: *.ichf.edu.pl 14.03.08, 14:03
            Jesteś doskonałym obrazem zjawiska, że 80% społeczeństwa nie jest w stanie pojąć
            nawet prostej instrukcji.
        • wj_2000 Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania 14.03.08, 13:56
          Gość portalu: orient napisał(a):

          > Zgadnij, ile mieliśmy PKB na głowę mniejszy od Anglii w 1939 roku
          a ile mieliśm
          > y
          > PKB/głowę mniejszy w 1989 roku?

          Nie trzeba zgadywać. Na pewno dystans przed wojną był WIĘKSZY, a nie
          mniejszy. W Anglii w latach 30-tych 7% zatrudnionych było w
          rolnictwie, u nas ponad 70%. Nasi chłopi byli w 2/3 nędzarzami,
          którzy nie mieli żadnego mierzalnego dochodu. A gdyby policzyć
          wartość rynkową tych kartofli i mleka które wytworzyli i zjedli
          przez rok, dostalibyśmy może wartość tygodniówki angielskiego
          prostego robotnika. Ztych pozostałych 30%, ze 25 żyło też bardzo
          biednie.
          Obraz przedwojennej Polski lansowany od 19 lat jest obrazem owych 5%
          elit i ze dwoch, trzy 3 ulic w Warszawie, gdzie było "po europejsku".
          W średniej, dochód na głowę Polaka był co najmniej 10-krotnie niższy
          niż Brytyjczyka

          Dzisiaj nasze realne dochody (według siły nabywczej) to ok. 40% tego
          co w Wielkiej Brytanii. W 89 trudno porównać, bo w ciągu roku
          drastycznie zmieniała się wartość waluty. Ale przecież już 91, czy
          92 rok jest dostępny w statystykach. Było tylko trochę gorzej niż
          dzisiaj, powiedzmy 3 -krotnie biedniej.
          • wj_2000 Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania 14.03.08, 14:03
            Napisałem:
            > Ale przecież już 91, czy
            > 92 rok jest dostępny w statystykach. Było tylko trochę gorzej niż
            > dzisiaj, powiedzmy 3 -krotnie biedniej.

            Oczywiście miałem na myśli 3krotnie biedniej niż w Angli, a nie
            trzykrotnie biedniej niż dzisiaj u nas.
            • wj_2000 Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania 14.03.08, 14:11
              Wlazłem do Googla i cytuję:
              PKB na głowę (według siły nabywczej):
              Wielka Brytania 116,8%
              Polska 56,3% (średniej unijnej)

              Po podzieleniu 2,07 razy jest biedniej. Z pamięci napisałem, że 2,5
              razy. Jest więc nawet lepiej niż myślałem. 19 lat temu było
              oczywiście gorzej, ale przecież nie podwoiliśmy jeszcze dochodu od
              tamtego czasu, a i Wielka Brytania nie stała w miejscu. Utrzymuję
              więc, że na koniec socjalizmu byliśmy od Anglii ze 3 razy
              biedniejsi, a przed wojną z 10 razy.
              • aron2004 Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania 14.03.08, 14:31
                a może porównanie z Portugalią w 1939 i 1989?
                • wj_2000 Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania 14.03.08, 15:18
                  aron2004 napisał:

                  > a może porównanie z Portugalią w 1939 i 1989?

                  Poiszperaj w Internecie i zrób! Kto Ci broni?
                  A tak, w ogóle, to co masz na myśli. Wygląda jakbyś coś uważał za
                  oczywiste, tylko nie wiem co?

                  Nie dotarłem w przeszłości do danych dla Porugalii. Ale w
                  przedwojennej encyklopedii znalazłem kraj o niemal identycznym
                  poziomie gospodarczym i o niemal identycznych problemach
                  społecznych. To była Turcja.

                  Turcja nie uczestniczyła w II wojnie, nie miała kosztów, zniszczeń.
                  Nie miała "komuny"!!! Od początku była w NATO. I co? Mają się lepiej
                  od nas? BYNAJMNIEJ!

                  A więc 45 lat PRL-u nie był stratą. Wręcz przeciwnie odrobiono
                  straty wojenne i przegoniono Turcję. To jest kraj do porównań!

                  To w Turcji wprowadzono Ustawę o obowiązku szkolnym w tym samym (a
                  może rok wcześniej) roku co w Polsce. W Grecji i Hiszpanii (to
                  wiem), a być może i w Portugalii, zrobiono to 100 lat wcześniej!!!

                  Próby porównywania Polski z Zachodnią Europą i twierdzenie, że
                  Polska przedwojenna, to była prawie Europa Zachodnia to TOTALNA
                  bzdura. Byliśmy ZAWSZE ogromnie zacofani w stosunku do krajów na
                  Zachód od nas.

                  Kto tego nie wie, pomstuje na PRL, bo myśli, że to w owym czasie
                  powstał dystans do Zachodu. A on był właśnie redukowany. Fakt, że w
                  pewnym momencie już socjalizm dostał zadyszki i dalej gonic sie nie
                  dało. Ale wtedy właśnie socjalizm został zastąpiony tym co obecnie.
                  I znów trochę doganiamy, głównie za sprawą przyjęcia nas do Unii.

                  Ale dogonić nie mamy szans. Cała innowacyjność jest na zachodzie, u
                  innych plemion! Inne geny! Słowiańskie są NAPRAWDĘ gorsze! Jestem
                  Słowianinem i smutno mi. Ale przynajmniej nie przeżywam kolejnych
                  rozczarowań: "Miało być wspaniale, a wyszło jak zwykle".
          • Gość: orient Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania IP: *.ichf.edu.pl 14.03.08, 14:36
            > W średniej, dochód na głowę Polaka był co najmniej 10-krotnie niższy
            > niż Brytyjczyka.

            Przesadzas, ale niewiele. Pięć i pół raza większy.

            > Dzisiaj nasze realne dochody (według siły nabywczej) to ok. 40% tego
            > co w Wielkiej Brytanii. W 89 trudno porównać, bo w ciągu roku
            > drastycznie zmieniała się wartość waluty.

            Mylisz się. Nie jesteśmy skazani wyłącznie na naszych drogich propagandzistów.
            Total Economy Database robiony na uniwerku w Groningen podaje dane od 1950 roku.
            I tak (dane w ówczesnych dolarach według siły nabywczej)

            1979 Polska 5942 UK 13167 (45%)
            1989 Polska 5689 UK 16414 (35%)
            • wj_2000 Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania 14.03.08, 15:47
              Gość portalu: orient napisał(a):

              > Mylisz się.
              > 1989 Polska 5689 UK 16414 (35%)

              Oszacowałem, że na zakończenie socjalizmu, byliśmy "ze trzy razy"
              biedniejsi. W przeliczeniu na procenty to 33% Ty znalazłeś (i chwała
              Ci za to), że 35%. No to tak bardzo się nie pomyliłem!!!
            • wj_2000 Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania 14.03.08, 15:56
              Gość portalu: orient napisał(a):
              > 1979 Polska 5942 UK 13167 (45%)
              Intrygująca jest ta liczba! Nie znałem jej!

              Ale znalazłem w Google'u porównanie sprzed dwóch lat, po wejściu
              Polski do Unii:
              Wielka Brytania 116,5% średniej unijnej, Polska 52,3% tejże średniej.
              Daje to 44,8%

              Po 19 latach jesteśmy w tym samym (relatywnie) punkcie co za Gierka!
              Gonimy, gonimy, ale odrobiliśmy zaledwie zapaść po "festiwalu
              Solidarności".

              A Polska Ludowa z niecałych 20% poziomu brytyjskiego dociągnęła w
              1979 do 45%.
              • c355 Re: Jesteśmy 30 lat za Wlk. Brytania 16.03.08, 11:14
                wj_2000 napisał:

                > Gość portalu: orient napisał(a):
                > > 1979 Polska 5942 UK 13167 (45%)
                > Intrygująca jest ta liczba! Nie znałem jej!
                >
                > Ale znalazłem w Google'u porównanie sprzed dwóch lat, po wejściu
                > Polski do Unii:
                > Wielka Brytania 116,5% średniej unijnej, Polska 52,3% tejże średniej.
                > Daje to 44,8%
                >
                > Po 19 latach jesteśmy w tym samym (relatywnie) punkcie co za Gierka!

                19 lat temu nie startowaliśmy z poziomu Gierka tylko z poziomu Jaruzelskiego
                czyli = 34% PKB UK.

                > Gonimy, gonimy, ale odrobiliśmy zaledwie zapaść po "festiwalu
                > Solidarności".

                Zapaść zaczęła się pod koniec lat 70-tych gdy skończyły się kredyty, zadłużenie
                zagraniczne sięgnęło 50% PKB a roczne raty były większe niż cały eksport.

                Gierek sam przyznaje się do tego ze strajki były spowodowane tym kryzysem (a nie
                odwrotnie) :

                pl.youtube.com/watch?v=ISqQ5j8pb5c

                >
                > A Polska Ludowa z niecałych 20% poziomu brytyjskiego dociągnęła w
                > 1979 do 45%.

                Gierek wystartował z 41% PKB UK i 0 długów zagranicznych w 1970 na 44% UK i
                długi zagr. = 50% PKB w 1980, Jaruzelski - spadek na 34% UK Wzrost PKB w latach
                1978-89 wyniósł w sumie z 5% i to były efekty przyśpieszenie Gierka z lat 70-tych.

                Poza tym większość tego PKB to był przemysł ciężki, czołgi, amunicja, kutry
                desantowe, siarka, stal, węgiel które nijak nie dawały się do konsumpcji ani do
                wymiany na coś do jedzenia. Standard artykułów konsumpcyjnych był znacznie
                niższy od zachodniego.

                Teraz poziom produkcji artykułów konsumpcyjnych i usług dla ludności oraz ich
                standard bardziej odpowiada poziomowi UK więc można uczciwe porównywać.

                • darr.darek LEWE dzieci pie..rzą, ale zero wiedzy z historii 16.03.08, 13:38
                  c355 napisał:
                  >19 lat temu nie startowaliśmy z poziomu Gierka tylko z poziomu
                  >Jaruzelskiego czyli = 34% PKB UK.
                  > > Gonimy, gonimy, ale odrobiliśmy zaledwie zapaść po "festiwalu
                  > > Solidarności".

                  W latach 80-tych średnia pensja w UK netto ok. 1500 USD/m-c.
                  W latach 80-tych średnia pensja w PRL netto ok. 22 USD/m-c - różnica 3.40 w
                  relacji Anglik-Polak.
                  Dziś średnia pensja w UK netto ok. 2800 USD/m-c.
                  Dziś średnia pensja w Polsce netto ok. 820 USD/m-c - różnica ok. 3.4-krotna.
                  W 1939 średnia pensja robotnika w UK netto ok. 60 USD/m-c.
                  W 1939 średnia pensja robotnika w Polsce netto ok. 20 USD/m-c (100 ówczesnych
                  złotych) (większość chłopska miała sporo niższe dochody niż robotnik) - różnica
                  ok. 3-krotna.

                  A owszem, biały ser był w tym przeliczniku za Jaruzela po kila centów, kolorowy
                  telewizor 2 razy tańszy a stary grat VW zwany wówczas "luksusowym Golfem"
                  droższy w PRL niż w zach.Europie.
                  Dziś też różnice dochodów PPP w realnie konsumowanych dobrach ok. 2-krotne
                  między Anglikiem a Polakiem są niższe niż przelicznik dewizowy.
                  Jednak warto, aby lewy matołek jeden z drugim zastanowił się nad owoą róznicą
                  70-KROTNĄ między kursowym przelicznikiem dochodów Anglika i Polaka 20 lat temu -
                  może lewicowym matołkom przejdzie ochota pie..rzenia o zaledwie 3-krotnych
                  róznicach.


            • kretynofil Pomocy! 14.03.08, 16:19
              Szukam na podanej przez Ciebie stronie danych z Polski za ten okres
              i znalezc nie moge. Gdzie na nie trafiles?

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
    • Gość: łapowkarz Statystyczny Polak wydaje wiecej niz zarabia IP: 200.105.82.* 14.03.08, 13:01
      ta publikacja jest zmanipulowana i nie pokazuje prawdziwej sytuacji.
      Niby zarobki wzrosły ale te podwyzki płac zostały zjedzone przez duze podwyzki cen.
      Statystyczny Polak wydaje o wiele wiecej niz zarabia.To efekt ogromnej szarej
      sfery.Duza ilosc grup zawodowych zasila swoje dochody łapowkami,inni po pracy
      (szczegolnie zawody typu elektryk,murarz i podobne)biegna na prywatne fuchy
      dorabiajac czesto druga pensje i to bez podatku.
      Jest duza grupa,ktora jest wspopmagana przez rodziny mieszkajace za granica i
      grupa ludzi pracujacych za granica czesto tez na czarno.
      Zostaje mała grupa tych ,ktorzy nie maja mozliwosci brania łapowek i
      dorabiania.Wtedy ci zyja słabo jak biedota.
      Reasumujac -ten kraj jest chory
      • anka1 Re: Statystyka 14.03.08, 13:18
        gazeta jak zwykle opiera sie na statystyce, a nie realnym zyciu.
        skad raporty unijne o tym, ze niemaly procent dzieci w Polsce jest
        niedozywionych i zyje w biedzie ? tez ze statystyki ? dlaczego
        ostatnio moglam obejrzec w Expressie Reporterow felieton,ze pewnien
        polski inwalida podaje panstwo polskie do sadu, bo ma z renty i
        pomocy spolecznej ok. 500 zl dochodu miesiecznie ? gdzie zatem
        realia panowie redaktorzy ?
    • apparent Zamożny jak Polak 14.03.08, 13:10
      Na te dane trzeba nałożyć matrycę demograficzną. Zamożność nie jest
      cechą młodych rodzin wychowujących dzieci i spłacających jakieś
      kredyty. To starsze osoby i single mogą się wesoło bawić.
    • Gość: gosc Zamożny jak Polak IP: *.cpe.quickclic.net 14.03.08, 13:10
      Jak dzinnikarzyna podaje przyklad pary z jednym dzieckiem co
      zarabia trzy srednie krajowe no to moze jest bogactwo ,ale
      debilu ,czemu nie podajesz rodzin z mniejszymi dochodami i
      podniecasz sie jak to dobrze w Polsce sie wiedzie,moze tobie
      tak.Myslal by kto jakie to Eldorado jest w Polsce.A tu kupa dziada
      i tyle.
    • stanislaw32 Zamożny jak Polak 14.03.08, 13:15
      Jak mozna napisac artykul a na koncu podac jako dowod przypadek ktory jest
      prawdziwy dla kilku procent spoleczenstwa i to wylacznie jeden przypadek z
      jednej strony i jednego punktu widzenia?
      Jak swiadczy to o tej gazecie?
      Uczciwa gazeta probuje pokazac problem z roznych stron, wyborcza ma ZAWSZE jeden
      punkt widzenia.
      To czysta manipulacja.
    • Gość: wyksztalciuch te 1.5% budzetu na wlasna edukacje.... IP: *.hsd1.mi.comcast.net 14.03.08, 13:58
      to juz wszystko mowi o poziomie wykszalcenia
    • aron2004 Zamożny jak Polak 14.03.08, 14:19

      niestety lekarz w woj. lubelskim ma 10 000 zł miesięcznie a rolnik
      tylko 1000 zł miesiecznie. A przecież praca rolnika jest o wiele
      cięższa niż lekarza. Spróbowałby taki konował jeden z drugim
      wyrzucać kiedyś gnój wytrzymałby może 5 minut albo i nie.

      • miron999 Re: Zamożny jak Polak 14.03.08, 14:35
        Jak sobie chłopie źle nałożysz na-wóz, to sobie co najwyżej buty g* oblejesz.
        Jak lekarz się pomyli, to ... (trup, wózek, prokurator, odszkodowanie,
        odsiadka). 'Czujesz' teraz różnicę ?
    • Gość: kris Zamożny jak Polak IP: *.pwsz.legnica.edu.pl 14.03.08, 14:44
      Bzdury. Kasa która trzyma ten gościu w dłoni stanowi częto
      całomiesięczny dochód wielu osób
    • Gość: lolo Zamożny jak Polak IP: 81.219.42.* 14.03.08, 14:47
      ten co pisze ten artykuł jest tak głupi że głupszy to jest juz tylko ten co mu
      płaci za te wypociny.Pisał to mieszkaniec Warszawy nie mający zielonego pojęcia
      o życiu w tym kraju,o kosztach utrzymania {czynsz opłaty ,przeciętna pensja w
      przeciętnej dziurze }mający za idiotów tych co to czytają.Widocznie jest w
      Wyborczej zapotrzebowanie na takie artykuły coś w stylu aby Polska rosła w siłe
      a ludziom żyło się dostatniej.
    • ubik_2008 Propaganda sukcesu 14.03.08, 15:28
      Młodzi niech zapytają rodziców skąd się wzięła "propaganda sukcesu".
      Z tego co mi wiadomo średni dochód brutto wynosi obecnie circa 2,9
      tys., a to oznacza, że większość ludzi zarabia ok.1,5-2. 50% kobiet
      pracuje, ale jeżeli w rodzinie są dwie osoby pracujące, to już jakoś
      da się skleić budżet rodzinny, licząc, że trzeba im kupić
      podręczniki i wysłać je gdzieś na wakacje (nie co roku). Ale
      opowieści o wydatkach luksusowych poza tym, co niezbędne, to są
      jakieś fantasmagorie. 95% Polaków mieści się w pierwszym progu
      podatkowym, 5% w drugim i trzecim - drugi wynosił w ubiegłym roku 37
      tys. zł. Artykuł jest o tych 5%.
    • alex-alexander Zamożny jak Polak 14.03.08, 15:43
      A co z tymi, ktorzy grzebia po nocach w smietnikach? A co z dziecmi,
      ktore bez sniadania ida do szkoly? Audiatur et altera pars.Odwrotna
      strona medalu.
    • aekielski Zamożny jak Polak na emeryturze 14.03.08, 19:35
      lub pracujący na czarno, czy na własny rachunek.Koszyk inflacyjny urzędników GUS
      różni się od koszyka emeryta,rencisty,biznesmena fizycznego/dawniej
      chłop,robotnik/.Pajacować każdy może, a co, demokracja.
    • ubik_2008 Zamożny jak Polak 14.03.08, 22:39
      Ktoś wcześniej słusznie zauważył, że 60% Polaków żyje poniżej
      poziomu minimum socjalnego. Na to jakiś idiota skomentował, że z
      minimum socjalnego da się całkiem nieźle wyżyć. Otóż w roku 2007
      minimum socjalne wynosiło 845 zł. Cz ktoś, kto nie jest kompletnym
      matołem będzie się upierał, że nie wystarczy to na nic ponad nędzną
      wegetację? I to najlepiej w mieszkaniu mamusi, bo na czynsz, gaz,
      prąd i telefon (fanaberie) już nie wystarczy. Wydatki na dzieci?
      Dzieci to socjalistyczny przeżytek, bo przeszkadzają w pracy ku
      chwale pracodawcy po 12 godzin. Dzieci powinni mieć tylko ludzie,
      których na to stać. I mają. Rodzi się u nas zaledwie 1,2 dziecka na
      kobietę, czyli naród wymiera. Emerytur nie będzie miał nam kto
      płacić. Ale jak się sprywatyzuje służbę zdrowia mało kto dożyje do
      emerytury, a do pracy sprowadzi się Murzynów, dzięki błogosławionemu
      brakowi barier w handlu i przepływie ludności. Murzyni szybko staną
      się wiernymi słuchaczami Radia Maryja, które powołuje się w końcu na
      Czarną Madonnę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka