Dodaj do ulubionych

Pociągi InterCity zwalniają

03.07.08, 21:32

"InterCity tracą swą zaletę: krótki czas przejazdu."

*****************************

Krótki? Autor raczy żartować.

Obserwuj wątek
    • ukos Wprowadzić superintercity i będzie szlus 03.07.08, 22:01
      maruda.r napisał:

      > "InterCity tracą (...) krótki czas przejazdu." (...)

      To przecież rozwiązanie doskonale sprawdzone - po jego zastosowaniu
      syf jest tylko trochę większy niż poprzednio.
    • Gość: baaart Pociągi InterCity zwalniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 22:06
      I bardzo dobrze, że remontują tory. Brak remontów może spowodować katastrofę!!
      Lepiej się pomęczyć kilka lat, aby później było bezpieczniej i sprawniej.

      Już słyszę tych malkontentów, którzy narzekają na remonty. Jak nic się nie
      robi źle, jak już coś zaczną robić też źle...
      • Gość: Marcin Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: *.acn.waw.pl 03.07.08, 22:33
        Tyle że PLK z remontem byle mostka (vide: wcześniej remont pod
        Milanówkiem, teraz pod Błoniem) chrzanią się kilka tygodni, jeśli
        nie miesięcy. Czy ktoś widział remont prowadzony przez PLK przez 24
        godziny na dobę, na 3 zmiany, przez 7 dni w tygodniu ?
        • Gość: znawca Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: *.autocom.pl 03.07.08, 22:37
          pokaz mi firme ktora startujac do przetargu zaakceptuje takie
          wymagania od Zlecajacego, lub inaczej wskaz w Polsce miejsce gdzie
          jakakolwiek praca odbywa sie w ten sposob ???
          • Gość: miś Koleje to pomyłka, 700zł za Kraków - Warszawa dla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 23:01
            rodziny 2+3, za taką kasę 2 x dojadę nad morze i z powrotem samochodem.
            • Gość: bankrut Re: Koleje to pomyłka, 700zł za Kraków - Warszawa IP: *.lodz.mm.pl 04.07.08, 06:35
              Gość portalu: miś napisał(a):

              > rodziny 2+3, za taką kasę 2 x dojadę nad morze i z powrotem
              samochodem.

              jak rozplanujesz jazdę pks-em to jeszcze ci z 700 zł ci przynajmniej
              połowa zostanie na inne przyjemności
              • pateko7 Krakow-Warszawa to nie 3h 5m tylko 04.07.08, 10:48
                stnadrdowo 3,5h, nierzadko 4h! A te sku..syny dalje ciagna za bilet
                130pln w 1. klasie, pytam sie za co? cena powinna byc 1/3 niższa. I
                jeszcze jedno sprywatyzowac ich wreszcie i wpuscic konkurencje na
                rynek to sie wezma do roboty swiete krowy i zadnych pomostowek!!!
          • orxor Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 08:04
            Np. w Gdańsku wiele ulic tak było remontowanych.
        • Gość: td Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 09:20
          Czy ktoś widział remont prowadzony przez PLK przez 24
          > godziny na dobę, na 3 zmiany, przez 7 dni w tygodniu ?

          Remont prowadzony w ten sposób byłby kilkakrotnie droższy. Co oczywiście oznaczałoby o wiele droższe bilety więc nie wiem czy nie lepiej się trochę dłużej pomęczyć... Poza tym żeby było szybciej to należy całkowicie zamykać linie, ja osobiście uważam że tak byłoby duzo lepiej, ale jakby pkp tak zrobiło to dopiero zaczęło by się takie zrzędzenie pasażerów że by się nie pozbierali

          • nessie-jp Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 15:40
            > Remont prowadzony w ten sposób byłby kilkakrotnie droższy. Co oczywiście oznacz
            > ałoby o wiele droższe bilety

            I dlatego właśnie właściciel torowisk powinien mieć bata nad głową w postaci
            wielkich kar za spóźnienia
      • Gość: Grzegorz Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: *.ksknet.pl 04.07.08, 02:23
        Popieram w 100%!!
        Ludzie nie rozumieją że istotą remontów (wszelkiego rodzaju) jest to że najpierw
        musi być gorzej żeby później było lepiej.
        • bron Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 11:24
          Od europejskiego standardu połączeń dzielą nas nie miesiące i nie lata ale całe
          dekady. Często korzystam z kolei w Belgii. Bilet w dowolne miejsce w Belgii
          pociągiem klasy IC (wagon IC 2 klasy bezprzedziałowy) kosztuje mnie tu 4,5 Euro.
          Pociągi są szybkie więc nie sprzedaje się tu herbaty i kawy - nikt nie zdążyłby
          jej wypić.

          Wszystkie linie międzymiastowe mają standard torów TGV i są podwójne lub
          potrójne miejscami. Pociągi zwalniają jakieś 2-3 kilometry przed stacją i tylko
          na stacjach stoją. Przy prędkościach rzędu 160 ma się wrażenie, że te pociągi
          zwalniają i przyśpieszają strasznie szybko. Połączenia są wielopoziomowe. Nie
          wiem jak to jest że pociągi na odcinku 1,5 kilometra mijają się na tylu
          poziomach. U nas w Łodzi chcę sprowadzić pociągi pod ziemię i w związku z tym
          "rampa" ma się zacząć jakieś kilometry od Fabrycznej.

          Zdublowane linie oznaczają, że pociągi nie czekają. Lewy tor jest na zachód,
          prawy na wschód itd. Cały czas coś budują. Po drodze mijam wiadukty i torowiska
          w budowie. 5-6 stacji, na których bywam jest w remoncie - Gandawa, Brugia,
          Bruksela Centralna, Antwerpia. Mimo to nie ma opóźnień czy zmian rozkładu.

          Bruksela Centralna, która jest malutka, jest szalona jako taka. Jeżeli
          przyjdziesz na peron 20 min przed odjazdem swojego pociągu zobaczysz w tym
          czasie, jak odprawia się z dwóch przyległych do niego torów około 10 pociągów.
          Mimo to większość jest o czasie. Rzadkie opóźnienia sięgają 10 min. Trudno też
          się pomylić.

          Ostatnie pociągi w dniu w razie opóźnień innych składów czekają na stacjach
          pośrednich umożliwiając ostatnim pasażerom przesiadki.

          Podróż z Gandawy Sint-Pieters do Brukseli Midi zawsze trwa 31 minut. Do Brugii
          są dwa warianty IC jeden 28 minut z postojem w Aalter, drugi bez postoju 20 coś
          minut. Do Antwerpii 40 min. I zawsze tyle samo. W ciągu dnia każdy pociąg jest
          co godzinę, zawsze o tej samej porze. Inaczej w weekend, ale też co godzinę.
          Niektóre kierunki są częściej do 2-3 razy na godzinę w szczycie. Poszczególne
          połączenia różnią się czasami przejazdu o minutę lub dwie.

          2x dziennie jest z Gandawy Thalyss - pociąg do Paryża - za nieco większe
          pieniądze. Czas przejazdu 2h. Jeśli potrzebuję inną godzinę lub cel podróży
          muszę dorzucić do przejażdżki dojazd do Brukseli (31 min.). Do Londynu jedzie
          się Euro Star 2 godziny. 3,5 godziny ICE do Frankfurtu. Pociągi kursują często.

          W Polsce tory to jakaś niejasna plątanina koślawych szyn, po 5 nitek obok siebie
          i żadna nie jest sprawna w 100%. Nikt nie potrafi pokierować ruchem tak by
          skrócić przejazdy. Tutaj to jest proste w każdym kierunku 2-3 sprawne tory.

          W jednoprzestrzennym wagonie pociągu, który nie ma lokomotywy - jej rolę pełni
          pierwszy i ostatni wagon - podróżni prowadzą ciche, niezakłócone hałasem rozmowy.

          Jeśli chodzi o mankamenty NMBS-u - Belgijskiego PKP to zauważam dwa. Wieczorem
          przez wypolerowane okna z jasno oświetlonego wewnątrz wagonu nie da się
          podziwiać widoków. Można się za to przejrzeć.
          PKP ostatnio zafundowała mi podróż na trasie Wrocław-Łodź bez światła. Czas tej
          podróży pozostawię bez komentarza. Wtedy to zauważyłem, że konduktorzy NMBS też
          mają latarki, ale raczej dla picu.
          Drugi mankament jest taki, że wyśrubowany standard tutejszych kolei nie oferuje
          już tylu emocji co nasze PKP. W rodzimym składzie podróż zawsze ma smak, a nawet
          zapach ma - ba.

          Swoją drogą słyszałem, że jak spadły tęgie śniegi (czyt, ok 1cm śniegu w ciągu
          doby) podróż do Gandawa - Brugia raptem wydłużyła się do 3 godzin bo samobieżne
          wagony nie dawały rady na śliskich torach. Dyspozytornia musiała doczepiać w
          polu do składów ciężkie lokomotywy.
          Sam natomiast byłem świadkiem jak przy mniejszym opadzie śniegu, w tym roku
          przeciekały poszycia wagonów słabo przystosowanych do "ekstremalnych" zimowych
          warunków.
          • Gość: Bilbo Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: 137.204.223.* 04.07.08, 18:11
            Wszystko to prawda, tylko ceny z kosmosu wziales.

            Nie wim jak Ci wyszlo 4,5 eur.

            Odleglosc 50 KM to cena okolo 16 EUR. Taniej jest w weekendy, kiedy jest znizka 50%.
    • Gość: domino Pociągi InterCity zwalniają IP: *.cable.smsnet.pl 03.07.08, 22:12
      to ile teraz IC Szczecin Gł. - Warszawa Centr. ??
      • Gość: Pasa Żer 8 h 32 min IP: *.chello.pl 03.07.08, 22:49
        i to jesli sie nie spozni!
    • marko666 Pociągi InterCity zwalniają 03.07.08, 22:14
      martwi mnie jedno... powinnismy raczej dostosowac siec do standardów TGV a my
      remontujemy to co mamy... czemu np nie latają samoloty miedzy bruksela a
      paryzem.. bo miasta te polączone sa szybko koleja ktora jest:tansza, szybsza i
      bardziej ekologiczna...
      • Gość: mikroos Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.08, 22:23
        Sieć szybkiej kolei ma powstać w ciągu około 10 lat i ma połączyć Łódź, Wawkę, Poznań i Wrocław. Co z tego wyjdzie, tego nie wiem, ale jest taki plan. Moim zdaniem to nawet lepsze od dostosowywania obecnej sieci - zapobiegnie sytuacji, w której "TGV" (w cudzyslowie, bo równie dobrze może to byc inny szybki pociąc) byłyby spowalniane przez normalne pociągi.
      • daflippi polaczenia lotnicze 03.07.08, 22:23
        > czemu np nie latają samoloty miedzy bruksela a
        > paryzem..

        pierwszy wynik z wyszukiwarki:

        SN 3633 06:45 BRU - 07:45 CDG
        SN 3631 09:40 BRU - 10:40 CDG
        SN 3630 07:40 CDG - 08:40 BRU
        SN 3634 08:50 CDG - 09:50 BRU

        SN = Brussels Airlines
        bilety sprzedaje: Brussels Airlines, KLM i British Airways
        • bron Re: polaczenia lotnicze 04.07.08, 11:49
          Ale to się naprawdę nie wiem komu opłaca. Koleją odprawa jest mniej uciążliwa. I
          z centrum jest do centrum 1h 22min.

          Samolotem lecisz krótko ale z lotniska na lotnisko. Do tego trzeba poczekać na
          wejście na pokład a potem się z niego jeszcze wydostać.

          Kolej kosztuje 82 Euro - bilet na dziś, a można taniej. Samolot do Paryża
          kosztuje 105 euro (sprawdziłem bilety dostępne do końca sierpnia). Biorąc pod
          uwagę limity bagażu itp. to naprawdę nie wiem kto tym lata, ale pewnie ktoś lata.
      • Gość: Grzegorz Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: *.ksknet.pl 04.07.08, 02:33
        Do TGV to chyba za mojego życia nie dojdziemy (a młody jestem :):)) Byłoby
        całkiem ok. gdyby największe miasta w Polsce była połączone siecią kolejową
        umożliwiającą spokojne i bezproblemowe podróżowanie z prędkością ok 150km/h.
        Daleko nam do tego a co dopiero do standardu TGV. A kiedy do tego dojdziemy to
        okaże się że TGV powoli odchodzi do lamusa zastępowane przez nowsze technologie
        np. Maglev
        • pawel1940 Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 06:45

          > Do TGV to chyba za mojego życia nie dojdziemy (a młody jestem :):)) Byłoby
          > całkiem ok. gdyby największe miasta w Polsce była połączone siecią kolejową
          > umożliwiającą spokojne i bezproblemowe podróżowanie z prędkością ok 150km/h.

          Paradoksalnie wcale nie tak daleko. Wystarczy, ze proporcje dotacji na kolej w
          stosunku do drog beda takiej jak w UE (u nas ledwie parenascie % na kolej, w
          innych krajach ok. 30-40%) + dotacje unijne i w ciagu 5 lat glowne miasta sa
          polaczone 160 km/h. Technicznie tory moga byc nawet gotowe juz na 200 km/h, ale
          problemem sa przejazdy kolejowe (przy predkosciach > 160 km/h nie moze byc
          przejazdow jednopoziomowych).

          Trzeba tylko chciec. Niestety kolejne rzady bagatelizuja kolej, choc ten obecny
          przynajmniej o niej mowi.
      • Gość: td Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 09:40
        Budowa TGV jest bardzo droga. Planowany tzw. Y w Polsce (linia Warszawa-Poznań i Wrocław) będzie kosztowała więcej niż dostosowanie kilkakrotnie dłuższych odcinków istniejących do prędkości 200 km/h.
        Poza tym problemem Polskich kolei nie są główne linie bo one są na wysokim poziomie tylko linie lokalne które są w tragicznym stanie. Prędkość 160 km/h jest bardzo dobra. Poza superszybkimi liniami (które są tylko we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Japoni i Belgii) które są pojedynczymi liniami (po2-3 w każdym kraju) jest to najwyższa prędkość na większości europejskich torów. Jeśli dopuszczalna prędkość ma być większa to linia musi być odgrodzona , mieć wszystkie przejazdy przez tory bezkolizyjne, czyli wielopoziomowe(wiadukty); mieć inne (dużo droższe) rozjazdy itd. i zbudowanie takiej linii jest bardzo drogie a poza tym traci ona mozliwości obsługi ruchu lokalnego. Prędkości 120-160 obowiązują w Polsce na większości głównych linii (Warszawa -Kraków 160, Warszawa- Katowice 160, Kraków -Przemyśl 120, Opole - Wrocław -Zgorzelec 160, Warszawa - Poznań 140 lub 160, linie dostosowywane obecnie do takich (lub większych) prędkości: Warszawa - Łodź do 160km/h, Warszawa - Gdańsk do 200 km/h, Wrocław - Poznań do 200 km/h. Warszawa - Terespol do 160 km/h) więc powinniśmy moim zdaniem więcej inwestować w linie lokalne na których jest pełno tzw. wąskich gardeł gdzie mozna iść na grzyby w czasie jazdy...
        • bron Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 11:58
          Nie znam dokładnych parametrów wszystkich linii w Belgii ale wiem że po
          większości jeździ Thalys lub inne typu TGV.

          Jest jednak problem bo czasy przejazdów w Polsce są jakoś niewspółmierne do
          "szybkości linii" w takim razie.
          Pamiętam jako dziecko jeździłem do dziadków do Gdańska Pomorzaninem. Żebym nie
          skłamał do Oliwy z Łodzi to były jakieś 4 godziny. Dziś jest 7.
          • Gość: td Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 13:26
            Bo linia do Gdańska jest własnie przebudowywana. Rzeczywiście była w tragicznym stanie ale się za nia wzięli i za dwa lata ma być dostosowana do 160, a za chyba 6 lat do 200 (muszą dobudować wiadukty). I ta inwestycja rzeczywiście była potrzebna, ale uważam że te 200 km/h wystarczy (czas przejazdu wwa gdańsk 2.15h) i nie ma co ładować pieniędzy w jeszcze szybszą linię jeśli ma być dużo droższa.

            A co do Thalysa w Belgii. To że jeżdżą takie pociągi nie znaczy że jeżdżą 350 km/h. Czesi ostatnio kupili sobie Pendolino i jeżdżą one z prędkością mniejsza niż ekspresy z Warszawy do Krakowa. We Francji też jeździ prawie tylko to a szybkich linii mają kilka.
            Zgodnie z przepisami unijnymi szybciej niż 160 km/h mozna jeździć tylko na odpowiednich liniach z wiaduktami, ogrodzeniem itd. (trochę tak jak z drogami-autostrada ma określone parametry: dwujezdniowa, bezkolizyjne skrzyżowania itd, droga ekspresowa tak samo i wtedy masz mniejsze ograniczenia prędkosci) mozliwe że w Belgii jest duzo takich linii ale weź też pod uwagę wielkość i zamożność kraju. Nas nie stać póki co na ładowanie pieniędzy w bardzo drogie linie tym bardziej że potrzebujemy tych linii dużo więcej bo jesteśmy kilkakrotnie większym krajem.

            Czasy przejazdu zależą też od innych rzeczy. Głównie od taboru i logistyki i tu jest problem bo pkpy mają straszne złomy i nie myslą czasem przy układaniu rozkładu, bo często jest tak że np. pociąg nie może jechać z maksymalną prędkością bo przed nim jedzie coś z wolniejszą lokomotywą i go blokuje (pkpy mają tylko 50 lokomotyw osiągających prędkość 160 km/h więc na szybkich trasach jeżdżą też wolniejsze pociagi).

            Ja nie sugeruję że u nas nie ma żadnego problemu z tymi liniami, tylko że nie ma co ładować pieniędzy w budowę linii o jeszcze lepszych paramertach nawierzchni bo na głównych liniach nie ma akurat z tym problemu za to mozna zainwestować np. w lokomotywy albo urządzenia sterowania ruchem które umożliwią lepsze planowanie przejazdów no i w linie o mniejszym znaczeniu bo są w dużo gorszym stanie.
            • bron Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 13:53
              Otóż to. Żeby to wszystko sprawnie szło, z maksymalną możliwą prędkością, bez
              przestojów. I bez tłumaczeń że ekspresy są z natury wolniejsze niż osobowe.

              W Belgii to jest sytuacja modelowa. Bo tu wszystkie pociągi zasuwają strasznie
              szybko więc się wzajemnie nie blokują itp. itd.
              • Gość: Bilbo Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: 137.204.223.* 05.07.08, 11:54
                Otoz to. Nawet zwykly regionalny zasuwa ponad 100...

                Belgia jest malutka, wiec kazdym pociagiem dojedziesz w kazdy punkt belgii w max
                2-3 h.


                W Polsce trzeba dostosowac wiele liniii do poruszania sie z predkoscia wieksza
                niz. 40 km/h...

                W Hiszpanii maja super szybkie trasy i do nich doplcaja. Zamiast modernizowac
                istniejace, zbudowali polaczenia kilku miast. Wiec w efekcie maja kilka super
                szybkich i reszte badziewnych. Zamiast wiekszosc sredniaczkow.


                Jak jade do domu to czeka mnie mordega. Warszawa ->Wroclaw. 400 km w 6h!!!!!

                To jest problem. O przesiadce we Wroclawiu na linie regioalne i podrozy do
                Jelleniej Gory nie wspominam. Tam srednia predkosc pociagu to max 50 km/h
          • Gość: Adam Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: 195.85.230.* 04.07.08, 14:25
            znów mitologia.

            Nigdy żaden pociąg Łódź - Gdańsk nie jechał tylko 4 godziny.
            Najlepszy czas, jaki uzyskano w historii, to co najwyżej 5 godzin
            bez paru minut.
            • bron Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 14:37
              Dokładnie nie pamiętam. Ale pamiętam, że na miejscu był jakoś 23.30 a wyruszał
              trudno mi powiedzieć 7 pewnie. Nie wiem.
    • Gość: mucha Pociągi InterCity zwalniają IP: *.lazurowa.waw.pl 03.07.08, 22:34
      No i super,ze PKP inwestuje. Nareszcie. Tacy Czesi modernizowali kolej 10 lat temu. Zaczynam sie zastanawiac co tak wyborczej koleje nie pasują, same krytyczne artykuły. Lobby autostradowe płaci?
      • Gość: Second Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: *.mtm-info.pl 04.07.08, 18:02
        > No i super,ze PKP inwestuje. Nareszcie. Tacy Czesi modernizowali kolej 10 lat t
        > emu. Zaczynam sie zastanawiac co tak wyborczej koleje nie pasują, same krytyczn
        > e artykuły. Lobby autostradowe płaci?

        Acha, nastepny paranoik w komentarzach. Przestan sie zastanawiac bo im dalej tym gorzej z samopoczuciem. Co rusz ktos wyskakuje pod artykulem na dowolny temat ze piszac o tym Wyborcza ma w tym interes. Wniosek ?. Wszystko w Polsce jest sterowane przez artykuly Wyborczej. Od cen nieruchomosci przez ceny paliw na liniach kolejowych konczac. Gratuluje widoku na rzeczywistosc.
    • Gość: Travel Przejedź się czeskim Pendolinem... IP: *.acn.waw.pl 03.07.08, 22:36
      Zapłacisz mniej niż za polski PSEUDO IC a komfort prędkość podróży nieporównywalny.
      Spóła IC to zwykli złodzieje.
      Taryfa EX powinna być zrównana do taryfy posp.
      Zresztą w Czechach i na Słowacji nie ma czegoś takiego, jak taryfy OS, POSP i EX
      z drastycznymi dopłatami za miejscówki (wyższe niż w Niemczech).

      IC to banda złodziei.
      • daflippi Re: Przejedź się czeskim Pendolinem... 03.07.08, 22:56
        No bardzo Cię proszę, ale wybudować autostrady i zmodernizować kolej, nie mówiąc
        już o armii i żegludze, w wypadku Czech to jak porównywanie naszych 3-4
        województw. W takim małym kraju to trochę inna bajka.
        • Gość: ja Re: Przejedź się czeskim Pendolinem... IP: *.chello.pl 03.07.08, 23:08
          Ale Polska ma więcej ludności niż Czechy...
          Do tego oni mają więcej gór, co ceny im podbija.


          daflippi napisał:

          > No bardzo Cię proszę, ale wybudować autostrady i zmodernizować kolej, nie mówią
          > c
          > już o armii i żegludze, w wypadku Czech to jak porównywanie naszych 3-4
          > województw. W takim małym kraju to trochę inna bajka.
      • Gość: mucha Re: Przejedź się czeskim Pendolinem... IP: *.lazurowa.waw.pl 03.07.08, 23:00
        Pewnie, że bez porównania, TGV też. Dobre jest to, że coś sie dzieje wreszcie. Pospiech wawa-łodź po remoncie za unijna kase 1,5h zamiast 2,5h, można by tak było od 10 lat gdyby kasa nie szła na promowana przez GW "modernizacje dróg i budowe autostrad". Co napisała wyborcza po otwarciu zmodernizowanej trasy? Ze pierwszy pociag sie zepsuł. Jak sie redaktorom jeździ alternatywna autostradą łodź -wawa?
        • Gość: joachim mierzwa Re: Przejedź się czeskim Pendolinem... IP: *.4web.pl 04.07.08, 01:51
          >"Pospiech wawa-łodź po remoncie za unijna kase 1,5h zamiast 2,5h, >można by tak
          było od 10 lat gdyby kasa nie szła na promowana przez GW >"modernizacje dróg i
          budowe autostrad"

          zapewniam Cie ze 10 lat temu pospiech wawa-lodz jezdzil 1godz25min. powrot do
          tego stanu po 10 latach i kosztownych pseudo-remontach jest robieniem wody z
          mózgu pasażerom. unijna kasa wypelnila tylko kieszenie tych, ktorzy decydowali
          o tych "modernizacjach"
          • bron Re: Przejedź się czeskim Pendolinem... 04.07.08, 12:00
            Tak było!!!
    • Gość: HOQS Pociągi InterCity zwalniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 23:09
      Przepraszam bardzo, a czyt nie jest teraz tak, że jak jakiś pociąg się spóźnia
      to "jego kosztem" puszcza się inne aby dojechały na czas???
      • pawel1940 Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 06:47
        Na torach obowiazuje priorytetyzacja. IC przed pospiechem, pospiech przed
        osobowym. Oczywiscie z pewnymi zdroworozsadkowymi odstepstwami od normy.
        • bron Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 12:03
          Właśnie w Belgii tego nie ma. Między stacjami wszystko jeździ z tym samym
          priorytetem. Bo są dwa tory. Pociągi suną szybko jeden za drugim, nikt nie
          czeka. TGV ma swoje odrębne linie albo się wpasowuje w ten sznurek i tyle.
          • pawel1940 Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 13:27
            TGV to troche inna historia, porownanie bez sensu ;-).
            • bron Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 13:48
              Pojedyncze połączenia typu TGV dochodzą do mniejszych miast korzystają przy tym
              z normalnej sieci. Ile tam jest volt nie wiem ale tory jak tory, peron jak peron.
    • Gość: znawca tematu nawet nie chcecie wiedzieć ilu jest na tej kolei IP: *.chello.pl 03.07.08, 23:14
      naczelników, dyrektorów, kierowników. czy nie łapiecie, że nie ma czasu na
      pasażera jak pilnuje się swojej kasy?
    • Gość: autochton oddac Zagrabione Ziemie Niemcom i po kłopocie ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 23:37
      Polska będzie wielkości Czech i wszystkie problemy cudotwórca Tuske od ręki
      rozwiąże w mig.
    • dobroslawa2 IC Wrocław-Warszawa 15 minut spóźnienia 03.07.08, 23:54
      Z Wrocławia do Zawiercia turla sie jakieś 60-80 na godz. Później
      jest lepiej ale z powodu podczepienia lokomotywy EP8 zamiast EP9
      może jechać max 140 zamiast 160 na co pozwala CMK. I w rezultacie
      zamiast o 22.45 pociąg jest na Centralnycm o 23.00.
      PKP to żenująco nieudolna firma.
      • alphaone Re: IC Wrocław-Warszawa 15 minut spóźnienia 04.07.08, 00:32
        z wroclawia do wawy przez zawiercie?? cos ci sie kicia pochrzanilo ostro
        • Gość: Bartosz Re: IC Wrocław-Warszawa 15 minut spóźnienia IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.07.08, 01:05
          alphaone napisał:

          > z wroclawia do wawy przez zawiercie?? cos ci sie kicia pochrzanilo ostro

          IC 6108 Górnik

          www.intercity.pl/?page=rozklad_jazdy&ph_center_start=show&tsr_id=1151
        • Gość: rtek Re: IC Wrocław-Warszawa 15 minut spóźnienia IP: *.eranet.pl 04.07.08, 08:28
          Przez takich jak Ty tumanów co obrażają nie mając pojęcia o czym mówią fora schodzą na psy. Oczywiście, że z Wrocławia do Warszawy jedzie IC przez Zawiercie, nazywa się IC Górnik. Mam nadzieje, że przeprosisz kolegę za swoje chamstwo.
    • icc217 InterCity w Polsce 04.07.08, 00:26
      chyba na obrazku?
      Tam panuje dalej zapienione sredniowiecze ...
      • Gość: aron Re: InterCity w Polsce IP: *.lublin.enterpol.pl 04.07.08, 06:34
        w Polsce przez lata dopłacało się do pociągów osobowych wożących po
        15 osób ( np. na trasie Lublin - Kraśnik) zamiast remontować tory i
        teraz mamy rezultaty.
    • toja3003 Kolej powinna być sprywatyzowana. 04.07.08, 08:32
      Kolej powinna być sprywatyzowana. Lepiej niech PKP zrobi konferencję
      i powie kiedy wreszcie w III RP pociągi będą jeździć tak szybko jak
      przed wojną. Tak jest, w latach 1930-tych, bo takie są fakty.
      Francuzi mają swoje TGV, Włosi Pendolino, Niemcy trzepią ICE nawet
      ponad 300 km/h a my co? Prędkość podróżna polskich pociągów wynosi
      kilkadziesiąt km/h i nie przekracza 100 km/h to o czym jest rozmowa?
      O przystankach w każdej wsi?

      Przykład: pociąg pośpieszny z Gdańska do Torunia przez Bydgoszcz
      jest w Bydgoszczy o 14:52 a w Toruniu o 16:27 czyli potrzebuje ponad
      półtora godziny na 50 km! Tymczasem osobowy na tej trasie
      jedzie „tylko” godzinę (też skandal).
      • Gość: Adam Re: Kolej powinna być sprywatyzowana. IP: 195.85.230.* 04.07.08, 08:39
        Oczywiście, o tym, że w Bydgoszczy pociąg stoi 15 minut, bo
        następuje zmiana kierunku jazdy, nie raczyłeś wspomnieć...
        • toja3003 A ktoś ty - pekapowski urzędas? He, he „zmiana kie 04.07.08, 10:04
          A ktoś ty - pekapowski urzędas? He, he „zmiana kierunku jazdy” i
          dlatego „stoi 15 minut”. To co oni tą zwrotnicę spawają czy jak?

          Ja mówię, że to skandal, że pociąg głupie 50 kilometrów jedzie ponad
          godzinę, obojętnie pospieszny, osobowy a ten coś o 15 minutach. Ok
          czyli zamiast 95 minut w rozkładzie pociąg (pośpieszny!) potrzebuje
          jechać 80 minut na trasie Bydgoszcz-Toruń. Pięknie, w XXI wieku.

          Aleś mnie pocieszył, że niby jak stoi to się nie liczy. Czas nie
          płynie dla podróżnego co? „PKP tłumaczy też, że pospieszne są "z
          natury" wolniejsze od osobowych, bo składy tych pierwszych pociągów
          są zwykle dłuższe, a więc cięższe. Wolniej hamują, wolniej
          przyspieszają.” – to chyba cytat z Mrożka, aż tak absurdalna
          rzeczywistość być nie może. Nawet w Polsce (?). Rozumiem, że w
          expresach planuje się tabliczki „zbieranie grzybów podczas jazdy
          zabronione”. Taki expres to dopiero zanim się rozpędzi... to mu
          zajmie więcej czasu niż pieszo dojść do celu. A może tam w PKP też
          wolniej myślą? Kolej powinna być sprywatyzowana.
          • Gość: Adam Re: IP: 195.85.230.* 04.07.08, 10:53
            Witam ponownie polemistę! Kultura aż się wylewa, ale mniejsza o
            nią, skoro jej brakuje...

            Nie uważasz, że porównywanie czasu między przyjazdem do Bydgoszczy i
            przyjazdem do Torunia pospiesznego a czasem między odjazdem z
            Bydgoszczy a przyjazdem do Torunia osobowego nie ma sensu, bo w
            przypadku tego pierwszego mamy długi postój? Może przerasta Ciebie
            konieczność zrozumienia faktu, że w takim przypadku trzeba
            lokomotywę odłączyć od składu, a następnie podłączyć z drugiej
            strony (przy okazji, przestawiając kilka razy zwrotnice po trasie
            lokomotywy)? Może uważasz, że konieczność zrobienia próby hamulca, a
            następnie kontrolnego hamowania dla bezpieczeństwa podróżnych jest
            zbędna? A może uważasz, że wymiana podróżnych na Bydgoszczy Leśnej i
            w Solcu Kujawskim przez wąskie drzwi pośpiecha jest dużo szybsza niż
            w przypadku szerokich i automatycznie otwieranych drzwi pociągu
            osobowego? A może uważasz, że przyspieszenie pociągu nie jest
            funkcją stosunku mocy silników i masy pociągów? A może myślisz, że
            punktowe zwolnienia po trasie szybciej pokonuje parusetmetrowy skład
            pospiesznego, niż trzykrotnie krótsza jednostka? A może ty w ogóle
            nie myślisz i po prostu wolisz pobluzgać przy byle okazji?
            • bron Re: 04.07.08, 12:16
              Kiedy guzik prawda. Pociągi tu w Belgii podjeżdżają na stację w jedną stronę.
              Stoją dwie minuty i odjeżdżają z powrotem.

              Można przygotować drugą lokomotywę z drugiej strony. Można mieć mniej zwrotnic
              do pokonania. Zresztą zwrotnicę się ustawia i pociąg jedzie. Przecie maszynista
              nie wysiada i nie przestawia ich łomem.

              Można wreszcie stosować dwustronne samobieżne zespoły trakcyjne. Krótkie, ale za
              to puszczać je częściej. Tak jak w Belgii właśnie.

              Ja wiem, że od tego nas dzielą lata. Ale to jest kierunek myślenia. Po co robić
              te ciężkie ekspresy skoro one się nie sprawdzają.

              Kiedy jadę pociągiem NMBS, choć jestem tylko studentem, czuję się naprawdę ważną
              osobą. Mój usługodawca szanuje mój czas w najwyższym stopniu.
              • Gość: Pawel Re: IP: 155.158.226.* 04.07.08, 13:33
                Ile lat budowano we Francji system TGV? (bo jego rozrost na kraje oscienne jest
                tego efektem)? Od kiedy Polska ma wolnosc gospodarcza?

                Ile pieniedzy kosztowalo wybudowanie TGV? Jakie ma to przelozenie na PKB?

                Do czego zmierzam? Chwalenie jak to w Belgii jest zajebiscie jest bez sensu,
                skoro nie bierzesz pod uwage uwarunkowan historycznych. Trzeba zastanowic sie co
                i w jakim kierunku robic, aby zblizac sie do strandardow UE, ale to nie jest cos
                co sie da zrobic w 2 lata.
                • toja3003 Tak, winne imperium rzymskie 04.07.08, 13:48
                  tylko czemu Czesi mają 10 razy więcej autostrad niż Polska? Jaka tam
                  historia im pomogła?
                • bron Re: 04.07.08, 14:05
                  Kiedy ja nie poganiam. To znaczy ociągać się też nie ma co.
                  Ja tylko zauważam że jest przepaść, której nie zasypie przebudowa kilku linii.

                  Tak to z pewnością potrwa lata. Zanim będzie taka sytuacja, w której
                  zestandaryzowany nowoczesny tabor jeździ zarządzany automatycznie po
                  bezkolizyjnych szybkich i na bieżąco utrzymanych trasach.

                  A to właśnie tak tu wygląda. Nie jestem ekspertem, ale tak to wygląda. Jakość
                  usług jest świetna.

                  Nie zmienia to faktu, że SNCB strajkuje parę razy w roku i przynosi straty.
                  Strajki polegają na tym, że na nowoczesnych ekranach na dworcach informacje
                  pojawiają się losowo i tylko na kilka minut przed odjazdem. Tak też wtedy
                  kursują pociągi - losowo. Strajki przydarzyły mi się chyba 2 razy i trwały chyba
                  po jeden dzień.

                  Jak to się przekłada na PKB? Super kraj o super kolei i wysokim PKB notuje
                  raczej niskie wzrosty tego wskaźnika w 2006 - 2.7 wobec wzrostu 6.1 w Polsce.
                  Nie wiem jak jest w Danii z koleją. Ale tam jak wiemy PKB już leci w dół.
                  • toja3003 Lata potrwa? 20 lat po PRL-u? Pokolenia chyba. 04.07.08, 14:46
              • toja3003 racja bron ale PKP też tego nie kuma. 04.07.08, 13:47
              • Gość: Second Re: Belgia IP: *.mtm-info.pl 04.07.08, 18:25
                bron, daj już se siana z tą Belgią. Belgia to Belgia tamto. K.... ta zasrana Belgia to Mazowieckie w porywach z przyległościami. Daj już sobie siana i siedź cicho jak Ci tam dobrze ok ?.
                • Gość: Bilbo Re: Belgia IP: 137.204.223.* 05.07.08, 12:02
                  JAsne . Nie ma sensu wzorowac sie na lepszych. Lepiej samemu te same glupie
                  bledy powtarzac.

                  POlak po szkodzie i przed szkoda glupi.
              • Gość: taka prawda Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.08, 18:59
                bron napisał:

                > Kiedy guzik prawda. Pociągi tu w Belgii podjeżdżają na stację w jedną stronę.
                > Stoją dwie minuty i odjeżdżają z powrotem.

                Bo mają składy zespolone z dwiema lokomotywami po dwóch stronach.

                > Można przygotować drugą lokomotywę z drugiej strony. Można mieć >mniej zwrotnic do pokonania. Zresztą zwrotnicę się ustawia i pociąg >jedzie. Przecie maszynista nie wysiada i nie przestawia ich łomem.

                Jak przygotować? Lokomotywa zawsze stoi przygotowana na sąsiednim torze. Nie podjedzie i nie zostanie podłączona w ciągu dwóch minut. To niewykonalne ani w Polsce, ani w Belgii. Chyba, że domagasz się, żeby pośpiechy ciągnęły na końcu dodatkową lokomotywę. Jesli tak to nie mam pytań...

                >Można mieć mniej zwrotnic do pokonania.

                Przepraszam, ale nie rozumiem. Jak "mniej zwrotnic"?




            • toja3003 Owszem, przerasta mnie możliwość zrozumienia, że j 04.07.08, 13:46
              Owszem, przerasta mnie możliwość zrozumienia, że jakiś gostek chodzi
              po peronie wzdłuż pociągu i od czasu do czasu udaje, że puka w koła.
              W nowoczesnym kolejnictwie robi to elektronika, bo młotek i tak nie
              wykaże szczegółów struktury wewnętrznej materiału. Możesz sobie
              bluzgać ile chcesz i tworzyć funkcje z całek i różniczek wykazujące
              dlaczego pośpieszny jest wolniejszy od osobowego. Powtarzam raz
              jeszcze: dla mnie jest skandalem, że pociąg (jakikolwiek) z
              Bydgoszczy do Torunia potrzebuje godziny na przejechanie 50
              kilometrów. Podobnie żałosne prędkości są na wielu innych trasach.

              W ponad 6,5 tys. miejsc (słownie: sześć i pół tysiąca) pociągi muszą
              zwalniać do 20- 40 km na godz. (słownie: dwadzieścia do
              czterdziestu), żeby się nie wykoleić. Pomysłu na rozwiązanie tego
              problemu brak.
              • Gość: Adam Re: Owszem, przerasta mnie możliwość zrozumienia, IP: 195.85.230.* 04.07.08, 14:06
                W dalszym ciągu udowadniasz, że o kolejnictwie nie masz zielonego
                pojęcia.

                W nowoczesnym taborze niczego opukiwać nie trzeba, bo stosuje się w
                nim koła monoblokowe - o ile wiesz, co to takiego.

                Prywatne pociągi? Są jak najbardziej: Bydgoszcz - Tuchola czy Toruń -
                Grudziądz. Zapytaj jednak pasażerów, czy są z nich zadowoleni...

                A co do prędkości. Czy spadły one tak bardzo, bo w kolej inwestuje
                się w naszym kraju za dużo czy za mało? I czy wina w tym PKP, czy
                kolejnych rządów?
                • bron Re: Owszem, przerasta mnie możliwość zrozumienia, 04.07.08, 14:18
                  Czyja wina. Hmm ja nie twierdzę, że poszczególnych panów młotkowych na peronach.

                  PKP to skostniała struktura ja wiele państwowych instytucji. Beton na wielu
                  poziomach trudno jest ruszyć. Brakuje pewno i motywacji i szkolenia i sprzętu i
                  jasnych standardów.

                  Ja się cieszę, że robią. Kierunek jest ogólnie dobry - to znaczy coś się dzieje.
                  Czy na pewno koordynacja jest dobra? Tego nie wiem. To są duże sprawy i trzeba o
                  nich mówić bo inaczej narazimy się na błędy które cały proces spowolnią. Chyba
                  tego nie chcemy skoro i tak wiemy, że potrwa długo.

                  Kolej na tak wielką skalę to nie jest kwestia jednorazowej modernizacji. To
                  kwestia upewnienia się, że sytuacja nigdy już nie zostanie tak zaniedbana -
                  przez rząd, firmę czy kogokolwiek. I kwestia ciągłego podnoszenia standardów.
                  Jeśli w 2012 coś będzie lepiej to chciałbym żeby 2022 było tylko lepiej a 2032
                  żeby nie było znowu gorzej niż w 2002.
                • toja3003 moment, ten gość na peronie to co 04.07.08, 14:23
                  opukiwał i po co? Bo na zachodzie nie widziałem żeby ktoś młotkował
                  po kołach. Ja nie mówię o prywatnych pociągach ale sprywatyzowaniu
                  całej PKP. Dość socjalizmu. I dość walenia w worki bez dna czyli
                  pakowania pieniędzy w niewydolne złogi po poprzednim systemie.

                  W tym kontekście scenka jaką przeżyłem w Gdyni. Staję sobie do kasy
                  na dworcu podmiejskim PKP a kolejka się nie rusza. Kasjerka prawie
                  płacze, getykuluje coś próbuje jakiejś kobicie wytłumaczyć. Doleciał
                  mnie język angielski więc instyktownie podchodzę do przodu i okazuje
                  się, że w całej grupie ludzi nikt nie wie o co chodzi. „Can I help
                  you?” pytam. “O yes, please, I have already my ticket” – pokazuje
                  mi – “but where I can find the right train?” Uśmiecham się i
                  mówię “You are not on the main central station but only in the area
                  for local city-trains, you must just go in this direction about 100
                  m and there can you find the timetable with all trains and an
                  information center is there with somebody who should speak English
                  to I presume”. Kobita poszła i sprawa załatwiona. Kasjerka cała
                  happy i nie wymagam od niej żeby znała ten angielski, bo pewnie
                  urodziła się w głębokim PRL-u ale przecież tam w tej kasie mogłaby
                  mieć kartkę w obcym języku typu „masz problem to idź do informacji
                  100 w lewo”. I tyle. Dla nas to są oczywiste sprawy ale sam wiem nie
                  raz jak się gdzieś za granicą błąkałem żeby zrozumieć dla nich
                  zupełnie oczywiste systemy np. w Anglii nie zawsze wiesz, z którego
                  peronu odjedzie pociąg i dopiero jak wjeżdża to oni chwilę wcześniej
                  mówią.
              • Gość: taka prawda Re: Owszem, przerasta mnie możliwość zrozumienia, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.08, 19:01
                toja3003 napisał:
                > W ponad 6,5 tys. miejsc (słownie: sześć i pół tysiąca) pociągi muszą
                > zwalniać do 20- 40 km na godz. (słownie: dwadzieścia do
                > czterdziestu), żeby się nie wykoleić. Pomysłu na rozwiązanie tego
                > problemu brak.

                Ależ jest pomysł - modernizacja torowisk. Tylko za co?
                • Gość: aron Re: Owszem, przerasta mnie możliwość zrozumienia, IP: *.lublin.enterpol.pl 05.07.08, 19:47
                  Gość portalu: taka prawda napisał(a):

                  > Ależ jest pomysł - modernizacja torowisk. Tylko za co?

                  trzeba przestać dopłacać do nierentownych pociągów osobowych - np. w
                  woj. lubelskim - to znajdzie się kasa na modernizację torowisk.

                  Może nie na zrobienie całego kraju na 160 km/h ale na pewno na
                  remonty w newralgicznych miejscach typu Katowice - Kraków
                  • Gość: tomekjot Re: Owszem, przerasta mnie możliwość zrozumienia, IP: *.gprs.plus.pl 06.07.08, 07:56
                    albo na przykład Warszawa- Lublin
                • toja3003 brawo, mam też pomysł 07.07.08, 14:21
                  jak zrobić szybkie pociągi w Polsce: kupić je za 100 miliardów. Co
                  ty na to?
        • bron Re: Kolej powinna być sprywatyzowana. 04.07.08, 12:07
          Czy zmiana kierunku jazdy to powód? Nie!
          Czy robienie połączeń ze zmianą kierunku to konieczność? Też nie. Sieć jest
          beznadziejna.
          • toja3003 sieć taka jak ludzie z PKP - beznadziejna 04.07.08, 13:49
            • Gość: Adam Re: sieć taka jak ludzie z PKP - beznadziejna IP: 195.85.230.* 04.07.08, 14:09
              no pewnie. Lepiej omijać Bydgoszcz i olać 1/3 podróżnych, niż postać
              parę dodatkowych minut w 8 mieście Polski?
              • toja3003 tak? A czemu po spyrwatyzowaniu SKM 04.07.08, 14:25
                w Trójmieście przynosi dochód i ma nowe składy i jest bezpiecznie
                ha? Nawet są bilety metropolitalne a na państwówce ciągle płacze
                słyszę "kasy nie mamy". To se zaróbcie.
                • Gość: Adam Re: tak? A czemu po spyrwatyzowaniu SKM IP: 195.85.230.* 04.07.08, 14:31
                  Twój geniusz mnie dosłownie dobija...

                  1)SKM jest w 90% własnością PKP SA (państwową) i ledwo w kilku %
                  samorządu województwa

                  2) SKM nie ma ani 1/2 nowego składu. Wszystko, co jeździ, przeszło w
                  najlepszym wypadku drobny lifting, nie zmieniający w praktyce
                  zasadniczych parametrów eksploatacyjnych

                  3) Twoja uwaga o bezpiecznych pociągach zapewne jest żartem -
                  szczególnie w nocnych, weekendowych pociągach

                  4)bilet metropolitalny jest dotowany przez Gdańsk, Gdynię i
                  Wejherowo i został stworzony "pod ludzi", a nie dla zysku. Z
                  biznesowego punktu widzenia jest to niewypał

                  5) SKM jak najbardziej uyskuje dotacje - od Państwa za ulgi i od
                  województwa za kursy

                  • toja3003 poza "argumentami" typu 04.07.08, 14:56
                    "Twój geniusz mnie dosłownie dobija" masz coś konkretnego do
                    powiedzenia? Bo ja mam. Tak, SKM to Sp. z o.o. a funkcję
                    właścicielską pełnią PKP S.A. (87,62 %) oraz Urząd Marszałkowski w
                    Gdańsku (12,38 %), de facto w 100 % należy do skarbu państwa. Ale to
                    jest włąśnie przykład dążenia do prywatyzacji, który już przynosi
                    efekty. Spółka notuje zyski rzędu 2,5 mln rocznie czyli można tak? A
                    wyremontowane, odnowione składy to dla ciebie „drobny lifting”.
                    Zapraszam na perony SKM do Trójmiasta – widać różnicę?. Ok, to czemu
                    nie ma tego drobiazgu na innych liniach? I o jakich „nocnych,
                    weekendowych pociągach” mówisz. Ja mówię o SKM a nie „złodziejskich”
                    nocnych liniach dalekobieżnych. Pardon za mocne słowo ale wiem z
                    autopsji (niestety) jak wygląda złodziejstwo w nocy na PKP. Aha i
                    te „dotacje” do SKM. To jest właśnie przykład właściwego
                    wykorzystywania pieniądzy podatniczych. Gdyby dać je molochowi PKP
                    byłyby utopione i tyle.



                    • Gość: Adam Re: IP: 195.85.230.* 04.07.08, 15:04
                      Czyli nie ważne, czy państwowe, czy prywatne - ważne, ze dobrze
                      zarządzane.

                      A prywatyzacji SKM się nie doczekasz. Pozostanie nie-prywatna.

                      Poziom zysku to pikuś kolego - ważna jest rentowność obrotu - a z tą
                      cieniutko..

                      Co do bezpieczeństwa - to mało widać jeździsz SKM, skoro ani
                      nawalonych ćpunów, ani śmierdzących stoczniowców nie widzisz.
                      Obsługa tej ukochanej przez Ciebie SKM zresztą też nie.
                      • toja3003 mnie kolega ze stoczni nie śmierdzi jak tobie 04.07.08, 15:10
                        a i ten nawalony niech sobie jedzie, też człowiek, no ale dla ciebie
                        tylko "ćpun". Więc te osoby nie są dla mnie zagrożeniem, bo mówiłem
                        o bezpieczeństwie a ty opowiadasz o wrażliwości twojego nosa na
                        innego człowieka.

                        W obowiązującym systemie prawnym praktycznie nie jest możliwe
                        zagwarantowanie na dłużej niż jeden rok prawa do korzystania z
                        infrastruktury PKP przez wynajętego operatora systemu, ani wysokości
                        wymaganych opłat na rzecz PKP, ani też kilkuletniego choćby
                        utrzymywania w niezmienionej formie częstotliwości przewozów. Nie
                        wspominając już o stabilności przyjętych rozkładów jazdy. (o złym
                        stanie infrastruktury PKP oraz brak precyzyjnych harmonogramów jej
                        remontów lub modernizacji nie wspominam). Wspomniane bariery prawne
                        i ekonomiczne uniemożliwiają samorządom zawieranie
                        w i e l o l e t n i c h umów eksploatacyjnych z operatorami systemu
                        przewozów. A żaden operator nie zainwestuje środków, w szczególności
                        na zakup taboru, na okres 1 roku! I koło się zamyka. Tak koleje
                        aglomeracyjne praktycznie w Polsce nie istnieją (nie licząc
                        Trójmiejskiej SKM właśnie).
      • Gość: mazbip Prywatna to ona juz kiedys byla IP: *.fmi.ch 04.07.08, 13:12
        Przed wojna kolej nie byla prywatna, byla koleja panstwowa i to jak najbardziej
        bo kolejarze byli urzednikami panstwowymi. Prywatne koleje to kiedys juz byly.
        Po to je znacjonalizowano w Europie bo jako prywatne nie dzialaly dobrze, a poza
        tym dawno juz by splajtowaly. Jezeli wychodzi sie z zalozenia ze wszystko musi
        przynosic bezposredni i natychmiatowy zysk osobom prywatnym (kapitalistom), to
        kolej nalezy zlikwidowac. Do czego prowadzi reprywatyzacja widac wyraznie na
        przykladzie koleji angielskich a jeszcze lepiej na meksykanskich.
        • toja3003 Prywatna kolej brytyjska jest 04.07.08, 13:54
          Prywatna kolej brytyjska jest młodziutka i oni się jeszcze wiele
          muszą nauczyć jak prywatyzować. Krótko: tam jest brak mechanizmów
          kontrolnych motywujących do utrzymywania jakości infrastruktury więc
          mówimy o niereprezentatywnym przykładzie „jak ze złej kolei
          państwowej zrobić jeszcze gorszą źle prywatyzując”. Zapraszam do USA
          gdzie w sumie koleje amerykańskie są obsługiwane przez ponad 550
          operatorów, i to właśnie konkurencja miedzy nimi jest przyczyną
          prawie największego na świecie udziału kolei w przewozach ładunków.

          Towarzystwa prowadzące przewozy towarowe płacą podatki identyczne z
          przemysłem, podczas gdy w Europie dominuje podejście
          monopolistyczne, kolej w UE przewozi średnio 15% z tendencją
          spadkową. Wydajność pracy na kolei w USA wynosi 8 mln tono
          km/pracownika/rok, a na PKP waha się wokół 0,4 mln tono
          km/pracownika/rok. Cena w USA jest niższa o 2 centy/tkm i tendencja
          jest spadkowa. W USA wpływy trzykrotnie przewyższają koszty płacowe,
          choć płace są wyższe niż w Europie. Kolej jest w USA konkurencyjna
          pomimo znacznie niższej niż w Europie akcyzy na paliwa, co pogarsza
          jej konkurencyjność z transportem samochodowym w porównaniu do
          Europy. Działa bez licznych zachęt ze strony ekologów do wzmocnienia
          transportu kolejowego i bez przekonania polityków o narodowym i
          strategicznym znaczeniu kolei. Można i należy oczywiście uwzględnić
          uwarunkowania geograficzne – większe odległości, ale przy maksimum
          dobrej woli nie tłumaczy to omal 20-krotnie wyższej wydajności i
          ponad dwukrotnie wyższego udziału w przewozach.

          Przykład: długość głównych linii kolejowych obsługiwanych przez tzw.
          First Class Railroads (9 przedsiębiorstw) to 113.056 mil. Ponadto
          istnieje 546 mniejszych przedsiębiorstw, obsługujących boczne linie
          i sieci regionalne.

          Ale możesz odetchnąć z ulgą. Nie jesteś zagranicznym turystą. Nie
          gubisz się w gąszczu korytarzy i nieczytelnych dla ciebie informacji
          na Centralnym. Ale każdego dnia setki takich osób przechodzi jednak
          przez dworcową dżunglę, gdzie nawet międzynarodowych znaków, tzw.
          piktogramów, jest jak na lekarstwo.

          Władze PKP nie widzą problemu. Adrianna Chibowska, rzecznik PKP
          Intercity, które odpowiada za komunikaty megafonowe na stacjach oraz
          informację telefoniczną, przysłała lakoniczne oświadczenie. Kolej ma
          gotowe zapowiedzi w językach obcych dotyczące stałych połączeń
          międzynarodowych i Intercity. W przypadku zmian w rozkładzie PKP
          przygotowuje, w miarę możliwości, komunikaty po angielsku.

          Co oznacza "w miarę możliwości"? Komunikatów takich na Dworcu
          Centralnym nie ma.

          W oświadczeniu czytamy też, że "na dziennej zmianie (informacji
          kolejowej) dyżurują zwykle trzy osoby władające językiem obcym".
          Sprawdziliśmy. W informacji w holu głównym oznaczonej
          międzynarodowym symbolem "I" rzeczywiście dyżurują trzy osoby.
          Jednak żadna z nich nie była w stanie udzielić informacji po
          angielsku.

          Według Łukasza Kurpiewskiego z PKP Przewozy Regionalne elektroniczne
          tablice informacyjne na Centralnym są czytelne dla obcokrajowców.
          Nie ma potrzeby wymieniać ich na nowe z dodatkowymi angielskimi
          określeniami. Kurpiewski uważa też, że w przypadku opóźnień pociągów
          i zmian peronów obcojęzyczni podróżni mogą obserwować zachowanie
          Polaków i podążać za tłumem.

          He, he "za tłumem". Za 100 tysiącami ludzi biegającymi w różnych
          kierunkach. No a wcześniej jakiś pekapowski urzędas wyjaśniał, że
          pociąg jedzie 50 na godzinę, bo na postoju między Bygdoszczą Leśną a
          Bydgoszczą Podmiejską pan kolejarz w toalecie robi próbę siusiania.
          • Gość: Adam Re: Prywatna kolej brytyjska jest IP: 195.85.230.* 04.07.08, 14:15
            Pytania:

            ile pasażerów przewożą koleje amerykańskie i dlaczego tak mało?

            dlaczego w Europie nie da się przewozić kontenerów ustawionych jeden
            na drugim?

            dlaczego w Europie zawieszono nad torami sieć trakcyjną?

            dlaczego obrażasz ludzi, o których nic nie wiesz?
            • toja3003 podałem konkretne dane z USA 04.07.08, 14:31
              i wykazałem wyższość koleji prywatnych nad państwowymi. Gdzie jest w
              Polsce, choćby w planach, sieć szybkich pociągów? Pod pojęciem
              szybkich rozumiem 200-300 km/h. Wniosek: PKP jest niereformowalna -
              rozwiązać, sprywatyzować.
              • Gość: Adam Re: podałem konkretne dane z USA IP: 195.85.230.* 04.07.08, 14:36


                niczego nie udowodniłeś, bo w USA najszybsze pociągi mają 200km/h.
                Najszybsze na świecie są koleje państwowe SNCF - 350 km/h.

                A prędkości 200 km/h to planowano w Polsce jeszcze za wujka Gierka.
                Między Warszawą a Katowicami i Krakowem.

                Prywatne pociągi masz w Polsce z Tucholi do Bydgoszczy. Wsiądź do
                takiego o 6 czy 7 rano, to zwątpisz w swoje cudowne prywatyzacje.

                • bron Re: podałem konkretne dane z USA 04.07.08, 14:45
                  Prywatyzacja to ma sens na pewno w sektorze towarowym.
                  Czy wożenie ludzi może naprawdę być dochodowe przy takich kosztach
                  infrastruktury i założeniu, że ludzi ma być stać korzystanie?

                  Dla mnie konieczna jest nie prywatyzacja a podniesienie poziomu usług.
                  Podniesienie szeroko rozumianej wydajności.

                  Konieczna jest reforma. Prywatyzacja może być owszem. Ale pod warunkiem, że
                  zrobi się ją przy twardym określeniu standardów usług i określeniu wydajnych
                  sposobów ich kontroli i egzekwowania.
                  • toja3003 słuszne uwagi bron 04.07.08, 15:06
                • toja3003 ok, teraz wiem, że za Gierka było najlepiej. 04.07.08, 15:02
                  To kiedy będzie tak znowu? Jakiś realny planik maleńskiej sieci
                  szybkich pociągów na rok 2030?
          • bron Re: Prywatna kolej brytyjska jest 04.07.08, 14:25
            Napisy po Angielsku bym odpuścił. W Europie po Angielsku napisy są głównie w
            Wielkiej Brytanii. Jak gdzieś jedziesz to musisz się połapać. Po Niemiecku,
            Niderlandzku, Polsku, Włosku, Francusku itd. W końcu ten nasz kraj budujemy w
            Europie, ale dla nas.

            Informacja natomiast po Angielsku mówić musi. Komunikaty w przypadku pociągów
            międzynarodowych też byłyby miłe.
            • toja3003 no właśnie a jak jest w Warszawie opisano. 04.07.08, 14:32
    • smok_sielski Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 08:43
      Rekord na mojej trasie (28km) - 1,5 godziny :) Przez dwa tygodnie kiedy
      remontowali tory i pociag jechal objazdem. Poza tym jak pociag jedzie
      punktualnie to jest wielkie swieto.
      smok
    • Gość: ajwenhou Re: Pociągi InterCity zwalniają IP: *.pzuzycie.pl 04.07.08, 08:48
      Chyba nikt nie zauważa innego problemu. Mianowicie SKOMUNIKOWANIA.
      Jeśli będzie tak, jak zapowiada pan z PLK i będzie się ciąć
      spóźnienia kosztem innego, to co z połączeniami kombinowanymi? Teraz
      jest tak, że np. leci sobie pośpiech z Przemyśla do Szczecina i do
      Katowic wpada z 15 minutowym opóźnieniem. W Katowicach startują
      pociągi w kierunku Rybnika, Bielska czy Częstochowy osobowe parę
      minut po planowym przyjeździe pośpiecha. Często stały i czekały, aż
      przyjedzie, bo ludzie się przysiadali i rozjeżdżali. A jak będzie?
      Że aby nie płacić kary za spóźnienia, osobowe odjadą, a ludzie z
      pośpiecha zostaną na peronie. No to się odwrócą od kolei i pojadą
      PKSem.
    • Gość: ANTY PKP Niech najpierw kible wysprzątają cwaniaczki z PKP IP: *.winn.cable.ntl.com 04.07.08, 09:21
      Niech najpierw kible wysprzątają cwaniaczki z PKP
    • ukos InterCity SuperExpress zachowa obecną prędkość 04.07.08, 09:49
      Za niewiele (o jakieś 30%) wyższą opłatą.
    • przewoz_pw Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 09:53
      Oto rezultaty wieloletniego zastoju w dziedzinie remontów szlaków kolejowych. Zaczęto się budzić dopiero w połowie lat 90 - tych przy modernizacji E20, przy czym na części zachodniej sporo kasy poszło w błoto, a na wschodniej części modernizacja do Siedlec zajęła dobre 8 lat. Dopiero teraz przyspieszyli i ciągną dalej oddając odcinek za odcinkiem.
      Na temat innych odcinków wymagających remontów nie mówiło się nic, albo mówiło się tyle, że może kiedyś będą remontowane. Kluczem były pieniądze. Samo PKP/PKP PLK nie może poradzić sobie z takimi modernizacjami, bo są to ogromne koszty. Państwo też nie kwapiło się do pomocy, mimo że UE do wielu projektów dopłaca 50-75% wartości modernizacji (uzasadnionych, np jeżeli chodzi o korytarze transportowe lub linie o szczególnym charakterze).
      Równocześnie z oddaniem zmodernizowanej E20 do Siedlec (90km) oddawaliśmy 5kilometrów autostrad rocznie... Też było pięknie. A teraz budzimy się z rękoma w nocniku. I to jak brudnym.
      W tym momencie mamy sytuację taką, iż mamy sporo odcinków z prędkościami poniżej 100km/h z punktowymi ograniczeniami do 40-60, czasem niże na liniach magistralnych. Ich modernizacja jest konieczna, ale będzie bardzo dotkliwa dla podróżnych....
    • Gość: dziadek Przed wojną ekspres W-wa - Gdynia jechał 4 godz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 10:11
      trasą przez Kutno -Bydgoszcz. Pociąg składał się z 6 wagonów
      ciągnietych przez ekspresową lokomotywę Pm36 (polskiej produkcji),
      która potrafiła osiągnąć prędkość 140 km/h. Jak te osiągi przystają
      do obecnych - zelektryfikowanych - polskich kolei?
      • Gość: Adam Re: Przed wojną ekspres W-wa - Gdynia jechał 4 go IP: 195.85.230.* 04.07.08, 10:59
        W mity wierzysz, człowieku.

        Żaden pociąg przed wojną nie był na tej trasie taki szybki.
        Jeżeli uważasz inaczej, podaj rok i rozkład jazdy pociągu.

        Najszybszy pociąg to jechał przez Grudziądz, a i tak jazda trwała 5
        godzin.
      • Gość: LS Boszzz kolejne Urban Legend IP: 129.35.231.* 04.07.08, 13:25
        Kolego, w warszawskich taksówkach przedwojenny ekspres Gdynia - Warszawa jedzie
        już 3 godziny, jesteś nie na bieżąco.

        Zapominają ci wszyscy mitomani, że przed wojną pociąg NIE MÓGŁ przejechać przez
        Gdańsk (Wolne Miasto), tzn. mógł ale wiązało się to z dwukrotną odprawą
        graniczną. Nie wspominając oczywiście o "uprzejmościach" właściwych służb.

        Pociąg mógł pojechać trasą przez Kościerzynę (zbudowaną właśnie po to żeby
        ominąć WMG). I tak:
        1. Trasa jest dłuższa
        2. Przejedźcie się kiedyś tą trasą (polecam zabytkowy pociąg Costerina) -
        zobaczycie na ile realne jest to 140 przy podjeździe na wysoczyznę :-)))
        3. Parowóz nie jeździ na powietrze - ile razy musiał stanąć na zasypanie węgla i
        "tankowanie" wody? 4 godziny na tej trasie? ROTFL
      • Gość: LS I jeszcze jedno IP: 129.35.231.* 04.07.08, 13:31
        Trasa Gdynia - Wwa przez Bydgoszcz i Kutno to 470 km. Co daje nam średnią
        prędkość ok. 117 km/h. Bez postojów po drodze (stacje), bez dolewania wody, bez
        zwalniania na stacjach. Wystarczy?
    • Gość: FG55555 Pociągi InterCity zwalniają IP: *.wignet.pl 04.07.08, 10:24
      PKP KOLEJE WIELKICH PRĘDKOŚCI,CHA,CHA,DOBRY DOWCIP A PROPO EURO
      2102...ZWIĄZKOWE BONZY PAZERNE NA KASĘ I NOWOCZESNA, CZYSTA I SZYBKA
      KOLEJ TO DWA PRZECIWSTAWNE POJĘCIA!!!
      • valana Re: Pociągi InterCity zwalniają 04.07.08, 11:38
        Gość portalu: FG55555 napisał(a):

        > PKP KOLEJE WIELKICH PRĘDKOŚCI,CHA,CHA,DOBRY DOWCIP A PROPO EURO
        > 2102...ZWIĄZKOWE BONZY PAZERNE NA KASĘ I NOWOCZESNA, CZYSTA I SZYBKA
        > KOLEJ TO DWA PRZECIWSTAWNE POJĘCIA!!!

        Tak nawiasem mówiąc (rozumie, że to prosta pomyłka), to myśliz, że zdążymy do
        tej daty z przygotowaniami do Euro?
    • Gość: obserwator Remonty na jedną zmianę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 11:13
      a może by tak praca na trzy zmiany ! czy to nie mieści w pkp
      głowach ?
      • Gość: niktabc@vp.pl Re: Remonty na jedną zmianę ... IP: *.toya.net.pl 07.07.08, 00:58
        sam parę lat temu jechałem Łódź - Warszawa 1h42min wiec jakoś dzisiejsze
        1h30min po modernizacjach nie robi na mnie wrażenia!!!
        gdzie szybkie pociągi w tym kraju??? Tramwaj w mieście jedzie z tą samą
        szybkością co pociągi w Polsce !!!
    • nfaporanek Wina Balcerowicza! 04.07.08, 12:12
      Przez prawie 20 lat Balcerowicz i jego banda dewastowali polska
      kolej. Tych opoznien sie w rok nie odrobi. A Balcerowicz wciaz na
      wolnosci... :(
      • Gość: świadek Re: Wina Balcerowicza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 12:36
        prawda - sam go widziałem jak z kolegami zwijał przewody trakcyjne i śruby z
        podkładów wykręcał
      • Gość: oburzony Re: Wina Balcerowicza! IP: *.mtm-info.pl 04.07.08, 20:31
        Matko Święta i ty dopiero teraz o tym mówisz ? Natychmiast dzwoń do Ziobry !
    • nfaporanek Co za bzdury! 04.07.08, 12:44
      Kazdy zarzad kolejowy w UE ma te same unijne przepisy wedlug ktorych
      pierszenstwo maja wedlug kolejnosci:
      - pociagi ratownicze
      - pociagi EC i TEN (typu Jan Kiepura)
      - pociagi IC i Ex
      - pociagi pospieszne miedzynarodowe
      - pociagi pospieszne krajowe
      - pociagi osobowe (czyli pozostale przewozace ludzi)
      - pociagi towarowe
      Oznacza to, ze PLK nie bedzie mogl faworyzowac danego przewoznika,
      np. PKP IC ponad DB, ale nie ze IC beda dawac pierszenstwo pociagom
      towarowym... Kiedy Michnik ostatnio widzial pociag?
    • Gość: Zdzicho I Pociągi InterCity zwalniają IP: 193.193.74.* 04.07.08, 13:46
      Dwa dni temu miałem wątpliwą przyjemność podrózy Ex "Szkuner" z Warszawy do
      Krakowa. Nie po raz pierwszy na Dworcu Centralnym spotkalem się ze
      "standardowym" postępowaniem zapowiadaczy spóźnionych pociągów. Najpierw
      ogłoszono (wyłącznie w jęz. polskim) spóźnienie o 20 minut, a nstępnie po
      upływie 30 minut nadal nie bylo żadnej wiadomości. Potem znowu pani ogłosiła,
      że pociag ma następne 20 minut opóźnienia, itd. itp. Pociąg wjechał na stację
      z opóźnieniem 1 godziny jadąc z Kołobrzegu. Wsiadlem do przedziału pierwszej
      klasy i tam okazało się, że nie ma klimatyzacji, wody w WC a okno w przedziale
      nie domyka się w ogole. Przy prędkości 160 km/godz. jadąc CMK, urywało mi
      głowę. Konduktorzy nie byli wyposażeni ani w odpowiedni klucz zamykający okno
      ani w słowo "przepraszam". Po prostu zenada do nieskończonej potęgi. Snię i
      marzę, aby UEFA odebrała nam Euro 2012, bo w takim burd.... nikt nie będzie w
      stanie podróżować, zwłaszcza jeżeli nie będzie znał polskiego języka, bo
      obsługa Intercity i dworca nie zna żadnych obcych języków.
    • Gość: Nie jeżdżący PKP Pociągi InterCity zwalniają IP: *.toya.net.pl 04.07.08, 15:39
      A może by wykorzystać komputery do synchronizacji ruchu.
      Jak nie wiecie o co chodzi to wam powiem to takie urządzenia na których można
      zbudować system optymalizacji ruch i to na pewno powinno pomóc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka