Finansowy surrealizm

IP: *.xdsl.centertel.pl 11.04.09, 14:10
Pani Profesor, bardzo mi Pani brakuje w życiu politycznym tego
kraju. Słuchając obecnego ministra i premiera mam wrażenie, że obaj
nie wiedzą czasem co mówią, Pani zawsze miała trzeźwy osąd sytuacji
i potrafiła Pani wszystko doskonale podsumować, mam nadzieję, że
wróci Pani do polityki jako minister finansów.
    • Gość: zwolennik pani ZG Może z Zyty jest gaduła, ale to była jedyna IP: *.tpnet.pl 12.04.09, 10:54
      minister, która obniżyła ludziom podatki.
      • rydzyk_fizyk Re: Może z Zyty jest gaduła, ale to była jedyna 12.04.09, 10:59
        A od kiedy to minister obniża podatki? :P
        • mamara Swoją decyzją obniżę podatki za 2 lata o 90% 12.04.09, 16:18
          żądam Nagrody Nobla. Nikt tego jeszcze nie dokonał (a że będzie to
          wprowadzał ktoś inny niż ja: jak nie wprowadzi, to chciałem dobrze
          ale oni wszystko spaprali).Pani Gilowska powinna się wypowiadac
          raczej w Fakcie, a nie w poważnym czasopiśmie. Znowu przypomniała
          sobie o interese Polski. Chciała startować do europarlamentu, ale
          Kaczyński odmówił.
          • Gość: dornjuan TW Beata ciągle nadaje ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 23:33
            • dan3iger Balcerowiczem to ty nie będziesz, Beata 13.04.09, 09:54
              Balcerowiczem to ty nie będziesz, Beata. Będziesz co najwyżej kimś pomiędzy
              Kononowiczem a Skrzypkiem polskiej ekonomii. Śmieszna zakompleksiona baba co
              wykorzysta każdą okazję by przywalić tym co ją wywalili z PO za nepotyzm.
    • brunhilda666 Finansowy surrealizm 12.04.09, 11:15
      Coś mi się wydaje, że ten surrealizm w znacznej części dotyczył pani. Rezygnacja
      z z części składek zusowskich i nie odróżnianie przychodu z dochodem kiepsko
      świadczyła o postrzeganiu ekonomii. Ale wszystko przed panią. Współczuję jedynie
      studentom z KUL-u.
      • Gość: bm Studenci zyja nadzieja, ze ty ich zaczniesz uczyc IP: 78.144.52.* 12.04.09, 14:02
        .
      • somatico Re: Finansowy surrealizm 12.04.09, 14:04
        Oj, Brunhilda, Brunhilda ! Weź Ty się lepiej z straszenie w Walhalli a nie
        wypowiadanie się w kwestach których nie rozumiesz. Za mały masz rozumek biedactwo.
    • 12.12a1 Ty "dr Solfenus" nie podlizuj sie tak bardzo... 12.04.09, 11:18
      ...bo i tak nie zostaniesz wiceministrem.
    • Gość: MonX Surrealizm to pani Zyta. IP: *.wroclaw.mm.pl 12.04.09, 11:58
      Osoba o ekonomicznych kompetencjach może z 3 razy większych niż pan Skrzypek
      (niestety, 3x0=0), jej jedyną kwalifikacją jest tupet i mocna gęba. Co jest
      warta pani Zyta widzieliśmy wyraźnie w czasie rządów Lechujarka - kobita zrobi
      wszystko, aby się dorwać do koryta, a gdy już się dorwie, będzie włazić w dupę
      każdemu, byle przy tym korycie zostać. Poza tym nie zrobi nic, bo i po co. Dwa
      lata wielkiej koniunktury - i zero jakichkolwiek reform finansów.
      • 1stanczyk "kobita zrobi wszystko, aby się dorwać do koryta," 12.04.09, 13:30
        "kobita zrobi wszystko, aby się dorwać do koryta,"

        To co mowi przeczy Twojej hipotezie.
        Przeczy temu rowniez jej rzadowa kariera z kontynuacji ktorej zrezygnowala ze
        wzgledu na, jak tlumaczyla, stan zdrowia.
        Reformy finansow przygotowywuje minister ale akceptuje i decyduje premier.
        JK uwiklanemu w udana destrukcje polityczna Leppera i Gierycha na reformy
        finansow panstwa nie wystarczylo czasu.
        Tusk po dwoch latach rzadow rowniez nie ma w tym wzgledzie zadnych osiagniec.
        Tresc jej wywiadu jak na naszego bylego ministra jest zdumiewajaco rzeczowa a
        opinie w zdecydowanej wiekszosci trafne.


        Re: Surrealizm to pani Zyta.
        • fagusp Pytanie do studentów Zyty Szmaciary 12.04.09, 18:20
          Czy Zyta wytłumaczyła wam, jakim cudem podwyżka akcyzy na benzynę (jej
          oświadczenie w wywiadzie dla Rzepy na początku 2007r.)nie wpływa na wzrost
          obciążeń podatkowych obywateli? Bo wczoraj tankowałem na stacji i bank ściągnął
          mi cała kwotę. Żaden zielony ludzik za mnie nie zapłacił akcyzy. Więc jako
          ciemny obywatel nie kumaty w ekonomii pytam się: ta kasa którą przymusowo (nie
          negocjowałem ceny, każdy dystrybutor kasował cenę z podwyższoną akcyzą) pobrano
          z mojego rachunku czym jest? Bo jak rozumiem, jeśli nie jest podatkiem to czym?
          Na poważnie: Zyta się squ...ła. Bliżej jej do Kołodki niż do Balcerowicza. Dla
          nieuświadomionych - to nie jest komplement.
        • trombozuh Re: "kobita zrobi wszystko, aby się dorwać do kor 12.04.09, 21:18
          Zgadzam się (z wielkim smutkiem) z tym, że rząd Tuska jest jeszcze gorszy w
          zakresie finansów niż rząd JK. Natomiast co do Gilowskiej, to jak napisałem -
          mówi kilka razy mądrzej niż Skrzypek i paru innych polskich finansistów. No ale,
          jak już pisałem, 3 razy zero.... W rezygnację ze względu na stan zdrowia to
          chyba sam nie wierzysz kolego...
        • Gość: das spiel ist aus kobita zrobi wszystko, aby się dorwać do fiuta IP: *.dynamic.mnet-online.de 13.04.09, 09:24
          siem smieje i siem jestem rozsmieszony i siem sprachlos
          bo to bardzo proste i siem tz experci laureaci i reszta
          nie wie

          optymizm jest wskazany
          ale realizm pozadany

          i to wszystko i wiecej juz dodac nie trzeba
          i siem tylko nalezy zabrac glos tym co to wiedza
          te recepty na dobrobyt i zmartwychwstanie nierobow
          i zniszczyc ich mit o nieodzownosci i schluß
    • iq-ok Wzrok się p. Zycie wysotrzył ale pamięć osłabła:) 12.04.09, 12:30
      Dostrzega np monopole w energetyce ale ani rusz nie może sobie
      przypomnieć kto je usilnie wspierał.
      • em_obywatel Monopole nie zawsze są złe 12.04.09, 17:20
        Monopole nie zawsze są złe. Jest coś takiego jak monopol naturalny. Link na
        wikipedii en.wikipedia.org/wiki/Natural_monopoly , niestety art, nie
        został przetłumaczony na j. polski. Na dole artykułu masz też źródła i możesz je
        sobie poczytać jeśli znajdziesz w bibliotece.

        Usługa dostarczania energii do odbiorcy (dostarczania a nie produkcji) to
        przykład monopolu naturalnego.
    • Gość: goscgosc Zyta jest zalosna! Juz nawet nie pamieta co kiedys IP: *.aster.pl 12.04.09, 12:40
      robila i mowila,a teraz tez wszystko placze.
      po co ozywiacie na sile tego trupa ????
    • rwakulszowa Finansowy surrealizm 12.04.09, 12:46
      Jak można robić wywiady z najbardziej durną ekonomistką w Polsce,
      wynalazczynią systemu podatkowego 3 X 15 ???? Pytanie dlaczego nie
      nie 5, 10 , 15 ( był taki program w TV dla dzieci !)
    • kormiii Finansowy surrealizm 12.04.09, 13:04
      Ja dzisiejszego kryzysu nie odczuwam (może nie wyłapuje sygnałów). A wy?

      www.wykopgier.pl/gry-online/397/proximity/
    • rwakulszowa Gilowska to surrealizm do sześcianu ! 12.04.09, 13:05
      Jak można być profesorem ekonomii i nie rozumiec mechanizmu
      piramidy Madoffa ? A o Amway'u najgłupsza minister finansów w
      tysiącleciu nie słyszała ? Przecież to klasyka w dzidzinie oszustw
      finansowych ! I taka ignorantka, o poziomie poczatkujacej księgowej
      z kiosku z gazetami, wypowiada się o kryzysie swiatowym ?
      makroekonomii ? dzieli sie z nami swymi "przemysleniami" ? Pierwszy
      lepszy cinkciarz z kantoru zna sie lepiej na finansach niż pani była
      minister ! Dno upadku Gazety Bankowej !
      • 1stanczyk Jedna rzecz jest pewna: ze mozna umiec czytac 12.04.09, 13:56
        niekoniecznie rozumiejac to co sie czyta czego dowodem moze byc Twoja reakcja
        na wywiad.

        Chyba, zeby byla chybionym parawanem by sie moc "pochwalic" zrozumieniem
        mechanizmu piramidy Madoffa ...

        Gilowska pisala tylko, ze nie rozumie jak taka niewyobrazalnie wielka piramida
        mogla przez dziesieciolecia pozostawac ukryta w finansowym otoczeniu sugerujac
        miedzy liniami, ze swiadomych uczestnikow tej kolosalnej piramidy bylo znacznie
        wiecej.

        Twoja reakcja jest typowym znamieniem powszechnej w naszym kraju rynsztokowej,
        postkomunistycznej prl-owskiej spuscizny jako wzorca naszych nowych powojennych
        wyksztalciuchow wyroslych z prl-owskiego awansu spolecznego i szukajacych kazdej
        okazji by sie dowartosciowac kosztem innych, nie zwazajac na swoja smiesznosc
        wsrod tych nielicznych niestety w naszym kraju, ktorzy nie potrzebuja ani
        tytulow, ani dyplomow, ani orderow, ani prestizowych funkcji nie wspominajac juz
        balamutnym wysmiewaniu sie z innych na forum, by wiedziec co sa warci.

        Re: Gilowska to surrealizm do sześcianu !
    • Gość: Kornik Finansowy surrealizm IP: *.toya.net.pl 12.04.09, 13:11
      Jak można wierzyć w wywody osoby z censusem naukowym, która nawet nie rozumie słowa "kontrybucja". Eksport wnosi kontrybucję do do PKB - koszmar.
      • Gość: Sw.Patryk Re: Finansowy surrealizm IP: 194.168.231.* 12.04.09, 13:37
        Dziwnie nie mam przekonania do tej przekupki z placu Litewskiego w
        Lublinie. Gadatliwa, glupia baba. Miala duzo okazji , by naparwic
        finanse panstwowe , w warunkach dobrej koninktury gospodarczej.
        Ale wazeliniarstwo bylo wazniejsze. Teraz odbieram jej
        wypowiedzi ,jako nienawisc do Tuska ( " Donald moj Bracie ") , z
        powodu zawiedzionej checi zrobienia kariery . Nie traktowalbym jej
        powaznie. Nie zasluguje na to.
        • lokalny7 Re: Finansowy surrealizm 12.04.09, 14:07
          Jaka merytoryczna wypowiedź, jestem pod wrażeniem!!! ;-)
          • Gość: miki Re: Finansowy surrealizm IP: *.4web.pl 12.04.09, 14:34
            nie wymagaj od wiejskiego głupka, merytorycznych wypowiedzi.
    • Gość: drykus Finansowy surrealizm IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.09, 13:43
      Pani Zyto ,powiem tak czy ktos slyszal o noblowcu z Lublina ?pANI JEST cIOTKA
      dobrarada
    • Gość: jerzy Finansowy surrealizm IP: 92.116.48.* 12.04.09, 14:09
      Takiej baby wstretnej i glupiej jak Pani to szukac ze swieca. Ma
      Pani pomieszanie wszystkiego
    • somatico Finansowy surrealizm 12.04.09, 14:13
      Poniekąd podziwiam głupotę domorosłych ekonomistów krytykujących Zytę na tym
      forum. Nie wiem czy to zorganizowana akcja cz też po prostu trafiło się tu takie
      kółko mądrych inaczej. Niestety fakty są nie ubłagane a statystyka precyzyjna.
      Zarówno w publikacjach zagranicznych jak i krajowych Gilowska to najlepszy
      minister finansów od '89. To za wysokie progi na wasze lisie nogi moje matołki.
      • eddiemaxfaktor Re: Finansowy surrealizm 12.04.09, 16:44
        re > kółko mądrych inaczej

        coz, z zyta jest jeden problem: byla ministrem w rzadzie pisuaru na ktorego mysl
        wiekszosc tzw. mlodych wraz z jasnie oswieconymi wyksztalciuchami, traci jasnosc
        myslenia na rzecz klapek na oczach [notabene mniej wiecej to samo im zarzucajac].
        ja podziwiam fanatykow i populistow antypisowskich.. za wytrwalosc i
        niedostrzeganie swojej smiesznosci. nawet przy tej okazji znalazly sie glosy ze
        to wszystko przez jarka, a ta 'stara baba' msci sie na tuskim, w imie przekonan
        politycznych oraz za zablokowanie jej kariery w wodzowskiej partii;
        ciekawe ze rzadzaca juz jakis czas partia miala wyznaczac najwyzsze stadardy
        liberalno-nowoczesne [to kolokwializm -nawiazanie do pozycjonowania politycznego
        platformy], a jednye co pokazala to usilowanie bycia lepszym od poprzednikow
        [zapominajac o komuchach hehe]
        ps. bardzo ci dziekuje za komentarz
    • Gość: xxx magister Rostowski moze pani buty czyscic IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.09, 14:32
      pani Profesor. obecny rzad to totalna zenada. czekam na liberalne
      podejscie do walki z deficytem budzetowym - tj. na obnizke
      podatkow....
    • Gość: rozumny którego są imieniny Beaty? IP: 77.222.249.* 12.04.09, 14:36
      ...chciałbym tej babie posłać kwiaty.

      Hofta kłamczyńskiego: Lepper, gilowska, Filipek, Czarnecki itp itd
      • Gość: Paliknot Bolkowi juz kwaty poslales ? IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.09, 14:42
        POpaprancu?
    • Gość: konrad.ludwik02 Mam pytanie do p. Gilowskiej, na które ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.04.09, 14:56
      Mam pytanie do p. Gilowskiej, na które spodziewam się odpowiedzi:
      wszak jest profesorem ekonomii!
      Jak Niemcy po przegranej wojnie doszły do takiego stanu, w którym
      pielegniarki, przedszkolanki, nauczyciele, nie mówiąc już o
      lekarzach i nauczycielach akademickich, stali się ludźmi bardzo
      zamożnymi - w naszym pojęciu krezusami? Czy stało się to za sprawą
      obniżenia progów podatkowych dla zamożnych ulubieńców władzy - tak
      jak to zrobił p. Tusk?
      Czy zamiast się mądrzyć na abstrakcyjne tematy, nie lepiej by było
      pójść śladem krajów które wykazały się takimi osiągami w polityce
      prospołecznej jak Niemcy, Austria, Finlandia, nie wspominając już
      Szwecji, Kanady, Australii czy Nowej Zelandii?
      A u nas batalia jednostajnie rozgrywa się o to, jakim biedakom
      jeszcze "cóś" udałoby się uszczknąć: kasjerkom w marketach,
      parkingowcom, emerytom czy rencistom???
      Czy zdaniem prof. Gilowskiej jedynym rozwiązaniem problemu polskiego
      jest wygenerowanie nowego proletariatu, ludzi których jedynym
      bogactwem są ich dzieci?
      • eddiemaxfaktor Re: Mam pytanie do p. Gilowskiej, na które ... 12.04.09, 17:02
        ad niemiecki sukces:
        wystarczy polaczyc ich ekonomiczny sukces z sytuacja polityczna po wojnie [zimna
        wojna].. dodatkowo w kazdym podreczniku do historii [nawet w tych z czasow
        komunistycznych], jako skutki wojny wymieniany jest rozwoj przemyslu niemiec czy
        stanow zjednoczonych.
        na pocieszenie dodam ze jesli unikniemy powazniejszych kryzysow czy wojen polska
        rowniez osiagnie cele jakich sobie rzyczysz [juz w roznych zagranicznych
        analizach polska jest wymieniana w grupie tygrysow..
        metodologicznie rzecz biorac poczekaj 40 lat [dopieoro polowa tego okresuy od
        tzw. odzyskania niepodleglosci] aby porownywac niemcy dzisiaj i polske w
        podobnym mjejscu. ewentualnie uprawnionym jest porownywanie dederu do
        dzisiajeszej polski po odsianiu bezposredniej pomocy zachodnich niemiec..

        ad frustracja: nie wiem co miales na mysli piszac: > Czy zamiast się mądrzyć na
        abstrakcyjne tematy > i kilka rzeczy pozniej? pomijajc wszelkie dywagacje
        ewentualne zazalenia nalezy kierowac do obecnego rzadu [z powodu rzadzenia];
        biorac rownoczesnie pod uwage ze sa rozwiazania najlepsze z mozliwych ale nie ma
        zlotego srodka na wszystko. parafrazujac twoja wypowiedz madrzysz sie na
        abstrakcyjne tematy, a zapominasz ze czlowieka [co dopiero nauczyciela
        akademickiego] cechuje wlasnie abstrakcyjne myslenie [moze masz problemy z
        abstrahowaniem?]
        ps.nie wiem czy czytalismy ten sam artykul
        • 1stanczyk Przez 20 lat nie zbudowalismy samodzielnie niczego 12.04.09, 17:35
          dokladnie niczego: zadnego osrodka przemyslowego, zadnej lini kolejowej, zadnego
          portu lotniczego, morskiego, zadnej elektrowni, zadnej lini energetycznej prawie
          zadnej znaczacej inwestycji telekomunikacyjnej (oprocz telefoni komorkowej)
          zadnej nowej znaczacej inwestycji w dziedzinie naszej infrastruktury wodnej,
          morskiej, lotniczej, drogowej itd itd itd .
          Porownujac do niemieckich powojennych osiagniec, w 1965 roku musieliby miec kraj
          dokladnie w takim samym stanie jak w 1945 roku po przgranej wojnie.
          Porownywanie jest samo w sobie jest glupie ale te nasze smieszne proby
          porownywania z powojennymi Niemcami sa po prostu zalosne naszym zwyklym
          nierobstwem i warcholstwem.
          Przez dwadziescia ostanich lat postkomunistyczne szambo wraz
          postsolidarnosciowym pomiotem kradlo i szabrowalo skromny prl-owski dorobek nie
          majac czasu zajmowac sie tworzeniem czegokolwiek dla przyszlych pokolen.
          Ten bilans ostatnich dwudziestu lat wymownie swiadczy o tych wszystkich
          szanowanych pajacach, zajmujacych nie tylko obecnie najwyzsze funkcje panstwowe,
          co oprocz pyskatego obalania komuny i obnoszenia sie ze swoimi zaslugami z
          tamtych lat, jakos dziwnie niewiele wiecej potrafia.
          Mozna sie nawet obecnie zastanawiec czy przypadkiem te nasze szczesliwe zmiany i
          uwolnienie od radzieckiego namiestnictwa nie byly po prostu "usmiechem losu"
          ktoremu tym pajacom nie udalo sie swoja pyskata klotliwoscia i bezmozgowiem
          przeszkodzic.
          I cale szczescie ...

          Re: Mam pytanie do p. Gilowskiej, na które ...
          • eddiemaxfaktor Re: Przez 20 lat nie zbudowalismy samodzielnie ni 12.04.09, 19:10
            jak najbardziej nic tylko sie zgodzic
            pozostaje tylko zacytowac pseudo-maurycego ktory pisal o slowianach tak:
            niewierni sa w najwyzszym stopniu i ni estosuja sie do ukladow [...] gdy bowiem
            zajdzie miedzy nimi roznica zdan, wowcza albo w ogole nie moga dojsc do zgody,
            albo nawet jesli sie pogodza, to postanowienia ich zaraz inni przekrocza, jako
            ze kazdy mysli co innego i zaden nie chce ustapic drugiemu.

            a co do twojhego narzekania: to ze polacy -jako spoleczenstwo- slabo sobie po
            89tym radza, to nie powod do uogulniania.. jak mowia zrodla ciezko u nas z
            organizacja jednak mimo to udalo sie nam stworzyc regionalne mocarstwo, nic
            tylko to powtorzyc.
            mamy trudny okres kiedy polityka to sposob na dorobek, a zarazem jedyne zrodlo
            wiekszych srodkow wlasnych. skonczyly sie czasy eldorado: barbazynskiej
            prywatyzacji finansujacej sukces materialny swoloczy pookroglostolowiej..
            zostaly juz tylko spolki strategiczne trocxhe ziemi w kilku instytucjach,
            fundusze unii oraz budzet.. nic tylko odpolitycznic gospodarke, troche odwagi i
            jakiegos glupka-frajera [sily politycznej] ktory to zrobi. nie zapominajmy ze
            polacy w 1993 roku swiadomie i legalnie wybrali sld czy ostatnio samoobrone
            [notabene znam kilku wyksztalciuchow ktorzy na ta partie glosowali -jak sie
            wyrazili 'dla jaj']. no i mamy masy ekonomow i ekonomistow prpodukowanych
            nieskrepowanie przez szkoly glowne ekonomiczne jako przeciwwaga dla tzw.
            hu,manistow hehe
            jak juz wczesniej napisalem kolejne 20lat bez kryzysow i wojen odmieni nawet tak
            nieudolne spoleczenstwo [jeszcze narod] jak polacy. widac to po sporcie,
            hydraulikach czy osiagnieciach w nauce -jesli tylko maja jak i gdzie zrealizowac
            swoj potencjal to robia to nie gorzej od 'lepszych' spoleczenstw. cierpliwosci i
            mniej dramatyzmu..
            no jedno przeraza: ze tzw. 'wojna na gorze' wciaz w polsce trwa ale to akruat w
            naszym przypadku norma [tak jak np. jurgieltnictwo, karlowate urzeczywistnianie
            paradoxu veblena przez golodupcow czy brak racji stanu czy stalej,
            odpolitycznionej administracji -ale to wszystko pikus]
          • trombozuh Re: Przez 20 lat nie zbudowalismy samodzielnie ni 12.04.09, 21:21
            Z tym całym wpisem również zgadzam się całkowicie. Ale nadal twierdzę, że pani
            Gilowska jest jednym z trybików całego tego zjawiska, które opisałeś.
        • Gość: konrad.ludwik02 "eddiemaxfactor": pewnie czytaliśmy ten sam ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.04.09, 19:32
          "eddiemaxfactor": pewnie czytaliśmy ten sam artykuł, na który nadal
          oczekuję rzeczowej odpowiedzi.
          O tym, czyśmy "tygrysem" są, przekonamy się natychmiast po wejściu
          do strefy euro, kiedy dobitnie ujawni się przepaść zarobkowa
          pomiędzy wspomnianymi przeze mnie (przykładowo!) grupami zawodowymi -
          w Polsce i w starych krajach UE.
          Informuję Cię, że RFN 20 lat po wojnie przeżywała cud gospodarczy,
          uciekinierzy i wysiedleni z Polski już dawno otrzymali tzw.
          Lastenausgleich, co pozwalało się im dobrze urządzić, zwyczajny
          robotnik mógł sobie za kilkumiesięczny zarobek kupić nowego Käfera
          (VW Garbus), a nauczycielki i pielęgniarki zarabiały po 2000 DM i
          nigdy nie były pariasami, jak są dotąd u nas! I to wszystko w kraju
          odbudowującym się po doszczętnych zniszczeniach wojennych i
          spłacającym reparacje wojenne. Po prostu, rządzący nie myśleli tylko
          o sobie, a ekonomiści sugerowali im jako podstawę rozwoju i
          dobrobytu - solidaryzm społeczny! Nie zaś elitaryzm, jak ci nasi!
          • eddiemaxfaktor Re: "eddiemaxfactor": pewnie czytaliśmy ten sam . 12.04.09, 23:08
            coz, generalnie zgadzam sie z toba ale nie ze sposobem stawiania sprawy.
            co do niemiec nie bylo dokladnie tak jak piszesz o splacaniu reparacji i
            doszczetnym zniszczeniu jak to nazywasz.. jestem miediawista ale mam jako takie
            pojecie rowniez nt. wspolczesnej historii.. piszesz jakbys byl z hakatysoft [xxi
            wiek][to jest dowcip -nie koncentruj sie na tym; chodzi mi o pisanie
            zrelatywizowanej historii przyjaznej dla niemca lub nieskazitelnych bohaterow
            polskiej solidarnosci].
            co do rozwoju niemiec rzeczywiscie sa znaczne roznice ale wynikaja przede
            wszystkim z podstaw kulturowych i gospodarczych ktore, pomijajc roznice rozwoju
            obu spoleczenstw/narodow, ulegly zasadniczejk zzmianie przez ostatnie pol wieku
            czy tez roznice polityczne. co do odpowiedzialnosci spolecznej ludzi po 2 wojnie
            a ludzi po obaleniu muru berlinskiego, zastosuje porownanie mieszkanca domu
            jednorodzinnego do mieszkanica bloku [nie chce nigo obrazic, chodzi po prsotu o
            stosunek np. do dbania o trwanik czy odsniezanie].
            co do polski dzisiaj [po 89tym] -kierunku i sposobach rozwoju na nowych
            zasadach- moge powiedziec tyle ze po 1 weszlismy do gotowego systemu [zasadniczo
            roznego od pojaltanskiego] i z latwoscia nauczylismy sie spelniac normy; po 2
            powszechne upolitycznienie [centralizacja wraz z brakiem przejrzystosci i
            wymagan kompetencyjnych] jest powodem skostnienia postrzegolnych, wymienianych
            p;rzez ciebie, srodowisk oraz co za tym idzie brakiem reformy odsrodkowej. mozna
            powioedziec ze wciaz jest szara strefa kombinatorow dzialajacych w chorej
            rzeczywistosci. kiedys na studiach bardzo sie emocjonowalem roznicami miedzy tym
            co widze a tym o czym sie ucze; najmadrzejsze i zarazem najabsurdalniejsze co
            uslyszalem na jedno z pytan: 'ekonomicznie poprawne politycznie nie do
            przyjecia'. mowiac wprost: za 'wszystko' w polsce odpowiada 'panstwo', brak jest
            ciaglosci administracji, zerowa odpowiedzialonsc urzednikow czy brak jednolitej
            wykladni prawa.. filozofia prawie ukrainska tylko bez miliarderow.
            i nie zgodze sie ze w polsce lansowany jest elitaryzm. raczej upolitycznienie i
            przyzwolenie na kolesiostwo.. elity istnieja ale sa bierne, z prawem doradczym
            ze sie tak wyraze.. [dla porzykladu przegladalem troche uniwersyteckich analiz
            dla politykow czy urzednikow ktore musialy wyladowac w koszu lub
            pokomunistycznym ognisku skoro nic z nich nie wyniklo -w wiekszosci wszystko
            czarno na bialym: statystyka, metodologia, zrodla, matematyka; zaden
            uogulniajacy belkot]

            nie wiem tylko co z tym wszstkim ma wspolnego zyta gilowska.. zareagowalem na
            personalny atak dot. komentarza bylej minister [i wcale nie jestem jej
            milosnikiem]. tak jak napisalem wczesniej: teoretyczne podstawy sa jasne i tak
            jak zyta w tym wywiadzie mozna wiele madrego powiedziec i pomylic sie tez mozna
            [sam sie czesto myle bo za duzo gadam].. dodam jeszcze ze w latach 90tych
            postaniowiono 'nie ruszac' sluzb specjalnych, sadow, wojska etc. z powodu
            szeroko pojetego braku kadr i w wiekszosci tak juz zostalo [dla przykladu obsada
            administracyjna -prokuratura, policja, wojt etc. w poludniowej polsce w
            wiekszosci pokrywa sie z ta z lat 80tych [to sa dane z roku ok 2000].. to tak
            jak z lustracja -dzis to juz jest kwestia historyczna -bo jesli lustrowac trzeba
            lustrowac rodziny a nie ludzi/towarzyszy.
            zreszta tak wspolczesnie: tuski et consortes mial pokazac nowe standardy
            polityczne[nie mylic z populistycznym wykluczniem z partii], nokautujac klasa
            kolesiostwo eseldowskie czy peeselowskie, nacjonalizm pisowski [calkiem zrestza
            potrzebny jako opozycyjna sila] czy inne populizmy. zreszta bylem obrazany kiedy
            kwestionowalem komptencje i przymioty platformy.. w najlepszym przypadku mozna
            powiedziec ze tuski zostal upupiony [ale ja tak nie twierdze; powiem wrecz ze
            jest katalizatorem dziadostwa do potegi przez swoja pseudoprofesjonalna
            otoczke; dla przykladu partia ktora nie posiadala po zdobyciu wladzy zadnej
            ustawy 'w szufladzie' lub co sie stalo z audytami popisowskimi?? -to smieszne
            jest i chore]
            tak wiec jak najmniej polityki; i nie chodzi o proste oddzielenie polityki od
            biznesu [odczarujmy slowo lobby] -tylko o zrealizowanie jednej z zasad tzw. unii
            europejskiej[sic] -subsydiaronsci. ni e jestesmy ameryka w ktorej prezydent jest
            reprezentantem rodzimych korporacji.. nikt wtedy nie bedzie budowal naziemnej
            telewizji cyfrowej czy platnych autostrad krajowych ktore nie powstaly.. a kazde
            srodowisko bedzie dbalo o swoj prestiz tak aby nikt z zewnatrz ich nie kontrolowal.
            i tak na koniec wiedzac ze zgubilem dawno watek: nie wiem dlaczego w polsce z
            taka latwoscia znikl probl;em komunizmu a poojawil sie pisizmu.. nie wiem
            doprawdy. komunizm stal sie ofiara represji po 89tym parafrazujac 'wypedzienie'
            [coz za sprytne slowo w tym kontexcie] niemcow z kresow zachodnich polski. to
            takie przepedzenie ale przeziez miala byc demokratyzacja..
    • Gość: arahat babci na swieta zabraklo kasy na swieconke to dala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 18:32
      surrelistyczny glos....wyksztalcona za komuny na komunistycznym obrazie
      gopdpodarki pokazala co umie za czsow rzadow komunistycznych
      blizniakow...mniej niz zero jak rzekl ziobro o odbiciu w lustzre..
      • Gość: karol Re: babci na swieta zabraklo kasy na swieconke to IP: *.aster.pl 12.04.09, 21:18
        Gość portalu: arahat napisał(a):

        > surrelistyczny glos....wyksztalcona za komuny na komunistycznym
        obrazie
        > gopdpodarki pokazala co umie za czsow rzadow komunistycznych
        > blizniakow...mniej niz zero jak rzekl ziobro o odbiciu w lustzre..

        Dobrze że są dzieci postkomunistów, wykształceni na stypendiach
        Fulbraita i którzy wiedzą jak stosować księżycową ekonomię. Nie
        przeszkadzają im przekręty typy NFI, OFE itp. bo po nich choćby
        potop, a dopóki jest jeszcze coś do skręcenia, dopóty będą mieszać w
        głowach obywateli. Prof. Gilowska mimo że jak piszesz zdobyła
        wykształcenie w PRL-u, to swoją wiedzę chce wykorzystać dla dobra
        kraju w którym żyje, a wielu nie spocznie aby to co jeszcze zostało
        przejęła międzynarodowa mafia finansowa.
    • Gość: bobo pani profesor ma duzo racji... IP: *.dyn.optonline.net 12.04.09, 18:46
      ...ale robi jeden zasadniczy blad, mowi o kapitale i kapitalizmie, o wolnym
      rynku, a tego juz od dawna nie ma, caly system jest oparty na pustym kredycie,
      kreowanym w pamieci komputerow za pomoca paru klikniec w klawiature
      • sorl2 Re: pani profesor ma duzo racji... 12.04.09, 22:07
        "pusty kredyt"- ciekawe określenie
        coś co przy sprawnym manipulowaniu w literze prawa pozwala wyłudzać
        realne środki pieniężne i zabierać realną konsumpcję obywatelom.

        Nie ciekawe określenie PODATNIK powinno być zastąpione słowem
        OBYWATEL. Wypowiedź ministra/rządu właściwie kierowana jest do
        obywateli, a nie tylko do podatników.
    • Gość: ruda swinia Oszustwa finansowe lodziarni IP: *.adsl.alicedsl.de 12.04.09, 20:56
      Od 2 lat pisze ze Rudy i jego banda spekuluje-zawyza wartosc zlotego,wzrost
      gospodarczy,dochody do budzetu itd,itp.Jak to wszystko na raz ? to sie nie
      POzbieramy.
      W IMIENIU SKARBU PANSTWA JA MAFIA RZADZACA ZADLUZAM KRAJ I SPEKULUJE NA ZLOTYM.
      Rudy traktuje tych pseldoministrow jak wlasnosc prywatna a kraj jak prywatny
      folwark.
      Krajem rzadza zlodzieje-spekulamci medialnie POpierani,to jest autentyczna
      MAFIA MEDIALNO-NIERZADOWA.
      RUDY I LODZIARNIA:
    • Gość: Marcin Re: Finansowy surrealizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 21:58
      Uwielbiam Panią, Pani Zyto, z osobowośc, kompetencje i klasę. Pozdrawiam bardzo
      ciepło i życzę wesołych świąt. Brakuje mi Pani w polityce...
    • Gość: noik ta Pani porusza bardzo ciekawe tematy... IP: 96.50.198.* 12.04.09, 22:10
      odnosnie Wychodzacych na jaw zwykłe oszustw statystyk przesyłanych
      do KE to wlasnie pokazuje ze kazde panstwo kombinuje ze swoimi
      danymi.....
    • Gość: pp Finansowy surrealizm IP: 88.157.242.* 12.04.09, 23:25
      co innego jak mielibysmy rzady opozycji - gigantyczne wydatki panstwa
      ratowalyby Polske przed kryzysem i do tego, jednoczesnie, malalby deficyt, a
      tak, niestety ..

      "w zamian następuje absolutyzacja wspomnianego deficytu budżetu, który
      propagandowo zaczyna pełnić funkcje quasi-teologiczne"

      nic dodac nic ujac
      :)
      • sorl2 Re: Finansowy surrealizm 13.04.09, 13:56
        czy gigantyczny plan państwa zagospodarowania przestrzenno-
        gospodarczego uwzględniający przemyślane inwestycje w obszary (w
        pierwszej kolejności) o IXX wiecznych warunkach życia ratowałby
        Polskę przed kryzysową sytuacją - powiększania różnic ekonomicznych
        wśród obywateli? TAK
        Właściwe kierowanie pracą ludzką to właściwie całość polityki bytowej
        obywateli.

        W sumie w realnych wartościach to co to jest deficyt w państwie?
        Nieumiejętność gospodarowania dystrybucją realnych dóbr
        konsumpcyjnych i potrzebnych usług wśród obywateli? Niewłaściwy
        sposób utrzymywania ciągłości produkcji?
    • simonh Finansowy surrealizm 13.04.09, 00:57
      Finansowy surrealizm to byl w wykonaniu tej pani, ktora trafila
      przez czysty przypadek na okres wspanialej koniunktury gospodarczej,
      kiedy najwieksi outsiderzy notowali wzrost PKB po 8-12% (np.Łotwa) i
      co zrobila ta pani ? Zamiast rownowazyc budzet, to ona zaplanowala
      dwa razy "kotwice" deficytu w wysokosci 30 mld zl !!!!!!!!!!!!!!!!!
      I niech nie mydli teraz oczu ze mozna bylo zrobic mniejszy
      deficyt,bo ten mniejszy deficyt wyszedl po prostu sam wskutek nie
      wydania miliardow zl przeznaczonych ze strony budzetu na inwestycje
      finansowane ze srodkow unijnych (wiadomo ze musi tam byc wklad
      wlasny).
    • polonus3 Wspaniale to zdjecie 13.04.09, 05:48
      jeszcze bardziej sexy wygladala Pani na zdjeciu kiedy schodzi Pani po schodach
      w obcislej powyzej kolan spodnicy. W naturze jest jednak Pani piekniejsza i
      bardziej sexy niz na jakimkolwiek zdjeciu.
Pełna wersja