denessa Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 14:39 olej .. u mnie sie wszyscy w kościele spotykają . : D i jeszcze codziennie na różaniec chodzą . xD Odpowiedz Link Zgłoś
miley222 Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 14:42 to żaden obciach nie zwracaj uwagi na tę dziwną koleżankę Odpowiedz Link Zgłoś
vivienne. Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 14:49 Ja także jestem chrześcijanką (katoliczką) , co niedzielę chodzę do kościoła, modlę się i uważam na religii . ;d Bywało głupie docinki, ale na tym się skończyło. Co do wiary inni nie przekabacą mnie. ; d Moja sprawa . Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_cherry_x3 Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 14:47 Moi rodzice są bardzo religijni . Ja też chodze do kościola i uważam że nie ma w tym nic złego , to jest twój wybór i twoje pryjaciółki nie powinny sie w to mieszać . Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 14:57 ja jestem katoliczką . wychowuję się w wierzącej rodzinie . co niedziela chodzę do kościola ,idę w tym roku do bierzmowania ,ale nie ukrywam ,że miewam kryzysy wiary ,bo tak naprawdę to wiem ,że Bóg jest ,ale jakoś tak mnie to nie rusza . jestem wierząca ,bo jestem z takiej rodziny ,jakbym miała wybierać ,to serio nie wiem co by było . no ale ktoś w końcu nas tu stworzył c'nie . Odpowiedz Link Zgłoś
irreplaceable Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 14:58 ja jestem chrześcijanką , aczkolwiek nie w 100%. nie chodzę do kościoła ( może jak mi się zechce albo jest jakaś msza za kogoś z rodziny lub wielkanoc , czy Boże nardodzenie ) od czasu do czasu się modlę , chodze na religię i wierzę w istnienie Boga . Matka karze mi chodzić do kościoła , ale nie może mi rozkazywać ;] nie chodzę prawie wcale , tak jak już wyżej napisałam - czasami. moje koleżanki i koledzy chodzą , ale nie mam zamiaru się z nich naśmiewać ;] przecież to nie wstyd . każdy ma prawo wierzyć ( albo nie wierzyć ) w bożków albo Boga , to zależy tylko od niego . :] Odpowiedz Link Zgłoś
opaopa . 28.10.09, 14:54 U mnie większość też się wyśmiewa. Chodzenie co niedziele do koscioła, to dla wiekszości moich znajomych wielki obciach. I to jest trochę przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta14 obciach? 28.10.09, 14:59 dla mnie nie jest to obciachem, jestem religijna i sie tego nie wstydzę.<br /> nie wstydze się swojej wiary, to oni mają problem jeśli tak uważają. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta14 Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 15:00 dla mnie nie jest to obciachem, jestem religijna i sie tego nie wstydzę, nie wstydze się swojej wiary, to oni mają problem jeśli tak uważają. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.13 odp 28.10.09, 15:00 Moim zdaniem religijność i wiara to nie jest obciach bo niby czego się tu wstydzić? ja chodzę do szkoły katolickiej, ale tez nie modle się non stop tylko chodzę co niedzielę do kościoła, obchodzę Wielkanoc itp. Nie słuchaj swoich koleżanek miej swoje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
gabryniapynia Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 15:01 Oczywiście że nie! Jesli tylko coś sie wydarzy,zachoruje ci matka czy bedziesz w dołku to wszyscy ktorzy mieli Boga gdzies przyjda sie modlić! Jak trwoga to do Boga.Oczywiscie kazdy ma walsne poglady i moze robic co chce,ale smiac sie z tego,nie rozumiem! Smieje sie ktos z tego ze pomagasz innym,ze pokazujesz jak byc dobrym?To nie oni powinni z ciebie drwic tylko ty z nich ze sa samolubni! Dziś swiat stoi na głowie!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pinky33 Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 15:02 Nie powinnas sie wstydzić.Powinnas sie cieszyć ze kiedyś pójdziesz do nieba za to co robisz Ja co niedziele chodze i bardzo sie ciesze;*** Odpowiedz Link Zgłoś
kaila. Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 15:06 Ja chodzę co niedzielę do kościoła ;] Nie jest to dala mnie żaden obciach Odpowiedz Link Zgłoś
smiley. No wiesz... 28.10.09, 15:15 eż kiedyś ttrochę się tego wstydziłam, ale uświadomiłam sobie, ż eprzecież to nic. To moja sprawa i nic nikomu do tego. Robisz cos i wierzysz w to, to dobrze. . neich się głupi koledzy odczepią. Odpowiedz Link Zgłoś
maggy297 Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 15:08 ja jestem chrześcijanką i wcale się tego nie wstydzę chodzę do kościoła w niedzielę i inne święta i normalnie się modlę ale za to moje kumpele: -pierwsza chodzi do kościoła ale się straaaaaasznie wstydzi że musi mówić że chodzi -druga chodzi od święta -trzecia wgl nie chodzi no i co poradzić ? jak rodzice nie chodzą to dzieci też nie - proste a tak wgl to moja mama uczy religii Odpowiedz Link Zgłoś
bellscullen re: religilność = obciach 28.10.09, 15:11 moim zdaniem to nie powód do wstydu ja też co niedziela chodzę do kościoła powinien się wstydzić ten kto nie chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
gwanka_2009 religijność = obciach ? 28.10.09, 15:21 w dzisiejszych czasach religijność jest obciachem.Niestety,ale to prawda może nie we wszystkich przypadkach,ale głównie dla ludzi młodych tak jest przykład- twoje koleżanki.Nie jestem osobą wielce wierzącą nawet mam na całą religię troche inne poglądy nie zgadzające się z naszą religią. Uważam,że nie powinno się krytykować ani wyśmiewać człowieka za to,że chodzi do kościoła i jest wierzący. Odpowiedz Link Zgłoś
ksrklubkarolcia To nie żaden obciach!!!!!!!!!!!ja tak jak ty. 28.10.09, 15:22 chodzę co niedziele do kościoła i modle się co wieczór nie masz co się wstydzić (ze mnie się nikt nie śmieje bo u mnie w klasie każdy wiezy)one będą za to odpowiedać a ty się nie daj Odpowiedz Link Zgłoś
oooklaudiaooo12 no ja jestem 28.10.09, 15:24 heh no ja jestem chrześcijanką i sie tego nie wstydze mowie o tym ze wierze i sie modle ale nie ze jestem taka jak aniołek no ale wierze ... Odpowiedz Link Zgłoś
kingaaaxx1 hej 28.10.09, 15:25 Trochę to przykre że dałaś taki wątek ... Jest tylko 1 Bóg i wcale nie trzeba się wstydzić w jaką wiarę się wierzy . Nie patrz na koleżanki poprostu one są niereligijne i nie wiedzą co to "POMOC" ty nie musisz być taka jak one. A ty się śmiej z nich że niechodzą do kościoła i nie są religijne gwarantuje odczepią się. Odpowiedz Link Zgłoś
lokowka ... 28.10.09, 15:33 dla mnie to nie obciach chodzę co niedzielę do kościoła po za tym się przygotowuję do bierzmowania i chodzę jeszcze na OAZĘ ;] Odpowiedz Link Zgłoś
midnight_sun no chyba nie 28.10.09, 15:39 Ja jestem innej religi,ale chodzę do swojego kościoła i się modlę. Religijność o nie jest żaden obciach Odpowiedz Link Zgłoś
madalena Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 15:35 Też jestem chrześcijanką, praktykujacą. Co niedziele jestem w kościele i też wiele osób się śmieje z tego, a ja jestem dumna, że wierzę w Boga. Nie naśmiewam się z osób niewierzących lub innej religii, bo to ich sprawa i darze ich takim samym szacunkiem jak chrzescijan I tez mam w szkole osoby, ktore się smieją z tego i wogóle, a ja sie nie śmieję i się ciesze O.! pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
cementry_drive Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 15:40 cóz, ja przykladna katoliczka nie jestem. mozna by nawet powiedziec ze stoje przy granicy do ateizmu. ale jakos nie uwazam zeby to ze ktos jest bardzo religijny bylo obciachem. uważam to za sprawe normalna, naturalna. jak ktos czuje potrzebe chodzenia do kosciola itp. to dlaczego nie x> dobija mnie tylko fakt, że starsze panie, ktore krzycza [ mysla ze spiewaja] najglosniej z calego kosciola, zapytane o tajemnice rozanca nagle zamilkna i nie odp. nic. ;x Odpowiedz Link Zgłoś
anka_xd Ja nie jestem chsześcijanką... 28.10.09, 15:40 Cóż powiem, że jestem na swój sposób religijna, na swój sposób. W mojej religi nie ma czegoś takiego jak kościół jako budynek, modlić także się nie trzeba, i grzechów nie ma... no po prostu zajebiście ;DD Jestem poganką i się tego nie wstydzę, bo czego się mam wstydzić? Hmm? Odpowiedz Link Zgłoś
robpattinson Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 15:43 Trudne pytanie zadałaś Jedni uważają, że to obciach inni, że nie...ja nie wiem co myśleć...może w ten sposób. Nie chce kłamać bo to nie ma sensu. Jestem chrześcijanką...chodzę do kościoła w wakacje co niedziele, bo jestem u dziadków,a że oni są bardzo religijni to mi "każą" iść...modlę się bo nie chce im zrobić przykrości...gdy przyjeżdżam do domu różnie bywa...przed tydzień lub dwa pójdę w niedziele do kościoła z przyzwyczajenia a potem mi się nie chce...np. leci fajny film w tv albo zapomnę..zdarza się. Modlić też się nie modle za często. Do kościoła chodzę w święta(aż taka bezbożna nie jestem)...do spowiedzi również chodzę...ale nie jest tak, że codziennie się modlę...gdy widzę księdza na ulicy jak idzie powiem co trzeba lub siostrę zakonną. spokojnie,ale tak to nie...pod moim kościołem(lub innym) zrobię znak krzyża, ale bywa tak, że najpierw się oglądnę czy nikt na mnie nie patrzy...nie czuję, że się wstydzę ale czasem tak można to odebrać...nie przyznaję się do tego bo i po co! Jestem jaka jestem i jestem po prostu sobą... może z czasem się zmienię i zmienię nastawienie do religijności ale to, że ktoś nie chodzi do kościoła za często lub w ogóle, lub chodzi co niedziele i takie tak-to nie jest żaden powód do wyśmiewania ja nie wyśmiewam, z tego powodu ale tez nie chciałabym być wyśmiana masz ciężko wiem, bo moja koleżanka też jest bardzo religijna, ale nie przejmuj się tym Bądź sobą Odpowiedz Link Zgłoś
anahi26 ważne 28.10.09, 15:46 Dla mnie to żaden obciach, że jestem wierząca, jestem z tego powodu dumna i uważam, że ty też powinnaś... A niech się z Ciebie śmieją .... To Ty powinnaś się z ich śmiać, że nie są prawdziwymi chrześcijanami, bo każdy prawdziwy chrześcijanin modli się, chodzi na niedzielne Mszę i przynajmniej raz w roku przyjmuję Komunię Św. Mam nadzieję, że pomogłam. Tylko mocna wiara pomaga nam przetrwać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nelunia Re: religijność = obciach ? 28.10.09, 15:50 To nie jest obciach i dla nikogo nie powinna być obciachem.Może wytłumacz kolegom że wiara to dla Ciebie ważna rzecz Odpowiedz Link Zgłoś
justyna13 Żaden obciach ! 28.10.09, 15:54 Jestem chrześcijanką, wierzę w Boga. Do kościoła również uczęszczam, praktycznie co tydzień. Szczerze? Nie rozumiem Twoich koleżanek/kolegów, którzy śmieją się z Ciebie tylko dlatego, że chodzisz do kościoła i jesteś osobą wierzącą. Sprawa wiary to tylko i wyłącznie Twoja sprawa. Mogą wierzyć równie dobrze w drzewo lub być ateistką i nitk nie ma prawa mnie osądzć. Moja rada - olej ich, są żałośni... Odpowiedz Link Zgłoś
isabella_cullen Hm... Sama nie wiem.... 28.10.09, 15:55 Ja jestem chrześcijanką (od niedawna, bo przedtem byłam ateistką). I powiem ci szczerze, że... mnie jest lepiej jak się wyspowiadam. Jakoś tak... czuję że wszystkie grzechy rzeczywiście znikają. I jak pójdę do kościoła to też tak mam. Uważam, że ludzi nie powinni wyśmiewać się z osób, które chodzą do kościoła, modlą się itd. Kilkadziesiąt (lub kilkaset) lat temu ludzie obgadywali osoby, które tego nie robiły. teraz jest na odwrót. Moja najlepsza przyjaciółka ma braci (3) i wszyscy są ministrantami i są lubiani. Naśmiewanie się z kościoła i modlitwy jest głupie. to tak, jakbyśmy naśmiewali się z tego, że ktoś obchodzi św. Bożego Narodzenia ( ) albo Wielkanoc. Przecież to też chrześcijańskie świeto, nie? Więc się nie przejmuj Odpowiedz Link Zgłoś