Któraś z was chciałaby się zwierzyć i powiedzieć o tym jak facet złamał jej serce?
Piszcie bo sama jestem w takiej sytuacji i na pewno was zrozumiem..
Jestem w 2 gim. a w pierwszej jechaliśmy (wszystkie 1 kl.)Na obóz integracyjny.
Tam poznałam..co ciekawe chłopak był z mojej klasy a ja go dopiero poznałam (to był
drugi tydzień szkoły xd)Świetny po prostu idealny.
Przytulaliśmy sie i od razu powiedział ze mam z kim tańczyć wolne na dyskotece(dla
niedomyślnych właśnie z nim miałam tańczyć

)
Było super.Dziewczyny zorganizowałygrę w butelke.Ściągnęły innych
chłopaków.Zapowiadało sie super!
I było super pocałowałąm go dwa razy on mnie też.
Następnego dnia(ostatni dzień wyjazdu)
Olał mnie!
Nie zwracał na mnie uwagi!
Płakałam cały dzień po powrocie do domu też.Wtedy zobaczyłam ze mam na sobie jego
bluze a wróciliśmy na weekend.Oczywiście cały weekend płakałam bo jakby inaczej..
W skrócie faceci to świnie!
Złamał mi serce i musze chodzić z nim do klasy!
Jak kogoś to zainteresowało to niech odpisze a ja napisze ciąg dalszy tym razem z zielonej
szkoły ..

