Napisałam wiersz. Chciałabym wam go pokazać, a wy jak możecie (pliz) to
przeczytajcie go i oceńcie. Powiedzcie mi o czym waszym zdaniem mówi, jaki
jest jej przekaz, jaka jest historia. Z góry dzięki

. Doradźcie mi czy fajny?
a o to wiersz
Ja widziałam Jego
zmartwiony wzrok,
kiedy głaskał
mnie po twarzy.
Był taki smutny
i tajemniczy,
odebrało Mu mowę,
coś zniszczyło Jego
wewnętrzny świat.
Wiele bym dała
za garść informacji,
które w sobie tlił.
Bezwiędnie
wpatrzony był w noc za oknem,
lecz on ona była pusta,
ciemność ogarniała świat.
W pewnym momencie
Jego ręka
zatrzymała się na mej szyi
spojrzałam na Niego
łaskawym wzrokiem.
Kochałam go zbyt mocno,
by pozwolić mu odejść,
jednak oboje
nie zdawaliśmy sobie sprawy,
że zawsze będziemy razem.
Chciałam w to wierzyć,
osunięta od wszystkich
szukałam przebaczenia,
zawsze czułam
niesamowitą bliskość.
To co było
między mną a tym człowiekiem
nigdy nie wygaśnie,
starałam się dostrzec
dobre strony tego chaosu.
Nie udało się.
On zauważył
moją płynącą łzę,
Jego ręka upadła na mą dłoń.
Zamknął oczy, a na Jego twarzy
promieniał fałszywy uśmiech.
Proszę nie kopiować