Dodaj do ulubionych

Miłości śmierć.

31.12.09, 01:13
Nie umiem tego opowiedzieć, więc zacznę tak:

Dawno, dawno temu...
12.08.09...
Pewna dziewczyna o imieniu ... poznała najwspanialszego chłopaka świata...
Był on od niej kurczowo starszy, ale ich miłość rozkwitła galopująco...
Nauczył ją zamykać oczy, po czym widzieć wszystko co tylko sobie wymarzyłeś...
Po pewnym czasie doszło między nimi do czegoś cudownego... kiss
I po paru miesiącach rodzice danej dziewczyny, dowiedzieli się o kochankach...
Wygnali biednego chłopaka, a ją sponiewierali później, jak niewłasne dziecko...
W końcu załamała się i popadła w głęboką depresję, aby nie ujawnić jej wchodziła na dach swojego bloku i grała tam na gitarze dla niego pieśni...


Może zrozumiecie wszystko i przełożycie na nasz wiek cry
No właśnie... Ot co cała historia mojej pierwszej i ostatniej prawdziwej miłości.
Nie umiem zapomnieć, przestać się wydzierać przez sen ( przez co jeszcze większe kłopoty, a z góry mówię iż nie ściągnęłam tego z New Mon, czy jakoś tak, ponieważ mam tak od zawsze, lunatykuję ) Pomocy!!!

On napewno nie wróci. To jest wiadome i pewne, jak fakt iż mam pięć palców, lecz może wy wpadniecie na jakiś lepszy pomysł niż depresja?
Napisałam już nawet w euforii wczoraj list do Billie'go Joe, bo mam jego adres zamieszkania.

Pomocy!
Wiem iż normalnie z takim problemem nie szłabym na głupie forum, ale wszystkie wiemy jak to jest kiedy umieramy z tęsknoty cry

Jutro Sylwester, a ja nie umiem sobie go bez niego wyobrazić...
Obserwuj wątek
    • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:15
      Suplicate!!!
    • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:17
      Błagam!!!!!!!!!!!!!!!
      Nie mogę już oddychać!
      Głęboko przemyślałam samobójstwo, please!
    • light Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:18
      Oj kochana, to co napisałaś łapie za serce i gardło, a ja naprawdę nie wiem, jak
      mogę ci pomóc... zdaje sobie sprawę, że słowa pocieszenia nie wiele zdziałają...
      Ale mam nadzieję, że się ułoży. Naprawdę.
      • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:19
        Ułoży?!!
        Jak ma się ułożyć?!
        Kiedy nawet nie wiem czy on żyję?
        Zero kontaktu, a to naprawdę było to coś co nazywają "pierwszym wejrzeniem".
        • light Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:21
          Jeśli tak cię kochał, to dlaczego nie daje znaku życia?
          Dziewczyno, całe życie przed Tobą!
          • bouche2 Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:24
            ee, masz 14 lat i myślisz, że to była taka prawdziwa miłość? bo ja nie, tak
            szczerze. ja mam 17 i na pewno nie wpoeim, że mój chłopak to miłość mojego
            zycia, bo nie mogę tego wiedzieć.
            mnie nie złapało za serce, bo jestem nieczuła, zła, wredna
          • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:24
            Ponieważ to był główny powód przyjazdu do Polski.
            On tam został.
            Ja zmieniłam praktycznie wszystkie dane z wyjątkiem peselu, imieniu i nazwiska.
            Poza tym, on miał 20 lat...
            A ja ledwo piętnaście cry
            I naprawdę mnie nie wykorzystywał! Zabierał ze sobą w góry i ogólnie.
            Przejechałam z nim pół stanu!
            • light Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:26
              Wierzę, że się w nim zakochałaś, ale naprawdę... Nowy rok, nowe życie, zawsze
              można wyjechać na prostą.
            • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:28
              Do bouche:
              Nikt na miłość nie jest za mały.
              Jedynie zależy to od dojrzałości psychocznej na godny uwagi związek.
              Poza tym nie jestem kimś kto lata z kwiatka na kwiatek i zastanawia sie czy to już "ten" Niestety. On był pierwszy i ostatni.
              • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:32
                Tak... uncertain
                Dzięki za ogólnie uwagę.
                Kto zwraca uwagę na nastolatkę na granicy nerwowej sciana
                Ale naprawdę: nie zrozumiecie tego ile Frankie był wart. Był wszystkim.

                Przepraszam za wątekcrying
                Siedzę tak od miesiąca w euforii i nawet nie mam komu się wyżalić. Dobrze, że po Polsku mówię gdyż byłby problem.
                Poza tym: was nie znam. Co mi z tego, że komuś powiem, a już nigdy go nei zobaczę? Przyjaciółka powiedziałaby: "Zwariowałaś?! Z dwudziesto letnim gościem?! Bleee" Dlatego właśnie tak sobie mruczę... Wołam o pomoc...
                • jd Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:34
                  A nie próbowałaś go znaleźć np. na Facebook?
                  • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:44
                    Mam do wszystkiego ograniczenie.
                    Wszystko sprawdzają, gdzie byłam itd.
                    Na kotku to cud, że się zgodzili, ale to było dawno i zapomnieli o tym koncie.
                    Jutro sprawdzą co pisałam i będę miała przechlap.
                    Ale poco?
                    Skoro nie da się już gorzej, to mogę to tylko pogłębiać.
                    W końcu sobie odpuszczę i dam spokój z życiem, ale jeszcze wolę chwile pomarzyć i powspominać. W najgorszym razie urwę się z domu i tam do niego pojadę, ale nie sądze aby straż mnie przepuściła za granicę.
                    • jd Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:49
                      jak chcesz mogę poszukać za ciebie.. o ile chcesz the_darkness@tlen.pl napisz w
                      mailu jego imię, nazwisko, wiek.. i zobaczymy..
                      • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:54
                        Mogłabyś?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        Ale o tym innym razem, ponieważ za dużo rewelacji na raz smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilebig_grin
                        Jesteś wspaniała kiss
                        Napewno w bliskiej przyszłości jeszcze porozmawiamy, ale narazie daję ci tak: Frank Way. Nie wiem czy ma myspace i facebook.
                        Miał zawsze Twittera, ale w ostatnich dniach mówił iż zmienił konto, a ja nie zapytałam się o nie. Byłam głupia i myślałam, że wszystko trwa wiecznie smilecry
                        • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:56
                          Wiek 20l.
                          Urodzony 16.11.1989 - byłabym wielce ogromnie wdzięczna.

                          Dobranoc i wielce szczęśliwego Nowego Roku kwiat
                          • jd Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 02:11
                            Dużo by mi też dało gdybyś napisała skąd jest, z jakiego miasta.. bo strasznie
                            dużo jest Way'ów
                            • jd Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 02:23
                              Kurcze..trochę ciężko się szuka..myślałam że na facebook pisze wiek..ale te dane
                              są zablokowane.. ale nie poddaję się xD
            • jd Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:28
              Mam nadzieję, że pewnego dnia znów się spotkacie i wtedy będziecie ze sobą na
              zawsze..
              • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:34
                Jeszcze raz dzięki cry
                Jeśli miałabym się z nim spotkać, to musiałabym uciec z domu, samolotem do Latinovile, a potem Los A. Więc to raczej nie możliwe.
                Chyba, że bym miała na bilet, lecz to granuczy z cudem.
              • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 01:38
                Musiałabym uciec z domu do Latinovile, a to graniczy z cudem...
                Dziękuję za słowa otuchy, przepraszam za wszystkie błędy ortograficzne i jeszcze raz dziękuję cryingkiss
                Czasami człowiek potrzebuję kogoś kto po prostu wysłucha jej rzęzin i da się wyżalić.

                Dziękuję, wiele dla mnie znaczą wasze słowa kwiat
                • bllack Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 03:21
                  Hm, jeśli sobie żartów nie robisz...choć na początku się wahałam nad tym...to powiem , w jakiś sposob zainspirowałaś mnie....mam obraz na pewne wydarzenia...jak na książkę. Ale nie o tym teraz...
                  Znalazłam na Facebooku , CHYBA jego profil...
                  Powiem też , że ja jestem w nie ciekawej sytuacji , bo mam treoche pobnie jak Ty...
                  I nie myśl o samobójstwie , to głupota , uwierz , jak skończysz te 18 lat , będziesz mogła robić co tylko i wyłącznie Tobie się podoba , może i po 4 latach ale odnajdziecie się.

                  Pzdr.
                  • green_mary ?! 31.12.09, 12:18
                    Nie pisz o tym książki!
                    Już to zrobiłam i czekam na wydanie uncertain
                    Jeśli jednak znalazłaś jego profli to opisz wygląd:
                    Mój Frankie: rude włosy do ramion, zero piegów, zielone-niebeiskie oczy, zmysłowe usta... m173
      • charlotte_ Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 08:21
        To, co napisałaś było straszne. Jak Twoja własna matka mogła Ci taką krzywdę
        zrobić. Po prostu nie rozumiem. Nie masz jego numeru komórki? Mogłabyś do niego
        zadzwonić. Chyba, że matka Ci zabrała telefon... Tylko nie myśl o myśli
        samobójczej, gdyż to nic nie da. Przez Ciebie będzie smutny, gdy się dowie, że
        zmarłaś. Dasz radę!
        • green_mary Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 12:19
          Jesteście wspaniałe, dziękuję po raz kolejny kwiat
          • jd Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 12:30
            Ja buszuje po myspace ;D przeglądam każdego Franka.. ;x
          • jd Re: Miłości śmierć. 31.12.09, 12:57
            Ja znalazłam jakiegoś Franka, lat 20...włosy do ramion..ale czy rude to ciężko
            mi stwierdzić...w słońcu rude..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka