Dodaj do ulubionych

ambitne kino.

    • satini Re: ambitne kino. 08.01.10, 14:32
      Kiedyś oglądałam naprawdę wspaniały film, niestety nie pamiętam jego tytułu.
      Opowiadał on o dziewczynce (Europejce), która mieszkała z rodzicami w Afryce.
      Pewnej nocy uciekła, po kilku godzinach jej ojciec odnalazł ją z lwem (którym
      się opiekowała, gdy był lwiątkiem). Później ten lew uratował jej życie,
      następnie jeden z Afrykanów (który chciał poślubić tą dziewczynkę) usiłował
      zabić tego lwa, nie pamiętam już czy mu się to udało. Film zakończył się tak, że
      dziewczyna wyleciała do Europy. Strasznie mi się podobał, był wzruszający i
      opowiadał o silnej przyjaźni drapieżnika z człowiekiem.
      • miley.fun Re: ambitne kino. 08.01.10, 15:01
        Forest Gump
        Oglądałam. Jest to naprawde świetny film godny polecenia!
        Saga Zmierzch
        Oglądałam i zmierzch, i księżyc w nowiu.
        Filmy dobre, bardzo mi się podobały, ale moim zdaniem książka jest lepsza. Książka jest
        genialna!
        I musze dodać, że Zakochałam się w muzyce ze zmierzchu!
        • heartbeats Re: ambitne kino. 08.01.10, 15:21
          nettle : masz u mnie ogromnego plusa :] i gratuluję takiego dobrego gustu
          filmowego smile

          inalcanzable : a czytałaś książkę "Lektor" B. Schlinka? a film
          rzeczywiście ambitny, piękny i bardzo rozczulający i wzruszający przede wszystkim.
          • bouche2 p. coelho 08.01.10, 15:28
            Lektor jest świetny, serio c(:
            a,no mam jeszcze małe pytanie,
            czy na prawdę większość z Was uważa, że książki P. Coelho i ekranizacja
            'weronika postanawia umrzeć' są ambitne?
            • aania August Rush 09.01.10, 20:30
              Polecam film August Rush.
          • natallie Slumdog. 08.01.10, 21:50
            Ja uwielbiam dobre filmy ;] Takie naprawdę dobre , ze świetną obsadą i reżyserem.
            Ubóstwiam wszystkie filmy ze Scarlett Johansson.
            Ostatnio widziałam bardzo ciekawy film 'Wszystko gra', 'Vicky Cristina
            Barcelona' też uwielbiam.
            Obejrzałam też dopiero niedawno 'Slumdoga' ale szczerze mówiąc ...
            rozczarowałam się trochę . Przede wszystkim dlatego że przeczytałam książkę na
            której podstawie został nakręcony właśnie ten film i książka o wiele bardziej
            mi się podobała. Wiele interesujących wątków, momentami mroziła krew w
            żyłach... W filmie jakoś tego nie było . Cały został zmieniony w opowieść o
            miłości , pięknej miłości ale jednak brakowało mi tych kryminalnych wątków.
            ;] Dlatego polecam książkę. wink) big_grin
    • ika__94 Re: ambitne kino. 08.01.10, 16:06
      ambitne?to według mnie o takiej tematyce wojenno-historycznej jak
      np:"Katyń","Dzieci Ireny Sendlerowej"albo "Troja", czy "Księżna".
      • malinowa96 Re: ambitne kino. 08.01.10, 20:52
        moim zdaniem takim filmem może być "trzynastka" ostre ale prawdziwe.
        "pianista"; "egzorcyzmy emilly rous"polecam wstrząsające ; "titanic" może
        przereklamowany, ale jednak ma w sobie to coś; " efekt motyla", "2012" mi sie
        podobało; "cpbb" niezłe

        ja osobiście przeczytałam całą sagę twilight ale uważam że zmierzch był owiele lepszy od
        new moon. jasne że taki świat "idealny" nie istnieje ale czasami warto przenieść się w coś
        fikcyjnego i wczuć się w to co się czyta i przenieść cię do 'innego' świata.
    • justyna. Re: ambitne kino. 08.01.10, 16:14
      ` świetny temat to na początek.

      z tych najnowszych filmów to niezły jest 2012 ale efekty momentami są naprawdę
      przesadzone.

      co do Disney'owskich to moim zdaniem bezkonkurencyjny jest Camp Rock. <33

      a tych starszych niestety nie mam w zwyczaju oglądać.

      dodam jeszcze, że nie nienawidzę filmów polskich i w ogóle produkcji ponieważ są
      bezsensowne i na niskim poziomie.
    • edys1a Re: ambitne kino. 08.01.10, 16:36
      Ambitne kino ? A czy teraz w ogóle takie istnieje ? Nie można powiedzieć, że
      wszystkie filmy są złe, jednakże większość z nich to lekkie, groteskowe
      romantyczne historyjki.
      Gdybym ja miała oceniać to do tych 'ambitnych' zaliczyłabym :
      *wszystkie części Harry'ego Pottera ( a szczególnie 'Czarę Ognia' i 'Kamień
      Filozoficzny')
      *2012
      *Titanic
      *Epoka Lodowcowa (bo to również tyle, że animowany)

      Tych 'okropnych' filmów nie będę wymieniać, bo jest ich od groma, ale powiem
      tylko, że moim zdaniem obecnie najgorsze są produkcje Disney'a z gwiazdami : JB,
      M.C. , D.L, S.G.
      Chyba domyślacie się o kogo mi chodzi ^^ Pozdrawiam ;*
    • cukierkowadama Greta, Pamiętnik 08.01.10, 18:42
      Zakochałam się w Filmie "Greta" z Hilary Duff, piękny film, ale jeszcze nie
      wyszedł w Polsce. bardzo polecam. Oh, mój następny film to "Pamiętnik" jest o
      cudnej miłości dwojga ludzi w latach około 40 - 50 ubiegłego wieku.

      Ach omal bym nie zapomniała. "Dirty Dancing" Coś dla "koneserów" filmów o tańcu xD
      • mweezy . 08.01.10, 19:26
        ok , może CR czy HSM nie są ambitne, ale mimo to lubię je oglądać.
        jestem zua, jeju.

        wypiszę kilka tytułów filmów, które teraz przyjdą mi na myśl i które mi się
        spodobały ; )

        Dirty dancing 1 i 2
        Katyń
        2012
        Skazani na Shawshang (jednak książkę bardziej lubię)
        Harry Potter
        Galerianki
        Śniadanie u Tiffany'ego (miałam okazję obejrzeć. coś pięknego.)
        Titanic
        Grease (bo kocham musicale ;d)
        Bez mojej zgody
        Romeo i Julia (kochamkochamkocham)
        Blair With Project
        Skazany na bluesa
        Satanic Panic
        Zemsta po śmierci (obudzić się w kostnicy - brrr o_x)
        Numer 23


        i dużo, dużo, dużo więcej.
        nie mam siły wypisywać.
        • gucik13 . ! 08.01.10, 21:05
          FORREST GUMP ! Najcudowniejszy film świata !
          A tak to :
          Avatar !
          The Doors !
          Into The Wild ! (Mało znany , nie pamiętam polskiego tytułu - o gościu , który ucieka z domu)
          Bruce Wszechmogący !
          Maska !
          Turman Show !
          Kevin Sam w Domu !
          Rec !

          Kocham filmy . .
          Jak sobię jeszcze jakieś przypomne . to dopisze ,
          • szaman film A M B I T N Y polcema! 08.01.10, 23:36
            ja przedstawię wam moją listę filmów ambitnych
            (takich nie zabrudzonych komercją, amerykanizacją i głupotą.)
            POLECAM POLECAM POLECAM POLECAM POLECAM POLECAM POLECAM

            - Europa, Europa (reż. Agnieszka Holland, nasz człek rok : 1990 kraj:
            każdy po troszku ) kocham za scenę tańczącego Stalina z Hitlerem wink
            - Biały oleander (takie sikanie po ścianie, ale ujdzie)
            - Duża ryba (... wiecie... tam gra wasza Miley xD ale i tak kocham ten
            film ;*)
            - Babel (Brad Pitt i Oskar za muzykę!)
            - Ostatni król Szkocji (pobladłam po tym filmie)
            - Zabić wspomnienia (GENIALNE z Adamem Sandler'em )
            - Oszukana (chce się po nim rzygać, ale kocham eastwooda!.)
            - Leon zawodowiec (klasyk)
            - Pianista (dzięki Polańskiemu, boje się chodzić po ulicach Muranowa xD )
            - Życie za życie (fajczy umysł w 5 sekund)
            - Motyl i skafander (francuski klasyk!)
            - Lato miłości (homoseksualna miłość)
            - Wieczór (intryga ;>wink
            - Pociąg do Darjeeling (film który mogę oglądać zawsze plus Adam Brody i
            Owen Wilson)
            - Gran Torino TO JEST TO!
            - Lista Schindlera (minimum 15 lat, bo inaczej traci się zajawkę ocb.)
            - Co gryzie Gilberta Grape'a (zdałniony Leonardo xD )
            - Stowarzyszenie Umarłych Poetów MOJ MISTRZ!
            - Billy Elliot skubany ;P
            - Cinema Paradiso ŚWIETNE! trzeba to obejrzeć i koniec

            dobra... więcej grzechów nie pamiętam
            jak sobie przypomnę to napisze

            mam nadzieje, że coś ten post da i ktoś chociaż jeden z tych filmów obejrzy
            • raspberrytears Re: film A M B I T N Y polcema! 08.01.10, 23:51
              pamiętam jak oglądałam Pianistę i Listę Schindlera. Wszyscy już w domu spali.
              Bardzo fajne. Ogólnie to lubię filmy historyczne i o podobnej tematyce.
            • szaman Re: film A M B I T N Y polcema! 08.01.10, 23:58
              - Pan od muzyki (francuski geniusz)
              - Edukatorzy (o niemieckich przestępcach)
              - Fala (powrót dyktatury )
              - 4 piętro hiszpański o chorych chłopcach, żyjących w szpitalu
              - labirynt fauna bardzo krwawy, ale magiczny
              - 4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni rumuński, ale na suuuper poziomie
              - Chłopiec z latawcem historia o dwóch najlepszych kolegach, dużo jest
              tam o kulturze muzułmańskiej
              - Happy-go-lucky pozytywnie zakręcony
          • raspberrytears Re: . ! 08.01.10, 23:48
            Więc wybrałam się z czystej ciekawości dzisiaj do kina na Avatar. Spodziewałam
            się czegoś innego, być może dlatego, że Jamesa Camerona kojarzyłam zawsze z
            Titanikiem. Jak dla mnie niektóre momenty za nudne. Za to bardzo podobała mi się
            rola (nie pamiętam jak się nazywa) tej kobiety co była jakims pilotem. I ciągle
            się zastanawiam czy ten film należy do ambitnych. Efekty bardzo fajne, ale jak
            dla mnie aż za bardzo odbiegające od rzeczywistości. Wkurzyło mnie też to, że
            musiało być jakieś wielkie love story. Niby to wszytsko takie romantyczne, ale
            jak się nastawiam na jakiś przełom w kinie, to nie myślę o kolejnej znajomości
            kończącej się w filmie miłością.

            Ktoś napisał, że filmy polskie są beznadziejne.
            Osobiście się nie zgadzam. Wszędzie, nawet w tych z Hollywood są jakieś klapy.
            filmy tak mało ambitne, że...
            Jak dla mnie dobrych polskich filmów są np.
            -wszystkie te stare komedie typu Sami swoi, Poszukiwany, poszukiwana, Seksmisja itp.
            -nawet taki Testosteron mógł być czy Lejdis
            -Mała Moskwa
            -Katyń
            -Rewers
            -Dom zły
            -Generał Nil
            oraz inne, niektóre filmy.
            • bouche2 avatar 10.01.10, 19:55
              avatar to przerost formy nad treścią.
              niby efekty, wszystko teges szmeges, ale historia normalna, nic nadzwyczajnego.
              poza tym nie lubie sf.
          • bouche2 Re: . ! 10.01.10, 19:45
            avatar, bruce wszechmogący, maska, truman show, kevin sam w domu to raczej mało
            ambitne : >
    • nightlullaby Re: ambitne kino. 09.01.10, 00:01
      Requiem for a dream
      big_grin
      • heartbeats Re: ambitne kino. 09.01.10, 11:58
        szaman : oj, nie nazwałabym ludzi z "Edukatorów" przestępcami. to zbyt
        mocne określenie.

        no to teraz moje ulubione filmy, w dodatku AMBITNE FILMY :
        Tam gdzie rosną poziomki - piękny film, emanujący spokojem, wyciszeniem.
        po prostu majstersztyk.
        Jabłka Adama - czarna komedia rodem z Danii, gdzie jest pełno absurdu i
        komizmu.
        The Believer - historia o młodym Żydzie, który pod wpływem ideologii
        faszystowskich zaczyna nienawidzić tego kim jest i innych Żydów.
        Festen - historia pewnej rodziny, gdzie kryje się pewien sekret, a
        nieoczekiwanie wypływa on na światło dzienne podczas uroczystego przyjęcia.
        Miłość Larsa - młody, nieśmiały i zakompleksiony mężczyzna pewnego dnia
        pojawia się z dziewczyną, nic nie byłoby w tym dziwnego.. ale ta dziewczyna jest
        lalką. Film bardzo ciepły, pełen uroku.
        [i wiele innych filmów]
        • szaman Re: ambitne kino. 09.01.10, 12:14
          no w sumie xD ale demolują domy
          a co do Jabłek Adama, to jest genialny film, tak głupi i bezsensowny oraz
          pesymistyczny, że człowiek się cieszy, że nie jest taki jak bohaterzy filmu xD
          • lulu Re: ambitne kino. 09.01.10, 13:20
            Watek jest bardzo fajny.
            Oto moje ulubione, ambitne filmy:
            Avatar
            parnasus
            blekitna laguna (ciekawy film, po nim docenimy ile mamy i co to znaczy zyc na
            ,,bezludnej'' wyspie)
            keith (swietna fabula, gra Jesse McCartney, film nie jest przeslodzony,
            odzwierciedla prawdziwe zycie)
    • light Nie wiem, czy ambitnie, ale lubię. 09.01.10, 12:11
      Teraz mam zajawkę na jeden film...
      Notatnik Śmierci - kurczę fabuła niezwykła, cholernie ciekawe i aktorzy dobrze
      sobie radzą z rolą. Wielki plus, to ścieżka dźwiękowa, bardzo dobrze
      skomponowana. Gitara basowa w tle świetnie oddaje atmosferę filmu.
      Minusy to przede wszystkim postacie Bogów Śmierci - Komputer, komputer, komputer
      - nie podobały mi się. A i nieścisłości:
      - Dziewczyna wychodzi do szkoły w kapciach z futerkiem [xd]
      - Chłopak podchodzi do krawężnika, unosi kciuk i od razu pojawia się taksówka
      [ha, spróbuj tak na żywca xd]
      - Bohater postrzelony w nogę chodzi sobie całkiem na luzie xdd.
      I to tyle... Jak na mój gust - fabuła całkiem ambitna, tylko wykonanie... No
      cóż... Ale i tak polecam suspicious
      • heartbeats Re: Nie wiem, czy ambitnie, ale lubię. 09.01.10, 13:25
        szaman : obejrzyj sobie inne filmy twórcy "Jabłek Adama", tj. Andersa
        Thomasa Jensena. niektóre są równie pokręcone jak "Jabłka Adama", a niektóre
        jeszcze bardziej.
        • raspberrytears Re: Nie wiem, czy ambitnie, ale lubię. 10.01.10, 12:30
          nie widziałam Jabłek Adama.
          • heartbeats Re: Nie wiem, czy ambitnie, ale lubię. 10.01.10, 19:01
            raspberrytears napisał(a):

            > nie widziałam Jabłek Adama.

            polecam bardzo serdecznie smile
    • chocolatediet Re: ambitne kino. 10.01.10, 20:19
      "Rekrut" - może nie jest to zbyt ambitne, ale bardzo lubię. Zaskakujące zakończenie, nagle
      role się odwracają, a dobrzy okazują się złymi. Do tego Collin Farrel, którego pokochałam
      właśnie za rolę tytułowego Rekrutawink

      "Zielona mila" - wymieniałyście, ale muszę to dodać. Istne cudo. I podobnie, jak wyżej
      zaskakujące charaktery postaci.

      "Titanic" - legenda. Nic dodać, nic ująć.

      "Leon zawodowiec" - piękny film. Fantastyczne postaci!

      "Uwierz w ducha" - dobra, wiem, że też do najambitniejszych nei należy, ale warto
      obejżeć!smile
    • czarna. Re: ambitne kino. 14.01.10, 13:00
      "Rekrut" - tego filmu niestety nie oglądałam ale postaram się to nadrobić smirk

      "Zielona mila" - piękny film. serce jeden z moich ulubionych serceserce

      "Titanic" - legenda. Pięknie serce

      "Leon zawodowiec" - mieszane uczucie confused

      "Uwierz w ducha"-fajny film smile widziałam go już kilka razy smirk
      • kristen_136 Re: ambitne kino. 14.01.10, 13:06
        Księżna - bardzo mi się spodobał ten film . ; d gra w nim Keira Knightley . ; 33

        Zielona Mila - również bardzo interesujący . : pp

        Księżyc w Nowiu - jeden z naajj. x d

        dużo ich jeszcze jest ale muszę uruchomić swoje szare komórki . : d
        • lulubi Re: ambitne kino. 24.01.10, 22:02
          mój ulubiony film to Maria Antonina. nie wiem czy dokładnie oddaje historie Francji ale po
          prostu mnie urzekł.
          Ostatnio oglądałam Grete z Hilary Duff, sądziłam że będzie mało ambitny ale naprawdę jednak
          warto polecić.
          Poza tym Trzynastka, Juno.
          Ale ambitne kino to dla mnie nie też Skins. Wiem że to serial ale naprawdę czasem daje do
          myślenia smile
          Jak jeszcze coś obejrzę to dam znać.
    • keira2016 ODP 17.01.10, 00:02
      Najlepsze filmy:

      1. Przeminęło z wiatrem
      2. Śniadanie u Tiffany'ego
      3. Parasolki z Cherbourga
      4. Love Story
      5. Dzikie Trzciny
      6. Zakazane piosenki
      7. Casablanca
      8. szeregowiec Ryan
      9. Król Artur
      10. Rzymskie wakacje

      Ogólnie to kocham się w starych filmach i prześlicznej Audrey Hepburn, której
      cholernie zazdroszczę nie tyle, co urody, ale tej charakterystycznej
      dziewczęcości i wdzięki.
      • raspberrytears Re: ODP 17.01.10, 13:43
        Też bardzo lubię Audrey.

        Zauważyłam, że nikt z was nie wymienił żadnego ambitnego, polskiego filmu.
        Piszecie, że polski film nigdy nie będzie dobry, że nie umiemy robić kina. JA
        zupełni się nie zgadzam, nawet nie które produkcje prosto z Hollywoodu, ze sweet
        aktorami to niewypał. Tak samo jest z polskim kinem, są te gorsze produkcje od
        których czuć lukier, wielki lukier i miód, ale są też dobre produkcje. Nie można
        się ograniczać np. do Kochaj i tańcz, przy ocenie filmów MADE IN POLAND.

        Przykład?
        Wczoraj oglądałam "Pora umierać" z panią Danutą Szaflarską w roli głównej. Byc
        może niewielu z was widziało ten film. Wiekszości moich rówieśników by się nudził.
        Po pierwsze kreacja p. Danuty Szaflarskiej była wg mnie zachwycająca.
        Po drugie pies, który występował był tak jakby to powiedzieć naturalny, (wiem
        dziwnie to brzmi), to jak główna bohaterka rozmawiała z nim, jak ta suczka to
        wszystko przeżywałą, rozumiała. Pokazano mi, że czasem psy są bardzie czułe od
        ludzi.
        Po trzecie charakteru nadawał czarno-biały obraz.
        Po czwarte uważam, że reżyseria była bardzo dobra, zwracano uwagę na najmniejszy
        element.
        Po piąte scenariusz był tak banalny, ale w dużej mierze niezwykły. Opowiadał o
        codzienności życia tej kobiety.
        Po szóste niezwykła scenografia, urok starego domu.
        Po siódme rozmowa babci z wnuczką. kobieta umiała powiedzieć prawdę.
        Po ósme film skłonił mnie do myślenia. Zdałam sobie sprawę z paru sytuacji.
        Zrozumiałam, że ludzie starzy zostają często sami. Tych dobrych odnajdują w
        obcych ludziach. Często są pozostawieni sami sobie, a dzieci odwiedzają ich dwa
        razy do roku.
        • raspberrytears Re: ODP 20.01.10, 17:39
          Jakoś nie widzę żadnych propozycji?
          Piszcie.
          • nearlaify Re: ODP 20.01.10, 17:48
            Ja proponuję Droga do szczęścia - film z Kate Winslet i Leonardo DiCaprio.
            Świetny film, skłania do refleksji...Zaskakujący koniec i nieprzewidywalne wątki : )
            • heartbeats Re: ODP 21.01.10, 19:16
              @nearlaify : a czytałaś książkę? jeśli nie, to polecam smile

              ja do kolekcji moich ulubionych filmów dodaję "Czarną księgę" Paula Verhoevena.
              piękny film, klimatycznie osadzony w czasach II wojny światowej
        • szaman Re: ODP 24.01.10, 22:55
          pora umierać
          jest G E N I A L N E

          niby nic sie nie dzieje, ale przesłanie jest głębokie i prawdziwe
          • raspberrytears Re: ODP 26.01.10, 18:14
            Zgadzam się z tobą.

            A co powiecie o filmach które do kin weszły w styczniu. Np. Sherlock Holmes,
            Nine czy Parnassus?
            Na Nine wybieram się jutro, stąd też moje pytanie czy warto?
            Parnasussa widziałam niedawno z ciekawości zobaczenia ostatniej roli Ledgera. I
            nadal zastanawiam się jak ludzie mogą żyć w takim brudzie.
            A Sherlock Holmes tak mnie ciągnie, zawsze w kinie prześladował mnie ten
            zwiastun, no i nie wiem dlaczego chcę zobaczyć Jude'a Lawa. (z góry przepraszam
            jeżeli w pisowni popełniłam jakiś błąd, nie chcę mi się sprawdzać sad
    • caffeine Re: ambitne kino. 27.01.10, 12:48
      należy zacząć od tego, że pojęcie "ambitne" jest względne i każdy może
      wszystko postrzegać po swojemu. mam jednak kilka ulubionych, naprawdę genialnych
      filmów.

      jako pierwsze, moje ukochane milczenie owiec. fenomenalny thriller,
      trzymający w napięciu w każdej sekundzie oraz pasjonująca, dość dziwna gra
      lectera i agentki starling.
      następnie skazani na shawshank. to niesamowite, jak człowiek potrafi być
      okrutny w stosunku do drugiego człowieka, a zarazem dziwne, jak w tak ponurym
      miejscu o nazwie shawshank można odnaleźć przyjaciela. nie licząc postawy
      apodyktycznego kierownika, nieludzkiego tyrana, przysłaniającego swoje grzechy
      biblią. i, choć nie mam pewności, czy edwarda nożycorękiego należy tutaj
      wymienić, to myślę, że ta historia też ma w sobie coś niezwykłego.
      wymieniałyście tutaj pianistę, z tym również się zgodzę. to naprawdę
      świetne filmy.
      • raspberrytears Re: ambitne kino. 01.02.10, 21:11
        no tak, pojęcie ambitne każdy może rozumieć po swojemu.
        Chcę trochę ożywić ten wątek. To może do was pytanie, lubicie stare filmy z lat
        40, 50, 60 XX wieku? Ostatnio oglądałam z nudów telewizję i trafiłam na taki
        program i mówili tam o Gildzie. Czy jest warta obejrzenia? A może polecacie coś
        innego?
    • jarelo ^^ 01.02.10, 21:35
      Coco Chanel. to jest ambitny film.
      no i jeszcze 'Bękarty Wojny"
      a tak ponad czasowe to Forest Gump wink
      • gumissy Re: ^^ 01.02.10, 21:50
        Tylko nie wpisujcie tu Zmierzchu.
        Bo ambitne to to nie jest...
        Ja gustuję w tzw. starociach.
        Przykładowo; Ojciec Chrzestny(I, II oraz III), Skazani na Shawshank, Forrest
        Gump, Zielona Mila, Milczenie owiec, Gladiator...
        Nie pogardę też filmem; 2012, Avatar, Piękny umysł, czy Pianista.
        • raspberrytears Re: ^^ 02.02.10, 16:35
          A co sądzicie o nominacjach do tegorocznych oscarów?

          film.wp.pl/idGallery,6085,idPhoto,222447,galeria.html
          Jak dla mnie to za dużo nominacji dla Avatara. No i myślałam, że może Rewers się
          znajdzie. No i nie rozumiem tej nominacji dla odlotu za najlepszy, szczerze
          powiedziawszy uważam, że jest to film dla młodszej publiczności.

          Jak dla mnie oscary od pewnego czasu straciły już swoją rangę. Są jeszcze jakieś
          ciekawe, nominowane filmy, ale to nie jest już to co kiedyś. Przykładem takiego
          zjawiska jest dla mnie Avatar. Fajne efekty, ale żadnego przesłania, nuda, nuda
          i jeszcze raz nuda.
          • raspberrytears Re: ^^ 02.02.10, 20:45
            halo? jest tu ktoś?
            • heartbeats Re: ^^ 02.02.10, 20:51
              mam nadzieję, że "Avatar" nie dostanie tylu nagród, w ilu kategoriach jest
              nominowany.
              ja trzymam kciuki za Christopha Waltza, Carey Mulligan, "An Education", "Das
              Weisse Band" i "Królik po berlińsku" smile
              • raspberrytears Re: ^^ 02.02.10, 21:13
                nie widziałam Królika po berlińsku, no ale trzymam też kciuki.
                • heartbeats Re: ^^ 02.02.10, 21:19
                  niedawno [w styczniu chyba] TVP1 wyemitowała ten dokument.
                  podoba mi się w nim to, że opowiada o niebanalnej sprawie.
                  • raspberrytears Re: ^^ 02.02.10, 21:22
                    czekam na powtórkę.
                    • heartbeats Re: ^^ 02.02.10, 21:33
                      polecam smile

                      ja sama natomiast czekam na polską premierę "An Education"/"Była sobie
                      dziewczyna" w reżyserii Lone Scherfig [mam do tej pani słabość po "Wilbur chce
                      się zabić" czy "Włoski dla początkujących"]
                      • raspberrytears Re: ^^ 02.02.10, 21:55
                        Widziałam ostatnio w kinie zwiastun tego filmu o którym mówisz. Zapowiada się
                        ciekawie, niby fabuła banalna, a jednak...
                        • heartbeats Re: ^^ 02.02.10, 22:14
                          ale ma w sobie coś takiego co przyciąga. i nie jest to tylko nazwisko reżyserki
                          czy jednego z aktorów [dokładnie P. Sarsgaarda]
                          • raspberrytears Re: ^^ 02.02.10, 22:18
                            właściwie przez pierwsze sekundy zwiastunu to obstawiałam, że to romansidło da
                            słit nastolatek.
                            • heartbeats Re: ^^ 03.02.10, 12:35
                              oj nie nie, ten film jest ambitny na nazywanie go romansidłem dla słit nastolatek.
                              ludzie błędnie oceniają po trailerze, radzę cały zobaczyć.
                              • raspberrytears Re: ^^ 03.02.10, 20:52
                                no i pewnie tak zrobię, ale masz rację, że ludzie oceniają filmy po kilku
                                sekundach. Pewnie jak obejrzę to zmienię zdanie.
                                A tak zupełnie z czystej ciekawości co sądzisz o filmie `Jagodowa miłość` ?
                                • pluszbezpluszu Re: ^^ 04.02.10, 16:18
                                  Również polecam "An Education"- świetny film, niby prosty, niby banalny, przewidywalny..
                                  a jednak.. no i rewelacyjna rola Carey Mulligan- której z całego serca życzę Oscara choć
                                  zapewne go nie zdobędzie (obstawiam, że statuetkę zdobędzie niestety Sandra Bullock)
    • kill_me Re: ambitne kino. 03.02.10, 21:27
      Tak, naprawdę warto obejrzeć film Requiem dla snu. Bardzo wstrząsający i dający do
      myślenia.
      • raspberrytears Re: ambitne kino. 03.02.10, 21:50
        a co sądzisz o filmie `Jagodowa miłość` ? Pytam z czystej ciekawości.
        • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 03.02.10, 23:24
          "Jagodowej miłości" jeszcze nie oglądałam.. aczkolwiek słyszałam kiepskie opinie o tym
          filmie.. z drugiej zaś strony nazwisko Kar Wai Wong to niezła zachęta i wyzytówka dla
          filmu..
    • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 03.02.10, 23:20
      Po pierwsze... niektórzy z was chyba mylą pojęcie "ambitnego kina" z dramatem (czytaj z
      filmem który nie jest komedią). Śmiać mi się chcę jak czytam, że niektórzy z was zaliczają
      jako "ambitne" takie filmy jak 2012, Titanic, Avatar, Bez mojej zgody i takie tam.

      Takie 2012 to chłam do potęgi. Jedyne co w tym dobre to efekty specjalne i Harrelson.
      Reszta to fabuła naciągana jak tylko można było, schemat, banalność, nuda i
      przedewszystkim- błedy, błędy i jeszcze raz błędy które zauważyć powinien średnio
      rozumny gimnazjalista(np. jakim cudem tsunami zatopiło statek?)

      Titanic, Avatar- typowa komercja nastawiona na wielki zysk i nic więcej, z ambitnością to
      napewno nie ma nic wspólnego.

      Ktoś pisał też nawet o "Prestiżu"- owszem film świetny, wręcz genialny pod każdym
      względem, obsada, scenariusz, zdjęcia, reżyseria, muzyka jednak "Prestiż" jest akurat
      świetnym przykładem dobrze zrealizowanego kina komercyjnego- a nie ambitnego.

      Po drugie Dla mnie kino ambitne to takie które nie dość, że jest nienaganne jeśli chodzi o
      formę(świetnie zrealizowane) to dodatkowo ma coś do przekazania, terść jest niebanalna,
      oryginalna, wzbudza emocje,daje do myślenia, przełamuje, wyznacza granice. Aczkolwiek
      nie wystarczy, że poruszy dany (ważny) temat i już to jest "ambitne". Ah no i oczywiście
      nie jest czystą komercją.

      Przykłady kina ambitnego.. dla mnie świetny przykład to rewelacyjny Kim Ki-duk i jego
      filmy.. min. "Wiosna, lato, jesień, zima i.. wiosna", "Pusty
      dom", "Łuk", "Oddech" , "Samarytanka"- filmy pełne symboliki, podwójnych znaczeń,
      świetnie zrealizowane, nie wszystko jest opowiedziane wprost, zmusza do myślenia i
      rozmyślań, poprostu rewelacja jak dla mnie. Może nie są proste w odbiorze, może jeśli nie
      posiadamy pełnej wiedzy musimy ją uzupełnić by dokładnie zrozumieć film ale warto bo to
      arcydzieła.

      Inny przykład.. nie wiem może "Złe Wychowanie", "Amores Perros"

      Ogólnie mówiąc.. trzeba najpierw zdefiniować czym jest kino ambitne.. bo oczywiście dla
      każdego to może być coś innego (wkoncu każdy ma inne "ambicje") aczkowleik nie
      nazywałabym ambitnym komercyjnych filmów, Avatarów, Slumdogów, CPBB itd. A jeśli
      już patrzycie na nagrody to patrzcie bardziej na te festiwalowe a nie typu Oscary, Złote
      Globy które nie mają z ambicją ani wiarygodnością nic wspólnego.

      PS. Sorry, że tak się rozpisałam..
      • heartbeats Re: ambitne kino. 04.02.10, 12:58
        My Blueberry Nights? oj nie, wolę inne filmy Wong Kar-Waia, np.
        Chungking Express
        o, widziałam niedawno na ale! kino Wiosna, lato, jesień, zima i.. wiosna
        - piękny film, muszę jeszcze raz go obejrzeć.
        • raspberrytears Re: ambitne kino. 04.02.10, 14:25
          Tak o ten mi chodzi. Jak dla mnie to w niektórych momentach był nudny, myślę, że ludzie którzy widzą tytuł, a w nim słowo miłość to myślą o KOMEDII ROMANTYCZNEJ. Z takim właśnie nastawieniem zabrałam się za oglądanie tego filmu. Po pięciu minutach przeciętny człowiek stwierdziłby, że to coś jest nudne. Ale mnie jednak coś ciągneło, miałam ochotę zobaczyć jakąś akcje, chciałam żeby coś zaczeło się dziać. Jednak czego można się spodziewać po historii paru dni jedenej zwykłej dziewczyny? No, ale mimo że filmu nie zaliczam do ulubionuch to i tak coś ciągnie mnie, żeby zobaczyć więcej filmów z Judem Law'em.
          • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 04.02.10, 16:08
            @raspberrytears Czy ja wiem czy od razu myśli się o komedii romantycznej..
            niekoniecznie.. choć zapewne wystarczy zobaczyć obsadę i reżysera i wiadomo czego
            mniej więcej się można spodziewać.. Cóż ja muszę to w niedalekiej przyszłości obejrzeć i
            resztę filmów Wong Kar-Wai'a

            @heartbeats jeśli podobał ci się "Wiosna, lato, jesień, zima i.. wiosna" to szczerze polecam
            resztę filmów Kim Ki duka.. no może byłabym ostrożna jeśli chodzi o te nowsze-
            czytaj "Time" i "Dream"- mają mieszane opinie u fanów Kim Ki-Duk'a.. jednym się bardzo
            podobają innym kompletnie nie.. Mnie osobiście dość średnio choć obejrzeć zawsze można.
            • raspberrytears Re: ambitne kino. 04.02.10, 16:30
              Od pewnego czasu mam ochotę na obejrzenie jakieś dobrej, niebanalnej komedii romantycznej. A czego tylko nie dotknę to kompletny szajs. Polecicie coś?
              • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 04.02.10, 17:03
                (500) days of Summer (500 dni miłości)- nietypowa, całkiem przyjemna
                i może już kompletnie nie typową "Castaway on the Moon"- poprostu rewelacja jak dla
                mnie, nawet moim rodzicom(tacie o dziwo?) się podobał.
                Dodatkowo może jeszcze francuski film "Miłość na żądanie" z Marion Cotillard i Guillaume
                Canet'em
                • raspberrytears Re: ambitne kino. 04.02.10, 19:42
                  skorzystam smile
                  • heartbeats Re: ambitne kino. 04.02.10, 21:00
                    @pluszbezpluszu : postaram się 'ogarnąć' jego inne filmy. bo jak na razie mam
                    plany co do obejrzenia wszystkich filmów wielbionego przeze mnie Larsa von
                    Triera, Akiego Kaurismäki oraz Jeana-Luca Godarda smile
                    • raspberrytears Re: ambitne kino. 04.02.10, 21:08
                      bardzo lubię zadawać pytania więc zadam wam kolejne.

                      Który polski film najbardziej wam się podoba?
                      • heartbeats Re: ambitne kino. 04.02.10, 21:32
                        no np. mi najbardziej podoba się Wojaczek w reżyserii Lecha Majewskiego.
                        mam straszną słabość do Rafała Wojaczka [jak i do innych 'kaskaderów
                        literatury], w dodatku Krzysztof Siwczyk wspaniale zagrał tego poetę.. film
                        czarno-biały, piękny, przejmujący.. ale i też ciężki w odbiorze.
                        o i jeszcze lubię Yesterday w reżyserii Radosława Piwowarskiego.
                        pamiętam, że jak byłam mała to razem go z mamą oglądałam, nawet jeśli nic z
                        niego nie zrozumiałam.. film piękny, nostalgiczny.. szkoda, że już takich filmów
                        się nie tworzy..
                      • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 04.02.10, 21:46
                        Szczerze mówiąc nie oglądam zbyt dużo polskich filmów.. bardziej amerykańskie,
                        francuskie i azjatyckie więc mam małe pole odniesienia.. ale
                        Z tych co sobie w tym momencie przypominam to najbardziej podobały mi się:
                        "Symetria" "Komornik" "Plac Zbawiciela" "Jak rozpętałem II WŚ" (moja ulubiona polska
                        komedia), Jasminum, Vinci, Francuski numer..
                        Lubie też polskie dokument dajmy na to "Dzieci z Leningradzkiego"-rewelacja, czy też
                        nominowany w tym roku do Oscara "Królik po berlińsku"
              • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 05.02.10, 11:02
                Ah i jeszcze co do komedii romantycznych- My little bride (Eorin shinbu)- dawno się tam
                nie śmiałam i My Sassy Girl- tylko oryginalna wersja bo amerykańska("Kłopoty z
                blondynką" czy cos takiego) jest skiepszczona
                • raspberrytears Re: ambitne kino. 05.02.10, 18:08
                  a mój ulubiony film polski to ... lubię Noce i dnie, ale to przez mamę, bo ona
                  jest wielką fanką takich filmów i ciągle jak byłam mała zmuszał mnie do ich
                  oglądania. Komornik, Mój Nikifor, polsko - rosyjską Małą Moskwę. Nie wiem, ale
                  do takich filmów zawsze mnie ciągnie. Jak rozpętałem II wojnę światową też
                  bardzo, bardzo lubię, oczywiście wg mnie już nic nie podrobi Samych swoich. No i
                  jeszcze takie inne, stare filmy.
                  Dodałabym jeszcze Katyń.
                  • heartbeats Re: ambitne kino. 05.02.10, 19:46
                    Księga Diny w reżyserii Ole Bornedala.
                    co to za film! brak mi normalnie słów, żeby go opisać. poetycki, te krajobrazy
                    [piękne!], wspaniała Marie Bonnevie w roli Diny, Christopher Eccleston jako Leo
                    Zhukovsky, Mads Mikkelsen w roli arcytrudnej, alkoholika, samobójcy..
                    na pewno jeszcze go nie raz obejrzę.
                    • raspberrytears Re: ambitne kino. 05.02.10, 21:04
                      Być może film o którym zaraz napiszę nie jest ambitny. Akcja: magiczna
                      Barcelona, w której się zakochałam. Uliczki, ogrody, domy. Wszystko kojarzy mi
                      się tylko z latem, za którym nie ubłagalnie czekam. Muzyka: nie da się jej
                      opisać. Czuję się inaczej gdy słucham pewnej piosenki. Obraz malarza, fotografie
                      jednej z głównych bohaterek. Miłość... nie wiem czy to można tak nazwać. No i
                      jej rola. Drugoplanowa, ale jednak chyba najlepsza w całym filmie.

                      Coś mnie naszło, żeby coś o tym filmie napisać. Ale być może nie jest ambitny.
                      • raspberrytears Re: ambitne kino. 07.02.10, 13:24
                        To wczoraj z ciekawości obejrzałam film An Education. Tak, myliłam się nie jest
                        to romansidło dla słit nastolatek. Chociaż początek taki właśnie mi się wydawał.
                        Carey Mulligan wczuła się w swoją rolę. Coś od początku nie kazało mi ufać
                        David'owi. Być może temat nie jest bardzo ciekawy, al eto wszystko fajnie
                        przedstawili, nigdy jeszcze nie spotkałam się z taką tematyką.

                        A ma jeszcze jedno pytanie. Czy tylko mi się wydaje, że Jenny jak miała założone
                        okulary, te wszystkie sukienki i zrobione koki przypominała Audrey Hepburn?
                        • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 07.02.10, 18:28
                          No tak bo ogólnie o ile się nie mylę to mniej więcej ten sam okres w modzie, aktorka ma
                          delikatną urodę więc nic dziwnego..

                          A czy temat nie ciekawy.. nie powiedziałabym. Może nie jest oryginalny tak samo jak film
                          ale dość ważny i ciekawy.
                          • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 07.02.10, 18:38
                            A ja wczoraj z kolei oglądałam "Everybody's flne" z DeNiro- i w sumie polecam.. nic
                            wybitnego, bez rewelacji, niektórym może się momentami dłużyć ale warto obejrzeć.

                            Również oglądałam "Sweet Rain" z Takeshi Kaneshiro(grał min. "Dom latających
                            sztyletów", "Trzy królestwa", nie zwykłam zachwycać się urodą aktorów ale Takeshi to
                            chyba jeden z najprzystojniejszych facetów stąpających po ziemi, pełen uroku, przyciąga,
                            ze aż wzroku podczas oglądania filmu nie mozna odwrócić) i muszę powiedzieć, że bardzo
                            przyjemny, godny polecenia.
                            • replaceable Re: ambitne kino. 07.02.10, 18:47
                              moim zdaniem od pewnego czasu ambitnych filmów jest coraz mniej.
                              Gdy oglądam starsze filmy jestem podekscytowana, te filmy mają ciekawą,
                              niepowtarzalną fabułę, gra aktorska jest świetna . A te nowe - kicha. Może
                              dlatego, że pomysły się kończą ? nie wiem.

                              Dużo zależy od aktorów. Ale tych prawdziwych, bo dzisiejsze nastolatki znają
                              Selene Gomez i Demi Lovato i to je uznają za aktorki, a nie wartościowych aktorów.
                              Polecam się z tym zapoznać na filmweb.pl
                              Ps. teraz bardziej opłaca się robić dobre seriale, i lepiej im to wychodzi. smile
                              • replaceable Re: ambitne kino. 07.02.10, 18:53
                                2012 jest dla mnie fajny pod względem efektów, chociaż nawet one mnie nie
                                zbajerowały.
                                Fabuła też banalna rodzina, koniec świata, katastrofa. I przypomina mi trochę
                                'Dzień Niepodległości'. Nie jest zły, ale mega ambitny to dla mnie nie jest.
                                Może ja jestem zbyt wymagająca, bo za dużo już widziałam.

                                • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 07.02.10, 19:02
                                  Przypomina bo reżyserem i scenarzystą "2012" jest Roland Emmerich który również był
                                  reżyserem i scenarzystą "Dnia niepodległości" więc zapewne pomysły się skończyły.
                              • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 07.02.10, 18:59
                                czy mniej? Niekoniecznie... poprostu więcej produkuje się komercji i w zyciu codziennym
                                faktycznie ona jest bardziej zauważalna ale jesli glebiej pogrzebiemy spokojnie znajdziemy
                                mnostwo bardziej wartościowych filmów.
                                Co do nastolalatek to fakt.. momentami chce mi się w głowę palnąć takie farmazony
                                wygadują.. Ba kiedyś przecxzytałam taką opinie na filmweb'ie, że DeNiro czy tam Pacino
                                (pomijając fakt, że jeśli już kolaża tych panów to ledwie z produkcji takich jak "poznaj
                                mojego tatę") "powinni zrobić miejsce nowym młodym takim jak Miley Cyrus bo są już
                                starzy." Ale co zrobic to również chyba skutek komercjalizacji wszystkiego co nas otacza.
                                A co do seriali to ja osbiście wcale nad tym nie ubolewam- niektóre seriale to naprawde
                                rewelacja i miło sobie obejrzeć tak odcinek czy dwa danego serialu wieczorkiem przed
                                snem. A że są coraz to lepsze, coraz to bardziej dopracowane, coraz to lepiej realizwoane
                                (aktorstwo itd) to bardzo się cieszę.
    • lauren__ Re: ambitne kino. 07.02.10, 18:44
      Z tych nowszych :
      Avatar, 2012, Zielona mila itp.
      Z tych starszych:
      Słomiant wdowiec, Śniadanie u Tiffaniego, Buntownik bez powodu, Dirty Dancing, Titanic
      • raspberrytears Re: ambitne kino. 07.02.10, 19:17
        JA osobiście nie przepadam za Dirty Dancing ani za tym gatunkiem filmowym.
        Trudno jest chyba zrobić ambitny musical czy film o tańcu.
        Dirty Dancing... Lato, wakacje, miłość. Coś po za tym oprócz śpiewu, tańca?
        To już lepiej oglądał mi się Dirty Dancing 2.

        Avatar ciągle piszę w kółko to samo o nim. O czym to właściwie opowiada? O
        przerośniętych, gołych, niebieskich stworzeniach? O wiele bardziej wolę Titanic'a.
        2012 - spodziewałam się czegoś innego.

        Słomiany wdowiec, Śniadanie u Tiffaniego, lubię, lubię i jeszcze raz lubię.

    • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 08.02.10, 16:52
      Właśnie obejrzałam "Marathon"- rewelacja, bardzo bardzo polecam bo naprawde warto...
      Przepiękny film, rewelacyjna gra aktorska, ważny temat..
      • raspberrytears Re: ambitne kino. 08.02.10, 18:03
        a ja właśnie męczyłam się z lekcjami. Zamiast tego wolałabym też zobaczyć jakiś
        film sad
        • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 08.02.10, 18:14
          Ja jestem uzależniona od oglądania filmów (dwa dziennie to minimum) więc muszę
          oglądaćbig_grin Nauka idzie w odstawkę na zasadzie "a za godzine(...) jeszcze troche(...) a to już
          jutro zaczne się uczyć(...) dobra to od wtorku") i tak mi leci, a sterta książek czeka.. Cierpie
          chyba na jakich chroniczny brak koncentracjibig_grin a potem się stresuje, że nie umiem... a
          trudno raz się żyje..
          • raspberrytears Re: ambitne kino. 08.02.10, 18:50
            smile a ja tu się męczyłam z mat.
            ostatnio jakikolwiek film to widziałąm w weekend.
            Była sobie dziewczyna.
            • raspberrytears Re: ambitne kino. 12.02.10, 17:35
              halllo, jest tam ktoś?

              No i znowu zbliżają się walentynki i milion komedii romantycznych.
              • raspberrytears Re: ambitne kino. 13.02.10, 13:28
                no i z tego powodu rezerwowałam przed chwilą swpoej mamie bilety na Randkę w
                ciemno. Pewnie jedna, wielka masakra, ale nie wiem, bo nawet nie widziałam.
                • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 14.02.10, 19:17
                  raczej szmira.. tak coś czuje
                  • raspberrytears Re: ambitne kino. 14.02.10, 21:15
                    no i jeszcze przez to, że dzisiaj są walentynki namówiła się na obejrzenie
                    miłość na wybiegu. Czy fabuła wszystkich komedii romantycznych musi być taka
                    przewidywalna? Czy zawsze jest tak poznają się, na początku się nie lubią,
                    później jest wielka miłość, ale jest ten trzeci lub ta trzecia, później się
                    kłócą, rozstają i w brawurowy sposób wracają do siebie. A bohaterowie to zawsze
                    tacy idealni, piękni ludzie.
                    • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 14.02.10, 22:25
                      Oj nie wszystkich(widziałam kilka mniej schematycznych perełekk) ale wiekszosci niestety..
                      • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 15.02.10, 22:40
                        A pro po nieschematycznych komedii romantycznych- dzisiaj oglądałam "Almost
                        Love"(Cheongchun-manhwa) - troche inna, całkiem przyjemna i zabawna.. zakończenie
                        lekko przewidywalne ale której komedii romantycznej nie jest?
    • theblackone. Re: ambitne kino. 14.02.10, 21:55
      Amelia. Mój ukochany film, którego nikt nie rozumie.
      I Woody Allen jest fajny. To taka ambitność w antyambitności, coś w stylu piosenki Hanny
      Montany w wykonaniu zespołu alternatywnego. Taka mieszanka.
      • theblackone. Re: ambitne kino. 14.02.10, 21:58
        I TIM BURTON.
        Nie wiem, jak mogłam o nim zapomnieć. Czysta niesamowitość.
        • poconacokomuto Ciekawy przeypadek Benjamina Button'a ! 14.02.10, 22:34
          Wg mnie jest to przewspaniały film! Nie żaluję tych 2,5h oglądania. Warty obejrzenia ;D
          • poconacokomuto Spacer w chmurach 14.02.10, 22:35
            Film leciał dziś na polsacie ok. 13. Oglądałam go kiedyś, ale spodobał mi się. nie wiem czemu, ze względu na Keane Reeves? ;PP Polecam!
            • bouche2 Re: Spacer w chmurach 14.02.10, 22:45
              ja jestem pod wpływem 'Pokuty' w tym momencie, jest cudowna. chyba dlatego, że
              kocham Keirę.
              'Rewers' strasznie mi się podobał, nie dziwię się, że został tak nagrodzony na
              FPFF w Gdyni
              :3 Poezja, słucham : D
              • raspberrytears Re: Spacer w chmurach 15.02.10, 21:13
                spacer w chmurach- przerwała mi babcia, ale podobała mi się ta cała sceneria...
                • replaceable Re: Spacer w chmurach 15.02.10, 22:02
                  O Jezu.
                  Ja uwielbiam Tima Burtona serce
                  ale kurcze, widziałam już tyle filmów, że często zapominam te świetne.
                  • margaryna Re: Spacer w chmurach 16.02.10, 00:45
                    cześć. przyłączę się, jeśli można ;p
                    fajnie, że pomyślałyście o takim wątku, czasami umieram z nudów, a tak
                    przynajmniej sobie zajrzę czasem i obejrze któryś z proponowanych wcześniej,
                    których jeszcze nie widziałam.

                    w większości lubie te, które już były wcześniej wymieniane.
                    zielona mila - bardzo fajny, ale bez jakiś tam wielkich fascynacji, jak dla mnie
                    ma taką 'otoczkę'
                    tytanic- wiem, aż wstyd się przyznać ale jestem chyba ostatnim człowiekiem na
                    świecie, który tego nie widział, tzn widziałam ale nie w całości ;d ale jak
                    byłam mała puszczali zawsze w nocy, rodzice nie pozwalali obejrzeć, później była
                    gadka typu 'ile razy to mogą puszczać?' i też nie oglądałam, teraz nie mam ochoty ;d
                    amelia mnie urzekła, a nawet leciała chyba jakoś ostatanio w tv

                    nie pamiętam już o czym była jeszcze mowa..;/
                    a co do moich faworytów to bardzo lubie:
                    oczywiscie Foresta Gumpa, American Beauty jest swietny, Szosty Zmysl, Kod
                    Merkury niczego sobie, Kobieta w Błekitnej Wodzie - czarujący film, śmiejcie
                    się, ale Mała Księżniczka^^, Narodziny Obłedu, Requiem dla Snu, Przerwana Lekcja
                    Muzyki, Ucieczka w Milczenie nawet nawet.. nie pamiętam, jakos nic nie
                    przychodzi mi do głowy, swojego czasu oglądałam naprawdę bardzo dużo, teraz
                    niestety coraz rzadziej.

                    Starsznie mnie zdzwiliło ze nikt wczesniej nie wspomnial o Pięknym Umyśle.
                    zdecydowanie jeden z moich naaaaaaaj naaaaj. uwielbiam go, wgle od niego się
                    wzieła moje fascynacja schizofrenią. jest obłędny. po obejrzeniu siedziałam
                    kilka minut i tępo wpatrywałąm się w ekran, normalnie wgniótł mnie w fotel. na
                    pewno ktoś słyszał, oglądał... co o nim sądzicie, podobał się wam czy wręcz
                    przeciwnie?
                    • raspberrytears Re: Spacer w chmurach 16.02.10, 15:49
                      no jasne, że możesz się przyłączyć.

                      Sobie właśnie przed chwilą obejrzałam zwiastun kwiat pustyni. I osobiści jestem
                      ciekawa w jaki sposób przedstawią tę historię. Temat jest naprawdę ciekawy, ale
                      boję się, że zrobili to pod publicznosć mniej wymagającą.
    • zozola Re: ambitne kino. 16.02.10, 16:14
      No to ambitnych to przedewszystkim klasyk kryminału,czyli "Psychoza" A.Hitchcock'a,Woody
      Allen ma ciekawe filmy.Oczywiście wszystkie filmy Fellini'ego.Z nowszych,bo te są strasznie
      staretongue_out,to Forrest Gump,Szeregowiec Ryan,a jeśli chodzi o muzykę w filmach,to proponuje
      Sherlock'a Holmes'a Guy'a Ritchego,świetna muzyka!
      • raspberrytears Re: ambitne kino. 16.02.10, 17:22
        co do Allena, jego filmy są ciekawe i bardzo oryginalne, ale nie każdemu się
        podobają.
        • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 16.02.10, 18:07
          Ja np osobiście jego i jego filmów nie trawie... Kompletnie nie rozumiem zachwytów nad
          jego twórczością... jak i jego ostatnią "muzą" Johansson..
          • theblackone. Re: ambitne kino. 16.02.10, 19:53
            Bo tak jak powiedziałam, jest jak piosenka Hanny Montany w wykonaniu alternatywnego
            zespołu - wykonany fajnie brzmi fajnie, chociaż to zależy, jak na to patrzysz - jeśli zauważasz
            tylko beznadziejny tekst Hanny Montany i płytką melodię, nie zauważając, że dodano
            niesamowite solo i ciekawy wokal, nigdy ci się nie spodoba.
            Ale rzeczywiście, tak na poważnie go polubiłam kiedy dowiedziałam się, że, tak jak ja, gra na
            klarnecie. I, tak jak ja, jest reżyserem. :]
            • raspberrytears Re: ambitne kino. 16.02.10, 20:33
              hm, ciekawe. Osobiście z twórczością Allena zapoznałam się niedawno. Tak ja też nie wiem
              co jest takiego w tej Scarlet, osobiście mi się nie podoba. Co innego Penelope Cruz,
              wystąpiła w Vicky, Cristina, Barcelona. Jej
              bohaterka byłą bardzo ciekawa. Sama według mnie zasłużyłą na tego oscara. Ale
              kompletnie nie rozumiem jej nominacji za Nine. Ujdzie w tłumie, o wiele bardziej podobałą
              mi ię tam Marion Cotilard, czy JUdi Dench no i znowu pytam się co jest takiego w Nicole
              Kidman? To może na razie zostawmy tego Allena w spokoju. Poczekam na jego nowe
              filmy.


              Co by tu napisać. Widziałam może ktoś z was, a na koniec przychodzą goście, czy coś w
              tym stylu ?
              • raspberrytears Re: ambitne kino. 22.02.10, 20:05
                jestesm zdziwiona, że kotek napisał coś o nagrodach BAFTA, ale pewnie gdyby Stewart nie
                dostałą nagrody, takiego tematu by nie było. Zagadzacie się z tymi nagrodami? Osobiście
                cieszę się, że Avatar nie zdobył wszystkich statuetek.
                • raspberrytears Re: ambitne kino. 02.03.10, 21:12
                  hej, hej ho
                  jest tu ktoś.
                  wybieram się na W chmurach. Warto?
                  • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 04.03.10, 12:10
                    eee.. w sumie to warto.. Dla mnie troche przeceniany( w tym rola Clooney'a- za co
                    nominacja do Oscara to ja kompletnie nie wiem), żadna rewelacja ale obejrzeć warto.
                    • raspberrytears Re: ambitne kino. oscary 08.03.10, 15:18
                      oscary i po oscarach.
                      I jak, co sądzicie?
                      Bo jak dla mnie to wielkie rozczarowanie. A akademia schodzi na psy.
                      • theblackone. Re: ambitne kino. oscary 11.03.10, 15:05
                        Zgadzam się. Beznadziejne nominacje, jeszcze bardziej beznadziejne osoby dostały Oscary.
                        I BTW, jestem zła, że Kathryn Bigelow dostała Oscara, to ja chciałam być pierwszą kobietą,
                        która dostała Oscara za reżyserię. Teraz postaram się być pierwszą niepełnoletnią. (To był
                        żart, jakby ktoś nie załapał, chociaż rzeczywiście chcę w przyszłości zostać reżyserką.)
    • playtime Re: ambitne kino. 11.03.10, 17:46
      Przepraszam ale nie mam czasu na czytanie całego wątku więc po prostu spytam- czy
      ktoś z Was oglądał "Burning plain"? Jeśli miałyście/liście okazję to chciałabym poznać
      Wasze opinie. Moim zdaniem jest wyjątkowy, nieco pogmatwany, trudny w interpretacji
      ale dzięki temu interesujący...no i bardzo wzruszający.
      • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 11.03.10, 20:24
        Obejrzałam ze względu na Charlize Theron i szczerze mówiąc znudził mnie
        • playtime Re: ambitne kino. 12.03.10, 15:44
          Dlaczego "znudził"? Moim zdaniem akcja jest nieziemska...Mnie zdecydowanie trzymał w
          napieciu...Czytałaś może "Lektora",jeśli nie lekturę to film o tym samym tytule?
          Co z "Burning plain" jest Twoim zdaniem nie tak?
          • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 12.03.10, 16:58
            Tzn. widziałam go już jakiś czas temu więc dokładnie co mi się nie podobało nie jestem w
            stanie powiedzieć.. Z tego co pamiętam to nie tyle mnie znudził co bardziej wymęczył..
            Momentami bardzo się "ślimaczył", film ogólnie dość przewidywalny, troche za długi.
            Nie jest jakiś znowu tragiczny ale naprawdę w porównaniu z innymi filmami Arriagi takimi
            jak rewelacyjne Amores Perros, 21 gram czy nawet Babel które są w podobnym klimacie
            to wypada dość blado i słabo. Ogólnie dałabym ocenę 6/10.

            Co do Lektora.. nie czytałam ale oglądałam (o ile chodzi ci o tego z Winslet i Fiennes'em).
            Również mnie jakoś nie zachwycił, po tylu zachwytach spodziewałam się czegoś
            zdecydowanie lepszego.
            • playtime Re: ambitne kino. 12.03.10, 19:51
              Tak o TEGO Lektora mi chodzi- moim zdaniem-rewelacja ale może tylko moim, być może
              dlatego,że zaczęłam od lektury po czym skupiłam sie na ekranizacji...Nie narzucam nikomu
              mojego filmowego gustu. Pozdrawiam.
              • dio223 Re: ambitne kino. 12.03.10, 20:20
                kurcze.! tak się napaliłam na przeczytanie "Lektora", ale nie mam kasy żeby
                kupic a w bibliotece niestety nie ma crying filmu też nigdzie nie mogę dostać i
                jestem załamana! playtime albo cię przeoczyłam albo dawno cię na forum nie było.
                stęskniłam się za twoimi wypowiedziami i wątkami, na których zawsze się
                rozpisuję. ;*
                • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 12.03.10, 22:20
                  Jeśli lubisz czytać na kompie (ja osobiście nie cierpię) to 90% gdzieś można znaleźć
                  ebook'a...
                • playtime Re: dio223 12.03.10, 22:25
                  Tak, ja też baaardzo...świetnie mi się z Tobą ploci...Lektora ściągnij z chomikuj lub tak jak
                  radzi pluszbezpluszu e-booka poszukaj. Pogadamy o Lektorze w wolnej chwili na Naszej
                  Twórczości. Niedzielę mam free.
        • alyson96 Re: ambitne kino. 12.03.10, 15:54
          Dla mnie Najlepszym filmem jest . ` Ciekawy Przypadek Benjamina Buttona ` .
          Bardzo fajne też są ; ` Parnassus , Włamanie na śniadanie , Pamiętnik , Wywiad z
          Wampirem i Doskonały świat . `
          ; d
          • ne.gra < 3 12.03.10, 22:33
            Strasznie lubię odkrywać nowe filmy, nowych reżyserów i scenarzystów... Nie wiem jak bardzo ambitni są Ci, których wielbię ale są to: Kusturica, Almodóvar, Allen, Burton, Forman, Bergman, Fellini, Tarantino i Kubrick. Ostatnio zagłębiam się w Szwecję, szwedzką muzykę i ogólnie Skandynawię, więc może niedługo dorzucę coś nowego smile
    • kasiulec tu wchodzic!!!!!!!! 12.03.10, 22:34
      Dziwny Przypadek Benjamina Buttona, Forest Gump , Gladiator, Nostalgia Anioła ,
      Troja , Tajemnica Brook Back Mountain , Wywiad z Wampirem ,Iluzjonista.
      kisskisskiss
      • bouche2 Re: tu wchodzic!!!!!!!! 12.03.10, 22:39
        iluzjonista jest fantastyczny c(:
        • raspberrytears Re: Forrest Gump. 13.03.10, 11:58
          więc rozpocznę, być może według niektórych ludzi kontrowersyjną dyskusję.
          a mianowicie co jest takiego niezwykłego w Forreście Gumpie?
          Obejrzałam raz i to nie do końca. Jedyne co mi się podobało to rola Toma Hanksa
          i tu słusznie przyznano jemu oscara. A po za tym? Pytam się co? momentami
          historia za długa. Jakoś się nie mogę do tego przekonać. Być może muszę zobaczyć
          jeszcze raz. Ale jak na razie zdania nie zmienię. Za dużo ludzi go chwali.
          • bouche2 Re: Forrest Gump. 13.03.10, 12:44
            Już myślałam, że znowu będzie dyskusja, jaki to on fantastyczny, genialny i
            najlepszy pod słońcem.
            To znaczy to jest dobry film i poleciłabym go w kategorii: ambitne, ale nie to,
            żeby się od razu tak podniecać. tak samo cytat 'życie jest jak pudełko
            czekoladek... [dalej każdy zna]" jest dla mnie tak dziwny, prosty i
            przereklamowany, że aż nie mogę ;o
            i tez myślę, że Tom Hanks dobrze zagrał i gdybym miała do wyboru obejrzenia w
            tym momencie 'Forresta Gumpa' i jakiegoś nowego, nawet z trochę gorszymi
            recenzjami, nie tak popularnego i np. filmu gorszego reżysera to wybrałabym ten
            drugi. a takie superhiperfilmy mogłabym oglądać po 15 razy c(:
            dla mnie to jest podobnie, jak z Avatarem lub Titaniciem. Porzygać się można
            • pluszbezpluszu Re: Forrest Gump. 13.03.10, 13:17
              Tzn. fakt może "Forrest Gump" może nie jest filmem na kilka razy.. ale mimo to jest
              jednym z tych które trzeba zobaczyć. Dla mnie osobiście jest jednym z najlepszych filmów
              JEŚLI chodzi o całą resztę podobnych do niego. Fakt faktem gdybym miała wymienić
              tylko kilka ulubionych filmów-jego zapewne bym pomineła.
              Co w nim takiego jest? Historia przedewszystkim.. nieprzeciętna historia o nieprzeciętnym
              człowieku która niesie pewnego rodzaju przesłanie. Świetna gra aktorska, zdjęcia. Jest
              ważny, ciepły, wzruszający, uroczy.
              Może i jest przez wielu zbytnio wychwalany pod niebiosa ale nie porównywałabym akurat
              tego z przereklamowaniem Titanic'a czy też Avatar'a. One są baaardzo
              wysokobudżetowymi filmami o średniej jakości/treści na których promocje wydano grube
              pieniądze (na Avatara podobno prawie tyle ile miał budżet) i w gruncie rzeczy dzieki temu
              je wymieniają w "najlepszych" (zupełnie nie wiem czemu). Już bardziej coś jak Ojciec
              Chrzestny- który dla mnie podobnie jak Forrest- film bardzo dobry ale najlepszym jak to
              niektórzy robią bym nie nazwała.
              • bouche2 Re: Forrest Gump. 13.03.10, 14:03
                absolutnie nie chcę porównywać avatara i titanica do forresta gumpa i może to
                źle zabrzmiało, ale tutaj na kotku te filmy są traktowane podobnie. bo ludzie
                obejrzeli tylko to i tylko te filmy potrafią podać jako ambitne. a avatar, jak
                już wiemy, ambicją nie grzeszy c(:
                • pluszbezpluszu Re: Forrest Gump. 13.03.10, 14:28
                  Tak wiem.. nie chodziło mi o porównanie samych filmów tylko bardziej o
                  ich "przereklamowania" czytaj nieproporcjonalnego wielbienia ich w stosunku do
                  faktycznej ich jakości.
                  A co do wymienianych filmów przez niektórych to się zgadzam... niektórzy w
                  ogóle "ambitny film" utożsamiają z "filmem który nie jest komedia", a już wymienianie
                  takiej komerchy jak Titanic czy Avatar to jakieś zupełnie nieporozumienie.. tylko
                  Transformersów brakuje..
    • chocolate_alice Re: ambitne kino. 13.03.10, 12:23
      Hmm, dużo tegowink Myślę, że Anioły i demony, bo cały czas trzyma w napięciu i nie
      wiadomo co się stanie, w ostatniej chwili zwroty akcji itp. Mimo, że fabuła jest
      kontrowersyjna i się z nią nie zgadzam to film był świetnywink
      Wrogowie publiczni - Główny bohater jest i zły i dobry,
      ciężko opowiedzieć się po którejś ze stron. Świetnie przedstawione są tamte czasy i
      charakter gościa. ;D
      Titanic - wyciskacz łez, prawda, ale za to opowiada prawdziwą historię,
      walkę o przetrwanie. Sceny tonięcia są mistrzowskie.
      Co do produkcji Disneya, to też uważam, że są za bardzo cukierkowe,
      chociaż na poprawę humoru mogą być.
      Piratów z Karaibów oglądałam tylko drugą część,
      ale jak dla mnie zbyt brutalne i obrzydliwe. xD
      Myślę,że ambitna jest również Saga Zmierzchu, bo przedstawione są rozterki zwykłej
      nastolatki, w dodatku zakochanej w kimś niebezpiecznym.wink No i ten wybór między
      miłością a rozsądkiem... Gdyby ten Edward był jakimś przestępcą, kimś, pasującym
      do 'naszego' świata to pewnie ten film dostałby jakąś nagrodę. Uważam, że to
      niesprawiedliwe, żeby nagrody dostawały tylko filmy dokumentalneuncertain Chociaż Avatar
      dostał, może przełamie to. Bo W kinach jest wiele np. genialnych komedii romantycznych,
      które też mają przesłanie, a są ignorowane.
      To chyba tyle, Avatara niestety nie oglądałam;/
      • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 13.03.10, 13:33
        a)Titanic nie przedsatwia prawdziwej historii...(tzn fakt zatonięcie statku to prawda ale nic
        pozatym)
        b)"Zmierzch" nie ma nic wspólnego z ambicja (zresztą tak jak Titanic czy Anioły i Demony)
        to komercyjna papka która nakręca sprzedaż popcornu w kinach... I wątpie czy to, że film
        jest o wampirach w jakikolwiek sposób na nagradzanie bądz też nie nagradzanie- patrz
        chociażby na "Pozwól mi wejść" 59 nagród i 18 nominacji na przeróżnych galach i
        festiwalach, albo "Pragnienie" Park'a- nominowany do złotej palmy w Cannes gdzie zresztą
        Park znobył za nioego nagrodę jury- oba te filmy opowiadają o wampirach.
        c) od kąd to filmy dokumentalne dostają nagrody?big_grin(oczywiście nie w swojej kategorii)
        Avatar nic nie przełamał i nie ma nic do przełamywania...
        • raspberrytears Re: ambitne kino. 13.03.10, 22:35
          A co do Gumpa, odrzuca mnie to, że za dużo ludzi o nim mówi.
          Co do filmów mam ochotę zobaczyć Pana Ibrahima i kwiaty koranu, dlatego najpierw
          przeczytałam książkę. Chcę mieć porównanie. Widział ktoś, czytał ktoś?
          • raspberrytears Re: ambitne kino. 18.03.10, 21:08
            czyli nikt nie widział, nikt nie słyszał?

            • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 19.03.10, 09:06
              JA szczerze mówiąc nie za bardzo..
    • gienia.powraca Re: ambitne kino. 19.03.10, 10:04
      hanna Monatana The movie mnie poruszyła , HSM 3 - końcówka mnie niesamowicie
      wzruszyła . Camp Rock to piękna historia o spełnianiu marzeń , Program Ochrony
      księzniczek dostarczył mi wielu wrażnień .
      To jest wielkie , ambitne kino dla ludzi inteligentych i wniebowziętych .
      kwiatkwiatkwiat
      • heartbeats Re: ambitne kino. 07.04.10, 22:15
        O MÓJ BOŻE.
        Bin jip [czy też Pusty dom w polskim tłumaczeniu] jest przepiękny~~~!!! przez
        cały czas siedziałam zaczarowana i zapłakana.
        potrzebuję więcej takich filmów.
        [co jak co, ale mnie ten milczący bohater uwiódł... ta cisza była przecudowna]

        i tak ostatnio oglądałam też Okuribito w reżyserii Yōjirō Takity - chyba tylko
        Japończycy i Skandynawowie mogą w taki sposób mówić o śmierci.. podoba mi się to.
        oglądałam też Tokyo sonata w reż. Kiyoshi Kurosawy - film piękny, ciepły, pełen
        uroku.. takich filmów właśnie mi trzeba.
        • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 08.04.10, 09:49
          Ja do "Okuribito" przymierzam się już od jakiegoś czasu i zabrać się nie mogę

          "i]Bin jip[/i] [czy też Pusty dom w polskim tłumaczeniu] jest przepiękny
          > ~~~!!! przez
          > cały czas siedziałam zaczarowana i zapłakana.
          > potrzebuję więcej takich filmów"

          W takim razie polecam resztę filmów Kim Ki-duk'a (choć ostrożnie z Time i Dream)- dla
          mnie ten człowiek to rewelacja...
    • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 04.05.10, 18:58
      Oglądaliście coś ostatnio dobrego polecenia? Bo ja szczerzę to zagłębiłam się w dramach
      doszczętnie się odmóżdżając(ale mimo wszystko polecam) i z przyjemnością bym coś
      bardziej ambitnego obejrzała...
    • light Re: ambitne kino. 04.05.10, 19:09
      Hmm... Ostatnio zasmakowałam w dziełach Tarantino.
      Szczególnie przypadły mi do gustu Pulp Fiction i Kill Bill, czyli te
      najsłynniejsze moim zdaniem.
      W Pulpie najcenniejsze są dialogi, czasami są tak zaskakujące i prawdziwe, że
      szczena opada, a czasami można płakać ze śmiechu. I oczywiście, ta obsada zwala
      z nóg.
      Kill Bill jest brutalny, to prawda, ale sceny walki zapierają dech w piersiach!

      Teraz mam zamiar zabrać się za 'Od zmierzchu do świtu', gdzie scenariusz pisał
      również Tarantino.
      • heartbeats Re: ambitne kino. 05.05.10, 13:21
        dzisiaj czeka mnie wieczór z Okuribito na Canal + Film : D
        • heartbeats Re: ambitne kino. 08.05.10, 14:01
          post pod postem ale co tam.
          właśnie skończyłam oglądać film Aruitemo, aruitemo (A my idziemy) w reż. Hirokazu
          Koreedy.
          Film piękny, gorzko-słodki opowiadający o zwyczajnej rodzinie. Ale przez to piękny.
          Obejrzałam go chyba dlatego, że skusiła mnie jego zapowiedź.
          Poza tym, lubię Hiroshiego Abe [gra główną rolę]. No i ten mały Shohei Tanaka [w roli
          Atsushiego] *_____* ~ jeśli kiedyś będę mieć dziecko to musi wyglądać jak on.
          • heartbeats Re: ambitne kino. 28.05.10, 12:31
            i znowu ja.
            po raz milionowy oglądałam Okuribito w reż. Yojiro Takity.
            ten film zawsze mnie wpędzi w taki melancholijny nastrój (głównie za sprawą muzyki
            autorstwa Joe Hisaishi), poza tym, kocham wiolonczelę.
            i w sumie nie dziwię się, dlaczego ten film dostał Oscara w 2008 roku ~~ to naprawdę
            przepiękny film, pięknie opowiedziany z pięknymi plenerami i muzyką..
            • pluszbezpluszu Re: ambitne kino. 28.05.10, 13:38
              Nie no muszę to wkońcu obejrzeć... skończę "Oasis"(nie wiem czy był tutaj już polecany) i
              wezmę się za to Okuribito... co prawda miałam oglądać Antique Bakery ale to może
              poczekać...
    • gucik13 ambitne kino. 28.05.10, 13:51
      Forrest Gump . najlepszy film świata . wcale nie przesadzam .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka