Jutro na kółku biologiczno-fizycznym
robimy taką jakby rozprawę sądową.
Jedna grupa oskarża bakterie o coś a druga
musi je jakoś obronić. Ja właśnie je obraniam.
Może wiecie w czym bakterie nam pomagają?
Jak można udowodnić, że jednak takie złe nie są?
Z góry dzięki za odpowiedź